Wege sakiewki z ciasta filo z kozim serem

Smak koziego sera z pomidorami chodzi za mną od kiedy podobnego dania spróbowałam w Gdańsku. Dzisiaj w końcu moja interpretacja przeszła ostateczną ewolucję i uzyskałam połączenie, które satysfakcjonuje mnie w 100%. Danie jest szybkie i proste, a do tego niesamowicie smakuje i całkiem ładnie wygląda. Oto przepis!

Najtrudniejszym etapem jest zdobycie składników – kozi ser dojrzewający kupimy w prawie każdym dyskoncie, natomiast ciasto filo… cóż, jeśli nie ma go nigdzie indziej, zostaje nam ten sklep.
Oprócz koziego sera i ciasta filo, potrzebne są:
– jakieś długie zioło, np. szczypiorek
– pasta z suszonych pomidorów (polecam z biedronki, lub blendujemy suszone pomidory)
– odrobina masła
– pomidorki koktajlowe
– sałaty/szpinak
Rozmrażamy dokładnie ciasto filo. Potrzeba 4-6 arkuszy. Każdy starannie smarujemy roztopionym masłem, po czym kładziemy na nim kolejny, aż arkusze się skończą. Następnie kroimy zlepione arkusze na kwadraty – im większy kwadrat, tym większa będzie sakiewka.
Na środku kwadratu kruszymy kozi ser, ja dodaję 2 pokrojone pomidorki koktajlowe i solidną łyżkę pasty z suszonych pomidorów. To ona i kozi ser nadają sakiewce wyrazistego smaku. Z całości formuję sakiewkę, mocno dociskając brzegi.
Procedurę powtarzamy tyle razy ile mamy ochotę, lub do czasy skończenia się ciasta ;)). Długo eksperymentowałam z idealnym nadzieniem więc za pierwszym razem upiekłam tylko cztery sakiewki w tej formie i szybko pożałowałam tej decyzji. Sakiewki są wyborne!
Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez jakieś 10-15 minut, ale radzę obserwować 🙂 
Na koniec można przewiązać je szczypiorkiem. Osobiście lubię serwować je na szpinaku z dodatkiem pomidorków, sałat, pasty z suszonych pomidorów pomieszanej z oliwą oraz pokruszonym kozim serem.
Pycha!
Polecam też szybkie zawijaski z ciasta francuskiego. A jeśli zrobisz coś z mojego przepisu i wrzucisz to do sieci – będzie mi miło gdy dodasz hashtag #zpoleceniaAniaMaluje 🙂

Przy okazji – gdzie kupujecie ciasto filo? Albo jakiej marki? Ja rzadko mogę na nie trafić i kupuję jakie się nawinie 🙁

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o