Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Moje pierwsze 100 tysięcy i to nie młodzież schodzi na psy, tylko wasze myśli [TYGODNIK]

Boli mnie głowa i nie mogę spać…
Mogłabym to śpiewać gapiąc się w sufit albo poduszkę przez jakieś ostatnie trzy miesiące. W końcu zrezygnowana sięgam po książkę, piszę jakiś tekst (jestem copywriterem, jakby ktoś nie wiedział) albo nalewam sobie gorącej wody do wanny i zasypiam koło piątej rano. Budzę się w południe lub później, a jeśli rano – ucinam sobie długą drzemkę w trakcie dnia. Rozregulowałam się wstając po tabletkę co trzy godziny jakiś czas temu i teraz nie mogę przestawić się na nowo.
Wiem, że to złe, dlatego czekam na wiosnę i budzenie się rano bez żadnego trudu.
Nigdy nie byłam dobra w algorytmy, dlatego też to kolejny tygodnik, który pewnie wskoczy na bloga gdzieś koło trzeciej w nocy. Kto czyta blogi  w nocy?
No właśnie.
Mam malutki początkujący kanał, na ruch z bloga nie mam co liczyć – nie lubicie jutubów 😀

Tym bardziej zaskoczyło mnie jak działa youtube. Zdążyłam już zapomnieć o książce “Za hajs matki baluj” a tu patrzę – wyświetlenia zaczęły rosnąć. I to szaleńczo -jest ponad 100 tysięcy. Gdzieś tam w planach na 2019 nieśmiało sobie wpisałam, że chciałabym stworzyć materiał który zgarnie tysiąc łapek w górę, a tu już ponad  siedem tysięcy :O 

I tak jak jedynym moim celem była walka o to, by wydawnictwo otrzeźwiało i usunęło to z rynku, tak mnogość reakcji mnie zaskoczyła.
Pisze do mnie mnóstwo nastolatków, dziewczyn i chłopaków. Że wkurza ich, że przez “szkołę” i inny shit dorośli mają ich za zdemoralizowanych debili.

Coś o tym wiem, pracowałam z młodzieżą. Mówimy o nich źle na podstawie pojedynczych doniesień medialnych i rozdmuchanych jednostkowych spraw.
Sama podobno jestem pokoleniem, które miało grać w gimnazjum w słoneczko. Konia z rzędem temu, kto zna gimnazjum w którym ta gra miała miejsce.
To miejska legenda z lat 60. znana wcześniej jako “gwiazda”.
Ale prawie każdy miał znajomego, który miał znajomego… 😉
No tak, ta sama historia z niebieskim wielorybem.
Polecam bardzo, ale to bardzo genialny blog mitologia współczesna, który pokazuje powielane przez nas mity i tłumaczy, dlaczego w nie wierzymy.

No właśnie. Świat jest naprawdę lepszym miejscem niż nam się wydaje. Książka “Factfulness” dała mi tak ogromne pokrzepienie i ukojenie, że poczułam się momentalnie lepiej. Wkroczyliśmy niestety w erę, w której fakty mają mniejsze znaczenie niż emocje i wierzenia.
Jeśli nie masz ochoty czytać książki – sensownie streściła ją Kasia Gandor w swoim wystąpieniu na TEDx.

O, Ted. Uwielbiam słuchać w tle wykładów różnych ludzi. Są ciekawsze niż większość zajęć na studiach, bo przynajmniej prowadzący starają się przygotować :).

Czasami mam ochotę strzelić po pysku ludzi mówiących “rak to twoja wina”, ale tutaj ciężko nie zgodzić się z autorką wystąpienia. Aczkolwiek jej ton głosu sprawił,że trochę zmusiłam się do wysłuchania do końca.

Od jakiegoś czasu ograniczyłam spożycie mięsa. Kolejny raz w życiu i chyba nikogo nie zaskoczy, że od razu pogorszyło się moje samopoczucie. Nie wierzę w uniwersalne diety dla wszystkich i każdy z nas jest po prostu inny. Warto to uszanować. Mnie ekstremizm przeraża!  Ostatnio natknęłam się na instagramie na wypowiedź dziewczyny, która zapomniała butelki z wodą na uczelnię a tam była tylko w plastiku, a kranówka chlorowana więc wolała nie pić, niż kupić w jednorazowym opakowaniu.

Thorze! Kroplówka i pomoc medyczna to wygenerują więcej odpadów jak zasłabniesz dziewczyno.

Aktualnym kompromisem  w moim życiu jest mięso lepszej jakości i szukanie nowych smaków.  Polubiłam się z kanałem HealthyOmnomnom ale boczek lubię nadal.

Niedawno szczerze o swoich problemach na weganizmie opowiedziała jedna z youtuberek.

Podejrzewam, że jeśli wierzysz w ideę całym sercem, porzucenie jej dla zdrowia jest super ciężką decyzją. Pojawiło się wiele przykrych i brzydkich komentarzy, ale też sporo głosów osób, które po przejściu na weganizm doświadczyły różnych problemów zdrowotnych.

Dla mnie zdrowie jest absolutnym priorytetem i chociaż wegańskie jedzonko bardzo mi smakuje, to odczuwam dwa problemy:
– jestem wiecznie zmęczona
– nigdy nie czuję się najedzona

Słyszeliście o takim pojęciu jak głód mięsa?


Jednocześnie znam wiele osób, które na diecie wegańskiej tryskają energią i czują się najlepiej w życiu. Powinniśmy szanować się nawzajem, zamiast traktować jak sekta!

O, jeszcze jeden film. Jedzenie potrafi być bardzo apetyczne, zobaczcie sami!
 
Ten film jest absolutnie hipnotyzujący.

Dobra, udało nam się w sumie przejść do zdrowia, więc chciałam opowiedzieć o tym, co robi fundacja MATIO, zajmująca się mukowiscydozą. Stworzyli przecudowną, sugestywną kampanię pozwalającą wczuć się w sytuację chorego:
Masz słomkę? To spróbuj!

Pod koniec lutego różna ogólnopolski tydzień mukowiscydozy. To ważne, bo może nie da się jej zapobiec jak w przypadku raka szyjki macicy, ale co 25 osoba jest nosicielem genu odpowiedzialnego za muko. Być może Ty też! (dlatego na plakatach będą naklejone lusterka). Oczywiście to nie jest takie proste, aby twoje dziecko zachorowało (choroba jest genetyczna i nieuleczalna) oboje rodziców musiałoby mieć taki gen,  a i wtedy niekoniecznie każde ich dziecko urodzi się chore, ale!… skoro w trakcie tygodnia można się za darmo przebadać, to dlaczego by nie skorzystać?

Jeśli są tutaj ludzie z Krakowa – na ten jeden kluczowy tydzień fundacja szuka wolontariuszy. Są tu jacyś chętni?

Miałam w tym tygodniu bardzo wiele fajnych spotkań. Przepyszne śniadanie w Raju w Niebie (czułam się strasznie podle, więc wybiorę się jeszcze raz nie mając ściśniętego żołądka i mdłości), kilka lunchy, warsztaty w Sound Garden Hotel.

To była charytatywna licytacja na WOŚP, więc szukałam maksymalnie ogólnego tematu – padło na mapy marzeń, lub- jak wolę je nazywać – vision board. Przybyłam z rolką papieru toaletowego do dmuchania nosa, ale dałam radę. Niesamowicie się cieszę, że mogłam dołożyć od siebie jakąś cegiełkę na ten cel i już kolejny raz zrobić coś dobrego.
Poprzednie warsztaty też były w celu charytatywnym i nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na zorganizowanie czegoś takiego niż Sound Garden Hotel. Oni robią strasznie dużo fajnych rzeczy, tylko w ogóle o tym nie opowiadają! I ja to rozumiem, bo nawet w Biblii jest napisane “Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili ale ja pochwalić chyba mogę. Tym bardziej, że to hotel stawiający od dawna na eko rozwiązania. Nawet wtedy, gdy nie było to modne i dostawali obniżone recenzje za małe pokoje. A ja właśnie te pokoje kocham za maksymalne wykorzystanie przestrzeni w idealny sposób.

Odnośnie bycia eko – dawno nie widziałam tak obszernego i świetnie przygotowanego tekstu na żadnym blogu. Serio, żadnym.
Polecam tekst – jak być bardziej eko w 2019 roku

Nie miałam np. pojęcia, że kranówka ma mniej plastiku niż woda w plastiku. I nie przejęzyczyłam się tutaj, wszyscy żremy plastik bo jest wszędzie. W rybach, w wodzie…

Na moim blogu:

Co dziwnego wrzucam do wanny? – tanie domowe SPA

Sposoby na suchą skórę głowy 💇🏻

No i moja perełka tego tygodnia –

Padłaś? Poleż! Nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej

To dla mnie ważny tekst, bo nie zawsze traktowałam w ten sposób samą siebie. Kiedyś też uwierzyłam w ten mit, że trzeba bardziej i więcej i to umartwianie się dla pracy jest powodem do chlub i chwały. Nie jest.
O, jeszcze jedno.
Pamiętacie jak kupiłam beżowy płaszcz Marie Zelie? Wszystko z nim dalej okej, po prostu schudłam i 36/38 jest za duży.
Przeceniono ostatnie rozmiary, a ponieważ skład piękny – zdecydowałam się kupić bordowy a beżowy z kaszmirem z bólem serca sprzedam.
Dla tych, dla których pierwotna cena była zbyt wysoka wrzucam tylko info, że ceny na te ostatnie rozmiary (najmniejsze i największe) spadły – tu wszystkie płaszcze Marie Zelie.
Chciałam odesłać w tym miejscu na mój raczkujący jutubowy kanał i przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz – przerażają mnie ludzie, którzy jak młode pelikany łykają wytłumaczenie wydawnictwa o tym, że to był eksperyment społeczny.
Świat tak nie działa.
Zepsułeś coś po całości? Zrobiłeś coś złego? Twoje winy nie zostaną zmazane, jak następnego dnia pod naporem krytyki powiesz, że to był tylko żart, albo tylko eksperyment społeczny.
Ale jeśli to ma tak działać, to zapamiętam na przyszłość i przyjmę taką linię obrony ;).
etyka eksperymentu nakazuje poinformować, że to był eksperyment. O właśnie. Kiedyś niechcący powieliłam mit, że eksperymenty medyczne podczas II WŚ były okrutne, ale pomogły rozwinąć medycynę.  Jedna z Was odpowiedziała na moje stories, że niekoniecznie i mało z nauką miały wspólnego. Douczyłam się i z pokorą przyznaję jej rację. 

Dobrej nocy!

XOXO

11
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
Kosmetolog MartaAgnieszka | WWWLOSY.PLaniamalujekathyleoniarubinowaaa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna ga
Gość
Joanna ga

Jak tak się popatrzę na swoją mapę, to dosyć creepy mi wyszła… Bardziej chyba poleciały jakieś aktualne rzeczy z głowy aniżeli dalekosiężne plany, ale z drugiej strony kreatywność podskoczyła jak szalona i odpala mi się pomysł od pomysłu.

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Dziękuję za polecenie książki i eko-tekstu! :* jesteś kopalnią inspiracji.

Agnieszka | WWWLOSY.PL
Gość

Why I’m no longer vegan to teraz w ogóle jutubowy trend 😀 i wzrost drugiego końca barykady, na zagranicznym yt Sv3rige i Frank Turfano a na PL na pociąg wyświetleniowy wskoczyła Życie pod Palmami vs Juszes, PsychoLoszka i ogólnie kobity się gryzooo. Ale ciekawa sprawa, że na jutubie dopiero po powstaniu tego trendu “wolno mówić”, że się próbowało weganizmu i wrócilo do jedzenia mięsa. To plus z całej akcji, aż się chce dorzucać do tematu swoje doświadczenia…

kathyleonia
Gość

kanał Ireny jest genialny:D i za każdym razem jak wstawia nowy filmik to robię głodna na zdrowe, lepsze jedzenie:) a to nie lada dziwne u osoby co kocha fast foody xd

Agata
Gość
Agata

Czy mogłabym prosić o jakiś artykuł, tekst cokolwiek na temat rozwoju medycyny podczas drugiej wojny? Mój chłopak jest po historii i ciągle powtarza że gdyby nie testy na ludziach, medycyna nigdy nie poszłaby tak do przodu.

Natalia Januszewska
Gość
Natalia Januszewska

U mnie to nie jest tak, że nie lubię yt. Ja po prostu uwielbiam twój styl pisania. I teraz, jedząc późne śniadanko nie wyobrażam sobie puścić czegoś na yt, jedyne na co miałam ochotę to właśnie poczytać twojego bloga 😀
Ale! Każdy filmik i tak zawsze oglądam i kibicuje 🙂

2legs2long
Gość
2legs2long

MOG!!!! Nie wierzę, ze ktoś wydał taką książkę, a pozostała część “to” kupuje ;-( smutne i straszne! Na szczęście nie widziałam jej na półkach w Empiku.

Kosmetolog Marta
Gość

Widzę, że u każdego tym luty jakiś taki zapracowany 😉

Nihil Novi
Gość

Aż mi się przypomniały te wszystkie “słowniki młodzieżowe” w gazetach po 0,99 zł…

aniamaluje
Gość

omg tak!

Alka44
Gość
Alka44

Nie dam rady się odnieść do wszystkiego, więc wspomnę tylko o jednym- niebieski wieloryb to fakt. W szpitalu psychiatrycznym na oddziale młodzieżowym spotkałam dwie osoby biorące w tym udział . O dwie za dużo.

Previous
Padłaś? Poleż! Nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
Moje pierwsze 100 tysięcy i to nie młodzież schodzi na psy, tylko wasze myśli [TYGODNIK]