Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]

Poczta polska, kolejka na godzinę stania. Panie zachowują się, jakby miały strajk włoski – powolutku, dokładnie, niespiesznie. Stoję tam z koleżanką, która dostała do skrzynki awizo, chociaż była wtedy w mieszkaniu.Wyciągam telefon i nagrywam stories zaczynające się od “jak ja nienawidzę poczty polskiej”.
Po jakimś czasie wychodzimy, a Patka mówi do mnie – ja cię podziwiam. Ty masz centralnie wyjebane, powiedziałaś na głos to, co każdy sobie myślał.
O, to idealne podsumowanie mnie. Ja mówię na głos to, co myślę. Czasami jest to coś, co wszyscy myślą, ale trochę boją się powiedzieć, czasami coś zupełnie przeciwnego, ale nie mam strachu mówienia tego, co jest zgodne z moimi przekonaniami.
Niestety to wrodzone, nigdy udało mi się zsocjalizować do końca, bo czasami nie muszę nic mówić, a widać, że kogoś nie cierpię. Nie umiem też udawać, że smakuje mi coś, co mi… nie smakuje. Nawet jak powiem, że smaczne – po moich oczach widać, że raczej nie.
To był piękny, ale szalony tydzień! Tak szalony, że wyszłam z domu bez spodni. Czy tam spódniczki. Miałam rajstopy i długi płaszcz, ale to chyba najmocniejsza moja wpadka tego typu. Tak, notorycznie zakładam ubrania na lewą stronę albo z tyłu do przodu.
Słucham też patologicznie Queen, czyli nic nowego. Zanim ruszyłam w kierunku Lwowa, miałam też grubą rozkminę o pogodzie. Jest ciepło i pięknie. Najcieplejszy listopad jaki kojarzę. Z jednej strony serce się cieszy, z drugiej – rozum mówi, że to bardzo źle i dla klimatu fatalnie. Przykro trochę.
Miałam sporo pracki i postanowiłam nie spać, bo zostały mi trzy godziny snu, co oznaczało duże ryzyko zignorowania budzika w zupełnie nieświadomy sposób. Nie zmieściłam się do metra. Było pełne. Komunikacja publiczna w Warszawie i tak nie jest najgorsza, ale jeśli mamy walczyć ze smogiem i egoistycznym poruszaniem się własnymi pojazdami, warto byłoby zwiększyć jej przepustowość. Bardzo liczę na zmiany w tym zakresie, sama korzystam z apek typu uber czy taxify tylko wtedy, gdy jestem z walizką lub tobołami i nie chcę zabierać innym przestrzeni, lub gdy naprawdę muszę śmignąć gdzieś super szybko. 
Wylądowałam w Tarnowie na kameralnym spotkaniu. Bardzo miło jest spotkać kogoś, kto zmienił w sobie coś pod wpływem mojego bloga! Dziękuję też za miłe towarzystwo Patabloguje i Anwen – Tarnów jest przepyszny, makaron z Soprano będzie śnił mi się po nocach.
 A potem mój ukochany, najpiękniejszy na świecie Lwów. Kocham to miasto całym sercem! O Lwowie napisałam kilka tekstów z praktycznymi informacjami, planuję je oczywiście rozbudować i dopisać nowe.
4. Co warto przywieźć z Ukrainy (lista ułożona przez Ukrainkę)
 We Lwowie robiłam przeróżne rzeczy. Od Opery (Natalka Połtavka) przez picie pyszności z pijanej wiśni i eksplorowanie smaków zarówno kuchni galicyjskiej jak i różnorodnej. To miasto pozwala mi wieść styl życia, na jaki mnie nie stać. Mieszkanie w historycznym centrum miasta (sam ryneczek!), bujanie się po knajpach bez patrzenia na ceny. Zamawianie wielkiego zestawu sushi, chodzenie do opery, próbowanie rzeczy, których nie kupiłabym normalnie, bo degustowanie to super sprawa, ale kawior (super tani na Ukrainie, słoik kosztuje 5 zł!) czy żabie udka lepiej skosztować ponosząc mniejsze ryzyko finansowe. Poznałam wiele nowych, wspaniałych smaków!
 Pytacie mnie o apkę do pięknych stories. w tym wpisie zebrałam wszystkie aplikacje do upiększania stories.

Udało mi się też stworzyć niechcący bardzo popularny wpis o akcji z molestowaniem w programie Ameryka Express.

No i to jest ciekawa sprawa, zasługuje też na szerszy komentarz w innych jej aspektach, na razie podrzucę tylko świetny tekst z bloga Zwierz popkulturalny – Czy Chajzeru wolno hejtu hejtu?

Jeśli ktoś nie rozumie (liczę na osobny krąg w piekle dla kobiet, które mają problem ze zrozumieniem tej kwestii) to wyobraź sobie jedna z drugą, że podchodzi do ciebie mężczyzna odległy kulturowo (nie wiem, Arab, Afrykanin) i całuje cię w usta przytrzymując głowę i łapiąc za pierś. A potem w programie TV mówi, że specjalnie wybierał brzydkie, hehe, bo to ich jedyna szansa na pocałunek.

Nie wystarczy urodzić się z penisem, by być mężczyzną, ale to spokojnie wystarcza, by być kutasem.

Tak się jakoś złożyło, że napisałam ostatnio tekst o tym, że nie mamy prawa wyjeżdżać z argumentami ani nawet pytaniami o to, jak była ubrana ofiara przemocy seksualnej i jaką miała na sobie bieliznę. To naprawdę nie ma nic do rzeczy i nie ma tu żadnego ALE. Naprawdę żadnego. Zakonnice też bywają gwałcone. Koniec, kropka.
Polecam lekturę:

Grzecznym dziewczynkom też przydarzają się przykre rzeczy

i czekam na moment, w którym wtórna wiktymizacja ofiar zacznie być karana. Bo to nie jest “taka prawda” i “taka moja opinia”, tylko stawanie po stronie przestępcy a nie ofiary. Jasne, nikt nie chodzi wymazany krwią do lasu, by przyciągać niedźwiedzie, ale mężczyźni to nie zwierzęta. Jeśli któryś tego nie rozumie – jego miejsce jest w więzieniu.
Podzieliłam się swoją przykrą historią z autobusu. I myślałam, że miałam wyjątkowego pecha, a odebrałam wiadomości od 180 różnych dziewczyn, który takie rzeczy też się przydarzyły.
Życie kobiety była wesołe…
Oczywiście na pewno brak mi dystansu 😉 Spory czas temu ktoś wstawił moje zdjęcie na stronę dla fetyszystów stóp. Prośby o sprzedanie używanych rajstop są niestety powszechne, tak samo, jak prośby o zdjęcia “stópek”. W imię tego dystansu poprosiłam kolegów i zupełnie obcych mężczyzn z internetu i teraz gdy dostaję “proszę wyślij mi zdjęcia stópek” podsyłam męskie stopy któregoś z nich. Skuteczne, bo przestają do mnie wypisywać 😉
Napisałam też tekst –11 powodów dla których kocham Polskę
Pisało się je całkiem miło!
Na koniec jedno drobne ogłoszenie – mimo niedziałających linków, mój wpis o top rzeczach z Aliexpress wygenerował bardzo dużo sprzedaży. Dziękuję Wam pięknie za zaufanie i cieszę się, że mogłam troszkę odczarować mit złego Ali, tam jest naprawdę wiele rzeczy, które pozwolą oszczędzić środowisko. Po fakcie dowiedziałam się, jak uczynić linki działającymi. Po prostu na moim blogu musisz mieć wyłączonego adblocka, bo z nim linki nie przechodzą 🙁 Obiecuję, że na tym blogu nie ma wyskakujących okienek z reklamami!
Tak pięknie przedstawiła mnie Marta z szuflada.Mart w ramach projektu Natalii z Jest Rudo.
Natalia przygotowała kalendarz z inspirującymi babkami i czuję dumę, że znalazłam się wśród nich!
Projekt jest piękny, zakręciła mi się łezka gdy przeczytałam opis uzasadniający moją obecność w tym pięknym przedsięwzięciu. Cieszę się tym bardziej, że są tam dziewczyny, które mnie inspirują bardzo mocno.
Natalia napisała też tekst, który chciałabym polecić w ramach tygodnika

Jak sobie poradzić ze stratą? Jak ja sobie poradziłam.


Jest bardzo osobisty, ale warto go przeczytać, bo każdy z nas z jakąś stratą się prędzej czy później zmierzy.

Jeśli ktoś oczekuje od was jednocześnie tanio, dobrze i szybko… podeślijcie mu koniecznie stronę https://fastgood.cheap/

Bardzo, bardzo prawdziwa!
Moje owe guilty pleasure – kanał na którym autor w każdym filmiku pokazuje ile czasu zajęło mu się nauczanie jakiejś umiejętności. Np. rozpalania ognia prymitywnymi metodami
Na koniec – Jak przestać przejmować się opinią innych

To był dla mnie super intensywny tydzień, pora na gorącą kąpiel i relaksik.
Dobrej nocy!




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
11 rzeczy które kocham w Polsce.
Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]