Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

Wakacje jesienią? Gdzie jechać by było ciepło i tanio?

Wakacje jesienią

Wakacje jesienią – gdzie jechać? Gdzie jest ciepło?

Jest mi szalenie miło, że tak chętnie korzystacie z moich rekomendacji. Tylko we wrześniu dostałam prywatne wiadomości od dziewczyny, która w stolicy Malezji – Kuala Lumpur spała w mieszkaniu z basenem na dachu, o którym wspomniałam ledwie w jednym miejscu  (12 euro za dobę, serio!), od pary, która pod wpływem mojego bloga wybrała się właśnie na Cypr i od 23(!) osób, które z mojego polecenia odwiedziły Lwów, jadły w tych knajpach co ja, spały w tym samym mieszkaniu albo wypiły za mnie w “pijanej wiśni”! A to sam wrzesień! 🙂 W związku ze wzrostem liczby zapytań o to, gdzie pojechać na wakacje w październiku, listopadzie i grudniu, spieszę z moją bardzo subiektywną odpowiedzią na to pytanie oraz garścią porad :).

Wakacje jesienią potrafią być szalenie satysfakcjonujące.
Wakacje jesienią – Zalety:
💕 Ceny – jesienią ceny w wielu miejscach spadają. Mówię tu zarówno o lotach jak i hotelach
💕 Mniejszy tłok – plaża, główne atrakcje turystyczne, dobre knajpy pozbawione są ciągnących się kolejek oraz dzikich tłumów, co pozwala efektywniej wykorzystać czas, spokojnie rozłożyć się z kocykiem lub zjeść posiłek bez oczekiwania na wolny stolik
💕 Większa radość z pogody – przedłużenie lata lub przerwa od jesieni to bardzo kusząca opcja, jeśli lubimy poleniuchować na plaży – jesień jest dla nas. Również zwiedzanie jesienią może być bardzo przyjemne, ponieważ nie męczy nas żar lejący się z nieba. Wygoda jeśli chodzi o zwiedzanie Rzymu czy Barcelony

Wakacje jesienią:
Wady:
💕 Szybciej robi się ciemno – krótszy dzień jest bardzo odczuwalny, szczególnie w miejscach bez atrakcji turystycznych, nastawionych na wypoczynek. Gdy na plaży robi się ciemno, zostaje imprezowanie

💕 Chłodne wieczory, mniej lotów i połączeń w wiele miejsc

Mimo wszystko – wakacje jesienią to genialna sprawa, polecam z całego serduszka.

Wszystkie moje propozycje są bardzo budżetowe. Weźcie pod uwagę, że to moje osobiste kryteria. Lubię znaleźć złoty środek między komfortem a opcją ekonomiczną. Spać wolę w łóżku niż pod namiotem, plecak i autostop to nie do końca moje klimaty, ale chylę czoła wobec osób preferujących taki styl podróżowania i wiele takich znam. Moja życiowa dewiza to pozwól innym żyć tak jak chcą. Bez hejtu, bez osądzania, bez “bo ja wiem lepiej”. Każdy z nas jest inny i to jest w ludziach piękne. Wspaniale, że lubisz zwiedzać kościoły, szanuję. Ale ja nie lubię, więc zanim napiszesz “jesteś pustą dzidą, nie rozumiem jak można jechać taki kawał świata i nie podziwiać fresków oraz misternych bla bla bla”, idź się kochać i nie wracaj 😘.
Co lubię:
Ciepełko, miłych ludzi, dobre ceny, pyszne jedzenie
Moje wakacje jesienią
1. Malta we wrześniu
Wakacje jesienią
Wakacje jesienią
Byłam tam na 5 dni, dokładnie rok temu pod koniec września. Tak, opalałam się i kąpałam❤ Woda była ciepła. W sam raz na wakacje jesienią! 🙂
Malta jest malutka i bardzo dobrze skomunikowana, na lotnisku kupujemy za 21 euro kartę “miejską”/ “wyspiarską” i mamy komunikację publiczną przez 7 dni bez limitu. 
Można się opalać, plaże są piękne. Na Maltę leci się niecałe 3 godziny,  można upolować loty już za 239 zł w dwie strony (znalezienie zajęło mi 3 sekund, mogą być lepsze oferty), nocleg przy plaży znajdziemy, nocleg tuż przy plaży ze śniadaniem(!)  spokojnie za 80 zł/os. a można obniżyć to o dodatkowe 100 zł (kilka wypasionych rabatów na końcu tego tekstu :*). Da się też taniej, spokojnie! 
Moje odczucia –
Dość szybko robiło się ciemno, przez co nie warto leniuchować do 10tej, bo dzień przecieknie przez palce. Malta jest maleńka, 4 dni w zupełności wystarczą na odpoczynek i poznanie jej uroków. Warto polować na okazyjne city-break by zasilić swoje wewnętrzne baterie słoneczne.
Dla mnie rozczarowaniem była kuchnia, ale to moje preferencje 😉
Garść praktycznych informacji wraz z cenami z zeszłego roku:

Jak tanio zorganizować wypad na Maltę, ile brać pieniędzy, co robić

Pogoda ma Malcie we wrześniu:
Przykładowe daty z zeszłego roku i temperatury (wszystkie  piątki miesiąca)
– 27, 24, 31, 24, 25 stopni
Pogoda na Malcie w październiku
Przykładowe daty z zeszłego roku i temperatury (wszystkie  piątki miesiąca)
23,25,24,22 stopnie
Pogoda na Malcie w listopadzie
Przykładowe daty z zeszłego roku i temperatury (wszystkie  piątki miesiąca)
21,21,21,20,18 stopni
Pogoda na Malcie w grudniu

Przykładowe daty z zeszłego roku i temperatury (wszystkie  piątki miesiąca)
Dla kolejnych destynacji pokażę zrzut z prognozy pogody i nauczę Was to sprawdzać 🙂
2. Wakacje jesienią -Cypr w październiku

Wakacje jesienią
Wakacje jesienią
 Byłam tam w listopadzie i tak – kąpałam się w ciepłej (!) wodzie, głaskałam niezliczone koty zamieszkujące wyspę i zajadałam się pysznym jedzeniem…
Ok, może nie owocami morza, ale sporo tam miejsc z kuchnią libańską i mój brzuszek był zadowolony 😉 
Właśnie znalazłam na listopad loty za niecałe 170 PLN w dwie strony i zadrżała mi rączka 😮
Wakacje jesienią
Tym bardziej, że jedzenie nie jest drogie, a nocleg w turystycznej Ayia Napa z jedną z najpiękniejszych plaż Europy można ogarnąć za 30 zł osobę  – mieszkanie na 4 osoby wyszukałam pod powyżej znalezione loty w ciągu 30 sekund! 😮 Kurczę, chciałam wybrać się gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam, ale w tym momencie palce same mi skaczą 😀
Pogoda z zeszłego roku dla tych konkretnych dat:
Wakacje jesienią
W zeszłym roku temperatura odczuwalna była wyższa! No i w sumie przez te tanie loty popsułam koncepcję swojego wpisu, ale cóż 😀 Jeśli chodzi o Cypr – celowałabym w październik ;). Za to w listopadzie można zobaczyć najprawdziwsze różowe flamingi. Widziałam, ale zaliczyłam w tym temacie niezłą wpadkę, toteż zapraszam do lektury niżej
Garść praktycznych porad:
3. Izrael w listopadzie
Wakacje jesienią
213 zł lot w dwie strony, nocleg przy plaży i muzeum za 40 zł za dobę. Podobno jedzenie drogie, trzeba mieć też paszport.
Ale znajomi mi mówią, że hummus czy falafel tani i bez dramatu. 
Izrael mocno chodzi mi po głowie, mam wielką ochotę wybrać się tam, tylko jeszcze nie wiem czy teraz jesienią czy już w nowym roku. Zaangażowałam się w kilka różnych rzeczy i szukam salomonowego rozwiązania 😉
Wakacje jesienią
Zeszłoroczna pogoda również zachęca do odwiedzenia Tel Avivu 🙂
Ale tu nie mam praktycznych porad, bo nie byłam. Pragnę całym serduszkiem.
W grudniu polecam Azję 🙂 Tajlandia, Malezja… jeśli Air Asia rzeczywiście wprowadzi loty do Kuala Lumpur z Warszawy albo połączenie Frankfurt-Bangkok będzie działać za te 150-200 euro – będę latała, oj będę!
Byłam, poleciałabym raz jeszcze i jeszcze i jeszcze, co pewnie kiedyś po trzydziestce z radością uczynię, gdyż aktualnie odczuwam głód nowego i nieznanego.
To były jedynie moje propozycje, kolejną jest Lwów, bo zawsze jest dobry moment by odwiedzić to miasto – baaaaardzo tanio, można z polską pensją żyć jak król i zajadać się kawiorem, spać w mieszkaniu urządzonym jak pałac, i jeść śniadania w Baczewskim.   To takie bardziej ekskluzywne wakacje jesienią
Wakacje jesienią
Zdarzyło mi się raz jechać na All inclusive do Grecji. Spoko, błąd młodości, chociaż wtedy tego potrzebowałam. Dzisiaj w tym budżecie wolę zaliczyć 2 czy 3 wyjazdy. Grunt to znaleźć swój styl i dopasować go do etapu życia i aktualnych potrzeb. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje oczekiwania. All inclusive nie jest lepsze do backpackera śpiącego pod namiotem lub przez couchsurfing i poruszającego się autobusem, backapcker nie jest lepszy od Grażynki jadącej z biurem podróży na objazdówkę autobusem do Chorwacji. Pozwólmy każdemu być sobą, i spędzać wakacje jesienią po swojemu. Peace&love 🙂

Wakacje jesienią : Przydatne informacje, wskazówki, jak tego szukam i inne tips&tricks

Wakacje jesienią

Jak szukam tanich lotów i wakacji? 

Cała moja metoda, krok po kroku. Właśnie dlatego jeszcze nie wiem gdzie ostatecznie mnie zaniesie. Jestem otwarta i elastyczna.
Strona z archiwalną pogodą – sprawdzam sobie zawsze zanim gdzieś pojadę. Gwarancji nie ma, ale zestawiając z aktualną (powyżej kilku dni to jak wróżenie z fusów), średnią z poprzednich lat pozwala mi oszacować czy podejmuję ryzyko czy nie 🙂 
Warto obserwować promocje na PolskiBus, PKP, Flixbus itp. – czasami są dobre okazje a z niektórych miast podróż jest szybka 🙂 Byłam tak w Wilnie z noclegiem i podróżą w dwie strony za 100 zł , chociaż dzisiaj to nie dla mnie. Swoją drogą patrząc na tamte zdjęcia czuję się chora 😯. Pomyśleć, że to wcale nie były najczarniejsze zdrowotnie momenty mojego życia 😳.
Również polecam obserwować promocje na fly4free – jeśli masz walizkę i podstawowy podróżny zestaw pod ręką, możesz podjąć decyzję o krótkim wyjeździe w chwilę. Polecam też mieć zawsze ważny paszport.  Gdyby jutro był okazyjny lot do Gruzji, właśnie dopinałabym walizkę. 
Pozwalam sobie “zapominać” o nadprogramowych euro i dolarach z poprzednich podróży. Może 600$ i 280€ oraz 25£ to nie są powalające kwoty, ale zebrały się po różnych wyjazdach i czekają na “moment”. Aktualnie nigdzie mi się nie pali, ale jak najdzie mnie ochota na super last minute to będę gotowa. W zeszłym roku obserwowałam tak czartery na r.pl – z dnia na dzień (dosłownie!) można było trafić takie okazje jak lot na inny kontynent w dwie strony za 600 zł z bagażem 20kg.  
Nie jestem niewolnikiem promocji, ale lubię być świadoma ich istnienia. 
np. Airbnb daje 100 zł na pierwszą rezerwację noclegu. To właśnie przez Airbnb spałam w luksusowym wieżowcu z basenem na dachu z widokiem na centrum Kuala Lumpur
Wakacje jesienią
Link do noclegu oraz bikini znajdziecie tutaj
Ale jestem też otwarta na booking, które zwraca 50 zł za rezerwację – a to już boski obiad dla 3 osób w Kuala Lumpur wraz z taksówką (serio!). Gdybym bookowała hotel bezpośrednio, na pewno przez Refunder, który oddaje mi kilka procent prowizji na moje własne konto, np. 4-6%, a aktualnie mają promocję w hotels.com
To są drobnostki, sprawdzenie tych ofert zajmuje dodatkowe 5 minut, a pozwala bardzo dobrze zoptymalizować koszt podróży.
Zawsze mam kody na darmowe przejazdy – taksówka (mytaxi), uber, taxify – wystarczy że opóźni się pociąg i szkoda zwiększać niepotrzebnie wydatki podczas podróży, skoro mytaxi daje na start 50 zł :)).  3 minut poświęcone na rejestrację pozwalają zachować ten pieniądz w kieszeni w podbramkowej sytuacji. Jasne, można go wydać, ale po co?
Śledzę inne okazje, mam całą listę takich patentów i zebrałam je tutaj w tekście jak oszczędzać gdy nie masz z czego.
Jeśli mogę lecieć na Cypr za 2500 zł na wycieczkę zorganizowaną albo  na własną rękę za 500 zł + wyżywienie to dla mnie w sumie decyzja jest oczywista. 
Wakacje jesienią
a może Wy mnie natchniecie? 😀
Jakieś fajne miejsca na październik i listopad?
moje oczekiwania:
cieplej o przynajmniej 10 stopni niż w Polsce
dobre jedzenie
mile widziany dostęp do morza, ale miejsca jak Rzym też mnie satysfakcjonują.
Polecam swoją zakładkę podróże i obiecuję ogarnąć w końcu w październiku zaległe teksty z Barcelony i tak dalej.
Buziaki!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
DorotaPaulajustyna k Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dorota
Gość

W tym roku spędziłam dwa miesiące w Tajlandii i gorąco polecam ten kierunek każdemu, niezależnie jak wiele doświadczenia masz w podóżowaniu 🙂 Spełnia Twoje kryteria – zdecydowanie jest tam cieplej niż w Polsce, a tajska kuchnia jest jedną z lepszych, jaką miałam okazję próbować w życiu. Ludzie są wspaniali i uśmiechnięci, infrastruktura turystyczna dobrze rozwinięta, więc nie ma problemu z podróżowaniem po popularnych miejscach. No i sezon turystyczny trwa od listopada do lutego, kiedy u nas jest najzimniej i najbardziej paskudnie 😉 Trzeba co prawda wydać więcej na lot, ale za to na miejscu jest niedrogo.
Pozdrowienia!

justyna k
Gość
justyna k

jajjaa

Paula
Gość
Paula

w 2017 na przełomie września i października polecieliśmy na Minorkę. co prawda z biura podróży, więc wcale nie tak tanio, ale to był strzał w dziesiątkę – szukaliśmy spokoju, braku tłumów i dostaliśmy to. choć niekiedy nasze miasteczko wydawało się niemalże wymarłe, w niczym nam to nie przeszkadzało. pogoda była super – ok. 25 stopni przez cały pobyt, cisza, spokój… ominęły nas także koszmarne upały, a poza tym zero rozdartych turystów i imprez, nieliczne rodziny z dziećmi. rewelacja 🙂 w tym roku też lecimy poza sezonem – a właściwie przed, bo w maju, na Majorkę 🙂 udało nam się w… Czytaj więcej »

Previous
Chcę więcej, więc daję więcej
Wakacje jesienią? Gdzie jechać by było ciepło i tanio?