Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

Mój pierwszy film na youtube! :)

Hej! Po wielu przygodach w końcu udało mi się założyć kanał i wrzucić film. Niestety gdybym nie obniżyła jakości, ładowałby się 10 godzin 😀 Następnym razem będę ustawiać ładowanie na noc 🙂
Nie wiem co więcej napisać, liczę na szczere opinie 😉 Filmik trochę spontaniczny, kolejne będą bardziej składne i uporządkowane.


Tekst z opisem słoikowej metody od dawna wisi na blogu 😉


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

133
Dodaj komentarz

avatar
74 Comment threads
59 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Michal ZbrojnikAniamalujeAnonimowyFreewolnaMaria Pereira Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo przyjemnie się Ciebie slucha jestes naturalna i niezmanierowana 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Bardzo przyjemnie się ogląda 🙂 Czekam na więcej. Tak sobie myślę, że dla mnie najlepsze na zwiększenie pewności siebie byłoby chyba kręcenie filmików, nawet dla siebie, bo ja naprawdę nie umiem się wysławiać, prezentacje na uczelni to koszmar. Ale słoik to też fajny pomysł 😀

Fanaberie Polki
Gość

Ciekawy filmik;) Świetnie się Ciebie ogląda, fajnie że wkraczasz też na Youtube 😉 A metoda pozwala zwizualizować to co nam się udało i pokazuje nam że życie nie zawsze jest do kitu 😀 Chyba ją uskutecznię u siebie, bo czasami brakuje siły do działania, a wydaje mi się że to by napędzało nasze motorki 😀

Agata T
Gość

Bardzo się cieszę, że będziesz nagrywać na YT. Chyba mnie przekonałaś z tą metodą słoikową 🙂 Z kwestii czysto technicznych to wydaje mi się że trochę się wiercisz na tym krzesełku 😉 Pozdrawiam i życzę sukcesów 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moim zdaniem trochę za bardzo się kręcisz ( na początku), rozprasza mnie też jak poprawiasz sobie ubranie, itp. Poza tym wolałabym widzieć Twoje ręce na tym filmiku, to co robisz.

Ale ogląda się Ciebie bardzo miło. I masz taki cudowny, ciepły głos:)

Natalia
Gość

Na żywo głos jest jeszcze ładniejszy i cieplejszy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Siniak zejdzie, będzie lepiej:d. Bardzo się cieszę, że zaczęłaś kręcić też filmiki:) myślę, że z kadym następnym będzie lepiej:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem dlaczego, ale dopiero po obejrzeniu tego filmiku postanowiłam mieć taki słoik (mimo, iż wcześniej czytałam o tej metodzie na Twoim blogu).
Jeśli mogę coś doradzić – następnym razem zwróć uwagę jak masz ustawioną ostrość, bo przez cały filmik byłaś trochę "rozmyta" 😉 Gdybyś usiadła bliżej aparatu, byłoby ok, bo gdy pokazywałaś z bliska słoik był on wyostrzony. Ale następnym razem z miejsca, z którego siedzisz ustaw sobie ostrość, w podglądzie aparatu bez problemu zauważysz różnicę 🙂

Pozdrawiam Cię ciepło!
Justyna

Bijum
Gość

Prześliczna jesteś! 🙂

Lena Poleska
Gość

"(…) jak opanuję Youtube'a (…) 😀 Pierwszy krok poczyniony!

MalinowaPanna
Gość

Aniu, miło się Ciebie ogląda, choć chyba jeszcze czujesz lekką tremę przed obiektywem, co? 🙂 To i tak nieważne, bo bije od Ciebie bardzo pozytywna energia! Ściskam i życzę sobie więcej filmików :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nawet nie wiesz jak się cieszę, że mogę Cię posłuchać 🙂

Blunotte
Gość

Aniu, szczerze mówiąc ten filmik uratuje prawdopodobnie moją maturę! 😀 Słyszałam o tej metodzie, ale jakoś tekst nigdy do mnie nie przemawia, wolę jak ktoś mi coś pokarze, opowie… Dzięki Twojemu przykładowi z pracą magisterską w końcu zabiorę się za porządne przygotowanie do matury ustnej (polski) i pisemnej (chemia), bo gdy nie mam motywacji czuję się jakby czynności związane z poczynaniem postępów w związku z tymi rzeczami po prostu gryzą mnie w palce. Za każdy zrealizowany punkt w prezentacji – karteczka, opracowane 2-3 rozdziały z chemii – karteczka. Widząc, że ma to sens, że nie jest to zwykłe robienie na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo fajnie się ciebie słucha. Czekam na dalsze filmiki bo ,,masz w sobie to coś" i przyciągasz do wcielenia w życie twoich rad. Pozdrawiam 🙂 Karola

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam, że nie na temat, ale muszę, masz piękny nosek, zgrabny i prosty 😉 Kasia

pidzamowa
Gość

gratuluję filmiku 🙂 idziesz do przodu z blogiem!
jeśli mogłabym coś podpowiedzieć to wydaje mi się, że jak już opanujesz sztukę montażu to mogłabyś trochę przycinać filmiki (np rolowanie karteczki) 😉 bardziej dynamiczne się staną 😉
poza tym- wow! 🙂 działaj dalej!

Karola S.
Gość

Bardzo fajny filmik 🙂 Masz ładne oczy i sporo uroku osobistego. Po postach wyobrażałam sobie taką "ostrą i bezkompromisową laskę", a tu wyskakuje fajna luzacka dziewczyna 🙂
A co do pewności siebie, to w moim przypadku kluczem do niej było zakończenie porównywania się do innych (czy raczej zadręczania tym kto jest lepszy, ładniejszy, bogatszy, fajniejszy itd.). Niesamowita ulga i koniec przynajmniej 80% kompleksów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

JAK tego dokonałaś ???? ja nie mogę przestać, często obsesyjnie nachodzą mnie takie porównania i do tego dochodzi paląca zazdrość… będę wdzięczna za KAŻDĄ radę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o dobry pomysł 🙂 zaszaleje i sobie kupię!:) wszelakie psychologiczne wskazówki mają to do siebie, że czasem w codziennym szale się o nich zapomina i do dobrych psychologicznych tekstów warto wracać w gorsze dni tak jak do tych karteczek ze słoiczka 🙂 Pozdrawiam !

Anka W
Gość

Masz coś nie tak z linkiem do słoikowej metody.
"404 Oops.O kurczę! Coś nie wyszło. Wróć na stronę główną i skorzystaj z wyszukiwarki."

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fajny filmik. Trochę inaczej sobie Ciebie wyobrażałam, ale jestem zaskoczona pozytywnie – jesteś taka normalna i przyjemnie się Ciebie słucha/ogląda:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu miło się Ciebie ogląda, jeszcze przyjemniej słucha, tylko czekać na więcej! 🙂

Nulsar
Gość

Masz bardzo spokojny, miły dla ucha i mam wrażenie nieco ostrożny głos 😉 Oby więcej filmików, gdyż słowo powiedziane potrafi nieraz lepiej trafić niż napisane.

Magdalena B.
Gość

Zacznę od tego, że masz niesamowicie przyjazną aparycję. Cały czas oglądając filmik uśmiechałam się 🙂 Cieszę się, że będą filmiki. Co do samej metody- stosuję ją od dawna i jest bardzo efektowna. Pozdrawiam ciepło!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej.Możę zacznę od tego, że dzisiaj znalazłam blog, a już przeczytałam masę wpisów i wiem, że chcę coś zrobić z sobą, swoim życiem, serio. I dziękuję ci za to.Cóż, nie chce wyjść na kogoś liżącego dupę na początku mojego komentowania, które pewnie nie będzie regularne, przez to, iż czytam na telefonie wiele postów, ale od czasu do czasu coś po sobie tu zostawię.Wykonałam już poradnik o pasji życiowej, chociaż w moim przypadku to pewnie jest pasja na jakiś czas. Jestem jeszcze gimbazą, a konkretnie jestem w 3 klasie gimnazjum, ale jestem totalnie zakompleksioną bez pewności siebie osobą, no i cóż… Czytaj więcej »

Dora L.
Gość

Ania!
Świetnie 🙂 Jeśli mam być szczera to mam jedno "ale" Mogłabyś mówić trochę głośniej?Na początku musiałam o wiele zwiększyć głośność -tak cichutko mówiłaś, potem było już lepiej.
Co do tematu, właśnie idę po słoik po kawie który miałam wyrzucić już 3 dni temu ale jakoś nie po drodze było mi do kontenera na szkło.Wierzę że to nie przypadek że go nie wyrzuciłam- teraz przyda się o wiele bardziej.

Joanna
Gość

wyglądasz dużo lepiej niż na zdjęciach 🙂

tylko szkoda, że filmik nie o czymś nowym, bo o tym to już czytaliśmy. jestem przekonana, że masz tysiąc pomysłów 🙂

M.Ortycja
Gość

Dopiero zaczęłam oglądać, ale muszę już skomentować! Jesteś totalnie urocza 😀 I ten lekki początkowy nieogar tak słodko w twoim wykonaniu wyszedł 😀

margaritum
Gość

Jesteś znacznie bardziej spokojna i wyważona niż się spodziewałam, miłe zaskoczenie:)
Dla mnie filmik mógłby być nieco krótszy i bardziej skondensowany.
Super że to robisz! Gratuluję i trzymam kciuki:-)

Aleksandra Niemiecka Sofa
Gość

Aniu, świetny filmik. Powtórzę za innymi: dobrze się Ciebie słucha 🙂

Z uwag technicznych, nie poprawiaj (nie podnoś) się tak ciągle 😉 lub ustaw kamerę trochę dalej.Mnie to troszkę rozpraszało.

Metoda ze słoikiem bardzo ciekawa 🙂

Paulina C
Gość

Ależ masz wspaniały głos *.*

q bozenka
Gość

Chyba jestem jedyną osobą tutaj, która woli czytać posty niż oglądać filmiki 😀 Ten wyłączyłam po 2 minutach – po prostu nie lubię takiej formy przekazywania informacji. Mam nadzieję, że nie przestaniesz pisać! 😀

BlingAlley
Gość

Bardzo sympatycznie oglądało się twój filmik.:) Sama chętnie skorzystam z twojej rady i zaopatrzę się w taki słoik.

Lady Lukrecja
Gość

Aniu, miło Cię posłuchać i pooglądać. Czekam na więcej filmików. 🙂

kreconowlosa
Gość

Jesteś przesłodka – to moje pierwsze wrażenie po obejrzeniu filmu 😉
Metoda mega mi się podoba i zaczęłam szperać w szafkach w poszukiwaniu słoika 😀

bez senność
Gość

świetnie, że nagrywasz. Bardzo motywujące:))

Medexa
Gość

Ja mam tylko taką techniczną uwagę, że moim zdanie mówisz trochę za cicho : )
Słoikową metodę widziałam już jakiś czas temu właśnie na blogu, ale z jakiegoś powodu jeszcze jej nie zastosowałam. W sumie sama nie wiem czemu. Pewnie z braku czasu. Na szczęście jakoś od tygodnia znowu mam duużo wolnego czasu, więc zabiorę się i za to 😀

Karina
Gość

ekstremalnie naturalna! ; ) czekam na więcej!

Aleksandra Anna
Gość

świetna metoda 🙂 gratulacje pierwszego filmiku i powodzenia dalej 🙂

Karolka
Gość

Już dawno się zbierałam, żeby coś napisać Ci w komentarzu i chyba przyszedł odpowiedni moment 😀
Filmik jest świetny – słucha się Ciebie wspaniale, bardzo ciekawie opowiadasz i się uśmiechasz. Tę metodę już znałam i chciałam zastosować, ale zawsze brakowało mi motywacji – u Ciebie ją znalazłam i lecę szukać słoika! Dziękuję! <3

I w ogóle to chciałabym Ci jeszcze napisać, że czytam twojego bloga już kilka miesięcy i naprawdę go uwielbiam! Piszesz tak świetnie i przede wszystkim – mądrze oraz motywująco, że za każdym razem jestem pod wrażeniem, serio 😀 Dziękuję za wszystko!

fellogen
Gość

Akurat wyrzuciłam słoik po kawie 🙁 Jutro przejdę się do Pepco i poszukam jakiegoś ładnego naczynia 🙂 oraz innych akcesoriów
Trafiłaś z tym filmikiem w dobrym momencie! Akurat przyszły wyniki i jako jedna z 8 osób na 29 zdałam trudne kolokwium. Jestem z siebie szatańsko dumna! Dzisiaj zapiszę już na karteczce pierwszy "słoikowy" sukces, chociaż mogłabym wymienić ich już 5 z tego tygodnia hihi

Lucyna M
Gość

Nie przejmuj się, jak to niektórzy mówią "wszystkiego można się nauczyć". Z czasem przestaniesz mieć tremę, filmy będą lepszej jakości itp itd Wiele vlogerek, które oglądam na youtube z upływem czasu zrobiło taki progres, że szok:-) Fajnie by było jakbyś utworzyła taki motywujący kanał:-) Trzymam kciuki:-)

ania notuje
Gość

Masz bardzo przyjemny głos, mogłabyś audycje radiowe prowadzić 🙂

Olfaktoria
Gość

Mam jedną uwagę – mówisz za cicho – mimo że mam ustawioną głośność na maksa, słyszę nienajlepiej (chyba się starzeję 😉 Ciekawi mnie, dlaczego wyłączyłaś możliwość komentowania pod filmem?

Sandra
Gość
Sandra

Masz bardzo ciepły i przyjemny głos. Mogłabym Ciebie słuchać na okrągło 😉 Serio, jesteś urocza i genialna!
A jedyne co mnie troszkę denerwowało to ten szum (samochodów?) w tle, i bransoletka, ale to tylko drobnostki. Uważam, że jesteś niesamowita. 🙂

Potworek
Gość

Kurcze przezylam szok. Czytajac Twoje teksty w glowie czytala lektorka z wyzszym glosem xD ale to nic, nawet lepiej. Jestes taka cichutka, myslalam, ze wielki zbCiebie szaleniec a tu zonk 😀

Magda
Gość

Dosyć długo czytam Twojego bloga i bardzo się cieszę, że zaczęłaś nagrywać filmiki na YouTube. Powodzenia! Ps też mam panele na ścianie 🙂

lowbret
Gość

Jak na pierwszy raz przed kamerą, moim zdaniem jest super. Mówisz na tyle płynnie, że filmik nie potrzebował cięć. Moim zdaniem to właśnie zbyt duża ilość cięć utrudnia oglądanie. Wyszło bardzo naturalnie, szczególnie końcówka. 😉

Izabela
Gość

Bardzo się cieszę że zdecydowałaś się nagrywać! Super pomysł no i powtórzę się ale masz bardzo przyjemny i ciepły głos! Aż chce się słuchać! 🙂

hellhounds chasin
Gość

Nie pisałam tu jeszcze nigdy, czytam Cię od jakiegoś czasu i bardzo polubiłam, jesteś taką ciepłą, nieskomplikowaną osobą i moją rówieśniczką 🙂 Zmagam się teraz z praca licencjacką, pisanie o gramatyce konceptualnej po angielsku idzie jak po grudzie… Więc za każdą stronę będzie karteczka! Jutro zorganizuję sobie super-słodki słoik, też sądzę, że trzeba się otaczać ładnymi rzeczami 🙂 Nagrywaj dalej, jak się przyzwyczaisz i wszystko opanujesz to będziesz nagrywać świetne filmy! Pozdrawiam ciepło 🙂
Agata

unusualblog.pl
Gość

wiercipięta 😛
reszta super!!!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz świetny głos, bardzo przyjemnie się ciebie słucha (i ogląda!). W takich filmikach nagrywanych przez innych użytkowników zawsze denerwowało mnie to, że się powtarzają, mówią nieskładnie i często się zacinają, ale ciebie to w ogóle nie dotyczy 😀 Chyba masz jakieś doświadczenie z dłuższymi przemowami, co? 😉 Mam nadzieję, że będziesz kontynuować nagrywanie, dajesz mi niezłego kopa i motywujesz. Z metody słoika korzystam już od jakiegoś czasu, ale w nieco zmodyfikowanej formie- przyrzekłam sobie, że zaczynam jeść zdrowo i ćwiczyć, stąd każdego dnia, w którym udało mi się spełnić postanowienie wrzucam karteczkę do naczynia 😀 A kiedy już mi się… Czytaj więcej »

Elżbieta Haque
Gość

Bardzo przyjemny debiut.
Tylko niestety muszę wytknąć Ci kłamstwo. Pisałaś, że nie masz twarzy jak z żurnala. Nieładnie tak ściemniać 😉

Previous
Dlaczego nikt nie czyta Twojego bloga?
Mój pierwszy film na youtube! :)