Instagram has returned invalid data.

Czy jestem zadowolona z jabłuszka? Macbook Air 13 i moja opinia

W zeszłym roku byłam dziewczyną z walizką i nieustannie przemieszczałam się to tu to tam. Z racji wielu godzin spędzanych w pociągach, zaczęłam odczuwać silne poirytowanie na swój sprzęt. Mój poprzedni laptop był śliczny, ale trochę niewygodny do codziennego noszenia. Nie zliczę ile razy odgrażałam się słowami “pierdolnę tym laptopem przez okno”. Przy czym używałam dużo gorszych słów.
To nie laptop był zły – to windows doprowadzał mnie do szewskiej pasji.
Aktualizując się bez mojej zgody i wiedzy właśnie wtedy, gdy miałam na szybko sklecić prezentację. Kopiując zdjęcia przez godzinę, bo coś mu się pomyliło. 
Z laptopem spędzałam kilka-kilkanaście godzin każdego dnia.
Pamiętam ten dzień – miałam taki maraton, że po całym tygodniu pracy wsiadłam w busa do Katowic i w tym busie próbowałam napisać poważny esej na poważne zaliczenie z idologii w edukacji. Skakanie między plikami .pdf a pakietem office było udręką. W moim busie zabrakło też prądu, i tuż przed lotem do Neapolu stukałam w klawiaturę w hostelu. Podłączona do prądu, bo oczywiście bateria nie podołała. 
Po mordędze w Tajlandii  z ciężkim sercem zdecydowałam się na zmianę sprzętu i padło na macbook air 13. Praca na sporym i grzejącym się laptopie była ciężka, chociaż był śliczny i długo mi służył. Dałam go młodszej siostrze, jest z niego zadowolona. Przy ciągłym przemieszczaniu się potrzebowałam czegoś lepszego.
zobacz też: 

Biały laptop do 2000 zł – jak sprawuje się mój Acer Aspire v13

Wiem, że na szczęście nie oczekujecie ode mnie dysertacji na temat parametrów technicznych tego cacka. 
Skupię się na bardzo osobistych odczuciach.
Kupiłam z myślą, że będę coś montować i wrzucać na youtube – renderowanie na windowsie to katorga, tutaj poszło całkiem sprawnie, ale…
nie zajęłam się nauką montażu, bo pochłonęły mnie inne zajęcia.
Od jutra powinnam mieć stabilny internet, więc pewnie zacznę działać z tematem po wyjazdowym weekendzie.
No właśnie – wyjazdy – zabieram lapka i nie muszę ładować go w pociągu. Nie ma na maczka wirusów, uruchomienie trwa tyle, co podniesienie klapy. Jest cienki, malutki, ma ładnie podświetlaną klawiaturę i wytrzymuje ze mną ok 7 godzin pracy na baterii.
Przesyłanie zdjęć czy innych plików z maczka na telefon i odwrotnie jest bajecznie proste dzięki airdrop.
Zobacz też:

Zanim kupisz Iphone 7 – czy warto? Moja opinia

No właśnie – kiedyś zarzekałam się, że jabłuszko never ever i nie będę kolejną blogerką z białymi meblami oraz bukietem goździków na każdym zdjęciu typu flatlay.
Cóż, shit happens.
Może zazwyczaj moje stanowisko pracy wygląda raczej tak:
Ale coś się we mnie zmieniło i od sprzętu oczekuję niezawodności, szybkości i funkcjonalności. Każdego dnia zyskuję na pracy z maczkiem  około godziny. Niby nic, dla mnie bardzo dużo.
Musiałam nabyć kilka gadżetów, które ułatwią mi bezproblemowe poruszanie się z komputerem.
Torba na laptopa – by nie urywać torebki i trochę się odciążyć. Ma funkcjonalne kieszenie, a także etui na kable i podkładkę pod myszkę.
Ja z myszką rozstać się nie umiem, cóż 😀 Torba jest wyściełana czymś miękkim w środku. Jest bardzo dobrze zaprojektowana, bo umieszczenie laptopa, kabli i myszki nie wypycha jej do granic możliwości.
Wszystko ładnie widać na tej stronie – różowa torba na macbooka
Kabel HDMI – jeśli ktoś lubi przerzucać obraz na większy ekran – kabel to bardzo ważna rzecz. Sama zastanawiam się nad projektorem zamiast telewizora, więc pewnie będę często z kabla korzystać 😉 
No i etui na lapka – co prawda dzisiaj zdecydowałabym się raczej na piękny case, ale nie można mu odmówić funkcjonalności 😉 
Wybierałam te rzeczy na początku stycznia, służą mi do dzisiaj. Jeśli szukasz akcesoriów do telefonu/laptopa/tabletu, podrzucam swój kod

05AniaMaluje 
kod ważny do 30.11.2017 roku.
-13% na cały asortyment 

Wracając do maczka… cóż, niewiele więcej jestem w stanie powiedzieć. Kocham ten sprzęt. Rozumiemy się bez słów, nie stroi fochów, robi co trzeba i sam się domyśla o co mi chodzi. Chroni mnie przed niebezpieczeństwami (nie da się złapać wirusa!). 
Zapewne przyjdzie mi zapłakać gdy coś się zepsuje, ale cóż – nad problemami zawsze trzeba pracować a i tutaj będę miała ochotę.
W przypadku windowsa miałam ochotę pozbyć się z mojego życia za każdym razem, gdy coś się między nami psuło.
Każdy dzień z przeciętnym lapkiem oddalał mnie od relacji z porządnym.
Sorry not sorry.
I found love.
Chociaż… nie grzeje tak przyjemnie w łóżku jak acer 😀 tamten czasami slużył za termofor podczas okresu 🙂
Według porównywarki ceny maczków kształtują się tak .
Liczę, że to relacja przynajmniej na lata.
Z drugiej strony – jestem kobietą. Nie mam pojęcia co zrodzi się w mojej głowie jutro 🙈
Buziak!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Pyszne jedzenie, Hitler i ontologia oraz biustonosz, który czyni cuda 💣💣
Czy jestem zadowolona z jabłuszka? Macbook Air 13 i moja opinia