Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]

Poczta polska, kolejka na godzinę stania. Panie zachowują się, jakby miały strajk włoski – powolutku, dokładnie, niespiesznie. Stoję tam z koleżanką, która dostała do skrzynki awizo, chociaż była wtedy w mieszkaniu.Wyciągam telefon i nagrywam stories zaczynające się od “jak ja nienawidzę poczty polskiej”.
Po jakimś czasie wychodzimy, a Patka mówi do mnie – ja cię podziwiam. Ty masz centralnie wyjebane, powiedziałaś na głos to, co każdy sobie myślał.
O, to idealne podsumowanie mnie. Ja mówię na głos to, co myślę. Czasami jest to coś, co wszyscy myślą, ale trochę boją się powiedzieć, czasami coś zupełnie przeciwnego, ale nie mam strachu mówienia tego, co jest zgodne z moimi przekonaniami.
Niestety to wrodzone, nigdy udało mi się zsocjalizować do końca, bo czasami nie muszę nic mówić, a widać, że kogoś nie cierpię. Nie umiem też udawać, że smakuje mi coś, co mi… nie smakuje. Nawet jak powiem, że smaczne – po moich oczach widać, że raczej nie.
To był piękny, ale szalony tydzień! Tak szalony, że wyszłam z domu bez spodni. Czy tam spódniczki. Miałam rajstopy i długi płaszcz, ale to chyba najmocniejsza moja wpadka tego typu. Tak, notorycznie zakładam ubrania na lewą stronę albo z tyłu do przodu.
Słucham też patologicznie Queen, czyli nic nowego. Zanim ruszyłam w kierunku Lwowa, miałam też grubą rozkminę o pogodzie. Jest ciepło i pięknie. Najcieplejszy listopad jaki kojarzę. Z jednej strony serce się cieszy, z drugiej – rozum mówi, że to bardzo źle i dla klimatu fatalnie. Przykro trochę.
Miałam sporo pracki i postanowiłam nie spać, bo zostały mi trzy godziny snu, co oznaczało duże ryzyko zignorowania budzika w zupełnie nieświadomy sposób. Nie zmieściłam się do metra. Było pełne. Komunikacja publiczna w Warszawie i tak nie jest najgorsza, ale jeśli mamy walczyć ze smogiem i egoistycznym poruszaniem się własnymi pojazdami, warto byłoby zwiększyć jej przepustowość. Bardzo liczę na zmiany w tym zakresie, sama korzystam z apek typu uber czy taxify tylko wtedy, gdy jestem z walizką lub tobołami i nie chcę zabierać innym przestrzeni, lub gdy naprawdę muszę śmignąć gdzieś super szybko. 
Wylądowałam w Tarnowie na kameralnym spotkaniu. Bardzo miło jest spotkać kogoś, kto zmienił w sobie coś pod wpływem mojego bloga! Dziękuję też za miłe towarzystwo Patabloguje i Anwen – Tarnów jest przepyszny, makaron z Soprano będzie śnił mi się po nocach.
 A potem mój ukochany, najpiękniejszy na świecie Lwów. Kocham to miasto całym sercem! O Lwowie napisałam kilka tekstów z praktycznymi informacjami, planuję je oczywiście rozbudować i dopisać nowe.
4. Co warto przywieźć z Ukrainy (lista ułożona przez Ukrainkę)
 We Lwowie robiłam przeróżne rzeczy. Od Opery (Natalka Połtavka) przez picie pyszności z pijanej wiśni i eksplorowanie smaków zarówno kuchni galicyjskiej jak i różnorodnej. To miasto pozwala mi wieść styl życia, na jaki mnie nie stać. Mieszkanie w historycznym centrum miasta (sam ryneczek!), bujanie się po knajpach bez patrzenia na ceny. Zamawianie wielkiego zestawu sushi, chodzenie do opery, próbowanie rzeczy, których nie kupiłabym normalnie, bo degustowanie to super sprawa, ale kawior (super tani na Ukrainie, słoik kosztuje 5 zł!) czy żabie udka lepiej skosztować ponosząc mniejsze ryzyko finansowe. Poznałam wiele nowych, wspaniałych smaków!
 Pytacie mnie o apkę do pięknych stories. w tym wpisie zebrałam wszystkie aplikacje do upiększania stories.

Udało mi się też stworzyć niechcący bardzo popularny wpis o akcji z molestowaniem w programie Ameryka Express.

No i to jest ciekawa sprawa, zasługuje też na szerszy komentarz w innych jej aspektach, na razie podrzucę tylko świetny tekst z bloga Zwierz popkulturalny – Czy Chajzeru wolno hejtu hejtu?

Jeśli ktoś nie rozumie (liczę na osobny krąg w piekle dla kobiet, które mają problem ze zrozumieniem tej kwestii) to wyobraź sobie jedna z drugą, że podchodzi do ciebie mężczyzna odległy kulturowo (nie wiem, Arab, Afrykanin) i całuje cię w usta przytrzymując głowę i łapiąc za pierś. A potem w programie TV mówi, że specjalnie wybierał brzydkie, hehe, bo to ich jedyna szansa na pocałunek.

Nie wystarczy urodzić się z penisem, by być mężczyzną, ale to spokojnie wystarcza, by być kutasem.

Tak się jakoś złożyło, że napisałam ostatnio tekst o tym, że nie mamy prawa wyjeżdżać z argumentami ani nawet pytaniami o to, jak była ubrana ofiara przemocy seksualnej i jaką miała na sobie bieliznę. To naprawdę nie ma nic do rzeczy i nie ma tu żadnego ALE. Naprawdę żadnego. Zakonnice też bywają gwałcone. Koniec, kropka.
Polecam lekturę:

Grzecznym dziewczynkom też przydarzają się przykre rzeczy

i czekam na moment, w którym wtórna wiktymizacja ofiar zacznie być karana. Bo to nie jest “taka prawda” i “taka moja opinia”, tylko stawanie po stronie przestępcy a nie ofiary. Jasne, nikt nie chodzi wymazany krwią do lasu, by przyciągać niedźwiedzie, ale mężczyźni to nie zwierzęta. Jeśli któryś tego nie rozumie – jego miejsce jest w więzieniu.
Podzieliłam się swoją przykrą historią z autobusu. I myślałam, że miałam wyjątkowego pecha, a odebrałam wiadomości od 180 różnych dziewczyn, który takie rzeczy też się przydarzyły.
Życie kobiety była wesołe…
Oczywiście na pewno brak mi dystansu 😉 Spory czas temu ktoś wstawił moje zdjęcie na stronę dla fetyszystów stóp. Prośby o sprzedanie używanych rajstop są niestety powszechne, tak samo, jak prośby o zdjęcia “stópek”. W imię tego dystansu poprosiłam kolegów i zupełnie obcych mężczyzn z internetu i teraz gdy dostaję “proszę wyślij mi zdjęcia stópek” podsyłam męskie stopy któregoś z nich. Skuteczne, bo przestają do mnie wypisywać 😉
Napisałam też tekst –11 powodów dla których kocham Polskę
Pisało się je całkiem miło!
Na koniec jedno drobne ogłoszenie – mimo niedziałających linków, mój wpis o top rzeczach z Aliexpress wygenerował bardzo dużo sprzedaży. Dziękuję Wam pięknie za zaufanie i cieszę się, że mogłam troszkę odczarować mit złego Ali, tam jest naprawdę wiele rzeczy, które pozwolą oszczędzić środowisko. Po fakcie dowiedziałam się, jak uczynić linki działającymi. Po prostu na moim blogu musisz mieć wyłączonego adblocka, bo z nim linki nie przechodzą 🙁 Obiecuję, że na tym blogu nie ma wyskakujących okienek z reklamami!
Tak pięknie przedstawiła mnie Marta z szuflada.Mart w ramach projektu Natalii z Jest Rudo.
Natalia przygotowała kalendarz z inspirującymi babkami i czuję dumę, że znalazłam się wśród nich!
Projekt jest piękny, zakręciła mi się łezka gdy przeczytałam opis uzasadniający moją obecność w tym pięknym przedsięwzięciu. Cieszę się tym bardziej, że są tam dziewczyny, które mnie inspirują bardzo mocno.
Natalia napisała też tekst, który chciałabym polecić w ramach tygodnika

Jak sobie poradzić ze stratą? Jak ja sobie poradziłam.


Jest bardzo osobisty, ale warto go przeczytać, bo każdy z nas z jakąś stratą się prędzej czy później zmierzy.

Jeśli ktoś oczekuje od was jednocześnie tanio, dobrze i szybko… podeślijcie mu koniecznie stronę https://fastgood.cheap/

Bardzo, bardzo prawdziwa!
Moje owe guilty pleasure – kanał na którym autor w każdym filmiku pokazuje ile czasu zajęło mu się nauczanie jakiejś umiejętności. Np. rozpalania ognia prymitywnymi metodami
Na koniec – Jak przestać przejmować się opinią innych

To był dla mnie super intensywny tydzień, pora na gorącą kąpiel i relaksik.
Dobrej nocy!




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
11 rzeczy które kocham w Polsce.
Zjadłam żabie udka i jestem wściekła na kobiety [TYGODNIK]