Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Do 15 zł – tanie kosmetyki, które polecam

 W czwartek lecę do Tunezji, a ponieważ mam sporo pracy – siedzę dzisiaj nad listą rzeczy które muszę spakować, by zdążyć wszystko wyprać i nie stawać przed koniecznością dokupienia kremu z filtrem na miejscu.
Nie jestem laską, która bawi się trzema kolorami cieni i cuduje z makijażem. Nie jestem nawet dziewczyną, która potrafi się malować. Bardzo ironiczne jak na autorkę bloga “Ania maluje”.
Mój makijaż to 5 minut (jeśli chce mi się malować!) a gdybym nagrywała film z cyklu “my morning routine” to 25 minut zajęłoby mówienie “jeszczeeeee 5 minut” i mocniejsze przytulanie się do poduszki. Mam więc świadomość, że te wpis przyda się wąskiej grupie osób, ale nawet sama dla siebie chcę mieć wszystko w jednym miejscu. Albowiem robiąc listę rzeczy do spakowania zauważyłam, że wśród moich sprawdzonych kosmetyków jest sporo tanich perełek. 
Od razu uprzedzam – lubię siebie taką jak na zdjęciu po lewej – trochę opaloną, z naturalnymi włosami, grubymi naturalnymi brwiami, brak iem podkładu i rzęsami objętościowymi. Natura, natura i jebs, nagle rzęsy. Jestem na tyle świadoma siebie, że wiem po co i dlaczego chcę tak wyglądać.
Strasznie nie lubię widzieć w lustrze czegokolwiek, co przypomina mnie ze zdjęcia po prawej i najmroczniejszego zdrowotnie okresu w moim życiu.
Jego konsekwencją jest sucha i wrażliwa skóra, słabe włosy, krótkie rzęsy i kruche paznokcie (a także kości i zęby). 
Dlatego chociaż opalanie jest niezdrowe – nie lubię być blada a chociaż wiele osób twierdzi, że moje brwi są za grube – ja je takie lubię. Skupiam się bardziej na tym, by mieć zdrową skórę, ale zdarza mi się spędzić pół godziny na oglądaniu jak piękne kolorowe makijaże potrafią wyczarować niektóre dziewczyny. Na nich wyglądają super!
Wiecie co jest zabawne? Że jako blogerka swego czasu dostawałam mnóstwo paczek PR z kosmetykami, a większość tego co polecam kupiłam za własny hajs 😀 Jedną z rzeczy dostałam w paczce PR (w której był jeszcze pierdylion innych kosmetyków, których nie polecam), jednej firmy zwiedziłam fabrykę.

Tanie (do 15 zł) kosmetyki, które polecam:

1.Korektor catrice  (ok. 12 zł). Znam lepsze, które są droższe, ale ten jest naprawę super, ma świetny stosunek ceny do jakości i jeśli nie mam akurat jakiegoś “darowanego”, to kupuję zawsze ten. W 2016 doczekał się nawet wpisu na blogu, co kosmetykom się tutaj  rzadko zdarza. Pogromca potężnych cieni pod oczami.
2. Lano-maść, czyli w sumie lanolina. Ok. 10 zł w aptece. 
Odkryłam ją dzięki blogowi kosmetyczna hedonistka i jest to cudo. Teoretycznie na pękające brodawki karmiących matek, ale u mnie na ekstremalnie przesuszone usta. Lanolina jest składnikiem pochodzenia zwierzęcego (golenie owiec) i pewnie nie każdemu to pasuje, ale gdy uaktywnia się moja choroba – w 30 minut z nawilżonej skóry mogę mieć suchą i popękane boleśnie usta. Nie pachnie jak piękne pomadki, nie smakuje, ale cudownie działa. Jedyny kosmetyk, który dorównał lanolinie to pomarańczowe masełko do ust z fridge. Jest droższe, ale za to cudownie pachnie i używa się go z przyjemnością. Jeśli masz mały budżet a priorytetem jest skuteczność – lano maść to coś dla ciebie.
Trzymam go w lodówce, to jest produkt o najlepszym jak dotąc stosunku ceny do jakości. Dużo siedzę przed komputerem, to naprawdę koi moje oczy. Używam także na powieki.
4. Jedwab do stóp w sprayu  – ok. 7 zł (Rossmann, apteki). Bardzo nowe odkrycie, ale miłość od pierwszego użycia. Najwygodniejsze buty potrafią mnie znienacka obetrzeć, jeśli piłam alkohol, mam okres lub z innego powodu zgromadziłam w ciele więcej wody i stopy minimalnie napuchły. To jest cudowna profilaktyka otarć, psikasz stopę i pokrywa ją taka miła otoczka. Zapobiega też nadmiernemu poceniu się stopy. Nie wiem czy zadziała u każdego, u mnie działa świetnie i w podróż też zabiorę.
5. Cerkogel 30% – żel kertolityczny do skóry głowy. Moja skóra sypie się płatami, co wygląda jak łupież, a to jest zbawiciel. Kosztuje zazwyczaj ok. 12-13 zł w aptece. Wiem, że jest teraz wersja z wyższym stężeniem, ale mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała jej użyć 🙂
6. Żel aloesowy – od 10 zł – to cudeńko też doczekało się wpisu – jak stosować żel aloesowy – 9 sposobów, więc nie będę powtarzać, ale naprawdę go kocham.
7. Kredki do oczu essence – powiem tak – odcien 02 hot choclate to jest druga kredka jaką zużyłam do końca w całym moim życiu. Pierwszą jest Pupa Hot tropics w odcieniu 03, czyli bardzo stara limitowanka, której już nie produkują😏 Jasne, kredki marki PUPA czy włoskie Wycon są cudownej jakości (wycon nie chce dać się zmyć, jest mega trwały) ale zwykły, codzienny brąz – z essence jest idealny. Ta kredka kosztuje 7 zł i jeśli podkreślam jakąś oko – na 90% będzie to właśnie ta kredka.
Uwaga, mam na myśli te automatyczne kredki “long lasting eye pencil”.
Może i dla wielu must have to czarna kredka, ale dla mnie jest za ciężka, ten brąz jest super.
8. Konturówki do ust pierre rene lip matic – ok 12 zł. Od razu mówię – mam naprawdę kapryśne usta, mało która szminka się na nich trzyma, więc często używam kredki w kolorze zbliżonym do mojego naturalnego. Te sprawdziły się na Karaibach. Zdarza im się łamać, po złamaniu drapią, ale działanie i trwałość – cudo.
9. my secret rozświetlacz face illuminator -ok 15 zł. – Mam starą wersję opakowania, opakowanie jest tandetne i szybko się rysuje, ale rozświetlacz jest super. Jak mam ochotę mocniej się pomalować, to stosuję czasami też jako cień na powieki. Na zdjęciu  on i konturówki z punktu wyżej. Miniaturka bronzera niestety znacznie powyżej budżetu (nie znam taniego, który sprawdza się dobrze).



10. oliwka babydream dla mam – 13 zł. Teoretycznie jest to kosmetyk na rozstępy ciążowe, ale ja kocham używać go do wanny i wmasowywania w ciało. Tania, dobra, ładnie pachnie, ogólnodostępna. Lubię czasami jakieś fancy olejki, ale w kategorii: stosunek cena do jakości – od niemal początku tego bloga bezkonkurencyjna.  We wpisie z 2016 roku zobaczycie jej stare opakowanie. Ta miłość wciąż trwa 🙂
Odkrycie z 2012 roku. Zmieniła opakowanie i formułę, starcza mi na rok, ale bez niej moje brwi wyglądały jak po chemioterapii:
(2012 rok)
Nie czuję się już tak źle jak wtedy, ale lubię podkreślać brwi. jak tego nie robię, to gdzieś tam w środku za bardzo skupiam się na swoich płucach, a nie chcę tak robić. Może i obiektywnie grube mi nie pasują, ale subiektywnie – po prostu dają mi psychiczne poczucie bezpieczeństwa, które czasami znika gdy odpływ w wannie zatka mi gruba garść włosów.
Kto mocno kiedyś chorował, na pewno zrozumie jakie to uczucie paniki w którym wcale nie chodzi o włosy.
Z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że kiedyś musiałam oglądać pięć razy każdą złotówkę. Dzięki temu znam dużo tanich perełek. Jak twój studencki budżet na kosmetyki wynosi 20 zł, to przygotowujesz się do kupna kremu pod oczy jak do pisania magisterki i robisz srogi research😅
Z drugiej strony cieszę się, że dostawałam później paczki PR z kosmetykami będącymi poza moim zasięgiem cenowym. Często moim wnioskiem było, że są irracjonalnie drogie i zostaję przy tańszych, ale też wiele razy okazywało się inaczej i muszę to szczerze oddać. Dzisiaj mogę spokojnie dopłacić za to, by oprócz działania skład był bardziej etyczny, opakowanie bardziej eko albo po prostu wesprzeć małego polskiego producenta, który nie ma takiej skali by oferować niższe ceny.
Wymienione w tym wpisie kosmetyki są tanie i dobre, ale często mają brzydkie i niesolidne opakowania, albo jak w przypadku lano-maści – są po prostu fuj. Za to działają zgodnie z obietnicą producenta 🙂
Btw. ja ktoś szuka polecanego miejsca na rzęsy w Warszawie, ja jestem wierna Mayeye, Julia jest super i sprawia, że nie widzę w lustrze zmęczonej, chorej twarzy, bo moje dawne rzęsy nigdy nie odrosły mimo odżywek 😉
__________________
Mam problem z ładowaniem komentarzy, chciałam podziękować Serpentiss za polecenie sposobu na zmycie rudej henny, będę eksperymentować po powrocie z Tunezji 🙂
Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Dlaczego nie warto wierzyć w sprawiedliwy świat, czyli o wpadaniu w poczucie winy słów kilka
Do 15 zł – tanie kosmetyki, które polecam