Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Nie klikaj, bo jeszcze wygrasz bon na 400 zł do Zalando ;-) [tygodnik]

Hej! Dzisiaj w cyklu tygodnik będę miała fantastyczną niespodziankę w postaci bonu na 400 zł do Zalando ;-). Ale zacznijmy od typowego przeglądu ostatnich wydarzeń i ciekawych linków.

Ten tydzień był dla mnie pracowity. Uczniowie mają już swoje plany lekcji, a ja wkraczam ze swoimi działaniami by wspierać ich od samego startu. Z ogromną przyjemnością projektuję i planuję zajęcia, szukam ciekawych metod i sposobów na motywowanie itp. Dzięki temu znów mam sporo zapału do uruchomienia kategorii związanej z pracą z dziećmi tu, na blogu. Niestety problemem jest w dużej mierze czas, także będę musiała sobie wiele spraw jakoś przeorganizować i po raz kolejny ustalić priorytety… trzymajcie kciuki!
Na blogu tydzień rozpoczęła figa 😀
Jestem zaskoczona jak ciepło przyjęty został ten tekst :

Figa : jak jeść, po co jeść i co z nią zrobić

Bardzo się cieszę, że doceniacie moją szczerość i sami jesteście szczerzy – przecież każdy kiedyś miał (lub będzie miał) figę po raz pierwszy w ręku i niekoniecznie pójdzie to w parze z pełną wiedzą na temat jej jedzenia 😀 Było mi niesamowicie miło odbierać na instagramie na direct wasze uśmiechnięte zdjęcia z figami, tak samo jak miło było otrzymywać snapki! 
Napisałam też jeden bardzo ważny tekst. Długo nosiłam się z zamiarem stworzenia czegoś takiego, dlatego wszystkie gapy serdecznie zachęcam do przeczytania :

“Niewinne” zachowanie, które robi z ciebie potwora – sprawdź, czy też to robisz…

Ten wpis odnotował jakąś kosmiczną ilość odsłon. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że każdy zacznie zmieniać świat od siebie.

Mój ulubiony kadr z tego tygodnia :

Tak wiem, może wydawać się infantylny i taki mainstreamowy, ale wiecie co? Mam to w nosie! Lubię uwieczniać na zdjęciach rzeczy, które lubię. Na zdjęciu są moje ulubione spodnie typu “boyfriend”. Całkowicie masakrują moją sylwetkę – spłaszczają pośladki, skracają nogi…a ja je kocham 😀 Mój model jest już wyprzedany, ale znalazłam bardzo podobne tutaj (klik). Na zdjęciu są też moje ukochane czerwone szpilki – klasyczne, całe czerwone z ostrym noskiem i bez platformy. To odpowiednik moich turkusowych szpilek z Centro. Nie mam pojęcia, jak mogłam kiedyś egzystować bez czerwonych butów. Kupiłam je tutaj (klik), jednak z dużą pomocą punktów, którymi można dopłacać. Ach, jest też raffaello. Niestety mam słabość do tych…cukierków? pralinek? No, do raffaello. W biedronce zawsze można było kupić odpowiednik w błękitnej torebce – nie miał migdała w środku. Niestety od jakiegoś czasu nie mogę tych pralinek dostać :(. 
O, na zdjęciu jest jeszcze jedna ulubiona rzecz – piękny, puchaty dywan, który dał mojemu wnętrzu +100 do przytulności. Więcej o nim o i moim małym kącie przeczytacie tutaj :

Mała metamorfoza mojego pokoju, czyli jak zmienić wnętrze bez remontu i pieniędzy

Ach, nie uwierzycie – obudziłam się dzisiaj z myślą, że pora wyjść poza własną strefę komfortu i… pomalować te panele. Na biało albo kremowo. Moją potworną niechęć do szpitali i podświadome skojarzenia spróbuję przełamać jakimiś dodatkami – może więcej fajnych poduch? 😉 Chyba, że zaraz mi ten krótki stan euforii pod tytułem “chwytam za wałek, chwytam za pędzel” minie 🙂 
Z tekstów na blogu, to ukazał się jeszcze jeden, moim zdaniem super przydatny :

Prosty sposób na to, by dorobić sobie bez ryzyka

I tutaj moja prośba do Ciebie – jeśli podoba Ci się jakiś tekst, to wciśnij lajka lub serduszko na bloglovin – jeśli nie, to nie wciskaj nic. Dzięki temu wiem jakich treści powinnam tworzyć więcej, a jakich mniej :).
Inne :
Moje rzęsy… nie chcą całkiem odpaść:
Koszula (klik), naszyjnik (klik)
Z tego powodu strasznie przeciągam tekst o rzęsach 1:1, które zakładałam 23 lipca. Nie są już spektakularne, ale wciąż są. Od kilku dni sięgam po eyeliner, bo jednak jest trochę prześwitów. Wcześniej zupełnie się nie malowałam :). Na moje wrażenia będziecie musieli jeszcze troszkę poczekać 🙂
Mam klasyczną dla mnie chęć na słodkie… jak zawsze jesienią. Staram się ratować kandyzowanym imbirem, sokami i duetem jabłko+cynamon, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie kilka ciepłych dni i ta nieuzasadniona chęć na słodkie pójdzie sobie precz 😀 W pzeciwnym razie sprzątnę na wielkiej promocji wszystkie czekolady z ceną obniżoną o 25% (klik!) i jabłkowe ciasto z kruszonką (klik)…chociaż, kogo ja czaruję – i tak to pewnie zrobię. Ale pozostaje mieć nadzieję, że czekolady zużyję w słodkich wypiekach i nie najdzie mnie na posiedzenie z książką i całą tabliczką. Lub czterema :).
Kulinarnie nie działo się zbyt wiele – eksperymentowałam z pomidorową na różne sposoby ;-).
Do tego ciągle przyrządzam sobie jakiś miks-warzyw :
A ostatnio zrobiłam przepyszną tartę ze szpinakiem i ricottą – przepis znajdziecie tutaj (klik). Jestem wściekła, że nie zrobiłam zdjęcia – mój obecny tablet robi słabe, z fleszem wyszło paskudnie,a  dużego aparatu nie chce mi się nigdzie dźwigać.
Z tego powodu intensywnie rozważam wszystkie za i przeciw bo chcę… sprzedać canona 600d i kupić mały aparat z wymienną optyką. Rozważam dwie serie – aparaty sony NEX oraz Olympus PEN . Jeśli chodzi o ten pierwszy, to myślę o sony  ILCE lub NEX 5 – 6, jeśli o drugi – skłaniam się ku modelowi Olympus Pen-EPL7 (klik), lub starszemu jeśli nie zamknę się w budżecie.- jeśli ktoś z was ma taki aparat, byłabym wdzięczna za słowo zachęty lub ostrzeżenia.
Jeśli zdecyduję się na wymianę sprzętu, będę musiała szybko sprzedać swój obecny aparat i zrobić wyprzedaż ubrań oraz książek, by nie odczuć tego po portfelu.
Doszłam do wniosku, że nie mam zmysłu fotograficznego i lustrzanka mi niepotrzebna – ja lubię zdjęcia…pstrykać.
_______________
Wiecie, że w moim mieście z powodu remontu zamykają biedronkę na …dwa miesiące? Jestem przerażona, bo mam wiele ulubionych produktów, jak np. smażone płaty śledziowe czy herbata earl grey o nazwie “remsey”, nie mówiąc o herbatach smakowych… Tak, zrobiono wyprzedaż -30%. Przekroczyłam próg sklepu… i się wycofałam. To była dzicz, jakiś cholerny ultramaraton po ostatnią puszkę konserwy 😀 Sceny dantejskie, obeszłam się smakiem:(. Nie kupię więc upatrzonej komódki (klik)…ale może to i lepiej? Muszę dobrze rozważyć opcję z malowaniem paneli ściennych na jasno… Prawdopodobnie przemaluję tylko jedną ścianę, czyli swoją strefę pracy, a druga ściana zostanie po staremu. W sumie, jestem jedną z tych osób, które uważają słowo “eklektyzm” za bardzo pozytywne 😀
Ok, ale nie wszystko jest takie pozytywne… pytacie mnie coraz częściej o opinię na temat uchodźców. Nie chciałabym się teraz jednoznacznie wypowiadać – jak wiecie, szukając kiedyś swojej drogi przeczytałam nie tylko Biblię czy Adi Granth, ale także Koran. Dlatego przewrotnie zadam prowokujące do myślenia pytanie.
Te zdjęcia pochodzą z kampanii społecznej przeciwko obrzezaniu dziewczynek. Dotyczą akurat Wielkiej Brytanii. Jak można wyczytać – mnóstwo uczennic zostaje poddana obrzezaniu. Dla mnie to jest niewyobrażalne okrucieństwo, traktowanie kobiet przedmiotowo i z wielkim sadyzmem. Dziewczynkom zostawia się jedynie małą dziurkę, a szwów pozbędą się, gdy “kochający mąż” rozerwie pieczęć. Zwyczaj, religia… straszna sprawa. Coś takiego dzieje się także w Szwecji i innych krajach, gdzie mniejszości radykalnie  muzułmańskie robią się coraz liczniejsze… Ja osobiście mam z tym WIELKI PROBLEM i chociaż staram się unikać agresji, gniewu i złości, to tutaj wymiękam.
Moje pytanie zatem brzmi :
Czy jeśli przyjmiemy ludzi skrajnie odmiennych kulturowo , poprawne politycznie będzie zezwalać na łamanie praw człowieka,  i obrzezanie dziewczynek, czy nieme przyzwolenie, żeby nie obrazić ich uczuć religijnych?
Pytanie pozostawiam otwartym. Całą kwestię “kryzysu imigracyjnego” uważam za bardzo, bardzo trudną i skomplikowaną i nie powinna zostać sprowadzona do “za” albo “przeciw”, bo jest wiele niuansów do rozważenia. Przykładowo ten, który przed chwilą opisałam.
Swoją drogą, niezmiernie mnie wkurza, że w szkole nie przerabia się tekstów Oriany Fallaci  Serdecznie zachęcam do poczytania. Niekoniecznie trzeba się zgodzić, ale może warto poznać punkt widzenia?
Z ciekawostek :
14 trików z ubraniami (klik) – jedynka i jedenastka bardzo mi się spodobały 🙂 
Jak rysować z wyobraźni? (klik) – rysowanie jest moją piętą achillesową (jak chyba wszystko co związane ze sferą wizualną:)), więc przeczytałam z zaciekawieniem 🙂
Szalony uśmiech mojego kota (klik)
Całkiem interesujący wywiad z Dorotą Szelągowską (klik)
Totalnie, idealna, piękna i nie wiem jeszcze jaka stylizacja z dzwonami – uwielbiam ten krój spodni, ale nawet jeśli go nie lubicie… koniecznie zobaczcie spodnie i zdjęcia (klik).
A na deser – 15 ciekawostek o zwierzętach (klik)
A teraz mam dla Was coś specjalnego 🙂 Wraz z Couponation i Zalando przygotowałam dla Was mały konkurs z wielką nagrodą :). Do wygrania jest całkiem konkretny bon na kwotę 400 zł do wykorzystania w Zalando. Moim zadaniem było przygotowanie zestawienia trzech rzeczy, które określiłabym jako jesienny must have. Nieźle się przy tym bawiłam i jestem ciekawa co sądzicie o moim wyborze. Tak, dobrze mnie znacie – w zestawieniu jest także para przepięknych butów… zresztą, zobaczcie sami tutaj (klik). Wybrany przeze mnie zestaw oraz inne rzeczy z asortymentu partnerskich sklepów można kupić ze specjalnymi zniżkami taniej. Prawda, że fajna sprawa? Przechodząc jednak do konkursu – zadanie  jest bardzo proste, a szczęśliwego zwycięzcę wybiorę ja 🙂 Szczegóły znajdziecie tutaj
Bardzo serdecznie zachęcam do udziału w konkursie – za 400 zł można zrobić całkiem konkretne zakupy:). 

Ac i obserwujcie mnie na instagramie : https://instagram.com/aniamaluje/  🙂

Konkurs wygrywa autor odpowiedzi numer 166 :

Jesień to dla mnie czas chłodnych poranków, kiedy ostatnie na co mam ochotę to przewracanie szafy w poszukiwaniu idealnego outfitu. Dlatego prócz dobrej jakości ubrań w mojej szafie nie może zabraknąć…organizacji! Stosuję kilka ułatwiających życie trików np.:
– na jednym wieszaku kompletuję cały zestaw ubrań;
– wykorzystuję funkcjonalne wieszaki, na apaszki, paski, biżuterię;
– segreguję zestawy zgodnie z ich przeznaczenie (do biura,na siłownię, randkę),
– używam “zawleczek” od puszek, które pozwalają łączyć wieszaki i oszczędzać miejsce
– wszystkie ubrania są w zasięgu wzorku, bo czego nie widzimy, tego nie nosimy.
Dzięki tym kilku lifehackom poranki są przyjemniejsze, a moja głowa spokojniejsza. Ubrania to nie wszystko, trzeba jeszcze nad nimi zapanować 😉




Nie wiem czyja to wypowiedź, bo nie widziałam nazwisk i maili. Po skopiowaniu całości do worda, uzyskałam kiladziesiąt stron a4 waszych wypowiedzi. Wybór był bardzo trudny, ale niebawem (we wtorek) kolejny konkurs 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Prosty sposób na to, by dorobić sobie bez ryzyka – monety obiegowe 2 zł i 5 zł
Nie klikaj, bo jeszcze wygrasz bon na 400 zł do Zalando ;-) [tygodnik]