Jesteś ćmą, czy światłem?

Myślę, że wiele naszych życiowych aktywności świetnie ilustruje ten podział. Nie pamiętam gdzie przeczytałam słowa, że jesteśmy albo ćmami, albo światłem, ale mocno dały mi do myślenia…czy wiesz kim Ty jesteś?Kilka lat temu, w prawie każdej sferze życia byłam taką ćmą, która jak miliony innych ciem – leciała w kierunku światła. Konkurencja była duża, a ja często wychodziłam z tego z opalonymi skrzydełkami.

Wiecie – można być ćmą na rynku pracy – lecieć w kierunku pracodawców (światła) i nie być z tego zadowolonym.

Ale można spróbować odwrócić role i stać się światłem, jak Łukasz Jakóbiak, który wywiesił wielkie CV i sprawił, że to do niego zaczęli się zgłaszać potencjalni pracodawcy.

Można być kobietą-ćmą. Latać za facetami jak inne ćmy. Ale można spróbować odwrócić role i stać się światłem, sprawić, że to do Ciebie będą “latać” inni. (przy okazji : polecam książkę Facet Idealny).

Można też być kobietą-światłem udającym ćmę :)) Ale to wyższa kombinatoryka :]

Jeśli jesteś freelancerem, możesz szukać klientów, albo stać się kimś, do kogo klienci będą się przepychać łokciami.Można tak mnożyć w nieskończoność.


 Uświadomiłam to sobie wtedy, kiedy koleżanka zapytała mnie o to, gdzie wieszałam ogłoszenia o zajęciach terapeutycznych z dziećmi. Nie wieszałam nigdzie. Pierwsze dziecko to dziecko znajomych. Potem poszła fala rekomendacji. Nigdy nie wieszałam ogłoszeń, wszyscy moi “uczniowie” to kontakty z poleceń…

Dużo dało mi to do myślenia. Chciałam przełożyć to na inne sfery życia.

Moim zdaniem często popełniamy błąd, robiąc wszystko, aby być lepszą ćmą (szybszą, większą, latającą wyżej) zamiast szukać sposobów, aby odwrócić role i stać się światłem.

Pierwszy krok, to uświadomić sobie, że chce się nim być.

Potem trzeba mocno ruszyć głową i znaleźć swój sposób. Może nabyć jakieś unikalne umiejętności? Poćwiczyć negocjacje, nabrać charyzmy?  Można też obserwować, co robią inne światła i spróbować uczyć się od nich przez modelowanie – kopiując niektóre ich zachowania. A potem na tej bazie wytworzyć własne.


Nie chcę być w życiu ćmą. Nawet taką, co szybko lata.

A Ty?

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

Podziel się

53
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
22 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeJoanna - ThePlusSizeBlog.comKoharuobserwatoreja, Kosmeonautka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Polowanie na zdrowie
Gość

Fajne porównanie. Ja akurat nie jestem z tych co lecą za tłumem, praktycznie nigdy i prawie od zawsze. Co nie znaczy jednak, że bycie taką ćmą jest złe, gorzej jak ćmą na siłę konkurującą z innymi ćmami :D.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam Cię za takie teksty 🙂 Jestem ćmą, ale w trakcie przeobrażania się.Niedawno zaczęłam dbać o referencję, własną stronę internetową (jestem grafikiem na etacie). Powoli zaczyna dzwonić telefon, a ja czekam na moment, kiedy będę mogła przejść z etatu na freelance.

Ania Kania
Gość

ciekawy temat 🙂 To coś jak czy kroczyć przetartymi ścieżkami, czy znaleźć własną drogę, ale porównanie mi się bardzo podoba i czuję, że jeszcze nie raz je zacytuję 🙂 Nie potrafię się określić, czy jestem ćmą czy światłem, ale wydaje mi się, że w różnych sferach życia przyjmuję różne role. Kurczę, przez Ciebie będę rozkminiać cały wieczór! :p

ona
Gość

Ale trafiłaś z tym CV, brak pracy i otaczający mnie ludzie ,,ciągną mnie w dół'', masakra. Należę do projektu dla bezrobotnych, ale spotkania tylko raz w tygodniu i to też nie jest to czego chce, ale czekam na staż, bo jest atrakcyjny. Myślę nad korepetycjami dla dzieciaków, ale jakoś się muszą o mnie dowiedzieć :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem dokładnie w takim samym momencie życia co ty, oczekuję na staż, nie mogę znaleźć pracy…nie wiem jak mogę stać się "światłem" nie mam szczególnych zdolności żeby się wybić i wyróżnić spośród innych niestety

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem jaka to dziedzina, ale może popracuj nad swoimi umiejętnościami,zacznij sie czegoś uczyć? Może hiszpański, może cos innego? Jeśli sama trzeźwo oceniasz sytuacje i uwazasz,ze nie masz żadnych umiejętności szczególnych – to dla czego pracodawca miałby je zauważyć?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spotkałam się z tym porównaniem w filmie "Casanova" z Heathem Legderem (swoją drogą owy film polecam, przyjemna komedia romantyczna 🙂 )

Magda
Gość

Bardzo trafne porównanie. Podejrzewam, że większość ludzi chce być światłem, jednak nie zawsze sobie to wszyscy uświadamiają. Większość jednak nie wie jak można zamienić się z takiej ćmy w światło. A co do znajomości, to te przydają się wszędzie 😉

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Kasia
Gość

Ja nie chcę być ćmą, ale na razie się kamufluję w korporacji, za to gdy na koncie będzie odpowiednia suma, będę światłem pachnącym herbatą i domowym ciastem 😉

Żanett
Gość

Fantastyczny tekst Aniu 🙂 Ostatnio już się o Ciebie martwiłam, bo w co drugim tekście narzekałaś na uczelnię albo brak stylu i trochę to już depresyjne było… A tu taka perełka 🙂 Moim celem również jest być światłem, i chyba z roku na rok coraz lepiej mi się to udaje 😉 Zdrówka i dużo sił!

gosshaa
Gość

Uwielbiam Łukasza. Do porannej kawy odpalam jeden z jego wywiadów w kawalerce i już nie pytam czy można, czy się da? Wiem, że tak. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ja może wypowiem się anonimowo, bo mi wstyd. Byłam kiedyś blogerką-ćmą. Myślalam, że wybiję się komentując u innych. Siadałam przed komputerem, pisałam u kogoś komentarz , potem wybierałam inny blog z blogrolla, albo autora losowego komentarza i dobijałam tak do setki każdego dnia. Czy sie wybiłam? Nie. Ale przyszli do mnie tacy, jak ja, piszący komentarze bez znaczenia.
Kiedy zaprzestałam tego procederu i skupiłam się na jakości, role się troszkę odwróciły 🙂
Bycie ćmą to takie stawianie siebie na gorszej pozycji, dobry artykuł Aniu!

WingsOfEnvy
Gość

Świetny tekst! Wiesz, myślę, że "przepalenie" w sobie tej ćmy to kwestia osiągnięcia pewnej dojrzałości. Wiara we własne możliwości i pewność siebie (obojętnie jak buńczucznie to zabrzmi) dodaje nam skrzydeł. Dzięki temu chce nam się podejmować działania (bez względu na to, ile wysiłku nas one kosztują). A niestety, siedząc na dupskach i narzekając jak bardzo nam źle i jakiż ten świat jest parszywy, nigdzie nie zajdziemy…

Aneta Wójcik
Gość

Dzięki za ten tekst 🙂 faktycznie trochę tu "depresyjnie" było. Fajnie być światłem ale nie wiem jak się zaświecić żeby przyciągnąć te ćmy.
Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

http://sonda.hanzo.pl/sondy,234121,xXXn.html

Z góry dzięki za pomoc 🙂

Przy okazji – jak wybić się, pisząc blog? Ja coś tam próbuję skrobać, nikt na to nie wchodzi 😀

Ania Abakercja
Gość

nie wszyscy mogą być światłem. świat, gdzie wszyscy są światłem nie funkcjonuje. zawsze musi być ktoś, kto do tego światła będzie leciał, żeby to miało sens. i tych ktosiów czyli ciem musi być więcej. dzięki nim bycie światłem ma w ogóle jakiś sens. warto i podziękować i nie warto namawiać wszystkich żeby zostali światłem. w sumie myślę, że bycie ćmą nie musi być niczym złym ani gorszym. na pewno jest potrzebne. bo wyobraźcie sobie świat, gdzie są same światła. tylko nikt do nich nie leci. nikt ich nie szuka. nikt ich nie potrzebuje, bo każdy jest zajęty świecenie a nie… Czytaj więcej »

BEATA REDZIMSKA
Gość

Aniu ale dalas mi do myslenia. Nie chce byc cma a od zawsze jestem i trudno mi uwierzyc ze moge to zmienic pozdrawiam beata

Karola S.
Gość

U mnie to tak 50/50. Raz jestem ćmą co leci na ślepo, a raz mówię sobie "hola, hola, nie będę za tym bezmyślnie ganiać" i wtedy często to do mnie zaczynają się zlatywać. Bycie światłem jest trudne – musisz samemu coś wykombinować, coś zdziałać nie oglądając się na innych. Ćma ma gotowy rezultat przed nosem, musi tylko lecieć za nim. Ale en trud z czasem się zwraca z nawiązką, tak jak pisałaś 🙂

Ems
Gość

Porównanie rzeczywiście daje do myślenia, jednak uważam, że odwrócenie ról nie jest wcale takie proste, niestety. Też nie chciałabym być ćmą, bo nie lubię konkurencji i wydaje mi się, że jestem do tego stanowczo za "miękka". Dlatego postaram się być światłem! Dziękuję za podsunięcie kolejnego postanowienia, do którego spełnienia będę dążyć! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czy jest sposób na nabranie charyzmy?

Madou
Gość

dzięki Aniu, takiego tekstu z rana trzeba mi było 🙂

Agata
Gość

świetny tekst motywuje do działania! 🙂

joule
Gość

Jak dobrze powiedziane! Najlepsze jest to, że te "unikalne umiejętności" już często mamy 🙂 Tak jak w przykładzie z CV. Nie słyszałam o tym wcześniej. Ten człowiek zrobił coś niesamowitego.

ja, Kosmeonautka
Gość

Mam taką bliską koleżankę, która jest dla mnie niedoścignionym wzorem tego, jak z ćmy kulawej i z oberwanym skrzydełkiem zostać dwustuwatową żarówą. Moja M. poszła z zamiłowania na studia "po których nie ma pracy". Od razu od drugiego roku zaczęła szukać sobie dodatkowych zajęć – najpierw to był darmowy staż w wakacje, potem staż w wakacje płatny za psie pieniądze, potem praca na jakąś 1/8 etatu i tak dalej… Do tego oczywiście w międzyczasie koła naukowe, działalność studencka. Teraz M. pisze już magisterkę i pracodawcy nie kończą na "oddzwonimy do pani", tylko wręcz przeciwnie. Jestem z niej niesamowicie dumna, bo… Czytaj więcej »

ja, Kosmeonautka
Gość

Dokładnie! No i dodam, że jak ona tyrała w wakacje z darmo, to koledzy bez mała pukali się w czoło, no bo jak to tak…

Sandra
Gość

Biorąc pod uwagę fakt, że jedna czytelniczka stwierdziła, że jestem dla niej inspiracją, odzywa się we mnie promyczek nadziei na bycie światłem 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anka,znamy się już jakieś 7 lat. Nawet nie wiesz,jak mnie w pewien sposób zmieniłaś. Zawsze ubierałam się w pewien sposób ostentacyjnie, chamski push-up itp.Nigdy nie rozumialam, dlaczego faceci lgną do przeciętnych dziewczyn,a do mnie nie. Starałam się robić wszystko,żeby się podobać i szlag mnie trafiał, jak zaadywał do Ciebie chłopak,który wpadł mi w oko. A sama dobrze wiesz,ze mimo warunków fizycznych i pięknych oczu, wygladasz zazwyczaj poniżej swoich możliwości, nawet przeciętnie (nie obraz się :p) . Nie pamiętam,kiedy ostatnio miałam push-up, chyba kilka lat temu. Nosze dumnie moje 65 A, głowę wysoko i szeroki uśmiech. Nauczylas mnie,jak dobrze czuć sie… Czytaj więcej »

Artinowy Świat
Gość

W wielu sferach życia, na szczęście wreszcie jestem światłem. Ale pozostało parę w których nadal jestem ćmą (ale pracuję nad tym)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja nie lubię takich tekstów bo generalizują. Czy to czyni mnie ćmą czy światłem ?…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co generalizują? o.O

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Napisalam dlugi tekst na kompie, ale on mnie nie lubi i nie moge dodac komentarza wiec pisze z telefonu! Ogolnie moj przekaz mial byc taki, ze kolejny raz temat poruszany w Twoim wpisie jest zbiezny z momentem w moim zyciu. I kolejny raz jest to dla mnie dodatkowy impuls i motywujacy kop w tylek! ;))Bycie cma nie jest byciem kims gorszym. Nie kazdy musi chciec byc swiatlem. Ale warto walczy o dobre samopoczucie i wewnetrzna harmonie 😉Kiedys zdecydowanie bylam strachliwa i niesmiala cma, bralam i mialam to, co zastalam. Teraz walcze o siebie i ide w kierunku swiatla. Jeszcze sie… Czytaj więcej »

ania notuje
Gość

W sumie… Kiedy zaczynałam studia szukałam miejsc w kole naukowym czy organizacji, angażowałam się we wszystko. Teraz powoli zaczyna dziać się tak, że dzwonią do mnie z prośbą o pomoc, czy pytają o coś związanego ze studiami. Powoli, choć w jednej sferze, zaczynam świecić, zamiast lecieć do światła 😉

obserwatore
Gość

Przyćmionym światłem 😉

Koharu
Gość

Bardzo wartościowy wpis 😉 Trudno mi się określić, bywam ćmą, bywam (zdecydowanie za rzadko!) światłem…

Joanna - ThePlusSizeBlog.com
Gość

Chyba pierwszy raz tu komentuję 🙂
W każdym razie dzięki za fajny teks, krótki, prosty ale przeczytany w odpowiednim czasie ma naprawdę dużą siłę 🙂