Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak zdobyć mężczyznę- recenzja książki Facet Idealny (Matthew Hussey)

jak znaleźć faceta

O tej książce jak najęta opowiadała mi koleżanka – trajkotała niemal tylko i wyłącznie o tym, jak ogarnęła się w kontaktach z facetami. Myślałam, że to taka sama fascynacja jak po książce “Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”, która była jej poprzednią biblią. Myliłam się.  Swoją drogą – tytuł tej książki totalnie nie oddaje anglojęzycznego “Why men love bitches”. Między bitch a zołza jest wieeeeeeeelka różnica. Oto powód dla którego język polski choć piękny i bogaty, jest w niektórych kwestiach ułomny 🙂

Wracając do głownego wątku, ostatnio trochę jeździłam (właśnie jestem w drodze z Wrocławia do Bydgoszczy :)) i udało mi się książkę przeczytać. Zrzuciłam ją na tablet tylko dlatego, że chciałam mieć jakieś lekkie czytadełko w zapasie.

Zacznę może od tego, że moja koleżanka po dwóch latach uczuciowych powodzeń (kończyło się na maksyalnie drugiej randce ;)) … znalazła faceta nie obniżając swoich standardów. 

A jest to jedna z tych dziewczyn, które są ładne, odnoszą sukcesy i w sume prawie nikt nie wiedział, czemu  ciągle  była sama. (Hahaha, sorki, jak chcesz, abym to usunęła, usunę :)). Ok. Jadę z koksem. 


Matthew Hussey pisze książkę przede wszystkim lekko.  Prowadzi szkolenia dla samotnych facetów i samotnych kobiet, ma dobre opinie. Nie zabrałabym się za czytanie, gdybym nie wygooglała kto to w ogóle jest i co ma do powiedzenia. 

Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że nie lubię tych wszystkich programów gdzie wciskają zakompleksioną babkę w szpilki, obciskające majty i sukienkę, robią jej fryzurę i nazywają to metamorfozą? Jeśli nie, odsyłam do tekstu o metamorfozach w 7 dni. Dla mnie to mija się z celem, bo ignorowana jest całkowicie przemiana wewnętrzna tych babeczek. 

Szukając informacji o autorze dowiedziałam się, że jest ekspertem w programie Plain Jane  (polska wersja “Brzydkie kaczątka”). Jeśli nie oglądałaś, warto zobaczyć, jest chyba na stronie mtv. Obejrzałam odcinek i dałam się miło zaskoczyć. Ten program jest INNY. Może trochę przez formułę, ale oprócz ładnych ciuszków i makijażu bohaterki pracują w nim nad swoją pewnością siebie np. w nawiązywaniu relacji by w końcu wyjść ze strefy przyjaźni (bardzo często z pozytywnym skutkiem!).

W każdym razie –  w programie ekspert rzeczywiście dawał praktyczne i skuteczne rady. Miałam  więc powód, aby dać książce szansę :).


(Jej, jak dzisiaj rozwlekam, ciężko mi skupić uwagę w busie :)).


Książka jest praktyczna. Wiedza podana jest w naprawdę ciekawy, błyskotliwy sposób, popatra anegdotkami z warsztatów czy sytuacji  z życia samego autora. Jest to unikalna rzecz, bo mamy książkę prezentującą spojrzenie zarówno mężczyzn jak i kobiet na jedną grupę zagadnień. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego nieatrakcyjna dziewczyna którą przed chwilą minęłaś ma przystojnego chłopaka, a Ty wciąż jesteś sama, jesli zastanawiasz się, dlaczego facet do Ciebie nie zagaduje, albo co zrobić, aby to zrobił – znajdziesz odpowiedzi w dość nietypowym poradniku. Do tego książkę wzbogacają materiały video (są podane linki z kodami dostępu:)) więc teoria łączona jest z praktyką.


Szczerze mówiąc, sięgając po książkę spodziewałam się gniota 😀 Zaskoczyła mnie totalnie. Od teraz, kiedy jakaś koleżanka zacznie mi się żalić pytając 

-gdzie są porządni faceci?

Albo zastanawiać się, dlaczego po udanej randce on nie dzwoni, wiem już gdzie odsyłać :)) 

W zasadzie, to nie wstawiłabym tutaj tej chaotycznej recenzji gdyby nie fakt, że przed wprowadzeniem przeze mnie regulaminu pisania maili, bardzo często opisywałyście mi w mailach swoje bardzo prywatne problemy. Na 99% z nich odpowiedź zna Matthew Hussey :). 


Są tylko dwie rzeczy do których mogę się przyczepić :

Typografia okładki. Fakt, polska okładka jest ładniejsza (moim zdaniem) od oryginału :



Ale ma dużo gorszą typografię 😀 Głupio się czepiam, bo okładka mojej własnej książki wygląda tak, więc już milczę :). Druga wada jest taka, że na końcu nie ma spisu filmików z linkami. Strona gdzie są dostępne nie zawiera “zakładek” odsyłających do filmów, aby obejrzeć, trzeba znać link. Gdybym chciała teraz obejrzeć wszystkie, musiałabym przekartkować ją znowu :).

Podsumowując – jestem totalnie zaskoczona i to na plus. Nie znam lepszej książki tego gatunku! 


Ja swój egzemplarz czytałam jako e-book w legimi , korzystając z abonamentu (za 32 złote wykupiłam dostęp do wszystkich e-booków na dwa miesiące) W tej cenie mogę przeczytać tyle książek, ile dusza zapragnie ;-)) Można też czytać za darmo, jeśli skorzystasz z okresu próbnego.


Na Albertusie kosztuje 31,20 zł,  w Matrasie 30,17 zł 🙂


Dobra, ja muszę odespać szkolenie we Wrocławiu, więc komentarze odczytam innym razem, wybaczcie 🙂




Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

31
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
HaniaAnonimowyJustyna JEstimeaLucyna M Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

kilka dni temu napisałabym, że nie działają na mnie takie ksiażki, ale kupiłam ją w Lidlu aby dobić do kolejnej zdrapki i też polecam 🙂 Byłam ciekawa Twojej opinii.
Powiększ drugą okładkę bo nie pasuje do szerokości bloga;p

Fanaberie Polki
Gość

Oj skąd ja to znam… Twojej koleżance mogę przybić high5! 😀 Ja mam odpowiedź dlaczego tak się dzieje, że często fajna ładna dziewczyna jest sama – faceci często słyszą, ale nie słuchają i to mi przeszkadza. A to że nieskromnie powiem dobrze wyglądam (a baaardzo pomaga w tym make up) nie znaczy że nie mam nic do powiedzenia mądrego, jednak mam wrażenie że faceci tak myślą 😛 Albo ja na takich trafiałam.

Gaja
Gość

Skoro w Lidlu jest w sprzedaży, to może jeszcze uda mi się ją dorwać, tak z ciekawości. Muszę sprawdzić, jak utrzymać przy sobie mężczyznę, żeby mu nie przyszło do głowy wymieniać mnie na nowszy model, bo wiesz, podobno głowa siwieje – d..a szaleje 😉

tlusta_papuzka
Gość

Z takim nazwiskiem ma facet +20 do wiarygodności 😀

('Plain Jane' powinno być, nie 'Janka od Samolotow' 😉 )

Dzięki za przydatne info o Legimi – mam tam konto 1000 bodajże, ale regularnie przekraczam limit..

Monika Gabas
Gość

Ja swój ideał (celowo bez cudzysłowu!) znalazłam wtedy, kiedy… Najbardziej nie chciałam znaleźć. Po bardzo długim jak na licealne standardy związku, kiedy to zarzekałam się, że teraz przerwa, stop, nikt, nikogo! Im bardziej się broniłam, tym bardziej nie mogłam się oprzeć i całe szczęście! To cudo właśnie leży obok mnie, mieszkamy razem od dwóch lat i jest tak, jak zawsze miało być 🙂

Ale książkę tak czy siak przeczytam, zainteresowałaś mnie opinią – takiej tematyce zazwyczaj ciężko wyjść poza powszechnie powielane schematy.

Daisy K
Gość

Chętnie sobie sprawię jak polecasz, chociaż zaczęłam wątpić w normalnych, wolnych facetów w moim wieku. 🙂

Vashti
Gość

Zawsze unikałam tego typu książek i chociaż mam już swojego osobistego mężczyznę to jednak z chęcią po nią sięgnę:)

Remedy
Gość

Na pewno przeczytam tą książkę 🙂 Akurat ten temat (faceci :D) jest mi ostatnio dość bliski więc może dowiem się czegoś ciekawego i co najważniejsze przydatnego 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Ja też przeczytam. Zawsze miałam wysokie wymagania względem mężczyzn i ostatnio przeszło mi przez myśl, że może powinnam je (drastycznie) obniżyć, ale chyba jednak się wstrzymam, przynajmniej do czasu zapoznania się z lekturą.
'Dlaczego mężczyźni kochają zołzy' nie czytałam (mam tę książkę w Polsce i ciągle o niej zapominam jak jestem w domu…), ale czytałam kilka książek o relacjach międzyludzkich autorstwa Barbary i Alana Paese i też polecam, zwłaszcza 'Mowę Ciała'.

IVONA
Gość

Aniu, chyba rzeczywiście zmęczenie Cię pokonało, bo zdaje się wkradła się malutka literówka do tytułu:)
osobiście dość sceptycznie podchodzę do wszelkiego rodzaju poradników ale zobaczę z ciekawości, cóż to za cudo:)
Pozdrawiam:)

MsMelevis
Gość

Mój facet marzeń odszedł w siną dal, dlatego z chęcią poczytam 😀

ania notuje
Gość

Jakoś jak polecasz poradniki to Ci ufam 😉 Szczególnie kiedy miałam okazję poznać Twój 😉

Seldirima
Gość

Polska okładka mnie wybitnie nie zachęca ;P Akurat całkowite przeciwieństwo "faceta idealnego" jak dla mnie, a opis na okładce kojarzy mi się z Cosmo 🙁

Niemoralna
Gość

Ja ufam Zołzie.
Mam wspaniały związek i jeszcze lepszego faceta, więc się nie wypowiem na temat książki.
W ogóle nie mam zbyt poważnego stosunku do tego typu poradników.
Życie weryfikuje wszystko. 🙂
Pozdrawiam!!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Husseu uzupelnia zołzę, czytalam, polecam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, czy po lekturze możesz odwrócić sytuację i wiesz jak sprawić, aby nie zagadywali do Ciebie natręci ?:)

Ola O.
Gość

Hm jesteś kolejną osobą która przeczytając tę książkę zdecydowanie ją poleca… ja nie mam za sobą ani tej ani zołzy… coraz bardziej skłaniam się do sięgnięcia po nie. Myślę że nie pożałuję.

Anna Tabak
Gość

Wydaje mi się, że już tą tajemną wiedzę posiadłam, bo od kilku miesięcy jestem szczęśliwą mężatką (Boziu jak to staro brzmi…), ale i tak mnie zaciekawiłaś 🙂 okładka ani jedna ani druga nie za bardzo niestety…. no ale po okładce nie powinno się oceniać 🙂

Kangarooo
Gość

hmmm zastanwiam się jaki mam stosunek do takich poradników. Do książki " Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" na pewno negatywny, bo znam chłopaka, który był mega wykorzystywany przez dziewczynę, która stosowała zasady z tej książki, co bardzo źle odbijało się na jego psychice. A o tej, o której piszesz teraz nie wiem za dużo. Nie lubię książek, które piszą jak w jakiś dziwny i tajemniczy sposób rozkochać w sobie faceta. Bo owszem to może i działa, ale jest za razem oszukiwaniem go. A ja, jeśli chciałabym w sobie rozkochać jakiegoś faceta, to chciałabym, żeby zakochał się on we mnie takiej, jaką… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Moim zdaniem trzeba trochę zejść z wymagań, żeby znaleźć sobie faceta 😉 (odnośnie tego ostatniego zdania, o tym, że tacy faceci są wszędzie). Pewnie, że większość ma jakiś swój ideał, ale w życiu nie ma ideałów 😉 W sumie… przychodzi mi wiele rzeczy do głowy, ale pewnie pisałabym bez ładu i składu, bo tak naprawdę ja już dawno wypadłam z obiegu i dochodzę do wniosku, że słabo się znam na sprawach damsko-męskich, jeśli chodzi o podryw, kolejne związki, itp., bo jestem w wieloletnim stałym związku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

głupia teoria, zejść z wymagań

Lucyna M
Gość

Jeżeli chodzi o metamorfozy kobiet to moim zdaniem jest bardzo ważna, a dlaczego? bo każda kobieta chce wyglądać pięknie, daje jej to sił, odwagi i czuję się bardziej pewna siebie. Nie jest to może dogłębna, wewnętrzna metamorfoza, ale już jakiś krok zostaje poczyniony. Sama czuję się lepiej i pewniej, jak wiem, ze wyglądam dobrze.

Estimea
Gość

ten facet z okladki polskiej edycji jest dla mnie totalnie aseksualny, ma lepiej wyregulowane brwi ide mnie , hehehe.
Ksiazka juz napoczeta na kindle, fimiki odpalam i zobacze czy stanie sie cud 😉 na angielskiej okladce autor we wlasnej osobie, troche mnie odrzuca na filmikach ten "amerykancki entuzjazm" w brytyjskim wydaniu, z mojej poespektywy jest tez strasznie mlody! co on moze wiedziec??? i wtedy naszla mnie refleksja o Tobie Aniu i o tym co masz do powiedzenia i ze wstydem przyznaje ze zastosowalam odwrocony "ageism", lekcja przyjeta, jak skoncze ksiazke i cos z niej zastosuje, dam znac :-)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja wpadam tu przypadkowo i z innego swiata. Przede wszsytkim jestem starsza (prawie 40tka) i takie problemy przerabialam 25,20 i 15 lat temu. Z bolem musze przyznac,ze nic sie nie zmienilo, dziewczyny ciagle maja ten sam problem i dostaja ciegle te same dobre rady z ktorych nic potem nie wynika.Za moich czasow (ok. 15 lat temu) bylo mnostwo mlodych, madrych, inteligentnych, bystrych, ladnych singielek, ktore nie chcialy byc singielkami i uganialy sie za facetami. Po latach moge powiedziec, ze z tego pokolenia singielek malo kto ostal sie singlem. Dziewczyny po30tcegremialnei pozakladaly rodziny (ja tez swojego ksiecia poznalam przypadkowo i… Czytaj więcej »

Justyna J
Gość

w wolnej chwili może uda mi się sięgnąć po tą lekturę 😉

Hania
Gość
Hania

Nigdy..prze nigdy nie myślałam o tym ,że kiedykolwiek wezmę się za tego typu książkę 😉 Kilkadziesiąt stron pochłonęłam chwilę po tym jak ją kupiłam, rozczytując się w pobliskim parku tuż obok księgarni, pewnie dokończyłaby ją w tym miejscu,ale że było późne popołudnie trzeba było wracać do domu 🙂 Książka jest mega wciągająca, dużo celnych uwag/porad. Cieszę się,że trafiłam na Twoją recenzję i chwilę po tym kupiłam i przeczytałam tę książkę. Przynajmniej wiem co było powodem nieudanych relacji, ta książka uświadomiła mnie jak bardzo źle postępowałam,popełniając wszystkie możliwe błędy w relacjach z drugą osobą.. 😉 Z całą pewnością będę do niej… Czytaj więcej »

Previous
Migawka z Wrocławia
Jak zdobyć mężczyznę- recenzja książki Facet Idealny (Matthew Hussey)