- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Najgorszy podryw – moje doświadczenia

Zapewne każda z Was ma jakieś słabe doświadczenie związane z podrywem i relacjami damsko-męskimi. Czasami zastanawiam się, czemu faceci je powielają, skoro są nieskuteczne. A może na niektóre osoby działają? Podzielcie się doświadczeniami, może trafi tu jakiś zbłąkany facet i zrozumie jak nie postępować 😉Skąd powyższe zdjęcie? Ostatnio moja koleżanka wrzuciła na swój fanpage (fryzury makijaż moda) i tak mnie to rozbawiło, że żądałam źródła. Zdjęcie pochodzi z równie “udanej” kolekcji fryzur nie-męskich i wywołało moją wesołość na długi czas 😉 Nie wiedziałam, że temat męskich fryzur w katalogach fryzjerskich jest taki zabawny!. Obok całkiem fajnych zdjęć i fryzur można spotkać takie obrzydlistwa, że nawet faszerowana hormonami, sztuczna i trująca żywność która sprzyja zacieraniu się granic między płciami, nie jest usprawiedliwieniem dla tego stanu rzeczy. Odsyłam zainteresowanych aby pooglądali sobie męskie i mniej męskie fryzury 🙂

Ok, do rzeczy, bo wkradł mi się wątek poboczny – na tym zdjęciu “męski” wzrok wygląda wyjątkowo karykaturalnie i najlepiej oddaje to, jak odbieram faceta który się na mnie w ten sposób “gapi”.

Sytuacja bez znaczenia, możesz jechać autobusem, czekać na koleżankę pod blokiem, bawić się na imprezie i nagle dzieje się “to”. Czujesz na sobie uporczywy wzrok faceta. Ogarniasz kto na Ciebie patrzy i… nie masz złudzeń że ten wzrok kompletnie Cię nie interesuje.
Nie łapać kontaktu, nie dawać nadziei,  powtarzasz jak mantrę.

W wielu przypadkach działa, bo faceci są na tyle kumaci, że widzą brak zainteresowania i odpuszczają. Gorzej kiedy nie…

i całą imprezę czujesz na sobie wzrok wyglądający jak ten z pierwszego zdjęcia. Masz wrażenie, że śledzi każdy Twój ruch, sprawdza ile mililitrów drinka wypiłaś i próbuje czytać z ruchu Twoich ust o czym rozmawiasz ze znajomymi.
Chłopcy i inni reprezentanci płci wcale nie takiej brzydkiej! (poza mężczyznami bo oni takie rzeczy wiedzą) – to naprawdę na nas nie działa. Kiedy czuję na sobie taki wzrok, myślę raczej “co za psychol” niż “ale fajny koleś”. Poza tym, taka desperacja bez żadnej akcji dużo mówi o typie faceta który nie ma nawet odwagi podejść i zagadać, tylko się “gapi”.
A może to i lepiej, że takie osobniki nie mają na tyle odwagi aby podbić, zgadać, zapytać o numer czy wyrwać na parkiet?
Bo czasami zdarza się to.
Nad niby-samcem wlepiającym w Ciebie wzrok psychola wisi jedyny zegar w pomieszczeniu. Albo obok niego stoi ktoś z Twoich znajomych więc podążasz wzrokiem w tamtym kierunku. Desperat uznaje to za złapanie kontaktu , szybko dopija drinka i do Ciebie podchodzi. Konsekwentnie go zlewasz a on nie daje za wygraną i rzuca:
– Nie bądź taka  nieśmiała. –  wyciągając przy tym swój najlepszy uśmiech z arsenału uśmiechów psychola.
To nie nieśmiałość, nie podobasz mi się / nie jestem tobą zainteresowana/ sorry, daj mi spokój, / nie jestem sama – to zazwyczaj załatwia sprawę.
Niestety zazwyczaj.
Niektórzy dodają – nie musisz się mnie wstydzić + mrugnięcie , lub  inne takie.
Serio, czy to naprawdę ciężko pojąć, że gdyby podobał mi się facet, to odwzajemniłabym spojrzenie, uśmiech, cokolwiek? Really, takie trudne? 
Może to trochę wina dziewczyn udających nieprzystępne w zły sposób.

Zgadzam się, “nieprzystępność” czasem działa. Mam na myśli nie zachowywanie się, jakby facet który na Ciebie spojrzał i wyraził zainteresowanie był Twoją ostatnią deską ratunku i robi Ci łaskę. Kiedy tak się zachowujesz,  to  stawiasz się w roli ofiary. Nie lubię być ofiarą. Jeśli ktoś mi się podoba, to nie zawsze ma się ochotę na głupie gierki. Ile ludzi i sytuacji, tyle zachowań, ale “udawanie nieprzystępnej” od braku zainteresowania zazwyczaj bardzo łatwo odróżnić! To proste, odwzajemniasz zainteresowanie ale trzymasz gościa na dystans nie patrząc na niego jak na jedynego poza Tobą mieszkańca planety, co za tym idzie – jedynego żyjącego reproduktora od którego zależy los ziemi.

Zazwyczaj najfajniejsze rzeczy dzieją się jednak poza tymi wszystkimi gierkami i “kanonami” piękna 🙂
Zgadzacie się z tym, że im brzydszy facet, tym większe ma wymagania?
Moja koleżanka poszła z takim na kawę – cały czas dawał jej do zrozumienia, że randka z nią to dla niego nic nadzwyczajnego, jakby robił jej łaskę, że się nią zainteresował (randka wyszła z jego inicjatywy, koleżanka stwierdziła “co mi szkodzi, może zaiskrzy). Nie zaiskrzyło. 
Typ był nieźle zdziwiony kiedy nie oddzwoniła – ilość nieodebranych połączeń była ogromna! W końcu odebrała ten cholerny telefon i powiedziała, że nie.
Wiecie, że wieczorem dostała kilka romantycznych esemsków z kwiatuszkami i słoneczkami? 
Desperacja…
Sprawa zakończyła się smsem “pożałujesz tego suko” który był odpowiedzią na brak odpowiedzi 🙂
Że-na-da
Z rozmów z koleżankami wynika, że zasada im brzydszy facet, tym większe ma wymagania jest jakąś niepisaną regułą w męskim świecie. I nie mam na myśli tylko zewnętrznej powłoki 😉
Jeśli pod zdjęciami modelek, playmate itp pojawiają się negatywne komentarze typu “za małe cycki” “za tłuste nogi”, to wiadomo, że większość komentatorów stanowią kobiety, jeśli są wśród nich mężczyźni, to właśnie Ci za 1-2-3 punkty w dziesięciostopniowej skali którą sami tak chętnie lubią się posługiwać ;)).

Wiecie, mam na myśli te chłopaczki z dziewiczym wąsikiem, którym na widok Natalii Siwiec w realu, krew odpłynęła by tak mocno, że omal nie zeszliby z tego świata, a w necie piszą “za małe cycki”… lub lubią te wszystkie strony typu “elitarne dupeczki” tudzież inne takie twory na facebooku i wypisują teksty typu “rżnąłbym jak polędwicę” podczas gdy w rzeczywistości nie mieliby szans nawet na spojrzenie 😉

Postawa obronna? Nikt go nie chce, to udaje, że wybrzydza i przebiera?
A najgorszy gatunek z wszystkich, to totalnie namolny gość który nie daje za wygraną. Zdarzyło mi się coś takiego jak miałam 18 lat – ktoś z moich “znajomych” podał owemu chłopakowi mój numer telefonu. Powiedziałam kilka razy temu chłopakowi, że totalnie nie jestem zainteresowana znajomością, a mimo to, kilkanaście razy dziennie dostawałam smsy
– Co porabiasz, bo ja myślę o Tobie
i  inne podobne. To jeszcze można było olać, ale łażenie za mną? Śledzenie? Wzrok psychola? Można się przestraszyć!
Nie lubię być dla nikogo wredna, chamska, niemiła, bo staram się kierować dewizą “nie czyń drugiemu co tobie niemiłe” więc jeśli czuję, że z tej mąki nie będzie chleba, staram się być delikatna… ale kiedy delikatność zawodzi…chłodna uprzejmość zawodzi…. szorstka uprzejmość zawodzi i szorstka nieuprzejmość też,to robi się groźnie. 
Tym bardziej, jeśli ów chłopak jest kretynem
– Pójdziesz ze mną na spacer?
– Mam już psa.
– Nie przeszkadzają mi psy.
I nie to, że sobie dodaję, podobno facetom łatwiej jest podbić do dziewczyny “za 6 pkt” niż do takiej za 9 czy 10 , stąd pewnie często trafiam na dziwne typki ale…
najgorszy “podryw” ever jaki mnie spotkał, to spocony facet wyglądający na wstrzykującego sobie omkę, z tribalem na ramieniu podchodzi do mnie i tonem, jakby oferował mi 100 milionów dollarów mówi
– zrobisz mi laskę jak zrobię Ci minetę?
Pierwszy raz w życiu wcięło mnie tak, że zapomniałam języka w gębie.
Jakie są Wasze najgorsze/najśmieszniejsze doświadczenia? 🙂
PS. Nie twierdzę, że jestem jakąś księżniczką na szklanej górze i mam przebierać w facetach, czasami po prostu nie mam ochoty na kontakt, a powodów może być miliard. Streszczając tekst – mówię nie, to myślę nie. Kiedy muszę powtórzyć nie więcej niż dwa razy, czuję się zagrożona! Namolność nie działa na kobiety dobrze. Kojarzy się z desperacją i brakiem jaj. Prawdziwy facet przyjmuje to na klatę i żyje dalej, bez wypisywania smsów typu “pożałujesz suko”, które są żałosne do potęgi.

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

148
Dodaj komentarz

avatar
75 Comment threads
73 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyMaryLamperiaAleksandraNajda.comBarbara Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, znam każdą z tych historii a i tak popłakałam się ze śmiechu 😉 jak miał na imię ten od psów? Marcin?
Mi kiedyś jeden powiedział podczas randki – nie patrzę na wygląd, szukam czegoś po środku. Jasno dał mi do zrozumienia co o mnie myśli, też sam wyszedł z propozycją randki. Wielce zdziwiony, że kiedy zaproponwał kolejne spotkanie nie miałam ochoty 🙂

acha, ja zjadłam sałatkę, on solidną porcję mięcha i rzucił – to jak, po połowie? Jeszcz na głowę nie upadła, aby sponsorować mu kotleta , zapłaciłam za siebie 🙂

Izabela
Gość

Każdy kojarzy ten tekst -bardzo bolało? -co? -no jak spadłaś z nieba. Albo inne tego typu. Ale nigdy nie myślałam że ktoś może ich naprawdę próbować używać! Kilka dni temu podszedł do mnie gościu i mówi (zachowuje oryginalny tekst w jezyku ang, zresztą tak chyba lepiej brzmi)
-Hi girl! Is there is a rainbow today?
-Ymm.. No? I don’t think so.. (rozglądając się głupkowato po niebie)
-Oh ok, because I think I found my treasure. blink blink..
I ja dałam się nabrać że pyta o tęcze! Zaśmiałam się po czym od razu zostałam poproszona o numer telefonu.
-Maybe another time…:)

Karina
Gość

haha, spoko! 'bolało jak spadałaś z nieba' jest już niemal klasyką gatunku. a faceci i tak próbują ten 'żarcik' testować na przyszłych/niedoszłych : )

Berciuch
Gość

Jakbym czytała o Johnnym Bravo 😀

Paulina
Gość

Do tekstu o spadaniu z nieba dochodzi jeszcze drugi klasyk:
-Bolą Cię nogi?
– Nie,czemu?
– Bo cały dzień chodzisz mi po głowie

….

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na mnie ostatnio taki gapił się w miejskim, a potem wrzucił to na spotted, w komentarzach padła sugestia, że to ja i wypisywał mi wiadomości na facebooku :/ w necie kozak, a w autobusie nawet nie zagadał, nie mówiąc o uśmiechu, tylko się wpatrywał dziwnym wzrokiem. Gdzie się podziali faceci? Czy przyszło mi żyć w pokoleniu facetów w damskich rurkach?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dokładnie, gdzie są męscy i prawdziwi faceci?

Vashti
Gość

Ja ma takiego w domu:) Wszystko w domu naprawi, słoik otworzy i kwiatka kupi. Ale kiedy trzeba kupić nowe spodnie albo iść do fryzjera to siłą go trzeba ciągnąć:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"…męscy i prawdziwi faceci?"
poda któraś z obecnych tutaj Pań, zestaw cech, po których można takiego typa poznać?

Słonecznik
Gość

Vashti też mam takiego w domu 😉

freckledlittle
Gość
freckledlittle

Sprawdźcie sobie etymologię słowa "facet" i "mężczyzna". I już nie będziecie szukać "faceta", gwarantuję 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Prawdziwi mężczyźni mają piękne kobiety. Nie macie takiego? No cóż…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bzdura jakich malo piekne kobiety maja czasem brzydkich facetow a mlodzi bogowie przecietne dziewczyny, czego z mezem jestem swietna ilustracja. On piekny jak mlody Bóg, ja przecietna i jestem tego swiadoma, nie bawie sie w falszywa skromnosc. Kiedy mielismy gosci i wyszlam do kuchni po ciasto, uslyszalam jak kolega meza zapytal -a w ogole to czemu jestes z beata, jak mozesz miec kazda dziewczyne?nie. Chcialbys ladnej? Powiedzial to mniej milymi slowami. Moj kochany odpowiedzial mu chldno i iprzejmie jakie ma zdanie na ten temat, ale marek nie dawal za wygraną, wiec moj tomek kazal mu wyjsc. Jak weszlam do salonu… Czytaj więcej »

Karola S.
Gość

Anonimku z 15:33 gratuluję Mężczyzny! 🙂 Chłop z jajami i z zasadami, a teraz ze świecą takiego szukać. Nie wypowiem się co do Twojego wyglądu (chociaż pewnie przesadzasz z tą przeciętnością :)), ale musisz mieć zajebisty charakter skoro rozkochałaś takiego faceta. A to się w końcu liczy najbardziej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniomie, Twój facet to skarb 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wow, zazdroszcze anonimko z 15:33:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Facet w rurkach też potrzebuje miłości znam durzo facetów w rurkach i są naprawdę fajni przynajmniej każdy ma prawo do własnego stylu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny tekst 🙂 trochę się pośmiałam. Podpisuję się pod tym co napisałaś. O tak wzrok psychola jest okropny, zwłaszcza jak ten osobnik niepozornie stara podejść jak najbliżej że niby przypadkiem 🙂 A jak koleś się gapi cały czas i nawet moje zerknięcia go nie peszą, to wtedy przewija mi się wile myśli np. może chce mnie okraść 😛 Też tak mam że staram się delikatnie i kulturalnie zbyć faceta, który mnie nie interesuje, niestety wielu tego nie rozumie. Czasem powiem wprost a ten dalej 😛 A takich oblechów jak opiłaś na końcu to nie trawię ;/ a przeraża mnie to… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ryczę ze śmiechu 😀 "rżnąłbym jak polędwicę" – tym tekstem pobiłaś wszystkie rwałbym jak reksio szynkę i brałbym jak rolnik dopłaty, google nie posiada tego tekstu, więc to Twoje?
sikam 😀

Anka W
Gość

Opisany przeze mnie podryw nie będzie straszny, raczej śmieszny.
Niedługo po przeprowadzce jechałam windą z którymś z sąsiadów. Gadka, szmatka – jak to w windzie. Na wychodne pan powiedział: "No wie pani, gdybym był 60 lat młodszy..a tak znam swoje miejsce w szeregu".
Tak, pan był w wieku mojego dziadka:)

Melle Coccinelle
Gość

Gorzej, jeżeli facet na początku jest miły, przynosi kwiatki, truskawki na randki w parku, etc, a po jakimś czasie, gdy my się wkręcamy to wychodzi z niego potwór. Tak z mojego doświadczenia, na szczęście ten rozdział już dawno za mną, ufff. Aniu, takie lekkie nawiązanie do tego, co pisałaś na początku. Pracujesz z dziećmi. Nie jesteś prokatolicka, więc Twoje zdanie z pewnością nie będzie dyktowane przez Kościół. Czy uważasz, że edukacja seksualna od przedszkola naprawdę dobrze wpłynie na dzieci (chodzi mi o formę, w jaką proponuję ją WHO – książeczki z cipkami w tytule, zaglądanie lusterkiem do waginy, rodzic 1… Czytaj więcej »

tlusta_papuzka
Gość

Czy mozesz sprecyzowac, co widzisz na francuskich ulicach? (Domyslam sie, ze nie chodzi (tylko) o sikanie..)

Melle Coccinelle
Gość

Widzę panów, którzy poświęcają swojemu wyglądowi zdecydowanie za dużo czasu (wydepilowane brwi, czasem i nogi(i nie, nie dotyczy to mężczyzn uprawiających popularne tutaj kolarstwo), podkład, włosy, którym przed wyjściem trzeba było poświęcić min. 15 minut by je dobrze ułożyć, dłonie bardziej zadbane niż moje, itd).

Słonecznik
Gość

A czy to jest coś złego, że facet dba o siebie?? Czy musi wyglądać jak brudas i niechluj, żeby wydawać się bardziej męski??

Melle Coccinelle
Gość

A czy ja napisałam gdzieś, że facet musi śmierdzieć i być brudny od smaru? Niech dba o siebie, tylko niech daruje sobie kręcenie tyłkiem, podkład i ten cholerny błyszczyk!

Słonecznik
Gość

To o tym już nie wspomniałaś :/
Bo jak dla mnie manicure oraz układanie włosów 15 min. to nic tragicznego, ale błyszczyk na ustach już tak :/ Chociaż co kto lubi.

Melle Coccinelle
Gość

Dziękuję, o to mi chodziło 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie rozumiem.. co ci przeszkadza, że facet sobie uzyje błyszczyku? Przecież nie musisz z nim ani spać, ani chodzić, ani nawet patrzeć. Był tu taki post o robieniu co się chce i nieprzejmwoaniu się opinią innych. Dlaczego chcesz takiej wolnosci zakazać facetom? Nikomu gośc krzywdy nie robi. (Co innego np. palacze – tu jestem za zakazem zawsze i wszędzie).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj Aniu 🙂
Więcej takich tekstów – wtedy nasz świat stanie się łatwiejszy, a wasz przyjemniejszy.
Pozdrawiam
Tomek

Vashti
Gość

Ja kiedyś wracałam dość późno z pracy , a że mieszkałam w centrum miasta to często zdarzały mi się takie "pomysłowe " podrywy. Tekst o aniołku i niebie był standardem, ale raz usłyszałam coś, z czego śmieję się do dzisiaj:) Jeden chłopak podszedł do mnie i mówi:

– Mrau kotku…..pomruczymy sobie…?

I muszę powiedzieć że strasznie mnie tym rozbawił….oczywiście na "pomruczałam" sobie z nim:)

Agata Tarkowska
Gość

Ja zawsze, gdy chodzę do klubów to trafiam na wariatów podczas gdy marzy m isię chociaż raz spotkanie w klubie takiego przystojniaka jak ten, co przygryza wargę w ładny sposób 😀 Ale oni pewnie są zajęci/są gejami/siedzą w domu. 😀 Mam faceta, ale pogadanie czy zatańczenie z innym przystojnym facetem to nic złego, póki się nie przekracza granic, więc no fajnie by było sobie podbić tak ego. A trafiają się… ci z błędnym wzrokiem, którzy myślą, że są sexy, a nie są, bardzo. I mówilam nieraz, że jestem lesbijką, co nie działało,przytulałam się do przyjaciółki co też nie było problemem… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piszesz "zawsze trafiam na wariatów, marzy mi się przystojniak ze zdjęcia…", a dopiero później "mam faceta, ALE…" Masz faceta, co podkreślasz dopiero po tym, że idąc do klubu rozglądasz się za innymi mężczyznami, a trafiasz niestety tylko na tych z błędnym wzrokiem, a nie na prawdziwych maczo? To straszne. Rzuć tego biedaka za chwilę, a wieczorem idź na poszukiwania takiego, który jak przygryzie wargi to zemdlejesz i będzie Cię to uczucie trzymać przez pięćdziesiąt lat, a nie, że po roku, czy może dwóch zaczniesz oglądać się za innymi. Czy może to moda na nowoczesne partnerskie związki i Twój mężczyzna też… Czytaj więcej »

Karolina M.
Gość

Różnie u mnie z tymi podrywami bywało, ale nawet ostatnio gościu z twarzą psychopaty, bez zębny starał mi się wkręcić, że "tam tam, za tą ulicą to jego willa stoi" a te kluczyki co trzyma w ręku to od jego audi.No i nie chciał się chłop odczepić, mimo, że ja stałam z dzieckiem na rękach, i starałam się ignorować. Modliłam się tylko w duchu by ten cholerny autobus już przyjechał, bo sytuacja miała miejsce na przystanku!

Anne Mademoiselle
Gość

Zdecydowanie najbardziej dramatyczny podryw spotkał mnie ze strony całkiem miłego, jak się wcześniej wydawało chłopaka. Znaliśmy się tylko z widzenia, zdobył mój numer, pisał miłe, ale nie jakieś nachalne smsy, więc umówiłam się z nim na spacer. Okazało się, że jedyny temat, na jaki może rozmawiać, to szatan i cięcie się żyletkami. Musiałam później zmieniać numer telefonu, bo smsy, które później wysyłał nie były już takie miłe.

Moni Kasuu
Gość

Na juwenaliach podchodzi do mnie koleś z tekstem:
-przypominasz mi kogoś
-kogo?
-kogoś kogo muszę poznać
-…

Thairea
Gość

Cuuuuudne. Leżę ze śmiechu;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi się podoba. 😀

ania notuje
Gość

Ja na szczęście nie bywałam zauważana przez facetów. Pamiętam tylko jedną sytuację kiedy chłopak na przystanku się za bardzo na mnie patrzył. Zaczął rozmawiać i nic nie było w stanie mu przeszkodzić: nie jestem zainteresowana/ pisanie smsów / zdawkowa odpowiedź i zmiana miejsca… Coś mu się tak ubzdurało; na szczęście przyjechał jakiś tramwaj i on wsiadł…

Inspirujące reklamy
Gość

czasami facet patrzy na kobiete nie dlatego ze chce ja poderwac tylko dlatego ze ona przyciaga wzrok – bo wyglada jakos "inaczej" np jest beznadziejnie ubrana -> ostatni widzialam 'gwiazdy' ktore lataly w mini z golymi nogami przy pogodzie gdzie temp oscylowala w graniacy 4 st…wszysycy patrzyli na nie z politowaniem ale byc moze one myslaly ze to zachwyt 😀

Lena Poleska
Gość

Nie przepadam za "podrywem" jako takim – w sensie nie lubię być "wyrywana" na jakikolwiek tekst, w jakikolwiek sposób, zwłaszcza przez nieznajomą osobę. W klubie mogę się z kimś bawić, ale jeśli wyczuwam zainteresowanie, zmieniam miejsce pobytu i cały czas powtarzam, że nie jestem zainteresowana. Jak byłam sama, było tak samo, dlatego wszyscy mówili, że nigdy nikogo nie znajdę, bo nawet nie chcę się dać "poderwać" i strasznie przebieram. Często zdarza mi się słyszeć różne teksty od facetów, ale nie wiem czy to zaliczyć do podrywu, czy po prostu gadki-szmatki z nudów. A i najciekawsze jest to, że takie teksty… Czytaj więcej »

Mimi K.
Gość

Ale się uśmiałam! Tekst na końcu po prostu mnie powalił, Pewnie sądził, że to całkiem uczciwa propozycja 😉 I cóż, zgadzam się z teorią – im brzydszy facet tym większe granie "pana świata". Mnie samej przydarzyła się taka historia, facet był przemiły i nachalny, a jak powiedziałam zdecydowane NIE to (może nie tak szybkie jak sms "pożałujesz tego suko") powiedział wszystkim naszym wspólnym znajomym jaka to ze mnie wiedźma ostatnia i pomylona, więc dał sobie ze mną spokój, a ja ciągle błagam go o spotkanie 😉 Gdzie honor panowie?

Cassidy
Gość

Wszystkie podrywy mnie w ostatnim czasie wyglądały podobnie: faceci podchodzili do mnie jeszcze zanim zdążyłam się zorientować, że w ogóle istnieją – kontakt wzrokowy był zupełnie niepotrzebny. Magia – stoję/idę sobie sama pochłonięta własnymi sprawami, a tu nagle znikąd wyrasta osobnik płci męskiej i bez kozery zaczyna rozmowę. Nie przepadam za takimi sytuacjami, po kilku zaczęłam się zastanawiać, czy nie zmienić miejsca robienia zakupów ;). Ale te podrywy mimo wszystko całkiem rozsądne były, bez wyświechtanych tekstów.

Bilib World
Gość

Świetny wpis. Zabawny i baaardzo prawdziwy!

M.
Gość

O Boże, text o minecie mnie rozwalił! 😀
Zgadzam się z tym, że im brzydszy facet tym pewniejszy siebie macho.
Ja się nie pierdzielę i wprost mówię, że nie jestem zainteresowana a od roku mam problem z głowy, bo mam zaręczynowy na palcu i jakoś chyba odstrasza haha 😛

Toyad Mordovnick
Gość

Z moich doświadczeń w tej materii wynika, że autentycznie atrakcyjni faceci NIE MUSZĄ nikogo wyrywać, a jeśli już to robią, to z kulturą i wyczuciem, bez tego smrodu ciśnienia i desperacji, który prędzej działa, za przeproszeniem, jak cipozol, a nie cipolep…

Największy ubaw miałam w ciąży, kiedy padał na mnie ów lepki wzrok wygłodniałego lisa w kurniku, który po chwili dopiero rejestrował brzuszek, i mina w sekundę zjawiskowo rzedła – bezcenne. xD

Karolina M.
Gość

Ja kilka komentarzy wcześniej napisałam jak mnie koleś "podrywał" gdzie ja z obrączką na palcu i z dzieckiem na rękach stałam! Ale u Ciebie ta mina gościa musiała być świetna!

Słonecznik
Gość

Tekst mega, a fejki boskie 😀
Ja nie przypominam sobie żadnych takich tekstów, bo od kilku lat mam tego samego mężczyznę, więc nie było szans 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mnie mój obecny chłopak próbował mnie wyrwać na tekst:
"Wbijasz na chatę? Mam dwa browary" 😀
Na szczęście później się ogarnął i zaczął zachowywać normalnie, dopiero wtedy zwróciłam na niego większą uwagę, teraz tylko się z tego śmiejemy 🙂 zawsze tłumaczy się z tym, że był podpity i że to miał być taki żarcik 😉
Pozdrawiam, Karola 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdybym miał taką kobietę jak Ty nie schodziłbym z Ciebie przez kilka dni… Ach Ci romantycy 😛

Remedy
Gość

Tekst genialny Aniu można się nieźle pośmiać 😀 Zdarzyły mi się w zeszłym roku takie dwa 'ciekawe podrywy'. Jeden gościu zaczepił mnie kiedy wychodziłam z Galerii Krakowskiej i zaczął komplementować moje włosy jakież cudne i w ogóle 😀 Myśle sobie głupio tak odejść bez słowa i kompletnie go zignorować to chwile pogadaliśmy, bo wydawał sie całkiem sympatyczny dałam mu nawet swój nr, ale szybko tego pożałowałam, bo okazało się, że gościu co minute jak maszyna rzucał marnej jakości komplementami i wmawiał mi, że to on mi się nieziemsko podoba .. Olałam go najprędzej jak mogłam. Na drugiego delikwenta natknęłam sie… Czytaj więcej »

ważki
Gość

Niezłe… faktycznie czasem faceci mają zapędy hmmm… prześladowcze?Kiedyś złapałam właśnie wzrok jakiegoś kolesia w metrze. Jechałam z koleżanka na imprezę i miałam mocno pomalowane usta, poczułam się więc nieswojo pod tym spojrzeniem. Szybko odwróciłam się do koleżanki, by nie dawać mu okazji do zaczepki, ale nadal czułam się obserwowana. Kiedy wysiadł na tej samej stacji, byłam już całkiem zaniepokojona. A gdy już na powierzchni nagle się za nami pojawił, całkiem się zestresowałam. Chciał oczywiście wyciągnąć numer, czego mu niemrawo odmawiałam , aż koleżanka kazała mu się odczepić, skoro ewidentnie nie jestem zainteresowana, a w dodatku mam narzeczonego! Odpuścił. Dla mnie… Czytaj więcej »

tonia
Gość

Hehe, dobry post 😀
Miałam tez troche takich smiesznych podrywów, jak i troche niebezpiecznych. Ta ostatnia historia mnie rozwalila, bo mnie przypomniala sie jedna sytuacja, kiedy szlam ulicą spiesząc sie na uczelnie i jedząc banan (bo jak zwykle sie spoznialam i nic nie jadlam) i podchodzi do mnie chlopak z tekstem: "jesz banana? A wiesz ze mam lepszego ". Po czym zaczął grzebac w spodniach próbując chyba mi pokazać, ale szybko sie zmyłam do budynku- przez jakis czas nie tykalam babanow, a napewno juz nie jem ich na ulicy 😀

Toyad Mordovnick
Gość

Tak, niestety znam to… podobna sytuacja wyleczyła mnie z publicznego spożywania tak bananów jak i lodów wymagających lizania (rożek& łyżeczka, ZAWSZE) 🙂

Klaudia O.
Gość

Ten z psem jest "the best", a jakbym spotkała tego ostatniego to chyba bym uciekła… U mnie najgorszy podryw to kiedy pewien chłopak z gimnazjum, przedstawiony przez znajomego na przerwie zaczął za mną chodzić pod dom. Niby, że ma kumpla w klatce obok, łaził za mną z tym kumplem i wystawał pod klatką czasem dłużej niż godzinę, żeby zobaczyć, które okno należy do mojego pokoju. Trwało to chyba kilka tygodni, dodam, że w szkole jedyne na co miał odwagę to bąknięcie "Cześć". W końcu się wkurzyłam i nawrzeszczałam na niego, żeby nie wystawał pod moim blokiem, bo sobie tego nie… Czytaj więcej »

tlusta_papuzka
Gość

Myslisz, ze tanio placa? 😉

Publiczna Pralnia
Gość

o boże;] ja staram się możliwie takie sytuacje ograniczać do minimum, z racji hmm… (gash, wyda się ;]) kompletnego niezainteresowania i statusu związku niezmiennego od lat. choćbym chciała czasem iść do klubu, to po prostu czuję się molestowana. Stąd chodzę raczej w niszowe miejsca, gdzie leci określona niszowa muzyka i gości nie ma zbyt wielu (taaa, wiem, sooooł fakin hipster, dlatego i tam nie chodzę zbyt często ;]). Podziwiam zawsze u mężczyzn wysokie poczucie własnej wartości, jako osoba mało pewna siebie (z czym pracuję) podziwiam kolesi bardzo nieidealnych, którzy faktycznie czują się jak brad pitt. Ale to dobrze dla nich,… Czytaj więcej »

megirosa
Gość

Nigdy nie miałam takich problemów, teraz nie wiem, czy obracam się w normalnym towarzystwie, czy po prostu jestem brzydka 🙂

paula a
Gość

Za mną kiedyś jakiś gościu, który uczepił się do mnie w parku, szedł aż do domu, uparł się, że mnie odprowadzi, chciał wyciągnąć nr ale nie dałam… Na szczęście był w moim mieście tylko przejazdem, bo bałam się, że potem by mnie nachodził haha 😀
Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam.Ładnie się nakręcacie dziewczyny. Przeczytałem cały tekst – zabawny, ale wypadałoby spojrzeć też na to z innej perspektywy.Po pierwsze. Jeśli dziewczyna ocenia faceta po wyglądzie, a w tym tekście w większości podejmowała decyzję "czy warto" zanim chłopak otworzył usta (wzrokowo), to mnie nie dziwi, że tylko tacy ją zaczepiają. W ogóle Ci nie współczuję 🙂Po drugie. Nie tłumaczę męskiej części – faktycznie czasami zachowujemy się jak debile. Działamy inaczej, zachowujemy się inaczej, myślimy inaczej. Mimo wszystko czasem warto dać szansę chłopakowi, którego trema zjada, może okazać się kimś ciekawym po dłuższym poznaniu. Pomijam troglodytów z przerośniętym ego 😉Po trzecie. Od… Czytaj więcej »

MyMirrorOfBeauty
Gość

Mądrze piszesz, dałeś mi trochę do myślenia 🙂 medal ma zawsze drugą stronę i dziewczyny często zachowują się tak jak Ci faceci w tekście jeśli nie gorzej.

Peggy Brown
Gość

mam wrażenie, że piszesz na zupełnie inny temat ( co nie znaczy, że nie masz racji). ja odebrałam temat ani jako typowa skrajność w podrywie, bo nie da się ukryć, że takowe się zdarzają. u kobiet raczej nie jest to typowe, bo wolą się ukrywać ze swoją platoniczną miłością w czterech ścianach robiąc wybrankowi ołtarzyki, nie wychodzą z inicjatywą i podrywem (również piszę o skrajności). nie warto wszystkiego brać dosłownie i jako jedyną prawdę, świat nie jest tylko biały i czarny 😉

Adrianna S.
Gość

miło sie czytało, fajna opowiesc 😉

MyMirrorOfBeauty
Gość

W moim akademiku najsławniejszymi podrywaczami są muzułmanie 😀 matko ile razy się modliłam by nie jechać z nimi w windzie, ale niestety parę razy mi się to zdarzyło to padały różne żałosne teksty np. czy chciałabym mu udzielić korepetycji z polskiego u niego w pokoju… albo żebym mu napisała na kartce jak jest "you are beautiful" po polsku o_O 😀 masakra :/

Niegłupia Panienka
Gość

O jeju dawno się tak nie uśmiałam! Utrafiłaś w samo sedno. Najgorzej, że niestety ale sama podobne historie z niewyględnymi absztyfikantami przeżywałam nie raz. Jednego razu byłam z moim facetem w klubie, nie wiadomo skąd przypałętał się jakiś gość, który postanowił tańczyć z moim tyłkiem. Kilka razy prosiłam żeby odszedł, jego kumple też widzieli że przegina i próbowali go odciągnąć, mój facet kilka razy odciągał go ode mnie za tak zwane fraki, i wiesz czego się na końcu od niego dowiedziałam? Że jestem szmatą. No po prostu zgłupieć można z tymi baranami.
Pozdrawiam!

Peggy Brown
Gość

ja w takich sytuacjach udaję debilkę 😀 innymi słowy trzy mądre małpy- nie widzę (umizgów), nie słyszę (dwuznacznych wypowiedzi), nie mówię (prawie dosłownie :P)- delikwent sam odpuszcza i dziekuje opatrzności, że nie marnował na mnie więcej czasu 😛

animale
Gość
animale

Byłam w obcym mieście u cioci jako 15latka. Ciocia mieszka na obrzeżach, ja się zgubiłam w okolicy centrum. Telefon rozładowany, nawet nie wiedziałam jakiej ulicy szukać… W pewnym momencie zaczął iść za mną jakiś wielki facet z blond fryzurą jak na pierwszym zdjęciu. Mimo że szedł kilka kroków za mną to czułam, że się wgapia we mnie. Co przystanęłam to on również, jak ruszyłam to on też. Przestraszyłam się, bo już było po zmroku i musiałam niedługo przejść przez odludnione miejsce, więc spanikowałam i zrobiłam coś czego się po sobie nie spodziewałam. Stanęłam i wydarłam się do niego "słuchaj, czego… Czytaj więcej »

animale
Gość
animale

to niestety nie moje imię, a pierwsze lepsze które mi na myśl przyszło. bardzo pilnuję by nigdzie w internecie nie było moich danych czy wizerunku – kiedyś byłam prześladowana przez stalkera, więc mam nauczkę. jestem w grupie nielicznych osób, którym nic nie wyskakuje po wpisaniu imienia i nazwiska w google :). pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam Drogie Panie,
Zastanawiam się, co myślicie o takim "zagajeniu" :
"Przepraszam najmocniej, zastanawiałem się czy nie miałaby Pani / nie miałabyś ochoty pozwolić mi się zaprosić na niezobowiązującą rozmowę w kawiarni?".

Tak po prostu, uprzejmie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Typ żąda, żebym schudła, bo jestem fajna i chciałby się umówić.

Anowi87
Gość

Fajny post….luźno i przyjemnie się czyta…hehe
widzę, że nie tylko mnie zdarzały się dziwne akcje z męskiej strony…
Pozdrawiam
http://anowiw.blogspot.com/
"FanatykaKosmetyka"

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne, moi znajomi – mężczyźni Ci średnio urodziwi, niestety wybrzydzają i wybrzydzają a próbowali ze mną , z koleżankami, z moimi koleżankami i koleżankami koleżanek i niestety nic. Mają po 27 , 30 lat i nadal nic a uważają się za pół-bogów. Jeden z ostatnich tekstów do mnie to : Jaki świetny i piękny pies – zupełnie jak Pani. Super 🙂 Przypominam doga niemieckiego, na dodatek się ślinię 🙂 Jednak mnie to już cieszy i bawi.. Pojedyncze teksty są zabawne a nawet i miłe. Prześladowców nie mam od kiedy jestem w stałym związku, gdyż wszystkich na portalach czy prawdziwym życiu… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Genialny tekst i zdjęcia, które mnie rozbawiły! 🙂 Pozdrawiam!

akwarelaplus
Gość

Zabawne te zdjęcia z tekstami.
Jestem nieatrakcyjna i nie chodzę do klubów to mam małe szanse 🙂 na taki podryw.
Chociaż … gdy miałam naście lat około 50-letni mężczyzna mówił jak to bym pasowała na dziewczynę jego syna, komplementował, a po kilkunastu minutach zaczął się przystawiać. Fe, okropne wspomnienie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Taki sobie tekst, myślałam, że będzie więcej śmiesznych historii.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Anonimowy tekst ok, ale najważniejsze jest to abyś go wykorzystywał względem kobiet, które ewidentnie są tobą zainteresowane. Głównym problemem wielu mężczyzn jest ich nachalność i brak wyczucia drugiej osoby jej potrzeb i emocji. Musisz być empatyczny i wyczuć czy dana kobieta ma ochotę na rozmowę z tobą ważne jest abyś był szybki w reakcji nie możesz się przypatrywać kobiecie i zastanawiać się czy jest wystarczająco ładna po prostu czujesz zainteresowanie i odpalasz pokazujesz w ten sposób pewność siebie i wyczucie nie wychodzisz na łajze. Jak dziewczyna okaże się mało zainteresowana bądź po prostu nie będzie angażowała się w rozmowę… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale ja jestem kobietą… Patrz na formy czasowników ;d

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie no jasne – nie mam problemu z wyczuciem, zresztą jestem prostolinijny więc prosty komunikat "nie" do mnie trafia:) To nie jest tak, że w życiu nie widziałem kobiety z bliska (tak mnie trochę oceniłaś:P). Mam za sobą kilka związków, w tym dwa >4 letnie – umiem i lubię się troszczyć o swoją partnerkę – jednak gdy wyjdzie ogólne niedopasowanie i poważne rozmowy nie pomagają – trzeba się rozstać. Z wyglądem nie przesadzam, nie podążam za modą – ot czysty, schludny ubiór, perfum, itp. podstawy. Dbam o ogólną kondycję, wartościowe jedzenie. Umiem się wysławiać 😛 (wbrew pozorom – umiejętność na… Czytaj więcej »

ona
Gość

Anka ty to wiesz jak coś dobrego na pisać, chociaż przyznam, że tego tekstu ,, z nieba spadłaś'' nie słyszałam ;), kiedyś był taki ,, nie bolą cię nogi ? nie , bo mi całą noc po głowie chodziłaś'' i ten z mapą, ,,masz może mapę, bo się zgubiłem w twoich oczach'' czy jakoś tak, dobrze że ja takich testów nie słyszałam, bo wybuchnęłabym śmiechem. Często jest też tak, że zaczepiają na ,,koleżankę'' ale to jak są w grupie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszyscy, jeśli mnie nie znają, mają początkowo za wyniosłą, zarozumiałą i patrzącą z góry – podobno taki mam wyraz twarzy normalny. Myślę, że dzięki temu uchowałam się od takich zagrywek. Mój obecny chłopak musiał się trochę upić, by do mnie podejść i zatańczyć na imprezie. Nie usłyszałam ani jednego z takich beznadziejnych tekstów.Ale co do niedostępności – to była trochę moja taktyka na facetów. Być spokojną, opanowaną, nawet trochę zimną, by zobaczyć, do czego się posuną w podrywie – na spokojnie czy desperacko coraz bardziej. Chłopak cały czas robił podchody, ale na spokojnie, był i jest pewny siebie tak, że… Czytaj więcej »

Mojka Mala
Gość

Ja tez podobno wygladam na patrzaca na wszystkich z gory. Nie robie tego celowo, taka mam twarz ;).
Jesli chodzi o podrywy to, jako ze mieszkam za granica, kazdy podrywacz zawsze goraco mnie zapewnia jak to on od zawsze chcial sie uczyc polskiego…

Chaos
Gość

Jako facet muszę napisać, że tekst jest dobry (komentarze zresztą też).

Jak nie zapomnę (co mi się zdarza) będę musiał na jutro na spokojnie podeslać Autorce jedną piękną reakcję na głupi podryw.

Inna sprawa to to, że my, faceci, też moglibyśmy opowiedzieć niejedną historię z naszej strony barykady 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tekst całkiem fajny, trafiłem przypadkowo przez joemonster;pbrakuje mi spojrzenia z drugiej strony (masz od razu kolejny pomysł na kolejny wpis), bo Piękniejsze połówki też dzielą się na kilka grup, w których można znaleźć odpowiedniki w/w w tekście facetów. Wśród sugestii wymienie:Brakuje tu łażenia z "best friend" do kibelka, czekania na "bóg wie co" i lampieniem się na faceta z szklistymi oczętami, dziewczyny typu "kisiel w majtkach" jak zobaczą "tego pięknego faceta", tzw księżniczki oczekujące księcia na białym rumaku, itp. Nie będę jednak generalizował, bo z reguły większość jest całkiem inna po bliższym poznaniu. Swoją drogą moją obecną narzeczoną poznałem w… Czytaj więcej »

Filek
Gość

Rewelacyjny post, Wasze komentarze również 🙂 Teraz nie dziwię się, dlaczego Berciuch ciągle czyta tego bloga, pozdrawiam!

Filek
Gość

Cóż, jakby nie patrzeć, to moja narzeczona 🙂

Previous
Tygodniowe love #1
Najgorszy podryw – moje doświadczenia