To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Jak dostać się na Ukrainę? Pociąg, samolot, autobus, pieszo – porównanie z cenami 2018

Przekraczanie granicy pomiędzy Polską a Ukrainą może być lekkie albo męczące. Miałam okazję czynić to na różne sposoby, a dla Was zebrałam swoje doświadczenia w postaci wpisu z odpowiedziami na zadawane mi pytania.
Jedna uwaga – jestem tylko człowiekiem, niektóre rzeczy mogły się zmienić, inne nie być normą a wyjątkiem – jeśli coś się nie zgadza, napisz w komentarzu, pomożesz w ten sposób osobom, które jak każdy za pierwszym razem mają mnóstwo pytań i wątpliwości 🙂
AUTOBUS:
Z Krakowa, Warszawy, Bydgoszczy, Wrocławia i wielu innych polskich miast można złapać bezpośredni autobus do Lwowa, Kijowa i pewnie jeszcze w kilka miejsc na Ukrainie. Mam za sobą podróż autobusem SheVabus z Wrocławia do Lwowa oraz powrót Lwów-Warszawa linią ecolines.
Za pierwszym razem zamiast komfortowego (jak w ofercie) autobusu jechałam starym ukraińskim klekotem. Wifi? Tylko po stronie polskiej. Podróż trwała o 5(!) godzin więcej niż miała, ze względu na długi postój na granicy (po obu stronach). Zaznaczam, że nie był to szczyt sezonu. Autobus przewoził głównie Ukraińców, stąd wnikliwe kontrole.
Przekraczanie granicy z Ukrainą autobusem
Granica: Po stronie polskiej stanie, stanie, stanie i jeszcze raz stanie. Do autobusu wsiadają celnicy, zabierają paszporty. Wracają z paszportami. Kawałek “podjeżdżania” jak to w korku i wchodząc “pograniczniki” z Ukrainy. Zabierają paszporty po czym wracają z nimi. Może paść pytanie o cel podróży. Wiza wbita jest na 90 dni. 
Powrót wyglądał analogicznie, z tą różnicą że na granicy po polskiej stronie trzeba było wyjąć wszystko z autobusu i ze swoim bagażem przejść przez kontrolę w budynku. Działo się to nocą i było bardzo zimno. Celniczka pozwoliła nam wejść do środka budynku byśmy nie marzły i widząc, że jesteśmy z Polski sprawdziła nas pobieżnie. Być może trafiłam na niemiłą zmianę, ale celnik strasznie wyśmiewał się z Ukraińca, który miał wizę studencką (?) i jechał na poprawkę. Pozwolił sobie na niestosowny komentarz o tym, że zabiera miejsca Polakom, że uczyć się nie chce. Kontrole Ukraińców były bardzo wnikliwe. 
Oczywiście rozumiem, że taka praca, ale można było chociaż dla niepoznaki i nas skontrolować, czułam się bardzo dziwnie.
Plusy: Bez żadnych przesiadek. Bilety do kupienia przez Internet (lepiej mieć wydrukowane) i dostępne np. na  busradar.pl cena: ok. 60-80 zł, zdarza się i 120.
AUTEM:
Bardzo podobnie, jednak osobiście tego nie przeżyłam. W internecie można znaleźć kamerki pokazujące jak wygląda aktualna sytuacja na granicy. Z relacji znajomych wiem, że rozsądniej jest zostawić auto w Medyce na parkingu i przekroczyć granicę pieszo.
PIESZO:
Tak przekraczałam granicę w kwietniu tego roku. Aby to zrobić, jechałam pociągiem z Krakowa (Płaszowa) do Przemyśla. Bez żadnych zniżek (studenckiej ani za wcześniejszą rezerwację) taki bilet kosztuje 45 zł. Pociąg jedzie 3 godziny, my wybraliśmy ten o 3:54 w nocy/rano 🙂
Następnie po wyjściu z tunelu w Przemyślu kierujemy się na parking z którego odjeżdżają busy. Czynią to co 15 minut, taka przyjemność kosztuje 2 zł i już jesteśmy w Medyce, tuż przy granicy.
Spacer do granicy to jakieś 7 minut.
Kierujemy się do przejścia granicznego oznaczonego “UE”. Kolejka była tylko jedna, ponieważ czynna była jedna budka. Nie zważając na to idziesz bokiem i pytasz pogranicznika czy otworzą drugie okienko. Poprosi Cię o paszport i z głowy.
Ukraińcy patrzą na Ciebie spode łba i nie są to miłe spojrzenia, ale jako członkowie UE mamy do tego prawo.
Następnie dość długi spacerek i kolejny budynek, tym razem po stronie Ukraińskiej. Jest tam (przynajmniej gdy ja przekraczałam granicę) jedna wspólna kolejka. Za to idzie dość sprawnie.
Znowu spacer i jesteś na Ukrainie.
O tym co robić dalej opowiem później 🙂
POCIĄGIEM
Bezpośredni Pociąg Warszawa-Lwów jedzie nocą i ma postój w Krakowie. Bilety można kupić wyłącznie na dworcu w kasie międzynarodowej. Przedziały sypialne są trzyosobowe i wyglądają tak:
Nie są to najbardziej komfortowe łóżka na świecie, ale są. Pociąg jest bezpieczny. Trafił nam się rozmowny konduktor opowiadający o wszystkim 😉 W ramach biletu jest woda, herbata i poczęstunek – u nas to były chyba muffinki. Oprócz trzech łóżek (jeśli podróżujesz ze znajomymi, warto z jednego zrobić na jakiś czas kanapę) jest szafka i stolik z umywalką. Koszt biletu to ok. 200 zł, cennika na stronie PKP nie ma, trzeba dowiadywać się w kasach. 
Przekraczanie granicy nie jest trudne – do pociągu wsiada straż graniczna, sprawdza paszporty, oddaje. To samo po obu stronach, wracając można zostać poproszonym o pokazanie plecaka/walizki. Po stronie Ukraińskiej kontrola była z psami wyszkolonymi do wyczuwania papierosów i narkotyków.
MINUSY: Przed granicą wagony (z pasażerami) są podnoszone i dostosowuje się szerokość kół do torów, które na Ukrainie są szersze od naszych. Podczas tej operacji nasz wagon się zepsuł. Po dezinformacji dano nam bilety z jakąś adnotacją i zarządzono przesiadkę do autobusu z dywanami na ścianach i podłodze.
Wcześniej mieliśmy cały przedział dla siebie, teraz przydzielono nas po jednej osobie do przedziałów obcych ludzi. Szczerze mówiąc – nie widziało mi się budzić Iwana i Borysa by rozłożyć swoje łóżko i zdecydowałam się przesiedzieć te dwie godziny na korytarzu. Podobny przedział wylosował się Oli, ale przygarnęły nas do siebie dwie sympatyczne Ukrainki, które nie spały, a siedziały. Było bardzo ciasno, ale na korytarzu nie było w ogóle miejsca, więc jestem im za to wdzięczna 😉 
Niezależnie od środka transportu – koniecznie warto zobaczyć dworzec we Lwowie. Jest piękny.
A konduktorzy… sami zobaczcie. KLASA!
Pociąg Lwów-Przemyśl albo Przemyśl – Lwów
Bardzo sensowne rozwiązanie, wracaliśmy tak ze Lwowa. Bilet można kupić w kasach międzynarodowych – (kasa numer dwa) gdzie bez problemu dogadacie się po polsku. Pociąg jest duży i dostosowany do szerokich torów, dwa rzędy po trzy osoby. Cena? ok. 30 zł
Wsiadasz we Lwowie, wysiadasz w Przemyślu (lub odwrotnie). Strażnicy wsiadają do pociągu i sprawdzają paszporty, w drodze powrotnej sprawdzano bagaże na wyrywki, jednak (miałam wrażenie), że dotyczyło to zdecydowanie częściej Ukraińców niż Polaków. Podróż trwała trzy godziny. Pociąg jest komfortowy.
SAMOLOT:

Najszybciej, z Wrocławia to godzina i dwadzieścia minut, ale trzeba doliczyć czas na odprawę. Minusem jest limit płynów, chyba że dokupujesz bagaż rejestrowany. Ja uwielbiam nalewkę z “pijanej wiśni”, więc jest to dla mnie minus (w tym roku niestety wisienki w srodku nie były tak słodkie jak rok i dwa lata temu…). Bilety można upolować już za 39 zł, a bardzo często poniżej 100 zł. 
Rzuć okiem na mój wpis: jak szukać tanich lotów, gdzie opisuję procedurę krok po kroku 🙂
Ważne: na lotnisku we Lwowie musisz mieć wydrukowany bilet. Apka nie przejdzie.
Co ja bym wybrała? Który sposób jest najlepszy?
Uważam, że nie ma czegoś takiego jak “najlepszy sposób”. Dla jednego cenniejszy jest czas, dla drugiego pieniądze. Nasza przygoda w pierwszą stronę trwała dłużej niż zakładaliśmy. Mimo malutkich kolejek na granicy, w mieszkaniu byliśmy dopiero o trzynastej (sic!). Również ciężką walizkę nieprzyjemnie się ciągnie przez przejście graniczne.
Z perspektywy czasu:
Wybrałabym samolot albo pociąg do Przemyśla i zsynchronizowany z nim pociąg Przemyśl-Lwów.
Przekroczyłam granicę, co teraz?
Tuż po przekroczeniu granicy w Medyce można spotkać kierowców oferujących podwózkę (wprost do hotelu/mieszkania). Bez targowania rzucali kwotą 100 zł. 
Kawałeczek dalej (skręca się w lewo) jest parking z którego odjeżdżają żółte busiki. Taki busik nazywa się marszrutka.
Bilety kupuje się w kasie obok za UAH (warto wymienić kilka przed granicą lub tuż za, ale najbardziej opłaca się wymieniać walutę już we Lwowie). 53 UAH to ok. 6.90 zł.
Trzęsie i jest zabawnie, ale uwaga – marszrutki nie dojeżdżają już do samego centrum ani na dworzec, tylko na totalne obrzeża. Minęło nas z dziesięć autobusów, żaden nie jechał do miasta, więc wezwaliśmy ubera.
Warto więc mieć wcześniej kartę z Internetem. Nauczona swoimi błędami polecam poproszenie kogoś w sklepie na granicy o jej uruchomienie – mój internet zaczął działać po godzinie walki.
Karta Vodafone Red (z  3 GB internetu) kosztowała 70 albo 75 UAH. Podobno lepszy jest KIYVSTAR.
Uber z zadupia do centrum kosztował 12 zł i jest to najwyższa kwota za ubera, jaką przyszło nam zapłacić.
Jeśli jedziesz większą grupą, można rozważyć sens brania taksówki/prywatnego przewoźnika od granicy w Szegini do centrum Lwowa, przy targowaniu się to może wynieść 20 zł od osoby, więc całkiem uczciwie.

Można wywieźć legalnie z Ukrainy 2 paczki papierosów (nie palę, ale kupiłam kultowe Sobranie) oraz 1 litr alkoholu powyżej 22 procent (wódka, spirytus, koniak itp.) albo 2 litry alkoholu o mocy do 22 procent. Dodatkowo przywieźć można 16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego.

Uwaga – podróżując samolotem można przewieźć 10 paczek papierosów. Wybieram się w maju do Kijowa i chociaż nie palę, zamierzam kupić papierosy dla palących znajomych. Koszt paczki papierosów na Ukrainie to 2-4 zł, bardzo drogie Sobranie kosztują 8-9 zł.
Jeśli masz jakieś pytania…daj znać.
Tylko proszę bez głupich o to, czy trzeba mieć paszport, bo na kartę biedronki nie wpuszczają 😉
Powiązane: co przywieźć z Ukrainy -lista przygotowana przez Ukrainkę

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna M.
Gość
Anna M.

Mam pytanie o wymianę hrywien – w Polsce czy bezpośrednio we Lwowie? Kojarzysz jaka była różnica? 🙂 Pozdrawiam! Mój wyjazd już w lipcu 🙂

Marta
Gość
Marta

Ja kupowałam w ubiegłym roku w Polsce za 100 zł 550hr. We Lwowie dostałam za tyle samo 690hr 😀👩 więc ogromna różnica.

hf
Gość
hf

nie wszystkie pociągi z Warszawy na ukrainę jadą przez Kraków… wiele jedzie przez Lublin.

aniamaluje
Gość

O, takiej informacji nie uzyskałam w okienku gdy kupowałam bilety. Może komuśsię przyda, dzięki!

Razem w górach
Gość

Ciekawe z tą marszrutką, bo nas zawiozła pod sam dworzec 😉 Może tylko wybrane jadą do centrum? Jeśli chodzi o pamiątki z Ukrainy to dla nas hitem jest chałwa ♥ A po tym wpisie znowu zapragnęliśmy jechać na Ukrainę 🙂 Dzięki Aniu!

aniamaluje
Gość

Podobno to się zmieniło jakiś czas temu… warto pytać kierowcę o to dokąd dojeżdża.

bambiklaudia
Gość
bambiklaudia

Gdzie kupić kartę z Internetem? 🙂

aniamaluje
Gość

W niemal każdym kiosku, ja kupiłam w spożywczym po przekroczeniu granicy 😉 w tej strefie każdy mówi po polsku przynajmniej “troszku”

Bee
Gość
Bee

Ja póki co nie trafiłam na idealny sposób. Przetestowałam samochód (dramat), samochód na Medyce, piechotka i marszruta (trochę mniejszy dramat) i autobus. Najkrócej i najtaniej wyszedł nas autobus, ale udało nam się kupić bilety z Krakowa za 30zł w dwie strony, a samochodem zawsze jechaliśmy w weekend majowy, wiec kolejki na granicach były nawet do przejścia pieszego. 🙁 Znajomi testowali pociąg z przesiadką w Przemyślu, ale to też trochę zajmuje, bo pociąg z Krakowa jest około 9, a samym Lwowie byli około 17.

Paulina z simplistic.pl
Gość

Mój mąż już od kilku lat wspomina, że chciałby odwiedzić Lwów, więc zapisuję Twój post. 😀

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Ja mam info jeżeli chodzi o jazde do Lwowa samochodem i z doświadczenia tych ludzi absolutnie odradzam. Ewidentnie po przekroczeniu granicy byli śledzeni. Podejrzewają, że ze względu na samochód i wprawdzie u nas to auto to żaden szał choć porządne i nieawaryjne tak na Ukrainie są luksusem. To, że nic się nie stało najprawdopodobniej zawdzięczają ukraińskiej policji, która zatrzymała sobie owych państwa by wymusić łapówkę xD Z ich opisów wiem też, że parkingi strzeżone… ech. Jakieś obdrapane podwórko bez żywego ducha i tyle. mieliśmy w planach z chłopakiem pojechanie samochodem, ale po takich rewelacjach, zdecydowaliśmy się na autobus. Co do… Czytaj więcej »

Ala
Gość
Ala

U Marty z urodaiwlosy.pl też pojawił się post o Lwowie – byłyście tam razem czy to zbieg okoliczności?

aniamaluje
Gość

spotkaliśmy się, że w tym samym czasie to zbieg okoliczności, nasze daty nie pokrywały się w 100% ale udało nam się skoczyć większą ekipą w kilka miejsc 🙂

Ania Kalemba
Gość

Mi się zawsze marzył Lwów po Twoich wpisach! No i udało się! Jadę we wrześniu 🙂

aniamaluje
Gość

Super! Mam nadzieje ze Ci się spodoba 🙂

Lidia z amerykaija.pl
Gość

Nie myślałam wcześniej o wycieczce do Lwowa, ale muszę powiedzieć, że oglądałam z zaciekawieniem Twoje InstaStories i rozbudziłaś bardzo moją ciekawość. I nawet pomyślałam, że będąc latem w Polsce można by zrobić wypad. Pozdrowienia.

aniamaluje
Gość

Baaardzo polecam 🙂

Jolanta Libront
Gość
Jolanta Libront

Pytanie za 100pkt^^ czy na Ukrainie są takie same gniazdka jak u nas? ;>

aniamaluje
Gość

Tak jest! 🙂

Previous
Niebezpieczne biustonosze i okna dla Jezusa i robale [TYGODNIK]
Jak dostać się na Ukrainę? Pociąg, samolot, autobus, pieszo – porównanie z cenami 2018