Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Dokupili mi lajki, komedia-paździerz i protest [TYGODNIK]


Poprzedni tydzień był iście wariacki. Skończyłam 27 lat, pofarbowałam włosy, poszłam na protest i przeżyłam masę badań. Świętowanie urodzin i bieganie na jakieś wymazy, prześwietlenia i pobrania trochę odciągnęło mnie od bloga, ale jestem znowu. Mam już naprawiony dysk (czyli odzyskałam prawie wszystkie stare zdjęcia i napiszę zaległe posty podróżnicze), za to naprawa aparatu była zbyt droga – kupiłam używany na OLX.
Tydzień rozpoczęłam spóźnionym pociągiem, a potem umarłam wewnętrznie gdy przeczytałam smaczki z książki rozdawanej uczniom w szkołach. Napisał ją – co w ogóle mnie nie dziwi – ksiądz. Strasznie mnie to smuci. Na szczęście genialny tekst napisała o tym Ilona z mumandthecity, więc nie miałam wyrzutów, że zabrakło mi czasu na obszerny komentarz. Odsyłam do tekstu:  Bądź grzeczna, kiedy cię molestują.
Wróciła piękna złota jesień, chociaż wcześniej była chwila na kalosze
 Urodziny świętowałam na raty 😉 Czasami ja kogoś odwiedzałam, czasami ktoś odwiedzał mnie. Dostałam wiele dziwnych prezentów – na instagramie pokazuję jak bardzo dziwnych, piłam bardzo mało alkoholu zastępując go na przykład rumiankiem 😀 Upiekłam dwie blachy sernika, a że wszyscy goście domagali się trochę na wynos – wnioskuję, że był dobry. Tutaj znajdziecie przepis na sernik z masą kajmakową i migdałami. Pychotka!
Napisałam kiedyś tekst o tym, jak oszukują influencerzy. Kupowanie “zaangażowania”, fejkowi followersi – grzechów jest wiele. Pewna “influencerka” zamieściła dwa sponsorowane zdjęcia pod rząd. Na jednym “zrywa z plastikiem”, na drugim reklamuje wodę. W ogóle by mi to nie przeszkadzało, gdyby reklama nie odnosiła się do super plastikowej butelki z nadrukiem, że warto kupić. Dla butelki. Nagłaśniam takie sprawy, bo niektóre akcje sponsorowane na IG aż bolą. Zarabianie na insta jest ok (od kiedy telefon pokazuje czas spędzony przed ekranem – jestem przerażona ile godzin roboczych wyrabiam na insta odpisując na wiadomości) ale z szacunkiem dla odbiorcy i reklamodawcy, na bogów! W odwecie ktoś mi dokupił pod zdjęciami jakieś ruskie lajki. Oczywiście zgłosiłam sprawę insta, ale nie zamierzam się tym przejmować. Podziwiam, że komuś chce się wydawać kasę na robienie komuś na złość :D. Ja mam inne źródła dochodu, a instagram jest dla mnie głównie tubą, by wykorzystywać zasięgi do dzielenia się ważnymi dla mnie sprawami. Z okazji moich urodzin pomogliście zebrać pieniądze na remont spalonego domu chorującej na płuca Julki. Czasem podzielę się linkiem do sukienki, zdjęciem jedzenia czy “stylizacji”, ale generalnie po to zbieram “ludków” na insta, by nagłaśniać ważne dla mnie sprawy i móc być głosem tych, którzy nie mają przebicia. Dziękuję jednak pięknie za starania by mi dopiec :). 
 Pofarbowałam włosy na… rubinowo. Tak napisano na hennie. Zrobię o tym tekst, bo dostaję masę pytań. A o tym dlaczego taki kolor, poczytacie tutaj:

Jestem ruda. Zmiana koloru włosów to zmiana w życiu

Tym razem wybrałam rozsądniejszą metodę koloryzacji a kolor mocno chwycił. Jest jednak bardziej czerwony niż pomarańczowy. Jeśli ktoś farbuje włosy na ogniste barwy – polecam tekst Moniki – jak dłużej utrzymać rudy  – z moich wcześniejszych doświadczeń wynika, że ten kolor lubi się szybko spierać.
 Dostaję bardzo dużo smutnych wiadomości o dziwnych zachowaniach księży, o których nikomu nie mówiliście. I chociaż w mojej opinii o filmie KLER rozwiałam mit statystyk, że “pedofile są wszędzie” (a już tym bardziej manipulacji, że są nimi głównie homoseksualiści) to niestety o temacie trzeba mówić cały czas :(. Byłam na proteście #Ręcepreczoddzieci – postulaty bardzo proste i uczciwe. Niech kościół otworzy archiwa i przekaże sprawy do prokuratury i przestanie chronić księży, o których WIE, że gwałcili dzieci i pozostali bezkarni. Chyba każdy Katolik się zgodzi? Na proteście był jeden ksiądz i garstka “zwykłych” ludzi, z czego większość po to by zbić na tym jakiś kapitał polityczny :<. Ze mną poszła koleżanka (dzięki Ola!). Marzę o tym, bym nie musiała już tak cisnąć po kościele. Otwórzcie archiwa, ogłoście program bezlitosnych czystek, wsadźcie pedofili do więzienia. Ja proponuję po milionie odszkodowania dla każdej ofiary + ogromny datek na rzecz zwalczania pedofilii “świeckiej”. Stać was kurwa, nie płacicie podatków, bierzecie dotacje od państwa i jeszcze zdzieracie grubo za pogrzeby od biednych emerytów, chowających swoje drugie połówki za pożyczone pieniądze. Jest tylu mądrych i niosących ukojenie wiernym księży – psujecie im opinię. Arcychujku Michaliku,  miej godność udać się na emeryturę do jakiegoś sanatorium za wypowiedź o dzieciach, które same kuszą księży. Niedługo wyjdzie na to, że dzieci gwałcą duchownych.
Naprawdę, nikt nie oczekuje od was cudów. Proste działania. Rozliczcie się z tego. Przeproście.
Podrzucam kilka linków w temacie:

Kampania o pedofilii:

i film o pedofilii w rodzinie (to jakby ktoś narzekał, że “teraz im się przypomniało”

Na koniec, zanim ktoś mnie nazwie “sezonowcem” i napisze, że nagonka na kościół jest teraz modna. Ja nie mam nic do Kościoła! Wiara spaja ludzi i jednoczy, miłowanie bliźniego i przebaczanie to piękne idee. Osobiście pedofilię w kościele piętnuję od dawna, z naukowymi opracowaniami i statystykami mam kontakt gdzieś od 2014 roku. W “tygodniku” z 2015 zamieściłam nawet link do czasopisma naukowego z numerem całkowicie poświęconym pedofilii w kościele .

W swoich poglądach dotyczących tej sprawy jestem konsekwentna. Otwórzcie archiwa, pomóżcie skazać winnych, przeproście, zapłaćcie odszkodowania ofiarom. Nic wielkiego.

Nakręciłam kolejny film na youtube, ale jest tak nudny… będę wycinać niepotrzebne kwestie bardzo długo, dlatego na razie wskoczył VLOG z Barcelony 😀 To piękne miasto, a we vlogu jest kilka dziwnych ciekawostek. Np. jak wyglądały kupione w markecie jajka. Otworzenie opakowania było niezłym szokiem 😀

Z innych rzeczy – koleżanka pracuje w poważnej firmie. Polsat -znaczy pan Solorz – sponsorował film “serce nie sługa”. Ktoś z jego bliskiego kręgu dostał zapkę na film i bankiet. Nie mógł iść, puścił zaproszenie dalej, a ten ktoś nie mógł iść i dał Ani, mojej koleżance (z którą ostatnio przegadałam siedem godzin, bo jest super osobą). Ania bardzo chciała iść, bo nigdy nie była na premierze, takiej z gwiazdami, aktorami i w ogóle. Powiedziała, że mam się ubrać “półładnie”. Film był… typowym polskim paździerzem, czyli mniej więcej ten sam poziom co wszystkie polskie komedie romantyczne (co nie znaczy, że się nie zaśmiałam). Zakończył się jednak… dramatem.
 A Ewa Chodakowska wcale nie zagrała roli, tylko epizodzik, gdzie była trenerką, więc jeśli ktoś chce iść tylko dla Chodakowskiej – nie ma sensu.
Bankiet okazał się nie tym oficjalnym na dole, tylko vipowskim, z obsadą i innymi ważnymi ludźmi. Zupełnie tam nie pasowałam, dawali bardzo małe porcje serniczka, jakieś 2×2 cm. 

To jeszcze na koniec, zanim linki tygodnia, to zdradzam sekret moich zdjęć przy ścianie 😀 Robi mi je samowyzwalacz a pilotem do aparatu jest telefon. “Sesja” trwa zazwyczaj kilkanaście sekund (mam ustawiony blok 10 zdjęć w odstępach co chyba pół sekundy). Po lewej produkt finalny, a w środku końcówka – zdejmuję bluzę i związuję włosy. Nawet całej “dziesiątki” nie chce mi się wystać pod ścianą, taka blogerka xD. Od razu mam potrzebę wytłumaczenia się z plastikowej butelki – spakowała mi ją mama jak byłam w drodze na pociąg do Warszawy. Zrobiła mi też kanapeczki 😀 Ech, mówiłam, że mam 27 lat?

Linku do spodni nie  podam, bo dawno kupione, za to beżowe botki (mam też czerwone) z wielką radością podlinkuję (klik). Z perspektywy czasu wolałabym czarne, ale taki krój “ze skarpetką” jest super wygodny!

Ciekawe ze świata internetu:

na blogu okruchy kultury o bookstagramie i jego wadach.
Ja myślę, że pada tu wiele słusznych spostrzeżeń, ale czy jako odbiorcy naprawdę oczekujecie na insta rzeczowych krytycznych recenzji książek? Bo mnie interesują emocje i odczucia czytającego. Sama często wplatam książkę gdzieś obok zakolanówek (kocham zakolanówki) bo lubię niektórym lekturom nadać lepszą oprawę, jakbym szła na randkę z fabułą czy tekstem. Poza tym czytam głównie w wannie i komunikacji publicznej. Tam ciężko zrobić zdjęcie.
 Moje podejście bardzo się sprawdza, bo promuję czytelnictwo całkiem skutecznie – za każdą osobę która na stałe zapisała się do legimi (za pieniądze, nie z biblioteki) przedłużają mi abonament o dwa tygodnie. Mam go już do wiosny 2020 :).
A bardziej polecałam opcję darmową:

Recenzje mają dla mnie charakter polemiczny i czytam je bardzo rzadko, a jeśli już, to PO lekturze książki. Moim zdaniem social-media wspaniale sprawdzają się przy promowaniu czytelnictwa. Moim ulubionym blogiem książkowym jest kreatywa.
A mi serce rośnie, gdy ktoś sięga pod wpływem mojego bloga po Fromma, Junga czy Steinbecka. To nie miałoby miejsca, gdybym była nudną, nadętą pindą opowiadającą tutaj naukowym, przeintelektualizowanym językiem i snobowała się na inteligentna.

Czytacie profesjonalne recenzje książek?

Bardzo sensowne porady odnośnie kręcenia telefonem. Super materiał!

Przepiękny projekt o doświadczaniu świata

Wkręcił mi się nowy Podsiadło

A na deser ważny tekst – szambo się wylało – tekst o oskarżeniu o gwałt Cristiano Ronaldo i o tym, czy rzekoma ofiara szuka rozgłosu i “nagle jej się przypomniało”

I jeszcze jednooooo
Przez kilka dni możecie zagrać o kosmetyki do cery wrażliwej, a także poczytać o tym, czy bycie wrażliwym (emocjonalnie) to wada czy zaleta. Chodźcie! 🙂

Czy bycie wrażliwym to coś złego?+ KONKURS

dobra, ostatnie – na insta stories zdradzam sekret który sprawi, że rajstopy nie będą się zsuwać a krok przestane migrować w kierunku kolan 😉  Oglądajcie zanim wygaśnie, ja parzę sobie kubek herbaty i siadam do Waszych komentarzy. Dziękuję też za wszystkie piękne życzenia!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Zanim sięgniesz po czosnek – rzeczy, które musisz wiedzieć!
Dokupili mi lajki, komedia-paździerz i protest [TYGODNIK]