Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Narzędzie tortur, ostatnia szansa na 100$ i trochę zwątpienia


Witajcie 🙂

Miałam ciężki tydzień. Ósemka ostatecznie przebiła się na powierzchnię, ale szybko dopadło mnie przeziębienie 🙁 Wstępna papierologia (pieczątki, podpisy) związana z praktykami już za mną, ale czułam się ostatnio trochę pozbawiona energii.

I’ll top the bill.

I’ll overkill .

I have to find the will to carry on



Też tak macie, że najbardziej męczycie się wtedy, kiedy nic nie robicie? Ja odnoszę wrażenie, że wiele moich ostatnich aktywności i “zajętości” nie ma żadnego znaczenia. Ani dla mnie, ani dla mojego rozwoju, ani dla innych. Strasznie mnie to frustruje. Lubię wpadać w ferwor fajnych akcji, a teraz nie mam czasu nawet na wolontariat :(. Mam nadzieję, że po tym pierwszym gorącym okresie na uczelni wszystko się unormuje. Na szczęście nie traktuję dyplomu jako wartości autotelicznej, jest tylko środkiem do osiągnięcia celu. Staram się powtarzać sobie w myślach, że czasami trzeba przejść bardzo nudną i bezsensowną drogę, żeby gdzieś dojść. Obrazowo czuję się tak, jakby studia były siedzeniem w miejscu i monotonnym stukaniem młotkiem w jakąś deskę. Po czym następuje milion papierków, gdzie trzeba napisać, jakie to stukanie jest wspaniałe, jakie były formy, metody i cele pracy i czy udało się te cele zrealizować. Plus recenzja 5 artykułów z czasopism pedagogicznych. 

Czasami mam wrażenie, że #nie-śpię-bo-trzymam-kredens jest rozsądniejsze niż #nie-śpię-bo-robię-papierki. 
Ale jak śpiewał klasyk – I’ll face it with a grin 😀

No właśnie, klasyk…co myślał autor tego jakże szerokiego chodnika?
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @aniamaluje Wł. Paź 10, 2014 at 7:02 PDT

Mój katar został szybko opanowany, ja się zregenerowałam pod ciepłym kocem i jest już dobrze 🙂 Postanowiłam do końca października przedefiniować sobie swoje role i na spokojnie wybrać to, na czym głównie chcę się skupić. Mam wiele pomysłów na siebie, wiele zainteresowań, ale kult papieru i pieczątek w tym państwie stopuje mój zapał. O ile lepszy byłby świat, gdyby lekarz zamiast wypełniać papiery mógł leczyć. Gdyby nauczyciel, zamiast tworzyć nowe Dziady w  dokumentach mógł uczyć. Gdyby Policjant miał czas zająć się kradzieżą twojego roweru, zamiast pisać z tego bzdurne protokoły… Gdyby przedsiębiorca mógł skupiać się na swoim biznesie, zamiast tonąć w świstkach sprzecznych interpretacji z Urzędu Skarbowego.
Czasem owszem, papier, podpis, pieczątka są potrzebne, ale chyba jako społeczeństwo za bardzo się zagalopowaliśmy. Gdy pomyślę o tonie niepotrzebnych dokumentów, smutno mi na myśl o tych wszystkich lasach 🙁
Na szczęście nie poddaję się tym nastrojom i generalnie jest dobrze. Tylko w autobusie zawsze przysypiam, bo jestem wyczerpana 😉 Tak dłużej być nie może.

Z ciekawszych rzeczy : w ciekawej książce znalazła się moja krótka rekomendacja :

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @aniamaluje Wł. Paź 10, 2014 at 7:48 PDT

Zamówiłam też ciekawe rzeczy w polecanym przez Was (w komentarzach pod tekstem o tym, jak kupować z Chin) BornPrettystore. Przesyłka szła koszmarnie długo, pewnie dlatego, że była nierejestrowana. Zamówienie zrobiłam drugiego września…
Ale zawartość mnie zaskoczyła 😀

Sprężynowy depilator do twarzy bardzo mnie intrygował – stwierdziłam,że jak się nie sprawdzi, to będzie służył jako ekspander do ćwiczenia dłoni. Nie dla mnie, a dla dzieci z którymi pracuję.  Przy okazji – nadgarstek kostnieje (staje się odpowiednio stabilny) dopiero ok. 7 roku życia, co oznacza, że są dzieci, które chciałyby dużo i ładnie pisać, ale zwyczajnie – nie mogą. Ich ciało za tym nie nadąża i tyle.
Wracając do tych śmiesznych sprężyn – są diabelnie skuteczne! Przykładasz, ściskasz, puszczasz – sprężyny łapią cały “meszek”. To, co widać niżej to włoski złapane z okolic “wąsa” , które zostały wcześniej potraktowane plastrem :

Czy boli? Boli. To jeden z tych rodzajów bólu, który zrozumie i wytrzyma tylko kobieta 🙂 Urządzenie chwyta w sprężynki wiele drobniutkich włosków jednocześnie i jest to rodzaj nieprzyjemnego uszczypnięcia. Można dojść do wprawy.
Teraz, to już nigdy nie zużyję pasty cukrowej 🙂 Bardzo fajny i przydatny gadżet, jestem nim oczarowana. Koszt to mniej niż 5$. Do kupienia tutaj: http://www.bornprettystore.com/hair-remover-hair-cleaner-stainless-steel-spring-wiper-p-5379.html

Druga rzecz, to takie dziwne coś:

Nakłada się kropelkę na środek ust i produkt ma za zadanie je rozświetlić i w ten sposób optycznie powiększyć. Chyba jednak wolę stosować jako rozświetlacz na różne okazje. Kremowe, błyszczące, ładne – kompletnie nie umiem tego obsłużyć 😀
Do kupienia tu : http://www.bornprettystore.com/magic-highlighting-tint-highlighting-cream-beauty-makeup-p-14141.html

I trzecia rzecz, to małe, sprasowane maski do twarzy. Tzn. ten “materiał”, który na twarz się nakłada.
Fajny bajer! Trochę wody i robi się z tego bardzo przyjemna w dotyku maska. A potem wygląda się śmiesznie :

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @aniamaluje Wł. Paź 10, 2014 at 6:24 PDT

Do kupienia tutaj : http://www.bornprettystore.com/20pcs-candy-style-paper-facial-mask-makeup-skin-care-p-443.html
Ogólnie w sklepie rzeczywiście jest dużo śmiesznych azjatyckich bajerów, wysyłka darmowa
Dostałam na maila zniżkę 10% na nieprzecenione rzeczy Jeśli ktoś ma ochotę skorzystać, zapraszam 🙂 , kod : NPH10.

Z wielką przyjemnością obejrzałam komedię Narzeczony mimo woli. Spełnia wszystkie wymogi, jakie komedia romantyczna spełniać powinna. Lekki, zabawny film z dobrymi aktorami.

Oprócz tego…
Nie działo się absolutnie NIC ciekawego. W tym tygodniu siedziałam pod kocem,albo z nosem w papierach.
Jeśli jesteście ciekawi jakie mam zdanie o zarabianiu na blogu, zerknijcie proszę na moją wypowiedź na potrzeby raportu badającego blogosferę.

Odkrycia tygodnia :
blog Alchemia Kobiecości . Kiedyś na nim byłam, nie wrzuciłam w zakładki i chyba jakoś mi umknąć. Niesamowicie inspirujący.
A jeśli pamiętacie historię Agnieszki (w ramach cyklu moja historia), zerknijcie proszę na jej nowy projekt. Właśnie pojawił się pierwszy odcinek cyklu Zdrowomania.

W minionym tygodniu na blogu ukazały się teksty :

100 POWODÓW, ABY KOCHAĆ QUEEN


JAK WYPROMOWAĆ MAŁEGO BLOGA, GUZ U MOJEGO KOTA, CO Z TYM STYLEM I DLACZEGO JESTEM OSTATNIO TAKA PONURA…

A MOŻE…WYLUZUJ?


SZUKAM STYLU – ODCINEK DRUGI




Zdarzyła mi się też mała wpadka – nie dopilnowałam, że kończą się w magazynie egzemplarze mojej książki i w ostatniej chwili zamówiłam dodruk 😉 Całe szczęście, że Marta z ekipy wydaje.pl nad tym czuwa! Chciałabym w końcu skończyć dla Was tekst o tym, jak wydać własną książkę, na co uważać i tak dalej, ale  chwilowo bram ki tego flow a nie chciałabym robić tego na siłę. Myślę, że na dniach powinnam się z tym ogarnąć.


Tekst napisałam we wtorek późnym wieczorem, ale kiedy czytacie te słowa, jestem w Poznaniu. Znowu w biegu, więc nawet nie pisałam o tym na fejsie. Liczę, że wyrobię na się powrotnego polskiego busa! Gdyby ktoś mnie przypadkiem spotkał, to powinnam mieć ze 3 swoje książki w torebce (zawsze noszę). Chciałabym ogarnąć się z tymi spotkaniami i w końcu poznać swoich czytelników z różnych zakątków, ale ostatnio nie mogę domknąć żadnej doby :(. 


AAA, zapomniałabym – macie ostatnią szansę na wygranie 100$ na fajne ciuszki! Komentarze są moderowane, więc proszę o cierpliwość :).



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
BasiaAnonimowyAniamalujeDIYandMOREProjektującyJD Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda Lena
Gość

u mnie też lekki marazm. Od listopada zaczynam fajne praktyki, mam nadzieję że pozytywna energia do mnie w związku z tym wróci 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Dla mnie wspomniana komedia była jakaś taka głupkowata :-P.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to nie na tym polega komedia? 😀

Polowanie na zdrowie
Gość

Chyba nie, komedia ma być śmieszna, a nie głupkowata, jak na mój gust :P.

Alchemia Kobiecości
Gość

O, jak mi miło, że o mnie pamiętasz 🙂
Zdrowia życzę i wytrwałości na na studiach mimo wszystko 🙂

Czarodzielnica
Gość

Ja takie maseczki w tabletce kupuje na Biochemii Urody. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na samą myśl o tej sprężynie, boli mnie wąs :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Posiadam taką pojedynczą sprężynkę, którą się kręci i sprawdza się świetnie. 2 minuty płaczu i po sprawie. 🙂 Jest ze mną już ok 2 lat, kupiona za 3zł na ebay'u. Jeżeli ktoś się zastanawia nad zakupem, gorąco polecam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mogłabyś powiedzieć jak mam tego cuda szukać?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miejmy nadzieję, że już wkrótce zaleją wszelkie "chińczyki" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimie 29 października 2014 20:15, wpisz na ebayu epistick albo face epilator, a dalej zgodnie z instrukcją Ani. 🙂

kosmetyczna.czarodziejka
Gość

Ciekawa ta maseczka w tabletce 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta sprężynka do wyrywania włosków z twarzy budzi we mnie jednocześnie ciekawość i przerażenie 😛 Ostatnio też miałam doła jesiennego. Wywołanego jak zwykle studiami. Jestem na trzecim roku i właśnie szukam tematu na pracę licencjacką, ale gdybym wiedziała, jak to wszystko będzie wyglądało, to podjęłabym inne decyzje :C No ale nic. Trzeba wytrwale przeć naprzód 🙂 Studiuję języki, ale liczyłam na specjalizację pedagogiczną, ale nie wypaliło i cały rok wrzucili na translatorykę. Też fajnie, ale uczyć w szkole po tym nie będę mogła. I teraz zastanawiam się, jak zdobyć uprawnienia, bo chciałabym pracować z dziećmi. Bardzo. Jak tylko miałam czas… Czytaj więcej »

ania notuje
Gość

"Narzeczony mimo woli" to jednak z komedii, która bawi mnie za każdym razem 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu z jednej strony jesteś zmęczona czy przemęczona z drugiej strony narzekasz na nudę. Może zwolnij, daj szansę organizmowi na regenerację sił.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania pewnie tak jak ja- męczy się nuda i marazmem. Kto z nas nie czuje się wyczerpany po nudnych wykładach? Kiedy miałam na studiach ciekawe zajęcia, gdzie dyskutowaliśmy z profesorem żywo i czasem ostro, czułam się pozytywnie naładowana na cały dzień. Najbardziej męczyły mnie te dni, kiedy rozwiązywałam na wykładach krzyżówki.
Jestem ciekawa,czy Ani chodzi o coś takiego 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"O ile lepszy byłby świat, gdyby lekarz zamiast wypełniać papiery mógł leczyć. Gdyby nauczyciel, zamiast tworzyć nowe Dziady w dokumentach mógł uczyć. Gdyby Policjant miał czas zająć się kradzieżą twojego roweru, zamiast pisać z tego bzdurne protokoły… Gdyby przedsiębiorca mógł skupiać się na swoim biznesie, zamiast tonąć w świstkach sprzecznych interpretacji z Urzędu Skarbowego."
100/100 Zlota mysl 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, ja nie na temat, ale jesteś dla mnie opiniotwórcza, więc się spytam 😉Dwie dziewczyny z mojego roku poprosiły mnie o korepetycje, które udzieliłam im już dwa razy. Nie jest to dla mnie problem, tłumaczę im jak sama umiem, pomagam w zadaniach. Czasem robię błędy (alfabet fonetyczny, nie do wykucia, tylko do wysłyszenia). Mój problem jest taki: one chcą mi za to płacić, same się "zaofiarowały" i składają się każda po 10 zł. Ja mam z tego powodu wyrzuty sumienia, nie chcę przyjmować tych pieniędzy. Moje znajome mówią mi, że ich zachowanie (płacenie mi) jest ok, ja mam problem natury… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jezeli sa to twoje dobre kolezanki to nie bralabym pieniedzy, ale jakby na sile dawalaly to za pieniadze kupilabym cos do jedzenia np. Pizze. Jesli te kolezanki nie sa ci bliskie to smialo bierz pieniadze do swojej kieszeni

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Odpowiedź w samą porę 🙂 Na szczęście udało nam się zrobić dill 😉 One nie płacą, ale za to mają piękne notatki z psychologii i staropolki, które sobie mogę użyczać 🙂 Zwłaszcza, że najpierw się prawie nie znałyśmy, a teraz coraz bardziej się zaznajamiamy, więc jest akurat 😉 Dziękuję Ci Aniu (i Anonimie Drugi też :> ) za pomoc 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie smuć się tymi lasami, naprawdę. Papier robi się z tych drzew które i tak zostałyby wycięte – cięcia pielęgnacyjne, drzewa zniszczone, odpady z produkcji mebli itp. Wprawdzie niepotrzebne ganianie z druczkami i pieczątkami nie robi się przez to sensowniejsze, ale zawsze o jeden smuteczek mniej. 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Paskudna papierologia.. Ostatnio i ja zaczelam zauważać, że moje studiowanie służy także osiągnięciu pewnego celu, niektore wykłady są takie bezsensowne! Ciekawe te azjatyckie urządzenia, kreatywność Chińczykow nie ma granic! 😀 Aniu, ślicznie wyszłaś na zdjęciu!

ProjektującyJD
Gość

Zdjęcie z maską bardzo mnie rozśmieszyło, oby tak dalej ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciekawe to urządzenie do wyrywania owłosienia twarzy, chętnie bym kupiła, ale nie umiem zamawiać z chińskich stron. Może ktoś widział w bardziej przystępnym miejscu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu lub Czytelnicy bloga!
Czy to prawda, że czosnek zabija krwinki? Ostatnio się okazało, że mam anemię i nie mam pojęcia, czemu. Mama stwierdziła, że skoro czosnek działa jak antybiotyk, to zabija krwinki. To prawda czy bzdura? Szukałam trochę w internecie informacji na ten temat i owszem, czosnek ma takie działanie, ale u psów. Czy u ludzi też?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czosnek obfituje w żelazo… a przy anemii żelazo jest numerem 1. Najlepiej w połączeniu z wit. C jako aktywatorem. Nie wiem jak miałaby ta teoria powstać, może w związku z wampirami? Czyli dawniej ludźmi chorymi na hemofilię, tak mi się nasuwa. Wyguglaj sobie wszystkie produkty, które utrudniają wchłanianie żelaza, jest tego sporo, m.in. te, które zawierają polifenole, a więc wychodzi na to, że i czystek może być przy anemii niepożądany… ale to trzeba skonsultować ze specem od leczenia.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niki, są różne typy anemii, nie tylko z niedoboru żelaza. Nic mi nie wiadomo o hemolitycznym działaniu czosnku u ludzi, ale na pewno powinno się go unikać przed planowanymi zabiegami chirurgicznymi (możliwość krwotoku). Z tych samych przyczyn łączenie dużych ilości czosnku z innymi substancjami o działaniu przeciwzakrzepowym (np. kwas acetylosalicylowy) jest ryzykowne.
A z tymi wampirami to nie chodziło raczej o porfirię?
m.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kobieto z wąsem! Chciałoby się żartobliwie zakrzyknąć ;D aż tak są widoczne, ciemne te włoski? Czy taki zwykły mech kobiecy? 🙂 chyba wszystkie taki mamy, czemu jest powodem do wstydu? Mam kilka takich dłuższych na samych koniuszkach… nie jak Marian Koniuszko 😉 jak młoda kicia,a le są na tyle jasne, że daję im spokój, pęsetą wyrywam tylko dwa ciemniejsze, tyle że one jakby się umacniają po takim zabiegu, jak te pod brwiami. mam na nie sposób – przecieram naparem z lukrecji, przynajmniej opóźnia odrost. O jakieś dobre kilka dni do tygodnia. Ano właśnie, jaki będzie efekt długofalowy po tym sprężynowcu?… Czytaj więcej »

DIYandMORE
Gość

piszesz naprawdę świetnie !! Już cię uwielbiam !! 😀
http://diyandmore16.blogspot.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ania… nie wiem czy to tylko mój problem, ale gdy czytam twoje posty, to pół tekstu przysłania mi… właściwie nie wiem co! jakieś duże okienko ze zdjęciami z instagrama albo z kawałkami twoich poprzednich wpisów… nie wiem jak to wyłączyć, bo czerwonego krzyżyka nie ma, a przeczytać tego, co napisałaś nie mogę. 🙁

Basia
Gość

Przepraszam, że odgrzewam kotleta, ale trafiłam tu z Google 😀
Zamówiłam sobie taką sprężynkę – w sumie dzięki Tobie 😉 Ale mam pewne pytanko. Jeżeli przykładam do skóry, naciskam (sprężynka się rozszerza) i puszczam (sprężynka się ściska) to owszem, włoski wchodzą między sprężynki. Ale dopóki nie odsunę urządzenia od twarzy (czyli fizycznie sama sobie nie wyrwę zaczepionych włosków :P) to one siedzą tam grzecznie. U Ciebie też tak jest, czy muszę zmienić technikę? 😀

Previous
5 naturalnych sposobów na przeziębienie – nauka potwierdza
Narzędzie tortur, ostatnia szansa na 100$ i trochę zwątpienia