Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Migawka z Wrocławia

 Ufff, wreszcie mam sekundkę!
Nie spodziewajcie się długiego wpisu, dosłownie momencik. Wrocław zauroczył mnie od samego początku, cudowne miasto, bardzo pomocni i sympatyczni ludzie! Gdziekolwiek się nie ruszę, jest jakiś piękny zakątek – CUDOWNIE!
Wciąż nie wiem, czy wracam jutro późnym wieczorem, czy koło 17stej, więc nie wiem czy spotkam się z kimś z czytelników. Nie jest to do końca zależne ode mnie. Teraz niestety pada, a bardzo chciałabym zobaczyć jeszcze inne piękne miejsca… może jednak jeszcze wyjdę pozwiedzać.
W każdym razie, tak jak GreenWay w Poznaniu serwuje przepyszne dania, tak we Wrocławiu wszystko pachnie i smakuje octem. Nie polecam 😀

Ok, nie przywykłam do marnowania podróży na pisanie bloga także obiecuję większą aktywność innym razem 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Let's Talk Beauty
Gość

We Wrocławiu tyle jedynych w swoim rodzaju miejsc, a Ty poszłaś jeść do sieciówki? 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale wiosennie wyglądasz, byłam we Wrocławiu tylko raz w życiu i muszę odwiedzić jeszcze raz, bo jest bardzo ładnym miastem. Dodawaj częściej takie luźne teksty 🙂

Angelika Jagła
Gość

zawsze chciałam tam pojechać,zazdroszczę Ci,byłam tam jedynie przejazdem i moje zdanie jest takie,że to miasto jest przepiękne ;**

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Green Way we Wrocławiu faktycznie kiepski, trzeba było zawitać do Złego Mięsa, to jest miejsce niepowtarzalne 😉
/kej.

MeSzka
Gość

kocham Wrocław, mam z nim same dobre wspomnienia 🙂
wiosennie wyglądasz, przeurocze spodnie (legginsy?)

Lagoena
Gość

Pogoda dzisiaj tragiczna we Wrocławiu, to fakt :p Fajnie, że Ci się podoba. Choć mieszkam tu od zawsze, to niezmiennie lubię tu być – faktycznie (prawie) wszystko jest piękne ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja mieszkam we Wrocławiu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

TO ŚWIETNIE MOGĘ DO CIEBIE PRZYJECHAĆ ? <3 <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hehe, to musiałaś trafić do dobrego Green Waya w Poznaniu (zgaduje, że 23.lutego). Najlepszy jest na Zeylanda. Jest jeszcze jeden ale go nie polecam – w porównaniu z tym wrocławskim jest mega słaby.

No i faktycznie, we Wro jest kilka fajniejszych niesieciowych wege knajp, np. wspomniane Złe Mięso, albo Vega na Starówce 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Vega jest na Rynku 😛 I ma lekko postkomunistyczny klimat, z tego co pamiętam. Żywność zaiste w porządku.

paranoJa
Gość

ha! a myślałam, że tylko mój facet jest dziwny. Tlusta! Starówka to to samo, co Rynek… dla wszystkich ludzi świata, poza okolicami Wrocławia właśnie 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Vega została niedawno bardzo ładnie wyremontowana, więc już nie ma postkomunistycznego klimatu 😀 A jedzonko jest pyszne. Nie jestem wegetarianką/weganką, ale będąc we Wrocławiu najczęściej jadam właśnie tam <3

tlusta_papuzka
Gość

paranoJa: otóż to, we Wrocławiu jest Rynek, bo tak 😉

Będę musiała się wybrać do nowego wcielenia Vegi przy okazji.

Anna -  Krulik
Gość

Jak ktoś mówi, że coś jest na Starówce to od razu wiadomo, że nie jest z Wrocławia 😀 We Wrocławiu jest Rynek i już 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam się:-) Żaden z mieszkańców Wrocławia nie powie "starówka" – tu nie ma czegoś takiego! 🙂 jest Rynek- i wszystko jasne!

Malko
Gość

Uwielbiam Wroclaw i bardzo za nim tesknie. Zwiedzaj, bo naprawde jest co. To moje ulubione miasto w Polsce 🙂

Oleandrra
Gość

Wstyd się przyznać, ale nie byłam ani w Poznaniu, ani we Wrocławiu – jedynie przejazdem, więc się nie liczy. Ale jak tylko zrobi się ciepło, zabieram mojego faceta na spontan wycieczkę do któregoś z tych miast!

Kana
Gość

Ja w niedzielę wróciłam z Wrocławia, to była moja 3 podróż do tego miasta 🙂 niestety ta ostatnia była tylko dwudniowa. A we Wrocławiu jest naprawdę pięknie. Już nie mogę się doczekać, aż przyjadę tam jeszcze raz 🙂

Daisy K
Gość

Kocham Wrocław, mi tam nic nie pachnie octem. Poznań poznałam na studiach, ale to było wieki temu, na pewno się sporo pozmieniało. 🙂

Artinowy Świat
Gość

Miłego zwiedzania ;D

Natasha
Gość

Zazdroszczę wizyty we Wrocławiu! Marzę o zobaczeniu tego miasta:)

Miśka Grabowska
Gość

Ja byłam we Wrocławiu 😀 Piękne miasto!
Pozdrawiam ;*

Miśka

Słonecznik
Gość

Ale wiosna na tym pierwszym zdjęciu 🙂
Jeszcze nigdy nie byłam we Wrocławiu (dworzec kolejowy się nie liczy 😉

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, ślicznie wyglądasz, wręcz promieniejesz! Udanego(jeszcze) pobytu! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mój kochany Wrocław <3

Anna Kryjom
Gość

Wrocław, moje miasto 🙂 Fajnie, że w nim gościsz. Ciekawe co to za szkolenie 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Cieszę się, ze podobało Ci się we Wrocławiu, mimo zmiennej pogody 🙂 (bardzo ładne zdjęcie, BTW). No a ocet jest zdrowy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zależy jaki, ale jeśli to greenway czyli wege, to stawiałabym, że ocet winny, jabłkowy te są OK. Spirytusowy to zło 🙁

M.Ortycja
Gość

no Wrocław, powiem Ci, to jest najwspanialsze miasto w Polsce, więc się nie dziwię, że Ci się podoba! Na Pergoli już byłaś? 🙂

ilo
Gość
ilo

Akurat przyjechałaś do Wrocławia w najbardziej deszczowy tydzień w tym roku (:

Chyba nie napisałam w końcu o efekcie, jaki uzyskałam dzięki skarpetkom złuszczającym, które wygrałam na Twoim blogu – to uzależnia! Mogłabym ten zabieg powtarzać co miesiąc, żeby cieszyć się stopami bobaska.

lowbret
Gość

Moje miasto. 🙂 Mieszkam tu już kilka lat i wciąż je poznaję na nowo.
Jeśli chodzi o jedzenie na mieście, polecam Machina Organika na Ruskiej, pyszne, zdrowe wegańskie jedzonko.

Melle Coccinelle
Gość

Wrocław jest cudowny, bardzo się cieszę, że wbrew wszystkim wybrałam właśnie to miejsce to studiowania a nie Kraków jak 95% moich znajomych 😉 teraz trochę mi za nim tęskno, ale Strasbourg jest również cudowny, więc nie mogę powiedzieć, że żałuję kolejnej przeprowadzki 🙂 co do pożywiania się to rzeczywiście trafiłaś okropnie, ale na następną wyprawę masz już dużo podpowiedzi, gdzie można coś smacznie zjeść 😉

Agata Z
Gość

Piękny płaszczyk/kurteczka – mogę zapytać gdzie kupiłaś? 🙂

Kasia
Gość

We Wrocławiu byłam tylko przejazdem, jak jechaliśmy z moim W do Szczecina 🙂 Ale marzy mi się dłuższe pozwiedzanie tego miasta, na pewno się wybierzemy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widziałam Cię dzisiaj w Renomie. Możliwe, że się gapiłam, ale tak to jest, jak się widzi na ulicy kogoś, kogo się kojarzy z internetu – lekkie niedowierzanie :DD. Wyglądasz na bardzo sympatyczną osobę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wrocław jest super, też mi się tam bardzo podobało 🙂
A z innej beczki – pamiętasz może z jakiego sklepu pochodzi Twoja beżowa torebka?

Previous
Relacje z pola bitwy.
Migawka z Wrocławia