Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Rzadko jestem na Śląsku, a jeśli jestem to niestety tylko na chwilę, ale urok Nikiszowca działa na mnie za każdym razem jeszcze mocniej. Podobnie jak rolada z kluskami śląskimi i modrą kapustą, ktoś kto to wymyślił jest geniuszem. 
Jedna z najfajniejszych rzeczy w tym kraju to naprawdę zróżnicowana kuchnia regionalna. 
I przy okazji mam pytanie - czy ciasto ucierane to dla was ciasto, czy mówicie „upiekłam placek ze śliwkami”?
Bo dla mnie zdecydowanie są ciasta, i ciasta na które mówię placki.
#Katowice #Nikiszowiec #Śląsk #blogerka #podróżemałeiduże #podróże #zwiedzamy #kato #silesia #sukienka #ootdfashion #ootd #cegła #Polska

Rzadko jestem na Śląsku, a...

Jedzenie które tworzy i eliminuje śluz + jak pozbyć się flegmy


Wiele osób prosiło o ten tekst, więc w końcu zebrałam się i piszę. Jeśli Twoim problemem jest nadmiar śluzu w organizmie, albo często masz mokry katar i kaszel, przeczytaj proszę ten tekst. Zdradzę w nim jakie pokarmy sprzyjają powstawaniu śluzu, jakie pomagają się z niego oczyścić i dlaczego nie warto go hamować.

Tak, ten okropny obrazek powyżej jest jedyną wizualną obrzydliwością. Swoją drogą – wyobraźnia projektantów tego dozownika do mydła musi być naprawdę nietuzinkowa 🙂
Ok, jedziemy z koksem.
Śluz to w pewnym sensie mój konik, bo mam z nim od urodzenia problem. Po prostu mam taką wadę fabryczną, że oskrzela produkują duuużo więcej śluzu niż trzeba. I tak mam dużo szczęścia, bo wszyscy bracia mojej babci na to umarli. Cóż, wolałabym wylosować na loterii genetycznej legendarną urodę prababci, padło na oskrzelowe problemy 😉 Uprzedzając pytania – mimo niemal identycznych objawów nie mam mukowiscydozy. 
Ale nie tylko taki śluz jest problemem, bo pewnie raz na jakiś czas zmaga się z nim większość z Was. 
Przeczytaj ten wpis jeśli borykasz się z takimi problemami jak:
  • częste przeziębienia
  • sucha, skóra, matowa, szorska, nieprzyjemna
  • dużo wydzieliny z nosa, wydzielina z odbytu czy nadmiar wydzieliny z pochwy
  • nalot na języku (gruby)
  • cellulit
  • uczucie ciężkości
  • uczucie zamulenia, ociężałości umysłowej
Oczywiście to mogą być objawy także innych problemów, np. większość pasuje też do pasożytów.

Co to w ogóle jest ten cały śluz? Łopatologicznie wytłumaczył mi to dopiero profesor z UCLA, dzięki któremu zdecydowałam się na odstawienie leków. Śluz to zagęszczenie wilgoci. Jest on obecny w naszym ciele, pokryte są nim wszystkie narządy, pełni funkcję ochronną. Do czasu, aż nie jest go za dużo. Wtedy jest niefajnie. Śluz produkuje trzustka, produkują go oskrzela – słowem – jest nam potrzebny.

Są jednak pokarmy które sprawiają, że powstaje go za dużo i takie, które sprzyjają usuwaniu jego nadmiaru (np. przez wysuszanie czy rozrzedzanie).
Niżej wklejam dwie inforgrafiki które zaraz skomentuje, bo według mojej wiedzy ni wszystko jest w nich pełną prawdą.

Ponieważ te obrazki mignęły mi na tumblr, ciężko mi powiedzieć, czy autor miał na myśli frytki jako frytki, czy frytki jako kategorię : produkty głęboko smażone.
Moje wiedza opiera się na badaniach profesora Irwina Zimenta i jego zespołu.

Powstawaniu śluzu sprzyjają:
  • białe pieczywo i ogólnie pszenica, niektórzy podają, że gluten. Z moich obserwacji wynika, że niewielkie ilości nie robią mi raczej problemu, ale gdybym jadła biały chleb każdego dnia, byłoby ciężko.
  • mięso. Szczególnie wieprzowe, sprzyja tworzeniu się śluzu zbitego, galaretowatego
  • rafinowany biały cukier
  • syrop glukowo-fruktozowy (znajdziecie go w prawie  każdym batoniku)
  • mleko i produkty mu pochodne. Muszę przyznać, że z tego powodu bardzo rzadko pozwalam sobie na ser pleśniowy, nie czuję nic na minus jedynie po twarogu (za którym nie przepadam).
  • mąka kukurydziana 
  • produkty głęboko smażone
  • orzeszki ziemne (zatem masło orzechowe także)
Na infografikach tych produktów jest więcej, wg. zespołu prof. Zimenta banany są ok, także bez paniki. Na obrazkach jest też dużo słodyczy, w sumie, to wydaje mi się, że przez cukier, orzeszki lub syrop glukozowo-fruktozowy, nie mam wiedzy na temat oleju słonecznikowego ani masła ghee, nie udało mi się odszukać badań na ten temat.
Kontrowersyjnym produktem jest miód – zimny działa wspaniale, na ciepło sprzyja produkcji śluzu, dlatego pożegnałam się ze słodzeniem w ten sposób herbaty.

Co zwalcza śluz:
  • cytrusy, a więc wszystkie grejpfruty (ja najbardziej lubię izraleskie, zielone),
  • dynia i pestki dyni 
  • pieczarki
  • seler
  • sałata
  • kasza jaglana (świetnie osusza, to u mnie produkt numer 1!)
  • surowy miód
  • papaja
  • chińska kapusta
  • rzepa
  • rzodkiew
  • cebula
  • czosnek
  • imbir
  • ostre smaki, szczególnie ostre papryczki, pieprz kajeński (kapsaicyna!)
  • kalafior
  • brokuły
  • ocet jabłkowy
  • limonki
  • szparagi
  • ananas
  • gruszki
Oraz produkty co do których wciąż nie mam pewności, bo nie próbowałam:
kumkwat, perymona, rukiew wodna, wodorosty, napar z natki gorczycy.


Medycyna chińska podaje także recepturę na napar ziołowy pomagający zredukować nadmiar śluzu. Zamierzam go wypróbować jak uda mi się kupić wszystkie składniki.

W przepisie jedna część oznacza jedna “dawkę” np. łyżeczkę, szklankę, szczyptę – co tam sobie przyjmiesz za punkt odniesienia, chodzi o proporcje, nie ilość:

Przepis:
Jedna część nasion kozieradki
Jedna część nasion lnu
Jedna część nasion kopru włoskiego
1/4 część korzenia lukrecji (czyli jeśli Twoją miarą była łyżka stołowa, to 1/4 łyżki)

Zalać wrzątkiem i parzyć 10 minut. Pić gorące.

Pije się raz dziennie, aż ustąpią objawy.

Ja stosuję
Moje ulubione produkty działające dobrze na śluz to grejpfruty,gruszki, imbir, ostre przyprawy i papryczki i kasza jaglana. 
Oprócz wcześniej opisanych które działają źle, unikam siemienia lnianego i prawoślazu. To nie są złe produkty, po prostu nie współgrają z moim organizmem. Kiedy mam ogromną ochotę na produkt z listy tych “złych” – pozwalam sobie na niego, pod warunkiem, że danego dnia zjadłam więcej tych “dobrych” które to zrównoważyły 😉 Dlatego zachęcam przede wszystkim do obserwowania organizmu.

Mam katar lub mokry kaszel. Co dalej
Po pierwsze ustal, czy w plwocinie lub śluzie z nosa nie ma bakterii, np. gronkowca o którym pisałam tutaj. Jeśli tak, konieczna będzie antybiotykoterapia lub leczenie naturalne
Po drugie pamiętaj, że śluz z nosa to objaw, nie przyczyna! Kiedy się przeziębisz, trzustka produkuje dużo śluzu którego musisz się jakoś pozbyć. Katar jest mechanizmem obronnym organizmu i dzięki niemu się oczyszczasz. Dla mnie głupotą jest łykanie tych wszystkich tabletek które hamują katar – musisz pamiętać o tym, że śluz się nie rozpłynie, tylko przejdzie gdzieś indziej. Być może stworzy skupisko które zapoczątkuje coś, z czego na pewno nie będziesz zadowolony.
Kiedy mamy katar, warto pić dużo wody (ja polecam wodę ze startym imbirem), jeść cytrusy, ostre papryczki. Jeśli masz apetyt, lepiej zjeść kaszę jaglaną z warzywami niż schabowego. Najrozsądniejszym rozwiązaniem jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy cały katar z Ciebie “zejdzie”.

Kiedyś moim sposobem był ekstrakt z pestek grejpfruta w postaci kropli. Rozpuszczałam w wodzie jedną kroplę na kilogram masy ciała i w ciągu 2-5 h cały śluz ze mnie “schodził”. Nie było to przyjemne, bo non stop z nosa mi ciekło, ale bardzo skuteczne!. Niestety, preparat o tak szerokim spektrum działania był niewygodny więc zrobiono wszystko, aby go zakazać, co też się stało i obecnie kupić można ekstrakt z grejpfruta który nie ma nawet 1/10 skuteczności tamtego 🙁 Oficjalnym powodem wycofania były ponoć środki do konserwowania kropli które miały działać źle na kobiety w ciąży, ale to jest totalny bullshit – jest wiele leków które źle działają na ciężarne, wtedy wlepia się ostrzeżenia – nie stosować podczas ciąży i karmienia. Jest wiele leków konserwowanych w ten sam sposób – nadal świetnie trzymają się na rynku. Są leki konserwowane związkami rtęci powodującymi autyzm i też jakoś z rynku nie znikają.
Zdrowie pacjenta nie jest w niczyim interesie – na zdrowiu ciężej zarobić niż na chorobie.

Jeszcze garść informacji na koniec:
Ciekawe podeście prezentuje medycyna chińska wyróżniająca różne rodzaje śluzu, np. żółty, zielony, śluz tan, zimny śluz itp.
Ze śluzem fajnie radzi sobie kuchnia 5 przemian (też chińska). Z wegedzieciaka dowiedziałam się, w Polsce jest kilka placówek przedszkolnych w których dzieci dostają posiłki zgodne z kuchnią 5 przemian. Dzieci które do nich uczęszczają chorują dużo rzadziej od rówieśników jedzących “normalnie”. Obecnie dużo na ten temat czytam, na pewno eksperymentalnie taki sposób żywienia u siebie wprowadzę na jakiś czas.

U mnie to jest tak, że mój śluz nie jest spowodowany przeziębieniem i poza incydentem kiedy zarazili mnie w szpitalu gronkowcem, nie było w nim bakterii. Spożywanie wyżej wymienionych produktów i rezygnacja lub mocne ograniczenie śluzotwórczych znacznie poprawiły jakość mojego życia, czuję się dużo lepiej ni,z wtedy, kiedy byłam faszerowana drogimi lekami.

Moja złota trójka – imbir, kapsaicyna (ostre) i kasza jaglana.


PS. Pani Daria dodała jeszcze taką informację:


Z porad słynnej zielarki S. Korżawskiej: do produktów śluzotwórczych należą również pory [surowe i gotowane], miód [tylko surowy, przegotowanie usuwa ta brzydka cechę], no i przede wszystkim cukier rafinowany.







Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :


 

Follow on Bloglovin


lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

154 Comments
  • Anonimowy
    Listopad 20, 2013

    Citrosept (bo pewnie o nim mowa) też był u mnie kiedyś produktem numer jeden, smak tych kropelek był obrzydliwy, ale działały na wszystko i wcale nie chorowałam. Czy imbir może być mielony? Jeśli nie – gdzie kupię zwykły?

    • Króliczek Doświadczalny
      Listopad 20, 2013

      Korzeń imbiru jest w hipermarketach, teraz nawet w Lidlu widziałam, w warzywniakach większych pewnie też jest

    • bloo.
      Listopad 20, 2013

      zwykły imbir w każdym warzywniaku, w marketach na działach z owocami-warzywami.

    • Anonimowy
      Listopad 20, 2013

      Citrosept można kupić w Czechach, tylko ktoś musi tam jechać 😛 Naprawdę dobry środek!!

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      o widzę, że dziewczyny mnie ubiegły, tak, chodzi o imbir w kawałku, rzeczywicie w Lidlach są dobre ceny, obecnie w moim kosztuje 15.99 za kilogram, ale mały kawałek nie waży dużo 😉
      Co do Citroseptu, to za radą którego z komentatorów próbuję kupić przez Internet z zagranicy.

    • Gaja
      Listopad 21, 2013

      Zjadam imbir surowy, plasterek jak 2 zł rano i wieczorem. Nie miałam jeszcze z tego powodu problemów z żołądkiem. I tak jak Ania dodaję często chili do potraw, w jesienne wieczory lubię wypić czekoladę z chili. Dla mnie to idealne połączenie (bez mleka) 🙂

    • Aniamaluje
      Listopad 21, 2013

      świetnie, bo zarówno gingerol z imbiru jak i kapsaicyna z ostrych papryczek wspaniale działa na organizm 😉

  • Skarletka
    Listopad 20, 2013

    Kasza jaglana to podstawa moich śniadań – bynajmniej nie dlatego, że aż tak ją kocham! Dzięki niej wyleczyłam się z chronicznego kataru i pozbyłam zatokowego bólu głowy – polecam wszystkim!

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      o tak, to jest naprawdę cudowny i wszechstronny produkt. Sama podchodziłam do niej jak do jeża i początkowo mi nie smakowała, ale dzisiaj nie wyobrażam sobie bez niej życia 😉

    • Anonimowy
      Luty 12, 2015

      Mam problem z ptzepisami na kasze,zeby sie nie przejadla,z czym ja robic

    • Anonimowy
      Luty 12, 2015

      Co zrobic z kasxa zeby sie nie przejadla brak mi pomyslow,zeby jesc codzien,jestem weganka

  • Wiktoria Ardilla
    Listopad 20, 2013

    Dzięki za ten post! Czas się chyba zaopatrzyć w tę kaszę jaglaną, tyle dobrego już o niej słyszałam! A ten ekstrakt z grejpfruta widzę jest dostępny na ebayu :] tylko drogi. Ale poszperam w sklepach stacjonarnym, a nuż w UK nie wycofali :}

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      jako nie mogę trafić takiego z wysyłką do Polski 🙁 On jest "zbanowany" w niektórych krajach, Polska niestety do nich należy 🙁

    • Anonimowy
      Styczeń 9, 2014

      Mieszkam przy granicy czeskiej skoro tam jest moge kupic i podeslac!?

    • Aniamaluje
      Styczeń 10, 2014

      Baaaardzo dziękuję za propozycję, już pisała wcześniej (albo tu, albo pod innym postem o zdrowiu) że już zamówiłam i czekam na paczuszkę. Bardzo dziękuję za chęć pomocy, wspaniale mieć takich uczynnych i zaangażowanych czytelników 🙂 Buziaki!

    • Anonimowy
      Marzec 27, 2014

      znalazłam jeszcze: http://zielonyklub.pl/ekstrakt-z-pestek-grejpfruta.html
      Il

  • P.
    Listopad 20, 2013

    Kasza jaglana jest mistrzynią! Uwielbiam ją 🙂
    Ostatnio zaczęłam pić wywar z imbiru na łapiące mnie przeziębienie. Działa 🙂

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      ciesze się, ze jeteś zadowolona z obu produktów 🙂

  • unusualblog.pl
    Listopad 20, 2013

    z tematu na temat Twój blog co raz bardziej mnie zaskakuje 😛
    ale temat ciekawy 🙂

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      no bo ja nie jestem urodowa stąd duży wachlarz tematów 😉

  • Czarownicująca
    Listopad 20, 2013

    Właśnie wsuwam mus jaglano-gruszkowy 🙂 Nie dość, że pyszne bez dodatków, łagodne dla brzuszka to jeszcze widzę że osusza :)) I do tego pyszne 😛

    Post interesujący, zapiszę sobie. Zobaczymy, czy coś z osuszających da się dzieciom do diety przemycić, pociągają noskiem cały czas.

    Umiesz wyjaśnić, jaki związek ma sucha skóra i śluz?

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      ha, też o to pytałam! 🙂 Widzę – dociekliwy umysł. Zepół dr Zimenta bada(ł) metody medycyny naturalnej i szuka ich naukowego wyjaśnienia. Ta sucha skóra pojawiała się w opisach z Ajurwedy i jest spowodowana
      a) stanem zapalnym wywołanym przez śluz w tkankach podskórnych (przegrzanie)
      b) tym, że skóra jest największym organem i to ona wyrzuca z ciała toksyny razem z potem, krostami itp., a kiedy walczy ze śluzem, nie daje rady tak gęstego wyrzucić i zaburza się jej praca,

      Więcej szczegółów niestety nie znam.

    • Czarownicująca
      Listopad 21, 2013

      Zawsze coś na początek, dziękuję 🙂

  • Moda na bio
    Listopad 20, 2013

    Bardzo zainteresował mnie Twoj wpis (jak i cały blog). Nasunęło mi się kilka refleksji (mimo że na temacie nadmiernego sluzu się nie znam). Uderzyło mnie to, że to co powoduje zwiększone wydzielanie sluzu to generalnie żywnosc o tzw wysokim indeksie glikemicznym (czyli wszystko; co powoduje gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi) i ktora zakwasza organizm. Czyli generalnie rzeczy, ktore niesłużą zdrowiu i zanieczyszczają organizm. A z drugiej strony, to co łagodzi problem, to warzywa, a te z zasady odkwaszają organizm. Choc może zupełnie się mylę, ale to wygląda tak, jakby organizm miał potrzebę wydzielac więcej sluzu, po to by się oczyscic, by usunąc zanieczyszczenia na zewnątrz. A kiedy przestajemy go zasmiecac smieciową żywnoscią, stopuje produkcję sluzu. To taki mechanizm obronny. W naszym organizmie wszystko wspołgra, oczywiscie do czasu. Cieszę się, że zaznaczyłas że tabletki nie zdadzą się na nic np na katar. Ja sama wiele wiele lat męczyłam się z nawracającym bolem gardła. I chodziłam od lekarza do lekarza, ładowałam w siebie tabletki, bez skutku. aż w koncu wzięłam się za siebie. Lekarze są coraz częsciej specjalisami w bardzo wąskiej dziedzinie i leczą swoj "ogrodek". A tak naprawdę przesuwają problem gdzie indziej. Organizm musi się oczyscic i dąży do usunięcia wszystkiego co złe na zewnątrz. Bo jak mowi Szrek lepiej na zewnątrz niż do wewnątrz. Tyle że jeżeli przeszkodzimy mu się oczyscic, np blokując katar, to przesuwamy problem gdzie indziej, a nie rozwiązujemy go. Nasz organizm dąży do odbudowania zaburzonej rownowagi. A ta oznacza zdrowie. Nie należy mu w tym przeszkadzac. Przepraszam za bardzo chaotyczny komentarz, ale Twoj wpis zainspirował mnie do tylu przemyslen. Dziękuje i pozdrawiam. Hardaska

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      Dziękuję za komentarz, masz rację, śluz eliminują głównie pokarmy zasadowe, chociaż nie wszystkie zasady to robią. Ja zawsze powtarzam, ze zdrowie to równowaga, kwasowo-zasadowa, sodowo-potasowa, psychiczna i tak dalej 😉
      Pozdrawiam!

  • Remedy
    Listopad 20, 2013

    Jakoś nigdy nie pomyślałam, że mam nadmiar śluzu w organizmie, a ten problem chyba też mnie dotyczy. Niestety jem codziennie dość sporo pieczywa (głównie białego) spożywam też dość sporo mleka i serów no i niestety syrop glukozowo-fruktozowy też dość często przewija sie w mojej diecie. Zrobię chyba mały eksperyment i postaram się przez miesiąc lub więcej ograniczyć spożywanie tych rzeczy i zaobserwuję czy nastąpi jakaś zmiana 🙂 I muszę też koniecznie zacząć kupować kaszę jaglaną i polubić na nowo gruszki, bo ostatnio często przewijają się w mojej kuchni 🙂

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      jeśli się na to zdecydujesz, prawdopodobnie na początku poczujesz się gorzej, bo organizm zacznie wyrzucać syf… 🙂

  • paranoJa
    Listopad 20, 2013

    każda kasza poza gryczaną – bleeee… 😉

    • Aniamaluje
      Listopad 20, 2013

      a kiedyś nie lubiłam żadnej 😉

    • Inviernita
      Sierpień 28, 2014

      Pyszna jest gryczana niepalona, inaczej biała, naprawdę. Palonej też nie lubię i już w ogóle przestałam używać

  • Daisy K
    Listopad 20, 2013

    Przyznaję że pierwszy raz o tym czytam. 🙂 Podświadomie unikam tych produktów, mój organizm po prostu odrzuca a batoników, dżemów z syropem glukozowo-fruktozowym unikam z daleka. 🙂

  • KOSMETASIA
    Listopad 21, 2013

    kurcze… tak sobie teraz myślę, że ja też chyba mogę to miec, bo mam identyczne objawy a jem również to, co nie powinnam i to codziennie…jak np. białe pieczywo..

    • Aniamaluje
      Listopad 21, 2013

      śluz w sumie jest objawem, nie chorobą, wystarczy lepiej się odżywiać lub zrobić sobie detoks. Śmieci z jedzenia gdzieś się muszą podziać, nawet w piecach nie pali się plastikiem, bo zatka się komin, tak samo z przetworzonym jedzeniem, białym chlebem itp 😉

  • Seldirima
    Listopad 21, 2013

    A ja uwielbiam nabiał i jakoś nie potrafię z niego zrezygnować 🙁 Potrafię się obejść bez żółtego sera, ale lubię jogurty, maślanki, serki, jakieś deserki mleczne :/ Mleko rzadziej, bo nie do końca toleruję. Mam nadzieję, że nie trzeba tych produktów kategorycznie wyrzucać, a wystarczy ograniczyć? W przypadku flegmy powodem może też być alergia.

    • Aniamaluje
      Listopad 21, 2013

      reakcja alergiczna to nic innego jak mechanizm obronny, organizm chce wyrzucić to, co uważa za szkodliwe. Na Twoim miejscu zrezygnowałabym z tych pokarmów przynajmniej zawsze wtedy, kiedy dopada Cię katar 😉

  • Lucyna Modrzejewska
    Listopad 21, 2013

    Hej, ja też się zmagam z nadmiarem śluzu, ale na razie nie znam jego przyczyny. Raz jest go więcej raz mniej, zależy od dnia. Miałam badane zatoki i czysto, rtg płuc też czysto, nawet brałam leki na astmę i alergię i raczej nie pomagały. No może Ventolin, który pomagał mi jak było mi duszno…. Mam to paskudztwo od jakiś 2 lat. Powoli zmieniam nawyki żywieniowe, ale nie jest to takie proste. Samego mleka nie piję, jedynie kefiry naturalne, jem kaszę jęczmienną, ryż, makarony, ziemniaki, mięso wyłącznie z kurczaka, surówki z warzyw, frytki jem tylko pieczone w piekarniku, ale czasami mam słabość do słodyczy:(((( mam takie ataki, że jak długo nie jem słodkiego to przychodzi taki moment, że koniecznie muszę zjeść tu i teraz. Piję też zieloną lub białą herbatę raz dziennie, owocowe i czarną niestety też….. Próbowałam pić napar z imbirem chyba przez 2 tyg ,ale nie zauważyłam większej różnicy i był ohydny w smaku. Spożywam też tran. Ale małe grzechy żywieniowe zdarzają mi się od czasu do czasu:-(((

    • Aniamaluje
      Listopad 23, 2013

      wiem, że zmiana nawyków żywieniowych nie jest łatwa, imbirowi trzeba dać więcej czasu. Pomyśl, zmagasz się z tym od 2 lat, a poddajesz się po 2 tygodniach, proponuę dać imbirowi drugą szansę. Z kasz osusza tyko jaglana 😉

  • LandOfLaces
    Listopad 23, 2013

    To katar taki przeziębieniowy się bierze z trzustki?! Myślałam że z błon śluzowych nosa…..?

    • Aniamaluje
      Listopad 23, 2013

      kiedy się przeziębiasz, w śluzie toną także inne organy 🙂 Ten co leci z nosa to tylko cząstka.

  • Anonimowy
    Listopad 25, 2013

    Wooow jakoś nie zauważylam tej notki, dopiero dziś… i zaraz poczytam wnikliwiej. Mam podobne dolegliwości związane z nadprodukcją śluzu, kaszę jaglaną testuję już kilka m-cy, do tego imbir, goździki, cynamon i podobnie pikantne korzenne przyprawy. Dziś wygugalam sobie stronę: http://medycyna-chinska.blogspot.com/2010/11/sluz_04.html ~Niki

  • Anonimowy
    Listopad 25, 2013

    Ja mam od dawna bialy nalot na języku (ale tylko rano po przebudzeniu), to się chyba zaczęlo wraz z zapaleniem zatok i przymusowym leczeniem. Do tej pory myślalam, że to objaw kandydozy…? Wiedzialam, że jestem zaśluzowana, codzienne odksztuszanie to u mnie norma (choć śluz z pochwy to dopiero dobija), ale może zaśluzowanie jakoś lączy się z kandydozą? Już sobie opracowalam dietę przeciw candidzie, a tu widzę, że jest bardzo spójna w wielu miejscach z tą odśluzowującą. ~ Niki

    • Aniamaluje
      Listopad 25, 2013

      bo grzyby i robale lubią wilgoć, więc objawy i leczenie mogą się zbiegać. Jedno nie wyklucza drugiego, a dieta p. candidze i dieta p.śluzowa raczej krzywdy Ci nie wyrządzą 😉

    • Anonimowy
      Listopad 25, 2013

      Wlaśnie. Na tamtej stronie z medycyną chińską doczytałam też, że należy się odrobaczać przynajmniej 2 razy w roku, w tym także z candidy, jest podana kuracja. Dzięki Aniu, że podjęlaś temat, wiele osób się zainteresowalo po wielu latach lekkomyślnego i nieświadomego zatruwania, trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie, uświadamiać siebie i innych, poprawiać jakość życia.
      ~ Niki

    • Aniamaluje
      Listopad 25, 2013

      u mnie też był tekst o odrobaczaniu, to bardzo ważne, ale większość woli wierzyć w chemiczną medycynę leczącą błędy które wcześniej sama wytworzyła (konsrwanty, przetworzone jedzenie…) ale jak mawiają, nec hercules, contra plures 🙂

  • Anonimowy
    Listopad 25, 2013

    'Są leki konserwowane związkami rtęci powodującymi autyzm i też jakoś z rynku nie znikają.' – no nie moge… bzdet kompletny po raz drugi u ciebie przeczytałam. zdajesz sobie sprawę, że popularyzujesz bzdurne informacje. może najpierw poczytaj o autyzmie, a potem się wypowiadaj.

  • Anonimowy
    Styczeń 5, 2014

    A u mnie w aptece Citrosept stoi sobie w najlepsze na półce. Rzeczywiście jest tak rewelacyjny? Kiedyś już rozważałam zakup tego medykamentu, ale ta cena mnie odstrasza..

    • Aniamaluje
      Styczeń 5, 2014

      kiedyś był, obecnie już nie. Ale czekam na przesyłeczkę z Czech, dam znać 😉

  • Anonimowy
    Styczeń 5, 2014

    No przecież wyraźnie napisałam, że stoi na półce! 🙂 Widziałam kilka dni temu, dostępny w dwóch "wielkościach", ten mniejszy za ok. 40 zł, a większy niespełna 70 zł, ale nie pamiętam pojemności buteleczek. Czyli rozumiem, że warto zainwestować?

    • Aniamaluje
      Styczeń 6, 2014

      zrozumiałam, ale Citrosept nie jest już z pestek, a z owoców, moim zdaniem w tej cenie nie warto 🙂

  • Anonimowy
    Styczeń 5, 2014

    No chyba że są jakieś różne Citrosepty… I ten w aptece to nie ten, o którym piszecie.

  • Anonimowy
    Styczeń 6, 2014

    A, no to zupełnie zmienia postać rzeczy. Dziękuję za info 🙂

  • Kasia
    Styczeń 15, 2014

    Słyszałam o kaszy jaglanej jako idealnym osuszaczu – ugotuję sobie i synkowi dziś na obiad 🙂
    Wodę z cytryną piję co ranek 🙂

  • Sayuri
    Styczeń 27, 2014

    Aniu, czy mogłabyś podać namiary na stronę, z której zamówiłaś ten dobry Citrosept?

  • Sayuri
    Styczeń 27, 2014

    Aniu czy mogłabyś podać link do strony, na której nabyłaś właściwy Citrosept?

    • Aniamaluje
      Styczeń 27, 2014

      właściwy kupowałam w aptece, zanim zmienił skład, ostatecznie kupilam czeski na allegro. Jest ok, chociaż kiedyś ekstrakt dawał większego "kopa"

    • Sayuri
      Styczeń 27, 2014

      Dziękuję:)

    • Anonimowy
      Marzec 27, 2014

      nie wiem czy to to samo co "stary" citrosept, ale znalazłam cos takiego jak citrokap.
      skład: Glicerynowy ekstrakt z pestek grejpfruta 84% (gliceryna roślinna – nośnik), woda, witamina C 300 mg/100 ml (przeciwutleniacz) Produkt zawiera 800 mg bioflawonoidów na 100 ml.
      Il.

    • Aniamaluje
      Marzec 27, 2014

      dzięki, już piszę do producenta! 🙂

  • Anonimowy
    Styczeń 27, 2014

    Zastanawiam się czy w tym poście masz na myśli tylko nadmiar śluzu w nosie…? bo niektóre objawy, które tu podałaś mogę zauważyć u siebie. Aktualnie walczę z suchą z skórą, tylko, że w nosie też czuję jakby tą suchość, ale za to czuję wydzielinę bardziej w gardle lub jakby na końcu tego kanału łączącego nos i gardło (przepraszam za te wszystkie niefachowe nazwy, mam nadzieję, że rozumiesz) Próbuję wprowadzić w życie picie dziennie 2 litrów wody, ale ciężko mi to idzie. Generalnie z płynami to u mnie nie jest źle, bo w ciągu dnia piję jeszcze np zieloną herbatę, zjadam owce itp, lecz skórę mam wciąż suchą

    • Aniamaluje
      Styczeń 27, 2014

      mam tak samo jak Ty. Z tym, że lekarze uparcie twierdzą "że tam nie ma prawa nic być" – debile, chyba wiem gdzie czuję "gluta" Z tym, że ja mam nos bardzo często też "zawalony".
      Nie jestem lekarzem, możesz pisać do mnie prosto ;))
      Po pierwsze polecam:
      – wymaz z gardła. Moze to jakaś bakteria?
      – wyrzucenie z diety tego, co na obrazkach jako złe, tak eksperymentalnie, a szczególnie mleka+białego pieczywa. Jak się nie poprawi, to sobie do nich wróć 🙂

      to mogą być też pasożyty….

  • Anonimowy
    Styczeń 28, 2014

    Dziękuję za odpowiedź. Nie spodziewałam się jej tak szybko :).
    W poprzednim komentarzu zapomniałam napisać, że jestem na twoim blogu pierwszy raz, ale po przeczytaniu tylko trzech postów, stwierdziłam, że twój blog wydaje się być tak ciekawy i inspirujący, że z pewnością przeczytam go od deski do deski ( a rzadko mi się to zdarza). Dziękuję, że dzielisz się tym wszystkim z nami 🙂

    • Aniamaluje
      Styczeń 28, 2014

      sprawiłaś mi wielką przyjemność.
      Dzielę się tym, bo sama wiem, jak pacent musi walczyć chociażby o informację na temat swojego zdrowia. Sama kiedyś szukałam, dzisiaj dzielę się znaleziskami. Dzięki za miłe komentarz 🙂

  • Anonimowy
    Luty 12, 2014

    Hej bardzo dobre informacje dzieki wielkie, a czy masz jakies info na temat owocow suszonych?

    • Aniamaluje
      Luty 12, 2014

      rozległy temat, zależy jakie owoce, zależy jak suszone :)) ale w kontekście śluzu nic mi nie wiadomo 🙂

  • Anonimowy
    Luty 17, 2014

    Wlasnie jestem w trakcie "walki" ze sluzem, aktualnym, od prawie trzech tygodni, okupantem moich zatok, oskrzeli i pluc. Spie (eufemizm) na siedzaco i niestety, ale zmuszona jestem brac antybiotyki i kortyzon, ktory nie tylko nie pozwala mi na sen, ale sprawia, iz moj organizm reaguje odruchem wymiotnym na jakikolwiek posilek czy sama mysl o nim. Niestety, bez kortyzonu udusilabym sie.
    Pani Aniu, prosze mi wybaczyc ponowne zawracanie glowy – dzis po poludniu otrzymam ekstrakt z pestek grejfruta – stezenie 60% i prosze uprzejmie o podanie mi dawkowania – jesli waze (w tym momencie ) 60 kg to wziac 60 kropli na raz? W jakiej ilosci wody? Czy wie Pani cos na temat interakcji ekstraktu z innymi lekami?
    Lekarz, do ktorego zglosilam sie na seanse agupunktury, znawca medycyny chinskiej, powiedzial mi, iz moj organizm zatrzymuje wilgoc (spojrzal na moj jezyk) – zastanawiam sie, czy ten sluz nie pochodzi czasami od tego mojego wewnetrznego "bagienka".
    Przesylam serdecznosci i z calego serca dziekuje.

    • Aniamaluje
      Luty 17, 2014

      Nie zaczęłabym od 60 kropli. Nie wiem jak działają z innymi lekami, ale za pierwszym razem jak brałam (miałam 8 lat) po 5 kroplach wszystko się ze mnie "oderwało" (wymioty) a potem było dużo dużo lepiej. Wiem jak to jest z kortyzonem, przeżyłam to i też kiedyś bez niego przeżycie nocy było niemożliwe (dosłownie) :(. Ja zawsze rozpuszczałam w szklance wody. Nie wiem jak jest napisane na ulotce tego konkretnego ekstraktu, zaczęłabym od 15-20 na Pani miejscu i zwiększałabym dawki.
      Mam nadzieję, że poskutkuje! Tak czy siak, imbir, papryczki, rosół i kaszę jaglaną polecam nada. Ściskam kciuki, ANia

  • Anonimowy
    Luty 19, 2014

    Witam , ja dopiero zaczynam moją przygode z zatokami . Miałem ostre zapalenie zatok szczękowych .Po wizycie u laryngologa (prywatnie) okazało sie za mam krzywą przegrode nosową i to jest główna przyczyna.Wcześniej czesto chorowałem na gardło i migdały wzasadzie raz na 2 miesiace ,i w zasadzie zawsze miałem przepisywany antybiotyk Duomox . Nie powiem zawsze pomagało ,ale ileż mozna tak żyć. Po wizycie u pani laryngolog zostałem skierowany na zabieg do szpitala na sprostowanie mojego noska , jak sie okazało najszybszy termin za …. rok … katastrofa z nasza służba zdrowia . Na szcześci po znajomości udało mi sie załatwic zabieg po 4 miesiącach….
    Efekt …… niebo a ziemia, jest naprawde rewelacja ,mogłem odetchnąc pełna piersią .
    Teraz chciałbym wzmocnic troszke mój organizm i szukam własnie troszke w medycynie naturalnej i postanowiłem postawic na Miód przczeli prawdziwy , pyłek kwiatowy lub pierzgę ,oraz nalewkę czosnkową z tego co przeczytałem o tych produktach to poprostu magia 🙂 no i dołącze do tego jeszcze kasze jaglana . Zobaczymy jakie bedą tego efekty . Jesli macie jakieś pytania piszcie na piorun20@buziaczek.pl z checia pomogę
    Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę

    • Aniamaluje
      Luty 19, 2014

      jeśli tyle razy brałeś antybiotyki, włącz do diety kapustę kiszoną albo sok z tej kapusty (ale nie kwaszoną, tylko kiszoną właśnie) :)) cieszę się, że jesteś po naturalnej stronie mocy 🙂

  • Anonimowy
    Luty 21, 2014

    Znowu bede nudzic…. Pani Aniu, nie mam slow. Od kiedy dostosowalam sie do Pani porad w sprawie pozbywania sie sluzu, czuje sie coraz lepiej. Imbir, kasza jaglana i kapsaicyna oczyszczaja mi pluca, zatoki i oskrzela w sposob zadziwiajacy. Nasz slownik jest zbyt ubogi, slowo "dziekuje" nie oddaje wdziecznosci serca. A malo nie wyladowalam w szpitalu…..
    Jest Pani wyjatkowa….

  • Anonimowy
    Luty 27, 2014

    A dla dzieci często chorujących co by Pani poleciła? 4 i 6 latka i przyznam, że są bardzo oporni na cebulę, czosnek itd.

    • Basia86-naturalnie
      Wrzesień 26, 2014

      Moja córka przez ostatnie 2 lata czyli w wieku 4 do 6 lat zaczęła notorycznie chorować na katar, zapalenie zatok, oskrzeli a nawet płuc! Brała antybiotyki nawet co 2 tygodnie. Serie 2 a raz doszło do załamania. Po serii 5 bardzo mocnych antybiotyków w tym zastrzyków, wylądowała w szpitalu, spędziła tam 10 dni. Musiano jej podać 3 różne antybiotyki na dzień, aby w końcu była zdrowa. Szok dla mnie i totalne załamanie gdy po krótkim czasie znów była chora i tak przez rok. Oskrzela, zatoki…. W końcu lekarz rodzinny stwierdził, że on już nam pomóc nie może, a dzieko nie może co 2, 4 tyg. być na antybiotyku bo skończy sie białaczką! Nie wyobrażacie sobie mojego załamania i bezsilności!!! Zaczęłam siedzieć w internecie. W końcu znalazłam ubogie w komentarze grupy dyskusyjne na ten temat. Matki radziły podawać dzieciom kasze, miód, …. dało to jakiś efekt. Ale za chwile znowu był kryzys: zapalenie oskrzeli idące na płuca;( i lekarz ( bardzo dobry ) ale dał mi do zrozumienia, że bardzo nieciekawie się to zapowiada. Przerobiłam słynny tran Mollers, niestety córka ani nikt nie chciał go pić – okropność. Wyczytałam w końcu, że OLEJ LNIANY 100% ZIMNOTŁOCZONY ma wszelakie właściwości. Zaczełam nim smarować dziecku kromke chleba a na to wędlina i pomidor. Olej zaczęłyśmy brać w pt. Po czwartkowej wizycie lekarskiej. W pn miałyśmy stawić się kontrolnie czy antybiotyk, sprawił, że infekcja cofa sie z płuc czy na nie całkiem siada. Lekarz był w szoku. Badał córke ( 6 lat ) kilka razy. Oliwia była zdrowa! Nic nie wyszło ani na oskrzelach ani na płuchach – zdrowa! Szok! Od tej pory podawałam córce bardzo często olej lniany. 5 mc była zdrowa. Lekarz był w szoku gdy zachorowała dopiero po tym czasie. Tym razem angina, ale bez problemu przeszła. Obecnie daje córce olej, 1, 2 razy w tygodniu. Aby nie przedawkować, gdy widze jakiś katar albo kaszel to codziennie. Nie chce zapeszać. Ale to przełom;) mam nadzięję, że dzięki niemu skończą sie nasze problemy definitywnie. Polecam!

    • Aniamaluje
      Wrzesień 26, 2014

      Ja polecam jeszcze ssanie oleju, też był o tym tutaj tekst 🙂

  • happiness
    Luty 28, 2014

    Wiedziałam, że gdzie jak gdzie, ale u Ciebie na pewno znajdę odpowiedź na moje pytania ;). Od początku lutego męczę się właśnie ze śluzem, najpierw dwa tygodnie ogromny katar, a jak już się ucieszyłam, że mi przeszedł to odkryłam, że nie mogę jeść (przełknięcie czegokolwiek poza wodą jest naprawdę trudne, mimo że tak naprawdę nic mi nie dolega) i wczoraj wreszcie odkryłam w czym rzecz, w gardle mam śluz przez co ciężko mi przełykać. Od razu sięgnęłam po kaszę jaglaną, bo tyle się naczytałam, że oczyszcza ze śluzu i postanowiłam poszukać tu innych pomysłów. I jestem w szoku, pisałaś, że organizm sam wie czego potrzebuje i faktycznie tak jest, od kilku dni mam ochotę na: ananasa, gruszki, imbir, brokuła, a nawet na szparagi, mimo że dawno tego wszystkiego nie jadłam. Wniosek jest prosty: trzeba jeść to na co się ma ochotę :).

  • Anna Pliszkiewicz
    Marzec 9, 2014

    Uważaj na owoce cytrusowe i surowy miód,woda- bo to właśnie one są wychładzające i śluzotwórcze. – swoją wiedzę zweryfikuje z książkami Stefanii Korżawskiej, polecam, bo otwiera oczy i umysł na to co zdrowe a co nie:) Póki co przesyłam link do jej str. http://www.stefaniakorzawska.pl/
    i do filmiku,który możesz obejrzeć na początek : http://www.youtube.com/watch?v=QSUIHM6Au5E

    • Basia86-naturalnie
      Wrzesień 26, 2014

      Miód świetnie rozgrzewa jak dodasz go do gorącego czy mocno ciepłego mleka! Zdwaja to jego siły. Polecam też hertatę zwykłą zaparzyć jak zawsze ale z dodatkiem 2 plasterków imbiru posłodzić i przykryć ten wrzątek spodeczkiem. tak parzyć co najmniej 5 min. Wymieszać i dodać trochę cytryny lub jej soku – rozgrzewające pyszności! O ok. 2 lat czytam w internecie, gazetach właśnie o naturalnych sposobach na zdrowie i urodę. Naprawdę warto zainteresować się tym tematem i go poszerzać. Świetny Blog!!!!!

    • Aniamaluje
      Wrzesień 26, 2014

      Basia, dziekuję za miłe słowa 🙂 Imbir jest moim numerem jeden 😉

  • Anonimowy
    Marzec 18, 2014

    Swietny tekst! Bardzo się cieszę że go znalazłam i dziękuję serdecznie.
    Meczylam się z tym swienstwem przez kilka lat. Nie miałam pojęcia jak się ppzbyc,leczyam zatoki i nic a alergii pokarmowej żadnej nie wykryly badania…w koncu niejako przypadkiem trafiłam na ten blog. Od 3 dni jem codziennie imbir i kaszę jaglana. Odstawilam słodycze i wieprzowinę i nie wiem jak to możliwe,ale już widzę efekty!!!
    Mam nadzieję że się nie pochwalilam przed zachodem słońca…jeszcze raz dzieki! Pozdrawiam

    • Aniamaluje
      Marzec 18, 2014

      cieszę się, że akurat jestem przed komputerem i mogłam przeczytać ten komentarz. Trzymaj się 😉

  • maugomaugo
    Marzec 23, 2014

    dzisiaj za sprawą Twojego posta zrobiłam piarwszy raz smoothie owocowe z imbirem – jakoś nigdy wczesniej nie pomyslałam o tym, żeby go dodać 😉 a dodałam go dlatego, że po ostatniej chorobie (jakiś miesiąć temu) została mi zielona flegma, która mnie przytyka. Leczyłam się sama naturalnymi środkami, nie byłam u lekarza, więc nie wiem co sie tam dzieje, ale mam nadzieję, że sie jej pozbędę dzięki temu 🙂
    A ksza jaglana to moja wielka miłość, początkowo też miałam mieszane uczucia, a teraz ja uwielbiam. Zaraz po niej wielbię quinoę 🙂

    • Aniamaluje
      Marzec 23, 2014

      Maugo, na wymaz marsz! zieleń może świadczyć o bakterii z którą sobie możesz nie poradzić, imbir nie zaszkodzi, kasz ajaglana także, ale posiew warto zrobić 🙂

    • maugomaugo
      Marzec 23, 2014

      mam nadzieję, że uda mi się szybko zebrac i zrobić wymaz, ALE… dzisiaj jedząc wafla ryżowego z miodem doznałam olśnienia – zjadłam i automatycznie mnie "zaflegmiło" w gardle. I przypomniałam sobie to co napisałaś tu o miodzie. Wprawdzie był to surowy miód, ale kurcze… od paru miesięcy regularnie codziennie piję rano miód (rozpuszczany w ciepłej wodzie) z sokiem z cytryny… może to też ma wpływ… odstawiam zatem miód z rana z wodą, zobaczymy jakiego będą skutki… dzięki za odp! 🙂

    • maugomaugo
      Marzec 23, 2014

      mam nadzieję, że uda mi się szybko zebrac i zrobić wymaz, ALE… dzisiaj jedząc wafla ryżowego z miodem doznałam olśnienia – zjadłam i automatycznie mnie "zaflegmiło" w gardle. I przypomniałam sobie to co napisałaś tu o miodzie. Wprawdzie był to surowy miód, ale kurcze… od paru miesięcy regularnie codziennie piję rano miód (rozpuszczany w ciepłej wodzie) z sokiem z cytryny… może to też ma wpływ… odstawiam zatem miód z rana z wodą, zobaczymy jakiego będą skutki… dzięki za odp! 🙂

    • maugomaugo
      Marzec 23, 2014

      dzięki za poradę, mam nadzieję, że uda mi się szybko zebrac i zrobić wymaz… ALE dzisiaj doznałam olśnienia, kiedy jadłam wafla ryżowego z miodem surowym – zjadłam i automatycznie mnie "zaflegmiło" w gardle. I nagle przypomniałam sobie to, co tu napisałaś o tym. Surowy miód jem codziennie, zamiast słodyczy, ale nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że już od paru (ok. 3 ) miesięcy codziennie rano piję miód (rozpuszczony w ciepłej wodzie) z sokiem z cytryny. Także od jutra odstawiam go, mam nadzieję, że to pomoże… 🙂

  • Anonimowy
    Kwiecień 10, 2014

    Jak to jest z tym ekstraktem z pestek grejpfruta? Czytam, że odruchy "wyrzucania" syfu z organizmu (w tym nawet te wymiotne) powodowane były specyficznymi konserwantami, a nie właściwościami samych pestek. Od jakiegoś czasu tych konserwantów się nie stosuje w tych ekstraktach, bo stwierdzono ich szkodliwość. Od tego też czasu Citrosept, itp. przestały być gorzkie w smaku. Go figure. Czy ten czeski Citrosept dalej ma w składzie te konserwanty? Dostałaś odp. na maila w sprawie CitroKap? A może masz jakieś sekretne info od profesora ze stanów? Będę wdzięczny za nieco więcej info o tych produktach.

    • Aniamaluje
      Kwiecień 14, 2014

      konserwanty? bzdura, jest silnie lobbująca grupa za tym,żeb kropli nie stosowac, bo sa niemal panaceum. mam citrokap, dziala jak stary dawny citrosept i nie jst niczym zlym konserwowany 😉

  • Beata
    Kwiecień 13, 2014

    Czytałam kiedyś, ze witarianie (jedzą wszystko naturalne, bez przetworzenia i na surowo – najprościej ujmując) – po kilku latach (bodaj dwu) całkowicie zatracają śluz z przewodzie pokarmowym, bo osłonowo nie jest już im fizjologicznie potrzebny. Przestają też zapadać na wszelkie infekcje, które są w organizmie rozprowadzane właśnie przez śluz. Może to sposób dla tych, co chronicznie zapadają na różne "przeziębienia" i łapią różne świństwa?

  • Anonimowy
    Kwiecień 19, 2014

    No tak to wszystko może i prawda ale:
    Pieczywo: chodzi pewnie Ci o pieczywo pszenne. Czy ktoś widział gdzieś w sprzedaży pieczywo żytnie na naturalnym zakwasie? Ostatnie jakie pamiętam to robione z żytniej mąki przez moją Babcię. Chleb jedliśmy przez tydzień i wcale nie był czerstwy. To niby ciemne sprzedawane nawet w dobrych piekarniach to pszenne z dodatkiem karmelu.
    Zwykle w robocie mam dziką chęć wbicia zębów w coś! 🙂 Taką najbardziej bezproblemową przekąską jest kanapka z dodatkami. Ale skoro nie chleb biały (lub z karmelem), to co? No nie mówcie mi, że mam wbić kły w korzeń imbiru… Albo wyciągnąć główkę czosnku :))) Albo wyciągnąć gary i gotować kaszę. Kasze bez wyjątku wszystkie lubię: ale…….Mam nosić ze sobą miseczkę z uwarzoną kaszą? Tym bardziej, że nie zawsze są warunki, żeby bawić się z tymi miseczkami…..
    Rano o piątej jak wstaję też nie wyobrażam sobie: gotowania kaszy.
    Nie narzekam na kaszę: bardzo ją lubię, ale niekiedy nie ma warunków.
    Można z powodzeniem ją jeść na obiad, no na kolację też.
    Następna kwestia:
    To wszystko co proponujecie to chyba tylko dodatki do jedzenia, podejrzewam, że kilka plasterków imbiru, plus nawet całą cytryna, plus dwie gruszki i cebula spotęgowałoby tylko mój głód. (może to nienormalne ale byłbym w stanie z powodzeniem zjeść na żywca, obawiam się tylko o osoby z otoczenia……) ale pewnie nie zaspokoiłoby to mojego głodu…..

    Jak rozpoznać ten właściwy citrosept? Jakieś znaki charakterystyczne?

    Walczący ze śluzem zatokowym:
    Artur

    • Aniamaluje
      Kwiecień 19, 2014

      Artur, odpowiedz sobie na pytanie, co dla Ciebie ważniejsze, stare nawyki żywieniowe, czy zdrowie 😉 A potem postepuj wedle swoich priorytetów. Właściwy "citrosept" jest z pestek.

    • Natalia Narowska
      Październik 29, 2014

      Artur upiecz sobie muffinki z kaszy jaglanej 😉 Masz problem kaszy i chleba załatwiony za jednym razem 😀

  • Marta Adamusiak
    Maj 15, 2014

    W końcu trafiłam na super źródło na temat śluzu. Dziękuję Ci Aniu, ale mam pytanie. Niestety, lekarze nie potrafią mi odpowiedzieć na pytanie: co mi jest. Więc czytając twój blog pomyślałam, czy to może być ten nadmiar śluzu w organizmie?
    Objawy mam te same co wyżej podane, oprócz przeziębień, raz w roku może zdarza mi się mała 1-dniowa "grypka".
    U mnie sytuacja jest taka, że w 2010 roku miałam odmę opłucnową samoistną, po której męczę się do tej pory z nieustępującą flegmą w gardle, która podczas biegów mi się nasila i muszę wypluwać. Często charkam w ciągu dnia, raz połykam, raz wypluwam…. Już nie mówię co mam przy myciu zębów… Jak biegam też to ciężej mi oddychać, bo mi się w połowie gardło zamyka. Czasem jest gorzej czasem nie. Również jak biegam ucho mi się zatyka i wydzielam strasznie dużo potu, ciuchy mam całe mokre po biegach.
    Również niby mam refluks, który niby jest przyczyną tej flegmy, ale inny doktor mówił że to od płuc. Płuca jednak są czyste , miałam tomograf. Inny mówi, że to na tle nerwowym. Zostało mi badanie na zatoki, na które się wezmę po egzaminach.
    Ogólnie, po miesiączkowaniu, mam również większe upławy… gęsty śluz.

    Dieta jest taka, biały chleb, masło, nutella 🙂 ser żółty, uwielbiam spagetthi pierogi i smażone warzywa czasem.. więc chyba wszystko co jem to zło ! Prawda?

    Jak myślisz co by było dla mnie najlepsze, żeby w końcu wygodniej było mi żyć 🙂
    Dostosuję się do jakiejkolwiek diety.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    Marta

  • Marta Adamusiak
    Maj 15, 2014

    W końcu trafiłam na super źródło na temat śluzu. Dziękuję Ci Aniu, ale mam pytanie. Niestety, lekarze nie potrafią mi odpowiedzieć na pytanie: co mi jest. Więc czytając twój blog pomyślałam, czy to może być ten nadmiar śluzu w organizmie?
    Objawy mam te same co wyżej podane, oprócz przeziębień, raz w roku może zdarza mi się mała 1-dniowa "grypka".
    U mnie sytuacja jest taka, że w 2010 roku miałam odmę opłucnową samoistną, po której męczę się do tej pory z nieustępującą flegmą w gardle, która podczas biegów mi się nasila i muszę wypluwać. Często charkam w ciągu dnia, raz połykam, raz wypluwam…. Już nie mówię co mam przy myciu zębów… Jak biegam też to ciężej mi oddychać, bo mi się w połowie gardło zamyka. Czasem jest gorzej czasem nie. Również jak biegam ucho mi się zatyka i wydzielam strasznie dużo potu, ciuchy mam całe mokre po biegach.
    Również niby mam refluks, który niby jest przyczyną tej flegmy, ale inny doktor mówił że to od płuc. Płuca jednak są czyste , miałam tomograf. Inny mówi, że to na tle nerwowym. Zostało mi badanie na zatoki, na które się wezmę po egzaminach.
    Ogólnie, po miesiączkowaniu, mam również większe upławy… gęsty śluz.

    Dieta jest taka, biały chleb, masło, nutella 🙂 ser żółty, uwielbiam spagetthi pierogi i smażone warzywa czasem.. więc chyba wszystko co jem to zło ! Prawda?

    Jak myślisz co by było dla mnie najlepsze, żeby w końcu wygodniej było mi żyć 🙂
    Dostosuję się do jakiejkolwiek diety.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    Marta

    • Aniamaluje
      Maj 15, 2014

      Marta, możesz spróbować na tydzień/dwa odstawić te produkty, jeść imbir, kaszę jaglaną , bo osusza oskrzela. Po drugie, który jesteś rocznik? Miałaś badania ma mukowsicydozę? Jeśli jesteś młodsza ode mnie, to miałaś, jeśli nie – nie chcę straszyć…
      Kolejna kwestia – badania na obecność bakterii. czy ktoś robił Ci wymaz? Istnieje szansa, że coś się przypętało w płuchach. czu odkrztuzany śluz ma jakiś kolor? jesli nie, to wszystko ok.
      Rozumiem czym jest życie z "glutem w gardle". To co jeszcz nie jest złe, tylko istnieje szansa, że powoduje objawy….Spróbuj wynotować sobie smaczne posiłki które można zrobić z tej "zdrowej" listy ze zdjęć, tak, żeby eksperyment nie był katorgą. Zaryzkuj, co Ci szkodzi ;-)) Ściskam kciuki!

  • Pani Hillary
    Maj 16, 2014

    Rocznik 1989. nie miałam badań na mukowiscydozę.
    wymaz też nikt mi nie robił, nie wyrazili chęci, ale zrobię wszystko :).
    Śluz przeważnie nie ma koloru. chyba że biały, sama nie wiem nie mogę określić, ale na pewno nie jakiś zielony czy żółty.
    Dziękuję za odpowiedź 🙂
    Jeszcze pytanie, ciemny chleb można zanotować jako smaczny posiłek zdrowej diety ? 🙂

  • Pani Hillary
    Maj 16, 2014

    a nie przepraszam, mama mówi, że byłam badana na mukowiscydozę , każde niemowlę było. 🙂 ufff

  • Monika Kurz
    Maj 17, 2014

    A ja mam problem, czym słodzić kawę, żeby nie było śluzotwócze … miód odpada, cukier odpada, stevia w kawie mi wyjątkowo nie smakuje … czy jest jeszcze jakaś alternatywa ?? nie potrafię zrezygnować z tego czarnego aromatycznego napoju 🙁

    • Adabi
      Grudzień 3, 2014

      Ja czytałam, że cukier brzozowy jest najzdrowszym cukrem, więc może będzie dobrym rozwiązaniem. W smaku się nie wyróżnia, przynajmniej dla mnie.

  • Monika Kurz
    Maj 17, 2014

    szukam alternatywy do słodzenia mojej porannej małej czarnej ( bez której nie wyobrażam sobie poranka ), cukier – zaśluzowuje, miód na ciepło także, stevi w kawie nie luuubie 🙁 czy masz może Aniu jeszcze jakieś rozwiązanie ??? 🙂 z góry dziękuję!!

  • Anonimowy
    Maj 19, 2014

    Przez dłuższy czas byłam na diecie bez zbóż. działała na mnie bardzo dobrze. lecz ciągle schodził ze mnie śluz. ostatnio jednak dołączyłam kaszę jaglaną, i jest mi po niej strasznie zimno, i mam ciągły apetyt. mam wrażenie że ten śluz nie schodzi tylko się zatrzymuje w organizmie i to nie jest dobre.

    • Aniamaluje
      Maj 19, 2014

      a to ciekawe, bo kasza jaglana rozgrzewa i wysusza, więc nie blokuje schodzena śluzu. Na czym (oprócz wyłączenia zbóż) polega twoja dieta? Włącz trochę imbiru, będzie cieplej 🙂

  • Anonimowy
    Czerwiec 3, 2014

    codziennie na czczo pije szklanke cieplej wody z sokiem z 1/2 cytryny, ktora natychmiast powoduje odksztuszanie sluzu.poza tym sok z cytryny odkwasza organizm,mimo ze jest kwasny.
    kilka lat temu przez dluzszy czas stosowalam Citrosept , myslalam ze pomoze uodpornic organizm na przeziebienia, ale niestety zadnych efektow.

  • Anonimowy
    Czerwiec 5, 2014

    odnosnie trej mmieszanki na usuniecie sluzu,na innym blogy medycyny chinskiej znalzlam taka sama mikstre do przygotowania,tylko tam autorka bloga nakazuje pic ta miksture 3 razy dziennie po szklance???

  • Anonimowy
    Sierpień 23, 2014

    Aniu, z miodem – to zupełnie odwrotnie. Ciepły (czyli taki w herbacie) ma śluzotwórcze działanie, a surowy miód osusza. Ola

  • Grzegorz
    Sierpień 28, 2014

    Ile jeszcze lat bedzie musialo uplynac zanim dotrze do spoleczenstwa ze szczepionki powodujace autyzm to tylko kretynska (i niebezpieczna) legenda (urban legend), ktorej jedynym zrodlem jest jeden jedyny bardzo kiepski i nierzetelny artykul bardzo kiepskiego i nierzetelnego pseudonaukowca.

    • Anonimowy
      Sierpień 28, 2014

      A PubMed czytales?

  • Inviernita
    Sierpień 28, 2014

    Bardzo przydatny wpis na progu jesieni i przedszkola 😉 Jaglana jest cudowna, raz udało mi się uniknąć antybiotyku u małego dzięki kaszy. Są też płatki jaglane dla wygodnych 😉 I polecam czarnuszkę, zwłaszcza na katary alergiczne.

  • Jan Kowalski
    Sierpień 28, 2014

    Na nadmiar sluzu w organizmie szczegolnie w zatokach ,przy przeziebieniach ale takze na wszelaki bol gardla polecam ssanie oleju slonecz.rano na czczo naprawde swietnie oczyszczanie ,sprobujcie warto.pozdr

  • Anonimowy
    Sierpień 31, 2014

    Pomocy! Ze względu na moje nietolerancje odstawiłam mleko (niesamowita poprawa zdrowia) i gluten. Problem mam odwrotny, czuję że mój organizm w ogóle śluzu nie wytwarza. Nos mam ciągle suchy, swędzi mnie w nim, sypie się z niego zeschnięta wydzielina. Nigdy nie kaszle, nie mam flegmy. Najgorszy problem w tym, że dotyczy to również układu płciowego i przez tą suchość ciągle choruję na zapalenie pochwy, ciągle mam jakieś otarcia, zaczerwienienia. Czy można na to jakoś poradzić? Spodziewając się złośliwych odpowiedzi, dodam, że od roku nie jestem aktywna seksualnie i właśnie rok temu zmieniłam moją dietę. Proszę, Aniu pomóż jakoś

    • Aniamaluje
      Sierpień 31, 2014

      Hej, nie umiem Ci niestety pomóc. Zmagam się z dosłownie odwrotnym problemem. Ale czytając mnóstwo rzeczy o śluzie, natknęłam się na informacje o chorobie na S, niestety jej nazwy nie pamiętam. Jeśli suchość obejmuje różne narządy, to może być to spowodowane chorobą automoimmunologiczną i koniecznie udałabym się w tej sprawie do lekarza! Jeśli chodzi o suchość pochwy – skąd pomysł, że miałabym być złośliwa? Wiem jak niefajne są takie objawy, mam odwrotny problem i wiem jakie to niefajne :(. Na wydzielanie śliny warto ssać cukierki, do nosa i gardła są nawilżające spraye, tak samo z okiem, do pochwy są lubrykanty, ale to tylko przykrywanie problemu. Serio, udaj się proszę do lekarza, jeśli inne Twoje narządy nie są pokryte wystarczającą ilością śluzu, to może mieć to potem przykre konsekwencje. Jestem pewna, ze są na to leki, niestety nie pamiętam szczegółow, bo zawsze czytając o śluzie (z racji mojej choroby) skupiałam się na nadmiarze. Ściskam kicuki za lepsze jutro, trzymaj się!

    • Anonimowy
      Sierpień 31, 2014

      Dziękuję za odp. Złośliwych komentarzy nie spodziewałam się po Tobie ale po innych hejterach 😉 no czas wreszcie iść do ginekologa (jedyny któremu ufam i który uratował mi życie), odradzał mi hormony i przepisał castagnusa, lek ziołowy.

    • Aniamaluje
      Sierpień 31, 2014

      powodzenia! Będę trzymać kciuki za poprawę. Trzymaj się ciepło!

  • Anonimowy
    Wrzesień 5, 2014

    Polecam dobrego refleksologa który przywróci równowage w meridianach i sprawdzi co sie tam dzieje, może jakies zioła typu lipa, siemie lnianie również, pozdrawiam…

  • Anonimowy
    Wrzesień 9, 2014

    odnosne miodu-ja spotkalam sie z inna informacje-zimny tworzy sluz,dlatego jadany wylacznie lekko podgrzany.Kurcze co rusz to inna informacja

  • Anonimowy
    Wrzesień 22, 2014

    dużo przydatnych informacji 🙂 sama się zmagam z "glutem" w gardle, owszem cierpię na niedoczynność tarczycy i wiązałam tą przypadłość z tym uczuciem,ale biorę leki i jakoś to nie bardzo ustępuje. lekarze najprościej zawsze bez większego zastanowienia się sugerują – TO NERWICA 🙂 skoro to nerwica to chodzę na psychoterapię itd. biorę jakieś tabletki,a glut jak był tak jest. więc zacznę uciekać się do natury bo chyba to będzie rozwiązaniem. dodam,że również moje dziecko zawsze o tej porze zmaga się z obfitym katarem, drżę każdej nocy kiedy słyszę jak ciężko jest mu to odkasływać. także – natura, natura, natura 🙂 fajnie, że ten blog jest. pozdrawiam.

    • Aniamaluje
      Wrzesień 22, 2014

      Hej, a sprawdzałaś, czy to nie refluks? Moż warto iść na gastroskopię? 🙂 No i jak masz problemy z tarczycą, polecam blog tłuste życie. Bardzo wartościowy kawałek sieci 🙂

  • Anonimowy
    Wrzesień 22, 2014

    myślałam nad refluksem, ale nie dokuczają mi dolegliwości typu zgaga, czy jakieś palenie w przełyku więc stwierdziłam,że to nie to 😉 ale też myśl o gastroskopii, którą kiedyś w dzieciństwie już przerabiałam napawa mnie takimi mieszanymi uczuciami;) nie ma przyjemniejszej metody żeby to zbadać? polecony blog zaraz odpalę, dzięki 😉

    • Aniamaluje
      Wrzesień 22, 2014

      ee, jak miałaś gastroskopię, to wiedziałabyś, że masz refluks. Również nie wspominam badania miło…
      Mam nadzieję, że znjadziesz coś przydatnego na tłustym życiu 🙂

  • Anonimowy
    Październik 15, 2014

    Witam, zgadzam się że białe pieczywo, albo tostowe w paczkach to świństwo które zamula. Ogólnie lubię warzywa, bardzo dużo ich używam do zup, np seler jest korzystny na surowo, ma bardzo dużo mikroelementów, czy marchewka, ogólnie surówki z warzyw są wspaniałe, ale brokuły albo kalafior już trzeba podgotować, czy takie ugotowane też działają antyśluzowo?

    • Aniamaluje
      Październik 15, 2014

      Bardzo ciekawe pytanie, ale nie chciałabym się zgrywać, więc napiszę uczciwie, ze nie wiem 🙂

    • Anonimowy
      Październik 30, 2014

      Kalafiora można jeść na surowo. 🙂 I smakuje o niebo lepiej niż ugotowany.

      Pozdrawiam,
      Kat

  • Anonimowy
    Październik 23, 2014

    Bardzo ciekawy blog.Dzięki za dużą ilość przydatnych informacji.

  • Anonimowy
    Listopad 3, 2014

    ja też dotarłam tu dopiero dzisiaj a szkoda, jestem zaśluzowana od wczesnej młodości, mama ciągle mi mówiła zrób coś z tym chronicznym katarem. zmieniłam mleko do kawy z krowiego na ryżowe i śluz mnie opuścił. och jakie to wspaniałe uczucie! ale niestety teraz dopadła mnie jakaś mała infekcyjka i wstrętny śluz powrócił, dlatego tu trafiłam. ostatnio mam fazę na św. Hildegardę z Bingen i też stosuję się do jej rad. np. zarzuciałam truskawki, one bardzo zaśluzowują organizm. no i jeszcze właśnie natknęłam się przed chwilą żeby przedawkowywać witaminę C, brać chlorek magnezu oraz popijać (posłodzony jednak miodem) napar z szałwii.
    bloga dodaję do ulubionych i będę tu zaglądać. mój śluz niestety jest nie tylko w gardle ale i przy narządach intymnych, jak to się mówiło kiedyś – ciągle jestem tam mokra, więc poosuszać się muszę. myślę też nad zbadaniem poziomu całkowitego witaminy D, ale jakoś na to badanie dotrzeć nie mogę. w każdym razie uważam mleko krowie za jednego z głównych śluzowych winowajców. pozdrawiam i idę zamówić citrocaps. 🙂

  • Anonimowy
    Listopad 4, 2014

    Mokry katar ??? 😀 a jest suchy katar ? hehe 😀

  • Anonimowy
    Listopad 9, 2014

    Aniu, mam takie pytanie, może coś będziesz wiedziała 🙂
    Chodzi o wydzielinę z nosa, mam tak chyba już ze dwa lata. Wciąż zatkana dziurka, albo jedna albo druga. Gdzie indziej takich wydzielin brak. Nadmienię,.że zatoki mnie nie bolą, nie przeziębiam się i nie mam suchej skóry, tak jak napisane jest, że jest to objaw nadmierniej produkcji śluzu. Ja wprost przeciwnie, moja skóra w naturalny sposób natłuszczona jest jak nigdy dotąd. A jeszcze już dawno, bo od roku nie jem mięsa, ryb,.jajek, nabiału, chleba, zero mącznych, tylko warzywa i kaszę jaglaną, od roku. Nawet nie wiedziałam, że kasza jaglana pozbywa się śluzu, tyle że moja dziura od nosa, albo jedna albo druga jest zatkana. Dietę mam warzywną,.jak już wspomniałam typu buraczki czerwone, marchew, pietruszka, pomidory, seler, cukinia, od czasu do czasu imbir i kasza jaglana codziennie. Dietę zmieniłam z innych powodów niż śluz w nosie, ale sądziłam, że przy okazji usunę ten śluz. Zastanawia mnie też skóra, bo ona nie jest u mnie sucha. Nawet latem przeprowadzałam dwa razy post na wodzie przez 3 dni, tyle mogłam. Rozumiem, że ten śluz w sposób naturalny przez nos się wydostaje, więc tego nie hamuję. Jak mogę jeszcze odśluzować mój organizm. Ja nie miałam problemów z katarami, zawsze czyściutki nos, a od dwóch lat śluz.
    Może faktycznie mam wychłodzone organy, tylko że jak jeszcze mam je ogrzać? Dziwne jest też to,.że np. w jednym.msc jest nadmiar śluzu, ale już nie jest dla mnie korzystne spożywać ostre przyprawy czy czosnek, bo boli żołądek, a w jamie ustnej, to raczej tę błonę śluzową nie mam rozbudowanej, a powiedziałabym że suchą. Aniu, przychodzi Ci jakiś pomysł do głowy?
    Acha, nie jest to dieta surowa, ale na ciepło gotowana, bo soków mój organizm widać nie chce.
    Mam w mieszkaniu kota, jest u nas 5 lat, tyle że z kotami na wsi, to ja się wychowałam, potem miałam 10 lat przerwy, gdy przeprowadziłam się ze wsi do miasta od kotków i po tym okresie przygarnęłam kociaka. Nadmienię, bardzo często wtulam nosek w sierść kotka, bo nie mogę się oprzeć przytulaniu i zauważyłam, że nieraz kręci mi tam w nosie, ale nie zawsze. Kotka kocham, jest członkiem mojej rodziny, a kochanych osób się nie pozbywa. Czy to może btć powodem, to wtulanie się w kota i całowanie go przy każdej okazji?
    Mój mąż, wychowany w mieście, nigdy nie miał kota i teraz też nie ma jakiejś alergii na kotka, ale on nie całuje go jak ja, tylko co kot siedzi mu na kolanach.
    Aniu, proszę Cię o jakieś sugestie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Nina

    • Aniamaluje
      Listopad 11, 2014

      Bardzo chciałabym Ci pomóc, ale niestety nie znam przyczyny i brzmi to dla mnie bardzo zagadkowo 🙁

  • Marlena D.
    Listopad 25, 2014

    Nie jestem specjalnie w temacie, problemów ze śluzem nie mam, ale po przeczytaniu posta i kilku komentarzy zastanawia mnie wpływ miodu.
    Ogólnie nigdy nie daję miodu do wrzątku, b. gorącej herbaty czy miodu, bo po prostu on nie lubi ciepła i traci wtedy wszystkie swoje magiczne właściwości i staje się… po prostu cukrem. A cukier wymieniłaś jako śluzotwórczy. No cóż – każdy musi obserwować swoje ciało sam. 🙂

  • Anonimowy
    Grudzień 13, 2014

    Witam
    mam pytanie, jaki jest potrzebny okres minimalny zażywania kaszy jaglanej aby odczuć pozbywanie się śluzu/flegmy z gardła,
    zażywam po około 0,5 kg dziennie od tygodnia i złapał mnie dość duży katar ( zresztą od pięciu lat męczy mnie tak co mniej więcej dwa tygodnie) więc nie wiem czy ten akurat ma coś wspólnego z zażywaniem kaszy

    • Aniamaluje
      Grudzień 13, 2014

      pół kilo dziennie? Przecież tyle się nie da zjeść 😀 Kasza osusza śluz, ale jeśli są inne czynniki powodujące jego produkcję, to sama kasza nie da rady przecież.

  • MatMaja
    Grudzień 31, 2014

    I jeszcze oprócz palących proszków jak sproszkowany imbir, pieprz cayenne, ayurweda zaleca kurkumę (korzeń, jak i proszek):
    kurkuma spożywana przed jedzeniem – wpływa leczniczo na płuca i gardło
    kurkuma spożywana w czasie jedzenia – wpływa na układ trawienny
    kurkuma spożywana po jedzeniu – wpływa na nerki i jelito grube

  • Anonimowy
    Styczeń 3, 2015

    Witam. Mój problem jest podobny; zmagam się z zaflegmieniem organizmu.Kolor flegmy bywa różny – przezroczysty , biały jak i żółty ( z dróg rodnych żółty). Kolonie gronkowca w nosie ma także mój dorosły syn. Brał na tę "dolegliwość" antybiotyki, ale po jakimś czasie zaflegmienie powróciło . Czytałam o zastosowaniu tataraku i wyciągu z liści oliwkowych. Kasze jaglaną wprowadzę( syn nie lubi!) i prosz bardzo o pomoc w zakupie Citroseptu czy Citrokapu ( namiary z Czech).

    • Aniamaluje
      Styczeń 3, 2015

      Na blogu jest tekst o gronkowcu, sama go pokonałam bez antybiotyku. Co do Citroseptu – te krople obecnie bez względu na to, co mają na opakowaniu – mają taką samą moc. 10% tego, co pod koniec lat 90', nawet jeśli na etykiecie jest napisane, że z pestek.
      Przede wszystkim zaczęłabym od odstawienia tego, co zaśluzowuje.

  • Anonimowy
    Styczeń 9, 2015

    Mi pewna starszej daty pani doktor na nadmiar śluzu w gardle zaleciła odstawić wszelki nabiał i skrobię.Do tego robic inhalacje z soli emskiej.Do herbaty zaś dodawać imbir i cynamon

  • Heidi
    Styczeń 15, 2015

    Pytanko. Czy inne mleka, np kozie, mogą zastąpić mleko krowie w tej diecie czy trzeba bezwzględnie odstawić wszystkie?

    • Aniamaluje
      Styczeń 15, 2015

      Mi wystarczyło odstawienie krowiego. Ale jest rada – do krowiego wstarczy dodać szczytpę kurkumy i już nie zaśluzowuje. Możesz wypróbować u siebie 🙂

    • Heidi
      Styczeń 15, 2015

      Hmm, a w diecie przeciwgrzybiczej też podziała kurkuma?

    • Aniamaluje
      Styczeń 15, 2015

      Kurkuma ma właściwości przecigrzybicze, podobnie jak imbir 😉

  • Anonimowy
    Luty 27, 2015

    Czy oprócz ww dolegliwości masz Aniu Ty lub ktoś inny problem ze "śmierdzącymi kulkami" które pojawiają się od czasu do czasu na tylnej ściance gardła. Jeśli ktoś coś wie na ten temat proszę o informację?

    • Aniamaluje
      Luty 27, 2015

      nie, ale sprawdziłabym czy są w gardle bakterie lub grzyby

    • Anonimowy
      Maj 8, 2015

      Ja mam. Nie wiem co mam robić. Laryngolog po obejrzeniu gardła, bez zlecenia żadnych badań dał mi skierowanie na wycięcie migdałków. Dodam, że nie choruję często, doskwiera mi tylko nieprzyjemny oddech, białe kulki od czasu do czasu i glut w gardle.

  • Anonimowy
    Marzec 16, 2015

    Bardzo dziękuję za ten wpis. Najbardziej za to, że podpierasz się naukowymi badaniami a to do mnie akurat bardziej trafia. Na końcu artykułu jest mowa o porze. Czy znasz jakieś badania lub przynajmniej wyjaśnienie dlaczego por, bo ja niestety nie mogę się doszukać. Pozdrawiam

  • Anonimowy
    Marzec 31, 2015

    Pani aniu ja takze zmagam sie ze sluzem w jamie ustnej w nosie raczej nie, do tego czeste antybiotyki bo kaszel mnie meczy przy tym wsxystkim nie wiem jak te dolegliwosci okreslic ale to chrzakanie i odpluwanie juz mi nawet zabiera checi do zycia,jak juz o tym mowa byla mam takze duzo sluzu z pochwy czy to wszystko jest polaczone ,pomocy pani aniu niewiem gdzie w koncu kupic ten dobty citrocap mam 44 lata

    • Aniamaluje
      Kwiecień 1, 2015

      Czy bierze pani antybiotyki w ciemno, czy może lekarz zlecił badanie plwociny celem ustalenia bakterii? Branie w ciemno jest bez sensu, bo to moze być np. gronkowiec (też pisałamo nim na blogu). Zalegająca w gardle wydzielina może wiązać się też z odwodnieniem, wteyd wystarczy więcej pić :). A krople proszę kupić dowolne w aptece, na start powinny wystarczyć 🙂

  • Joanna Wiktorczyk
    Maj 25, 2015

    Zapytam głupio, czy u dziecka (6 mies) pozbywanie się śluzu może odbywać się nie przez katar itp ale przez stolce?? Miał zapalenie oskrzeli, a jako, że uczulony jest na sporo rzeczy dostał na próbę płatki jaglane rozmieszane z musem gruszkowym. Bardziej skupiłam się na skórze, bo u niego od razu nasilają się objawy AZSu i na szczęście jaglanka wydaje się go nie uczulać. Ale za to w pieluszcze znajduję glutki po zjedzeniu jagły. Zastanawiam się, czy to efekt odśluzowania ogranizmu czy jednak alergii pokarmowej.

    • Aniamaluje
      Maj 25, 2015

      Szczerze mówiąc – nie wiem. Wiem, że takie stójce są typowe przy niektórych chorobach, np. Mukowiscydozie, ale to wykazały by badania przesiewowe…

  • Anonimowy
    Maj 28, 2015

    Od dwach lat mecz mnie sciekajacy sluz do gardla,czym wiecej pije tym wiecej pluje, ale najwiecej po posilach z pieczywem(tak mysle ) lekarze swietdzili torbiel na ztoce szczekowej, wiec zrobilem zabieg w marc, ale zadnej poprawy . Jedynie ze moge ten zluz wysmarkac przez nos. Duzo pije kawy z mlekiem, rano i wieczorem jem pieczywo

  • Anonimowy
    Czerwiec 2, 2015

    Ani a co z jajami kurzymi? Czy można je jeść?

Previous
-40% na kolorówkę w Rossmanie. Co warto kupić?