Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

WŁOSY W MARCU 2013 : AKTUALIZACJA

Krótko i na temat : jest źle.
Wczoraj myślałam, że po myciu moje włosy są niefotogeniczne. Niestety, nie w tym problem. Po prostu wraz z nagłym pogorszeniem się zdrowia (znowu…) włosy straciły sprężystość i nawilżenie. Decyzja jest prosta – pora porządnie je podciąć.
 Prawdę mówiąc, sama jestem sobie trochę winna – ostatnio ciągle układały się źle więc nie zawracałam sobie tym głowy i po prostu je spinałam. Mimo zabezpieczania końcówek i tak na zdjęciach widzę, że się postrzępiły i przerzedziły. Totalnie tego nie rozumiem, bo nie widzę żadnej rozdwojonej, w dotyku też są miłe.
 Włosy też sporo się przerzedziły. Zazwyczaj na wiosnę i jesień wypada ich trochę więcej, ale teraz leci ich naprawdę dużo. A CP jak na złość nie mogę dostać…
 Za wypadanie obwiniam :
– przyczyny zdrowotne
– nadchodzącą wiosnę
Jest jeszcze trzecia opcja : być może włosy są już zbyt ciężkie dla cebulek…
Nie kryję, że coraz częściej zachwycam się jakąś krótszą fryzurką. Może podświadomie czuję, że pora na zmianę?
Np. prześliczna jest ta :
http://fryzki.blogspot.com/2013/03/krotkie-wosy-z-duga-grzywka.html
Ale zdaję sobie sprawę, że ja wyglądałabym w niej słabo.
 Przed wieczorem wpada do mnie koleżanka więc pewnie skończy się podcięciem.
Ps. Jestem świadoma, że moje włosy w tym miesiącu wyglądają raczej słabo. Nie musicie pisać tego jako anonimowi, ja się nie obrażam o takie rzeczy. Tym bardziej, jeśli wypowiedzi są uzasadnione, a w tym wypadku wystarczy spojrzeć na zdjęcia i “podetnij!” samo ciśnie się na usta 🙂

Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
WeronikaAnonimowyBogusiaMAgaMaliniarka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Miśka Grabowska
Gość

Biedne włosy! Trzymam kciuki, że sobie z nimi poradzisz. Akurat tak się składa, ze u mnie jest rcenzja ampułek radical. Jesli zechcesz, zapraszam. Może coś pomogę. ^^

http://misiayou97.blogspot.com/

thinks
Gość

a Jantar? na mnie działa raczej łagodząco/nawilżająco niż żeby skóra schodziła płatami 😉

nie ścinaj dużo, ja na Twoim miejscu podcięłabym tak gdzieś za łopatki, no ale to Twoja decyzja i Twoje włosy 😉

evilsower
Gość

Ja z kolei pragnę serdecznie ścięcie doradzić(acz oczywiście nie namawiać, to decyzja bardzo indywidualna)- sama wczoraj pozbawiłam się 47 cm włosów i muszę przyznać, że była to najlepsza z ostatnio podjętych przeze mnie decyzji (a długi warkocz trafi wkrótce do fundacji walczącej z rakiem).
W tym momencie na głowie dzierżę coś takiego
http://dyfcnd1bn49xi.cloudfront.net/wp-content/uploads/2012/09/side-bangs-haircuts.jpg
Pozdrawiam

Silver
Gość

Jak zetniesz to będzie mała odnowa na wiosnę 🙂 Ja też myślę o ścięciu 🙂 Mam nadzieję, że włosy z czasem się poprawią jak i Twoje zdrowie 🙂 Trzymam kciuki !

eve
Gość

Koncom sie to przyda ale i tak mi sie podobaja- zwlaszcza kolor :p

Mudi
Gość

Ej nie wyglądają źle 🙂 Włosy tez nie mogą być za ciężkie dla cebulek. 🙂
U mnie teraz też włosy wypadają prawie że garściami i są przesuszone, ale obwiniam za to pore roku i pogode za oknem 🙂 Może je troche podetnij, ale nie ścinaj na maxa, bo szkoda i będziesz żałowała. 😛

mamahelenki
Gość

obetnij same konce, bo radykalnej zmiany będziesz żalować 🙂

Lila
Gość

Uwierz, że i tak masz piękne włosy w porównaniu do moich 🙂 zazdroszcze Ci 🙂 !

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi sie podoba dlugosc! Dotakiej dąże. Ale faktycznie trochę moglabyś podciąć – na wiosnę:) Mam pytanie – ile masz w talii? 50? *.*

Weronika F.
Gość

Podetnij może i tak, ale nie aż tak krótko jak w podanym linku xD
Później będziesz marzyła żeby ponownie mieć długie włosy 😛

http://www.fryzjerska.blogspot.com

Nika.
Gość

Podetnij stanowczo, może faktycznie poszukaj dobrej fryzjerki, żeby Ci dobrała jakąś krótszą fryzurę? No i na pewno mocno nawilżaj 🙂

Melle Coccinelle
Gość

Jak ścinałam swoje włosy w październiku to dokładnie na ten fryz! 😀 później w grudniu jeszcze krócej, a teraz cierpię i zapuszczam znowu, do krótkich włosów wrócę po 30tce 😛
Mnie trochę na wypadanie pomógł szampon z ziaji med i kuracja z ponad 40 aktywnymi składnikami z bingospa, nie są to drogie kosmetyki, może warto spróbować? 🙂

Czarownicująca
Gość

Nie ścinaj tylko dlatego, że mają gorsze dni. Przedwiośnie jest trudne, pogoda płata figle.
Tnij, jeśli masz ochotę na zmianę 🙂
Bo krótkie włosy trzeba układać, odginają się na kołnierzu, lecą w oczy

Mysia m miała dobry wpis, w którym zadajesz sobie kilka pytań i juz wiesz, czy Ci się chce
Nie mogę go znaleźć :/ Jak znajdę to dokleję

Cleo
Gość

CP możesz dostać na doz.pl
Spróbuj zażywać Cynk, może Ci pomoże.
A nie myślałaś o jakiś wcierkach ? Jantar, Kozieradka, jakieś ziołowe ?
Albo piciu siemienia lnianego ?

Urocza
Gość

podetnij je tak mniej więcej do łopatek 😉 to im dobrze zrobi ale proszę nie na krótko! nie wyobrażam sobie tego 🙂

Słonecznik
Gość

Myślę, że jak trochę podetniesz to od razu odżyją 🙂
A krótką fryzurkę odradzam, bo codziennie trzeba ją układać itp 😛

Seanaith
Gość

Mozesz je lekko podciac 3-4 cm ale nie scinaj za bardzo na dlugosci:) U wiekszosci z nas zima zrobila swoje i mamy slabe momenty z koncowkami, na szczescie mozesz je chwilowo odratowac zabezpieczajac lekkimi silikonami na ostatnim odcinku wlosow a lekkie podciecie (a nie sciecie) odciazy cebulki. Szkoda radykalnie ciachac 🙂 Trzymaj sie:)

Ksandra
Gość

Faktycznie śliczna ta fryzurka! Ja myślę, że póki jesteśmy młode to powinnyśmy szaleć z fryzurami,kolorami itd. Ja sama na głowie miałam chyba każdą możliwą fryzurę (włosy do pasa, fryzura "emo", fryzura na chłopaka, na pazia, potem znowu do pasa, a teraz bob, który znowu zapuszczam) i nawet gdy nie wyglądałam zbyt korzystnie to nie żałowałam, przecież włosy odrastają. To najlepsza pora na dokonywanie zmian,jeśli masz ochotę to tnij i nic się nie bój, tym bardziej, że masz teraz włosy osłabione i na pewno to im dobrze zrobi 🙂

wlosowo-kosmetycznie
Gość

podetnij 5-7 cm, nie więcej:)

Przyjaciółka Ani
Gość

Również uważam, że podcięcie wystarczy. Masz ładne długie włosy, a to że teraz są w gorszej kondycji jest pewnie spowodowane osłabieniem organizmu i zbliżającą się wiosną. Ostatnio wypadają mi włosy przy każdym lekkim dotknięciu ręką czy ubraniem. Zamierzam pić pokrzywę i jeść więcej warzyw i owoców. Mam nadzieję, że dzięki temu trochę się poprawią.

Weronika
Gość

no z tą proponowaną fryzurą to dostaniesz w dupsko jeśli zetniesz takie długie włosy na takie coś !!! Max 10cm !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podetnij kilka cm i od razu włoski odzyskają piękny wygląd, co nie zmienia faktu, że teraz też są piękne 🙂

Carolline
Gość

Byłoby szkoda tej długości, ale jeśli ma to sprzyjać Twojemu dobremu samopoczuciu, to nie wahaj się 😉 Chociaż prawdę mówiąc nie jest chyba tak źle. Wydobrzeją :))) Życzę mnóstwo zdrowia!

NatkaPocket
Gość

Te końcówki faktycznie średnio wyglądają, ale jeśli je podetniesz to na pewno będzie lepiej. I po prostu nie mogę nie zwrócić uwagi na to, jakie cudowne masz wcięcie w talii!

aladriela
Gość

Szkoda, że nie możesz używać wcierek i ampułek :/ U mnie cuda zrobiły ampułki od Joanny – rzepa. Też mam czasem takie myśli, żeby obciąć włosy na krótką fryzurkę, ale szybko mi przechodzi 😉

Kaja
Gość

Ojjj za mną też chodzi taka krótka fryzurka, ale nie będzie mi pasować :/

Charlotte
Gość

ojej 🙁 a próbowałaś szamponu ze skrzypem radical farmona z rossmanna (8,99)? bez odżywki go uzywasz, trochę masz w trakcie używania sianko, ale jak skonczysz buteleczke i wrocisz do swojego ulubionego i odzywki to zobaczysz roznice 🙂 ja polecam każdemu 🙂 włoski są mocniejsze, nie wypadają tak mocno i są przygotowane na wiosnę 😉

Agnes Licho
Gość

No cóż jeśli faktycznie Twoje włosy 'mają dość'… To idzie wiosna, czas zmian, wiosenne porządki itp. Już Ty cuś fajnego wykombinujesz… 😀 Myślałaś o ścięciu takim do ramion (końcówki żeby lekko dotykały ramion)?

Paubia
Gość

pmoże to przesilenie wiosenne……

BlondAW
Gość

Ja bym kombinowała czym się da by wzmocnić od wewnątrz. Na zewnątrz postawiłabym na jakąś treściwą maskę 2x w tyg i odżywkę mocno nawilżającą – coś nowego, co ma szansę się sprawdzić. Podcięłabym końcówki i częściej olejowała np. arganowy, avocado, migdałowy, mieszanka alterry być może też mieszanki odżywki+odrobina oleju. Nie obcinałabym drastycznie, jak z reklam to one nie są ale bez przesady widuje się gorsze. Te wymagają większej uwagi i powinno być dobrze, zwłaszcza jeśli nie masz rozdwajających się końcówek.

Just.
Gość

fryzura w linku świetna 😉 … ale myślę, że nie potrzebne jest AŻ tak drastyczne cięcie 😉 jak już na prawdę chcesz podciąć to 10-15 cm i zobaczysz, że będzie już dużooo lepiej 😉
Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

chyba każdy wolałby cię z przodu widziećXD

Wizza
Gość

te włosy wg mnie wyglądaja naprawdę spoko, za dużo od nich wymagasz. Skoro zabezpieczanie koncówek nie pomaga to zrezygnuj z tego, moze im to nie służy. Naprawdę powinnas być wdzięczna losowi za tak długie włosy i jedynie koncówkom nadac sensowny kształt.

Maliniarka
Gość

na bardzo krótkie chyba bym się nie decydowała na Twoim miejscu, ale może przycięcie do linii stanika by im się przydało 🙂

zdrowia życzę :*

Aga
Gość
Aga

Ja bym na Twoim miejscu nie ścięła na tak krótkie jak w linku, żal by mi było… 🙂 Moje włosy niestety wyglądają dużo gorzej od Twoich mimo, że rok już ich nie farbuję i staram się o nie dbać. Jeśli marzy Ci się zmiana to ja ścięłabym max. 10 cm 🙂
pozdrawiam i życzę zdrowia

BogusiaM
Gość

ojej:/ podcięcie dobrze im zrobi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

myślę że podcięcie 3-4 cm wystarczy:)
włosy mają po prostu gorsze dni

Anonimowy
Gość
Anonimowy

powiem Ci Aniu, że nie wyglądają na zdjeciach aż tak źle, ale skoro tak twierdzisz 😉
w każdym razie trzymam kciuki za ich poprawę:)

Weronika
Gość

Ja bym powiedziała, że Twoje włosy wyglądają na po prostu rozczochrane na drugim zdjęciu. Myslę, że to naprawdę duży wyczyn mieć zdrowe i nie rozcapiarzające się(nie istnieje takie słowo:D ) końcówki, a Twoje na zdjęciu i tak dobrze się trzymają. Na pierwszym zdjęciu masz bardzo gładkie włosy. One są niefotogeniczne?! Proszę Cię! Musisz obejrzeć zdjęcia gorszych chyba ;p Wyglądają pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie. I ta długość!!! Osobiście marzą mi się właśnie takie włosy, ale każdy ma, co ma i u mnie farbowanie na czarno było kompletnym niewypałem i niszczyło włosy. A w końcu niektórzy lubią rude, więc postanowiłam… Czytaj więcej »

Previous
Co się działo, kiedy nic się nie działo…
WŁOSY W MARCU 2013 : AKTUALIZACJA