Nie mam czasu na zakupy…

Chociaż często łapię się na mówieniu “nie mam czasu”, to prawda jest taka, że mam go dokładnie tyle co wszyscy inni na świecie – pan menel i Papież Franciszek – 24h zerujące się o północy. Cóż, mam bardzo dużo zajęć i niektóre rzeczy spadają niżej na liście priorytetów, ale nie ma co się czarować – i praca, i blog i studia – to wszystko są moje wybory i skoro ja ich dokonałam, to nie wypada na ich konsekwencje narzekać.
Przez swoje tempo życia uwielbiam rozwiązania typu 2w1. Czytanie w pociągu i odpisywanie na komentarze gdy stoję na czerwonych światłach albo w kolejce. Pracowanie z krótkimi przerwami na zamieszanie gotującego się sosu, albo z miską już ugotowanego na kolanach. Jestem jednak nieuleczalną butoholiczką i jednej rzeczy bardzo mi brakuje – zakupów obuwniczych. 
Nie cierpię jednak poczucia zmarnowanego czasu. Nic nie irytuje mnie tak bardzo jak poczucie straconych minut. Dotarcie do biblioteki i informacja, że książka jest – w systemie. I tylko tam, bo jakoś im zaginęła. Albo dwugodzinny spacer po sklepach z butami i poczucie rozczarowania, bo wracam z pustymi rękami. A chyba wszyscy wiedzą, że kocham buty jak sucha studnia wodę i inne takie.
Kto mni śledzi ten wie, że ostatnio nieźle się pochorowałam. Przeżyłam kilka. koszmarnych dni. Ani nie czułam się specjalnie dobrze, ani też dobrze nie wyglądałam. Ostatnio dostałam propozycję przetestowania jak działa aplikacja Domodi . Prawdę mówiąc – najpierw zareagowałam lekkim ziewnięciem, że nic nowego. Szybkie wklepanie tego w google pokazało mi kilka wpisów innych blogerek, ale wciąż nie rozumiałam na czym polega przewaga apki nad zwykłymi zakupami przez Internet. No bo co ta za różnica? Po co mi kolejna aplikacja?
Więc sprawdziłam.
A sprawdzić  Domodi mogę gdziekolwiek, gdzie mam net. Wystarczy telefon w kieszeni.
Np. gdy jesteś w knajpce przed samolotem i zamawiasz Ubera:
Z takim kokiem cebulą i mając 3 minuty wolnego czasu w życiu nie trafiłabym do sklepu.
Albo wtedy, gdy czekam na odprawę na lotnisku.
Do tej pory w kwestii zakupów obuwniczych kierowałam się pewnymi nawykami. Sprawdzałam asortyment dwóch-trzech sklepów i zazwyczaj zamykałam klapę laptopa z poczuciem lekkiego (lub silnego) rozczarowania. Czy jest więc coś, w  czym aplikacja domodi ma przewagę? 
Ku mojemu zaskoczeniu – tak!
Wchodzę w apkę, wybieram kategorię – np. buty (wiadomo, co innego mogłam sprawdzić?)
Ustawiam filtry, zawężając kryteria wyszukiwania (kolor, rozmiar). I już na tym etapie jest ogromna przewaga serwisu nad moim dotychczasowym stylem robienia zakupów przez sieć – filtr nakłada się jednocześnie na wszystkie sklepy w bazie. To znaczy, że nie muszę za każdym razem wchodzić na stronę sklepu z butami i zaznaczać : czółenka-39-szpilka… Robię to raz, a aplikacja odwala czarną robotę. Nice!
No okej, ale to wciąż za mało by polecić aplikację na blogu. Wychodzę z założenia, że aby zawrócić czytelnikom głowę i uszczknąć kilka minut czasu, muszę mieć coś naprawdę godnego polecenia, lub odradzenia.
Co mnie ostatecznie przekonało? Zobaczcie!
Wybierając buty widzę ich cenę, czas trwania promocji, od jakiej kwoty jest darmowa dostawa a nawet ewentualne kupony. W ten sposób stałam się posiadaczką ślicznych pomarańczowych szpilek z pomponami – apka pokazała mi kod zniżkowy, o którym nie miałabym w innym przypadku pojęcia. Podobnie jak o istnieniu sklepu oraz tych pięknych butów:
Nie chciałoby mi się też za każdym razem sprawdzać warunków zakupu. Bywa, że w jednym sklepie buty są tańsze, ale koszt przesyłki wyższy i czasami warto kupić buty drożej, ale z darmową przesyłką. Takie pierdoły jak porównywanie zajmują dużo czasu i mnie najzywczajniej w świecie – irytują. Aplikacja domodi pomyślała za mnie.

Podsumowując – polecam z czystym sumieniem. Od momentu przekierowania na stronę sklepu wszystko odbywa się już normalnie. Domodi pozwala maksymalnie usprawnić i przyspieszyć proces dokonywania zakupów. Kupuję buty będąc w podróży, a po powrocie do domu mam już paczkę.
Przekonali mnie w 100% 😉
Rekomenduję na blogu tylko produkty i usługi, z których sama korzystam, więc cieszę się, że domodi zaprosiło mnie do współpracy ❤
Apkę znajdziecie tutaj:
Android
iOS
Bądź na bieżąco! 
INSTAGRAMFACEBOOK
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin
Uściski, Ania
Previous
Jak szukam tanich lotów i wakacji? Super oferty!
Nie mam czasu na zakupy…