Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

A Ty co ostatnio zrobiłeś, żeby zmienić swoje życie ?

  Słucham sobie właśnie medytacji wieczornej wg. Louise Hay – odkryłam ją pod koniec 2012 roku i od tej pory bardzo, bardzo lubię. Kiedy nie słucham muzyki, po prostu sobie ustawiam któreś z nagrań. Polecam! 🙂 Można słuchać np. tu

Ale dzisiejszy wpis nie jest o tym.
 Zastanawia mnie, dlaczego tak wielu niezadowolonych ze swojego życia ludzi zatrzymuje się na etapie narzekania.

Ok, uświadomienie sobie, że coś jest nie tak, to ważny krok. Pierwszy krok. Ale jednym krokiem nikt szczytu jeszcze nie zdobył.
 Kiedy słyszę – nie mam kasy, na to trzeba mieć pieniądze  itp. to zazwyczaj pytam – a co ostatnio zrobiłaś aby  poprawić swoją sytuację finansową?
I cisza. Albo :  no powysyłałam CV  albo coś innego, co nie przyniosło efektów.
Więc pytam dalej. Podziałało?
Cisza. Albo odpowiedź, że nie podziałało. 
Więc kurczę, człowieku, jeśli coś nie działa, zmień to!

  Zmieniłam leczenie, zmieniłam podejście do zdrowia. Powoli odblokowują się przede mną nowe możliwości. Jestem z tego powodu niesamowicie szczęśliwa! Gdybym pozostała wierna poprzedniemu modelowi, byłabym nadal zawieszona gdzieś między życiem a śmiercią i czekałabym na początek lutego i kolejny raz w szpitalu, z nadzieją, że może w końcu mi pomogą. Pewnie dla odreagowania pisałabym teraz o tym post na blogu, bo w życiu realnym nie mówię sama z siebie o swoim zdrowiu.

  Teraz widząc małe sukcesy i drobne zmiany na plus, odzyskałam wiarę w sens tej walki na nowo.
Zastanów się na chłodno, z czego jesteś niezadowolony i czy zrobiłeś ostatnio coś, aby to zmienić! 🙂


_____________

Zawsze starałam się odpowiadać na bieżąco na komentarze, odwiedzać blogi komentujących i obserwatorów, ale trochę Was ostatnio przybyło a ja swojej doby nie rozciągnę, chociaż staram się wyciskać z niej jak najwięcej 🙂 Zapewniam jednak, że czytam wszystkie komentarze i przepraszam, jeśli zapomniałam odpowiedzieć na jakieś pytanie! 🙂

XOXO

46
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Malowana SłońcemKatarzynaAnonimowyAniamalujeHappier at Life Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam, jeśli jeszcze nie znasz świetną stronę http://lubimyczytac.pl/ 🙂
Ania

marta
Gość

Polecam Ci jeszcze nagrania Ewy Foley 🙂 a tej medytacji Louise nie znałam, dzięki za polecenie 🙂

luthienn
Gość

Ja będę narzekać, bo wysyłam cv i dalej dupa, mówiąc wprost.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Spróbuj czegoś kreatywnego! Wyróżnij się na tle innych kandydatów, to najlepszy sposób na zwrócenie uwagi pracodawcy. Możesz spróbować to zrobić za pomocą takiej aplikacji. Jeżeli pracodawca przegląda stertę CV, to na pewno zwróci jego uwagę CV, które wygląda "inaczej" 🙂

rainy girl is me
Gość

Zgadzam sie z Toba Kochana w 100% Mnie moja choroba tez zmienila, cale moje zycie o 180 stopni na wielki, ogromny PLUS! Cos niesamowitego! Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko sie ulozy i gratuluje Ci podejscia do zycia:* sciskam!:*

agata
Gość

o tak, uderzasz w sedno. ja ostatnio dostrzegłam możliwości, jakie się czają. wszyscy w moim otoczeniu narzekają na mnożenie magistrów i jak to po studiach i tak będziemy z niczym. a ja się pytam: jak to? to nie ma wolontariatów, kół naukowych i tysiąca innych organizacji, w których można się udzielać i rozwijać?! bibliotek pełnych książek na działach popularnonaukowych związanych z naszą ścieżką życiową… kursów jednodniowych i szkoleń za przysłowiowe 100zł z każdej dziedziny wiedzy. jak będziemy kiedyś zarabiać to może będzie nas stać na studia podyplomowe czy kursy za 2000zł, ale widzę jak wiele możliwości mamy już teraz za… Czytaj więcej »

strī-linga
Gość

trzeba działać.

Beauty_Station
Gość

Oj mi też czasami zdarza się narzekać i stąd właśnie jedno z moich postanowień na Nowy Rok- koniec z tym 🙂 Wielu z nas tylko marudzi i marudzi… Ostatnio chyba moje otoczenie się uwzięło, bo tylko narzeka- albo na pracę, na kasę, na rząd, na pogodę, właściwie na cokolwiek. Nie dośc, że im to wcale nie pomaga to jeszcze demotywuje mnie… Wierzę, że dobre mysli+działania przyciągają pozytywne zdarzenia i tego w tym roku chcę się trzymać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu,dajesz tyle dobrej energii,motywacji,tematu do przemyśleń.Bardzo ci za to dziekuję:)Basia.

BERY
Gość

dobry post daje wiele do myslenia..

happiness
Gość

Kiedyś miałam takie podejście, że się nie da, ale teraz nie ma, że się nie da, może się nie dać w tym momencie, ale trzeba włożyć w to trochę wysiłku i wszystko kiedyś będzie osiągalne.
Też nie mogę zrozumieć narzekających osób, które nie zamierzają nic z tym zrobić, ale narzekają dalej.

Fraise26 (My strawberry fields)
Gość

Ostatnio niestety miałam w sobie coś z marudy i narzekacza. Miałam ochotę coś zrobić ze swoim życie i wreszcie się otrząsnąć z marazmu, ale łatwiej było mi narzekać. Na całe szczęście udało mi się zmienić sposób myślenia i staram się spełniać swoje marzenia, a zamiast narzekać i mówić, że coś jest niemożliwe, kombinuje jak osiągnąć swoje cele.

Zyskowa
Gość

Mam dwie medytacje Luise Hay, jednak jej głos mnie troszkę drażni. Osobiście wolę nagranie Paul McKenna – Zmień swoje życie w 7 dni.

2 beauties blog
Gość

masz racje, jest taka osoba w moim zyciu którą próbuje do tego przekonać, wieczne marudzenie nie poprawia naszej sytuacji, trzeba wziąć sie w garsć i dzialac 🙂
I.

paranoJa
Gość

to znaczy jasne, z jednej strony masz rację. ostatnio – ok, to durne – zaczęłam przestawiać się na ludzki tryb funkcjonowania, w sensie żeby wstawać rano i chodzić spać wieczorem, a nie odwrotnie, bo to jednak ułatwia (ba! wręcz umożliwia) jakąkolwiek społeczną egzystencję. natomiast z drugiej strony – przykład o szukaniu pracy w mojej obecnej sytuacji osobiście mnie ubódł. 😛

obserwatorka
Gość

mnie też…:p wysłałam stosy CV, a dostałam jeden telefon, po oddwonieniu na który okazało się że nie potrafią znaleźć osoby która do mnie dzwoniła (!!!), jedną odpowiedź mailową niepewną (oczywiście więcej się nie odezwali) i ze trzy przeczące. i jak to zmienić

Natalia Starosciak
Gość

czasem dzieje się zupełnie coś samo z siebie, może przez to mamy nadziję że tak bedzie zawsze i nie podejmuje żadnych działań 😉 mam na myśli np z drugą połówką 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Byłam w wakacje na spotkaniach medytacja z mantrą ale to zupełnie nie dla mnie. Fajnie że jesteś pozytywnie nastawiona, też się staram. A co do zmiany leczenia to właśnie w sobotę byłam w gabinecie medycyny naturalnej na badaniu kropli krwi nie wiem czy wiesz coś o tym. Nawet ciekawa sprawa. No i oczywiście zaproponowano mi leczenie. Tylko kurde dlaczego to takie drogie ma być. Zalecono mi kroplówkę z witamincy C niby stawia na nogi. Ale nie jestem przekonana czytałam o tym że końskie dawki witaminy C mogą prowadzić do pewnych efektów ubocznych o czym babka nie powiedziała w gabinecie. Pytałam… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie tak! Jeśli np. nie lubimy miejsca, w którym jesteśmy-zmieńmy je. Nie jesteśmy drzewami z korzeniami wrośniętymi w ziemię. Staram się zmieniać swoje życie ciągle na lepsze 🙂

I mam takie pytanie-czy uważasz, że jeśli ktoś jest niezadowolony ze swojego wyglądu powinien zrobić sobie operację plastyczną? Jeśli nie ma na to pieniędzy też powinien dążyć do zarabiania ich i oszczędzania, żeby coś zmienić? Czy jednak powinien dążyć do uzyskania szczęścia, akceptacji i przede wszystkim samoakceptacji innymi sposobami?

BogusiaM
Gość

dajesz do myślenia, u mnie zależy na jakiej dziedzinie działam, widzę, że na tej zawodowej niestety się opuszczam i marudzę – ale od czegoś jest ten nowy rok 😛 jest czas na zmiany:)

aipmilo
Gość

O tak! Zdecydowanie się podpisuję pod Twoimi słowami. Życie jest proste- jeśli coś jest nie tak, to wystarczy to zmienić.
Pozdrawiam,
Olimpia 🙂

Mononoke
Gość

Też wyznaję to zasadę i mam dość użalających się ludzi, ale nie wszystko tak piknie działa. Bo ok brak mi było kasy, ale to że znalazłam jedną pracę, drugą pracę, niewiele mnie wspomogło. Na trzecią brak czasu, na zmianę pracy brak perspektyw i tak zostaje jedynie narzekanie że nie mogę mieć sweterka, że pocketbook się popsuł i muszę mieszkać z ciotką bo o płaceniu wynajmu mowy nie ma, kiedy samo czesne wynosi 800 zł miesięcznie… Aczkolwiek narzekanie trwa krótko, bo każdy chyba lubi pomruczeć czasem gdy jest zły. Gorzej jeśli fiksujemy się tylko na tym, co sprawia że narzekamy.Fajna notka,… Czytaj więcej »

Happier at Life
Gość

No właśnie, ale odkrył to jeszcze Einstein, twierdząc, że jeśli ciągle wykonujemy coś tak samo, to nie możemy oczekiwać innych rezultatów.
Ale zmiana mentalności wymaga chęci albo przekroczenia progu emocjonalnego.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czegoś takiego potrzebowałam!!! Kopa w tyłek, która da siłę by walczyć o samą siebie, swoje życie i marzenia!
Zapraszam do siebie http://wellspringofhappiness.wordpress.com

Moja rewolucja właśnie się zaczęła… Jestem na początku swojej życiowej drogi, więc wszelakie rady i słowa, które zmotywują są dla mnie bardzo cenne! Bądź i inspiruj!

Malowana Słońcem
Gość

Świetny post. Większość z nas narzeka ale faktycznie nic nie robi aby cokolwiek zmienić. Boi się, że próba zmiany może skutkować brakiem możliwości narzekania?
Zmiany są zawsze potrzebne. I jeśli coś nam się nie podoba, coś nas drażni to dlaczego mamy tego nie zmienić?:)

Previous
WYZWANIE : Tydzień bez wiadomości
A Ty co ostatnio zrobiłeś, żeby zmienić swoje życie ?