Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Ponad 20 słów, nad którymi pewnie nigdy się nie zastanawiałeś [ZASKOCZĄ CIĘ]..


Czyli co to znaczy paku-paku i prok prok prok.

Zawsze myślałam, że takie dźwięki jak plusk wody czy ziewanie są raczej uniwersalne. Dopóki moi znajomi nie adoptowali pieska od pary Chińczyków, którzy zdecydowali się opuścić Polskę. Piesek był mały, ale komend typu “siad” nauczyć się nie umiał 😉
Kiedy słyszę gołębia, automatycznie próbuję przypisać go do grupy “jedzącej” cukier lub groch.  Jak byłam mała, dziadek mnie nabrał, ze gołębie wydają z siebie dźwięk “gru-chu” lub “cu-ku”,co ma wyrażać ich preferencje smakowe. 

Podziałało jak obejrzenie dowolnego filmiku z misheard lyrics na youtubie… Cóż, już chyba zawszę będę słyszeć “na emeryturę jadę” :


I chociaż słyszałam już, wiele, np. “Ken Li”



To nigdy nie pokusiłam się o sprawdzenie jak różne onomatopeje brzmią w innych językach.

Bo wiecie, u nas Straż Pożarna robi IOIOIO, a np. u takich  Duńczyków BABU-BABU 😀

Zastanawiałeś się kiedyś, jak brzmi A-PSIK po innemu? 


Ja z wielką przyjemnością siedziałam dzisiaj z nosem wpatrzonym w ekran i w genialny blog Jamesa Chapmana – chapmangamo. Dowiedziałam się z niego jak brzmi puszczanie bąków po hebrajsku.

Fajne jest to, że na wielu ilustracjach znalazła się Polska. No i przy każdym obrazku mówię sobie na głos te wszystkie słówka.
Na zachętę puszczam kilka wybranych. A potem marsz edukować się u Jamesa 😀

Blog Chapmangamo – odwiedźcie koniecznie!

 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

46
Dodaj komentarz

avatar
36 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowySłonecznikDobre GenyJuliet Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mój kubek zrobił dzisiaj JIRIRING 😀 Zaglądam na polecony blog nucąc ken li 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A według mnie zegar robi coś w stylu KLIT-KLAK 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja zawsze myliłam odgłosy gołębi z sowami;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też! Kiedy mama odprowadzała mnie do przedszkola, argumentowałam, że jest jeszcze za wcześnie bo sowy słychać 🙂

Lara
Gość

Jeju świetne, znakomite obrazki!
Czyli jak zawsze (tu) "perfekcyjnie"
.
Mój blog ♥♥♥ – link do notki KLIK ♥

kubekczekolady
Gość

Bara bara tu herbaty … Haha 😉 Nie znałam tego 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapomniano o polskim Ał, ała, auć – ono zawsze brzmi "o ku*wa" 🙂

Paulina Hurija
Gość

"na emeryturę jadę" no po prostu nie mogę 😀 😀

Szczerze to już dawno zauważyłam te różnicę, ale może dlatego, że żyję…. hmmm, multikulturowo.

Mademoiselle J.
Gość

poza angielskimi i niemieckimi odpowiednikami innych słów nie znałam, fajne te obrazki 😉 dobrze jest wiedzieć jak u naszych sąsiadów brzmią takie słowa 😉

MatMaja
Gość

"O krowa" francuska rozłożyła mnie na koniec na łopatki. Leżę ze śmiechu 😀

Pozytywna Mama
Gość

Płaczę ze śmiechu z tych bąków po hebrajsku :-)))))))

Dorenn
Gość

świetny wpis!! 🙂

Madou
Gość

hahaha, uśmialiśmy się z chłopakiem 😀 my mamy mnóstwo znajomych z innych krajów i czasem nam się zdarza demonstrować różne odgłosy np kaczki czy konia po polsku, włosku, hiszpańsku czy chińsku 😉

Madou
Gość

aaa, i "ah la vache" po francusku to "o krowa!" co w połączeniu z pierścionkiem zaręczynowym może wydać się dziwne, ale tak jest 😉 a hebrajski mnie zaintrygował, bo myślałam, że go używa się tylko do modlitw obecnie…

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Chyba to sobie wydrukuję i powieszę nad biurkiem;).!!!!!!!!!

Paula
Gość

haha genialne 😀 Nigdy się nad tym nie zastanawiałam 😀

Mila
Gość

Ja zostałam uświadomiona dawno temu ;D bo mój mąż jest z Włoch i nagle usłyszałam od niego "Ajjja!" kiedy coś go bolało…a potem, że pies robi "bau bau" o.O i wiele, wiele innych 😀 Normalnie mind blow! 😀

Czmiel
Gość

Haha od razu przypomniało mi się, jak przyjaciółka opowiadała mi o sytuacji w przedszkolu, która spotkała jej kuzyna, wychowującego się w Londynie; na pytanie pani w przedszkolu, jaki dźwięk wydaje świnka, wszystkie dzieci wołały "oink, oink", a mały Jaś zachrumkał 😀

MeSzka
Gość

Urocze 😀 od razu przypomniała mi się ta pioseneczka – https://www.youtube.com/watch?v=juqyzgnbspY 😀

Różowa Klara
Gość

Padłam-bąki po hebrajsku. Część znam, ale przyznam, że świetnie się czytało te odpowiedniki.

Chabrowe wariacje
Gość

Super tekst:) Uśmiałam się.

Czarownicująca
Gość

W temacie misheard lirycs – obowiązkowo 'wieje sandałem'!! https://www.youtube.com/watch?v=182a0LHYgFk

Z ciekawostek: w języku japońskim spadający śnieg wydaje dźwięk – shin shin 🙂

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

Ja do synka : a świnki robią kwik kwik.
Syn: nie robią tak mamusiu, robią oink oink 😀

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

A KEN LII to mój przebój życia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale genialne! Dawno się tak nie ubawiłam 😀

gosshaa
Gość

Świetne! Jestem trochę zboczona językowo i uwielbiam czytać o takich niuansach. W języku występuję dużo różnic zależnych od kultury, środowiska itpd. Np. eskimosi mają w swoim języku kilkanaście(kilkadziesiąt?) słów określających to co u nas jest zawsze białe. 🙂

J.K
Gość

Hahahaha genialne, uśmiałam się ;>

Emma
Gość

Na emeryturę jadę ja tera (…) Tak samo w Lidze Mistrzów już nigdy nie usłyszę niczego innego niż Kaszaaankaaaa 😀 tak sobie chrumkałam, sniffałam na głos i … obudziłam mamę 😀 hahah! Będę musiała teraz trochę się wyciszyć, bo nie zasnę od nadmiaru pozytywnych emocji!

hard-big-hand
Gość

bardzo fajny post, nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak brzmią odgłosy w obcych językach, widziałam tylko że pies po angielsku szczeka bow bow i to by było na tyle 🙂

paranoJa
Gość

pies szczekający po hiszpańsku <3 😀
nie dość, że w pewien sposób "pouczające" (chyba brakuje mi słowa, pierwsze godziny pracy w piątek ;)), to jeszcze genialne ilustracje. po weekendzie, jak rozliczę się z dodatkowego zlecenia, to się zgłębię w bloga 🙂

Agnieszka  (mamyporady.pl)
Gość

hehe świetne! Ja się zawsze nad tym zastanawiałam, ale nigdy nie miałam na tyle ambicji by wyszukać i zrobić takie zestawienie 🙂

Donna Zoe
Gość

Niektóre słowa, np. "Miau" są jednak podobne 🙂

http://www.donnazoe.blogspot.com

Alejka
Gość

Ale świetny post, super takie rzeczy wiedzieć!:-)

cysia2300
Gość

Świetny wpis, gratuluje pomysłu 🙂
Nigdy nie zastanawiałam się nad tymi różnicami 😉

świeżak
Gość
świeżak

Dopiero dzisiaj udało mi się ogarnąc neta i przeczytać zaległe posty , tak więc odniosę się do postu o nieszcześliwych ludziach… Mam wrażenie,że ja jestem takim kimś, nie potrafię nic zrobić by to zmienić. Dostałam się na studia- też Bdg – i myślałam,że nagle z tej nieśmialej dziewczyny nagle zrobi się ktoś całkiem inny, jakby pewność siebie przyszła tak od razu. Nie potrafię pogadać z nikim z mojego roku- owszem na inauguracji ( czytaj piwko na starym rynku) było fajnie, z kazdym udało mi się zamienić pare słów,a na uczelni stoje sama jak kłoda i nie cierpie tego stanu rzeczy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie jestem Anią ani żadnym ekspertem, ale jeśli cenisz treści na tym blogu to może cofnij Się do rozwojowych czwartków, tam jest wiele przydatnych ćwiczeń, sama aktualnie z nich korzystam 🙂 a wolontariat to świetny ruch! Pamiętaj, że wszystko zależy od Ciebie, możesz zacząć zmiany w dowolnej sekundzie Twojego życia, ale pamiętaj też, że wszystko najlepiej robic małymi kroczkami i konsekwentnie, a sukces murowany 🙂 Masz wolny czas-wykorzystaj go. Poszukaj więcej informacji, po prostu rozwiń ten temat. Może jakaś lektura o pozytywnym myśleniu? Jest wiele sposobów i opcji. Rozejrzyj Się i korzystaj.
Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeszcze dodam, jeśli sama siebie skreslasz ( nie wierzysz w to ze możesz zmienić te rzeczy) to jak inni mają Cię docenić? Uwierz w siebie, doceń! 🙂 jeszcze raz powodzenia!

świeżak
Gość
świeżak

Muszę się zabrać za książkę Anii. I wiem doskonale wiem,że mam baardzo negatywne myślenie zarówno jeśli chodzi o postrzeganie świata jak i w stosunku do samej siebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Więc super! Zdecydowanie nie jesteś nieuleczalnie nieszczęśliwa osobą, bo widzisz gdzie popelniasz błędy i chcesz działać. Oby zapał nie zniknął. Im wcześniej zaczniesz pracę nad sobą tym szybciej przyjdą efekty 🙂 mam nadzieję, że Ci się uda. I mówię to naprawdę szczerze.

Juliet
Gość

Dzięki za komentarz 😉
Świetny, pomysłowy i bardzo ciekawy blog, poruszasz fajne tematy, które fajnie się czyta!!! 🙂

http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne ilustracje! Nie tylko pomysł mi się podoba, ale i ich wykonanie – mistrzowskie. Na pewno pójdę za Twoim linkiem, żeby zobaczyć więcej 🙂

"Ałć" zamieściłaś zdaje się dwa razy (mam nadzieję, że zwracanie uwagi przyjmujesz z radością, że masz uważnych czytelników! 🙂 )

Dobre Geny
Gość

ale śmieszne rzeczy 😀 jak to dobrze, że świat jest taki różny i ciekawy

Słonecznik
Gość

Rewelacja 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a' propos śpiewania po swojemu:
https://www.youtube.com/watch?v=i_LxNN0irBE
miłego dnia! 😀
iwonka

Previous
Czy jesteś nieuleczalnie nieszczęśliwym człowiekiem?
Ponad 20 słów, nad którymi pewnie nigdy się nie zastanawiałeś [ZASKOCZĄ CIĘ]..