Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Zachowanie godne konfidenta, konkurs, wielkie zniżki i tragiczna sukienka


Czuję, że “rymuję” :). Dzisiaj bardzo fajny tygodnik, a w nim:

– O konfidencie

– Relacja z cudownego weekendu

– Jak zrobić biurko z palet

– Cudowny przepiśnik do druku

– Najpiękniejszy polski blog modowy

– Zniżka do hotelu

– Konkurs z nagrodami

i kilka innych ciekawych rzeczy 😉

Tydzień obfitował w różne śmieszne wydarzenia. Chyba powinnam tworzyć szkice tygodników na bieżąco, bo zazwyczaj pamiętam 2-3 ostatnie dni 🙂

Zaczęłam od relaksu z książką, bo byłam całkiem padnięta po poprzednim tygodniu ;-). Bardzo lubię te światełka, są bezpieczniejsze niż tealighty (tak, kilka razy się przewróciły ;-). 

Spodobał mi się lakier Festival Blue od Rimmela :

rita ora rimmel nail polish in festival blue, błękitny lakier do paznokci, trwały lakier

Poza jednym złamanym przeze mnie paznokciem, nie było odprysków, więc bardzo spoko :). 

Wróciłam też do ruchu fizycznego – oczywiście momentalnie zniweczył mi to weekend, ale moja wydolność oddechowa staje się coraz lepsza i mogę wrócić do ćwiczeń. Mimo wszystko… uderzę na początek w callanetics. Mam zbyt wiele pokory i wolę nie porywać się z motyką na księżyc, bo potem tydzień się dusić bo płuca nie nadążą :)). 

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 21 Kwi, 2015 o 9:25 PDT

Mimo to, starałam się trochę poskakać na skakance, kręcić hula-hoop i robić inne podstawowe rzeczy ;-). 

Mam nadzieję, że wszystkim gimnazjalistom testy poszły cudownie, a maturzystom pójdą tak matury. Nie wiem co ja mam z twarzą, bo zawsze w jakiś sposób przyciągam ludzi. I te reakcje są  na tyle niespójne, że głupieję.

Oto przykładowa reakcja numer 1 :

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Na blogu wisi nowy wpis, a ja podzielę się anegdotką – wczoraj na przystanku podchodzi do mnie obca kobieta i pyta- i…
Posted by Aniamaluje on 24 kwietnia 2015

A oto przykładowa reakcja numer dwa.

Pociąg starego typu, drzwi jak zawsze nie chcą się otworzyć. Proszę o pomoc kogoś, kto znajduje się najbliżej. Facet nie daje rady i woła drugiego. Razem otworzyli, zestawili mi walizkę. Uff! Szczęśliwa dziękuję za pomoc i słyszę “a tak w ogóle to jesteś świetna dziewczyna no. powodzenia w życiu i w ogóle”. 

Takie piękne magnolie koło UKW. Uwielbiam je!

Na ostatnich czwartkowych zajęciach wydarzyło się też, coś mnie mocno zasmuciło. Szeroko komentowaliście tę historię, ale na wszelki wypadek przypomnę – gdyby stało się tak, jak chciała ta osoba – sumienne, uczciwe i chodzące na zajęcia osoby zostałyby pokrzywdzone, bo jedna nieobecność jest dozwolona.

Oto cała sytuacja :

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Zajęcia na których nigdy nie ma listy obecności. Akurat byłam na każdych, ale to bez znaczenia. Jak zawsze – polegają na…
Posted by Aniamaluje on 23 kwietnia 2015

 Jeśli macie ochotę ją skomentować – bardzo proszę by na brak klasy nie odpowiadać brakiem klasy. Krytykujmy zachowanie, nie osobę. 

Po pracowitym tygodniu na uczelni, zdecydowałam się przyjąć zaproszenie Sound Garden Hotel i przyjechać do Warszawy. Część z Was czyta mnie regularnie i dobrze mnie zna – nie jestem typem blogerki, która biega na eventy – raczej od nich stronię i unikam. Mój czas jest dla mnie ważniejszy niż torba z giftami i firmowy pendrive. Pewnie  sporo przez to tracę biznesowo/reklamowo, ale też jeśli chodzi o ludzi, bo poznawanie nowych osób jest zawsze bardzo ciekawe. Ten właśnie czynnik zadecydował o tym, że wybrałam się na wydarzenie o nazwie Ladies Days.

Jeśli mam być szczera, to początkowo nie czułam żadnego entuzjamu na tę myśl. Mam trochę gorszy okres i najchętniej zorganizowałabym sobie mini sen już-nie-zimowy. No ale nie można uciekać od życia ;-). 

Można? Można!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 24 Kwi, 2015 o 11:13 PDT

Jako nieanonimowa butoholiczka miałam ze sobą tylko jedną parę butów w komplecie. Bosko :D. 

Na szczęście nie zapomniałam biletu i głowy, a nawet na spokojnie udało mi się dotrzeć na miejsce :

pokój jednoosobowy ladies floor

Wraz z kilkoma innymi blogerkami, dostałam zaproszenie na Ladies days w Sound Garden Hotel. Ulokowano nas na szóstym piętrze, które jest piętrem wyłącznie dla kobiet. Oznacza to dokładnie tyle, że osoba bez karty do pokoju z szóstego piętra, nie ma nawet szans pojechać tam windą ;-). W dodatku na szóstym piętrze znajdują się bardzo fajne fotele do masażu, które genialnie masują plecy oraz zesztywniały kark ;-).
To, co widzicie na zdjęciu, to “jedynka”. Łóżka mają 160-180 cm szerokości. Wnętrza są małe, ale perfekcyjnie zaplanowane. Po krótkim odpoczynku, dyrektor hotelu Miłosz Stanisławski zabrał nas na wycieczkę po wszystkich piętrach 😉

cichy hotel w warszawie, pokój jednoosobowy

Nie znam się na hotelarstwie i nie miałam pojęcia ile rzeczy trzeba wiedzieć, żeby dobrze “zrobić” hotel ;-). W tym wszystko jest niezwykle spójne i zaplanowane od A do Z – jedynka to wielkie łóżko ze schowkiem na bagaż. Jest też telewizor z szybkim internetem (wbudowany w ścianę) , ukryta, ale pojemna szafa, fotel oraz mistrzowski stolik z przesuwanym blatem. W “nodze” stolika ukryto kosz na śmieci. W przeszklonej łazience jest prysznic z deszczownicą. Każdy centymetr wnętrza został bardzo starannie przemyślany – od drewnianej podłogi, przez lusterka do makijażu, aż do fornirów z recyklingu :). Ach, no i najważniejsze – pokoje oraz sale konferencyjne są idealnie wyciszone – w końcu to Sound Garden :). Za oknem była budowa, której absolutnie nie było słychać.

good food company ciasta i desery

Pewnie jesteście ciekawi o co w tym wszystkim chodziło? 🙂 O to, żeby się spotkać, pogadać, miło spędzić czas i skosztować wszystkich niesamowitych pyszności ;-). 

W piątek po zwiedzaniu hotelu czekała nas pyszna kolacja przygotowana przez Good Company Garden Restaurant.  – zapamiętajcie tę nazwę, bo restauracja działa także jako osobny lokal z bardzo przystępnymi cenami i niewiarygodnie pysznym jedzeniem ;-).

Po kolacji czekało nas muzyczne show Adama Snopka

Nietrudno odgadnąć, że rozmowom nie było końca do 3-4 rano :)).

Nie wiem czemu krzywię się tak do selfie 😀 

Część ekipy. Od lewej – ja, Monika dr Lifestyle (link prowadzi do jej relacji, koniecznie rzućcie okiem;)) Kasia (Simplicite), Asia  z bloga o bardzo długiej nazwie i Hania z Haart

Żeby już nie spamować, nadmienię tylko, że post nie jest sponsorowany i jest moim własnym wyborem (bo było genialnie!) oraz wrzucę kilka fotek jedzenia 😀

przekąski, healthy snacks
sałatki, salads, healthy snacks
przekąski, sałatki, salads, fruit salad, healthy snack

 I moje ulubione ciasto – Iza z bloga Smaczna Pyza  mówi, że to pewnie miodowiec/miodownik. Stąd moje pytanie – macie sprawdzone przepisy na takie ciasto? Było przepyszne! Zawsze myślałam, że jestem z drużyny sernik forever, ale to ciasto zdeklasowało serniki. I jak teraz żyć, jak nie umie się takiego piec? 🙂

honey cake

Żeby nie było, że blogerzy przyjechali tylko jeść, były też warsztaty, np. wykonałam sól do kąpieli oraz poznałam metodę Lego Serious Play na warsztacie prowadzonym przez przesympatyczną Magdalenę Kowalską 🙂

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 25 Kwi, 2015 o 1:45 PDT

Gdybym wieczorem wypiła mniej wina, pewnie zdążyłabym się mocniej zainteresować metodą, tym bardziej, że widzę potencjał to wykorzystania jej przy pracy z dziećmi 😉 Więcej o metodzie przeczytacie tutaj

No i mega fajna wiadomość dla Was 😉

dzielę się nowiną z maila :

Mamy jeszcze jedną dobrą wiadomość dla Pani – może Pani polecić nasz hotel swojej rodzinie i znajomym i w ramach naszej specjalnej oferty „Friends and Family” Pani oraz Pani bliscy mogą skorzystać ze specjalnej stawki na weekendy w Sound Garden Hotel. J
Rodzaj pokoju
Weekendy
Classic room dla 1 os.
140 PLN brutto
Mezzo room dla 1 lub 2 os.
180 PLN brutto
Specjalne stawki dla Pani oraz Pani bliskich obowiązują przy rezerwacji poprzez reservation@soundgardenhotel.pl.
Wierzę, że oferta jest dla Pani atrakcyjna i że ponownie spotkamy się w Sound Garden Hotel. 
J

Pozdrawiam gorąco i życzę miłego dnia!

Dopytałam – czytelnicy mojego bloga mogą zostać uznani za znajomych 😉 Także jeśli szukacie przytulnego, fajnego hotelu w Warszawie – szczerze polecam. Niestety nie zdążyłam się dowiedzieć do kiedy obowiązuje ta oferta. 

Jeśli chcecie skorzystać, napiszcie pod podany adres e-mail powołując się na mnie. Możecie też wysłać link do tego posta ;-).

Zapomniałam o najciekawszym – hotel jest bez zadęcia, to taki bardzo smart hotel, gdzie wszystko można zrobić automatycznie. Śmiałyśmy się z dziewczynami, że to świetne miejsce dla autystyka, bo jeśli zarezerwuje nocleg przez internet i dokona check-in przez kiosk – nie musi się do nikogo odzywać, a na koniec wrzuci kartę do specjalnego pudełka w windzie ;-). Oczywiście jeśli potrzebna jest pomoc obsługi, zawsze znajdzie się ktoś z załogi, kto pomoże.

Po intensywnym weekendzie pełnym wina, rozmów i pysznego jedzenia, przyszła pora powrotu ;-).

Pojechałam w jedno z moich ulubionych miejsc, tuż za wałem przeciwpowodziowym i zbierałam kwiatki nad Wisłą. Moje okolice jednak “coś” w sobie mają.

Moim głównym celem były mlecze, z których robiłam psuedomiód :)). Przepis znajdziecie klikając w zdjęcie niżej :

W tym tygodniu na blogu ukazały się teksty: 

Poczyniłam też drobne zakupy 😉 

Ponieważ ciągle dostaję jakieś zniżki i mam jeszcze jedną z rabatem 50 zł przy zakupach za minimum 250 zł na Westwing (do 31 maja 2015), chętnie się podzielę. Nie jestem pewna czy kod nie jest spersonalizowany, ale pierwsza osoba która wyrazi chęć przejęcia mojego rabatu w komentarzu, dostanie go bez szemrania ;-).

Wzbogaciłam się też o sportowe buty z Lidla (klik). Żałuję, że nie kupiłam odzieży sportowej, bo moja siostra przepuściła w ten sposób całe kieszonkowe i ubrania są całkiem porządne.
Czego nie mogę powiedzieć o tej sukience 😀

Wpadkowy zakup. O ile ramoneska oraz bluzka są genialnej jakości (klik), o tyle sukienka nieco odbiega od zdjęcia 😀 Zresztą, co ja się będę produkować – aliexpress…

To pierwsza wpadka tego typu, nie będę zdradzać sklepów z Ali, a ponieważ genialna pastelowa ramoneska równoważy sukienkę, jestem w stanie wybaczyć Chińczykom:).

Ostatnio chciałam przygotować DIY z oliwą w sprayu – szukałam odpowiednich proporcji do idealnego natłuszczania patelni mikroskopijną warstwą – idealny okazał się miks oliwy i wody w proporcjach 1:5, ale nie mogłam znaleźć butelki z spryskiwaczem, która nadawałaby się do przechowywania żywności – to nie może być jakikolwiek plastik. Tymczasem Lidl ma taką w nowej ofercie (klik). Nie rzuciła mi się w oczy, gdy biegłam po Łososia w genialnej cenie 3,29 zł (klik!). Promocja trwa tylko do jutra, więc warto się pospieszyć ;-).

__________

Konkurs ma dla Was BornPrettyStore – sklep z genialnymi płytkami do stemplowania paznokci i uroczymi artykułami papierniczymi, który sami mi kiedyś polecaliście ;-).

Nagroda jest symboliczna, 3 osoby wygrają vouchery – jedna na 10$, kolejne dwie voucher na 5$
Zasady :

1. follow Instagram @bornprettymua
2. follow Facebook @bornprettystore
3. follow Instagram @aniamaluje

4. I napisz komentarz dlaczego ty (pewnie szanse są całkiem spore, zwycięzcę wybierze przedstawiciel marki)
Jeśli wygrasz, możesz podzielić się kodem NPH10, który daje 10% zniżki na cały asortyment 🙂
Konkurs trwa do końca kwietnia.

Linki tygodnia :
W tym tygodniu…mało. Byłam głównie offline ;-).
Na koniec zapraszam do obserwowania mnie na instagramie :
i do przeczytania tego statusu :

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Gdy byłam mała, wycinałam z czasopism zdjęcia i przeklejałam je do zeszytów, dopisując własne teksty i tworząc “gazety”….
Posted by Aniamaluje on 26 kwietnia 2015

No i nie zapomnijcie wystartować w konkursie, wystarczy napisać, że spełniacie wszystkie warunki czy coś takiego ( o ile spełniacie, bo będą sprawdzać ;-)).
Uściski!


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Co jest Twoją peleryną SuperWoman? Prążkami Tygrysa?
Zachowanie godne konfidenta, konkurs, wielkie zniżki i tragiczna sukienka