Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Co to Ania znowu wyprawia?

Cześć. Wreszcie mogę odetchnąć na spokojnie. Ostatnie dni były bardzo, bardzo pracowite. Kalendarz pęka w szwach… no, może tylko wstążeczka do zaznaczania aktualnej daty się popruła, ale mój grafik tak i tak był dość napięty 😉 Ponieważ na blogu szykuje się trochę zmian, jestem Wam winna jakies wytłumaczenia.Kwiecień był tak szalonym miesiącem, że liczyłam na wolniejszy, bardziej relaksujący maj ale… pojawia się masa przeszkód. Ja mam trochę nieobecności na studiach do nadrobienia, wymyśliłam sobie, że zacznę chodzić na dyżury, a tu okazuje się, że z powodu Juwenaliów godziny rektorskie od wtorku do piątku, godziny 12stej 😉 Jak mogłam przegapić ten fakt?

Kolokwia i zaliczenia za pasem, a ja wciąż w pieluchach. Ech… tak to jest, jak człowiek chce się kształcić (szkolenie we Wrocławiu) albo musi jechać po odbiór nagrody (Katowice)…dzisiaj miałam pilną sprawę w Warszawie. Czekałam na termin trzy miesiące i wypadł teraz. Bardzo ciężko jest zdecydować – kolejne nieobecności czy utrata terminu. Czasami trzeba z czegoś zrezygnować.

Niech z bólu ryczy ranny łoś.Zwierz zdrów przemierza knieje.Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktośTo są zwyczajne dzieje

So true 🙂 Ech, to ciężkie dla kogoś kto przyzwyczaił się do wyszukiwania sposobów na to, aby zjeść ciastko i mieć ciastko. Będę walczyć ;-))


Miałam olejować włosy, ale tak bardzo nie chce mi się z nimi nic robić…  miałam już  kiedyś całkiem ładne (jak na mnie :P) włosy i…. to jest naprawdę przereklamowane. W tym sensie, że jednak przeceniałam ich moc i moja samoocena w związku z posiadaniem siana wcale nie spadła 😉 Tak samo, jak posiadanie długich włosów nie sprawiło nagle, że czułam się jakoś wyjątkowo. Zdecydowałabym się na jakieś cięcie, ale przy przesuszonych włosach będę wyglądać jak miotła, już lepiej powinnam nauczyć się prostych splotów i upięć i chyba się za to zabiorę 😉 Znacie coś prostego? Jakieś tutoriale?


Zgubiłam dwie ulubione rzeczy – najlepszą na świecie pęsetę i ulubiony szklany pilniczek. O ile pilniczek da się odkupić, o tyle pęseta jest wielką stratą 🙁

Oprócz tego, koleżanka wkręciła mnie w projektor. Bardzo fajny wolontariat, od dawna rozglądałam się za czymś zorganizowanym, dającym możliwości, ale elastycznym czasowo. projektor jest strzałem w dziesiatkę i bardzo dziękuję Magdzie za wprowadzenie” mnie do środka. Na razie obserwowałam jej projekt i animowałam imprezę dla dzieci. W projektorze fajne jest to, że baza posiada bardzo atrakcyjne materiały. Nauczyłam się kręcić talerzami cyrkowymi, skręcać wąskie balony (umiem tylko psa, ale zawsze), kilku nowych zabaw z chustą animacyjną, chodzić na szczudłach… jest moc, jest coś INNEGO. Jestem bardzo na tak i wszystkim serdecznie projektor polecam :)! Przy okazji pierwszy raz komunikowałam się z dziećmi  podczas takiej imprezy po angielsku (uczniowie szkoły NATO). Myślałam, że będzie trudniej! Przyjemne wyzwanie 🙂


Nie opuszcza mnie miłość do Queen.



 Guaranteed to blow your mind. Anytime.


Brakuje mi na blogu przestrzeni do dzielenia się mnóstwem drobniejszych rzeczy. Takich, które nie zasługują na osobne teksty, ale zebrane w grupkę spokojnie stworzyłyby luźniejszy post. Chciałabym zamieszczać je w piątki. I tylko dla osób, które w jakiś sposób subsykrybują mojego bloga. Co Wy na to? dzisiaj namiastka takiego podsumowania, kolejne będzie bardziej ogarnięte 😉


W podsumowaniach będą lądować interesujące linki, migawki z ważnych dla mnie wydarzeń i drobnostki.


Szczerze mówiąc, wciąż mam kłopot z ustawianiem treści na blogu. Nie wiem jak to filtrować. Nie wszystko “zmieści” się na stronie głównej, a czasami mam ochotę zrobić recenzję książki czy tuszu do rzęs, nie chcąc psuć “głównego” zamysłu bloga. Myślę, że ostatecznie właśnie takie treści będą na blogu dostępne tylko dla osób które posiadają link (obserwatorzy GFC, Facebook, Bloglovin). Wydaje mi się, że to uczciwy układ, osoby które chcą być ze mną częściej, będą mieć dostęp do wszystkiego, zaś Ci którzy wpadając raz na dwa-trzy dni po “mięso”, będą mieć samo mięso.


Mam kilka książek i innych tematów w zanadrzu. Plus totalny brak czasu na to wszystko. Ech. Szczerze mówiąc, mam zerową motywację do studiowania. Mam komplet uprawnień i potrzebuję tylko “emgieera”. Zajęcia które mam nie dotyczą w żadnym stopniu metodyki pracy z dziećmi. No, może drobny procent przedmiotów. W każdym razie, nie ma za wiele treści których nie mogłabym zdobyć w inny sposób, np. czytając wartościową książkę z zakresu pedagogiki. Studia są w tym momencie kulą u nogi, która daje mi zniżki na bilety. Niestety. Wiem jednak, że jak przerwę je teraz, to potem nie będzie mi się chciało dokończyć. W przyszłym roku mam mieć jeszcze mniej przedmiotów, więc jeśli plan nie będzie tak dziki jak teraz, spokojniej pogodzę pracę z dziećmi z rozkładem zajęć. Indywidualne terapie dają mi wiedzę praktyczną i jest to dla mnie nieporównywalnie bardziej cenne od znajomości różnicy definicyjnej między pedagogiką a pedagogią.


Jeśli chcecie uniknąć podobnych problemów, polecam tekst : jak wybrać studia. Może okaże się pomocny, dostałam kilka sygnałów, że interesuje Was taki temat. przy okazji – pozdrawiam wszystkich maturzystów! Życzę wysokich not i dostania się na wymarzone kierunki!


Ostatnia kwestia którą chcę poruszyć to komentarze. Coraz częściej obserwuję bardzo rozbudowane i interesujące dyskusje. Pięknie nawzajem doradzaliście sobie w tekście o Imbirze i jego wpływie na zdrowie, w tekście który mimowolnie stał się dyskusją o kobiecie z brodą czy o taksydermi, czyli wypychaniu własnych zwierząt. Tutaj nie wypowiadałam się od pewnego momentu, bo są to bardzo delikatne i drażliwe kwestie, bardzo nie chcę nikogo urazić. Dyskusja na najwyższym poziomie.


Niestety, na blogu pojawiło się kilku wtórnych analfabetów 🙁 Osoby które czytają, ale nie rozumieją tego, co przeczytały. Osobie która twierdzi, że nie wspomniałam o ksylitolu proponuję jeszcze raz kliknąć w tekst o miodzie z mleczy, wcinąć ctrl +F i wklepać słowo “ksylitol”. Gwarantuję, że wyskoczy, można sprawdzić nawet daty ;-))


ufff, chyba już wszystko! dajcie znać jakie treści powinny lądować poza “główną”. W tym poście możecie też “spamować” linkami do swoich blogów – chciałabym poszerzyc listę czytelniczą na bloglovin 😉 

Mam nadzieję, że poniedziałek się udał!









Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

XOXO

109
Dodaj komentarz

avatar
42 Comment threads
67 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeArtinowy ŚwiatItysiaMeSzka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam luźniejsze teksty, bloger to nie robot i dobrze, że o tym przypominasz. Ja lubiałam dawne podsumowania i cieszę się, że do nich wracasz. W kwestii treści, rób jak uważasz, jak komuś zależy i tak dotrze do wszystkiego. Ja korzystam a feedly i zczytuję w całości, niektóre posty pomijam bo nie interesuje mnie tematyka i inni czytelnicy też tak będą robić, więc mozesz śmiało pisać nawet te drobne recenzje książek, jeśli kogoś nie zainteresuje fantastyka, nie kliknie, a moze okazać się tak, ze zainteresujesz tym dużą grupę osób 🙂 projektor jest najlepszym wolontariatem , tęsknię za tymi czasami. Koniecznie zdecyduj… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

więc będą same z "wysokiej kultury" ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przykład taki, chociaż ja badzo fantastykę lubię 🙂 jak z mleczami, niby mnie to nie interesuje, ale sama miodek zrobiłam, przepyszny 🙂

Hi-feszyn
Gość

Świetny i szczery post :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale masz zmarszczki na czole, ile Ty masz lat?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie masz się czego uczepić, moja skóra też się postarzała po silnych lekarstwach, mama nie uczyła, że to niegrzecznie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sorry… teraz rozumiem 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To nie są zmarszczki, też bym się zapytała skąd ma, a tak… takie bruzdy to często się widzi też u młodych.

Kasia Ju
Gość

Pytanie nieprzyjemne, ale ludzie są ciekawi i nic się na to nie poradzi. Też musiałam odpowiadać na wiele dziwnych pytań, na temat podobnych zmarszczek. Skoki wagi były szeroko komentowane. Teraz chcę uchronić moje dziecko przed komentarzami, ale ludzie wiedzą swoje. Mogę go tylko nauczyć odpowiadać na te pytania i ignorowania przykrych komentarzy. Pozdrawiam 🙂

Naturalnie Smacznie
Gość

Ja to mam dopiero zmarszczyki 😀 ale raczej nie od leków, a od marszczenia czoła (przy malowaniu, ze smutku, przez słońce). Zmarszczki moim zdaniem nadają charakteru 😉 I dzięki nim Aniu wyglądasz na starszą (oczywiśćei zależy od zdjęcia, makijażu itp – teraz mówię o tej konkretnej fotografii powyżej), a o to Ci chodziło, prawda? hehe 🙂 Pozdrowienia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja też mam zmarszczki, bez żadnego usprawiedliwienia… tzn. wystąpiły chyba jedynie z mojego zaniedbania 😛 mam 24 lata.

megirosa
Gość

Z tymi studiami to całkowicie Cię rozumiem, jestem Twoją rówieśniczką i jesteśmy na podobnym etapie edukacji. Swojego inżyniera już mam, pracę w zawodzie, którą uwielbiam też, no ale robię tę magisterkę właściwie nie wiadomo po co :/ Jednak udało mi się nauczyć nowego skilla, mianowicie całkowitego olewactwa 🙂 Wcześniej robiłam dwa kierunki, gdzieś tam stypendium się przewinęło, generalnie starałam się bardzo i dawałam z siebie wszystko. Teraz mam gdzieś oceny, obecności itp. Jak wspominam wcześniejsze studia, zawsze znalazł się jakiś farciarz-olewacz, który jakimś cudem zdawał. Teraz liczę, że to ja będę tym farciarzem 😀 Magisterka, której celem jest tylko papier… Czytaj więcej »

Szara Wiewiórka
Gość

Z jednej strony zazdroszczę Ci tego zabiegania. Tysiąc pomysłów na minutę, tu konkurs, tu szkolenie, tu studia, mnóstwo tego, jesteś bardzo wszechstronna i bardzo mi to imponuje. A z drugiej strony, kurczę, tak bardzo chciałabym uniknąć takiego szalonego życia! Ile bym dała za spokojną pracę, ale nie na kierowniczym stanowisku (brak ambicji, czy niechęć do odpowiadania za innych?), spokojne życia z dala od tłumów i czas dla siebie, na czytanie, rysowanie. A w głębi duszy boję się, że coś mnie ominie, to szaleństwo, które tak fajnie wygląda na filmie i w życiu innych, imprezy, fascynujący ludzie, których tak boję się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak ja Cię rozumiem…:(

a.
Gość
a.

ja też czuję coś takiego. Takie rozdarcie: cheć przeżyć, przygód, a jednocześnie tęsknota za spokojnym zyciem np. gdzieś w górach, z dala od miasta, zabiegania 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przytyłaś? Mimo ostrych przypraw? Na ostatnich zdjęciach twarzy nie miałaś takich polików 🙂 Chcę takie. no może troszkę mniejsze co by do mnie pasowały. No więc?

anna c
Gość

żyjesz pełnią życia po prostu ☺ wiele osób powinno się uczyć od Ciebie jak nie marnować czasu na ślęczenie przed telewizorem , ja sama podpatruję niektóre pomysły 🙂

aGwer
Gość

O kurcze, rozumiem ból zgubienia pęsety, miałam swoją ukochaną od kilku lat z Avonu, aż któregoś dnia mój kot postanowił sobie chyba zrobić z niej zabawkę i od tego czasu nie mogę jej znaleźć 🙁 kupiłam inną i niby jest ok, aczkolwiek to nie to samo…

Takie luźniejsze posty jak najbardziej tak 🙂

Słomka
Gość

Już wiem, kto wyrabia 50% mojej normy 😉 . Widać, że dużo się u Ciebie dzieje. Poza tym świetnie wyglądasz na zdjęciu, od razu kliknęłam, żeby zobaczyć, czemu tak kwitniesz. Misz masz mi nie przeszkadza, najbardziej brakuje mi tylko przycisku "wstecz", żebym mogła łatwo się cofnąć do poprzedniego wpisu.

illonky
Gość

Pierwsza rzecz, o którą studenci pytają to kiedy wolne, więc nie wiem jak mogłaś przegapić fakt godzin rektorskich ;)) Jeśli chodzi o Twoje wybory to może zastanów się i schierarchizuj co jest ważniejsze, studia (i fakt, że nie trzeba będzie odrabiać) czy wyjazdy. Upięcia – najprostsza rzecz pod słońcem to przeplatanka (tutorial u Nissiax na YT) albo proponuję kanał cutehairgirlstyles czy coś takiego (nie pamiętam dokładnie) ale mają świetne fryzury bardzo łatwo i szybko się robi niektóre 😉Posty w piątki, ze zbitków rzeczy drobniejszych – czemu nie? To w końcu Twój blog i Twoja przestrzeń, dzielisz się z nami tym,… Czytaj więcej »

Itysia
Gość

Witaj w Projektorze! 🙂 Kiedy się widzimy na projekcie? 1 czerwca na Zyzgaku ? Pewnie będę robić parówczaki albo malować buziaki 😀

Itysia
Gość

ja się "grzeję" na wakacyjne projekty 🙂 A na UKW IOS dają jeszcze na WAiNS jakbyś chciała studiować jakieś administracje czy inne bibliotekoznawstwo 😀

Anne
Gość
Anne

Może opowiesz o wręczeniu nagród w Katowicach? :3

Mila
Gość
motylove
Gość

Super post 😉 Jakaś taka odskocznia od tych bardziej "naukowych" 😉

Mila
Gość

Uwielbiam takie posty, lubię wiedzieć co się dzieje u moich ulubionych blogerów 🙂

Kasia Ju
Gość

Ten brak czasu to faktycznie jakaś zmora ostatnio. Wszyscy na to narzekamy. A jeśli chodzi o studia, to bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja też w pewnym momencie nie widziałam sensu w teoretycznych zajęciach o wszystkim i o niczym. Na szczęście już jestem po. Warto się przemęczyć, żeby później mieć satysfakcje. I to nie z powodu samego emgieera, ale dotrwania do końca. Zgadzam się z komentarzem powyżej, pochwal się nagrodą. A może jakiś tutorial o robieniu pieska z balonika? Mam dzieci, a te balony mnie przerażają. Kręcę i wychodzi co najwyżej pęto kiełbasy 🙂 Pozdrawiam i życzę paru chwil na odpoczynek… Czytaj więcej »

Kasia Ju
Gość

Dziękuje. Na youtubie nie widziałam, zaraz spojrzę. Post o Katowicach widziałam, ale taki jakiś niedosyt czułam 🙂 Wracając do czasu. Jeśli żyjesz pełnią życia, to zawsze będzie tak, że kilka spraw będzie się nakładało. Można próbować ustalać priorytety, ale najczęściej jest tak, że wszystko jest ważne, inaczej byśmy się w to nie angażowali. Pisałaś ostatnio, że zawsze jest jakieś wyjście, więc z pewnością wszystko szybko ogarniesz 🙂

Urszula Phelep
Gość

Wiesz Aniu, takie luźniejsze (nawet napiszę "zwykłe") teksty, dają trochę świeżego powietrza dla bloga – to jest oczywiście tylko moja opinia. Kiedyś pisało się tylko takie luźne blogi i to była ich cala istota. Wchodziło się na nie, by zaczerpnąć parę słów z życia autora – bez wiedzy na temat tego, jak idealny zjadł posiłek, jak perfekcyjny i Pinterestowy ma dom, czy która z marek dziś promuje. Wiem, blogi ewoluują, rozwijają się (w końcu nauczam sama blogowania), ale brakuje na nich trochę tych zwykłych wpisów, bez żadnej nauki, czy tego "jak coś zrobić".
Pozdrawiam,
Ula

gorzkakokoszka
Gość

Jak zobaczyłam zdjęcie frontowe do posta to miałam ochotę od razu napisać, że ostatnie cięcie sprawiło, że Twoje włosy bardzo ładnie wyglądają. Po drugie 😉 moim zdaniem to nie przeszkadza, żeby wszystkie posty były dostępne dla wszystkich… Ja i tak obserwuje, więc dla mnie to obojętne 😉 Ale nie widzę przeszkód, żeby wszystko było widoczne dla wszystkich. No bo czemu nie? 🙂 Mam podobny problem ze studiami, teraz będę się bronić, ale ze względu na pracę, zlecenia które mam w weekendy często mam wiele zaległości, teraz ogarniam zimowy semestr… Z tą różnicą, że ja wybrałam mgr studia z braku laku,… Czytaj więcej »

MeSzka
Gość

Aniu, a nie myślałaś o indywidualnej organizacji studiów (czy jak to się tam nazywa)? Albo o niestacjonarnych?
Luźniejsze posty są fajne – wymagają mniejszego wysiłku umysłowego 😀 bo jednak wiele Twoich tekstów zmusza do myślenia.
No i dzięki Twojemu blogowi pokochałam Bloglovin! 😀 Nie tylko nie omijam części nowych postów, ale też mogę zaoszczędzić czas na dwa sposoby – nie muszę sprawdzać czy nie ma nic nowego, a do tego od razu wiem mniej więcej, czy dany post mnie zainteresuje. Świetne rozwiązanie 🙂

MeSzka
Gość

Bo student jest z natury cwaniakiem 😀 szkoda tylko, że czasami naprawdę za bardzo.
jak dla mnie płacenie za studia w ogóle jest idiotyzmem. Jak ktoś chce robić 2,3,8 kierunków (na których sobie radzi) to niech ma prawo do robienia tego za darmo. Jasne, płacenie za studia w pewnym stopniu eliminuje "wiecznych studentów" i innych olewających, ale jeśli ktoś daje radę? To głupie ;/

LotsOfSources
Gość

Heh, moja lista czytelnicza na Bloglovin po ostatnich porządkach ma jakieś 200 pozycji… mnie można śledzić również, choć póki co każdego followersa świętuję z namaszczeniem 😉

LotsOfSources
Gość

Dzięki! 🙂 zaraz spróbuję ogarnąć to rozdwojenie

Lady Shadow
Gość

Czytam wszystko co piszesz. Im wiecej tym lepiej:) Brakuje mi jakoiegos przycisku ktory pozwalalby cofnac sie do samego poczatku i sie wczytac:)

Fanaberie Polki
Gość

Na recenzje książek będę czekała. Bardzo je lubię, już jedną książkę z twojego polecenia czytam. Tą "Facet idealny" i miałaś racje, trochę to inaczej wygląda niż uważałam. Zauważyłam nawet pewne zależności w swoim życiu 🙂 Jestem na jej finiszu.
PS. Przepraszam za ten spam (trochę się tam porozpisywaliśmy) w tekście z pozory nie związanym z Conchitą 🙂 Nie wiem czy to dyskusja na poziomie, ale mam nadzięje ze tak 😀

Fanaberie Polki
Gość

I miałaś racje. 😀 W ogóle inaczej się teraz patrzy nie tylko na faceta, ale i na innych ludzi. Czekam na więcej recenzji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja z kolei wpadam na bloga codziennie i nawet sobie założyłam tego bloggera, żeby obserwować, ale jakoś wcale nie mogę się na to przestawić. Mam blogi w zakładkach i codziennie klikam we wszystkie, sprawdzając, co nowego. Może i obserwowanie jest wygodniejsze, ale jakoś się na to nie przestawiłam. Więc jak dla mnie, mogłabyś wszystkie posty na głównej publikować, albo chociaż zrobić jakąś zakładkę z tymi postami pozostałymi. Na głównej "mięso", ale pozostale też dostępne po wejściu w jakąś zakładkę z menu. Bo nie każdy ma te obserwatorskie przyrządy i się w tym orientuje 😉

pidzamowa
Gość

wiosna ma coś w sobie takiego, że wszystko przyspiesza 😉
sama wiecznie coś robię, gdzieś idę i… zaniedbuję studia 😉

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, jestem za wprowadzeniem takich tekstów, przyjemnie poczytać, co się u Ciebie dzieje:) Pozdrawiam!

Jagoda Górna
Gość

Cześć Aniu 😉
Niedawno wpadłam na twój blog i bardzo mi się spodobał. Jesteś bardzo pozytywną osobą. Trzymaj tak dalej 😉
Jeśli chcesz odwiedź mój blog.
http://www.jagodagorna.com
Założyłam go dawno temu, ale teraz zaczęłam od nowa pisać posty. Tematyka jest inna od twojej, bo piszę o książkach i pokazuję moje bransoletki z muliny, ale zapraszam. 😉

ważki
Gość

I wymusiłaś na mnie "ogarnięcie" bloglovin 😀 z kanałów youtube odnośnie fryzur polecam dwa:
https://www.youtube.com/channel/UCeRF3k69cJnxB87lwk9KbrA
https://www.youtube.com/channel/UCR1EMxu9anmg7DhJBxNUbsA
Ale z fryzurami mam jak Ty z makijażem, chciałabym, lubię, ale… Przy czym głównym ale są niewspółpracujące włosy i ich nietrzymanie fryzur 🙂

ważki
Gość

ooo i wkleiłam nie wiem co 🙂 drugi link to nie ten, o który mi chodziło, szukałam i miałam wkleić ten:
https://www.youtube.com/channel/UCctjAAIUSW3DRS-5Phh_hgQ
🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Świetny pomysł. 🙂

Nikola
Gość

Wolontariat to cudowna sprawa! Nie dość, że sprawiasz radość innym, to sama się rozwijasz. Piękna sprawa. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, robisz również magisterkę z wczesnoszkolnej pedagogiki?

Niemoralna
Gość

Ja również ostatnio się rozleniwiłam i zaniedbałam trochę studia… Ale tryb pszczółki już włączyłam, bo czuję pod nosem sesję… Będzie dobrze! Pedagogika to przecież taki przyjemny kierunek.

Kinga Kornacka
Gość

Mi w sumie obojętne co ląduje na głównej, a co nie, bo i tak wszystko śledzę na bloglovinie. (Choć dzisiejsza notka wyświetliła mi się tylko częściowo i dopiero teraz zauważyłam rozwinięcie.. może była za długa?) Ale i tak świetna ta strona jest! 😀
I widzę, że nikt chyba nie zarzuca linkami, ale co tam.. Ja do siebie zapraszam tutaj
🙂

Gaba Rara
Gość

Czesc sama czytam Cię od niedawna,ale bardzo lubię kiedy piszesz coś luźniejszego np. Z zakresu mody ,urody. Jeśli chciałabyś zajrzeć do mnie to zapraszam http://www.wswieciegabi.blogspot.com

KassFit
Gość

bardzo mi przypominasz "PANNAJOANNAMAKEUP" 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Włosy masz bardzo ładne!! Gęste, super Ci się układają, naturalny kolor ŚLICZNE. Marzą mi sie takie… :)))

Agata Wełpa
Gość

Lubię czytać takie luźniejsze posty u Ciebie, mam nadzieje, że też będę w grupie, która będzie mogła czytać dalej wszystko 😀 Czasami nie skomentuje, ale to nie znaczy, że nie przeczytałam 😀 Nie wiem jak jest z porozumiewaniem się po angielski z dziećmi, ale… Ja zawsze mówiąc wszystkim, że po angielsku to ja nie powiem nic, zaczepiona w pracy czy gdziekolwiek pytaniem po angielsku jak gdzieś dojść, gdzie coś jest, albo w pracy "jaka szminka będzie dla mnie dobra", zawsze się rozgadam ;)) Po angielsku, którego nie znam oczywiście :)) Ale rzeczywiście nie jest to takie trudne :)) Też ostatnio… Czytaj więcej »

*Elfinka*
Gość

Dokładnie tydzień temu zapisałam się do Projektora. Narazie byłam na warsztatach z Młodego Nobla dotyczących prostych doświadczeń i planuję zaproponować to szkole z moich okolic, ponieważ w okolicach Włocławka praktycznie nie ma zapisanych żadnych szkół, a w wakacje niestety nie będę w Toruniu 🙂 Ale warsztaty bardzo mi się podobały i myślę, że będzie mi się podobał ten wolontariat :))

*Elfinka*
Gość

Ja jestem na drugim roku pedagogiki to jeszcze mam trochę czasu podziałać 🙂

Słonecznik
Gość

Projektor jest mega!! Też w nim działałam przez pewien czas na studiach 🙂 Polecam projekt wakacyjny, bo można wtedy połączyć przyjemne z pożytecznym. Ja np. dzięki takiemu projektowi pierwszy raz pojechałam w Sudety 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Ja uczestniczyłam w kilku projektach chemicznych (ze względu na studia) i muszę przyznać, że to badzo fajne doświadczenie 🙂

paranoJa
Gość

znam ból studiowania z poczuciem marnowania czasu. przy czym ja tak już czwarty rok… :/
co do blogów ostatnio robiłam czystki w obserwowanych i też czekam na napływ jakiejś świeżości, mnie już chyba podczytujesz, przynajmniej od czasu do czasu, a jeśli nie, to zapraszam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, może napiszesz jakieś rady dla osób wybierających szkołę ponadgimnazjalną? nie wiem za bardzo na co najbardziej zwracać uwagę i co wybrać, żeby nie żałować 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam, że Ci tak truję, ale myślę że spoglądając na to z innej strony niż ja może trochę mi pomożesz. Egzaminami gimnazjalnymi się raczej nie martwię – jestem z siebie zadowolona, oceny na świadectwie też będą ładne. Profil mam mniej więcej wybrany – matematyczno-fizyczny. Jestem ścisłowcem, a z tego co patrzyłam to na studia na politechnice (nie wiem jakie dokładnie, wiem, że chcę brnąć w kierunki ścisłe, bo to umiem najlepiej i najłatwiej tego mi się uczy:)) najczęściej liczy się właśnie dodatkowo matura z fizyki, stąd akurat ten przedmiot rozszerzony. Zastanawiam się najbardziej nad dwoma szkołami. Jedna jest bodajże na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ogólnie jednak jestem troszkę bardziej za szkołą nr 1, bo kiedy tam byłam to jednak całkiem mnie do siebie zachęciła i z opowieści obecnych tam uczniów szkoła jest naprawdę okej, ale wiadomo – na dniach otwartych wszystko może inaczej wyglądać, a opinie wokół też pewnie znikąd się nie wzięły, więc pomysł z podpytaniem uczniów nie jest zły 🙂 dziękuję za Twoją pomoc!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja jestem anonimem który wpada tu nie tylko po "mięso"… i szkoda że nie będę mogła czytać wszystkich postów..
Po prostu no lubię Cię Aniu i lubię Twojego bloga. Te luźniejsze posty kosmetyczno – urodowe też 🙂

Artinowy Świat
Gość

Ja jestem jak najbardziej za, i z chęcią poczytałabym recenzje fajnych książek 😉
A co do rzeczy które praktycznie nie są potrzebne, a są w szkole/na uczelni, to niestety nic na to nie poradzimy, ale ja w 3 klasie technikum śmiało mogę powiedzieć, że jest to bezsens, bo uczysz się czegoś czego wcale nie chcesz i co wcale w Twoim zawodzie nie jest potrzebne, a jak będziesz chciała kształcić się w innym kierunku to wtedy się tego nauczysz, albo poszukasz w google ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ech, subskrybenci kanałów RSS zawsze są pomijani. Szkoda, że tak mało osób w ogóle zdaje sobie sprawę z ich istnienia (tj. RSSów), bo to o wiele wygodniejsze niż rejestracja na serwisach agregujących, "zamawianie" spamu przez newslettera czy lajkowanie fanpejdży.

BTW zakładam, że nawet nie wiedziałaś o tym, że masz feeda rss (nie traktuj tego jako zarzut) 🙂

Previous
Motywacyjny poniedziałek (MP) – Niemożliwe
Co to Ania znowu wyprawia?