Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

28 faktów o mnie

Skończyłam właśnie 28 lat, z tej okazji garść faktów 🙂

  1. Na drugie imię mam Maria, bo mojej mamie podobał się głos Seweryna Krajewskiego i “Anna Maaaaaariaaaaa smutną ma twarz” no i mi wykrakała chroniczny bitch face.

2. Często zmieniałam swoje pomysły na życie, ale wertując stare pamiętniki odkryłam, że ja zawsze chciałam żyć z pisania. I żyję 🙂

3. Byłam ostatnią dziewczyną w klasie, która potrzebowała nosić stanik, bo do 2 gimnazjum byłam płaska jak deska

4. Przez problemy zdrowotne nie miałam okresu ponad 2 lata

5. Nie lubię, jak ktoś mówi do mnie “Anna”. Jestem Ania! Napisałam nawet tekst o tym, by szanować czyjeś preferencje odnośnie używania własnego imienia.

6. Gdybym nie była blogerką i copywriterką, to pewnie projektowałabym buty. Uwielbiam buty, jestem w stanie powiedzieć jakie miałam na sobie w każdym ważnym wydarzeniu życiowym. Serio.

7.Kupowałam w lumpeksach jeszcze w czasach, gdy ludzie wchodzący do lumpa rozglądali się najpierw w prawo i lewo, czy czasem ktoś znajomy ich nie widzi. Małomiesteczkowe vibes :. Dorabiałam sobie kupując rzeczy w lumpach i sprzedając je na allegro

8.Różne blogu prowadzę od kilkunastu lat, może kojarzycie mnie z photobloga (2007-2010). Jak zaczęło na niego wchodzić 15-30 tysięcy osób dziennie, to się tego przestraszyłam i go skasowałam.

9. Jestem pracoholiczką z nieustannym poczuciem, że nic nie robię

10. Jestem bardziej szczera niż miła, więc nie pytaj mnie jak wyglądasz w nowej fryzurze. Nawet jeśli postaram się skłamać… znaczy być dyplomatką, to zdradzi mnie mina

11. Nie mam pamięci do twarzy, więc często ktoś mówi mi na ulicy “cześć Ania!” a ja staję i mówię: eeee, znamy się? Dopiero po chwili zaczynam kojarzyć.

12. Kręci mi się w głowie i wymiotuję po karuzeli.

13. Moją pierwszą miłością był Robin Hood z wersji “Nowe przygody Robin Hooda”. Do tej pory miękną mi kolana na widok przystojniaków z ciemnymi, gęstymi włosami i ciekawym spojrzeniem.

14. Nie byłam na swojej studniówce, bo byliśmy jedyną klasą i przypadało więcej nauczycieli niż uczniów.

15. Całe dzieciństwo słyszałam, że jestem pyskata, dopiero teraz wiem, że to po prostu asertywność.

16. Gdy miałam 5 lat, dziadek surowo zakazał mi głaskania nowonarodzonych króliczków. Odwrócił się na 5 sekund a ja pogłaskałam, więc matka na moich oczach zagryzła młodego, czując obcy zapach. Największa trauma mojego dzieciństwa. Do tej pory mam poczucie winy.

17. Od kiedy “wujek” pochwalił się, że “umył kotem beczkę” (czytaj: utopił go!) nie uznaję czegoś takiego jak “ale rodzina to zawsze rodzina”. Bitch please, to ja decyduję o tym, kto jest moją rodziną. Dlatego uważam, że miałam tylko jednego dziadka i jedną babcię i gdy ktoś mnie pyta “to twoja babcia?” mówię: NIE. Nie zaprosiłabym na wesele czy cokolwiek innego członka rodziny, którego nie lubię.

18. Bałam się lekarzy i szpitali całe dzieciństwo. Dlatego, że często spędzałam tak czas a każde pobranie krwi kończyło się szukaniem żyły. Próbowałam też uciec ze szpitala gdy podano mi narkozę przed wycięciem migdałka.

19. Nie lubię płaskich butów, bolą mnie w nich kolana. Z kolei buty new balance, które wszyscy uwielbiają, są dla mnie za miękkie i kręci mi się w nich w głowie, bo mój błędnik szaleje.

20. 10 lat chodziłam na karate i byłam prawdopodobnie najgorsza, ale w ogóle nie osłabiało to mojego zapału i nie opuszczałam treningów.

21. Kolor mojej duszy to rudy, uwielbiałam farbować się na rudo i praktycznie co jesień mam ochotę na powrót.

22. W gimnazjum byłam zaczytana w “Sadze o Ludziach lodu” (47 tomów) i się tego nie wstydzę

23. Miałam kiedyś fioletowe włosy, w 2012 na chwilę wróciłam do tego koloru, ale żałuję, że nie mam zdjęć z pierwszego farbowania gdy był intensywny.

24.Mam za sobą okres poszukiwania religii dla siebie (po zwątpieniu w katolicyzm) i chociaż czytanie o różnych religiach uważam za szalenie fascynujące, to doszłam do wniosku, że żadnej nie potrzebuję. Dlatego wkurza mnie szukanie wyższości i “jedynej słuszności” jakiejś religii nad inną. Po prostu żyjmy sobie obok siebie w pokoju, ok?

25. Nie żałuję ani pójścia na studia doktoranckie, ani rzucenia ich w połowie. Gdybym nie poszła, całe życie zastanawiałabym się, co straciłam. Gdybym została, byłabym cholernie nieszczęśliwa.

26. Kiedyś nie lubiłam podróżować. Serio. Dzisiaj nie umiem żyć bez jakiejś podróży na horyzoncie.

27. Wydałam kiedyś wirtualny tomik poezji i felietonów xd , tylko po to, by dostać numer ISBN, bo jak ktoś wydał coś z numerem ISBN, to miał dodatkowe punkty do stypendium na uczelni. Nie sprzedawałam go, po prostu stypendium było moim być albo nie być, a ja miałam świetne oceny i różne osiągnięcia, ale nie były ujęte w kryteriach.

28. Jestem człowiekiem-plamą, jeśli kiedyś się zatruję i wyląduję nieprzytomna w szpitalu, wystarczy pobrać próbki z moich ubrań. Na pewno znajdzie się tam ślad śniadania, obiadu i kolacji 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alicja w swoim świecie
Gość

Wszystkiego najlepszego! 🙂

Kamila
Gość

Wszystkiego wspaniałego! A nr 16 mnie strasznie zasmucił i mną wstrząsnął, wyobraźnia zaczęła nadmiernie działać czytając ten punkt. 🙁 Podobnie przy 17.

Asia
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu 😉 ja też wolę jak ktoś zwraca się do mnie Asiu, a nie Aśka lub Joanna! Niestety nie każdy to szanuje, a czasem mam wrażenie, że używa nielubianej przeze mnie formy zwyczajnie po złości ;/

Asia
Gość

Dołącz do dyskusji…

Szyciownik
Gość

Sto lat sto lat!!!
Nie obraź się, ale śmiałam się z niektórych punktów jak szalona. Och, ile ja znam ludzi plam 😉
Pozdrawiam
Kasia

Inga
Gość

Aniu, wszystkiego najlepszego!
Ja skończyłam 28 lat 1 października, jesteś 6 dni młodsza ode mnie : )
Też mam problemy z błędnikiem, przez co chyba nigdy nie zostanę kierowcą, źle się czuję na karuzeli i niedawno wybierałam się do Energylandii ale zrezygnowałam z tego pomysłu kiedy tylko pomyślałam że te wszystkie atrakcje- pędzące kolejki, karuzele itd. nie są dla mnie, w życiu bym nie wsiadła 😀
Pozdrawiam

z-dusza.pl
Gość

Wszystkiego najlepszego!Nie wiedziałam, że jesteśmy rówieśniczkami 😉 Wydajesz się być o wiele dojrzalsza i w odpowiednim miejscu w życiu niż ja… Ale chciałam Ci również napisać, że odkąd Cię poznałam, to jesteś moją inspiracją – czy to w kwestii próbowania zmiany swojego życia – bezpiecznego ale nie do końca zadowalającego, czy w kwestii podejścia do spraw rodziny i przyjaciół a nawet bycia bardziej asertywną co do podejścia do życia, religii, polityki i nie wstydzenia się tego. Dzięki!

Zofka Filozofka
Gość

Wszystkiego najlepszego! Fajnie, że na tym blogu tłumy nie zdołały cię już przestraszyć ;).

Dorota
Gość

Ojj ja też nie mam pamięci do twarzy. Co najgorsze, mylę ludzi, w pracy okrutnie się bałam, że pomylę pacjentów :/ Moja sąsiadka do dziś się rozgląda w lumpeksie, bo jej mąż zakazał tam wchodzić 😀 PS. Córka ma na imię Anna Maria, nie wiem czy dobrze zrobiłam 😉
Spełnienia marzeń! ♥️💝💖

Dollka
Gość

Wszystkiego najlepszego! Kilka punktów mamy wspólnych 😊

Agnieszka
Gość

Wszystkiego Najlepszego!

Anna
Gość

Wszystkiego najlepszego!
Saga o Ludziach Lodu jest REWELACYJNA <333 przeczytałam całą w podstawówce i chyba trochę zryło mi to banię 😀
Ja natomiast nie uznaję jak mówią do mnie Anka. Anna i Ania ok, ale Anka.. brr.
A moją pierwszą miłością był AJ z Backstreet Boysów.

NatkaBeauty
Gość

Spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego!
Uwielbiam Cię jako osobę i czytam wszystkie Twoje wpisy <3

Agnieszka
Gość

Aniu, spełnienia marzeń, żeby pozytywna energia, którą dajesz, wracała do Ciebie zawsze podwójnie!

Ania
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu!
Ja też jestem team “Saga o ludziach lodu”, marze aby Netflix zrobił na jej podstawie serial :))

Marta
Gość

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego 🙂
Ja za to mam niesamowitą pamięć do twarzy ale kompletnie nie pamietam imion i nazwisk. Jeśli ktoś powie mi tylko raz swoje imię nigdy nie zapamiętam od razu i zawsze mówię na kogoś tak, jak mi się on z danym imieniem kojarzy 😀

Karolina
Gość

Sto lat!:) ja czesto jak gdzies ide zamyslam się i nie zauważam znajomych ludzi…xD

Monika
Gość

Ja też byłam zaczytana w “Sadze o Ludziach Lodu” w gimnazjum! Uwielbiałam ją!
Sto lat Aniu!

Agata
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu, szczęścia i spełnienia marzeń 😊xx

Roz
Gość

Wszystkiego najlepszego! No i mamy coś wspólnego – zamiłowanie do lumpeksów “zanim było to modne” 🙂 Co prawda nie ubijałam deali na allegro próbując byc polską girlboss, ale od dawna lubuję się w szmateksowych perełkach.

Justyna
Gość

Wszystkiego najlepszego! 🙂 I oby tak dalej! A Sagę o Ludziach lodu to ja czytam teraz jeszcze raz, mam zakupione przypadkiem i okazyjnie wszystkie 47 tomów w twardej oprawie – i stoją sobie na honorowym miejscu na półce 😉 Jako małolata byłam Sagą absolutnie zachwycona, a teraz, gdy mam już 32 lata, seria ta wydaje mi się czasami nieco infantylna – jednak czyta mi się to lekko, przyjemnie i z wielkim sentymentem 🙂

Archigame
Gość

Wszystkiego najlepszego!

Partyzantka
Gość

U mnie w mieście na szczęście była jakaś dziwna moda na chodzenie do lumpów wśród moich równieśników, więc nie trzeba się było rozglądać. 😀 Spóźnione życzenia – dużo zdrowia i motywacji!

Arleta
Gość

Aniu, wszystkiego najlepszego. Uwielbiam Cię czytać, bo wydaje mi się, że doskonale Cię znam. Mam podobne odczucia jak Ty i zbliżony tok myślenia. jedynie choroby mnie omijają co uważam za największe szczęście w życiu. Nienawidzę stwarzania pozorów i ludzi, którzy są niefajni i nie wnoszą nic do mojego życia – nieważne czy to rodzina, znajomi, czy sąsiedzi. Jeżeli ich nie lubię to w ogóle przestaję z takimi rozmawiać. Bo rozmowy o niczym to jeszcze gorsze jak stwarzanie pozorów….

Anastazja
Gość

100 lat!

Weronika
Gość

absolutnie Cię uwielbiam za punkt nr 17! nie obchodzi mnie fakt pokrewieństwa, jeśli ktoś jest złą osobą, mam na niego wyj*bane i tyle

Agata
Gość

Witaj Aniu, samych najlepszości z okazji urodzin 🙂
Zawsze miło mi, kiedy w tym, co pisze ktoś inny odnajduję cząstkę siebie. Tu też muszę zgodzić się z kilkoma punktami, m.in. z 1 i 28 – też jestem człowiekiem plamą z bitch face mimo woli. Pamiętam jak kiedyś pracowałam w hotelowym pool barze na work&travel w ciepłym kraju i goście hotelowi chcieli dawać mi napiwki za uśmiech 😉

Klaudia
Gość

Aż ciężko uwierzyć, że nie musiałaś tak długo nosić stanika 😉 ja też tam mam, że ile nie zrobię, to mam wrażenie, że za mało. Też zawsze chciałam żyć z pisania i powolutku zmierzam w tym kierunku. O rodzinie myślę to samo i też nie uznaję części jej członków. Nie i tyle i nikt mnie nie zmusi 🙂

Previous
Jak to jest mieć konserwatywnych rodziców i 100 sposobów, by poczuć się lepiej
28 faktów o mnie