Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]

Poczta polska, kolejka na godzinę stania. Panie zachowują się, jakby miały strajk włoski – powolutku, dokładnie, niespiesznie. Stoję tam z koleżanką, która dostała do skrzynki awizo, chociaż była wtedy w mieszkaniu.Wyciągam telefon i nagrywam stories zaczynające się od “jak ja nienawidzę poczty polskiej”.
Po jakimś czasie wychodzimy, a Patka mówi do mnie – ja cię podziwiam. Ty masz centralnie wyjebane, powiedziałaś na głos to, co każdy sobie myślał.
O, to idealne podsumowanie mnie. Ja mówię na głos to, co myślę. Czasami jest to coś, co wszyscy myślą, ale trochę boją się powiedzieć, czasami coś zupełnie przeciwnego, ale nie mam strachu mówienia tego, co jest zgodne z moimi przekonaniami.
Niestety to wrodzone, nigdy udało mi się zsocjalizować do końca, bo czasami nie muszę nic mówić, a widać, że kogoś nie cierpię. Nie umiem też udawać, że smakuje mi coś, co mi… nie smakuje. Nawet jak powiem, że smaczne – po moich oczach widać, że raczej nie.
To był piękny, ale szalony tydzień! Tak szalony, że wyszłam z domu bez spodni. Czy tam spódniczki. Miałam rajstopy i długi płaszcz, ale to chyba najmocniejsza moja wpadka tego typu. Tak, notorycznie zakładam ubrania na lewą stronę albo z tyłu do przodu.
Słucham też patologicznie Queen, czyli nic nowego. Zanim ruszyłam w kierunku Lwowa, miałam też grubą rozkminę o pogodzie. Jest ciepło i pięknie. Najcieplejszy listopad jaki kojarzę. Z jednej strony serce się cieszy, z drugiej – rozum mówi, że to bardzo źle i dla klimatu fatalnie. Przykro trochę.
Miałam sporo pracki i postanowiłam nie spać, bo zostały mi trzy godziny snu, co oznaczało duże ryzyko zignorowania budzika w zupełnie nieświadomy sposób. Nie zmieściłam się do metra. Było pełne. Komunikacja publiczna w Warszawie i tak nie jest najgorsza, ale jeśli mamy walczyć ze smogiem i egoistycznym poruszaniem się własnymi pojazdami, warto byłoby zwiększyć jej przepustowość. Bardzo liczę na zmiany w tym zakresie, sama korzystam z apek typu uber czy taxify tylko wtedy, gdy jestem z walizką lub tobołami i nie chcę zabierać innym przestrzeni, lub gdy naprawdę muszę śmignąć gdzieś super szybko. 
Wylądowałam w Tarnowie na kameralnym spotkaniu. Bardzo miło jest spotkać kogoś, kto zmienił w sobie coś pod wpływem mojego bloga! Dziękuję też za miłe towarzystwo Patabloguje i Anwen – Tarnów jest przepyszny, makaron z Soprano będzie śnił mi się po nocach.
 A potem mój ukochany, najpiękniejszy na świecie Lwów. Kocham to miasto całym sercem! O Lwowie napisałam kilka tekstów z praktycznymi informacjami, planuję je oczywiście rozbudować i dopisać nowe.
1. Po co jechać do Lwowa?
4. Co warto przywieźć z Ukrainy (lista ułożona przez Ukrainkę)
 We Lwowie robiłam przeróżne rzeczy. Od Opery (Natalka Połtavka) przez picie pyszności z pijanej wiśni i eksplorowanie smaków zarówno kuchni galicyjskiej jak i różnorodnej. To miasto pozwala mi wieść styl życia, na jaki mnie nie stać. Mieszkanie w historycznym centrum miasta (sam ryneczek!), bujanie się po knajpach bez patrzenia na ceny. Zamawianie wielkiego zestawu sushi, chodzenie do opery, próbowanie rzeczy, których nie kupiłabym normalnie, bo degustowanie to super sprawa, ale kawior (super tani na Ukrainie, słoik kosztuje 5 zł!) czy żabie udka lepiej skosztować ponosząc mniejsze ryzyko finansowe. Poznałam wiele nowych, wspaniałych smaków!
 Pytacie mnie o apkę do pięknych stories. w tym wpisie zebrałam wszystkie aplikacje do upiększania stories.

Udało mi się też stworzyć niechcący bardzo popularny wpis o akcji z molestowaniem w programie Ameryka Express.

No i to jest ciekawa sprawa, zasługuje też na szerszy komentarz w innych jej aspektach, na razie podrzucę tylko świetny tekst z bloga Zwierz popkulturalny – Czy Chajzeru wolno hejtu hejtu?

Jeśli ktoś nie rozumie (liczę na osobny krąg w piekle dla kobiet, które mają problem ze zrozumieniem tej kwestii) to wyobraź sobie jedna z drugą, że podchodzi do ciebie mężczyzna odległy kulturowo (nie wiem, Arab, Afrykanin) i całuje cię w usta przytrzymując głowę i łapiąc za pierś. A potem w programie TV mówi, że specjalnie wybierał brzydkie, hehe, bo to ich jedyna szansa na pocałunek.

Nie wystarczy urodzić się z penisem, by być mężczyzną, ale to spokojnie wystarcza, by być kutasem.

Tak się jakoś złożyło, że napisałam ostatnio tekst o tym, że nie mamy prawa wyjeżdżać z argumentami ani nawet pytaniami o to, jak była ubrana ofiara przemocy seksualnej i jaką miała na sobie bieliznę. To naprawdę nie ma nic do rzeczy i nie ma tu żadnego ALE. Naprawdę żadnego. Zakonnice też bywają gwałcone. Koniec, kropka.
Polecam lekturę:

Grzecznym dziewczynkom też przydarzają się przykre rzeczy

i czekam na moment, w którym wtórna wiktymizacja ofiar zacznie być karana. Bo to nie jest “taka prawda” i “taka moja opinia”, tylko stawanie po stronie przestępcy a nie ofiary. Jasne, nikt nie chodzi wymazany krwią do lasu, by przyciągać niedźwiedzie, ale mężczyźni to nie zwierzęta. Jeśli któryś tego nie rozumie – jego miejsce jest w więzieniu.
Podzieliłam się swoją przykrą historią z autobusu. I myślałam, że miałam wyjątkowego pecha, a odebrałam wiadomości od 180 różnych dziewczyn, który takie rzeczy też się przydarzyły.
Życie kobiety była wesołe…
Oczywiście na pewno brak mi dystansu 😉 Spory czas temu ktoś wstawił moje zdjęcie na stronę dla fetyszystów stóp. Prośby o sprzedanie używanych rajstop są niestety powszechne, tak samo, jak prośby o zdjęcia “stópek”. W imię tego dystansu poprosiłam kolegów i zupełnie obcych mężczyzn z internetu i teraz gdy dostaję “proszę wyślij mi zdjęcia stópek” podsyłam męskie stopy któregoś z nich. Skuteczne, bo przestają do mnie wypisywać 😉
Napisałam też tekst –11 powodów dla których kocham Polskę
Pisało się je całkiem miło!
Na koniec jedno drobne ogłoszenie – mimo niedziałających linków, mój wpis o top rzeczach z Aliexpress wygenerował bardzo dużo sprzedaży. Dziękuję Wam pięknie za zaufanie i cieszę się, że mogłam troszkę odczarować mit złego Ali, tam jest naprawdę wiele rzeczy, które pozwolą oszczędzić środowisko. Po fakcie dowiedziałam się, jak uczynić linki działającymi. Po prostu na moim blogu musisz mieć wyłączonego adblocka, bo z nim linki nie przechodzą 🙁 Obiecuję, że na tym blogu nie ma wyskakujących okienek z reklamami!
Tak pięknie przedstawiła mnie Marta z szuflada.Mart w ramach projektu Natalii z Jest Rudo.
Natalia przygotowała kalendarz z inspirującymi babkami i czuję dumę, że znalazłam się wśród nich!
Projekt jest piękny, zakręciła mi się łezka gdy przeczytałam opis uzasadniający moją obecność w tym pięknym przedsięwzięciu. Cieszę się tym bardziej, że są tam dziewczyny, które mnie inspirują bardzo mocno.
Natalia napisała też tekst, który chciałabym polecić w ramach tygodnika

Jak sobie poradzić ze stratą? Jak ja sobie poradziłam.


Jest bardzo osobisty, ale warto go przeczytać, bo każdy z nas z jakąś stratą się prędzej czy później zmierzy.

Jeśli ktoś oczekuje od was jednocześnie tanio, dobrze i szybko… podeślijcie mu koniecznie stronę https://fastgood.cheap/

Bardzo, bardzo prawdziwa!
Moje owe guilty pleasure – kanał na którym autor w każdym filmiku pokazuje ile czasu zajęło mu się nauczanie jakiejś umiejętności. Np. rozpalania ognia prymitywnymi metodami
Na koniec – Jak przestać przejmować się opinią innych

To był dla mnie super intensywny tydzień, pora na gorącą kąpiel i relaksik.
Dobrej nocy!




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
11 rzeczy które kocham w Polsce.
Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]