Instagram has returned invalid data.

Zanim sięgniesz po czosnek – rzeczy, które musisz wiedzieć!

Pamiętam, jak w dzieciństwie nie cierpiałam czosnku. Okropny syrop z czosnku i cebuli na kaszel, przykładanie plasterka do opryszczki (jak to piekło!), zmiażdżone ząbki podsuwane przez mamę z komentarzem “zjedz, to nie będziesz tyle chorować”.
Szczerze tego nie cierpiałam!
Aż ciężko mi uwierzyć, że dzisiaj to, czego nie polewam majonezem, polewam sosem czosnkowym. Że kocham czosnek pieczony, a krojenie go w drobne plasterki jest jednym z moich ulubionych rytuałów podczas przygotowywania włoskiej pasty. Mamma mia! Życie bez czosnku byłoby potwornie smutne!
Bez masełka czosnkowego, nawet takiego na bagietce zjadanej o trzeciej nad ranem. Albo czosnku jako podkręcacza smaku i czosnkowych chlebków naan. 
Pamiętam jak trzy lata temu w Wilnie zobaczyłam to:
Na środku wielkiej hali targowej stały rozmaite kiszonki, w tym jedna z lepszych rzeczy, jakich skosztowałam w swoim życiu – kiszony czosnek.
Niestety – spróbowałam go dopiero w Polsce, bo… wracałam polskim busem i nie chciałam tego robić ludziom. Tego, czyli no… sami wiecie.
Człowiek po spożyciu czosnku odstrasza nie tylko wampiry.
Jeszcze smrodek z ust – pół biedy, tutaj pietruszka i umycie zębów załatwiają sprawę. Ja należę do tych nieszczęśliwców, którzy po większym spożyciu czosnku niestety mają czosnkowy zapach ciała. Na pewno zdarzyło się kiedyś komuś z was jechać w busie lub pociągu z człowiekiem, który najadł się czosnku lub cebuli trochę za mocno i po prostu pachniał niezbyt przyjemnie, nawet jeśli brał rano porządny prysznic.
Nie chcę być takim człowiekiem. I chociaż jeśli chodzi o smak czosnku, to znalazłam kilka satysfakcjonujących rozwiązań, np. masło z pieczonym czosnkiem czy pieczony czosnek sam w sobie. W takiej formie po czosnku też  się – pardon- nie śmierdzi, ale to niestety – nie działa już tak dobrze na zdrowie!
Na szczęście za kilkanaście złotych udało mi się znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu i wilk jest syty i owca cała.
Bo najpierw krótka powtórka z biologii – czosnek wspomaga odporność,  działa przeciwbakteryjnie, antyoksydacyjnie, pomaga utrzymać równowagę organizmie, ale
jego działanie prawie całkiem znika w temperaturze powyżej 40 stopni…
Jak żyć?
Jakimś rozwiązaniem jest zgniatanie czosnku i odczekanie dziesięciu-piętnastu minut przed rzuceniem go na patelnię, ale to działa tylko trochę.
Dla zdrowia najlepiej byłoby jeść po prostu czosnek surowy. Aby działał, konieczne jest zmiażdżenie go przed zjedzeniem. Jeśli nie pokroisz go w kostkę albo plastry, zadziałają zęby, więc wszystko ok. Jedyne, czego nie warto robić, to połykać czosnku jak tabletki. Rozumiem, że smak czosnku może być niezbyt przyjemny, ale ten sposób po prostu nie działa.
Do napisania o czosnku zachęcił mnie Herbapol z Lublina 😉 Pod marką Herbaya sprzedają między innymi czosnek w kapsułkach.  Aktualnie jestem w połowie drugiego opakowania, bo pierwsze zjadłam dawno.
W sam raz dla mnie.

Czosnek Herbaya zamknięty jest w zielonych kapsułkach, które pachną oczywiście czosnkowo, ale tylko przez chwilkę. Ponieważ kiedyś otworzyła mi się kapusłka w gardle, zawsze odruchowo dociskam każdą przed połknięciem. Te są dociśnięte na maksa same z siebie. 
Dziennie połykamy dwie kapsułki, w których jest razem 15 mg ekstraktu. Aby go wyprodukować, potrzebne było 1500 mg czosnku.  Ja czasami brałam tylko jedną z gapiostwa.
I chociaż normalnie robię dużo dla swojej odporności i zdrowia, to zauważyłam pozytywną różnicę.
Po pierwsze -kiedy zaczęłam brać czosnek z Herbaya miałam intensywny okres w moim życiu. Mało spania, ciągłe podróże. Ledwo wróciłam z Sycylii, pakowałam się do Kijowa. Spędziłam dzień w Warszawie – już jechałam do Katowic i Pragi, chwila na odwiedzenie rodziców i było Korfu, a ten tekst piszę dla Was na Santorini. Nie wiem, czy w normalnych warunkach przetrwałabym ten maraton bez większego szwanku.
Czosnek jest dla mnie szczególnie ważny właśnie w podróży. Jem różne rzeczy w niesprawdzonych miejscach, stykam się z innymi bakteriami, głaszczę obce psy – no nie jestem przykładem sterylnego turysty.
Dobra, poważniej – jeśli lubisz czosnek, a chcesz też normalnie funkcjonować w społeczeństwie i mieć znajomych, którzy nie odsuną się od Ciebie tak jak odsuwają się niesprawdzeni znajomi w potrzebie – nie jedz surowego czosnku wychodząc do ludzi. Nie tylko wampiry go nie lubią.
Dla smaku warto zjadać czosnek poddany obróbce. W penne all’ arrabbiata sprawdza się idealnie, a proporcje sprawiają, że nie zioniesz czosnkiem jak smok, ale zdrowotne właściwości czosnku w tej potrawie są nikłe.
Dlaczego warto rozważyć naturalny suplement na bazie czosnku?
Ten który używałam, czyli Herbaya Czosnek:

– nie zawiera żelatyny,
kapsułki są pochodzenia roślinnego. Wiem, że to bardzo ważne dla wielu z Was, bo mnóstwo suplementów pakuje się w żelatynowe kapsułki.

– jest super wygodny
– czosnek zbierany jest ręcznie, z dojrzałej rośliny w kluczowym okresie, czyli na przełomie marca i kwietnia, co gwarantuje jakość produktu
– stosowany regularnie działa dobrze na zdrowie:

  • wspiera system immunologiczny organizmu w obronie przed drobnoustrojami i szkodliwymi mikroorganizmami (bakterie, grzyby),
  • wspomaga naturalną odporność organizmu,
  • wspomaga utrzymanie prawidłowego poziomu cukrów, lipidów, cholesterolu oraz homocysteiny we krwi,
  • pomaga utrzymać zdrowe serce.

– kosztuje kilkanaście złotych (i starcza na cały miesiąc)
– Nie zawiera żadnych substancji kwalifikowanych przez prawo żywnościowe jako powodujące alergie lub reakcje nietolerancji.

– nie cuchniesz po nim :))
– możesz zachować  przyjaciół





Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
martiblogujemy testujemyaniamalujen.Małgorzata Margaretka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
blogujemy testujemy
Gość

Uwielbiam czosnek,dlatego wolę naturalny, nie w tabletkach

n.
Gość
n.

Miałam niedawno ambitny plan jeść codziennie ząbek czosnku, surowy, tak właśnie dla zdrowotności… Niedziela, poniedziałek, wtorek, środa, cztery dni, tyle wytrwałam bo niestety piątego dnia złapał mnie tak silny ból brzucha, taki jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyłam, coś okropnego. “Obwiniłam” o to czosnek, ale prawda jest taka, że to raczej ze mną jest coś nie tak, ząbek czosnku raz dziennie to nie dużo, pewnie muszę się bardziej zainteresować stanem moich jelit i ogólnie “wnętrza”;)

aniamaluje
Gość

A bardzo dobrze go gryzłaś? Czosnek to naprawdęmocna rzecz!

Małgorzata Margaretka
Gość

Wolę stare, naturalne sposoby, więc po czosnek sięgam, kiedy tylko mogę, starając się nie odstraszać otoczenia 😉 Uprawiam to warzywo w ogródku i uważam, że niewiele jest produktów zdrowszych niż własnoręcznie wyhodowane warzywa i owoce 🙂

marti
Gość
marti

czosnek jest boski! ale ja niestety mam problem z łykaniem tabletek, mam taki co się da tabletkę rozgnieść, deska do krojenia, kartka, tablety i to wszystko drugą deską zgniatałam, ale no męczące to i po miesiącu zauważyłam, że robię to rzadziej. takie kapsuły, które pokazałaś to dla mnie kosmos, nie ma szans, ale wszystkim, którzy nie mają z tym problemu..polecam! nie ma szans by dodając czosnek do posiłku zapewnić sobie taką dawkę, a daje kopa!

Basia
Gość

Jako dziecko też nie lubiłam czosnku 🙂 Teraz uwielbiam 🙂

Sandra Kwiecień
Gość
Sandra Kwiecień

Mój mąż je przed spaniem świeży czosnek na obniżenie cholesterolu. I powiem wam że to działa.

Previous
Barcelona – VLOG z pięknego miasta
Zanim sięgniesz po czosnek – rzeczy, które musisz wiedzieć!