Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Dokupili mi lajki, komedia-paździerz i protest [TYGODNIK]


Poprzedni tydzień był iście wariacki. Skończyłam 27 lat, pofarbowałam włosy, poszłam na protest i przeżyłam masę badań. Świętowanie urodzin i bieganie na jakieś wymazy, prześwietlenia i pobrania trochę odciągnęło mnie od bloga, ale jestem znowu. Mam już naprawiony dysk (czyli odzyskałam prawie wszystkie stare zdjęcia i napiszę zaległe posty podróżnicze), za to naprawa aparatu była zbyt droga – kupiłam używany na OLX.
Tydzień rozpoczęłam spóźnionym pociągiem, a potem umarłam wewnętrznie gdy przeczytałam smaczki z książki rozdawanej uczniom w szkołach. Napisał ją – co w ogóle mnie nie dziwi – ksiądz. Strasznie mnie to smuci. Na szczęście genialny tekst napisała o tym Ilona z mumandthecity, więc nie miałam wyrzutów, że zabrakło mi czasu na obszerny komentarz. Odsyłam do tekstu:  Bądź grzeczna, kiedy cię molestują.
Wróciła piękna złota jesień, chociaż wcześniej była chwila na kalosze
 Urodziny świętowałam na raty 😉 Czasami ja kogoś odwiedzałam, czasami ktoś odwiedzał mnie. Dostałam wiele dziwnych prezentów – na instagramie pokazuję jak bardzo dziwnych, piłam bardzo mało alkoholu zastępując go na przykład rumiankiem 😀 Upiekłam dwie blachy sernika, a że wszyscy goście domagali się trochę na wynos – wnioskuję, że był dobry. Tutaj znajdziecie przepis na sernik z masą kajmakową i migdałami. Pychotka!
Napisałam kiedyś tekst o tym, jak oszukują influencerzy. Kupowanie “zaangażowania”, fejkowi followersi – grzechów jest wiele. Pewna “influencerka” zamieściła dwa sponsorowane zdjęcia pod rząd. Na jednym “zrywa z plastikiem”, na drugim reklamuje wodę. W ogóle by mi to nie przeszkadzało, gdyby reklama nie odnosiła się do super plastikowej butelki z nadrukiem, że warto kupić. Dla butelki. Nagłaśniam takie sprawy, bo niektóre akcje sponsorowane na IG aż bolą. Zarabianie na insta jest ok (od kiedy telefon pokazuje czas spędzony przed ekranem – jestem przerażona ile godzin roboczych wyrabiam na insta odpisując na wiadomości) ale z szacunkiem dla odbiorcy i reklamodawcy, na bogów! W odwecie ktoś mi dokupił pod zdjęciami jakieś ruskie lajki. Oczywiście zgłosiłam sprawę insta, ale nie zamierzam się tym przejmować. Podziwiam, że komuś chce się wydawać kasę na robienie komuś na złość :D. Ja mam inne źródła dochodu, a instagram jest dla mnie głównie tubą, by wykorzystywać zasięgi do dzielenia się ważnymi dla mnie sprawami. Z okazji moich urodzin pomogliście zebrać pieniądze na remont spalonego domu chorującej na płuca Julki. Czasem podzielę się linkiem do sukienki, zdjęciem jedzenia czy “stylizacji”, ale generalnie po to zbieram “ludków” na insta, by nagłaśniać ważne dla mnie sprawy i móc być głosem tych, którzy nie mają przebicia. Dziękuję jednak pięknie za starania by mi dopiec :). 
 Pofarbowałam włosy na… rubinowo. Tak napisano na hennie. Zrobię o tym tekst, bo dostaję masę pytań. A o tym dlaczego taki kolor, poczytacie tutaj:

Jestem ruda. Zmiana koloru włosów to zmiana w życiu

Tym razem wybrałam rozsądniejszą metodę koloryzacji a kolor mocno chwycił. Jest jednak bardziej czerwony niż pomarańczowy. Jeśli ktoś farbuje włosy na ogniste barwy – polecam tekst Moniki – jak dłużej utrzymać rudy  – z moich wcześniejszych doświadczeń wynika, że ten kolor lubi się szybko spierać.
 Dostaję bardzo dużo smutnych wiadomości o dziwnych zachowaniach księży, o których nikomu nie mówiliście. I chociaż w mojej opinii o filmie KLER rozwiałam mit statystyk, że “pedofile są wszędzie” (a już tym bardziej manipulacji, że są nimi głównie homoseksualiści) to niestety o temacie trzeba mówić cały czas :(. Byłam na proteście #Ręcepreczoddzieci – postulaty bardzo proste i uczciwe. Niech kościół otworzy archiwa i przekaże sprawy do prokuratury i przestanie chronić księży, o których WIE, że gwałcili dzieci i pozostali bezkarni. Chyba każdy Katolik się zgodzi? Na proteście był jeden ksiądz i garstka “zwykłych” ludzi, z czego większość po to by zbić na tym jakiś kapitał polityczny :<. Ze mną poszła koleżanka (dzięki Ola!). Marzę o tym, bym nie musiała już tak cisnąć po kościele. Otwórzcie archiwa, ogłoście program bezlitosnych czystek, wsadźcie pedofili do więzienia. Ja proponuję po milionie odszkodowania dla każdej ofiary + ogromny datek na rzecz zwalczania pedofilii “świeckiej”. Stać was kurwa, nie płacicie podatków, bierzecie dotacje od państwa i jeszcze zdzieracie grubo za pogrzeby od biednych emerytów, chowających swoje drugie połówki za pożyczone pieniądze. Jest tylu mądrych i niosących ukojenie wiernym księży – psujecie im opinię. Arcychujku Michaliku,  miej godność udać się na emeryturę do jakiegoś sanatorium za wypowiedź o dzieciach, które same kuszą księży. Niedługo wyjdzie na to, że dzieci gwałcą duchownych.
Naprawdę, nikt nie oczekuje od was cudów. Proste działania. Rozliczcie się z tego. Przeproście.
Podrzucam kilka linków w temacie:

Kampania o pedofilii:

i film o pedofilii w rodzinie (to jakby ktoś narzekał, że “teraz im się przypomniało”

Na koniec, zanim ktoś mnie nazwie “sezonowcem” i napisze, że nagonka na kościół jest teraz modna. Ja nie mam nic do Kościoła! Wiara spaja ludzi i jednoczy, miłowanie bliźniego i przebaczanie to piękne idee. Osobiście pedofilię w kościele piętnuję od dawna, z naukowymi opracowaniami i statystykami mam kontakt gdzieś od 2014 roku. W “tygodniku” z 2015 zamieściłam nawet link do czasopisma naukowego z numerem całkowicie poświęconym pedofilii w kościele .

W swoich poglądach dotyczących tej sprawy jestem konsekwentna. Otwórzcie archiwa, pomóżcie skazać winnych, przeproście, zapłaćcie odszkodowania ofiarom. Nic wielkiego.

Nakręciłam kolejny film na youtube, ale jest tak nudny… będę wycinać niepotrzebne kwestie bardzo długo, dlatego na razie wskoczył VLOG z Barcelony 😀 To piękne miasto, a we vlogu jest kilka dziwnych ciekawostek. Np. jak wyglądały kupione w markecie jajka. Otworzenie opakowania było niezłym szokiem 😀

Z innych rzeczy – koleżanka pracuje w poważnej firmie. Polsat -znaczy pan Solorz – sponsorował film “serce nie sługa”. Ktoś z jego bliskiego kręgu dostał zapkę na film i bankiet. Nie mógł iść, puścił zaproszenie dalej, a ten ktoś nie mógł iść i dał Ani, mojej koleżance (z którą ostatnio przegadałam siedem godzin, bo jest super osobą). Ania bardzo chciała iść, bo nigdy nie była na premierze, takiej z gwiazdami, aktorami i w ogóle. Powiedziała, że mam się ubrać “półładnie”. Film był… typowym polskim paździerzem, czyli mniej więcej ten sam poziom co wszystkie polskie komedie romantyczne (co nie znaczy, że się nie zaśmiałam). Zakończył się jednak… dramatem.
 A Ewa Chodakowska wcale nie zagrała roli, tylko epizodzik, gdzie była trenerką, więc jeśli ktoś chce iść tylko dla Chodakowskiej – nie ma sensu.
Bankiet okazał się nie tym oficjalnym na dole, tylko vipowskim, z obsadą i innymi ważnymi ludźmi. Zupełnie tam nie pasowałam, dawali bardzo małe porcje serniczka, jakieś 2×2 cm. 

To jeszcze na koniec, zanim linki tygodnia, to zdradzam sekret moich zdjęć przy ścianie 😀 Robi mi je samowyzwalacz a pilotem do aparatu jest telefon. “Sesja” trwa zazwyczaj kilkanaście sekund (mam ustawiony blok 10 zdjęć w odstępach co chyba pół sekundy). Po lewej produkt finalny, a w środku końcówka – zdejmuję bluzę i związuję włosy. Nawet całej “dziesiątki” nie chce mi się wystać pod ścianą, taka blogerka xD. Od razu mam potrzebę wytłumaczenia się z plastikowej butelki – spakowała mi ją mama jak byłam w drodze na pociąg do Warszawy. Zrobiła mi też kanapeczki 😀 Ech, mówiłam, że mam 27 lat?

Linku do spodni nie  podam, bo dawno kupione, za to beżowe botki (mam też czerwone) z wielką radością podlinkuję (klik). Z perspektywy czasu wolałabym czarne, ale taki krój “ze skarpetką” jest super wygodny!

Ciekawe ze świata internetu:

na blogu okruchy kultury o bookstagramie i jego wadach.
Ja myślę, że pada tu wiele słusznych spostrzeżeń, ale czy jako odbiorcy naprawdę oczekujecie na insta rzeczowych krytycznych recenzji książek? Bo mnie interesują emocje i odczucia czytającego. Sama często wplatam książkę gdzieś obok zakolanówek (kocham zakolanówki) bo lubię niektórym lekturom nadać lepszą oprawę, jakbym szła na randkę z fabułą czy tekstem. Poza tym czytam głównie w wannie i komunikacji publicznej. Tam ciężko zrobić zdjęcie.
 Moje podejście bardzo się sprawdza, bo promuję czytelnictwo całkiem skutecznie – za każdą osobę która na stałe zapisała się do legimi (za pieniądze, nie z biblioteki) przedłużają mi abonament o dwa tygodnie. Mam go już do wiosny 2020 :).
A bardziej polecałam opcję darmową:

Recenzje mają dla mnie charakter polemiczny i czytam je bardzo rzadko, a jeśli już, to PO lekturze książki. Moim zdaniem social-media wspaniale sprawdzają się przy promowaniu czytelnictwa. Moim ulubionym blogiem książkowym jest kreatywa.
A mi serce rośnie, gdy ktoś sięga pod wpływem mojego bloga po Fromma, Junga czy Steinbecka. To nie miałoby miejsca, gdybym była nudną, nadętą pindą opowiadającą tutaj naukowym, przeintelektualizowanym językiem i snobowała się na inteligentna.

Czytacie profesjonalne recenzje książek?

Bardzo sensowne porady odnośnie kręcenia telefonem. Super materiał!

Przepiękny projekt o doświadczaniu świata

Wkręcił mi się nowy Podsiadło

A na deser ważny tekst – szambo się wylało – tekst o oskarżeniu o gwałt Cristiano Ronaldo i o tym, czy rzekoma ofiara szuka rozgłosu i “nagle jej się przypomniało”

I jeszcze jednooooo
Przez kilka dni możecie zagrać o kosmetyki do cery wrażliwej, a także poczytać o tym, czy bycie wrażliwym (emocjonalnie) to wada czy zaleta. Chodźcie! 🙂

Czy bycie wrażliwym to coś złego?+ KONKURS

dobra, ostatnie – na insta stories zdradzam sekret który sprawi, że rajstopy nie będą się zsuwać a krok przestane migrować w kierunku kolan 😉  Oglądajcie zanim wygaśnie, ja parzę sobie kubek herbaty i siadam do Waszych komentarzy. Dziękuję też za wszystkie piękne życzenia!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Zanim sięgniesz po czosnek – rzeczy, które musisz wiedzieć!
Dokupili mi lajki, komedia-paździerz i protest [TYGODNIK]