Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Projekt Ja – planer do pobrania :)

Hej hej!

Od dawna nosiłam się z zamiarem stworzenia dla siebie narzędzia, które pozwoli mi mieć porządek we własnych planach. Takiego, które sprawi, że będą w zasięgu ręki. W zeszytach frustrowało mnie to, że nie mogłam już nic dopisać – doklejałam w nich te wszystkie żółte karteczki i denerwowałam się, że mam jeden wielki chaos.Teraz przed jesienią postanowiłam, że sama zaprojektuję sobie kalendarz i planer w jednym. Ale w trakcie projektowania oświeciło mnie, że moje globalne plany życiowe i te miesięczne wcale nie potrzebują być noszone ze mną w torebce. Wolę mieć je na biurku 😉

Oczywiście – mogłabym spisywać sobie to wszystko na zwyczajnych kartkach w kratkę, ale ja lubię taką ekscytację związaną z nową, czystą stroną. Na dłużej się wtedy nakręcam 😉 

Wymyśliłam więc system, który sprawdzi się dla mnie – segregator i kartki, które mogę do niego wpiąć. Z góry uprzedzam, że wszystko jest dostosowane do moich potrzeb, więc możemy się preferencyjnie nie zgrać.



Ja drukuję sobie całość w kolorze – bo lubię. Tych akcentów jest tylko troszkę, a dla mnie cały proces korzystania z planera stanie się w ten sposób przyjemny i ekscytujący. Może to się wydać trochę infantylne, ale te wszystkie kolorowe akcesoria papiernicze wywołują uśmiech na mojej twarzy 😉

Planer zawiera :

  • 12 kartek na plany miesięczne – jeśli któregoś miesiąca zabraknie mi miejsca, dodrukuję sobie kartkę 😉
  • Kartke na plany roczne – główne cele danego roku. Znowu mogę powielić ją tyle razy, ile tylko będę potrzebowała
  • arkusza na sukcesy – tak często zapominam o tych naprawdę dużych! Metoda ze słoikiem sprawdza się świetnie, ale ja potrzebuję takiej kartki także w planerze. Gdyby dopadła mnie frustracja braku zielonych haczyków przy celach, zawsze mogę spojrzeć na stronę z sukcesami 🙂
  • arkusz na statystyki bloga – chciałabym zapisywać miesięczną liczbę UU w dużych kołach. Wzrost odwiedzin jest dla mnie zawsze miły i chciałabym mieć te informacje zawsze w zasięgu wzroku.
  • Strona z małymi kwadratami do wyrabiania nawyków – kiedy zrobię coś, co ma stać się nawykiem, zamalowuję kwadracik na zielono.
  • Kamienie milowe – to wszystkie te rzeczy, które były WIELKIM krokiem w moim rozwoju. To może być np. obrona pracy magisterskiej. 
  • 2 arkusze “chcę obejrzeć” i “chcę przeczytać”. Lista książek i filmów oraz spektakli ciągnie się u mnie na niezliczonych kartkach i karteluszkach… kółka na ptaszek “check” pomogą mi się w tym chaosie odnaleźć.
  • Pomysły różne, to wszystkie te pomysły, które są ważne, ale nie miałyby swojego miejsca ani w kalendarzu, ani nigdzie indziej…
  • Na koniec są jeszcze “rozwojowe” puste karty : moje życie, ja za pół roku, ja za rok, ja za 5 lat i ja za 10 lat – moja wizja mnie w przyszłości rośnie i zmienia się razem ze mną. Nie jest dana raz na zawsze. Chciałabym obserwować swój proces kształtowania wizji przyszłości… jak zapełnię kartkę, mogę opatrzyć ją datą i wydrukować kolejną, gdy moja wizja się zmieni
Chciałam, aby karty miały wyraźne nagłówki (jestem wzrokowcem) dużo dużych  miejsc do pisania i kółeczka  na dostawienie “ptaszka” przy zrealizowanych celach.  Uwielbia robić to biedronkowymi cienkopisami i rewelacyjnymi mazakopędzelkami (te oznaczone dziewiątką, klik). Są rewelacyjne!
Całość wylądowała w wąskim segregatorze A4. Zakupiłam też mały a5, ale ostatecznie lepiej planuje mi się z rozmachem na dużych kartkach…
Na codzień wykorzystuję zwykły, mały kalendarz na spirali – dążę do mniejszej ilości bieżących zadań każdego dnia – wolę realizować mniej rzeczy, ale o większej randze, niż spędzać dzień na wykonywaniu bezproduktywnych czynności. Co jak co, ale choroba nauczyła mnie szanowania własnego czasu 🙂
Ja zawszę coś tam dopisuję sobie na marginesach, dlatego stworzyłam sobie wielkie, ale mam przygotowanych kilka wersji .pdf. Można je pobrać  z mojego chomika :

Jeśli komuś się przyda – proszę się częstować 😉
Psst, ten tekst ukazał się najpierw 12.09.2014, stare komentarze są w bloggerze,  nowe można dodawać tylko przez disquss :-). Opublikowałam go drugi raz, bo wciąż korzystam z  tego narzędzia 😀


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

89
Dodaj komentarz

avatar
51 Comment threads
38 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
http://zielonechwile.blogspot.ie/AnonimowyAniamalujeFreewolnaMari Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

kradnę. Znaczy się – drukuję 🙂

Home on the Hill
Gość

Ale super!:)) Zdecydowanie przyda mi się to!:))) Bardzo lubię takie organizery, ułatwiają mi dzień, więc czym prędzej sobie drukuję:)) Pozdrawiam słonecznie:))

Kangarooo
Gość

ja tam drukuję, mi pasuje 😉

Madou
Gość

Aniu, nie wszystkie linki działają (wszystkie A4 do A5)

Justinee
Gość
Justinee

Świetny pomysł z planerem! I ja z niego skorzystam, tym bardziej, że motywuje i miło jest odznaczać kolejne punkty 🙂

Pola Zas
Gość

PRZEPIĘKNY!

lithiumowa
Gość

A ja mam jedno pytanie… gdzie kupiłaś segregator? Ja od dawna się rozglądam ale są albo z np. Violettą albo z mechanizmem dźwigniowym, a nie chcę ani takiego, ani takiego 😛

Wreddu
Gość

Ja zawsze kupuje najtańsze i mogą być nawet z Justinem Biberem, bo potem i tak je oklejam własnym projektem 🙂 Warto wypróbować 🙂 wtedy mam taki mały powód do dumy, że mam własny, unikatowy segregator/zeszyt/teczkę. Nawet jeśli koleje go tylko "wyprasowanymi" papierkami po slodyczach to jakoś wygląda to (dla mnie) lepiej niż te kupione 🙂

Karolina
Gość

W tesco też są 🙂 i różnej wielkości 🙂

Kinga J
Gość

jeeeeej już lecę drukować!

Karola S.
Gość

Bardzo ładny projekt 🙂 Też kiedyś sama zaprojektowałam sobie coś w rodzaju organizatora – fajna sprawa móc sobie dostosować do siebie całość.
A no i smacznego 🙂

Płaszczoobrosła
Gość

Super pomysł.

Gabrysia
Gość

Oooo nie! Masz te odjazdowe naklejki indeksujące z Biedronki! A ja głupia ich nie kupiłam od razu jak były i zostałam z niczym. A ile się za nimi nachodziłam i naszukałam, i nigdzie ich nie było. Buuu. Ja też chcę…

Zakrecony Kot
Gość

super również sobie druknę 😀

Barbara
Gość

Genialne + naklejki z Biedronki (sama kupiłam kilka zestawów ;)) = lepsza organizacja. Dziękuję!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W jakim programi wykonałaś ten projekt?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie, tez chciałam o to zapytać:p

Kinga Kornacka
Gość

Ja wybrałam jeden kalendarz-planer z widokiem tygodniowym. Zrobionym przez siebie, bo mimo że opierałam się na innych projektach, to taki wydawał mi się bardziej 'mój' 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super pomysł, zainspirował mnie bardzo. Stworze coś podobnego, bardziej notes ze swoimi ważnymi i ciekawymi sprawami:)

setfiretotherain
Gość

Podoba mi się Twój planer Aniu. Tez lubię jak jest trochę koloru przy notatkach 🙂 Jestem typowym wzrokowcem i łatwiej wtedy to przyswajam i zapamiętuje.
Mi też było miło Cię spotkać 🙂 Wiem, że po drodze gadał trochę jak najęta xD Na pewno trzeba to powtórzyć tak jak mówiłyśmy 😉

Różowa Klara
Gość

Proste, przejrzyście i praktycznie 🙂

kreconowlosa
Gość

O, kartka na sukcesy mi się przyda 🙂

Girlinblond
Gość

Wygląda świetnie :)) Nie ma to jak dobra organizacja 🙂

Katsunetka
Gość

Nie pomyślała bym o podejściu z takiej strony. 🙂 Cele, statystki bloga i nawyki na pewno wydrukuję. Chyba moje serce podbiły cele, wpisują się ostatnio w mój zreorganizowany pogląd na organizację. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anka, to jest super! Właśnie jak spisywałam cele w zeszycie, to potem nie mogłam nic dopisać. I jestem taką osobą, że jak coś poskreślam, to potem już nie lubię danego zeszytu i tracę cały zapał 😀 A tu jak coś mi się rozleje czy źle zapisze, to podmieniam karteczkę i gotowe 🙂 pobrałam wersję a5 i podrukowałam dwustronnie. Będę dopinać kartki z celami rocznymi na 100%.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślę że to na prawdę świetny pomysł! Teraz żałuję zakupu duzego i ciężkiego kalendarza,ale może i tak mi się przyda.Aniu, proszę o radę. Dobrze wiesz co to znaczy chorować. Mogłabyś polecić,co robić w takich dniach, żeby nie tracić czasu? A przynajmniej nie mieć takiego wrażenia? Nie wnikając w szczegóły, średnio co miesiąc-dwa spędzam tydzień w łóżku z chorobą górnych dróg oddechowych. Czasem niie jestem w stanie nawet iść pod prysznic, nie jem prawie nic, najczęściej leżę z laptopem obok (nie dam rady nawet czytać książek). Polecisz jakieś sposoby na to, aby nie czuć że ten czas po prostu przecieka przez… Czytaj więcej »

Ziggiz
Gość

Świetny pomysł. I nie musisz się nikomu tłumaczyć czy to co Ci sprawia radość jest infantylne czy nie. Ważne że cieszy Twoje oko i jest dla Ciebie kolejnym celem który zrealizowałaś. Ja osobiście mam 21 lat i również jestem wzrokowcem- artystką. Dokładnie rozumiem czemu taka a nie inna forma organizacji jest dla Ciebie najlepsza 🙂

ANA BLOG ZONE
Gość

Ile pracy w to włożyłaś, na pewno skorzystam 🙂
Pozdrawiam

milkulous
Gość

"Niestety podczas przetwarzania żądania wystąpił błąd." Gdy chciałam ściągnąć 🙁

Karolina W
Gość

Uuu, świetny. Drukarka ON 😉

Artinowy Świat
Gość

Nie skorzystam bo wolę swój 😉 Ale ukradnę parę pomysłów 😉
Uwielbiam oglądać posty z takimi rzeczami, bo zawsze czerpię z nich inspirację 😉

inspiring edition
Gość

A mi podoba się tytuł plannera. "Projekt JA' przypomina, żeby mieć kontrolę nad swoim życiem i żebyśmy sami nim rządzili 🙂

inspiring edition
Gość

* "Projekt JA" 😀

pulp
Gość

wydrukowane! 🙂

Mademoiselle J.
Gość

trafiłaś idealnie! <3
niedawno kupiłam sobie mały kalendarz do torebki, ale cały czas zastanawiałam się gdzie zapisywać cele i plany długoterminowe. już je pobieram i drukuję 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

w jakim programie zrobilas te napisy co są takjakby te 'flagi' ? 😀 🙂

Malwina
Gość
Malwina

Też go sobie pobieram. Idę na studia ( też Bydgoszcz) i pewnie się przyda. Muszę poszukać twojej notki o sh w Bdg hehe

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moglabys wrzucic gdzies indziej? np. na speedyshare :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podziwiam was, bo ja nie lubię planować.

Hina
Gość

Ale fajnie to zrobiłaś 😀
Chyba zrobię sama (zwłaszcza, że nie mam tuszu ;( ), ale jest bardzo inspirujący. Zawsze miałam wszystko w kalendarzu wielkości znaczka pocztowego, a że się nie mieściło, to również na milionie kartek (które oczywiście gubiłam), ale chyba czas to zmienić, bo czuję, jak chaos mnie wchłania….

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale za to czcionka baaardzo mi się spodobała i na pewno będę z niej korzystać:)

Noelle Lifestyle Blog
Gość

Fajny pomysł 🙂 Może wypróbuję 😉
Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, świetna robota!
Jedyne czego mi osobiście brakuje to strony do planowania budżetu, zapisywania wydatków i jakiś wish list.
Ela

Pat Dream
Gość

Wow , idealny 🙂 Podoba mi się strasznie ! 🙂

Kinga
Gość

Zdecydowanie jeden z najlepszych planerów jakie znalazłam w sieci 🙂 Podobają mi się kartki z celami na poszczególne miesiące, kółeczka do odhaczania, kartka na zapisywanie sukcesów… Niby prosty i minimalistyczny wygląd ale pomyślałaś o drobnostkach, które nadają mu fajny charakter. Cud malina! 🙂

Paulina Spowiedź Zakupoholiczki
Gość

Mi też sie bardzo podoba. Graficznie baardzo mi podpasował. Uwielbiam planowac ale życie i tak samo się toczy i wszystko weryfikuje 🙂

Buźka!

Małaa Mii
Gość

spuer na prawdę az sama chyba skorzystam :))

Saphira Trancy
Gość

Zachwycające! Jednak, żeby pobrać z chomikuj, trzeba zapłacić, eh :'c A szkoda, bo bardzo mi zależało na wydrukowaniu.

Panna Licho
Gość

Właśnie zapisałam na dysku, skończę komentować blogi i biorę się za drukowanie 😉 Segregator jest już przygotowany, tylko muszę go jakoś ozdobić ;D

Mari
Gość

Ja mam taki zeszyt od roku. To bardzo dobre źródło informacji o sobie.

Freewolna
Gość

Fajny 🙂 Nie zamykam strony, muszę pomyśleć, co bym tam wpisała 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wow zajebista sprawa!! Dzięki wielkie:)
Stała czytelniczka bloga Nissiax83

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ładny, chociaż wyjątkowo podobny do planera Edyty Zając sprzed kilku miesięcy…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj! 😉 Na wstępie napiszę, że już od kilku lat przeglądam przeróżne blogi i jest to pierwszy wpis pod którym zostawiam swój komentarz 🙂Twój pomysł jest po prostu rewelacyjny! 😀 Ja również czuję potrzebę odnotowania wszystkiego- dosłownie. Każdej porażki, każdego zrealizowanego celu, każdej czynności którą chciałabym zamienić w nawyk, czy nawet zwykły plan- na rok, miesiąc, a nawet tydzień, czy dzień :]Inaczej podchodzi się do planów mając je w głowie ( ulotnie zazwyczaj 😀 ), a widząc zapisane na kartce. Bardzo pomagają przy tym wszystkim kolory. Mnie na przykład do ćwiczeń determinuje powieszona nad łóżkiem kartka na której odhaczam sobie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a w jakim programie robiłaś te "tabelki" do organizera? chcę zrobić coś podobnego, tylko że 'swojego' i szukam jakiegoś w miarę łatwego sposobu 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam ci Aniu zamiast segregatora tzw biwuar (sama nie wiedziałam jak to się nazywa :D) Ja też wpadłam na ten pomysł parę miesięcy temu. U mnie jednak jest tabelka ze wszystkimi dniami danego miesiąca na oddzielnej kartce, jedno pod drugim, a u góry jest tytuł dziedziny np. Grafika 3D. Dzięki temu widzę czy każdego dnia zajmowałam się danym obszarem. Jedna część tabelki to np. nazwa kursu, a druga czas w minutach ile przy tym spędziłam. Na koniec miesiąca robię podsumowanie dupogodzin ;). Ewa

Previous
Dieta śródziemnomorska – najzdrowsza dieta świata w praktyce
Projekt Ja – planer do pobrania :)