Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Gdzie spać w Warszawie? Noclegi dobre, tanie [na konferencję, na weekend]

Tak się jakoś złożyło, że w Warszawie bywam dość często, bo raz-trzy razy w miesiącu. Zachęcona pozytywnymi opiniami po tekście dotyczącym mojego ukochanego Poznania [Poznań, gdzie jeść, gdzie spać, co zobaczyć?] postanowiłam zebrać swoje doświadczenia… bo mam dla Was zniżki :).
Nie jest tajemnicą, że Warszawa nie należy do moich ulubionych miast. W porównaniu do mieszkania w małym miasteczku, bardzo denerwuje mnie hałas, pęd, ogromny konsumpcjonizm i to jak Warszawa pochłania czas. Moim sekretem produktywności jest to, że nie spędzam dużo czasu na zakupach spożywczych i innych błahostkach, bo większość spraw załatwiam po piętnastominutowym spacerku. Nie muszę jechać za miasto by iść do lasu z prawdziwego zdarzenia :). Grubsze sprawy to godzinka. 
Warszawa ma za to bardzo dobrą ofertę kulturalną i są tam osoby z którymi na różnych polach pracuję. Nie chcę nawet liczyć ile genialnych projektów mi przepadło, bo nie mieszkam w Warszawie! Ale mój upór jest silny i nie widzę się w tym mieście :). 
Bardzo za to dziękuję wszystkim znajomym mieszkającym w Warszawie za to, że pokazali mi miasto swoimi oczami – od ogrodów BUW, które są piękne, przez urocze zakątki i zakamarki i dobre kawiarnie czy knajpki.
Wydaje mi się, że zbudowałam wystarczający kontekst byście wiedzieli czego oczekuję od noclegu w Warszawie ;-).
Ciszy i spokoju!

Różne opcje noclegu – co i dla kogo?
Mam za sobą spanie w wersji bardzo studenckiej u znajomych lub mnie znajomych (śpiwór, kawałek podłogi i nie ma problemu!), całonocne włóczenie się po Warszawie z powodu problemów z noclegiem przed poranną podróżą (pozdrawiam Martynę :D),  czekanie na dworcu centralnym przez noc i szczerze mówiąc – jestem już za stara na takie przygody. 
Spanie u znajomych
Nie wiem jak Wy – ja mam wrażenie że proszenie o taką przysługę jest w jakimś sensie nietaktem. Gdy ktoś sam mi proponuje, to wygląda to trochę inaczej. Zawsze jednak pamiętam że jestem dłużna inną przysługę i chociaż wiele osób żegna mnie słowami “jeśli kiedykolwiek będziesz w Wawie – daj znać, zawsze cię przenocuję” to nie chciałabym nadużywać gościnności. Tym bardziej, że czasami wpadam do Warszawy dosłownie na chwilę i nie miałabym czasu na rozmowy z kimś, kto mnie gości. A to byłby spory nietakt! Z tego miejsca jeszcze raz chciałam podziękować wszystkim, którzy zaoferowali mi kiedyś swoją kanapę :*

Tani hotel
Opowiem Wam historię mojego noclegu w Katowicach – potrzebowałam przespać się gdzieś przed lotem i szybko zarezerwować nocleg. Niestety wszystkie miejsca polecane przez Was były już zarezerwowane więc klepnęłam hotel ze słowem budget w nazwie. Wybrałam ofertę ze śniadaniem za 140 zł, co na tamten moment i tak było dobrą ceną last minute ;-). 
Ech, jak szybko pożałowałam tego przycięcia kosztów! Śniadanie wyglądało jak z popularnej strony “Posiłki w Szpitalach“, lokalizacja była słaba a za taksówkę na lotnisko zapłaciłabym 95 zł.
Wiem już, że pazerny dwa razy płaci i mam z tego dwie lekcje – nie oszczędzać na swojej wygodzie i bezpieczeństwie oraz zawsze korzystać z rekomendacji innych osób.
Czy jest więc jakiś tani hotel w Warszawie, który mogę polecić?
LoftHotel Przychodnia (Sen Pszczoły). Ciekawe, dość surowe wnętrze, całkiem dobra lokalizacja. Minusem dla mnie były bardzo stare windy, ale jeśli łóżko z palet i specyficzny wystrój ci nie przeszkadzają – to spoko opcja. Niestety olali mojego maila z pytaniem o ewentualne zniżki dla czytelników mojego bloga 😀
To moje jedyne zdjęcie z tego hotelu. Dziwne jest to, że recepcja jest w innym budynku spory kawałek od miejsca gdzie się śpi ;-). Ale za to jest wspólna kuchnia gdzie można zrobić sobie herbatę i dobra lokalizacja. (15 minut spaceru od dworca). Nie chcę skłamać, ale chyba na osobę wyszło nam w grudniu jakieś 70 PLN
Minusem dla mnie był słyszalny hałas, ale to wciąż jakaś opcja ;-).
Drugim dobrym pomysłem na nocleg w Warszawie jest Airbnb
w Airbnb na krótki pobyt wynajmujesz czyjeś mieszkanie. Masz więc do dyspozycji kuchnię i całe miejsce, co ma wiele plusów.  Ogromnym atutem są ceny. To dobra opcja na wyjazd weekendowy. Airbnb pozwala chłonąć miasto i jest bardzo bezpieczne – twoje pieniądze są przetrzymane przez serwis i jeśli zgłosisz problemy – Airbnb musi zagwarantować ci nocleg zastępczy. Właściciel mieszkania dostanie pieniądze od Airbnb dopiero gdy wszystko będzie ok. Bezpieczeństwo jak na Ebay.com :). 
Trzeba bardzo uważnie czytać ofertę – czy właściciel pozwala na organizowanie imprez? Czy za dodatkowe osoby pobierana jest opłata? Czy dwa łóżka to rzeczywiście łóżka, czy łóżko i materac? 
Plusem jest swoboda, możliwość gotowania sobie i poczucia się jak mieszkaniec Warszawy. Ostatnio przez Airbnb spałam chyba ze dwa miesiące temu w mieszkaniu przy ulicy Płockiej. Bezproblemowo :).
Rejestrując się przy użyciu mojego specjalnego linka otrzymasz 65 PLN rabatu na pierwszy nocleg. Wcześniej ta kwota była uzależniona od kursu dolara i dochodziła nawet do 120 PLN ale ostatnio stoi w miejscu. Obawiam się, że promocja nie potrwa wiecznie – dlatego zachęcam do rejestracji w portalu już teraz – zniżkę wykorzystasz w dowolnym momencie.
Plusy Airbnb przedstawiłam, jak z minusami?
Odczuwasz wszystkie minusy mieszkania w mieszkaniu 😀 Płaczące dziecko za ścianą, remontujący sąsiad, głośne trzaśnięcie drzwi. Gdybym miała nocować tak sama, czułabym się  też trochę obco.  Ogromnym minusem jest też fakt, że umawiasz się z właścicielem na odbiór kluczy na konkretną godzinę – raczej nikt nie zgodzi się przyjść o drugiej w nocy, bo tak akurat lądujesz w Warszawie ;-). Mimo to – Airbnb to wciąż bardzo wygodna opcja.
Dobry hotel – Sound Garden Hotel
W Sound Garden pierwszy raz byłam rok temu . Jest  blisko lotniska Chopina a do centrum da się dojechać w 15 minut. Ale dla mnie jest jeszcze jeden ogromny atut – cisza! ;).
 Pokoje  są jasne i  bardzo dobrze wyciszone. Ostatnio za oknem widziałam budowę, ale kompletnie jej nie słyszałam :). Sound Garden to idealny hotel na podróż służbową czy nocleg przed lotem. Serwują tam przepyszne śniadania [ogromny wybór] ale ja najbardziej lubię szóste piętro. Ladies floor – jak sama nazwa wskazuje – to piętro tylko dla kobiet. Windą dojadą tam tylko osoby mające pokój właśnie na tym piętrze. Duże szerokie łóżka, podświetlane lusterka do makijażu, woda z kolagenem – to tylko niektóre udogodnienia :). Na korytarzu znajdują się także bezpłatne fotele masujące i mała biblioteczka. W hotelu można wypożyczyć też planszówki czy rower :).
Ceny dnia są bardzo różne, ale ja mam dla Was bardzo fajny rabat :). Zobaczcie jaką odpowiedź dostałam od Managera hotelu:

Aniu
Kod na stronę www.soundgardenhotel.pl
aniamaluje
Kod upoważnia Twoich czytelników do uzyskania 20% rabatu od ceny dnia ze śniadaniem (kalkulowane od oferty elastycznej ze śniadaniem). Co bardzo ważne, na naszej stronie pojawiają się również oferty restrykcyjne – bezzwrotne oraz oferty bez śniadania. Nie proponujemy tych ofert Twoim czytelnikom. Zależy nam aby Twoi Goście mogli zawsze skorzystać ze śniadania oraz mieli pełną możliwość anulacji rezerwacji, w dowolnym momencie do godziny 18:00 w dniu przyjazdu.

Aby skorzystać z rabatu należy na stronie www.soundgardenhotel.pl kliknąć „rezerwacja on-line” następnie w prawym górnym roku „kod promocyjny”.

Po wpisaniu i zatwierdzeniu kodu promocyjnego kontynuujemy jak w przypadku standardowej rezerwacji.

do tego jeszcze to:  Do tego zawsze bezpłatny transfer z lotniska naszym Shuttle Busem, kawa powitalna w Sound Barze i bezpłatne podniesienie standardu pokoju do Ladies Floor dla wszystkich Pań.

Czy to nie wspaniale? 🙂 Oferta ważna jest to odwołania (jeśli będzie odwołana, zaktualizuję ten wpis). Szczególnie przydatny jest transfer [jak przypomnę sobie Katowice…]
Co jeszcze?
Kawiarnia Między Słowami i Du-za-Mi-ha jeśli chcecie coś zjeść ;).
Uwaga na taksówki w Warszawie! Wspominałam już, że nie jestem wielką fanką tego miasta? Chaos informacyjny, złe oznakowanie przystanków i pachnące moczem przejścia podziemne skłaniają do skorzystania z taksówek ;). Ostatnio Kasia z bloga Innooka napisała jak za 3km jazdy zapłaciła 120 zł. 
Moje kupienie biletu kartonikowego za 13 PLN skończyło się mandatem za brak biletu na 4,40 PLN bo zniżka doktorancka działająca w całej Polsce, w Warszawie jakoś nie działa 😀 
Cóż – chciałam wybrać komunikację publiczną by nie korkować dodatkowo miasta :).
 Mam wrażenie, że w Warszawie każdy szuka okazji by wyciągnąć z ciebie kasę. Może to złudne wrażenie ale poparte doświadczeniem 😀
Polecam zatem taksówki ELE TAXI oraz UBERA – Uber to aplikacja do zamawiania taksówek działających jak taxi właśnie. Oszacuje koszt przejazdu i co najważniejsze – samochody jeżdżące w Uberze nie mogą być starsze niż 10 lat. Każdemu kierowcy wystawiasz ocenę w apce i jeśli będzie miał niską – nie będzie już więcej mógł jeździć. 
Wpisując mój kod uberaniamalujeue zyskacz 45 PLN na pierwszy przejazd (czyli pojedziesz za darmo :)). 
Uff, to by było na tyle.
 Zastanawiam się jak odebrałaby to miasto moja babcia, która kiedyś – jak wielu innych – Warszawę odgruzowywała. Oczywiście za darmo, przez co nie wykonała na polu wszystkich prac i cierpiała z powodu głodu.  
Mam z tą Warszawą problem bo z jednej strony są muzea, śliczna starówka, dobra oferta kulturalna a z drugiej – pęd, chaos, hałas. Nie mogłabym tam mieszkać, ale lubię krótkie pobyty ;).
W przyszłym tygodniu znowu czeka mnie Warszawa więc mam pytanie – polecacie dobre miejsca gdzie można coś zjeść? :).



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

37
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
aniamalujeJustineeAdaroserubinowaaa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Byłam w poniedziałek w Warszawie na szkoleniu i nie miałam czasu na zwiedzanie 🙁 uwielbiam wielkie miasta i jestem pod wielkim urokiem centrum! Planuje wrócić i tym razem coś zobaczyć, dlatego bardzo dziękuję za ten wpis! Miałam problem z noclegiem i przygarneli mnie znajomi, ale mam podobne odczucia, jak Ty w tej kwestii.

gosha1976
Gość
gosha1976

Dla mnie najważniejszą sprawą jest hotel, w którym o każdej porze roku mogę otworzyć okno do spania, pomimo że jestem ogromnym zmarżlakiem.Moje płuca tak mają.Lubię w Warszawie sieć hoteli “Ibis”-tanie jak na centrum, duża łazienka i przytulne lobby z restauracją i nienadęci recepcjoniści.Uwielbiam Saską Kępę-i restauracje tam, ale są drogie i nawet za wodę trzeba płacić.Byłam kiedys mocno zaskoczona przepysznym jedzeniem w centrach handlowych-np.plackami ziemniaczanymi z sosem borowikowym-prawdziwe grzyby w sosie!W lipcu, tradycyjnie będe w stolicy z moją mamą,która miała pecha tam się urodzić w 1939 roku-równo miesiąc przed wybuchem wojny.Kocha to miasto, bo w nim nie mieszka.

Małgorzata
Gość

Warszawa faktycznie jest taka sobie do mieszkania… Chociaż wiadomo, że to zależy od miejsca, czy to ścisłe centrum, czy jakieś obrzeża… Wiem, bo obecnie sama mieszkam w Warszawie i uciekam z niej za każdym razem, kiedy tylko mam okazję.
Ah! I mam do Ciebie pytanie… Aniu, powiedz mi, jak działa ten rabat z Airbnb? Trafiłam na niego od Ciebie, zarejestrowałam się z Twojego linka, szukam teraz jakiegoś noclegu w Gdańsku, ale kompletnie nie wiem, jak to działa… Dostanę go przy pierwszym noclegu już, czy sama muszę kogoś zaprosić?… Kompletnie nie wiem, jak to ogarnąć…

Nebelwerfer
Gość
Nebelwerfer

Najlepsza pizza w mieście: A Modo Mio na Ochocie. Najlepszy deser: Nemesis w Paros na Jasnej. Najlepsze krewetki: garnek krewetek w Restro na Pańskiej. Dobre włoskie kluchy: Il Sole na Jana Pawła i Trattoria Da Antonio na Żurawiej. Najlepsze słodkości: Smaki Warszawy, też na Żurawiej.

Katarzyna Mierzwa
Gość

Ania szkoda, że przed wyjazdem do Warszawy nie przeczytałam tego wpisu, bo wtedy pewnie bym przyjechała dzień wcześniej i wybrała się też na tę konferencję koreańską, a tak to zrezygnowałam z niej bo nie wiedziałam gdzie się podziać :).

aniamaluje
Gość

Ech, czyli nie tylko ja czuję się zagubiona. Jak dla mnie Warszawa to miasto gdzie jeść, spać czy spacerować mogę tylko w miejscach zarekomendowanych przez innych 😀

X
Gość
X

Bardzo polecam Warsaw Hostel Centrum, czysto, blisko (w pobliżu Warszawy Centralnej) i cena za noc 160 zł (pokój dwuosobowy, możliwość wyboru 2 łóżek lub jednego podwójnego). Byłam tylko na noc, ale przy najbliżej okazji mam znów zamiar wybrać się do Warszawy i zostać właśnie tam 🙂

Pata bloguje...
Gość

W grudniu na Blogowigilii byłam w Pastalove na Senatrorskiej 26 – małe bistro, wybierasz makaron i sos – nakładają z… prawdziwą miłością – dużo, tanio i naprawdę pysznie! Polecam, Pata bloguje 😀

Asia
Gość
Asia

Też nie przepadam za Warszawą.. Za to Kraków uwielbiam, podobnie Wrocław, chociaz dawno juz w nim nir bylam. Jakas ta Wawa dla mnie przereklamowana jest, ale ta znizka z hotelu jesy świetna! Aż rozważę opcję wybrania sie do stolicy. Mam tylko drobne pytanie. Bo napisane tam bylo,ze darkowy transfer Z lotniska. Myslisz, ze NA lotnisko tez by mnoe zawiezli? :p

Grocrafty.pl
Gość

Uwielbiam Dużą Michę:) Bardzo lubię także Chicago Pizza na Grochowie, koło Parku Skaryszewskiego. Mają super burgery, potrawy mięsne, quessadille no i pizze:) Akurat pizzę jem u nich najrzadziej, tak dobre mają wszystko z menu:) Polecam do spróbowania Lody Limoni – ciekawe smaki.

Ja uwielbiam Warszawę, mieszkam tu od 8 lat, przeprowadzałam się bardzo dużo, więc poznałam sporo zakątków:) Tłum przeszkadza mi jedynie w podziemiach centrum:) Ostatnio byłam w rodzinnym, całkiem małym mieście i stwierdziłam, że tak taki sam tłok i korki jak w Warszawie;)

Joanna ga
Gość
Joanna ga

Ja polubiłam Warszawę wykorzystując parę tricków i sposobów myślowych z Twojego bloga. Zawsze wiedziałam, że jeżeli chcę pracować to muszę się wynieść ze swojego miasta (bezrobocie szalone, a praca zdalna, mimo że pracowałam tak przez 8 miesięcy nie jest moim ulubionym sposobem na życie) i szukałam ofert z zewnątrz, no ale nie celowałam w stolicę. Zatem jak otrzymałam pracę tutaj, nie byłam zbyt zadowolona i z ulgą wracałam na weekendy do siebie, choć jednocześnie doceniałam inne rzeczy niedostępne w moim mieście i to mnie ciągnęło. Aktualnie się pozmieniało i bardzo lubię w Warszawie przebywać, a pierwszym odkryciem i najważniejszym było… Czytaj więcej »

Ewa TK
Gość

Hotel Sound Garden jest świetny. Ta cisza i spokój mozna się zrelaksować. Sama bym z chęcią tam spędziła któryś weekend. Kto wie moze kiedyś. Bo teraz przy małym na piersi było by cieżko. Swoją droga ciekawe czy są w wawie hotele dostosowane dla rodzin z małymi dziećmi.

Natalia T
Gość

Jeśli chodzi o taksówki to polecam te:
1. http://www.numberone.com.pl/
2. http://www.226464646.pl/
Nie jest to żadna reklama ;), mieszkam w Warszawie od urodzenia i korzystam z tych taksówek. Nigdy nie miałam problemów.

Rzadko jadam na mieście, ale tak sięgam pamięcią i w sumie polecam:
1. https://www.facebook.com/CudaNaKijuMultitapBar/?fref=ts
2. https://www.facebook.com/CroqueMadame41?__mref=message
3. https://www.facebook.com/cupcakecorner/?fref=ts

Jeśli lubisz pączki (ciepłe i różnorodne smaki<3) to KONIECZNIE zajrzyj tu: https://www.google.pl/maps/uv?hl=plpb=!1s0x471eccf43ef8b555:0xd54b50f1667b5009!2m5!2m2!1i80!2i80!3m1!2i100!3m1!7e115!4shttps://ssl.panoramio.com/photo/130121106!5schmielna+p%C4%85czki+-+Szukaj+w+Google&imagekey=!1e4!2s130121106&sa=X&ved=0ahUKEwiIhI_A_qnNAhXhB5oKHa7xDNAQoioIdzAK (ul.Chmielna 13)

STYLANN
Gość

Jakbyś szukała miejsca z fajną szamką, to polecam moje ulubione miejsce – La Tomatina na Kruczej 🙂

Nihil Novi
Gość

Bardzo fajny post! Nigdy nie byłam w Warszawie, ale gdyby kiedyś nastała potrzeba- oto nadchodzi Ania ze swoim tekstem! Przydałby się taki przewodnik po wszystkich większych miastach 🙂

Joanna
Gość

Dobre jedzenie i dużo – Duża Micha, jak już ktoś podpowiedział. Jak poprosisz ostrzejsze lub z Imbirem, to też da radę 🙂 Z ciekawostek jedzeniowych, warto odwiedzić Krowarzywa na ul Hożej. Wegańskie burgery i nie zabijają ceną. Z tańszego jedzenie i na szybko polecam bar mleczny Mleczarnia. Na codzień jeśli chodzi o jedzenie, to jadam w Smacznego na Poznańskiej, gdzie nie jestem w stanie zjeść porcji, bo jest taaaaka duża. Jeśli lubisz mięso to MeatLove, niedaleko centrum, gofry z boczkiem i sosem karmelowym 😛 Mogłabym mówić duuuużo o jedzeniu w warszawie, jak i o samym mieście, bo jestem w nim… Czytaj więcej »

Joanna
Gość

A z ciekawych miejsc, jeśli masz chwilę czasu to polecam: BUW – ogród na dachu jak i wnętrze (choć trzeba zapłacić. Mi udało się wejść jakoś i dowiedziałam się po fakcie, że trzeba płacić), ogród na dachu kopernika jest dosyć ciekawy, aula główna Politechniki, plac Grzybowski. Mogę napisać więcej, jeśli ktoś potrzebuje. I jeśli akurat mam wolny dzień, to chętnie kogoś oprowadzę za darmo i pójdę na kawę czy piwo (można mnie znaleźć na CS jako Joanna), bo po prostu uwielbiam chodzić po tym mieście 🙂

Słonecznik
Gość
Słonecznik

Nie jestem fanką hoteli, są dla mnie za drogie. Zdecydowanie bardziej wolę hostele. Chociaż może też mamy inne wymagania, bo ja potrzebuję tylko łóżka i gorącego prysznica 😉

Olga Zamecka
Gość
Olga Zamecka

Ooo! Dzięki wielkie Ania za Airbnb 🙂 akurat we wrześniu wybieram się do Pragi i już sobie upolowałam przepiękne miejsce!! 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Byłam w Warszawie 2 lata temu na szybko ale i tak chętnie bym wróciła! 🙂 Ponieważ wiem, że miałabym zapewniony nocleg i kawałek podłogi u przyjaciela, z przyjemnością przeczytałam tekst, świetna opcja z hotelami! Hostele są również fajną opcją 😉

Ziemolina
Gość

O jaki fajny wpis, ostatnio mam wiele miłych wspomnien z manifestacji KOD w Warszawie:) biegnę poczytać o Poznaniu, ciekawe, czy znam wszystkie opisane przez Ciebie miejsca.

Ada
Gość
Ada

Mango vegan street food i bułkę przez bibułkę, polecam jest pysznie

rose
Gość

Ja tam lubię Warszawę, to, że jej urok nie jest tak wprost podany, tylko trzeba się go dopiero doszukać 😀 Ale ja też jestem osobą, która lepiej wspomina brzydki Belgrad, niż niektóre z zachodnich miast, bo właśnie miał w sobie coś intrygującego 🙂 Chociaż nie wiem, czy odnalazłabym się w wawie gdyby przyszło mi tam żyć na stałe, przeraża mnie trochę czas marnowany na dojazdy, w moim mieście na upartego można z jednego końca na drugi przejść na nogach 🙂 Jeszcze co do spania u znajomych, ja nie widzę w tym nic złego. No bo kurcze, jesteśmy dorośli i jeżeli… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Ja wiem i rozmawiałam o tym np. z Olą która “zawsze i wszędzie ma dla mnie kanapę”, ale mimo to jest i głupio prosić.
Co do samej Warszawy – mnie właśnie najbardziej przeraża to, jak Warszawa pochłania czas. U mnie wszystko jest pod ręką i jestem w stanie załatwić każdą sprawę po krótkim spacerku. Poza Skarbówką, do której muszę jechać do innego miasta, ale to zajmuje tyle czasu co dojazd do pracy w Wawie… :(.

eRka
Gość
eRka

Moje ukochane miasto <3 Może dlatego, że tu mieszkam od urodzenia, ale nigdzie nie czułam się tak dobrze jak tutaj 😉 Faktycznie-hałas, pęd ale tylko w centrum 😉 Im dalej tym spokojniej i czasami naprawdę można zapomnieć, że to stolica, duże miasto! A Warszawa poza centrum ma sporo do zaproponowania! Jak wspomniałaś-starówka! Wg mnie jedna z ładniejszych, ale może nie jestem zbyt obiektywna 😉 Choć ją najlepiej zwiedzać poza sezonem i nie bać się wchodzić w mroczne, ciemne uliczki, bo tam to jest dopiero historia! Łazienki, Ogród Saski, Agrykola, Pola Mokotowskie i wiele wiele innych parków. Uwielbiam to jak historia… Czytaj więcej »

chocabooks
Gość

Aniu bardzo dziękuję za ten wpis! Akurat za kilka tygodni wyjeżdżam do Warszawy, bardzo chętnie skorzystam z rad :))

lucypathius
Gość
lucypathius

Może nie jest to wersja tanio a dobrze ale średnio cenowo a dobrze… lubię tajską knajpkę Thaisty przy Placu Bankowym, pyszną pizze W Lastradzie w pięknej, starej części Żoliborza którą warto zobaczyć, lody z dosyć naturalnych produktów przy placu Zbawiciela na ul>Mokotowskiej:),pieczowy w Galerii Wypeków a jeśli chodzi o tanie , domowe obiady to lubię w Starej Miłosnej knajpkę _Restauracja Miłosna.Tez cenie ciszę i przyrode dlatego mieszkam w Starej Miłosnej- bardzo polecam to miejsce.Pozdrawam::)

aniamaluje
Gość

Muszę tam kiedyś zabłądzić, dziękuję za rekomendacje 🙂

Meg
Gość
Meg
aniamaluje
Gość

Byłyśmy w drodze, miałyśmy wejśc…ale same burgery. Nie lubię burgerów 🙁
Za to pełno ludzi w lokalu to arguemnt za tym, że miejsce rzeczywiście musi być smaczne 🙂

Lullaby Lady
Gość

Ponieważ jestem osobą czasem mocno zacofaną w nowinkach to bardzo bym chciała zobaczyć kiedyś opis krok po kroku jak korzystać z Airbnb. Czy istnieje szansa na takowy wpis?
No i może dałoby się wtedy do niego doczepić jak korzystać z Ubera też tak krok po kroku?

P.S. Pomogłaś mi mega z AliExpres i teraz jestem od nich uzależniona hahahaha 😉

Martyna i Paulina|pojedztam.pl
Gość

W Warszawie raz byłyśmy w podstawówce, drugi raz rok temu i zupełnie nas ten wszechobecny pęd nie przekonał. Gubiłyśmy się w przejściach, potem nawigacja nas wyprowadziła na drugi koniec miasta 😀 Udało nam się jednak zjeść przepyszne desery w Totomato (na dole sklep ze zdrową żywnością, na górze lokal) oraz bardzo smakowały nam dania serwowane w Zest by Kibart. Teoretycznie chciałybyśmy odwiedzić stolicę, ale, z drugiej strony, jakoś nam nieśpieszno do tego wyjazdu. A z noclegów możemy polecić jeszcze Novotel (przy wcześniejszej rezerwacji wychodziło bardzo korzystnie).

Magdalena Ostrowska
Gość
Magdalena Ostrowska

Warszawa, choć ma wiele wad, ma też ogrom zalet. Jedną z nich jest ta cała, różnorodna kultura i wydarzenia, w których można wziąć udział. Z tego też powodu jeżdżę tam, co najmniej raz na pół roku, na kilka dni. Wtedy zawsze nocuję w apartamencie Solatium Booking. To wyjątkowe miejsce z widokiem na Pałac Kultury i Nauki w samym centrum miasta. Uwielbiam je.

aniamaluje
Gość

😉

Iza
Gość

W Wawie to tak średnio, ja wole takie hotele poza dużymi miastami;) Np Hotel 500 czy coś takiego, za Warszawą, jest mega<3

Iron Flats Warszawa
Gość

Oo tak, Chicago pizza rządzi! Deep Dish to deep dish. W warszawie to jednak jest dużo jedzenia 🙂

Anna Kaczuro
Gość
Anna Kaczuro

Kod rabatowy do hotelu chyba jest już nieaktualny 🙁
Szkoda, bo Twój opis bardzo mnie zachęcił do wybrania tego akurat hotelu..

Previous
Ambasada Korei, ząb złamany na bułce i pierwszy mandat w życiu [TYGODNIK]
Gdzie spać w Warszawie? Noclegi dobre, tanie [na konferencję, na weekend]