Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Polecane kosmetyki Sandra 21 l. i [JEJ KOSMETYCZKA]

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki


Polecane kosmetyki to nowy cykl na blogu. Postaramy się wspólnie odpowiedzieć sobie na pytanie

co warto mieć w kosmetyczce? Jakie kosmetyki są polecane przez “zwykłe dziewczyny”?

O co  chodzi w cyklu “polecane kosmetyki“? 

O to, by zwykłe dziewczyny mogły pokazać swoje kosmetyczne perełki – czy to kolorówka, czy pielęgnacja. Dzisiaj w ramach nowego cyklu pokażę Wam kosmetyczkę Sandry 😉
Opisałam to szerzej na swojej grupie babskiego wsparcia – Kreatywne dziewczyny od Ani

😍Girls! Jest tutaj całkiem fajna ekipa dziewczyn, a ja korzystając z poważniejszej awarii planuję kolejne kroki
💞
Czy są tutaj chętne do podzielenia się zawartościami swoich kosmetyczek na moim blogu?
💋
💄 Każda pewnie ma swoje polecane kosmetyki, fajnie byłoby pokazać je szerszemu gronu.
Czego bym oczekiwała?
💞Zdjęcia na którym będzie maksymalnie 13 (ale minimum 5-7) Twoich ulubionych kosmetyków, 
krótkiego opisu który z nich za co kochasz/lubisz i dlaczego uważasz, że te kosmetyki powinny być polecane
ile masz lat,
 krótkiego opisu kim jesteś (inne potrzeby co do kremu do rąk ma studentka farmacji, inne geodetka, inne nauczycielka)

🙏Co z tym zrobię – wrzucę je na bloga w post, który stanie się cyklem (hope so!) polecane kosmetyki, aka co warto mieć w kosmetyczce.

Zacznę pewnie od swojej kosmetyczki, ale właśnie…
Jestem i blogerką, ale też czytelniczką/widzem. No wiem jak jest, mało której opinii w internecie ufam i wiem dlaczego pewne polecane kosmetyki są polecane. Sama dostaję różne propozycje od marek.
Z kolei wizaże i inne KWC są pełne marketingu szeptanego (ludzie za hajs piszą pozytywne lub negatywne opinie, im starsze i bardziej zaufane konto tym większa stawka za komentarz).
Chciałabym to odczarować.
Poza tym zależy mi na tym, aby to były różne dziewczyny (kobiety), a co za tym idzie – chciałabym, aby do cyklu polecane kosmetyki/co warto mieć w kosmetyczce trafiły różne rzeczy.

Dlaczego na blogu? – nie musisz się ujawniać, być kojarzona ze swoim profilem, rozliczana z wydatków i czytać komentarzy typu “skąd studentkę stać na podkład chanel?! na pewno się puszcza !11111”.

ALE… jeśli masz bloga/kanał/instagrama/firmę/usługę i masz ochotę, zamieszczę pod kosmetyczką link

😉 więc masz promocję za free.

Ostatni raz post “co noszę w kosmetyczce/ polecane kosmetyki” robiłam w 2014… i tylko cielistej kredki używam nadal


Jeśli ktoś chce dołączyć, jedyna możliwość to przez post na grupie.



Ok, to na pierwszy ogień idzie Sandra.

Polecane kosmetyki:

Zdjęcie można powiększyć.

Mega podjarałam się tym, że mogę podzielić się swoimi perełkami które zbierałam przez tyle lat. Znajdowanie kosmetyków które mają najlepsze przełożenie jakości do ceny sprawia mi wielką radość. Wiem że sama dużo szukałam jako nastolatka, bo miałam mało kasy więc gdyby takie zestawienie wpadło w moje ręce kilka lat temu, to bym kupiła wszystko. 

Kim jestem?

Mam na imię Sandra, mam 21 lat i zajmuję się bardzo wieloma rzeczami w agencji marketingowej, którą tworzyłam od zera z przyjaciółmi. To praca głównie biurowa, czasem spotykam się z klientami, czasem nie widzę nikogo przez cały dzień.

Zawartość kosmetyczki w dużej mierze kompletowałam przez całe liceum. Nie miałam kasy, zarabiałam minimalne kwoty, więc musiałam tak optymalizować jej zawartość, żeby mieć maksimum jakości za minimalną cenę. Bo uwielbiałam się malować.

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki

Kosmetyki mam dobrane tak, żebym raczej nie musiała robić poprawek w ciągu dnia, bo zwyczajnie tego nie lubię robić, nie chce mi się i nie mam czasu. Chcę umalować się i zmyć makijaż wieczorem, bez niepotrzebnego zamieszania w ciągu dnia (z wyjątkiem ust). No i w taki sposób, aby cały makijaż zajmował mi jak najmniej czasu jeśli chodzi o wykonanie. Podobnie z paznokciami – lubię malować je raz na tydzień, a do hybryd wiecznie mi nie po drodze.

Używam pędzli do makijażu, co może być dość istotne.

Chciałabym wypromować swoją agencję – to owoc pracy ostatnich miesięcy mojego życia. W skrócie – budujemy marki dla małych i średnich przedsiębiorstw (nie dla korporacji). Tak, aby osoby, które wykonują dobrą robotę i prowadzą firmy, które dają ludziom najwyższą jakość mogły sobie pozwolić na dobry marketing w agencji, która ich zrozumie i spełni założenia biznesowe.

Link do Fanpage’a:

https://www.facebook.com/AutentikoPL/

Tak gwoli wyjaśnienia dla Ciebie. Za wszystkie kosmetyki zapłaciłam sama, nic nie dostaliśmy, marki o których piszę nie są naszymi klientami, nigdy nie współpracowaliśmy z markami kosmetycznymi – nie robimy marketingu dla korpo, bo często w tych firmach nie ma już serca, a my chcemy rozmawiać z właścicielami biznesów, którzy wkładają serce w to, co robią.

Chciałam zaznaczyć, że współtworzę agencję, bo nie chcę tego ukrywać. Stawiamy na prawdę i autentyczność (jak widać w nazwie) i nie chciałabym żebyś pomyślała, że zestawienie przygotowane przeze mnie jest w jakiś sposób przekłamane.

To co? Oddaję głos kosmetyczce Sandry 🙂
Polecane kosmetyki:

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki
1. Kółka z Kobo – Magic Corector Mix i Face Contour Mix

Paleta korektorów i paleta do konturowania. Tą pierwszą zużywam głównie z koloru białego i jasnofioletowego, żeby pokryć cienie pod oczami (malinowo-fioletowe). Tej drugiej, kiedy na imprezie chcę wyjątkowo mocno wykonturować twarz i wyrównać linię pod brwiami, żeby te bardziej się odznaczały.

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki
Dostępność : drogerie natura, cena: ok. 12 zł

2. Inglot Duraline

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki

Taki płyn który sprawia, że kosmetyki o bardzo „tępej” konsystencji stają się płynne, a przy tym nie tracą koloru. No dla mnie epic. Rozcieńczam nim głównie kółka i korektor z Catrice.


Dostępność: np. tutaj i tutaj, stacjonarnie douglas, inglot
Cena: ok. 38 zł.



3 i 5. Korektory z Catrice – Camouflage Cream i Liquid Camouflage

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetykiwarto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki


Właściwie to kamuflaże, nie korektory. Płynnego używam pod oczami, tego „stałego” na pryszcze i inne niespodzianki.
Dostępność: Hebe, drogerie natura, internet (klik, klik)
Cena: ok 15 zł


Dopisek Ani: Te korektory jako jedne z niewielu kosmetyków doczekały się wpisu na moim blogu – Tanie i dobre – korektory Catrice

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki
4. Podkład Catrice HD Liquid Coverage

Moja niedawna miłość. Mogę nałożyć go palcami, w małej ilości i jeśli się uprę albo mam minutę na makijaż – zastępuje mi wszystkie poprzednie korektory i podkłady. Robi photoshopa na skórze, nie czuję go w ogóle i nie muszę go pudrować – bardzo podoba mi się wykończenie, jakie zostawia.


Dostępność: hebe, natura
Online: tutaj
Cena: ok. 35 zł

6. Tusz z Wibo Extreme Volume Lashes Mascara

Testowałam różne tusze – droższe, tańsze, z silikonowymi szczoteczkami, z nie-silikonowymi… Ale zawsze wracam do tego. Lubię mieć mocno podkreślone rzęsy – przy dwóch warstwach wyglądają jak sztuczne, przy jednej – są po prostu podkreślone.

Nie osypuje mi się, nie kruszy, potrafię szczoteczką idealnie rozdzielić rzęsy. Nigdy nie mam czerwonych oczu po całym dniu noszenia go. Bajka.

Dostępność: rossmann ok 10 zł, internet – ok. 5 zł (klik)

7. Bronzer Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki


Opakowanie wytarte do granic możliwości. Używałam go zanim produkty do konturowania były w ofercie każdej marki. Mam wrażenie że się nie kończy, jest mega wydajny i nawet nie szukałam zamiennika. Kolor który posiadam to 311 Nubian Desert
Dostępność: drogerie natura, ok. 13 zł


 8. Róże z Makeup Revolution
warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki


Przez długi czas nie używałam róży w ogóle. Bałam się ich. Pewnego dnia stwierdziłam, że czas się przełamać. Zamówiłam kilka róży przez internet, skuszona ceną – 7 zł.

No i ponownie – to moje ulubione róże, używam ich codziennie. Najbardziej lubię kolor Now!, gdy mam ochotę na coś mocniejszego wybieram Hot! Nie mam im nic do zarzucenia i jak wyżej – nawet nie szukam zamiennika.

Dostępność – w internetach za mniej niż 5 zł (klik), stajonarnie nie udało mi się namierzyć.  Mnóstwo produktów MUR tutaj

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki


9.Rozświetlacz My Secret Face Illuminator Powder

Obecnie może mieć inne opakowanie. Nadaje się idealnie jako rozświetlacz nakładany i pędzlem i palcem. Świetnie nadaje się jako błyszczący cień do powiek. Robi fajną taflę a nie drobinki brokatu czy niewiadomoczego, pasuje wg mnie do każdego typu urody. No i też ma tendencję do niekończenia się – swoje opakowanie mam już jakieś dwa lata, a ślady zużycia są minimalne.

Dopisek Ani: potwierdzam! Kupiłam z polecenia Marty z Urodaiwlosy dwa lata temu, mam starą wersję i wciąż nie widać ubytku 😉

Dostępność: drogerie natura, ok. 10 zł
warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki

10. Cienie matowe My Secret Matt Eyeshadow

Dobre, tanie, matowe cienie, które stanowią dla mnie podstawę każdego makijażu oczu. Z nimi zaczynałam przygodę z cieniami w ogóle i tak już zostało. Nie osypują się (z wyjątkiem czarnego, który jest bardzo mocny i ciężko z nim pracować… ale chyba po prostu dlatego, że jest czernią). Fajnie się rozcierają, ogólnie spełniają moje wymagania – jestem w stanie zrobić sobie makijaż oczu 5 minut, jak i w 45.


Dostępność: drogerie natura, ok. 6 zł

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki
11. Szminka Golden Rose Velvet Matte
Szaleństwo. Od pierwszego użycia. Kolekcję sukcesywnie powiększam, dojdę chyba do całej oferty producenta. Szminka nie zjada mi się (chyba że z tłustymi rzeczemi), nie odbija na zębach, nie klei, usta wyglądają bardzo ładnie. Moim ulubionym kolorem jest 12. Kolor 02 sprawił, że w ogóle zaczęłam używać szminek (podobnie jak 3 moje koleżanki, którym ten kolor poleciłam).

Jednym minusem może być to, że wysusza usta – ale tak samo jak o makijaż dbam o pielęgnację, więc po prostu tego nie odczuwam.

Cena: ok. 10 zł, stoiska golden rose, internet

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki

12. Lakiery Golden Rose

Dość szybko wysychają, łatwo się nimi maluje, a lakiery brokatowe które nakładam warstwami tak trzymają paznokcie, że mogę je malować spokojnie raz na tydzień. Na tą chwilę używam tylko lakierów tej firmy, wszelkie inne romanse kończyły się niepowodzeniem. Mam serie Rich Color, Color Expert, Wow!, Selene, Ice Color i Ice Chic. Szczerze powiedziawszy to poza objętością i wielkością pędzelka to nie widzę między nimi różnicy.

Dostępność: stoiska Golden rose, internet  od ok. 3 zł (klik)
Dlaczego nie ma pudru, pomady do brwi ani bazy pod cienie?

Dobrej bazy wciąż szukam, podobnie jak dobrego pudru – jestem na etapie testów. Brwi czasem podkreślam cieniem z MySecret, ale naturalnie mają na tyle ładny kształt i ciemne włoski, że nie czuję potrzeby ich malowania

Bonus – do zmywania makijażu.

Kosmetyki których używam są dość ciężkie i bardzo trwałe, co może przysporzyć trochę problemów przy zmywaniu. Testowałam wiele opcji, ale najlepiej sprawdza się… olej. Kokosowy, rzepakowy, słonecznikowy, oliwka dla dzieci – nie ma znaczenia. Nakładam trochę oleju na ręce, masuję twarz, ściągam brud ręcznikiem papierowym. Powtarzam trzy razy. Zmywam żelem do mycia twarzy. Skóra znów czysta ;). Maksymalnie prosty i budżetowy pomysł. 

(Dopisek Ani – zerknijcie na mój tekst o zastosowaniach oleju kokosowego)

warto mieć w kosmetyczce, polecane kosmetyki
Dajcie znać, co sądzicie o tym cyklu! Ja się mega jaram.
No i przypomniałam sobie, że pokazałam wam jak wygląda moja kosmetyczka  na początku tego roku. I tak przygotuję aktualizację 🙂

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Polecane kosmetyki – cykl wpisów

Uściski, Ania

17
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
ZakazannaMadame BlaniaJoannaKarolinaroodharige Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
roodharige
Gość
roodharige

Rozświetlacz z mysecret to moja miłość. <3Mam z 15 innych a używam tylko tego. Jeśli chodzi o puder do konturowania z Kobo to też jest u mnie stale w użyciu. Ma chłodny kolor, delikatną pigmentację, nie robi plam. Jednak jak dla mnie jest malo wydajny i się pyli ale przy tej cenie to nie jest jakiś wielki minus. Przestrzegam natomiast przed podkładem Catrice - lubi zapychać przy regularnym stosowaniu, a co najważniejsze, na większości dziewczyn oksyduje na różowo lub pomarańczowo, jeśli więc jesteście nim zainteresowane to koniecznie najpierw się nim pomaziajcie i po 10-15 minutach sprawdźcie ponownie kolor! A pomadki… Czytaj więcej »

Edzia
Gość
Edzia

Strasznie fajny ten cykl, bo każda z nas jest inna i każda ma inne potrzeby i przyzwyczajenia 🙂 Korektor a Catrice też mam, a dopisałam sobie do kupienia kolejne kolory szminek z Golden Rose, bo chciałam częściej nosić coś na ustach, ale nigdy nie wiem, jaki kolor wybrać 😀 12 wygląda, jakby mogła mi się spodobać 🙂

Madame Blania
Gość

Świetna ta akcja, sama muszę się zebrać i wysłać zgłoszenie. Również polecam podkład Catrice jak dla mnie prawdziwa perełka oraz duraline można stosować na wiele sposobów, ja uwielbiam łączyć go z pigmentami Inglota… bajka na powiece 😉

Joanna
Gość
Joanna

Akurat olej kokosowy ma stosunkowo silne właściwości komedogenne, warto o tym wspomnieć. Sama stosowałam go do demakijażu przez wiele miesięcy i obwiniałam o stan mojej cery wszystkie kosmetyki po kolei, tylko nie olej, bo przecież taki naturalny i taki super. 😀

Karolina
Gość
Karolina

Świetna seria, czekam na więcej, a że u mnie też takie studenckie życie to dziękuję za polecenie gdzie dobra jakość jest towarzyszem normalnej-a nie z kosmosu-ceny. 🙂

ola
Gość
ola

świetny pomysł! cieszy mnie, że w 1 odcinku są kosmetyki budżetowe, pewnie na część z nich sama się skuszę 🙂

Justyna Wiśniewska
Gość

Ooo fajnie, zawsze można coś ciekawego i nowego odkryć 😉 nie lubię podkładu z Catrice jak i tych szminek z GR ;D nijak się u mnie sprawdzają ;x

Kaja Pieńkos
Gość

Bardzo fajny cykl. 🙂

Zakazanna
Gość

Same hity za małe pieniądze 😉 Korektor Catrice, rozświetlacz My Secret czy szminki Velvet Matte to i moi ulubieńcy. Do tych ostatnich wróciłam po dwóch latach używania płynnych pomadek niemal non stop i jestem znów bardzo zadowolona. Mój ulubiony kolor, to 10 😉

Kosmetolog Marta
Gość

Czy kosmetolog także może się dołączyć 😉 ?

Agata Krasowska
Gość
Agata Krasowska

Dlaczego nie ma żadnych komentarzy? Albo ja nie widzę..?

Szminki z GR też uwielbiam!Tak samo jak bronzery KOBO. Kończę drugie opakowanie i nie szukam nic innego, pójdę po trzecie 🙂 Korektory z Catrice także znam i lubię 🙂
Kupię z Twojego polecenia róże bo jeszcze ich nie miałam.

Brakuje mi w zestawieniu opisu cery i tego jakiej pielęgnacji używasz.

Pozdrawiam!:)

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Mój ulubiony korektor z Catrice <3 zastanawiam się nad podkładem 😉 z polecenia Ani też zmywam twarz olejami 🙂

Hania
Gość
Hania

Mój komentarz na trochę inny temat.. Rozumiem, że blog Ani jest “o życiu po swojemu” i pisząca Sandra ma 21 lat. Dziś każdy może (chcieć) żyć i pisać jak mu odpowiada, a ja mam prawia 40 lat, więc możecie powiedzieć, że to komentarz od starej cioci-kloci. Do rzeczy. Czytam chętnie, Aniu Twojego bloga, bardzo mi się podoba Twoja otwrtość i dlatego piszę teraz. O ile nie rażą zwroty tzw. mocne, które czytałam wcześniej na Twoim blogu, o tyle zaczęcie tak miłego i kobiecego tematu, jak zawartość kosmetyczki słowami: “Mega podjarałam się tym, że..” odbierają mi chęć na czytanie. Tak jakoś… Czytaj więcej »

Olga Siemoniak
Gość

Też się jaram. Jestem kosmetykową sierotą, ten wpis bardzo mi się przyda. Zwłaszcza, że nie lubię przesadnie dużo wydawać na mejkapowe cuda, a tu wzięty został pod uwagę stosunek jakości do ceny! Czekam na następne! 🙂

Nihil Novi
Gość

Widzę tu też moje hity – Duraline, korektory Catrice, pomadki GR… ♥

Ania Kalemba
Gość

Fajny cykl! Sporo tego 🙂

Pati
Gość

Bardzo fajny cykl, czekam na kolejne przeglądy kosmetyczek 🙂

Previous
Modne fryzury do ramion
Polecane kosmetyki Sandra 21 l.  i [JEJ KOSMETYCZKA]