Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Jak zdobyć mężczyznę- recenzja książki Facet Idealny (Matthew Hussey)

jak znaleźć faceta

O tej książce jak najęta opowiadała mi koleżanka – trajkotała niemal tylko i wyłącznie o tym, jak ogarnęła się w kontaktach z facetami. Myślałam, że to taka sama fascynacja jak po książce “Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”, która była jej poprzednią biblią. Myliłam się.  Swoją drogą – tytuł tej książki totalnie nie oddaje anglojęzycznego “Why men love bitches”. Między bitch a zołza jest wieeeeeeeelka różnica. Oto powód dla którego język polski choć piękny i bogaty, jest w niektórych kwestiach ułomny 🙂

Wracając do głownego wątku, ostatnio trochę jeździłam (właśnie jestem w drodze z Wrocławia do Bydgoszczy :)) i udało mi się książkę przeczytać. Zrzuciłam ją na tablet tylko dlatego, że chciałam mieć jakieś lekkie czytadełko w zapasie.

Zacznę może od tego, że moja koleżanka po dwóch latach uczuciowych powodzeń (kończyło się na maksyalnie drugiej randce ;)) … znalazła faceta nie obniżając swoich standardów. 

A jest to jedna z tych dziewczyn, które są ładne, odnoszą sukcesy i w sume prawie nikt nie wiedział, czemu  ciągle  była sama. (Hahaha, sorki, jak chcesz, abym to usunęła, usunę :)). Ok. Jadę z koksem. 


Matthew Hussey pisze książkę przede wszystkim lekko.  Prowadzi szkolenia dla samotnych facetów i samotnych kobiet, ma dobre opinie. Nie zabrałabym się za czytanie, gdybym nie wygooglała kto to w ogóle jest i co ma do powiedzenia. 

Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że nie lubię tych wszystkich programów gdzie wciskają zakompleksioną babkę w szpilki, obciskające majty i sukienkę, robią jej fryzurę i nazywają to metamorfozą? Jeśli nie, odsyłam do tekstu o metamorfozach w 7 dni. Dla mnie to mija się z celem, bo ignorowana jest całkowicie przemiana wewnętrzna tych babeczek. 

Szukając informacji o autorze dowiedziałam się, że jest ekspertem w programie Plain Jane  (polska wersja “Brzydkie kaczątka”). Jeśli nie oglądałaś, warto zobaczyć, jest chyba na stronie mtv. Obejrzałam odcinek i dałam się miło zaskoczyć. Ten program jest INNY. Może trochę przez formułę, ale oprócz ładnych ciuszków i makijażu bohaterki pracują w nim nad swoją pewnością siebie np. w nawiązywaniu relacji by w końcu wyjść ze strefy przyjaźni (bardzo często z pozytywnym skutkiem!).

W każdym razie –  w programie ekspert rzeczywiście dawał praktyczne i skuteczne rady. Miałam  więc powód, aby dać książce szansę :).


(Jej, jak dzisiaj rozwlekam, ciężko mi skupić uwagę w busie :)).


Książka jest praktyczna. Wiedza podana jest w naprawdę ciekawy, błyskotliwy sposób, popatra anegdotkami z warsztatów czy sytuacji  z życia samego autora. Jest to unikalna rzecz, bo mamy książkę prezentującą spojrzenie zarówno mężczyzn jak i kobiet na jedną grupę zagadnień. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego nieatrakcyjna dziewczyna którą przed chwilą minęłaś ma przystojnego chłopaka, a Ty wciąż jesteś sama, jesli zastanawiasz się, dlaczego facet do Ciebie nie zagaduje, albo co zrobić, aby to zrobił – znajdziesz odpowiedzi w dość nietypowym poradniku. Do tego książkę wzbogacają materiały video (są podane linki z kodami dostępu:)) więc teoria łączona jest z praktyką.


Szczerze mówiąc, sięgając po książkę spodziewałam się gniota 😀 Zaskoczyła mnie totalnie. Od teraz, kiedy jakaś koleżanka zacznie mi się żalić pytając 

-gdzie są porządni faceci?

Albo zastanawiać się, dlaczego po udanej randce on nie dzwoni, wiem już gdzie odsyłać :)) 

W zasadzie, to nie wstawiłabym tutaj tej chaotycznej recenzji gdyby nie fakt, że przed wprowadzeniem przeze mnie regulaminu pisania maili, bardzo często opisywałyście mi w mailach swoje bardzo prywatne problemy. Na 99% z nich odpowiedź zna Matthew Hussey :). 


Są tylko dwie rzeczy do których mogę się przyczepić :

Typografia okładki. Fakt, polska okładka jest ładniejsza (moim zdaniem) od oryginału :



Ale ma dużo gorszą typografię 😀 Głupio się czepiam, bo okładka mojej własnej książki wygląda tak, więc już milczę :). Druga wada jest taka, że na końcu nie ma spisu filmików z linkami. Strona gdzie są dostępne nie zawiera “zakładek” odsyłających do filmów, aby obejrzeć, trzeba znać link. Gdybym chciała teraz obejrzeć wszystkie, musiałabym przekartkować ją znowu :).

Podsumowując – jestem totalnie zaskoczona i to na plus. Nie znam lepszej książki tego gatunku! 


Ja swój egzemplarz czytałam jako e-book w legimi , korzystając z abonamentu (za 32 złote wykupiłam dostęp do wszystkich e-booków na dwa miesiące) W tej cenie mogę przeczytać tyle książek, ile dusza zapragnie ;-)) Można też czytać za darmo, jeśli skorzystasz z okresu próbnego.


Na Albertusie kosztuje 31,20 zł,  w Matrasie 30,17 zł 🙂


Dobra, ja muszę odespać szkolenie we Wrocławiu, więc komentarze odczytam innym razem, wybaczcie 🙂




Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

31
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
HaniaAnonimowyJustyna JEstimeaLucyna M Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

kilka dni temu napisałabym, że nie działają na mnie takie ksiażki, ale kupiłam ją w Lidlu aby dobić do kolejnej zdrapki i też polecam 🙂 Byłam ciekawa Twojej opinii.
Powiększ drugą okładkę bo nie pasuje do szerokości bloga;p

Fanaberie Polki
Gość

Oj skąd ja to znam… Twojej koleżance mogę przybić high5! 😀 Ja mam odpowiedź dlaczego tak się dzieje, że często fajna ładna dziewczyna jest sama – faceci często słyszą, ale nie słuchają i to mi przeszkadza. A to że nieskromnie powiem dobrze wyglądam (a baaardzo pomaga w tym make up) nie znaczy że nie mam nic do powiedzenia mądrego, jednak mam wrażenie że faceci tak myślą 😛 Albo ja na takich trafiałam.

Gaja
Gość

Skoro w Lidlu jest w sprzedaży, to może jeszcze uda mi się ją dorwać, tak z ciekawości. Muszę sprawdzić, jak utrzymać przy sobie mężczyznę, żeby mu nie przyszło do głowy wymieniać mnie na nowszy model, bo wiesz, podobno głowa siwieje – d..a szaleje 😉

tlusta_papuzka
Gość

Z takim nazwiskiem ma facet +20 do wiarygodności 😀

('Plain Jane' powinno być, nie 'Janka od Samolotow' 😉 )

Dzięki za przydatne info o Legimi – mam tam konto 1000 bodajże, ale regularnie przekraczam limit..

Monika Gabas
Gość

Ja swój ideał (celowo bez cudzysłowu!) znalazłam wtedy, kiedy… Najbardziej nie chciałam znaleźć. Po bardzo długim jak na licealne standardy związku, kiedy to zarzekałam się, że teraz przerwa, stop, nikt, nikogo! Im bardziej się broniłam, tym bardziej nie mogłam się oprzeć i całe szczęście! To cudo właśnie leży obok mnie, mieszkamy razem od dwóch lat i jest tak, jak zawsze miało być 🙂

Ale książkę tak czy siak przeczytam, zainteresowałaś mnie opinią – takiej tematyce zazwyczaj ciężko wyjść poza powszechnie powielane schematy.

Daisy K
Gość

Chętnie sobie sprawię jak polecasz, chociaż zaczęłam wątpić w normalnych, wolnych facetów w moim wieku. 🙂

Vashti
Gość

Zawsze unikałam tego typu książek i chociaż mam już swojego osobistego mężczyznę to jednak z chęcią po nią sięgnę:)

Remedy
Gość

Na pewno przeczytam tą książkę 🙂 Akurat ten temat (faceci :D) jest mi ostatnio dość bliski więc może dowiem się czegoś ciekawego i co najważniejsze przydatnego 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Ja też przeczytam. Zawsze miałam wysokie wymagania względem mężczyzn i ostatnio przeszło mi przez myśl, że może powinnam je (drastycznie) obniżyć, ale chyba jednak się wstrzymam, przynajmniej do czasu zapoznania się z lekturą.
'Dlaczego mężczyźni kochają zołzy' nie czytałam (mam tę książkę w Polsce i ciągle o niej zapominam jak jestem w domu…), ale czytałam kilka książek o relacjach międzyludzkich autorstwa Barbary i Alana Paese i też polecam, zwłaszcza 'Mowę Ciała'.

IVONA
Gość

Aniu, chyba rzeczywiście zmęczenie Cię pokonało, bo zdaje się wkradła się malutka literówka do tytułu:)
osobiście dość sceptycznie podchodzę do wszelkiego rodzaju poradników ale zobaczę z ciekawości, cóż to za cudo:)
Pozdrawiam:)

MsMelevis
Gość

Mój facet marzeń odszedł w siną dal, dlatego z chęcią poczytam 😀

ania notuje
Gość

Jakoś jak polecasz poradniki to Ci ufam 😉 Szczególnie kiedy miałam okazję poznać Twój 😉

Seldirima
Gość

Polska okładka mnie wybitnie nie zachęca ;P Akurat całkowite przeciwieństwo "faceta idealnego" jak dla mnie, a opis na okładce kojarzy mi się z Cosmo 🙁

Niemoralna
Gość

Ja ufam Zołzie.
Mam wspaniały związek i jeszcze lepszego faceta, więc się nie wypowiem na temat książki.
W ogóle nie mam zbyt poważnego stosunku do tego typu poradników.
Życie weryfikuje wszystko. 🙂
Pozdrawiam!!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Husseu uzupelnia zołzę, czytalam, polecam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, czy po lekturze możesz odwrócić sytuację i wiesz jak sprawić, aby nie zagadywali do Ciebie natręci ?:)

Ola O.
Gość

Hm jesteś kolejną osobą która przeczytając tę książkę zdecydowanie ją poleca… ja nie mam za sobą ani tej ani zołzy… coraz bardziej skłaniam się do sięgnięcia po nie. Myślę że nie pożałuję.

Anna Tabak
Gość

Wydaje mi się, że już tą tajemną wiedzę posiadłam, bo od kilku miesięcy jestem szczęśliwą mężatką (Boziu jak to staro brzmi…), ale i tak mnie zaciekawiłaś 🙂 okładka ani jedna ani druga nie za bardzo niestety…. no ale po okładce nie powinno się oceniać 🙂

Kangarooo
Gość

hmmm zastanwiam się jaki mam stosunek do takich poradników. Do książki " Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" na pewno negatywny, bo znam chłopaka, który był mega wykorzystywany przez dziewczynę, która stosowała zasady z tej książki, co bardzo źle odbijało się na jego psychice. A o tej, o której piszesz teraz nie wiem za dużo. Nie lubię książek, które piszą jak w jakiś dziwny i tajemniczy sposób rozkochać w sobie faceta. Bo owszem to może i działa, ale jest za razem oszukiwaniem go. A ja, jeśli chciałabym w sobie rozkochać jakiegoś faceta, to chciałabym, żeby zakochał się on we mnie takiej, jaką… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Moim zdaniem trzeba trochę zejść z wymagań, żeby znaleźć sobie faceta 😉 (odnośnie tego ostatniego zdania, o tym, że tacy faceci są wszędzie). Pewnie, że większość ma jakiś swój ideał, ale w życiu nie ma ideałów 😉 W sumie… przychodzi mi wiele rzeczy do głowy, ale pewnie pisałabym bez ładu i składu, bo tak naprawdę ja już dawno wypadłam z obiegu i dochodzę do wniosku, że słabo się znam na sprawach damsko-męskich, jeśli chodzi o podryw, kolejne związki, itp., bo jestem w wieloletnim stałym związku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

głupia teoria, zejść z wymagań

Lucyna M
Gość

Jeżeli chodzi o metamorfozy kobiet to moim zdaniem jest bardzo ważna, a dlaczego? bo każda kobieta chce wyglądać pięknie, daje jej to sił, odwagi i czuję się bardziej pewna siebie. Nie jest to może dogłębna, wewnętrzna metamorfoza, ale już jakiś krok zostaje poczyniony. Sama czuję się lepiej i pewniej, jak wiem, ze wyglądam dobrze.

Estimea
Gość

ten facet z okladki polskiej edycji jest dla mnie totalnie aseksualny, ma lepiej wyregulowane brwi ide mnie , hehehe.
Ksiazka juz napoczeta na kindle, fimiki odpalam i zobacze czy stanie sie cud 😉 na angielskiej okladce autor we wlasnej osobie, troche mnie odrzuca na filmikach ten "amerykancki entuzjazm" w brytyjskim wydaniu, z mojej poespektywy jest tez strasznie mlody! co on moze wiedziec??? i wtedy naszla mnie refleksja o Tobie Aniu i o tym co masz do powiedzenia i ze wstydem przyznaje ze zastosowalam odwrocony "ageism", lekcja przyjeta, jak skoncze ksiazke i cos z niej zastosuje, dam znac :-)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja wpadam tu przypadkowo i z innego swiata. Przede wszsytkim jestem starsza (prawie 40tka) i takie problemy przerabialam 25,20 i 15 lat temu. Z bolem musze przyznac,ze nic sie nie zmienilo, dziewczyny ciagle maja ten sam problem i dostaja ciegle te same dobre rady z ktorych nic potem nie wynika.Za moich czasow (ok. 15 lat temu) bylo mnostwo mlodych, madrych, inteligentnych, bystrych, ladnych singielek, ktore nie chcialy byc singielkami i uganialy sie za facetami. Po latach moge powiedziec, ze z tego pokolenia singielek malo kto ostal sie singlem. Dziewczyny po30tcegremialnei pozakladaly rodziny (ja tez swojego ksiecia poznalam przypadkowo i… Czytaj więcej »

Justyna J
Gość

w wolnej chwili może uda mi się sięgnąć po tą lekturę 😉

Hania
Gość
Hania

Nigdy..prze nigdy nie myślałam o tym ,że kiedykolwiek wezmę się za tego typu książkę 😉 Kilkadziesiąt stron pochłonęłam chwilę po tym jak ją kupiłam, rozczytując się w pobliskim parku tuż obok księgarni, pewnie dokończyłaby ją w tym miejscu,ale że było późne popołudnie trzeba było wracać do domu 🙂 Książka jest mega wciągająca, dużo celnych uwag/porad. Cieszę się,że trafiłam na Twoją recenzję i chwilę po tym kupiłam i przeczytałam tę książkę. Przynajmniej wiem co było powodem nieudanych relacji, ta książka uświadomiła mnie jak bardzo źle postępowałam,popełniając wszystkie możliwe błędy w relacjach z drugą osobą.. 😉 Z całą pewnością będę do niej… Czytaj więcej »

Previous
Migawka z Wrocławia
Jak zdobyć mężczyznę- recenzja książki Facet Idealny (Matthew Hussey)