Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak szukam tanich lotów i wakacji? Super oferty!

Uwielbiam wyjazdy! Jednak nie mogę nazwać siebie podróżniczką – po prostu kocham dobre jedzenie i słońce. Amen. Jak więc podróżować więcej, ale wciąż nie musieć jeść gruzu po powrocie?
Mam kilka sekretów. Po pierwsze uważam, że wszystko jest kwestią chęci i organizacji. Na fajne wakacje wystarczy odkładać 200 zł miesięcznie. Do ogarnięcia, serio. Uważam jednak, że najlepszym sposobem na oszczędzanie jest zarabianie, więc wystarczy postawić sobie wyzwanie – próbuję wytrzasnąc 200 zł dodatkowo każdego miesiąca. Możesz sprzedać graty z chaty, robić hybrydy koleżankom, udzielać korków, zostać kierowcą ubera, wynajmować jeden pokój swojego mieszkania przez airbnb, zostać konkursowiczem i spieniężać nagrody, robić zdjęcia innym, poszukać postych zleceń przy pracach domowych czy zrobić cokolwiek innego. Serio, da się. Potrafiłam odłożyć hajs mając przychody na poziomie 1000-1200 zł miesięcznie, potrafisz i ty. Gdy słyszę, że ktoś nie ma hajsu na podróże a pali fajki albo ma abonament na TV za 150 zł miesięcznie, to coś wewnątrz mnie sardonicznie się śmieje. Kwestia tego, co jest dla Ciebie ważne. Dla mnie nie są ważne alkoholowe imprezy, metki, nie kupuję bzdurnych czasopism, nie palę papierosów, gotuję głównie w domu. 

Skąd mam pieniądze na podróże? Bardzo proste – pracuję praktycznie na dwa etaty, chociaż formalnie jestem freelancerem. Pracuję dużo, bo są okresy gdy nie mogę pracować wcale (choroba) a nie wyobrażam sobie wyciągać rączek po rentę do państwa ani być dla nikogo ciężarem. Moja natura to niezależność i własne pieniądze są gwarantem zachowania godności. Pamiętam jak mieliśmy poważne kłopoty finansowe bo mój dziadek umierał na raka, a nikt nie wyobrażał sobie kupować mu tanich pampersów odparzających tyłek ani oszczędzać na opatrunkach. Takie rzeczy kompletnie nie wchodzą w grę! Nie chcę musieć w przyszłości mieć takich dylematów wobec siebie, więc pracuję na swoją niezależność.
Ot tajemnica moich podróży. Dużo pracuję.
Załóżmy, że zarabiałeś dwa tysiące, a teraz zarabiasz trzy tysiące. Większość ludzi spotyka inflacja kosztów życia. Nagle zamiast kawy po 12 zł kupuje się taką po 20, mniejsze mieszkanie zmienia się na większe, lepszy abonament albo coś innego. I w ten sposób wciąż człowiekowi brakuje na przyjemności, a niby jego jakość życia mocno wzrosła.
Otóż znając mechanizm inflacji kosztów życia, zdecydowałam, że nie pozwolę jej mnie dotknąć. Zielona herbata z opuncją figową (z lidla)  wciąż smakuje mi tak samo dobrze jak wtedy, gdy zarabiałam mniej. Zarabiam więcej niż kiedyś, ale załóżmy hipotetycznie (mam nieregularne wpływy) że dwa tysiące zamieniły mi się w trzy – w takiej sytuacji od razu przelewam tysiąc na subkonta – oszczędnościowe, fundusz na podróże i moją poduszkę bezpieczeństwa. Co z oczu to z serca!
Ok, a jak robię to technicznie?
1. Skyscanner – z przywyczajenia szukam lotów właśnie tam. Wpisuję na skyscanner POLSKA, żeby wyszukało mi dowolne lotniska, oraz czasami brak celu, czasami konkretny. Korzystam z opcji “najtańszy miesiąc” albo przeglądam różne daty w obrębie danego miesiąca. Loty oddalone od siebie o dwa dni, potrafią cenowo różnić się po 700 zł!
Załóżmy, że chcę lecieć na Cypr. Ale nie tak jak teraz – w listopadzie (piszę do Was z lotniska, bo dzisiaj wracam), tylko chcę sobie zrobić długi, cieplutki weekend majowy. W listopadzie miałam 7 godzin słonecznych, w maju jest ich 11.  Średnia temperatura powietrza to 26 stopni, odczuwalna jest wyższa a w maju nie będzie jeszcze ścisku na plaży. Brzmi jak bajka. W sezonie taka bajka jest całkiem droga, ale bez obaw – teraz z wyprzedzeniem można kupić bilety dużo taniej.
A może Sycylia?
Gdy mam upatrzone loty, nie zapominam o regularnym czyszczeniu plików cookies w przeglądarce, bo algorytmy zainteresowanym podają wyższe ceny (!).  W przypadku tego lotu całość to mniej niż 600 zł. Za każdy lot mam jeszcze po 89 zł zniżki, bo jestem w wizz doscount club (polecam wykupić członkostwo!). W takie sytuacji czekam na… cykliczną promocję -25% lub -20%. Taka promocja na wszystkie kierunki WIZZ jest właśnie dzisiaj, 15.11.
A jeśli nie dzisiaj, to pewnie będzie za jakiś czas. Dobre bilety mają jednak to do siebie, że lubią szybko znikać ;).
Udajmy, że w maju wybrałam Mediolan
Ryanair w dwie strony za 178 zł? Bajka! W dodatku w Ryanair dam radę zmieścić się w podręcznym.
A może ta Sycylia?
Dwie osoby w dwie strony to 794 zł , czyli 397 zł za osobę. Wow!
Okej, mamy już wybrane tygodniowe wakacje dzięki zniżce -20% obowiązującej 15.11 :). Do maja damy radę uzbierać hajs na resztę. A co z noclegiem?
2. Airbnb!
Wyszukuję sobie fajny aparatament blisko morza i lotniska. Ten wygląda naprawdę spoko! Przy czterech osobach koszt tygodnia to 350 zł od osoby, a może być jeszcze taniej bo rejestrując się z mojego linka masz w chwili obecnej 85 zł rabatu. Ty zamawiasz nocleg, więc Ty sobie ten rabat odejmij. Możesz też rozbić pobyt na dwa pobyty, np. namawiasz chłopaka by też założył konto z mojego linka – w ten sposób on też ma 85 zł rabatu i jedna osoba rezerwuje nocleg na 3 dni, druga na cztery. Korzystacie z dwóch rabatów i macie 312 zł na osobę za tydzień na Sycylii.
Podsumowując : 312,50+397=709 zł na włoskie wakacje. Bierzesz trochę euro i masz boskie wakacje.
A przypomnę, że za 180 zł w dwie strony jest Mediolan. Aparatamenty znajdziesz w podbnej cenie, jeśli wolisz pokój prywatny – jeszcze taniej. To razem wakacje za 500 zł!
Oprócz linków do Airbnb, możesz też zgarnąć zniżkę na Ubera – zobacz tutaj co możesz mieć za darmo
3. Euro!
Obserwuję kursy walut cały rok a ekstra gotówkę zamieniam w dogodnym momencie na euro. Mając 100 zł w portfelu na pewno znajdę dla nich zastosowanie. Mając 20 euro – niekoniecznie. Szkoda mi będzie zachodu na wymianę waluty. W ten sposób oszczędzam. Niektórzy wolą zbierać pięciozłotówki, każdy ma swój sposób :).
4. Walizki i inne rzeczy –
mam spakowaną kosmetyczkę z miniaturami, kolekcjonuję też malutkie buteleczki do których mogę przelać olejek czy tonik. Widoczny powyżej ręcznik na dwóch kijkach pozwala mi oszczędzić za każdym razem 2,5 euro za leżak na plaży – bardzo szybko inwestycja się zwróciła. Walizki i inne rzeczy kupuję na 👉Westwing 👈polując na promocję. Ostatnio robiłam dla Was konkurs, gdzie można było zgarnąć 300 zł do tego sklepu. Dzięki temu sama też mam kupon rabatowy, a jutro poznacie zwycięzcę! :*

5. Oszczędzanie przez wydawanie
Mnóstwo pieniędzy oszczędzisz, jeśli zamiast maszynek i pianek zainwestujesz 70 zł w depilator, kupisz butelkę z filtrem do napełniania wodą, rękawicę do demaijażu, szczotkę do peelingu zamiast peelingu i tak dalej. Stay open minded!
6. Z doświadczenia – mając zabukowany i opłacony lot będziesz z większą zawziętością negocjować urlop czy wolne. W tym tygodniu w życiu nie poleciałabym na Cypr, bo wypadały mi zajęcia ze studentami. Po prostu je przełożyłam. Jest też ostateczny argument – nazywa się L4 od psychiatry. Nikt nie zakwestionuje Twojej potrzeby odpoczynku gdy masz takie zwolnienie lekarskie. Nie pochwalam, ale takie zwolnienie można dostać tak łatwo jak święty obrazek na roratach.
Jestem ciekawa, czy ktoś zabukuje sobie weekend albo wakacje korzystając  z promocji w WizzAir! -20% jest tylko dzisiaj, ceny dynamicznie się zmieniają. Polecam z całego serducha, ja na Cypr leciałam za 89 zł. Powrót za 190, ale to wciąż deal życia. Nocleg z Airbnb ❤ Warto skorzystać z 👉mojego linka – teraz jest 100 zł rabatu 👈na pierwszą rezerwację powyżej 300 zł już dzisiaj – ta promocja może się kiedyś skończyć a zdobyty rabat nie przepada i spokojnie czeka na koncie.
Wakacje za 500 zł albo nawet i 700 to przecież boska sprawa!

Powodzenia!!! :*

OBIECAŁAM AKTUALIZACJĘ!
Wielkie promocje, np. Barcelona w dwie strony za 150 zł, krajowe loty po 12, Ukraina za 90, Paryż za 56 zł, Włochy za mniej niż stówkę… 😉
Łapcie! http://mlecznepodroze.onet.pl/2017/03/27/wyprzedaz-ryanair-krajowki-zagranica-12pln/





Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Kinga Szubka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kinga Szubka
Gość
Kinga Szubka

Jak wygląda opłata, za odprawę na lotnisku, kiedy mamy wykupioną najtańszą taryfę tylko z bagażem podręcznym ?

Previous
Psychologiczne sztuczki, ucieczka do raju i koty [TYGODNIK]
Jak szukam tanich lotów i wakacji? Super oferty!