Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Jak poradzić sobie z ekstremalnie suchą skórą głowy? – Aktualizacja włosów

Raz na jakiś czas moja skóra głowy zaczyna grymasić i na szampony krzywi nosem. Od kiedy biegam i ćwiczę intensywniej, mój dawniej wypracowany system mycia włosów co 3 dni przestał się sprawdzać. Częstszy kontakt z szamponem spowodował ogromne przesuszenie.
Ten problem nie pojawia się u mnie po raz pierwszy. Skóra robi się sucha i po prostu pęka, tworząc paskudną skorupkę. Ciężko pisze się o takich sprawach publicznie, ale na snapie (aniamaluje) daliście znać, że nie jestem w tym sama. W kwietniu nie korzystałam więc z żadnej wcierki a skupiła się na przywróceniu równowagi skóry głowy, zwanej skalpem. Postaram się nie używać tego słowa, bo wielu ma na nie alergię 😀
Zaczęło się lekko, po jantarze a potem gdy używałam esencji andrea (i włosy w miesiąc urosły o 5 cm…). Gdy używałam kuracji z placentą, problem ustąpił. Miałam już wytypowaną kolejną wcierkę, jednak zauważyłam przesuszenie i powiązałam te dwa fakty razem. Placenta mocno nawilżała skórę głowy i wszystko było ok, nawet przy typowych szamponach. 
Mam to szczęście, że w 2014 byłam zaproszona na badanie skóry głowy do siedziby Seboradinu (od tego czasu byłam już na badaniu trychologicznym kilka razy ;-). Wiedziałam więc doskonale co potrafi pomóc na 100%, ale najpierw chciałam przetestować sposoby polecone przez Was.
Podejrzewam, że w powiększeniu moja skóra głowy wyglądała tak. Kto nie jest wrażliwy – odsyłam do pełnej relacji z badania trychologicznego.
 Na pierwszy ogień poszedł wychwalany pod niebiosa Cerkogel – to żel do skóry głowy z mocznikiem, który wmasowuje się w skórę głowy. Bardzo dobrze rozpuszcza przesuszony naskórek. Można go zwyczajnie wyczesać, lub nałożyć i wmasować przed myciem. Ja wybrałam drugą opcję, chociaż żel w żaden sposób nie obciąża skóry głowy. Moja wersja to 30% mocznika, dziesiątka okazała się za słaba. Bardzo przyjemnie nawilża skórę głowy i polecam, bo kosztuje poniżej 15 zł. Ja kupiłam tubkę w jednej z Aptek w okolicach toruńskiej starówki, w Bydgoszczy nie wiedzieli nawet co to jest :). 
W zasadzie ten produkt rozwiązałby problem całkowicie, jednakże nie zawsze mam czas na to, by przed myciem nakładać na godzinę jakiś żel ;-). Skoro miałam już problem, chciałam spróbować wszystkiego.
Natalia poleciła mi peeling cukrowy skóry głowy. Przyznam, że cukier wypłukał się bezproblemowo, chociaż miałam obawy. Spodziewałam się czegoś innego, a peeling bardzo fajnie uspokoił moją skórę aż do kolejnego mycia. Każdy powrót do zwykłego szamponu powodował jednak powrót suchej skóry głowy 🙁
Trzecią rzeczą którą przetestowałam było nałożenie na skórę głowy oleju lnianego – zazwyczaj przy olejowaniu unikam skóry głowy w obawie przed tym, że nie zdołam potem jej z oleju domyć. Obawy okazały się bezpodstawne a olej pięknie skalp ukoił ;-).
Podejrzewam, że obecnie znowu jest tak:
(to zdjęcia mojej skóry z badania z 2014) ;-).
Nie skupiałam się za bardzo na pielęgnacji. Moje nagie (bez żadnej odżywki i żadnego olejku) włosy nie prezentują się imponująco. Doskonale widać, że w rzeczywistości są cienkie. To, że po andrei zrobiły się gęste, to inna sprawa. Na razie są jednak gęste przy czubku i zanim to się zmieni, minie pewnie kilka lat 😀 
Stosowałam swój sprawdzony duet – olejowanie olejkiem z rossmanna babydream fur mama zmieszanym z maską alterra (wersja z granatem)
 Ten miks dla włosów to taki photoshop w tubce. Są pięknie nawilżone i gładkie, nawet końce pamiętające dawne rozjaśnianie (z czerni do blondu…). Nie szukałam żadnej innej maski w zastępstwie, bo bardzo polubiłam się z tą ze zdjęcia :). 
Snapchat sprawia, że skraca się dystans i można błyskawicznie wymienić się informacjami. Zdziwiłam się, że uważacie moje włosy za pełne objętości – to zasługa suchego szamponu ISANA. Własnie ta wersja pasuje mi najbardziej :). To też jeden z tanich produktów. 
W marcowym beGlossy były 3 ampułki regenerujące artego. Cena jednej to ok 10 zł, w pudełku wychodzi zdecydowanie taniej.  Miałam szczere chęci wypróbować te ampułki, ale jakoś miesiąc mignął z prędkością światła. Zadowolona ze swoich jest za to moja mama, która od lat farbuje włosy na czerwienie i rudości – oprócz nawilżenia zauważyła dłuższą intensywność koloru 🙂 
Może przetestuję swoje w maju ;-). 
Dostałam jakiś czas temu drobny upominek do PR-u Rossmanna – w takich paczuszkach są produkty ich marek własnych i zazwyczaj trafione są w dziesiątkę :)). Właśnie w taki sposób poznałam maskę z aloesem i grantem, którą regularnie teraz za własne pieniądze kupuję :). Jeśli chodzi o nowe produkty, to poznaję je głównie dzięki waszym rekomendacjom :).
Przyrząd do czyszczenia szczotek – małe cudo, które wydrapuje ze szczotek wszystkie włosy. TT czyści się raczej bezproblemowo, ale przymierzam się do zakupu szczotki z włosia dzika. Różowa szczotka to też produkt marki własnej Rossmanna – nie widzę specjalnej różnicy między nią a kompaktowym Tangle Teezer :). 
Do odżywiania włosów wciąż używam olejku z alterry, bo jest bardzo wydajny, naturalny i pięknie pachnie.
Nie stronię jednocześnie od olejków silikonowych, które wygładzają nieodwracalnie zniszczone rozjaśnianiem włosy.
Ostatnio ktoś zapytał mnie czy zużywam olejki tak szybko 😀
To prawda, jeden ma denko a drugi bardzo wyraźny stopień zużycia, ale nie korzystam z nich sama :)). Wystarczy mała buteleczka i olejek można podzielić na kilka osób:
(wiem, pora już zdjąć hybrydy) ;-).
Jeden olejek 100 ml można spokojnie rozebrać na kilka buteleczek i podzielić na 5 osób :). Kiedyś decydowałam się głownie na tańsze olejki w butelkach o małych pojemnościach a potem podliczyłam, że one wcale nie są tańsze.
Dzięki takiemu odlewaniu wiem że droższy olejek Kerastase (ok 100 zł) nie sprawdza się u mnie tak dobrze jak Mythic Oil (za 45 zł). 
W tym miesiącu próbowałam też dwóch innych olejków:
Matrix Biolage ExquisteOil – to bardzo lekki olejek o przyjemnym zapachu, który świetnie dyscyplinuje końcówki. Chyba nie da się z nim przesadzić :D. Jak na profesjonalny olejek, jest też naprawdę tani – 92 ml to 28 zł na Gobli.pl
Oleje wygładzający Wella Oil Refelctions też sprawdza się bardzo fajnie i również nie jest drogi – 100 ml to ok 30 zł . Bardzo ładnie wygładza włosy a gdy załapiesz się na jakieś zdjęcie mając olejek na włosach, będą lśnić jak tafla :).
Włosy po profesjonalnych olejkach wyglądają tak jak tutaj (lub tutaj i tutaj).
Gładkie, zdyscyplinowane :). Ciężko mi w tym momencie powiedzieć który jest lepszy, ale dam znać za miesiąc ;-).
I na koniec obiecany “pewniak” jeśli chodzi o ratowanie suchej skóry głowy:
Szampon przeciwłupieżowy Seboradin  – nie jest to w żadnym razie element współpracy, kupiłam za własne pieniądze- przepłacając w SuperPharm o 10 zł (wrrr!) ;-). Widzieliście to zresztą na snapie:)). Od czasu badania po prostu co jakiś czas go kupuję, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiódł – wmasowuje się go w skórę głowy i zostawia na 3-5 minut. Bardzo szybko koi i przywraca równowagę. Cieszę się jednak, że odważyłam się na przetestowanie także domowych sposobów ;-).
Cel na maj?
Znaleźć jeden wygodny i bezpieczny sposób na loki bez użycia ciepła :).
Uściski!
Dopisek po pytaniach na snapie:

Biały “top” to tak naprawdę body (klik), ale zalecam rozmiar większy o bardzo mocno eksponuje biust. Chyba nawet trochę za mocno. A spodnie to dzwony (klik). Info o darmowej dostawie przez 24h i promocji -40% w tym sklepie macie tutaj

W kwestii loków to nawet coś tam wyszło za pomocą takich śmiesznych wałków z Aliexpress, w których można spokojnie spać, bo nawija się na nie końce ;-).

Efekt jaki dały widać powyżej, licząc po dzisiejszym kursie – kosztowały 6,50 zł już z przesyłką (klik) . Dotarły wczoraj, zamówiłam 26 marca (szły mniej niż miesiąc) a jak wyglądała przesyłka – widać na moim snapie (aniamaluje). Zamiast koperty coś na kształt worka na śmieci, przesyłka nierejestrowana, więc na moje ryzyko ;-). Można szukać aukcji z rejestrowaną, która będzie droższa.

I na koniec – moje włosy w stanie “normalnym” – po lewej z początku kwietnia, po prawej z dzisiaj. Głupie miny, bo to screeny ze snapa (akurat śpiewałam)

Mój nick na snapie : aniamaluje ;-).


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
iTysia
Gość

Pytałam trychologa o peeling cukrowy i okazało się, że niezłych problemów sobie można narobić mechanicznym peelingiem 🙂

Agata Beringer
Gość
Agata Beringer

Po przeczytaniu tego wpisu oraz innego o Twojej kamerze do skóry głowy, postanowiłam takze udac sie na takie badanie. Mialam dzisiaj badanie trychologiczne, jak zobaczyłam swoja skórę głowy to az sie przerazilam! Na dodatek dowiedzialam sie , ze mam łzs oraz wysokoporowate wlosy. I wlasnie Pani polecila mi dwa szampony z serii Seboradin, ten który pokazujesz wyżej a także jeden z serii Seboradin Niger. Zobaczymy jakie beda efekty. Mam nadzieje, ze uda sie to jakos wyleczyc. 🙂

aniamaluje
Gość

byłam zadowlona z tych szamponów, mam nadzieję że zwalczysz problem dobrze dobraną pielęgnacją <3

Previous
Życie jest trollem, koronkowa mini i trenowanie mózgu [TYGODNIK]
Jak poradzić sobie z ekstremalnie suchą skórą głowy? – Aktualizacja włosów