Jakby wyglądał świat, gdyby nie było zła? Dlaczego noszę ogon?

Różowe buty do rajstop w kropki, przeładowana głowa i włosy jak pióra? Witajcie w moim świecie…

Ten tydzień był po prostu zbyt obfity – jesienne kiepskie nastroje udawało się szybko naprawić, ale z pogodą nie ma tak łatwo. Jest niby jeszcze ciepło, ale to już nie moje temperatury. Nadejście jesieni zawsze jest w pewnym sensie… smutne. Mam nadzieję, że w tym roku będzie więcej kolorowych liści i słońca niż brudnych kałuż i niecierpliwych kierowców chlapiących na lewo i prawo 🙂
Najpierw paląca kwestia – rozwiązanie konkursu z Zalando, gdzie można było wygrać bon na 400 zł pojawi się jutro (tj. w środę) w tekście konkursowym, czyli tutaj (klik). Dotarło bardzo wiele zgłoszeń i chciałam to na spokojnie przemyśleć, chociaż i tak zasmucę około czterysta osób – zwycięzca jest tylko jeden. Prosiłabym o cierpliwość, niebawem (we wtorek 29 września) kolejny konkurs ;-).
Każdego dnia staram się wychodzić na porządny spacer 😀 Chodząc krokiem wieczne spóźnionej osoby, w dodatku na obcasach, zaliczam dodatkowy mini trening. Kiedyś olewałam takie podstawowe rzeczy jak spacery – myślałam, że to strata czasu. Bardzo się myliłam!
Na sobie miałam :
Biały top : ? czarne spodnie : romwe, niedostępne, torebka : klik, szpilki : klik, trencz: klik

Moje biedne włosy zaczęły znowu przypominać pióra.  Wczoraj je podcięłam, ale to nie news na ten tydzień 😀 Czasami ubieram się jak ciotka-klotka, ale bywa, że bez kropek albo zabawnego koloru czuję się jakoś tak…szaro :).
Mam wrażenie, że każdy z tych elementów pojawił sie na blogu już kilka razy :
Koszula (klik), ulubiona spódnica (klik), rajstopy w kropki, różowe buty “kaczuszki” (klik) – 100 x wygodniejsze niż baleriny. Może i kaczuchy są brzydkie, ale nadają się na kocie łby i inne dziwne nawierzchnie 🙂

Oprócz tego, że dziwnie się ubierałam, to kulinarnie też nie poszalałam. Z innych, albo nowych rzeczy to jadłam najlepsze gotowe ciasto jakie istnieje 😀 Jabłkową tartę z cynamonem (klik)

Jesień to idealna pora na jabłka i cynamon, prawda? Jak moja jabłoń będzie już gotowa do bombardowania, na pewno wypróbuję waszych przepisów 🙂
No i na filmy 😀
Ostatnio oglądałam boską komedię, opisałam ją (wraz z dwoma dziwnymi koszmarami sennymi) tutaj:

Spacer wstydu….

Ok, ten tydzień był dziwny, bo znowu mam ten stan, gdy :
– ilość obowiązków i spraw zaczyna przytłaczać – tutaj coś do napisania, gdzie indziej zajęcia z dziećmi, zaczynają się jakieś sprawy związane z uczelnią, obiecałam dla was kilka tekstów do napisania, ktoś olewa moje ponaglenia a ja nie mogę przez to wysłać książek-nagród pocieszenia (wrrrrr)
a z drugiej strony
– mam całą głowę pomysłów i niesłabnący apetyt na zmiany. Na głowie, w głowie, na ścianach i w każdej możliwej sferze. No ale jak mówił mój ulubiony antydepresant – “Trzeba mieć w sobie chaos, aby zrodzić tańczącą gwiazdę”. Znając siebie, za moment wszystko się unormuję, ja złapię równowagę, złapię swój balans i będę mieć banana na twarzy ;-).

Pomalowałam ściany!

Zgodnie z waszymi sugestiami. Kawałek możecie podejrzeć niżej 🙂

Można powiedzieć, że Ania w końcu maluje 😀 Jak zmieniło się moje miejsce pracy można zobaczyć na moim instagramie : https://instagram.com/aniamaluje/ Tam też sporo niepublikowanych tutaj rzeczy 🙂
No właśnie, o instagramie też nasmarowałam dość istotny tekst:

Idealne życie z instagrama, czyli 7 powodów, dla których to ma sens!

Zmieniłam aparat! Zdecydowałam się na polecany przez was model olympusa. Doszłam do wniosku, że ja jestem bardziej pstrykaczem i z fotografią mi nie po drodze. No właśnie, tutaj jestem trochę szalona, bo w ten sposób zmusiłam się do przygotowania wyprzedaży moich rzeczy i sprzedania starego aparatu…w przeciwnym razie nie domknę swojego budżetu i będę mieć małe tarapaty 😀 Pewnie przez weekendem (Blog Forum Gdańsk) nie mam szans się wyrobić, ale postaram się ruszyć z wyprzedażą od przyszłego tygodnia :).
Przykładowe zdjęcie zrobione na auto: 

Jasne, nic specjalnego, ale ten aparat sam ostrzy i rozmywa co tylko chcę. Jestem ignorantką? W tej kwestii z pewnością, lustrzanka nie jest dla każdego a ja w sztukach wizualnych biegła nie jestem.
Ten aparat ma też programy artystyczne, czyli jakby wbudowane filtry :

Będę się nim troszkę bawić :))

A tu kolejny spacer :

Musicie mi uwierzyć, że mam na sobie fikuśny żakiecik z “ogonkiem”. Nie mam pojęcia jak się taki tył nazywa, ale możecie podjerzeć zdjęcia tutaj (klik). Nie chodzi mi o baskinkę, tylko właśnie ten ogonek 😀

Gdy spodnie z dziurami robią się bardziej dziurawe…

Najbardziej relaksujące miejsce na świecie – las.
Ok, ciepłe greckie morze też pasuje 😀

W tym tygodniu na blogu :

Przepis na pyszną zupę pomidorową… lepszą niż z rosołu z wczoraj 🙂

powiedzcie, że też to nucicie 🙂
No i były jeszcze :
Jeśli chodzi o linki tygodnia, to ściemniać nie będę – mało miałam czasu na eksplorowanie nowych rzeczy.
Trwa Tydzień Grecki, a na nim mnóstwo pysznych przysmaków (klik).
15 gadżetów ze słoniem w roli głównej (klik)
Ciekawa akcja Don’t tell him (klik)
Osiołek i jego przyjaźń z psem (klik)

Jeden z powodów, dla których ścięłam włosy 😀 Na serio – lubię narzutkę w paski (klik) i… niewidoczny wisiorek, który dostałam gratis. Ktoś go w ogóle widzi na zdjęciu? :DDD (klik).

Całkiem interesujący artykuł o obsesji robienia sobie…selfie (klik)

Osoba, którą bardzo lubię otworzyła wirtualny second hand. Ceny są przystępne, ubrania ładnie sfotografowane. Jeśli nie lubicie grzebać po lumpach, odstrasza was zapach lub wymagany czas… zachęcam do odwiedzenia http://inspired.sklep.pl/ – na hasło “AniaMaluje” macie 15% rabatu :)).

Oglądałam jeszcze dobry film. Bardzo lubię tematykę “czy wolność wyboru jest dobra”. Mam na myśli wybór mitycznego jabłka przez Ewę, książki typu “Mechaniczna pomarańcza” czy anime “Death Note”. Przyznam, że bestsellera na podstawie którego powstał film “Dawca pamięci” nie czytałam.
Ale film mi się spodobał. Może nie tak bardzo fabuła jak przemyślenia które wywołał, ale jeśli zastanawiacie się jak wyglądałby świat gdyby istniało tylko dobro…

Tym akcentem na dzisiaj kończę, wieczór jeszcze młody, może ktoś się skusi na seans filmowy ;-).

Mimo wszystko, ja uważam, że świat jest dobry, ale czasami mam ochotę uciec gdzieś w jakiś ustronne miejsce typu Namukulu 😀

Uściski!

Hej! Komentarze są troszkę niżej i obsługuje je Disquss 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o