Odrobacz się człowieku! Przepis ma miksturę odrobaczającą.



Po krótkim wstępie odnośnie oczyszczania organizmu, przyszła pora na bardziej konkretny tekst. Mowa o odrobaczaniu. Skoro odrobaczamy psy i koty…czemu nie odrobaczamy siebie? 
    Być może, na samą myśl o odrobaczaniu skrzywiłeś się w niesmaku. Jasne, masz piękne, czyste ciało i Ciebie ten problem nie dotyczy. Ale czy aby na pewno? Odrobaczamy nawet niewychodzące, czysto trzymane, rasowe koty, chociaż teoretycznie – nic w nich nie powinno siedzieć. Warto pomyśleć także o sobie!
Odrobaczaniem zainteresowałam się w ubiegłym roku, wczesną jesienią. Odrobaczałam wtedy własną kotkę i byłam świeżo po niezbyt udanym wyzwaniu( tydzień bez słodyczy). Przestałam słodzić herbatę i zaczęło mnie zastanawiać, dlaczego mówi się, że zwierzętom od słodkiego pojawiają się robaki. Przecież to bzdura!
 A jednak, jest w tej bzdurz ziarno prawdy. “Robale”, czyli pasożyty, bardzo lubią słodkie i często to jest tak, że nie my mamy ochotę na słodycz, ale paskudny, śliski “robal”.
Szacuje się, że przynajmniej 80% Europejczyków ma w sobie przynajmniej jednego lokatora, np. owsika. A co dwunasty ma tasiemca! Obrzydlistwo! Są tacy którzy podają, że na 10 osób, aż 9 ma niechciane towarzystwo. W najbogatszych krajach Europy.

 Po czym możesz poznać, że być może jesteś w tej grupie?


  • Posiadasz psa lub kota
  • To zwierzę czasem liże Cię po twarzy (a wcześniej lizało swój tyłek:))
  • Pijesz czasem kranówkę
  • Zjadasz niemyte owoce, warzywa prosto z ogródka
  • Korzystasz z publicznych toalet, stołówek
  • Brałeś antybiotyki 
  • Ty lub Twoje dziecko bawiłeś się kiedyś na plaży albo w piaskownicy
  • Nigdy się nie odrobaczałeś
Teoretycznie można wykonać badanie kału na obecność pasożytów. W praktyce bardzo rzadko coś tam się trafi, bo. np. tasiemiec nie zrzuca swoich części codziennie.
Jeśli masz któryś z tych objawów :
  • czerwone znamię
  • grzybica (szczególnie między palcami u stóp)
  • krosty, krostki, wypryski
  • Nieprzyjemny smrodek z ust
  • łamiące się paznokcie
  • sucha skóra
  • anemia
  • senność, apatia
  • nerwowość
  • nadpobudliwość
  • drażliwość
  • popękane naczynka
  • astma
  • AZS
  • sińce pod oczami
  • często kichasz
Zastanów się, czy nie warto spróbować się odrobaczyć. Jeśli coś Ci się przypętało, to raczej nie jest Twoja wina. Nie zainteresowałabym się tym poważniej, gdyby nie poznana w szpitalu dziewczyna (pozdrawiam serdecznie! :). Miała bardzo oporną na leczenie astmę. W końcu po długotrwałym pukaniu od Annasza do Kajfasza, trafiła na bardzo kompetentną sprzedawczynię w sklepie zielarskim. Zasugerowała, że to może być zwykła glista. No ok, może nie taka zwykła, bo glista ludzka piękna nie jest. Zdesperowany człowiek chwyci się wszystkiego (dlatego tanie w produkcji leki kosztują po kilka tysięcy!), spróbowała i hmmm, rzeczywiście, to było to. Objawy astmy zniknęły!

 Jestem Oli niezmiernie wdzięczna za to, że przełamała wstyd i mi o tym napisała. Wiedziałam, że nie mam astmy, ale skoro ktoś, kto jest zadbany i dba o higienę coś takiego miał, to być może… ja też? Nie dawało mi spokoju, że coś mogłoby we mnie siedzieć, jeść, mnożyć się i robić we mnie kupę, a ja nic bym z tym nie robiła. Na samą myśl aż mnie wszystko swędziało ;)). Z drugiej strony, nie chciałam popadać w hipochondrię, no ale… a co mi szkodzi. I spróbowałam.

Mikstura na pasożyty – przepis :
  • 10 główek czosnku
  • sok z kiszonych ogórków (można zastąpić gotowcem z kiszonej kapusty! – klik!)
Główki czosnku trzeba obrać i zmiażdżyć albo pokroić. Wrzucamy je do słoika i zalewamy sokiem z kiszonych ogórków (tyle, aby to po prostu przykryć). Stawiamy w ciemnym miejscu na dziesięć dni.
Ja wykorzystałam do tego celu taki kamionkowy garnek do kiszenia kapusty i byłam zadowolona. Trzeba tylko pilnować, żeby nie sfermentowało.

Po dziesięciu dniach można zacząć to paskudztwo pić. 10 mililitrów przed snem. Warto też zjeść kawałek czosnku z tej mikstury. Pije się podobno przez miesiąc, maksymalnie dwa razy w roku. Ja dałam radę 10 dni. Smak naprawdę…specyficzny. Dzieciom ponoć lepiej dawać tylko 5 ml.

Bardzo ważne! Podczas takiej kuracji nie jemy słodkiego i tłustego (nie karmimy robali). Wskazane są pokarmy o odczynie zasadowym, czyli kasza jaglana i różne kwaśne rzeczy, np. sok z cytryny, kiszona kapusta, kiszone ogórki, sok z kiszenia.




Podczas całej kuracji uważnie obserwujemy swój kał. Kidy coś się w nim pojawi, lepiej byłoby to oddać do badania, ale ze mnie wyszło “coś” dnia szóstego i nie miałam ochoty tego oglądać. Spuściłam szybko wodę, odkaziłam toaletę i… zwymiotowałam. A potem brałam kilka razy pod rząd prysznic. 

Obrzydlistwo! Do końca nie wierzyłam, że coś może we mnie siedzieć. Szok, obrzydzenie, odraza… ale to przecież logiczne. Nigdy się nie odrobaczałam… No bo kto to robi?

Podczas kuracji, wspomagająco jadłam świeże pestki dyni. Wiecie, Halloween i te sprawy, jadłam je razem z dyniowym środkiem. Podobno działają jak szczotka dla jelit!


W kwestiach zdrowotnych :

W tamtym czasie byłam wciąż mocno osłabiona i nie zauważyłam żadnej poprawy zdrowia. Niestety. Pozbyłam się jedynie wszystkich syfków na twarzy. Zawsze pojawiała mi się między brwiami brzydka krosta, czasami wyskakiwały inne niespodzianki. Teraz nie mam nic. Niestety, o inny efekt mi chodziło.

W lutym lub marcu powtórzyłam kurację i na szczęście nic ze mnie nie wyszło. Mimo wszystko, polecam zaryzykować każdemu. Niektóre pasożyty mogą przemieszczać się aż do mózgu!


Rada: “Robale” nie lubią zasadowego środowiska. Świetnie żyje im się w środowisku kwaśnym. Niestety, większość z nas takie ma, ponieważ prawie wszystkie pokarmy są kwaśne. Równowaga kwasowo-zasadowa jest bardzo ważna dla zachowania pełnego zdrowia. Jeśli chcesz, aby pasożyty Cię nie kolonizowały, polub kiszoną kapustę oraz ogórki.


FILM o pasożytach

Nie udało mi się dowiedzieć, czemu akurat 10 główek czosnku. Chciałam zrobić miksturę z tymi samymi proporcjami, ale mniejszą ilością składników, jednak ostatecznie zrobiłam wszystko przepisowo. Być może mniejsza porcja też by zadziałała.
Nie jestem lekarzem i nie ponoszę odpowiedzialności za skorzystanie z tej rady. Każdy sam decyduje o swoim ciele.

Obrazek z tego artykułu przedstawia krętka bladego, bakterię.


Jedna z komentatorek, Malwina, napisała, że ta terapia może być szkodliwa, bo po mieszance pasożyty będą chciały sperforować jelito. Pojawiła się taka odpowiedź:

Cykl rozwojowy glisty ludzkiej, bo najprawdopodobniej chodziło o tego pasożyta, wygląda tak: dojrzałe jaja są składane do światła jelita, wydostają się z kałem na zewnątrz, w środowisku zewnętrznym przy odpowiednich warunkach rozwijają się larwy I stadium, linieją przekształcając się w larwę II stadium. Te jaja są inwazyjne dla człowieka, po inwazji uwolnione w jelicie larwy przez ścianę jelita przedostają się do naczyń krwionośnych dużego obiegu. Z krwią docierają m.in. di wątroby i serca, skąd przez prawą połowę serca dostają się do krwi małego obiegu i tą drogą trafiają do płuc. W pęcherzykach płucnych linieją, przekształcając się kolejno w larwy III, a następnie IV stadium. Te ostatnie przedostają się z płuc oskrzelami przez tchawicę do krtani. Połknięte odruchowo docierają do jelita, gdzie linieja czwarty raz, po czym rosną i osiągają dojrzałość płciową. (Zoologia, wyd naukowe PWN).
Istotne jest tutaj to, że przyczyną ewentualnej perforacji jelita nie jest odrobaczanie a właśnie cykl rozwojowy. Środki odrobaczające nie mają na to wpływu, gdyż nie przyspieszają ani nie opóźniają tego cyklu. 
Podczas odrobaczenia mogą wystąpić negatywne skutki, ale są one związane przeważnie z ogromnym zarobaczeniem i nie usuwaniem martwych pasożytów poza organizm, metoda odrobaczania również nie ma na to wpływu.
Według mojej wiedzy dotyczącej odrobaczeń nie przepisuje się “trzech tabletek, jednej na porażenie układu nerwowego pasożytów, druga na uśmiercenie, trzecie na wydaleni” gdyż substancje czynne w lekach przeciw pasożytniczych mają właśnie takie zadanie tj. porażają układ nerwowy doprowadzając do śmierci, a organizm żywiciela wydala ich zwłoki i z tym przeważnie nie ma problemu. 

Ja nie jestem lekarzem, swoją wiedzę czerpię z doświadczeń i podręczników, ulotek informacyjnych, studiuję na kierunku ściśle związanym ze zwierzętami 🙂


Nie namawiam, nie zniechęcam. Sugeruję lekturę wszystkich komentarzy. Ponieważ jest ich bardzo dużo, polecam puknąć w różowy napis “ładowanie” 🙂



EDIT: kiedy pisałam tekst, nie było lepszych opracowań, ale już powstało. Odsyłam do artykułu:  http://www.macierz.org.pl/artykuly/zdrowie/robaki_jelitowe_lamblia_astma_alergie.html 

Uściski, Ania

Podziel się

400
Dodaj komentarz

avatar
185 Comment threads
215 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
AniamalujeMarzenaJoannaDamiananiamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Dzisiaj kupiłam czosnek, a jutro będę sporządzać tą 'miksturę'. Mam nadzieję, że pozbędę się choć części pasożytów, które na pewno gdzieś tam we mnie siedzą. Super, że napisałaś ten post, bo nie wiedziałam, że nie należy wtedy jeść tłustych i słodkich rzeczy. Tak więc jutro przyrządzam, potem czekam 10 dni i do boju! 😀

Remedy
Gość

A jeszcze mam pytanie odnośnie tych słodkich rzeczy. Chodzi o ograniczenie takich typowych słodkich rzeczy jak ciasta/batony/ itp czy o owoce również? A nie dziękuję żeby nie zapeszyć haha 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

SKOEMNTUJĘ POD PIERWSZYM KOMENTARZEM , żeby wszyscy widzieli. To co piszesz, to swieta prawda i LEKARZE tez o tym mówią, tylko, ze ci oświeceni. Np. Ozimek. Reszta to ignoranci i matoły, taka prawda. Mój syn też był zarobaczony i dopiero Ozimek mu pomógł.

katarina555
Gość

Pomocny post jeszcze takiej tematyki na blogach nie spotkałam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam ,że podpinam się pod ten komentarz ale nie wiesz może czy można zrobić takie oczyszczanie przy karmieniu piesią??

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziś odkryłam Twojego bloga! i czytam i czytam i czytam, a w poniedziałek zacznę się odrobaczać. Fakt, wiemy, że zwierzęta należy odrobaczać systematycznie, ale jakoś próbujemy wyprzeć ze swojej świadomości, że problem może dotyczyć i nas… no bo jak to…
dziękuję za genialny artykuł

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem czy jestem gotowa zobaczyć, że miałam w sobie jakiegoś pasożyta. Aniu, gratuluję odwagi, bo ja chyba wolę żyć w niewiedzy. Przestraszyłaś mnie nie na żarty i nie mogę przestać o tym myśleć, że coś mogę w sobie mieć, aww.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja sie odrobaczam od 15 lat, jakos 15 a moze 18. Pojawila sie astma, problemy z alergia. problemow nie ma, lekow nie biore ale moj pediatra kazal mi sie regularnie, chyba raz na 6 miesiecy albo na rok odrobaczac jako profilaktyke. Obecnie mam kiciusia i psiaka w chacie i robie to 2 razy do roku. na jesien i na wiosne.
W marcu sprobuje tego Twojego wynalazku, jesli znajde wode po ogorkach bez cukru. mam dostep tylko do tych sklepowych a tam czesto cukier w skladzie.

Darjiik
Gość

Kurczę, a ja piję już 2 tyg i nic 🙁 A miałam w sumie nadzieję coś ujrzeć, bo to by mi dało dowód, że działa i moze bedzie lepiej 😀 Chociaż fakt też, że zrobiłam słabszą miksturę, dałam kilka główek czosnku, ale mocno je zmieliłam na drobne fragmenty i zalałam wodą z ogórków na mniej niż pół średniej wielkości słoika, więc wydaje mi się, że mimo wszystko jest stężenie dość mocne. Nawet nie wyobrażam sobie mocniejszego bo kiedy pije to faktycznie przed snem (na prawie pusty żolądek) to mnie tak pali w brzuchu, że aż dostaje ślinotoku i pilnuje się… Czytaj więcej »

Catherine Wolf
Gość

Przyznam się, że dałaś mi do myślenia (ok, ok… trzęsę majciochami bo mam dwa koty i jak coś we mnie siedzi to chyba zemdleję). W poniedziałek lecę po czosnek i wypróbuję miksturę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mnie odrobaczali, kiedy byłam mała i to chyba nie raz, bo mama była zaniepokojona moim apetytem na słodkie ^^. Ale i tak chciałabym wypróbować tę metodę, może znów "ktoś" we mnie zamieszkał :/. Choć nie wiem, czy przełknę taki specyfik…..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oprócz nie spożywania słodkiego i tłustego,nie jemy też glutenu i nabiału. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

słodkiego tzn sacharozy z cukierków itp, a czy można jeść np jabłka albo buraki cukrowe ? tez mają cukier. Jestem ciekaw czy można jeść też ziemniaki, bo nie jedząc chleba trudno ten miesiąc przetrwać, a takie placki ziemniaczane by jeszcze uszły… pozdrawiam

MyMirrorOfBeauty
Gość

Czyli przez miesiąc nie jeść tłustego i słodyczy? chyba nie dam rady :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wogole jest dobrze ograniczyc jedzenie przez pierwsze 3 dni i osttnie 3 dni.

Alicja - Kotek Pstrotek
Gość

Właśnie opowiedziałam o tej metodzie mojej mamie i chyba się na to zdecydujemy. Ja to zestrachana jestem, że coś ze mnie wyjdzie i to zobaczę, ale obie z mamą doszłyśmy do wniosku, że lepiej pozbyć się tego, zobaczyć, ewentualnie zwymiotować niż karmić i w sobie nosić. 😮
Tym bardziej, że moja mama ma olbrzymi apetyt na słodycze, ja raczej okazyjnie-wolę słone przekąski. Ale z kolei ciągle COŚ mi jest.

Krufka
Gość

Spróbuję, co mi szkodzi, może dzięki temu sobie pomogę i poczuję się lepiej 🙂
Nie wiem, jak Ty to robisz, ale każdym takim wpisem dajesz do myślenia!

elen paris
Gość

Chyba się skuszę, aczkolwiek temat dosyć…huh, nieprzyjemny xD Z tym czosnkiem to trochę mi zajechało zabobonami xD Dobrze, że lubię ogórki, kapustę, ogólnie takowe klimaty. Brrr. Ostatnio robiłam badania w sanepidzie i brrr. Ach, nie ma to jak zagadnienie na noc xD

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kochana, tylko nie nazwij zabobonem leków z apteki, bo większość maści posiada składnik z czosnku.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie polecam! To zwykle silne antybiotyki, które mogą zrobić wiele złego przy okazji. Np od biegunki przez cały czas kuracji kończąc na totalnym i permanentnym zryciu jelit – polegającym na "zgoleniu" kosmków, jeśli kuracja trwa odpowiednio długo.

Metoda z czosnkiem jest równie skuteczna, a nie robi takiego pogromu.

Słyszałam o innej odmianie ten metody. Kapustę kiszoną, kilka ogórków kwaszonych oraz kilka ząbków czosnku miksujemy się w blenderze i dwa razy dziennie jemy łyżkami przez miesiąc. Dałam radę 1 dzień :/. Za dużo trzeba było w siebie tego wpakować, a paskudztwo takie, że hej. Spróbuję twojej metody 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do tego przepisu wchodzi 10 główek czosnku czy 10 ząbków czosnku? Wypróbuje jak się psychicznie przygotuję 😉 Podejrzewam, że zapach i smak mikstury jest "bajeczny" 😉 hahhahah

Pozdrawiam Ania

keep dreams close
Gość

to mi teraz dałaś do myślenia..

Agnieszka Zyśk
Gość

Wypróbuję. Powiedz mi tylko co zrobić, żeby mieć pewność, że mikstura nie sfermentuje?

Agnieszka Zyśk
Gość

dziękuję:) niestety dziś już go nie zrobię, bo nie mam w domu czosnku, ale wkrótce na pewno. Dziękuję za tak wartościowe post

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy sloik w ktorym przygotowywujemy miksture i zostawiamy na 10 dni ma byc zakręcony?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to ja dodam swoje trzy grosze. Jako dziecko miałam koszmarne wysypki i bardzo suchą skórę. Mama latała ze mną po lekarzach jak szalona. Dostałam maść hormonalną po której moje mleczne zęby straciły szkliwo. Były brązowe i w przedszkolu wołali na mnie wampir. W końcu trafiłam do bioenergoterapeuty który powiedział, że jestem zarobaczona jak kundel. Mama kupiła balsam kapucyński i chociaż był na alkoholu, to odrobaczyła mnie własnie tym. Wysypka minęła, moje wychudzenie także. Miałam paskudnego tasiemca. Dzisiaj odrobaczam sie raz na rok. A balsam jest bardzo dobry także na bóle brzucha i infekcje 🙂 Pozdrawiam, Stała czytelniczka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Stala czytelniczko, jak czesto pilas ten balsam podczas kuracji? I w jakiej ilosci? 🙂

MałyJeż
Gość

A w jakich ilościach pijesz ten balsam? Widziałaś tego tasiemca? A fuj! :O

onepart0fme
Gość

jeny, ja jestem wychudzona… jak ze mnie zacznie wyłazić tasiemiec to nie wyrobie ze strachu (i obrzydzenia)!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

i pomyśleć że niektóre dziewczyny specjalnie zażywają tabletki z jajami tasiemca, żeby schudnąć…
mieszanke sporządze w najbliższym czasie i pewnie przekatuje sie nią przez te 10-14 dni, ale raczej się nie zmusze do grzebania w kupie w poszukiwaniu lokatorów; mam nadzieje, że efekty zobaczę w inny sposób;)
aga

Anonimowy
Gość
Anonimowy

aha jeszcze mam pytanie, czy wystarczy nabrać 10ml strzykawką, psiknąć w paszcze, przełknąć i gotowe, czy trzeba zażywać w jakiś inny sposób?
aga

Toyad Mordovnick
Gość

Balsam kapucyński potwornie pali w dziób, teoretycznie można go nakapać na łychę cukru i obsiorbać, ale jakoś myślę, że lepiej bez cukru jednak… 😐 Pomysł ze strzykawką muszę przetestować!

Brzydkie kaczątko
Gość

Patrz, objawy w miarę pasują, ale raczej nie zaryzykuje. Lubie czosnek, ale jakoś nie mam odwagi. Kiszone jadam czy pijam sok z cytryny, ale nie umiem się przemóc aby to w takich ilościach jadać. Najgorsze to brak słodkiego, nie do przyjęcia jak dla mnie nadal. 🙂 Czarna herbata bez cukry to nie dla mnie.

Brzydkie kaczątko
Gość

Jak na razie udało mi się zwalczyć objawy, choć chyba równie ekstremalnie.

Brzydkie kaczątko
Gość

Też mam taką nadzieje, że ich w sobie nie mam. 🙂 Do wody z cytryna jednak i tak wracam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pij słabszą herbatę, wtedy może łatwiej będzie odstawić cukier

avaruus
Gość

Cóż, nie ma człowieka bez pasożytów, nawet po odrobaczeniu jakaś ilość zostaje. Takie są fakty i jeżeli ktoś myśli że nie ma w sobie tych stworzonek to grubo się myli :). Jedna z głównych przyczyn powstawania nowotworów to pasożyty, więc jeżeli wolicie mieć w sobie robale, które ciągle wytwarzają toksyczne odpady i rujnują Twój organizm od środka to proszę bardzo, dalej bójcie się wypić sobie troszkę czosnku :D.
U mnie w rodzinie odrobaczamy się raz/dwa razy do roku. Nie pamiętam kiedy ostatnio na cokolwiek chorowałem.

ps.
Co do tej wody z kranu <- mit.

Coś Szykownego
Gość

jestem żywo zainteresowana tym tematem, czytałam już wiele na ten temat i juz spotkałam się z rzepisem z czosnku.
inna sprawa ze czasem mam fazę na kiszoniaki
Jedyną rzeczą która mnie ,,przeraża" w tym wszystkim jest wychodzenie robaków..
ble

Toyad Mordovnick
Gość

Nooo… ja uchodzę za osobę o mocnych nerwach, generalnie rzadko na cokolwiek mam "brzyda", ale… podkusiło mnie spojrzeć w klopa, i myślałam że zemdleję. Szczegóły daruję. Pod prysznicem spędziłam zielona na twarzy chyba godzinę, na śniadanie nie mogłam spojrzeć do 13… :/ No, ale przynajmniej dobrałam się skurwlom do tyłka. Przystąpiłam do masowej eksterminacji, jestem w trakcie, z gorliwością typową dla neofity zryłam też beret całej familii 🙂 Z drugiej strony, o wiele bardziej obrzydliwy byłby dla mnie choć cień przypuszczenia, że cośtam sobie we mnie pełza, wije się, żre to, co powinno odżywiać mnie… Dlatego nie kumam podejścia, że… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale wtedy byś nie wiedziała, no nie 🙂

Kinqa94
Gość

ja się odrobaczam profilaktycznie raz w roku ale tabletkami a nie domowymi metodami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy można dostać jakieś leki na odrobaczanie bez recepty? a jeśli nie, to czy zwykły lekarz rodzinny bez problemu mi je przepisze, jeśli powiem, że chcę się odrobaczyć profilaktycznie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też sie zastanawiam czy lekarz by mi dal.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

rodzinny raczej bez problemu zapisze takie tabletki 🙂 ważna uwaga – jak sie już ktoś odrobacza to trzeba od razu całą rodzinę / mieszkańców jednego domu. I połączyć to z intensywnym sprzątaniem m.in pościel do prania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Leki są szybkie i działają pod warunkiem równoczesnej diety bez cukru, mąki etc, ale proszę pamiętać o tym, iż leki odrobaczające mają na celu ZABIĆ żywy organizm żyjący w nas, więc nie są też OBOJĘTNE dla naszego organizmu, ba są nawet dla nas toksyczne. Jeśli ktoś jest silnie zarobaczony to lek jest gorszym złem, ale jeśli chcemy pozbyć się owsików, lambli które ma w sobie 80% społeczeństwa (prawie każde niemowle ma już lamblie – dzięki szpitalom, piaskownicy, zwierzętom domowy, bananom) to lepiej odrobaczać się metodami naturalnymi, np koniak i olej rycynowy. O godz 1 w nocy pijemy dobry jakościowo koniak,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tabletki ziołowe Parasine Plus lub nalewka ziołowa Vernicadis – oba preparaty bez recepty. Polecam!

jolkag78
Gość

10 mililitrów tylko? I co potem? Myć ząbki i luli? Jutro robię miksturę;)

Pola Grey
Gość

Jestem nadwrażliwcem więc nie planuję mycia zębów zaraz przed wypiciem miksturki i zaraz po – wolę odczekać i zneutralizować śliną kwaśne pokarmy niż przez szorowanie szczoteczką zęby podrażnić 🙂

Aniu mam pytanie odnośnie ogórków KWASZONYCH, w których składzie są takie składniki jak w przypadku kiszonych (nie ma żadnego octu itp przyspieszaczy procesu fermentacji), mogę użyć do mikstury wody z tych właśnie ogórków?
Pani w sklepie myślała że kiszone i kwaszone to jedno i to samo, a czytałam że tak nie jest, dlatego zgłupiałam w przypadku j.w. – kupiłam i nie wiem czy użyć soku czy go wylać.

Agata Przybylska
Gość

A podasz przepis na kiszone jak masz dobry.bylabym wdzieczna..czesto kiszone wychodza jakby gazowane,nie lubie tego bardzo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

odruch wymiotny już od samego czytania, ale chyba trzeba coś z tym zrobic. ojej……

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kwaszone-NIE
to zupełnie co innego!

narratorka
Gość

Ja właśnie przygarnęłam kota ze śmietnika i go odrobaczałam. Od jakiegoś tygodnia go mam. niby myję po nim ręce itp, ale na wszelki wypadek myślałam nawet o tych badaniach. Najpierw skorzystam z tej mikstury! Z nieba mi spadłaś :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja sie odrobacze- ale z drugiej storny to sobie mysle ze skoro 80% ludnosci to ma, to nawet jak wypijesz szklanke soku u sasiada/przyjaciela ktory jest nosicielem a nic o tym nie wie- znowu sie zarazisz- no bo nie kazdy przeciez wyparza szklanki czy myje je we wrzatku 🙂

Toyad Mordovnick
Gość

Ponoć wystarczy utrzymywanie układu immunologicznego w dobrej formie (a ok. 70% tegoż zależy od czystych jelit), zbilansowana dieta, przestrzeganie higieny (takie normalne, nie od razu zamieszkanie w sterylnej kapsule), profilaktyczne odrobaczanie się minimum raz w roku.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlatego dzieci w szkole się ciągle zagrażają.

wonka080
Gość

Nie brzmi za fajnie, ale może faktycznie coś w nas siedzi… Tak po prostu z kałem na pewno wszystkiego się nie pozbywamy. Chyba trzeba sporządzić miksturę 🙂

wonka080
Gość

No właśnie jemu tam dobrze, więc trzeba zaprowadzić wojnę! 🙂 może się przełamię.

Agata Tarkowska
Gość

Spróbuję i ja, 10 ml to nie tak wiele w sumie 😛

Ania Kosiba
Gość

Ania i love u kobieto! Właśnie o tym myslalam, w dodatku mam dwie przedszkolne córki które ledwo poszły do przedszkola a już chore i stawiam na robale. Będę odtruwac. Gratuluję odwagi mówienia o temacie!
http://www.makeupmydear.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Rada: "Robale" nie lubią zasadowego środowiska. Świetnie żyje im się w środowisku kwaśnym. Niestety, większość z nas takie ma, ponieważ prawie wszystkie pokarmy są kwaśne. Równowaga kwasowo-zasadowa jest bardzo ważna dla zachowania pełnego zdrowia. Jeśli chcesz, aby pasożyty Cię nie kolonizowały, polub kiszoną kapustę oraz ogórki."

Czy tu nie ma pomyłki? Wszystko kwaśne, robale lubią kwaśne, a radą jest "polubienie kiszonych ogórków i kapusty"? Czy nie powinno być wszystko zasadowe, robale lubią zasadowe więc jedzmy kwaśne?

Wiktoria Ardilla
Gość

Chodzi o odczyn kwaśny, a nie smak.

onepart0fme
Gość

idealne wyczucie czasu 🙂 w ostatniej chwili odratowałam sok z kiszonych ogórków przeznaczony na śmieci ;p razem z mamą decydujemy się na kurację, obie mamy większość objawów i ciągłe problemy ze zdrowiem

goldkate
Gość

Jestem przerażona po tym poście :d Mam większość objawów, które przytoczyłaś i zdaję sobie sprawę, że z pewnością coś we mnie siedzi.Jutro robię tę mieszankę! 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przez te 10 dni trzymamy w szafce czy w lodówce? I jak ja mam pilnować, żeby nie sfermentowało? Jak to wtedy wygląda?

I jeśli pije się to miesiąc to czy przez miesiąc to się nie zepsuje? I gdzie to przechowywać?

FixationStation
Gość

Wkradł Ci się błąd. Kwaśny odczyn jest jedynie w żołądku, więc robaki raczej lubią zasadę i dlatego pijemy kwaśny sok z ogórków.

Co jednak ważniejsze, przeraził mnie ten wpis. Naprawdę, przeraził, użyłam dobrego słowa. Nie będę jednak korzystać z tej mikstury, bo znając moje szczęście to się źle skończy. W poniedziałek od razu biegnę do apteki.

Justa
Gość

mnóstwo razy slyszałam, że woda kranowa jednak nie szkodzi. jak żyć?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy mogę wiedzieć co Ci "wylazło"? Tak wiem to dosyć osobiste pytanie, ale sama boję się zobaczyć "stworki" w sedesie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moze glista ludzka; kurcze,Aniu,boje sie,ale chyba musze! ,-i.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy to co ewentualnie wyjdzie, będzie na pewno już martwe? 😮

Karolina M.
Gość

Dało mi do myślenia. Uwielbiam słodycze! Kocham wręcz, co chwila po coś słodkiego sięgam, i nie potrafię jedna pić nie słodkiej herbaty, Do tego na twarzy, zawsze mi wyskakuje mi "coś". Muszę sobie spisać miksturę i ją zrobić i zastosować. Zastanawiam się, jak podać to dziecku…

Monika Ch
Gość

Post świetny 😉 jest coś w nim

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem PRZERAŻONA. Nie wiem czy się odważę wypróbować…

narja
Gość

Ja się z czosnkiem nie lubię, więc jeśli bym musiała to raczej sięgnęłabym po jakąś mieszankę z apteki.

narja
Gość

Ja do smaku nic nie mam, ale po większej ilości boli mnie żołądek.

Kaja J
Gość

A ile wychodzi tej mikstury? Czy porcja przygotowana z takiej ilości składników, jak podane w przepisie, wystarczy na cały miesiąc kuracji?

goldielocks
Gość

O boże, chyba zaraz zwymiotuję na samą myśl. Idę zaraz po czosnek i na pewno nie mam zamiaru niczemu się potem przyglądać:D

goldielocks
Gość

Chyba zmieniłam zdanie. Chyba nie jestem gotowa na to.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, to, o czym napisałaś, jest bardzo ważne. Szkoda, że lekarze o tym nie mówią i nie mają chęci dokształcenia się i poszerzania horyzontów. Po długich poszukiwaniach trafiłam z synem do doktora Ozimka. Niesamowity specjalista, historia jak u twojej koleżanki – glista ludzka, ale były też lamblie. Syna odrobaczyłam lekarstwami które dr Ozimek zapisał. To był dla nas przełom, bo przez lata Michała traktowaliśmy jak astmatyka.Szczerze polecam tego specjalistę, może dlatego, że w odróżnieniu od typowych lekarzy, nie zapisuje antybiotyków i szkolił się tez u indian Hopi.Kurację czosnkową stosujemy dwa razy w roku (przy obu przesileniach). Nawet, jeśli nie wyjdą… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja odkąd pamiętam walczę z bardzo silnym trądzikiem (a jestem dorosłą kobietą z dwójką dzieci), astmą, bardzo silnymi dolegliwościami układu pokarmowego (zapalenia żołądka, jelit), nieustającym poczuciem zimna. Obstawiam robaczycę lub jakieś grzyby. Zacznę od tej kuracji. zobaczymy…. Dzieciakom też podam. Jako dziecko byłam regularnie – raz w roku wraz z całą rodznią profilaktycznie odrobaczana tabletkami ze wzlędu na obecność psa w domciu. Zaprzestałam tego jakieś 15 lat temu. Niestety lekarz rodzinny już kilka lat temu powiedział mi, że dopóki nie pozbędę się z domu zwierząt (mieliśmy 3 koty pościelowe – niewychodzące ;)) to absolutnie żadnych leków na odrobaczenie nie przepisze… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To, że syn miał pasożyta nie oznacza, że jesteś złą matką. To, że poszukiwałaś przyczyny pokazuje, że troszczysz się o syna.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Radzę nie kupować tylko czosnku przywożonego z Chin, a wybierać ten polski. Chiński czosnek jest toksyczny, cena jednak zdecydowanie niższa.
Pozdrawiam

Cleo
Gość

Można łatwo poznać.
Chiński czosnek…nie śmierdzi jak czosnek. Prawdę powiedziawszy w ogóle go nie czuć :O

Jeszcze tak chcę się upewnić:
10 GŁÓWEK czosnku ? nie ZĄBKÓW ? :O
Przecież to strasznie dużo :O

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten polski czosnek jest drobniejszy i taki czerwonawy na łupince, a chiński ładniutki bialutki i większy. 10 główek polskiego czosnku to może wcale nie być AŻ tak dużo, za to siła większa 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sporo ostatnio czytałam ostatnio o czosnku i to niestety niekoniecznie jest prawda – są różne odmiany czosnku (białe i różowe) i nie zawsze jest tak, że ten biały jest chiński :/ jednak nasz prawdziwy ogródkowy czosnek pachnie a często te kupowane w marketach śmierdzą – może tym warto się kierować (?)

Kasia
Gość

Od paru lat walczę z sińcami pod oczami. Właściwie to ciemnymi obwódkmi. Wszyscy mi mowią, że to genetyczne (nie che mi sie w to wierzyć, bo nikt w rodzinie ni ma takich problemów). Jedyne co pomoga to korektor. Objawy raczej mam alergiczne – świąd skóry, zaczerwienione, "suche" spojówki, wysypka na ramionach, obwódki w okół oczu. Ale leki na alergie nie pomagały. Od dziecka mam do czynienia z psami/kotami, w chwili obecnej jestem właścicielką dwóch kajtków i kota. Do tego potrafię zjeść owoce prosto z drzewa. 😉 Dzięki Tobie poczytałam sobie o odrobaczaniu i zdecydowałam się na balsam kapucyński. W życiu… Czytaj więcej »

Kasia
Gość

Z lekarzami jest taki problem, że tak naprawdę nie patrzą na pacjenta. Gdy byłam po raz pierwszy z tymi obwódkami ani razu na mnie spojrzal, zadał tylko pytania i odhaczał coś na kartce, zrobił szybkie badanie, dał skierowanie na badanie krwi. Wyniki były wzorcowe i dostałam tylko witaminy. 😉 Od znajomych lekarzy słyszę właśnie, że taka moja uroda. Też mi uroda – niezdrowy wygląd, po którym aż widać, że coś mi jest (gdy nie mam makijażu często słyszę pytanie czy dobrze się czuję). O.o

justwar
Gość

Kasia, i jak Twoja kuracja? Jakieś efekty, nowe wnioski? Ja też mam problem z sińcami, praktycznie od dziecka. Ale ostatnio mam wrażenie, że zajmują pół twarzy. A w życiu nie słyszałam wcześniej o robakach.

justwar
Gość

Kasia, i jak Twoja kuracja? Jakieś wnioski, efekty? Ja też mam problem z sińcami, właściwie od dziecka. Ale ostatnio mam wrażenie, że zajmują pół twarzy. A o robakach wcześniej nie słyszałam.

ona
Gość

Doskonały tekst i jak ważny temat, o którym się nie mówi wcale, a jeśli to ze wstydem.
Nie rozumiem tego skoro zwierzęta zaleca się odrobaczać 2 razy w roku, to o ludziach już się nie mówi. Szczególnie małe dzieci są narażone na takich niechcianych mieszkańców, bo jak wiemy, biorą wszystko do buzi, a jak sobie pomyślę co w tych piaskownicach się działo ?!. Moje koty nie raz nie dwa miały tasiemca, jest to widoczne, bo tasiemiec odrzuca swoje człony w postaci takich małych wijących się ,,glist''. Zainteresowałaś mnie tym tematem, sama muszę pomyśleć nad małym detoksem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na pasożyty polecany jest Zapper 🙂 super działa! polecam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a profilaktycznie żeby te pasożyciory się nie zagnieździły z powrotem polecam łyżeczkę chrzanu po śniadaniu i obiedzie 🙂 i przez rok przytrzymać kurację, a potem 2-3 w tyg chrzan brać 🙂 (metoda sprawdzona, naprawdę działa cuda) trzymam kciuki za dalsze oczyszczanie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z imbirem trzeba uważać. Chociaż jest b. Zdrowy, to w nadmiarze przyspiesza puls – jak mocna kawa. Nie dla wszystkich to wskazane.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetnie, że o tym napisałaś 🙂 widzisz ile osób przekonałaś do odrobaczania? 🙂
Ja jeszcze do tego nie dojrzałam, choć wiem, że powinnam wkrótce to zrobić, bo już kiedyś koleżanka uświadomiła mi, że robaki są w każdym i robią wiele szkody w organizmie. Chociaż szczerze mówiąc to nie dojrzałam chyba do obserwowania kału, natomiast wypicie takiej mikstury to raczej żaden problem i na pewno mi nie zaszkodzi – czosnek samo zdrowie :). Chyba dołączam do listy przekonanych i będę dalej głosić tę "nowinę", bo zbyt długo ten temat wypierałam.

umyjpache
Gość

Chętnie bym to zrobiła, ale pewnie jak większość osób się boję(?) efektów. Przeraża mnie samo to, że coś tam prawdopodobnie jest i jeszcze to Twoje opisane doświadczenie. Wrrał. Możliwe, że właśnie te robaczki powodują u mnie jakieś niestrawności, problemy z trawieniem. Cóż. Może z efektów higienicznych poczekam na wolne w grudniu by to zrobić? Będzie po świętach, a nikomu w szkole nie będę chuchać czosnkiem w twarz. 😉

Mona Te
Gość

Dziękuję, że poruszyłaś ten temat… nie sądziłam, że moje małe problemy mogą z tego wyniknąć, ale nie zaszkodzić się oczyścić, by się upewnić. Dziękuję Ci, naprawdę, nikt takiego tematu nie poruszył chyba nigdy wcześniej w blogosferze (przynajmniej ja się z nim nie spotkałam) a myślę, że warto, że jest potrzebny.

Niedługo kupię składniki i zobaczymy… boję się, ale wolę mieć pewność.

Seanaith
Gość

Też się obawiam tego co z tego wyjdzie,ale lepiej dmuchać na zimne :/

Mona Te
Gość

Dokładnie, więc tak czy siak warto "zaryzykować" 🙂 W końcu nic nie stracimy, a możemy zyskać 🙂

Seanaith
Gość

Powiem Ci, że to dość trudny i kontrowersyjny temat. Każdy się go brzydzi a przecież no nie ukrywajmy, to jeden z 'naszych' fizjologicznych procesów.
Nigdy nie pomyślałam o tym, czy człowiek przez przypadek może załapać jakiegoś 'pasażera na gapę', na szczęście Ty mi teraz dałaś powód do większych analiz wszystkiego.
Nie ukrywam, że boję się tego, co może ów kuracja przynieść, niemniej myślę, że przed sezonem jeszcze gorszego osłabienia warto spróbować.
Dziękuję za ten artykuł, jest bardzo dobry 🙂

Gaja
Gość

Już wcześniej pisałam o swoim zainteresowaniu tematem. Znalazłam też informację, że działa olej lniany z cytryną i imbirem. Mikstura: pół szklanki wody + 3 łyżki oleju + sok z połowy cytryny i plaster imbiru. Pół godziny po śniadaniu. Brzmi niewiarygodnie ale myślę, że spożywanie oleju lnianego z sokiem cytrynowym (bez oglądania się na podane proporcje) może wspomóc kurację.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na oczyszczanie wątroby, bardziej olej ostropestowy i kurkumę polecam, a jeśli chodzi o olej lniany ma dużo Omegi 6 i może działa świetnie na włosy, skórę, paznokcie, niewykluczone że też na wątrobę, ale spróbuj ostropestowego 😛 ja spróbowałam i nie żałuję

Anonimowy
Gość
Anonimowy

olej lniany ma dużo omegi 3 a nie omegi 6

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam pytanie… Czy to świństwo może wyjść, że się tak wyrażę 'innym otworem' niż przez odbyt?… yyy kiedyś słyszałam, że komuś przez nos wyszło to obrzydlistwo i że może każdym innym otworem. Na samą myśl aż mi ciary przechodzą bleeeeee

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pokazałam Twojego posta mamie. Postanowiłyśmy odrobaczyć się razem. Nigdy o tym nie myślałam, a okazuje się to takie istotne. Dzięki :-))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi wyszło coś długiego nosem, szybko wysmarkałam i wyrzuciłam bo niedobrze mi się zrobiło..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na moich studiach profesor,który prowadził przedmiot Immunologia mówił,żeby się odrobaczać,ale wspominał o lekach.Mówił,że większość chorób jest spowodowana przez pasożyty. Po odrobaczaniu u wielu osób mija wiele chorób,a zwłaszcza alergie.Mówił, że każda kobieta,która planuje zajść w ciążę powinna się odrobaczyć.Miałam się odrobaczyć za pomocą leków,ale po przeczytaniu tego postu spróbuję Twoją metodę 🙂
Konczita