Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Rozwojowy czwartek : Budżet



Można o pieniądzach mówić wiele, można ich unikać ale ja tam osobiście wolę jak mam ich więcej, niż jak mam ich mniej.
Dzisiejszy Rozwojowy czwartek (zobacz inne: klik) jest w zasadzie banalny – chodzi w nim wyłącznie o to, aby wydawać nieco mądrzej. Konkretniej – z planem.
Nie mówię o typowej liście zakupów. Mam na myśli to, aby za każdym razem kiedy zaczynasz coś planować (w uproszczeniu nazwijmy to projektem), dziel kartkę na pół i zapisuj – po jednej stronie to, co jest Ci potrzebne do realizacji, po prawej – ile to będzie kosztować.
Niby nie ma w tym żadnej filozofii… ale to jedyny system który się u mnie sprawdza.
Załóżmy, że miałabym do zrobienia remont. Dawniejsza ja zrobiłaby to pewnie tak
– oglądanie zdjęć, katalogów, szeroko zakrojone poszukiwania pomysłu
– wizyta w sklepie i kupienie różnych rzeczy
W domu okazałoby się pewnie, że część rzeczy kupiłam pod wpływem impulsu a o innych zapomniałam i ostatecznie nie zrealizowałabym swojej wizji.


Drugie możliwe posunięcie jakie bym wykonała to
– szeroko zakrojone poszukiwania inspiracji
– ustalenie maksymalnego budżetu projektu
– obniżenie swoich oczekiwań i zapisywanie “listy zakupów” pod określony budżet.


Dzisiaj wiem, że jest to działanie które również nie prowadzi mnie do celu, bo wybieram jakiś kompromis i ostatecznie jestem niezadowolona. Przy takim podejściu zaczyna dominować kasa, nie projekt…

Jakiś czas temu całkowicie zmieniło mi się podejście do pieniędzy… (przeczytaj też: Zasługujesz na bogactwo). Traktuję je jako środek do realizacji niektórych celów i sposób wymiany towarów lub usług. I tyle. Nie pozwalam im na stawanie w centrum.


Zaczynając od dzielenia kartki na pół zapisuję WSZYSTKO co uważam za niezbędne do realizacji projektu. Następnie szacuję koszt każdej z tych rzeczy.


Reszta działań bywa różna. Czasami coś wykreślam, czasami coś dopisuję, czasami szukam alternatywnych metod zdobycia czegoś (pożyczenie, samodzielne wykonanie). Staram się być elastyczna, ale najważniejsza jest dla mnie wizja projektu.


Jakie są Wasze sposoby?


LINK DO ARKUSZA
LINK ALTERNATYWNY

Uściski, Ania

22
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
WELCOME IN MY LIFE :)Aneta FuhrmannAnia.Aniamalujenikt_wielki_ona Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MalinowaPanna
Gość

Ja przepuszczam mase pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, kupione właśnie pod wpływem impulsu, dlatego Twój post jest bardzo pomocny!:) ściskam!

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

Mnie racjonalnego wydawania pieniędzy nauczyła własna firma, kiedy musiałam w nią pakować masę środków, a one na początku nie zwracały się równie szybko – wtedy nie miałam pojęcia, ile będzie trwał taki stan rzeczy, więc racjonalizowałam wszystkie wydatki, aż do bólu. Znam już doskonale wartość każdej złotówki, więc nawet teraz, kiedy firma działa prężnie, nie wydaje pieniędzy lekkomyślnie (tak jak było w przeszłości) i nie kupuję nic, co faktycznie nie ma wpływu na moje życie lub naaaaprawdę dobry humor i samopoczucie 🙂 Naprawdę byłybyście w szoku widząc różnicę w moich wydatkach ! ;)) Da się tylko wystarczy używać zdrowego rozsądku… Czytaj więcej »

Beetle Mellow
Gość

wartość pieniądza dostrzega się najbardziej gdy zaczyna się pracować oraz jak się ma swoje odłożone od babć cioć czy rodziców zawsze ciężej się wydawało. Kieszonkowe od rodziców zawsze szło lekką ręką, bo nie było jeszcze moje, ciężko wypracowane!

Ja podobnie jak Weronika nauczyłam się gospodarować pieniędzmi gdy założyłam swoją firmę i jak wiele trzeba się nagimnastykować żeby wyjść na swoje.
Mam natomiast jeden problem uwielbiam szaleństwo zakupowe w postaci ubrań butów i torebek, czasem ciężko mi się zahamować ale to najczęściej podczas wyprzedaży 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja zrobiłam w domu ( starym, poniemieckim, z piętrem) dwa remonty w życiu, w tym jeden gruntowny ( z wyburzaniem wewnetrznych ścian i stawianiem nowych, właściwie tylko szkielet budynku został, ze zdrapanymi tynkami na zewn. i w środku, pozrywanymi podłogami aż do legarów itd)i chyba mam już jakieś doświadczenie i wprawę w planowym wydawaniu kasy…. i to co piszesz to ŚWIĘTA PRAWDA, to naprawdę najskuteczniejszy sposób, żeby nie wpaść w panikę albo niepotrzebne wydawanie 🙂super blog, trafiłam na niego niedawno i jestem zachwycona 🙂 szczególnie tym, że jest tak różnorodny tematycznie i naprawdę "nieglupi" i inspirujący 🙂 pozdrawiam 🙂 –… Czytaj więcej »

W.
Gość

Wszystko ładnie i pięknie, ale najważniejsza w tym wszystkim jest silna wola… Też jestem przeciwniczką podejścia typu: dokładnie planujmy co chcemy kupić. Moim zdaniem ważniejsze jest, żeby postawić sobie cel jaki chcemy zrealizować. W końcu lista z zakupami to ograniczenie naszej kreatywności 🙂 I na zakupy najlepiej nie brać karty kredytowej 😉

ania notuje
Gość

na zakupy wybieram się z kartką, gdzie mam wypisane min. które mam kupić. W kwestii budżetu na szczęście mam wystarczającą dużo samodyscypliny 🙂

Alicja
Gość

Zwykle robię listę potrzebnych rzeczy i szacuję ile mniej więcej za to zapłacę, po czym najczęściej na zakupy biorę pieniądze 'na styk' – z lekką nadwyżką w razie czego. Wtedy nie kusi mnie nic, co jest niepotrzebne.
Nie kupuję pod wpływem impulsu. Jak mam na coś ochotę, to analizuję: czy na pewno muszę to mieć? Czy nie mam innych, ważniejszych potrzeb? Czy mogę mieć tańszy, a wcale nie gorszej jakości zamiennik?

Aleksandrowa
Gość

robię dokładnie tak samo 😀

Aleksandrowa
Gość

idąc na zakupy nie idę bez gotowej listy 🙂 albo pisanej albo tej w myślach, tak mi jest po prostu łatwiej wejśc do sklepu i nie wydac kilka razy więcej na kolejny miętowy lakier czy czarną kredkę do oczu. to tyczy się tylko zakupów ubraniowych, kosmetytcznych i jedzeniowych ^^ w te wakacje remontuje swój pokój i tu dam się nieco ponieśc fantazji 🙂

Olga Cecylia
Gość

A mnie bardzo w codziennych zakupach pomaga internet – dziwię się, że nikt tutaj nie przytoczył tego pomysłu. W sklepie internetowym zawsze kupuję to, czego potrzebuję. Nie kuszą mnie nagłe promocje czy wyskakujące zza rogu hostessy, no i nie tracę czasu na łażenie po sklepie. To pozwala na większą kontrolę nad budżetem. Na co dzień mam do dyspozycji gotówkę (płacenie kartą rozgrzesza, zwłaszcza jeśli dokonujemy płatności zbliżeniowych – klik i już, garść kosmetyków jest nasza, a potem za te dziesięć garści bank ściąga z konta prawie 500 zł…). Określam kwotę do wydania w tygodniu, wyciągam z bankomatu i trudno, musi… Czytaj więcej »

jask-olka
Gość

zdrowe podejście do pieniędzy jest cholernie ważne.ale niełatwo takie mieć, gdy zaczyna ich brakować, dlatego najlepiej zawczasu zrobić tak, by mieć ich jak najwięcej. tak, bogactwo nie jest niczym złym i w gruncie rzeczy niczym trudnym. każdy powinien być bogaty, choć nie każdy do tego dojrzał.jednak, jak oszczędzać, jak zarządzać budżetem to są pytania, na które wolałabym się nie wypowiadać, bo chwilami jestem bardzo rozrzutna…w codziennym życiu, teraz gdy jestem studentką i mam ich niewiele, po prostu rozgraniczam to tak, by do końca miesiąca mi wystarczyło – jednak wiem, że na dłuższą metę nie chcę, by tak to wyglądało.i za… Czytaj więcej »

Ewelina G
Gość

Ja jak się po prostu dobrze nastawię i mam świadomość, że budżet jest w nienajlepszym stanie, to nie przepuszczam na głupoty 😉 Jednak gdy tylko napłynie mi trochę gotówki to potem jakoś tak samoistnie się rozpływa xd

nikt_wielki_ona
Gość

Ja kupuje pewna czesc jedzenia, wszystkie srodki czystosci, niektore kosmetyki i zwirek dla kota przez Internet na Familo (skad czerpie profity z obrotow mojej grupy, zbieram zlotowki w cashbacku i mam darmowa przesylke jesli zamowienie przekroczy 150 zl) lub w Tesco ezakupy. Jedzenie dla kota tez kupuje przez internet w sklepie Kakadu, bo maja darmowa przesylke juz od 89 zł (w innych sklepach z karma dla zwierząt są zwykle wyższe progi gratisowej przesylki). Druga czesc jedzenia kupuje z Żabce kolo mnie, bo maja przecene -50% na jedzenie, ktoremu konczy sie data waznosci. Ubrania kupuje zwykle w lumpeksach lub na wyprzedazach… Czytaj więcej »

nikt_wielki_ona
Gość

A i polecam aplikacje do zarzadzania pieniedzmi dostepna po zalogowaniu na koncie z mbanku. Przedtem liczylam wydatki w samodzielnie robionych tabelach, teraz to oni mi je licza 😉

Ania.
Gość

Ja najwięcej kasy wydaję na kosmetyki chociaż i tak ostatnio staram się powstrzymywać;d

Aneta Fuhrmann
Gość

Mi też często zdarza się kupować pierdoły pod wpływem chwili, ale zrobiłam sobie listę rzeczy, które chciałabym mieć, przydałyby mi się na dłuższą metę itp. I gdy chcę sobie kupić kolejny balsam do ciała albo pomadkę mam przed oczyma tę moją listę i myślę sobie, że jednak lepiej nic nie kupować 😉
P.S Kiedy wracasz z czwartkami?:)

WELCOME IN MY LIFE :)
Gość

Ja zawsze planuje co muszę kupić i czekam na pieniądze , a jeśli już je mam tracę na głupoty. Muszę lepiej się postarać i trzymać planu. Dziękuję za ten wpis zmotywowałaś mnie 🙂

Previous
Co robię, że lakiery trzymają się u mnie 6-7 dni?
Rozwojowy czwartek : Budżet