Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Co to Ania znowu wyprawia?

Cześć. Wreszcie mogę odetchnąć na spokojnie. Ostatnie dni były bardzo, bardzo pracowite. Kalendarz pęka w szwach… no, może tylko wstążeczka do zaznaczania aktualnej daty się popruła, ale mój grafik tak i tak był dość napięty 😉 Ponieważ na blogu szykuje się trochę zmian, jestem Wam winna jakies wytłumaczenia.Kwiecień był tak szalonym miesiącem, że liczyłam na wolniejszy, bardziej relaksujący maj ale… pojawia się masa przeszkód. Ja mam trochę nieobecności na studiach do nadrobienia, wymyśliłam sobie, że zacznę chodzić na dyżury, a tu okazuje się, że z powodu Juwenaliów godziny rektorskie od wtorku do piątku, godziny 12stej 😉 Jak mogłam przegapić ten fakt?

Kolokwia i zaliczenia za pasem, a ja wciąż w pieluchach. Ech… tak to jest, jak człowiek chce się kształcić (szkolenie we Wrocławiu) albo musi jechać po odbiór nagrody (Katowice)…dzisiaj miałam pilną sprawę w Warszawie. Czekałam na termin trzy miesiące i wypadł teraz. Bardzo ciężko jest zdecydować – kolejne nieobecności czy utrata terminu. Czasami trzeba z czegoś zrezygnować.

Niech z bólu ryczy ranny łoś.Zwierz zdrów przemierza knieje.Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktośTo są zwyczajne dzieje

So true 🙂 Ech, to ciężkie dla kogoś kto przyzwyczaił się do wyszukiwania sposobów na to, aby zjeść ciastko i mieć ciastko. Będę walczyć ;-))


Miałam olejować włosy, ale tak bardzo nie chce mi się z nimi nic robić…  miałam już  kiedyś całkiem ładne (jak na mnie :P) włosy i…. to jest naprawdę przereklamowane. W tym sensie, że jednak przeceniałam ich moc i moja samoocena w związku z posiadaniem siana wcale nie spadła 😉 Tak samo, jak posiadanie długich włosów nie sprawiło nagle, że czułam się jakoś wyjątkowo. Zdecydowałabym się na jakieś cięcie, ale przy przesuszonych włosach będę wyglądać jak miotła, już lepiej powinnam nauczyć się prostych splotów i upięć i chyba się za to zabiorę 😉 Znacie coś prostego? Jakieś tutoriale?


Zgubiłam dwie ulubione rzeczy – najlepszą na świecie pęsetę i ulubiony szklany pilniczek. O ile pilniczek da się odkupić, o tyle pęseta jest wielką stratą 🙁

Oprócz tego, koleżanka wkręciła mnie w projektor. Bardzo fajny wolontariat, od dawna rozglądałam się za czymś zorganizowanym, dającym możliwości, ale elastycznym czasowo. projektor jest strzałem w dziesiatkę i bardzo dziękuję Magdzie za wprowadzenie” mnie do środka. Na razie obserwowałam jej projekt i animowałam imprezę dla dzieci. W projektorze fajne jest to, że baza posiada bardzo atrakcyjne materiały. Nauczyłam się kręcić talerzami cyrkowymi, skręcać wąskie balony (umiem tylko psa, ale zawsze), kilku nowych zabaw z chustą animacyjną, chodzić na szczudłach… jest moc, jest coś INNEGO. Jestem bardzo na tak i wszystkim serdecznie projektor polecam :)! Przy okazji pierwszy raz komunikowałam się z dziećmi  podczas takiej imprezy po angielsku (uczniowie szkoły NATO). Myślałam, że będzie trudniej! Przyjemne wyzwanie 🙂


Nie opuszcza mnie miłość do Queen.



 Guaranteed to blow your mind. Anytime.


Brakuje mi na blogu przestrzeni do dzielenia się mnóstwem drobniejszych rzeczy. Takich, które nie zasługują na osobne teksty, ale zebrane w grupkę spokojnie stworzyłyby luźniejszy post. Chciałabym zamieszczać je w piątki. I tylko dla osób, które w jakiś sposób subsykrybują mojego bloga. Co Wy na to? dzisiaj namiastka takiego podsumowania, kolejne będzie bardziej ogarnięte 😉


W podsumowaniach będą lądować interesujące linki, migawki z ważnych dla mnie wydarzeń i drobnostki.


Szczerze mówiąc, wciąż mam kłopot z ustawianiem treści na blogu. Nie wiem jak to filtrować. Nie wszystko “zmieści” się na stronie głównej, a czasami mam ochotę zrobić recenzję książki czy tuszu do rzęs, nie chcąc psuć “głównego” zamysłu bloga. Myślę, że ostatecznie właśnie takie treści będą na blogu dostępne tylko dla osób które posiadają link (obserwatorzy GFC, Facebook, Bloglovin). Wydaje mi się, że to uczciwy układ, osoby które chcą być ze mną częściej, będą mieć dostęp do wszystkiego, zaś Ci którzy wpadając raz na dwa-trzy dni po “mięso”, będą mieć samo mięso.


Mam kilka książek i innych tematów w zanadrzu. Plus totalny brak czasu na to wszystko. Ech. Szczerze mówiąc, mam zerową motywację do studiowania. Mam komplet uprawnień i potrzebuję tylko “emgieera”. Zajęcia które mam nie dotyczą w żadnym stopniu metodyki pracy z dziećmi. No, może drobny procent przedmiotów. W każdym razie, nie ma za wiele treści których nie mogłabym zdobyć w inny sposób, np. czytając wartościową książkę z zakresu pedagogiki. Studia są w tym momencie kulą u nogi, która daje mi zniżki na bilety. Niestety. Wiem jednak, że jak przerwę je teraz, to potem nie będzie mi się chciało dokończyć. W przyszłym roku mam mieć jeszcze mniej przedmiotów, więc jeśli plan nie będzie tak dziki jak teraz, spokojniej pogodzę pracę z dziećmi z rozkładem zajęć. Indywidualne terapie dają mi wiedzę praktyczną i jest to dla mnie nieporównywalnie bardziej cenne od znajomości różnicy definicyjnej między pedagogiką a pedagogią.


Jeśli chcecie uniknąć podobnych problemów, polecam tekst : jak wybrać studia. Może okaże się pomocny, dostałam kilka sygnałów, że interesuje Was taki temat. przy okazji – pozdrawiam wszystkich maturzystów! Życzę wysokich not i dostania się na wymarzone kierunki!


Ostatnia kwestia którą chcę poruszyć to komentarze. Coraz częściej obserwuję bardzo rozbudowane i interesujące dyskusje. Pięknie nawzajem doradzaliście sobie w tekście o Imbirze i jego wpływie na zdrowie, w tekście który mimowolnie stał się dyskusją o kobiecie z brodą czy o taksydermi, czyli wypychaniu własnych zwierząt. Tutaj nie wypowiadałam się od pewnego momentu, bo są to bardzo delikatne i drażliwe kwestie, bardzo nie chcę nikogo urazić. Dyskusja na najwyższym poziomie.


Niestety, na blogu pojawiło się kilku wtórnych analfabetów 🙁 Osoby które czytają, ale nie rozumieją tego, co przeczytały. Osobie która twierdzi, że nie wspomniałam o ksylitolu proponuję jeszcze raz kliknąć w tekst o miodzie z mleczy, wcinąć ctrl +F i wklepać słowo “ksylitol”. Gwarantuję, że wyskoczy, można sprawdzić nawet daty ;-))


ufff, chyba już wszystko! dajcie znać jakie treści powinny lądować poza “główną”. W tym poście możecie też “spamować” linkami do swoich blogów – chciałabym poszerzyc listę czytelniczą na bloglovin 😉 

Mam nadzieję, że poniedziałek się udał!









Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

109
Dodaj komentarz

avatar
42 Comment threads
67 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeArtinowy ŚwiatItysiaMeSzka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam luźniejsze teksty, bloger to nie robot i dobrze, że o tym przypominasz. Ja lubiałam dawne podsumowania i cieszę się, że do nich wracasz. W kwestii treści, rób jak uważasz, jak komuś zależy i tak dotrze do wszystkiego. Ja korzystam a feedly i zczytuję w całości, niektóre posty pomijam bo nie interesuje mnie tematyka i inni czytelnicy też tak będą robić, więc mozesz śmiało pisać nawet te drobne recenzje książek, jeśli kogoś nie zainteresuje fantastyka, nie kliknie, a moze okazać się tak, ze zainteresujesz tym dużą grupę osób 🙂 projektor jest najlepszym wolontariatem , tęsknię za tymi czasami. Koniecznie zdecyduj… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

więc będą same z "wysokiej kultury" ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przykład taki, chociaż ja badzo fantastykę lubię 🙂 jak z mleczami, niby mnie to nie interesuje, ale sama miodek zrobiłam, przepyszny 🙂

Hi-feszyn
Gość

Świetny i szczery post :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale masz zmarszczki na czole, ile Ty masz lat?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie masz się czego uczepić, moja skóra też się postarzała po silnych lekarstwach, mama nie uczyła, że to niegrzecznie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sorry… teraz rozumiem 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To nie są zmarszczki, też bym się zapytała skąd ma, a tak… takie bruzdy to często się widzi też u młodych.

Kasia Ju
Gość

Pytanie nieprzyjemne, ale ludzie są ciekawi i nic się na to nie poradzi. Też musiałam odpowiadać na wiele dziwnych pytań, na temat podobnych zmarszczek. Skoki wagi były szeroko komentowane. Teraz chcę uchronić moje dziecko przed komentarzami, ale ludzie wiedzą swoje. Mogę go tylko nauczyć odpowiadać na te pytania i ignorowania przykrych komentarzy. Pozdrawiam 🙂

Naturalnie Smacznie
Gość

Ja to mam dopiero zmarszczyki 😀 ale raczej nie od leków, a od marszczenia czoła (przy malowaniu, ze smutku, przez słońce). Zmarszczki moim zdaniem nadają charakteru 😉 I dzięki nim Aniu wyglądasz na starszą (oczywiśćei zależy od zdjęcia, makijażu itp – teraz mówię o tej konkretnej fotografii powyżej), a o to Ci chodziło, prawda? hehe 🙂 Pozdrowienia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja też mam zmarszczki, bez żadnego usprawiedliwienia… tzn. wystąpiły chyba jedynie z mojego zaniedbania 😛 mam 24 lata.

megirosa
Gość

Z tymi studiami to całkowicie Cię rozumiem, jestem Twoją rówieśniczką i jesteśmy na podobnym etapie edukacji. Swojego inżyniera już mam, pracę w zawodzie, którą uwielbiam też, no ale robię tę magisterkę właściwie nie wiadomo po co :/ Jednak udało mi się nauczyć nowego skilla, mianowicie całkowitego olewactwa 🙂 Wcześniej robiłam dwa kierunki, gdzieś tam stypendium się przewinęło, generalnie starałam się bardzo i dawałam z siebie wszystko. Teraz mam gdzieś oceny, obecności itp. Jak wspominam wcześniejsze studia, zawsze znalazł się jakiś farciarz-olewacz, który jakimś cudem zdawał. Teraz liczę, że to ja będę tym farciarzem 😀 Magisterka, której celem jest tylko papier… Czytaj więcej »

Szara Wiewiórka
Gość

Z jednej strony zazdroszczę Ci tego zabiegania. Tysiąc pomysłów na minutę, tu konkurs, tu szkolenie, tu studia, mnóstwo tego, jesteś bardzo wszechstronna i bardzo mi to imponuje. A z drugiej strony, kurczę, tak bardzo chciałabym uniknąć takiego szalonego życia! Ile bym dała za spokojną pracę, ale nie na kierowniczym stanowisku (brak ambicji, czy niechęć do odpowiadania za innych?), spokojne życia z dala od tłumów i czas dla siebie, na czytanie, rysowanie. A w głębi duszy boję się, że coś mnie ominie, to szaleństwo, które tak fajnie wygląda na filmie i w życiu innych, imprezy, fascynujący ludzie, których tak boję się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak ja Cię rozumiem…:(

a.
Gość
a.

ja też czuję coś takiego. Takie rozdarcie: cheć przeżyć, przygód, a jednocześnie tęsknota za spokojnym zyciem np. gdzieś w górach, z dala od miasta, zabiegania 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przytyłaś? Mimo ostrych przypraw? Na ostatnich zdjęciach twarzy nie miałaś takich polików 🙂 Chcę takie. no może troszkę mniejsze co by do mnie pasowały. No więc?

anna c
Gość

żyjesz pełnią życia po prostu ☺ wiele osób powinno się uczyć od Ciebie jak nie marnować czasu na ślęczenie przed telewizorem , ja sama podpatruję niektóre pomysły 🙂

aGwer
Gość

O kurcze, rozumiem ból zgubienia pęsety, miałam swoją ukochaną od kilku lat z Avonu, aż któregoś dnia mój kot postanowił sobie chyba zrobić z niej zabawkę i od tego czasu nie mogę jej znaleźć 🙁 kupiłam inną i niby jest ok, aczkolwiek to nie to samo…

Takie luźniejsze posty jak najbardziej tak 🙂

Słomka
Gość

Już wiem, kto wyrabia 50% mojej normy 😉 . Widać, że dużo się u Ciebie dzieje. Poza tym świetnie wyglądasz na zdjęciu, od razu kliknęłam, żeby zobaczyć, czemu tak kwitniesz. Misz masz mi nie przeszkadza, najbardziej brakuje mi tylko przycisku "wstecz", żebym mogła łatwo się cofnąć do poprzedniego wpisu.

illonky
Gość

Pierwsza rzecz, o którą studenci pytają to kiedy wolne, więc nie wiem jak mogłaś przegapić fakt godzin rektorskich ;)) Jeśli chodzi o Twoje wybory to może zastanów się i schierarchizuj co jest ważniejsze, studia (i fakt, że nie trzeba będzie odrabiać) czy wyjazdy. Upięcia – najprostsza rzecz pod słońcem to przeplatanka (tutorial u Nissiax na YT) albo proponuję kanał cutehairgirlstyles czy coś takiego (nie pamiętam dokładnie) ale mają świetne fryzury bardzo łatwo i szybko się robi niektóre 😉Posty w piątki, ze zbitków rzeczy drobniejszych – czemu nie? To w końcu Twój blog i Twoja przestrzeń, dzielisz się z nami tym,… Czytaj więcej »

Itysia
Gość

Witaj w Projektorze! 🙂 Kiedy się widzimy na projekcie? 1 czerwca na Zyzgaku ? Pewnie będę robić parówczaki albo malować buziaki 😀

Itysia
Gość

ja się "grzeję" na wakacyjne projekty 🙂 A na UKW IOS dają jeszcze na WAiNS jakbyś chciała studiować jakieś administracje czy inne bibliotekoznawstwo 😀

Anne
Gość
Anne

Może opowiesz o wręczeniu nagród w Katowicach? :3

Mila
Gość
motylove
Gość

Super post 😉 Jakaś taka odskocznia od tych bardziej "naukowych" 😉

Mila
Gość

Uwielbiam takie posty, lubię wiedzieć co się dzieje u moich ulubionych blogerów 🙂

Kasia Ju
Gość

Ten brak czasu to faktycznie jakaś zmora ostatnio. Wszyscy na to narzekamy. A jeśli chodzi o studia, to bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja też w pewnym momencie nie widziałam sensu w teoretycznych zajęciach o wszystkim i o niczym. Na szczęście już jestem po. Warto się przemęczyć, żeby później mieć satysfakcje. I to nie z powodu samego emgieera, ale dotrwania do końca. Zgadzam się z komentarzem powyżej, pochwal się nagrodą. A może jakiś tutorial o robieniu pieska z balonika? Mam dzieci, a te balony mnie przerażają. Kręcę i wychodzi co najwyżej pęto kiełbasy 🙂 Pozdrawiam i życzę paru chwil na odpoczynek… Czytaj więcej »

Kasia Ju
Gość

Dziękuje. Na youtubie nie widziałam, zaraz spojrzę. Post o Katowicach widziałam, ale taki jakiś niedosyt czułam 🙂 Wracając do czasu. Jeśli żyjesz pełnią życia, to zawsze będzie tak, że kilka spraw będzie się nakładało. Można próbować ustalać priorytety, ale najczęściej jest tak, że wszystko jest ważne, inaczej byśmy się w to nie angażowali. Pisałaś ostatnio, że zawsze jest jakieś wyjście, więc z pewnością wszystko szybko ogarniesz 🙂

Urszula Phelep
Gość

Wiesz Aniu, takie luźniejsze (nawet napiszę "zwykłe") teksty, dają trochę świeżego powietrza dla bloga – to jest oczywiście tylko moja opinia. Kiedyś pisało się tylko takie luźne blogi i to była ich cala istota. Wchodziło się na nie, by zaczerpnąć parę słów z życia autora – bez wiedzy na temat tego, jak idealny zjadł posiłek, jak perfekcyjny i Pinterestowy ma dom, czy która z marek dziś promuje. Wiem, blogi ewoluują, rozwijają się (w końcu nauczam sama blogowania), ale brakuje na nich trochę tych zwykłych wpisów, bez żadnej nauki, czy tego "jak coś zrobić".
Pozdrawiam,
Ula

gorzkakokoszka
Gość

Jak zobaczyłam zdjęcie frontowe do posta to miałam ochotę od razu napisać, że ostatnie cięcie sprawiło, że Twoje włosy bardzo ładnie wyglądają. Po drugie 😉 moim zdaniem to nie przeszkadza, żeby wszystkie posty były dostępne dla wszystkich… Ja i tak obserwuje, więc dla mnie to obojętne 😉 Ale nie widzę przeszkód, żeby wszystko było widoczne dla wszystkich. No bo czemu nie? 🙂 Mam podobny problem ze studiami, teraz będę się bronić, ale ze względu na pracę, zlecenia które mam w weekendy często mam wiele zaległości, teraz ogarniam zimowy semestr… Z tą różnicą, że ja wybrałam mgr studia z braku laku,… Czytaj więcej »

MeSzka
Gość

Aniu, a nie myślałaś o indywidualnej organizacji studiów (czy jak to się tam nazywa)? Albo o niestacjonarnych?
Luźniejsze posty są fajne – wymagają mniejszego wysiłku umysłowego 😀 bo jednak wiele Twoich tekstów zmusza do myślenia.
No i dzięki Twojemu blogowi pokochałam Bloglovin! 😀 Nie tylko nie omijam części nowych postów, ale też mogę zaoszczędzić czas na dwa sposoby – nie muszę sprawdzać czy nie ma nic nowego, a do tego od razu wiem mniej więcej, czy dany post mnie zainteresuje. Świetne rozwiązanie 🙂

MeSzka
Gość

Bo student jest z natury cwaniakiem 😀 szkoda tylko, że czasami naprawdę za bardzo.
jak dla mnie płacenie za studia w ogóle jest idiotyzmem. Jak ktoś chce robić 2,3,8 kierunków (na których sobie radzi) to niech ma prawo do robienia tego za darmo. Jasne, płacenie za studia w pewnym stopniu eliminuje "wiecznych studentów" i innych olewających, ale jeśli ktoś daje radę? To głupie ;/

LotsOfSources
Gość

Heh, moja lista czytelnicza na Bloglovin po ostatnich porządkach ma jakieś 200 pozycji… mnie można śledzić również, choć póki co każdego followersa świętuję z namaszczeniem 😉

LotsOfSources
Gość

Dzięki! 🙂 zaraz spróbuję ogarnąć to rozdwojenie

Lady Shadow
Gość

Czytam wszystko co piszesz. Im wiecej tym lepiej:) Brakuje mi jakoiegos przycisku ktory pozwalalby cofnac sie do samego poczatku i sie wczytac:)

Fanaberie Polki
Gość

Na recenzje książek będę czekała. Bardzo je lubię, już jedną książkę z twojego polecenia czytam. Tą "Facet idealny" i miałaś racje, trochę to inaczej wygląda niż uważałam. Zauważyłam nawet pewne zależności w swoim życiu 🙂 Jestem na jej finiszu.
PS. Przepraszam za ten spam (trochę się tam porozpisywaliśmy) w tekście z pozory nie związanym z Conchitą 🙂 Nie wiem czy to dyskusja na poziomie, ale mam nadzięje ze tak 😀

Fanaberie Polki
Gość

I miałaś racje. 😀 W ogóle inaczej się teraz patrzy nie tylko na faceta, ale i na innych ludzi. Czekam na więcej recenzji 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja z kolei wpadam na bloga codziennie i nawet sobie założyłam tego bloggera, żeby obserwować, ale jakoś wcale nie mogę się na to przestawić. Mam blogi w zakładkach i codziennie klikam we wszystkie, sprawdzając, co nowego. Może i obserwowanie jest wygodniejsze, ale jakoś się na to nie przestawiłam. Więc jak dla mnie, mogłabyś wszystkie posty na głównej publikować, albo chociaż zrobić jakąś zakładkę z tymi postami pozostałymi. Na głównej "mięso", ale pozostale też dostępne po wejściu w jakąś zakładkę z menu. Bo nie każdy ma te obserwatorskie przyrządy i się w tym orientuje 😉

pidzamowa
Gość

wiosna ma coś w sobie takiego, że wszystko przyspiesza 😉
sama wiecznie coś robię, gdzieś idę i… zaniedbuję studia 😉

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, jestem za wprowadzeniem takich tekstów, przyjemnie poczytać, co się u Ciebie dzieje:) Pozdrawiam!

Jagoda Górna
Gość

Cześć Aniu 😉
Niedawno wpadłam na twój blog i bardzo mi się spodobał. Jesteś bardzo pozytywną osobą. Trzymaj tak dalej 😉
Jeśli chcesz odwiedź mój blog.
http://www.jagodagorna.com
Założyłam go dawno temu, ale teraz zaczęłam od nowa pisać posty. Tematyka jest inna od twojej, bo piszę o książkach i pokazuję moje bransoletki z muliny, ale zapraszam. 😉

ważki
Gość

I wymusiłaś na mnie "ogarnięcie" bloglovin 😀 z kanałów youtube odnośnie fryzur polecam dwa:
https://www.youtube.com/channel/UCeRF3k69cJnxB87lwk9KbrA
https://www.youtube.com/channel/UCR1EMxu9anmg7DhJBxNUbsA
Ale z fryzurami mam jak Ty z makijażem, chciałabym, lubię, ale… Przy czym głównym ale są niewspółpracujące włosy i ich nietrzymanie fryzur 🙂

ważki
Gość

ooo i wkleiłam nie wiem co 🙂 drugi link to nie ten, o który mi chodziło, szukałam i miałam wkleić ten:
https://www.youtube.com/channel/UCctjAAIUSW3DRS-5Phh_hgQ
🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Świetny pomysł. 🙂

Nikola
Gość

Wolontariat to cudowna sprawa! Nie dość, że sprawiasz radość innym, to sama się rozwijasz. Piękna sprawa. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, robisz również magisterkę z wczesnoszkolnej pedagogiki?

Niemoralna
Gość

Ja również ostatnio się rozleniwiłam i zaniedbałam trochę studia… Ale tryb pszczółki już włączyłam, bo czuję pod nosem sesję… Będzie dobrze! Pedagogika to przecież taki przyjemny kierunek.

Kinga Kornacka
Gość

Mi w sumie obojętne co ląduje na głównej, a co nie, bo i tak wszystko śledzę na bloglovinie. (Choć dzisiejsza notka wyświetliła mi się tylko częściowo i dopiero teraz zauważyłam rozwinięcie.. może była za długa?) Ale i tak świetna ta strona jest! 😀
I widzę, że nikt chyba nie zarzuca linkami, ale co tam.. Ja do siebie zapraszam tutaj
🙂

Gaba Rara
Gość

Czesc sama czytam Cię od niedawna,ale bardzo lubię kiedy piszesz coś luźniejszego np. Z zakresu mody ,urody. Jeśli chciałabyś zajrzeć do mnie to zapraszam http://www.wswieciegabi.blogspot.com

KassFit
Gość

bardzo mi przypominasz "PANNAJOANNAMAKEUP" 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Włosy masz bardzo ładne!! Gęste, super Ci się układają, naturalny kolor ŚLICZNE. Marzą mi sie takie… :)))

Agata Wełpa
Gość

Lubię czytać takie luźniejsze posty u Ciebie, mam nadzieje, że też będę w grupie, która będzie mogła czytać dalej wszystko 😀 Czasami nie skomentuje, ale to nie znaczy, że nie przeczytałam 😀 Nie wiem jak jest z porozumiewaniem się po angielski z dziećmi, ale… Ja zawsze mówiąc wszystkim, że po angielsku to ja nie powiem nic, zaczepiona w pracy czy gdziekolwiek pytaniem po angielsku jak gdzieś dojść, gdzie coś jest, albo w pracy "jaka szminka będzie dla mnie dobra", zawsze się rozgadam ;)) Po angielsku, którego nie znam oczywiście :)) Ale rzeczywiście nie jest to takie trudne :)) Też ostatnio… Czytaj więcej »

*Elfinka*
Gość

Dokładnie tydzień temu zapisałam się do Projektora. Narazie byłam na warsztatach z Młodego Nobla dotyczących prostych doświadczeń i planuję zaproponować to szkole z moich okolic, ponieważ w okolicach Włocławka praktycznie nie ma zapisanych żadnych szkół, a w wakacje niestety nie będę w Toruniu 🙂 Ale warsztaty bardzo mi się podobały i myślę, że będzie mi się podobał ten wolontariat :))

*Elfinka*
Gość

Ja jestem na drugim roku pedagogiki to jeszcze mam trochę czasu podziałać 🙂

Słonecznik
Gość

Projektor jest mega!! Też w nim działałam przez pewien czas na studiach 🙂 Polecam projekt wakacyjny, bo można wtedy połączyć przyjemne z pożytecznym. Ja np. dzięki takiemu projektowi pierwszy raz pojechałam w Sudety 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Ja uczestniczyłam w kilku projektach chemicznych (ze względu na studia) i muszę przyznać, że to badzo fajne doświadczenie 🙂

paranoJa
Gość

znam ból studiowania z poczuciem marnowania czasu. przy czym ja tak już czwarty rok… :/
co do blogów ostatnio robiłam czystki w obserwowanych i też czekam na napływ jakiejś świeżości, mnie już chyba podczytujesz, przynajmniej od czasu do czasu, a jeśli nie, to zapraszam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, może napiszesz jakieś rady dla osób wybierających szkołę ponadgimnazjalną? nie wiem za bardzo na co najbardziej zwracać uwagę i co wybrać, żeby nie żałować 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam, że Ci tak truję, ale myślę że spoglądając na to z innej strony niż ja może trochę mi pomożesz. Egzaminami gimnazjalnymi się raczej nie martwię – jestem z siebie zadowolona, oceny na świadectwie też będą ładne. Profil mam mniej więcej wybrany – matematyczno-fizyczny. Jestem ścisłowcem, a z tego co patrzyłam to na studia na politechnice (nie wiem jakie dokładnie, wiem, że chcę brnąć w kierunki ścisłe, bo to umiem najlepiej i najłatwiej tego mi się uczy:)) najczęściej liczy się właśnie dodatkowo matura z fizyki, stąd akurat ten przedmiot rozszerzony. Zastanawiam się najbardziej nad dwoma szkołami. Jedna jest bodajże na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ogólnie jednak jestem troszkę bardziej za szkołą nr 1, bo kiedy tam byłam to jednak całkiem mnie do siebie zachęciła i z opowieści obecnych tam uczniów szkoła jest naprawdę okej, ale wiadomo – na dniach otwartych wszystko może inaczej wyglądać, a opinie wokół też pewnie znikąd się nie wzięły, więc pomysł z podpytaniem uczniów nie jest zły 🙂 dziękuję za Twoją pomoc!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja jestem anonimem który wpada tu nie tylko po "mięso"… i szkoda że nie będę mogła czytać wszystkich postów..
Po prostu no lubię Cię Aniu i lubię Twojego bloga. Te luźniejsze posty kosmetyczno – urodowe też 🙂

Artinowy Świat
Gość

Ja jestem jak najbardziej za, i z chęcią poczytałabym recenzje fajnych książek 😉
A co do rzeczy które praktycznie nie są potrzebne, a są w szkole/na uczelni, to niestety nic na to nie poradzimy, ale ja w 3 klasie technikum śmiało mogę powiedzieć, że jest to bezsens, bo uczysz się czegoś czego wcale nie chcesz i co wcale w Twoim zawodzie nie jest potrzebne, a jak będziesz chciała kształcić się w innym kierunku to wtedy się tego nauczysz, albo poszukasz w google ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ech, subskrybenci kanałów RSS zawsze są pomijani. Szkoda, że tak mało osób w ogóle zdaje sobie sprawę z ich istnienia (tj. RSSów), bo to o wiele wygodniejsze niż rejestracja na serwisach agregujących, "zamawianie" spamu przez newslettera czy lajkowanie fanpejdży.

BTW zakładam, że nawet nie wiedziałaś o tym, że masz feeda rss (nie traktuj tego jako zarzut) 🙂

Previous
Motywacyjny poniedziałek (MP) – Niemożliwe
Co to Ania znowu wyprawia?