Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Nie klikaj, bo jeszcze wygrasz bon na 400 zł do Zalando ;-) [tygodnik]

Hej! Dzisiaj w cyklu tygodnik będę miała fantastyczną niespodziankę w postaci bonu na 400 zł do Zalando ;-). Ale zacznijmy od typowego przeglądu ostatnich wydarzeń i ciekawych linków.

Ten tydzień był dla mnie pracowity. Uczniowie mają już swoje plany lekcji, a ja wkraczam ze swoimi działaniami by wspierać ich od samego startu. Z ogromną przyjemnością projektuję i planuję zajęcia, szukam ciekawych metod i sposobów na motywowanie itp. Dzięki temu znów mam sporo zapału do uruchomienia kategorii związanej z pracą z dziećmi tu, na blogu. Niestety problemem jest w dużej mierze czas, także będę musiała sobie wiele spraw jakoś przeorganizować i po raz kolejny ustalić priorytety… trzymajcie kciuki!
Na blogu tydzień rozpoczęła figa 😀
Jestem zaskoczona jak ciepło przyjęty został ten tekst :

Figa : jak jeść, po co jeść i co z nią zrobić

Bardzo się cieszę, że doceniacie moją szczerość i sami jesteście szczerzy – przecież każdy kiedyś miał (lub będzie miał) figę po raz pierwszy w ręku i niekoniecznie pójdzie to w parze z pełną wiedzą na temat jej jedzenia 😀 Było mi niesamowicie miło odbierać na instagramie na direct wasze uśmiechnięte zdjęcia z figami, tak samo jak miło było otrzymywać snapki! 
Napisałam też jeden bardzo ważny tekst. Długo nosiłam się z zamiarem stworzenia czegoś takiego, dlatego wszystkie gapy serdecznie zachęcam do przeczytania :

“Niewinne” zachowanie, które robi z ciebie potwora – sprawdź, czy też to robisz…

Ten wpis odnotował jakąś kosmiczną ilość odsłon. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że każdy zacznie zmieniać świat od siebie.

Mój ulubiony kadr z tego tygodnia :

Tak wiem, może wydawać się infantylny i taki mainstreamowy, ale wiecie co? Mam to w nosie! Lubię uwieczniać na zdjęciach rzeczy, które lubię. Na zdjęciu są moje ulubione spodnie typu “boyfriend”. Całkowicie masakrują moją sylwetkę – spłaszczają pośladki, skracają nogi…a ja je kocham 😀 Mój model jest już wyprzedany, ale znalazłam bardzo podobne tutaj (klik). Na zdjęciu są też moje ukochane czerwone szpilki – klasyczne, całe czerwone z ostrym noskiem i bez platformy. To odpowiednik moich turkusowych szpilek z Centro. Nie mam pojęcia, jak mogłam kiedyś egzystować bez czerwonych butów. Kupiłam je tutaj (klik), jednak z dużą pomocą punktów, którymi można dopłacać. Ach, jest też raffaello. Niestety mam słabość do tych…cukierków? pralinek? No, do raffaello. W biedronce zawsze można było kupić odpowiednik w błękitnej torebce – nie miał migdała w środku. Niestety od jakiegoś czasu nie mogę tych pralinek dostać :(. 
O, na zdjęciu jest jeszcze jedna ulubiona rzecz – piękny, puchaty dywan, który dał mojemu wnętrzu +100 do przytulności. Więcej o nim o i moim małym kącie przeczytacie tutaj :

Mała metamorfoza mojego pokoju, czyli jak zmienić wnętrze bez remontu i pieniędzy

Ach, nie uwierzycie – obudziłam się dzisiaj z myślą, że pora wyjść poza własną strefę komfortu i… pomalować te panele. Na biało albo kremowo. Moją potworną niechęć do szpitali i podświadome skojarzenia spróbuję przełamać jakimiś dodatkami – może więcej fajnych poduch? 😉 Chyba, że zaraz mi ten krótki stan euforii pod tytułem “chwytam za wałek, chwytam za pędzel” minie 🙂 
Z tekstów na blogu, to ukazał się jeszcze jeden, moim zdaniem super przydatny :

Prosty sposób na to, by dorobić sobie bez ryzyka

I tutaj moja prośba do Ciebie – jeśli podoba Ci się jakiś tekst, to wciśnij lajka lub serduszko na bloglovin – jeśli nie, to nie wciskaj nic. Dzięki temu wiem jakich treści powinnam tworzyć więcej, a jakich mniej :).
Inne :
Moje rzęsy… nie chcą całkiem odpaść:
Koszula (klik), naszyjnik (klik)
Z tego powodu strasznie przeciągam tekst o rzęsach 1:1, które zakładałam 23 lipca. Nie są już spektakularne, ale wciąż są. Od kilku dni sięgam po eyeliner, bo jednak jest trochę prześwitów. Wcześniej zupełnie się nie malowałam :). Na moje wrażenia będziecie musieli jeszcze troszkę poczekać 🙂
Mam klasyczną dla mnie chęć na słodkie… jak zawsze jesienią. Staram się ratować kandyzowanym imbirem, sokami i duetem jabłko+cynamon, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie kilka ciepłych dni i ta nieuzasadniona chęć na słodkie pójdzie sobie precz 😀 W pzeciwnym razie sprzątnę na wielkiej promocji wszystkie czekolady z ceną obniżoną o 25% (klik!) i jabłkowe ciasto z kruszonką (klik)…chociaż, kogo ja czaruję – i tak to pewnie zrobię. Ale pozostaje mieć nadzieję, że czekolady zużyję w słodkich wypiekach i nie najdzie mnie na posiedzenie z książką i całą tabliczką. Lub czterema :).
Kulinarnie nie działo się zbyt wiele – eksperymentowałam z pomidorową na różne sposoby ;-).
Do tego ciągle przyrządzam sobie jakiś miks-warzyw :
A ostatnio zrobiłam przepyszną tartę ze szpinakiem i ricottą – przepis znajdziecie tutaj (klik). Jestem wściekła, że nie zrobiłam zdjęcia – mój obecny tablet robi słabe, z fleszem wyszło paskudnie,a  dużego aparatu nie chce mi się nigdzie dźwigać.
Z tego powodu intensywnie rozważam wszystkie za i przeciw bo chcę… sprzedać canona 600d i kupić mały aparat z wymienną optyką. Rozważam dwie serie – aparaty sony NEX oraz Olympus PEN . Jeśli chodzi o ten pierwszy, to myślę o sony  ILCE lub NEX 5 – 6, jeśli o drugi – skłaniam się ku modelowi Olympus Pen-EPL7 (klik), lub starszemu jeśli nie zamknę się w budżecie.- jeśli ktoś z was ma taki aparat, byłabym wdzięczna za słowo zachęty lub ostrzeżenia.
Jeśli zdecyduję się na wymianę sprzętu, będę musiała szybko sprzedać swój obecny aparat i zrobić wyprzedaż ubrań oraz książek, by nie odczuć tego po portfelu.
Doszłam do wniosku, że nie mam zmysłu fotograficznego i lustrzanka mi niepotrzebna – ja lubię zdjęcia…pstrykać.
_______________
Wiecie, że w moim mieście z powodu remontu zamykają biedronkę na …dwa miesiące? Jestem przerażona, bo mam wiele ulubionych produktów, jak np. smażone płaty śledziowe czy herbata earl grey o nazwie “remsey”, nie mówiąc o herbatach smakowych… Tak, zrobiono wyprzedaż -30%. Przekroczyłam próg sklepu… i się wycofałam. To była dzicz, jakiś cholerny ultramaraton po ostatnią puszkę konserwy 😀 Sceny dantejskie, obeszłam się smakiem:(. Nie kupię więc upatrzonej komódki (klik)…ale może to i lepiej? Muszę dobrze rozważyć opcję z malowaniem paneli ściennych na jasno… Prawdopodobnie przemaluję tylko jedną ścianę, czyli swoją strefę pracy, a druga ściana zostanie po staremu. W sumie, jestem jedną z tych osób, które uważają słowo “eklektyzm” za bardzo pozytywne 😀
Ok, ale nie wszystko jest takie pozytywne… pytacie mnie coraz częściej o opinię na temat uchodźców. Nie chciałabym się teraz jednoznacznie wypowiadać – jak wiecie, szukając kiedyś swojej drogi przeczytałam nie tylko Biblię czy Adi Granth, ale także Koran. Dlatego przewrotnie zadam prowokujące do myślenia pytanie.
Te zdjęcia pochodzą z kampanii społecznej przeciwko obrzezaniu dziewczynek. Dotyczą akurat Wielkiej Brytanii. Jak można wyczytać – mnóstwo uczennic zostaje poddana obrzezaniu. Dla mnie to jest niewyobrażalne okrucieństwo, traktowanie kobiet przedmiotowo i z wielkim sadyzmem. Dziewczynkom zostawia się jedynie małą dziurkę, a szwów pozbędą się, gdy “kochający mąż” rozerwie pieczęć. Zwyczaj, religia… straszna sprawa. Coś takiego dzieje się także w Szwecji i innych krajach, gdzie mniejszości radykalnie  muzułmańskie robią się coraz liczniejsze… Ja osobiście mam z tym WIELKI PROBLEM i chociaż staram się unikać agresji, gniewu i złości, to tutaj wymiękam.
Moje pytanie zatem brzmi :
Czy jeśli przyjmiemy ludzi skrajnie odmiennych kulturowo , poprawne politycznie będzie zezwalać na łamanie praw człowieka,  i obrzezanie dziewczynek, czy nieme przyzwolenie, żeby nie obrazić ich uczuć religijnych?
Pytanie pozostawiam otwartym. Całą kwestię “kryzysu imigracyjnego” uważam za bardzo, bardzo trudną i skomplikowaną i nie powinna zostać sprowadzona do “za” albo “przeciw”, bo jest wiele niuansów do rozważenia. Przykładowo ten, który przed chwilą opisałam.
Swoją drogą, niezmiernie mnie wkurza, że w szkole nie przerabia się tekstów Oriany Fallaci  Serdecznie zachęcam do poczytania. Niekoniecznie trzeba się zgodzić, ale może warto poznać punkt widzenia?
Z ciekawostek :
14 trików z ubraniami (klik) – jedynka i jedenastka bardzo mi się spodobały 🙂 
Jak rysować z wyobraźni? (klik) – rysowanie jest moją piętą achillesową (jak chyba wszystko co związane ze sferą wizualną:)), więc przeczytałam z zaciekawieniem 🙂
Szalony uśmiech mojego kota (klik)
Całkiem interesujący wywiad z Dorotą Szelągowską (klik)
Totalnie, idealna, piękna i nie wiem jeszcze jaka stylizacja z dzwonami – uwielbiam ten krój spodni, ale nawet jeśli go nie lubicie… koniecznie zobaczcie spodnie i zdjęcia (klik).
A na deser – 15 ciekawostek o zwierzętach (klik)
A teraz mam dla Was coś specjalnego 🙂 Wraz z Couponation i Zalando przygotowałam dla Was mały konkurs z wielką nagrodą :). Do wygrania jest całkiem konkretny bon na kwotę 400 zł do wykorzystania w Zalando. Moim zadaniem było przygotowanie zestawienia trzech rzeczy, które określiłabym jako jesienny must have. Nieźle się przy tym bawiłam i jestem ciekawa co sądzicie o moim wyborze. Tak, dobrze mnie znacie – w zestawieniu jest także para przepięknych butów… zresztą, zobaczcie sami tutaj (klik). Wybrany przeze mnie zestaw oraz inne rzeczy z asortymentu partnerskich sklepów można kupić ze specjalnymi zniżkami taniej. Prawda, że fajna sprawa? Przechodząc jednak do konkursu – zadanie  jest bardzo proste, a szczęśliwego zwycięzcę wybiorę ja 🙂 Szczegóły znajdziecie tutaj
Bardzo serdecznie zachęcam do udziału w konkursie – za 400 zł można zrobić całkiem konkretne zakupy:). 

Ac i obserwujcie mnie na instagramie : https://instagram.com/aniamaluje/  🙂

Konkurs wygrywa autor odpowiedzi numer 166 :

Jesień to dla mnie czas chłodnych poranków, kiedy ostatnie na co mam ochotę to przewracanie szafy w poszukiwaniu idealnego outfitu. Dlatego prócz dobrej jakości ubrań w mojej szafie nie może zabraknąć…organizacji! Stosuję kilka ułatwiających życie trików np.:
– na jednym wieszaku kompletuję cały zestaw ubrań;
– wykorzystuję funkcjonalne wieszaki, na apaszki, paski, biżuterię;
– segreguję zestawy zgodnie z ich przeznaczenie (do biura,na siłownię, randkę),
– używam “zawleczek” od puszek, które pozwalają łączyć wieszaki i oszczędzać miejsce
– wszystkie ubrania są w zasięgu wzorku, bo czego nie widzimy, tego nie nosimy.
Dzięki tym kilku lifehackom poranki są przyjemniejsze, a moja głowa spokojniejsza. Ubrania to nie wszystko, trzeba jeszcze nad nimi zapanować 😉




Nie wiem czyja to wypowiedź, bo nie widziałam nazwisk i maili. Po skopiowaniu całości do worda, uzyskałam kiladziesiąt stron a4 waszych wypowiedzi. Wybór był bardzo trudny, ale niebawem (we wtorek) kolejny konkurs 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Prosty sposób na to, by dorobić sobie bez ryzyka – monety obiegowe 2 zł i 5 zł
Nie klikaj, bo jeszcze wygrasz bon na 400 zł do Zalando ;-) [tygodnik]