Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

28 faktów o mnie

Skończyłam właśnie 28 lat, z tej okazji garść faktów 🙂

  1. Na drugie imię mam Maria, bo mojej mamie podobał się głos Seweryna Krajewskiego i “Anna Maaaaaariaaaaa smutną ma twarz” no i mi wykrakała chroniczny bitch face.

2. Często zmieniałam swoje pomysły na życie, ale wertując stare pamiętniki odkryłam, że ja zawsze chciałam żyć z pisania. I żyję 🙂

3. Byłam ostatnią dziewczyną w klasie, która potrzebowała nosić stanik, bo do 2 gimnazjum byłam płaska jak deska

4. Przez problemy zdrowotne nie miałam okresu ponad 2 lata

5. Nie lubię, jak ktoś mówi do mnie “Anna”. Jestem Ania! Napisałam nawet tekst o tym, by szanować czyjeś preferencje odnośnie używania własnego imienia.

6. Gdybym nie była blogerką i copywriterką, to pewnie projektowałabym buty. Uwielbiam buty, jestem w stanie powiedzieć jakie miałam na sobie w każdym ważnym wydarzeniu życiowym. Serio.

7.Kupowałam w lumpeksach jeszcze w czasach, gdy ludzie wchodzący do lumpa rozglądali się najpierw w prawo i lewo, czy czasem ktoś znajomy ich nie widzi. Małomiesteczkowe vibes :. Dorabiałam sobie kupując rzeczy w lumpach i sprzedając je na allegro

8.Różne blogu prowadzę od kilkunastu lat, może kojarzycie mnie z photobloga (2007-2010). Jak zaczęło na niego wchodzić 15-30 tysięcy osób dziennie, to się tego przestraszyłam i go skasowałam.

9. Jestem pracoholiczką z nieustannym poczuciem, że nic nie robię

10. Jestem bardziej szczera niż miła, więc nie pytaj mnie jak wyglądasz w nowej fryzurze. Nawet jeśli postaram się skłamać… znaczy być dyplomatką, to zdradzi mnie mina

11. Nie mam pamięci do twarzy, więc często ktoś mówi mi na ulicy “cześć Ania!” a ja staję i mówię: eeee, znamy się? Dopiero po chwili zaczynam kojarzyć.

12. Kręci mi się w głowie i wymiotuję po karuzeli.

13. Moją pierwszą miłością był Robin Hood z wersji “Nowe przygody Robin Hooda”. Do tej pory miękną mi kolana na widok przystojniaków z ciemnymi, gęstymi włosami i ciekawym spojrzeniem.

14. Nie byłam na swojej studniówce, bo byliśmy jedyną klasą i przypadało więcej nauczycieli niż uczniów.

15. Całe dzieciństwo słyszałam, że jestem pyskata, dopiero teraz wiem, że to po prostu asertywność.

16. Gdy miałam 5 lat, dziadek surowo zakazał mi głaskania nowonarodzonych króliczków. Odwrócił się na 5 sekund a ja pogłaskałam, więc matka na moich oczach zagryzła młodego, czując obcy zapach. Największa trauma mojego dzieciństwa. Do tej pory mam poczucie winy.

17. Od kiedy “wujek” pochwalił się, że “umył kotem beczkę” (czytaj: utopił go!) nie uznaję czegoś takiego jak “ale rodzina to zawsze rodzina”. Bitch please, to ja decyduję o tym, kto jest moją rodziną. Dlatego uważam, że miałam tylko jednego dziadka i jedną babcię i gdy ktoś mnie pyta “to twoja babcia?” mówię: NIE. Nie zaprosiłabym na wesele czy cokolwiek innego członka rodziny, którego nie lubię.

18. Bałam się lekarzy i szpitali całe dzieciństwo. Dlatego, że często spędzałam tak czas a każde pobranie krwi kończyło się szukaniem żyły. Próbowałam też uciec ze szpitala gdy podano mi narkozę przed wycięciem migdałka.

19. Nie lubię płaskich butów, bolą mnie w nich kolana. Z kolei buty new balance, które wszyscy uwielbiają, są dla mnie za miękkie i kręci mi się w nich w głowie, bo mój błędnik szaleje.

20. 10 lat chodziłam na karate i byłam prawdopodobnie najgorsza, ale w ogóle nie osłabiało to mojego zapału i nie opuszczałam treningów.

21. Kolor mojej duszy to rudy, uwielbiałam farbować się na rudo i praktycznie co jesień mam ochotę na powrót.

22. W gimnazjum byłam zaczytana w “Sadze o Ludziach lodu” (47 tomów) i się tego nie wstydzę

23. Miałam kiedyś fioletowe włosy, w 2012 na chwilę wróciłam do tego koloru, ale żałuję, że nie mam zdjęć z pierwszego farbowania gdy był intensywny.

24.Mam za sobą okres poszukiwania religii dla siebie (po zwątpieniu w katolicyzm) i chociaż czytanie o różnych religiach uważam za szalenie fascynujące, to doszłam do wniosku, że żadnej nie potrzebuję. Dlatego wkurza mnie szukanie wyższości i “jedynej słuszności” jakiejś religii nad inną. Po prostu żyjmy sobie obok siebie w pokoju, ok?

25. Nie żałuję ani pójścia na studia doktoranckie, ani rzucenia ich w połowie. Gdybym nie poszła, całe życie zastanawiałabym się, co straciłam. Gdybym została, byłabym cholernie nieszczęśliwa.

26. Kiedyś nie lubiłam podróżować. Serio. Dzisiaj nie umiem żyć bez jakiejś podróży na horyzoncie.

27. Wydałam kiedyś wirtualny tomik poezji i felietonów xd , tylko po to, by dostać numer ISBN, bo jak ktoś wydał coś z numerem ISBN, to miał dodatkowe punkty do stypendium na uczelni. Nie sprzedawałam go, po prostu stypendium było moim być albo nie być, a ja miałam świetne oceny i różne osiągnięcia, ale nie były ujęte w kryteriach.

28. Jestem człowiekiem-plamą, jeśli kiedyś się zatruję i wyląduję nieprzytomna w szpitalu, wystarczy pobrać próbki z moich ubrań. Na pewno znajdzie się tam ślad śniadania, obiadu i kolacji 😉

Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
KlaudiaAniamalujeWeronikaAnastazjaArleta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alicja w swoim świecie
Gość

Wszystkiego najlepszego! 🙂

Kamila
Gość

Wszystkiego wspaniałego! A nr 16 mnie strasznie zasmucił i mną wstrząsnął, wyobraźnia zaczęła nadmiernie działać czytając ten punkt. 🙁 Podobnie przy 17.

Asia
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu 😉 ja też wolę jak ktoś zwraca się do mnie Asiu, a nie Aśka lub Joanna! Niestety nie każdy to szanuje, a czasem mam wrażenie, że używa nielubianej przeze mnie formy zwyczajnie po złości ;/

Asia
Gość

Dołącz do dyskusji…

Szyciownik
Gość

Sto lat sto lat!!!
Nie obraź się, ale śmiałam się z niektórych punktów jak szalona. Och, ile ja znam ludzi plam 😉
Pozdrawiam
Kasia

Inga
Gość

Aniu, wszystkiego najlepszego!
Ja skończyłam 28 lat 1 października, jesteś 6 dni młodsza ode mnie : )
Też mam problemy z błędnikiem, przez co chyba nigdy nie zostanę kierowcą, źle się czuję na karuzeli i niedawno wybierałam się do Energylandii ale zrezygnowałam z tego pomysłu kiedy tylko pomyślałam że te wszystkie atrakcje- pędzące kolejki, karuzele itd. nie są dla mnie, w życiu bym nie wsiadła 😀
Pozdrawiam

z-dusza.pl
Gość

Wszystkiego najlepszego!Nie wiedziałam, że jesteśmy rówieśniczkami 😉 Wydajesz się być o wiele dojrzalsza i w odpowiednim miejscu w życiu niż ja… Ale chciałam Ci również napisać, że odkąd Cię poznałam, to jesteś moją inspiracją – czy to w kwestii próbowania zmiany swojego życia – bezpiecznego ale nie do końca zadowalającego, czy w kwestii podejścia do spraw rodziny i przyjaciół a nawet bycia bardziej asertywną co do podejścia do życia, religii, polityki i nie wstydzenia się tego. Dzięki!

Zofka Filozofka
Gość

Wszystkiego najlepszego! Fajnie, że na tym blogu tłumy nie zdołały cię już przestraszyć ;).

Dorota
Gość

Ojj ja też nie mam pamięci do twarzy. Co najgorsze, mylę ludzi, w pracy okrutnie się bałam, że pomylę pacjentów :/ Moja sąsiadka do dziś się rozgląda w lumpeksie, bo jej mąż zakazał tam wchodzić 😀 PS. Córka ma na imię Anna Maria, nie wiem czy dobrze zrobiłam 😉
Spełnienia marzeń! ♥️💝💖

Dollka
Gość

Wszystkiego najlepszego! Kilka punktów mamy wspólnych 😊

Agnieszka
Gość

Wszystkiego Najlepszego!

Anna
Gość

Wszystkiego najlepszego!
Saga o Ludziach Lodu jest REWELACYJNA <333 przeczytałam całą w podstawówce i chyba trochę zryło mi to banię 😀
Ja natomiast nie uznaję jak mówią do mnie Anka. Anna i Ania ok, ale Anka.. brr.
A moją pierwszą miłością był AJ z Backstreet Boysów.

NatkaBeauty
Gość

Spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego!
Uwielbiam Cię jako osobę i czytam wszystkie Twoje wpisy <3

Agnieszka
Gość

Aniu, spełnienia marzeń, żeby pozytywna energia, którą dajesz, wracała do Ciebie zawsze podwójnie!

Ania
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu!
Ja też jestem team “Saga o ludziach lodu”, marze aby Netflix zrobił na jej podstawie serial :))

Marta
Gość

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego 🙂
Ja za to mam niesamowitą pamięć do twarzy ale kompletnie nie pamietam imion i nazwisk. Jeśli ktoś powie mi tylko raz swoje imię nigdy nie zapamiętam od razu i zawsze mówię na kogoś tak, jak mi się on z danym imieniem kojarzy 😀

Karolina
Gość

Sto lat!:) ja czesto jak gdzies ide zamyslam się i nie zauważam znajomych ludzi…xD

Monika
Gość

Ja też byłam zaczytana w “Sadze o Ludziach Lodu” w gimnazjum! Uwielbiałam ją!
Sto lat Aniu!

Agata
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu, szczęścia i spełnienia marzeń 😊xx

Roz
Gość

Wszystkiego najlepszego! No i mamy coś wspólnego – zamiłowanie do lumpeksów “zanim było to modne” 🙂 Co prawda nie ubijałam deali na allegro próbując byc polską girlboss, ale od dawna lubuję się w szmateksowych perełkach.

Justyna
Gość

Wszystkiego najlepszego! 🙂 I oby tak dalej! A Sagę o Ludziach lodu to ja czytam teraz jeszcze raz, mam zakupione przypadkiem i okazyjnie wszystkie 47 tomów w twardej oprawie – i stoją sobie na honorowym miejscu na półce 😉 Jako małolata byłam Sagą absolutnie zachwycona, a teraz, gdy mam już 32 lata, seria ta wydaje mi się czasami nieco infantylna – jednak czyta mi się to lekko, przyjemnie i z wielkim sentymentem 🙂

Archigame
Gość

Wszystkiego najlepszego!

Partyzantka
Gość

U mnie w mieście na szczęście była jakaś dziwna moda na chodzenie do lumpów wśród moich równieśników, więc nie trzeba się było rozglądać. 😀 Spóźnione życzenia – dużo zdrowia i motywacji!

Arleta
Gość

Aniu, wszystkiego najlepszego. Uwielbiam Cię czytać, bo wydaje mi się, że doskonale Cię znam. Mam podobne odczucia jak Ty i zbliżony tok myślenia. jedynie choroby mnie omijają co uważam za największe szczęście w życiu. Nienawidzę stwarzania pozorów i ludzi, którzy są niefajni i nie wnoszą nic do mojego życia – nieważne czy to rodzina, znajomi, czy sąsiedzi. Jeżeli ich nie lubię to w ogóle przestaję z takimi rozmawiać. Bo rozmowy o niczym to jeszcze gorsze jak stwarzanie pozorów….

Anastazja
Gość

100 lat!

Weronika
Gość

absolutnie Cię uwielbiam za punkt nr 17! nie obchodzi mnie fakt pokrewieństwa, jeśli ktoś jest złą osobą, mam na niego wyj*bane i tyle

Klaudia
Gość

Aż ciężko uwierzyć, że nie musiałaś tak długo nosić stanika 😉 ja też tam mam, że ile nie zrobię, to mam wrażenie, że za mało. Też zawsze chciałam żyć z pisania i powolutku zmierzam w tym kierunku. O rodzinie myślę to samo i też nie uznaję części jej członków. Nie i tyle i nikt mnie nie zmusi 🙂

Previous
Jak to jest mieć konserwatywnych rodziców i 100 sposobów, by poczuć się lepiej
28 faktów o mnie