Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Makijaż na wakacjach… robić czy nie?

Makijaż na wakacjach jak się malować delikatnie?

Makijaż na wakacje…

ku mojemu zdziwieniu dość kontrowersyjny temat 😲. Dostałam kilka wiadomości, które się do tego odnosiły podczas mojej ostatniej podróży na Gwadelupę. I były to w zasadzie dwie te same wiadomości, pisane innym językiem przez różne osoby.

1.Jak ty pięknie wyglądasz bez makijażu!

Jak ładnie wyglądać bez makijażu na wakacjach?

Owszem, przez wiele dni byłam bez makijażu, ale przez wiele miałam go na sobie. Wiadomości tego typu dostawałam niezależnie od tego, czy na mojej twarzy coś było, czy nie.
Na pewno jakiś wpływ miała na to dobra pielęgnacja przed wyjazdem oraz w trakcie. Odkryłam genialny krem pod oczy (w dodatku polskiej marki i ze świetnym składem) więc moje dość… widoczne sińce pod oczami stały się niemal niewidoczne. O tym kremie i pielęgnacji opowiem Wam innym razem, wstrzymuję się przed ostateczną opinią dopóki nie zużyję całego opakowania 🙂
Przed wyjazdem oraz w trakcie dbałam o nawilżenie oraz ochronę przeciwsłoneczną bo w zeszłym roku podczas wyjazdu do Tajlandii straciłam skórę na nosie mimo stosowania wysokich filtrów.
Na pewno nawilżona cera wygląda lepiej, ale przecież ja w pewnym sensie miałam makijaż zawsze. Na wyjazdy zazwyczaj decyduję się na przedłużanie rzęs i tak też stało się tym razem. Najlepsze tusze do rzęs dają u mnie marny efekt, odżywki jedynie je zagęściły, ale długość jest żenująca. W dodatku moje  wrażliwe oczy plus tusz do rzęs to samobójstwo. Wyglądam bez rzęs jak po chemioterapii, chociaż to skutek uboczny zażywania kiedyś leków sterydowych (włosy też mam liche) i zostaje mi jedynie się z tym pogodzić. Albo doczepić rzęsy 😀
Zatem mówienie o tym, że byłam bez makijażu jest delikatnym nieporozumieniem. “Zrobione” oko sprawia, że nie wyglądam na wiecznie zmęczoną i jest to wygodne rozwiązanie na wakacje. Jeśli źle czujesz się bez umalowanych rzęs – polecam. Nie musisz rezygnować z basenu, wodospadów, sauny, możesz oglądać wzruszające filmy albo popłakać się z powodu piękna przyrody (to ja).

Jakie kosmetyki zabrać na wakacje, czyli wakacyjny makijaż

Makijaż na wakacjach krem bb i podkład z filtrem
Prawdą jest fakt, że makijaż na mordce czasami miałam, jednak moja wakacyjna kosmetyczka z kolorówką jest bardzo skromna. Korzystałam tylko z siedmiu produktów i niczego mi w zasadzie nie brakowało. W związku z pytaniami, pokażę co to za produkty 😉  

1. Krem BB z filtrem 50

Dużo lepsza sprawa niż podkład z wysokim filtrem. Moja twarz jest naturalnie jaśniejsza od ciała i nie chciałam wyglądać jakbym doklejała sobie na zdjęciach do sylwetki głowę innej dziewczyny. Wysoka ochrona przeciwsłoneczna to po moich zeszłorocznych doświadczeniach absolutny priorytet. Słońce na Karaibach pali mocniej niż w Tajlandii. Tam po miesiącu nie byłam tak opalana, jak na Gwadelupie po dwóch tygodniach. Z pleców i rąk zeszła mi skóra, ale pod nią wciąż mam ciemniejszą niż miałam po miesiącu w Azji. Delikatniejszej twarzy nic się nie stało, więc Krem BB Sunbrella z Dermedic zdał egzamin na piątkę z plusem. Jeśli nie potrzebujesz mocnego krycia (ja nie lubię zamalowywać twarzy!) może będziesz tak zadowolona jak ja 🙂 Niestety  ten produkt jest dostępny tylko sezonowo, ale na ceneo da się znaleźć całkiem sensowne oferty 🙂

2. Korektor Maybelline Antiage

W razie gdybym potrzebowała coś przykryć, korektor nałożony punktowo jest dla mnie bardziej komfortowy i oczywisty niż szpachla na całej twarzy. Rozumiem dziewczyny, które lubią mocniejsze krycie, ale ja do nich nie należę. Korektor był spoko pod oczy albo gdy wyskoczyło mi coś na brodzie od kiepskiego jedzenia. Ma też bardzo fajny aplikator, taką milutką gąbeczkę, jednak jest mało wydajny, bo leci go bardzo dużo. Tutaj kupisz Maybelline Antiage
3. Brązer Hoola
Nie używam cieni w podróży, ale od biedy brązer można zastąpić brązowym cieniem. W podróży do ciepłych miejsc gdzie zamierzam się opalić, wybieram miniaturkę sprawdzonego, matowego brązera Benefit Hoola. Zarówno pełna wersja jak i format podróżny nie należą do najtańszych, jednak jest na to kilka sposobów. Mam na blogu wpis w którym pisałam, jak zdobyć miniaturki kosmetyków i do niego was odsyłam po więcej informacji, ale warto też rozważyć zestawy kosmetyków(np. prezentowe, limitowane). Np. w tym momencie można kupić pełnowymiarowy brązer Hoola za 165 zł, ale już w zestawie z kosmetyczką pełna wersja plus 3 inne kosmetyki kosztuje 175 zł. Sprzedajesz komuś resztę i gotowe 😀 Jeśli czytasz tego bloga od dawna, to na pewno wiesz, że możesz dostać jeszcze 25 zł i 2% wartości zamówienia zwrotu, korzystając z Refundera a o bazie okazji i tego typu kodów wiszącej z prawej strony bloga nawet nie muszę Ci przypominać 🙂 Jeśli nie – łap kody promocyjne, zwroty i rabaty

4. Rozświetlacz MyScret  Face Illuminator

Mam go w opakowaniu o starej szacie graficznej i wciąż nie widać dna. Ani nawet połowy. Piękny, złoty, niesamowicie wydajny. Utrzymywał się cały dzień. Rozświetlacz plus brązer mogą też zastąpić cienie do powiek. Bardzo często pojawia się w waszych ulubieńcach z cyklu moja kosmetyczka. Dostępność: Rozświetlacz Myscret kupisz wyłącznie w drogerii Natura za jakieś 15 zł bez promocji  Używam go, chociaż dostałam w materiałach prasowych słynny rozświetlacz Becca (10x droższy) i… dałam go młodszej siostrze, bo wolę MySecret 😏

5. Kredka do Brwi Make Up Revlution 

Nie ma nad czym się rozwodzić, posiadam ciemniejszy odcień i sprawdza mi się bardzo dobrze. Z drugiej strony z pisakiem nie korzystam. W razie potrzeby kredka służy mi także do podkreślenia dolnej powieki – jest całkiem tania i wydajna

6 i 7 – Konturówki Piette Rene Lip Matic

Miękkie, wydajne i w pięknej palecie kolorystycznej. Nie wysuszały mi ust. Kredkę Lip matic mam w odcieniu 11 i 08.
Nic więcej nie potrzebuję 🙂 
Wszystkie kosmetyki na zebrałam na fotce niżej
Makijaż na wakacjach jakie kosmetyki zabrać
Jeśli wiesz o jakimś tańszym ale dobrym brązerze – daj znać 🙂 
Muszla na zdjęciu to domek popularnego na Gwadelupie ślimaka Lambi – może i zjadłam włochatego pająka w Kambodży, ale ten ślimak wyglądał tak obleśnie, że sobie odpuściłam.
Jestem ciekawa, jakie jest Twoje zdanie w temacie. Malujesz się podczas wyjazdów, czy dajesz odpocząć skórze? A może makijaż to Twoja druga skóra? 

A tak przy okazji i ma marginesie – jeszcze 6 dni trwa promocja -55% w Douglas.pl w ramach Spring week a powyżej 189 zł można dostać gratis mascarę Clinique 🙂


Pees! Jeśli jest Ci mało wakacyjnie, to zobacz mój wpis o tym jak szukać tanich lotów i wakacji, jest tam masa praktycznych porad. A może mam przygotować gotowe pomysły na maj, wraz z cenami? 😀


Bądź na bieżąco! 


  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

26
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
24 Comment authors
półki łazienkoweKosmetolog MartaaniamalujeDorotaM. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M.
Gość
M.

Ja podczas urlopu zazwyczaj zupełnie odpuszczam sobie makijaż. Wystarczy, że się wysypiam i trochę opalę, wyskoczy mi trochę piegów na nosie i zupełnie nie mam ochoty tracić czasu (nawet tych kilku minut) na mejkap. W tym roku lecę na Bali i zamierzam zabrac ze sobą chyba tylko tusz do rzęs, poza tym postawię na kosmetyki nawilżające i pielęgnujące.

Ps Dla mnie najlepszym bronzerem ever jest ten z Kobo <3 zużywam drugie opakowanie.

aniamaluje
Gość

A który z kobo? Jak skończy się ten co mam to chciałabym jakiś sensowny i w rozsądnej cenie 🙂

Dorota
Gość

Wyglądasz ślicznie na tych zdjęciach. Najważniejsze, to nie zapominać o pielęgnacji. Makijaż robię przed wyjściem z domu, a jeszcze niedawno robiłam go od samego rana 🙂

Aleksandra Pi
Gość

Ja zawsze zabieram na wyjazd pełną kosmetyczkę po czym na miejscu nie maluje się wcale 😀 Bo jest ciepło i wszystko ze mnie spłynie albo będę chciała wejść za chwile do basenu i będę wyglądać jak panda wielka 😉
Przed następnym wyjazdem muszę pomyśleć o zrobieniu sobie rzęs. Jednak trochę się boje, że ktoś mi zrobi efekt włochatej gąsienicy, która przyczepiła się do oka i tam zdechła – jeśli wiesz co mam na myśli 😉
Natomiast na wyjazdy i nie tylko lubię robić sobie henne brwi i rzęs bo są prawie bezbarwne a tak przynajmniej trochę je widać 🙂

Madeleine
Gość
Madeleine

Ja mogę polecić paletkę 3 w 1 z Golden Rose – Metals Sculpting. To małe cudo ma w sobie bronzer, róż i rozświetlacz <3 Brąz jest matowy, a cała reszta dodaje skórze blasku. Całość bardzo długo utrzymuje się na twarzy. Miałam też ten z Essence - SUN Club. Był nie do wykończenia, bardzo napigmentowany i pięknie pachniał kokosem!

Ależ Ci zazdroszczę tej opalenizny!

Kinga
Gość
Kinga

Ja niestety się maluje bo moja cera szaleje ale na następny wyjazd zainwestuje w rzęsy – swoją drogą Aniu polecasz kogoś sprawdzonego w Warszawie? I ciagle szukam idealnego kremu bb, żeby mi się twarz nie świeciła 😖 Zaciekawiłaś mnie tym brązerem – chyba się wkrótce skuszę 😉 póki co mogę polecić brązer z Nabli – ja używam odcienia gotham. Jest idealny na co dzień, nie da się nim zrobić krzywdy i przepięknie pachnie.

aniamaluje
Gość

Nazwa tego odcienia brzmi dośc mrocznie 😀 rzęsy miesiąc temu robiła mi Kinga Gajewska na Woli, polecam! 😉

Nela
Gość

Nienawidzę się malować w lato, a zwłaszcza targać kosmetyków przez pół kontynentu, ale mój codzienny makijaż jest tak minimalistyczny, że nawet nie mam co z niego wyrzucać na wakacje 😂
BB z wysokim filtrem, kilka pomadek (najszybszy kosmetyk który potrafi mi “zrobić” cały look) no i niestety 15438 produktów do brwi, bo o ile mam gęste włosy i rzęsy, to Matce Naturze się coś zapomniało 😅 W tym roku rozważam właśnie jakieś wypełnienie na czas wyjazdu, ale henna jest za słaba i nie widzę innych zamienników (które nie byłyby permanentne) 😔

Kosmetolog Marta
Gość

Jako kosmetolog potwierdzam, że sztuczne rzęsy przed wyjazdem to naprawdę super rozwiązanie, podobnie jak hybryda na dłoniach i stopach.
Ja polecałabym sięgnąć w tym czasie przede wszystkim po kosmetyki mineralne.
Na wyjazdach w ciepłe kraje myślę, że świetnie się sprawdzą.
Filtry SPF powyżej 30 to must have i o ile bez makijażu można się obyć to o tym proszę ZAWSZE pamiętać 😉

Natalia z udamisie.com
Gość

Ja się na wakacjach w ogóle nie maluję! Czekam aż skóra pięknie zbrązowieje i jedyne co nakładam to krem z filtrem i tusz do rzęs. Ja w kwestii doczepianych rzęs mam mieszane uczucia – z jednej strony wszyscy chwalą, że komfort, z drugiej coś mi mówi, że nie czułabym się dobrze. Żeby podkreślić jeszcze większy paradoks dodam, że nie spróbuję bo boję się, że mi się spodoba a to kosztowny zabieg 😉 więc narazie żyję w strefie “może kiedyś spróbuję”:-))) Zresztą ja na codzień mało co się maluję. Tak na prawdę miałam kiedyś fazę po Twoim wpisie o wczesnym wstawaniu,… Czytaj więcej »

Olcha Sosnowa
Gość

Łącząc odpowiednią dietę z suplementami można opalić się mniej. Serio, to możliwe. Mam zamiar to rozkminic na moim blogu przed wakacjami. Ja co prawda nie mam problemow z opalaniem się na czerwono, ale nie mam nic przeciwko siedzeniu na plaży kilka godzin w słońcu bez kremu z filtrem, których nie uzywam. Ps. Pozdrowienia od Twej czytelniczki, która zaczepila Cię przy rosmanie na ciolka (jej ulubiony rosman) 😉

Aurelia
Gość
Aurelia

Przytoczę taki mały dialog, co przydarzył mi się przedwczoraj 🙂
– Masz bardzo ładne oczy. Podobają mi się nawet w takiej naturalnej wersji.
– Hm, dziękuję 🙂
(krótka pauza)
– Czy ty masz cień na powiekach?
– No mam 😀

daria-porcelain.pl
Gość

ten korektor pod oczy jest boski! Co do makijażu to preferuję wtedy bb 🙂

Wszystkie moje bziki
Gość

w wakacje z zasady nie maluję rzęs 🙂

princess.malpka
Gość

U mnie na wakacjach makijaz gosci jedynie w wyjatkowych sytuacjach i wieczorami 😉

Magdalena Gawenda
Gość

To nie typowy bronzer a bronzer z rozświetlaczem ;D z Yves Rocher, ;D czasem dostępny na promocji. A trzyma się skubany cały dzień ;D

Monusia
Gość
Monusia

Odkąd zmieniłam pielęgnacje moja cera wygląda zdrowo, czasem pojawi się jakaś niespodzianka więc zakryję korektorem lub kremem bb. A makijaż składa się teraz głównie z pomalowanych brwi, rzęs i ust 🙂

Lady
Gość
Lady

U mnie natomiast wygląda to tak: w dni, kiedy pracuję, a nie ma 30 stopni, to robię pełny makijaż, smoky eye itp. Latem oczywiście lżejszy, ale jakiś puder do zmatowienia, tusz, eyeliner i szminka zazwyczaj są 🙂 Coraz częściej kuszą mnie rzęsy 2d. zwłaszcza pod kątem urlopu. Dodam jeszcze, że lubię się malować, bardzo mnie to relaksuje i poprawia humor :))

Patrycja Kowalska |  Wypisana
Gość

Krem BB z filtrem to jest genialny wynalazek 😀

Klaudia Jaroszewska
Gość

gdy leciałam na Maltę, nie wzięłam ani jednego kosmetyku do makijażu 🙂

Yasminella
Gość

Robię dokładnie tak jak Ty! Przedłużam rzęsy i zabieram ze sobą tylko kilka produktów, a i tak zdarza mi się ich nie użyć 😉

Nihil Novi
Gość

Moje wakacje mają zwykle raczej miejski niż egzotyczny charakter, więc raczej problem wodospadów i żaru tropików mnie nie dotyczy. Poza tym make-up to moja pasja i właściwie korzystam z każdej okazji, żeby cokolwiek zmalować i poćwiczyć rękę. Także moja wakacyjna kosmetyczka jest niewiele mniejsza niż ta normalna – może trochę mniej cieni używam, a do ust wybieram prawie wyłącznie tinty. Ale coś tam być musi :D.

Zaczarowana - StylRoom.pl
Gość

I teraz pytanie, czy przedłużane rzęsy traktujemy już jak makijaż czy nie;)
Bo mi w sumie one wystarczają całkowicie 🙂

Angelika
Gość
Angelika

Czy ten krem BB z Dermedic jest z tych ciemnych czy raczej jasnych? Szukam właśnie czegoś z dobrą ochron, a mam cerę raczej jasną 😉

Anna Kolibaj
Gość
Anna Kolibaj

Ja lubię delikatny makijaż, bardziej podmalowanie rzęs, czy lekkie zatuszowanie niedoskonałości na twarzy. Mam na oku nawet fajną markę kosmetyków SOSU . Czy ktoś z was słyszał o niej? Fajne cienie , palety rozjaśniające, sztuczne rzęsy itp? Jestem ciekawa opinii?

półki łazienkowe
Gość
półki łazienkowe

pięknie! 🙂

Previous
Wierzysz w przypadki?
Makijaż na wakacjach… robić czy nie?