Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Jak czytać nowości książkowe za darmo? Legalny sposób :)

Dzisiaj przedstawię Ci sposób na legalne czytanie książek. Sposób jest całkowicie darmowy! No i sprawdza się także w przypadku mojej książki :)) Tym razem nie musisz podawać danych karty kredytowej. Ciekawy?Wyobraź sobie, że wchodzisz do księgarni i możesz wypożyczyć z niej dowolną książkę. A potem jeszcze zatrzymać ją na stałe, bo taką masz ochotę… brzmi fajnie, prawda? w dodatku słowo księgarnia nie jest tu przejęzyczeniem. Dla mnie biblioteki mają dwie zasadnicze wady : wolne reagowanie na nowości i mocno ograniczoną liczbę egzemplarzy. Jeśli znasz bibliotekę w której nowe i gorące książki pojawiają się tak często, jak świeże pieczywo w Lidlu – zazdroszczę! 🙂 

Nie wiem czy wiesz, że od dawna korzystam z dziką przyjemnością z Legimi. Jest to cudowna usługa pozwalająca na zrealizowanie marzenia o dostępie do wielu tytułów. Jeśli mam ochotę, mogę zdecydować się na abonament, jeśli nie – wystarczy, że za 6 zł kupię dostęp do książki kosztującej np. 50 🙂  Jest to o tyle fajne, że wszystko odbywa się w 100% legalnie!

Zawsze marzyłam o jakiejś zdrowej alternatywie dla chomika. I oto sen się ziścił 🙂


Mam wielką przyjemność poinformować, że Legimi ogłosiło drzwi otwarte. Teraz za darmo można czytać także bez podawania danych karty kredytowej. To dobry news dla osób które jeszcze jej nie posiadają albo boją się skorzystać. Całkowicie to rozumiem i cieszę się, że mogę uczestniczyc w tym projekcie!



W Legimi znajduje się też moja książka. Aby ją przeczytać, wystarczy komputer (chyba z windows 8), smartfon, tablet lub kindle. Wchodzisz na stronę legimi, klikasz w “drzwi otwarte” i rejestrujesz się według instrukcji. A potem wpisujesz w wyszukiwarkę moje nazwisko lub tytuł i czytasz książkę za darmo 😉 Jeśli nie chcesz wpisywać, kliknij w zakładkę bestsellery 😉

To nie koniec niespodzianek! Książka zostaje z Tobą tak długo, jak tylko chcesz. Oznacza to tyle, że po zakończeniu okresu darmowego czytania, możesz zatrzymać plik z e-bookiem. Także na czytniku! 


Przypomnę, że dzięki takim osobom jak Ty, moja książka zdobyła tytuł e-booka roku 2013

najświeższa opinia na lubimyczytać brzmi tak:
Sprawiła mi ogromną radość!
Pisząc książkę miałam tylko jeden cel – zmienić coś na plus u chociaż jednej osoby która ją przeczyta. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania!
Pozostałe opinie i recenzje znajdziecie tutaj

Na koniec krótkie FAQ

Kiedy druk?
Na tym etapie nie jest to zależne ode mnie, biurokaracja 😉

Dlaczego nie wrzucisz książki na jakiegoś chomika?
Z Twojego punktu widzenia może to brzmi banalnie, ale tak nie jest. Każda książka ma unikalny numer i zabezpieczenie (nie znam się na tym, więc nie wiem jak to działa). Jeśli ktoś wrzuci książkę lub screen na jakiś portal, jest ścigany nie przeze mnie, a przez wydawcę. Chroni to też interesy dystrybutorów i jest wymagane kiedy książka znajduje się np. w empiku, a moja tam jest. Po drugie, wrzucając książkę na dowolny portal nie mam dostępu do żadnych statystyk i nie wiem ile egzemplarzy przeczytano. Jest to dla mnie bardzo istotne! 😉 Dlatego niezmiernie cieszę się, że jestem maleńką częścią Legimi, że mogę udostępnić Ci książkę za darmo i jednocześnie wiedzieć, ile książek przeczytano i ile przekartkowano bez czytania :)) 


Skrócona instrukcja:
1. Wchodzisz na stronę księgarni-wypożyczalni Legimi
2. Klikasz w drzwi otwarte
3. Postępujesz według instrukcji i wybierasz książkę. Jest Twoja!

Szczegóły akcji określa regulamin. Ja dodam jeszcze tylko tyle, że jeśli nie interesuje Cię moja książka, możesz przeczytać inną, np. ostatnio recenzowaną ksiażkę Facet idealny, jak znaleźć, zdobyć i utrzymać przy sobie mężczyznę 🙂 przezabawna pozycja 😉 

PS. Po 7 dniach usługa przedłuża się automatycznie na normalnych zasadach, dlatego jeśli nie zamierzasz czytać dalej, musisz w regulaminowym czasie zrezygnować 🙂 

Jeśli nudzi Cię ten tekst, pocieszam – nowy wieczorem.
Poprzedni dostępny po kliknięciu w obrazek:


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

95
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
52 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyM.OrtycjacreativesRemedy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

no i prawidłowo, teraz mogę poczytać 🙂 Jestem maturystką i nie mam karty 😀 Zajmę się tym rano, pora spać #nieśpiębomatury 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czyli mogę teraz sobie pościągać tyle książek ile dusza zapragnie i będę miała je zawsze nawet jak te 7 dni się skończy ?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wszystko jest w regulaminie, właśnie skorzystałam 😉 trochę inaczej to wygląda, na stałe masz jedną ksiażkę, jeśli korzystasz za darmo

Ma J.
Gość

Wielkie dzięki. Przez tydzień zdążę co nieco przeczytać a i potem abonament nie jest zbyt wysoki więc kto wie może skorzystam. Twoja książka już zagościła na mojej wirtualnej półce i jutro zabieram się za czytanie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

z nieba mi spadasz, mam chorobowe do poniedziałku 🙂 będę miała co czytać

KINGA TESTUJE RECENZUJE POLECA
Gość

Strasznie mnie ciekawiła Twoja książka! Na pewno ją przeczytam. Choćby dlatego, aby sprawdzić czy i ja będę mieć codziennie dobry humor!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twoja książka miała zaczekać do października bo wtedy będzie mi potrzebne założenie konta bankowego, ale skoro tak… Jutro zaraz po maturze z chemii wpiję się w nią niczym wampir w ofiarę 😀

BlogBy Izis
Gość

Akurat ta którą chciałam przeczytać jest niedostępna.

Mila
Gość

Chętnie przeczytam Twoją książkę, fajnie, ze jest taka możliwość 🙂 A co do kupowania książek to nigdy ich nie kupuję – po prostu wiem, że do książki, którą przeczytałam nie wrócę (a jeżeli nawet to za kilkanaście lat), szkoda mi papieru na jednorazowe przeczytanie i po prostu szkoda mi też pieniędzy – jedna książka to 30, 40 zł, jeżeli czytam 4 -5 książek miesięcznie to suma robi się dosyć pokaźna. Uwielbiam biblioteki a mam jeszcze to szczęście, że moja biblioteka jest na bieżąco z nowościami, a do tego ma także filię z książkami dla dzieci i młodzieży, książkami ekonomicznymi i… Czytaj więcej »

LotsOfSources
Gość

Fajna opcja- dorzucę coś do kolejki na kindlu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niestety na moj czytnik nie działa – Legimi przesłałąo mi informacje ze tylko 2 " preferowane" e czytniki sa zsynchronizowane z portalem 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zalogowałam się i pobrałam twoją książkę 'na półkę' co mam zrobic dalej aby pobrać ją na komputer aby móc zacząc czytać? KTOŚ POMOŻE?? 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam dokładnie ten sam problem… czy do przeczytania książek z półki na legimi konieczny jest iPhone, iPad? nie można przeczytać jej zwyczajnie na komputerze?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jest aplikacja na win 8 a czy na inne systemy to nie wiem. 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wielka szkoda 🙁

Nika.
Gość

Da się czytać na kindlu?

tlusta_papuzka
Gość

W którejś zakładce jest opcja 'automatycznie przesyłaj pobrane książki na Kindle' (czy jakoś tak) i tam podajesz adres Kindelka. Z tym, ze może to być płatne.

Agga
Gość

A ja lubię płacić za książki. Uważam, że autorowi należy się wynagrodzenie za pracę, jaką włożył w powstanie książki i w moim pojęciu, płacąc za ebooka, w jakimś stopniu przyczyniam się do tego wynagrodzenia. Z chomika korzystam tylko wtedy, jeśli naprawdę chcę coś przeczytać a nie ma tego w ebookowych księgarniach. Jednak jeśli tylko mam możliwość – nabywam książki legalnie.
Legimi to fajne rozwiązanie, o ile autorzy książek mają z tego co przeczytane profit. Jak to jest Aniu? Czy dla Ciebie jako autorki jest finansowa różnica między książką kupioną a przeczytaną za pośrednictwem Legimi?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Cena uslugi po okredie próbnym wynosi 29.99 zl i bedzie naliczana automatycznie " 🙁

anioł
Gość

Hmm, a w jaki sposób będzie naliczana, skoro nie podawałam nigdzie numeru konta? I zrezygnować = usunąć konto?

anioł
Gość

Odpowiem sama sobie, ja nie podawałam nigdzie numeru konta, więc z tego, co rozumiem, dopiero gdy chciałabym przedłużyć pakiet, muszę to zrobić – a nie odwrotnie, usunąć, by nie zjadało mi z konta.
Jest napisane na moim profilu:
"Twój pakiet: Legimi bez limitu (darmowy okres próbny)
Ważny do: 22.05.2014
Sposób przedłużenia: podaj metodę płatności / dane karty"

Więc chyba w tym wypadku niczym się nie martwię 😉
Mógłby mi to ktoś jeszcze potwierdzić, bym byłą spokojna, choć nie podając nigdzie danych, to chyba mogę..

Słonecznik
Gość

Super!! Ja się nie mogłam tam zarejestrować, bo nie mam takiej karty, a teraz może się uda 🙂

Słonecznik
Gość

No jednak z przesyłaniem na Kindle jest trochę problemów :/

Katarzyna Kędzierska
Gość

Bardzo jestem ciekawa Twojej książki. Idę przeczytać 🙂

kubekczekolady
Gość

Czy po tych 7 dniach za darmo mogę normalnie zrezygnować ?

blueblondie
Gość

Super, że dałaś znać o tych drzwiach otwartych! Na pewno skorzystam i przeczytam Twoją książkę i "Faceta idealnego" 😀 Akurat tego potrzebuję żeby całkiem nie zwariować przy pisaniu pracy licencjackiej:P

Adrianna Kaac
Gość

Tej drugiej nie moge znalezc 🙁 mogla bys podac link? Prosze 🙂

Banshee Madness
Gość

Dzięki, już ściągnęłam Twoją książkę 🙂
Pozdrawiam!!

paranoJa
Gość

A ja już czytałam. Również na Legimi. 🙂

Gabrysia
Gość

Do kitu, mam windowsa 7 a na telefonie nie umiem niczego zainstalować, zresztą tam są jakieś 2 programy i nie wiem nawet który wybrać. Mój nastrój po raz kolejny uległ pogorszeniu, Legimi be. Foch.
=D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nosz kurde! ja to nigdy nie przeczytam tej twojej ksiazki, zawsze czegos nie mam 🙁

Kinga Kornacka
Gość

No i jest to, czego chciałam. Szkoda tylko, że wybrałam złą opcję. Mam nadzieję że prośba do administracji pomoże 😉

Kinga Kornacka
Gość

O, ale w sumie to mam jeszcze jeden problem… byłabym wdzięczna za poinstruowanie mnie jak w ogóle otworzyć książkę do przeczytania na aplikacji w telefonie, ponieważ póki co nie potrafię zobaczyć nic poza okładką. Może tutaj ktoś odpowie szybciej 😉

anioł
Gość

Może nie umiesz po prostu przewrócić strony? ;d Też się z tym męczyłam, może przycisk głośności będzie przewracać Ci strony, możesz to potem zmienić w ustawieniach na zwykłe klikanie 😉

Kinga Kornacka
Gość

Nie, nie umiem wybrać książki z półki… Czy w ogóle powinnam zaczynać czytanie w innym miejscu?

Kinga Kornacka
Gość

Chyba mi się udało to ogarnąć.. Zobaczymy jak będzie gdy jutro spróbuje coś otworzyć ;p

Ale mam już pytanie.. jak bardzo wyczulony słuch ma ryż? Bo nie wiem czy balkon to dla niego dobre miejsce czy wręcz najgorsze z możliwych?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dałam się wreszcie skusić na Twoje wszechobecne zachęty i żałuję. Ani to legimi teraz wyłączyć (nie da się usunąć konta) ani nic. Jeszcze się boję o opłaty, bo z braku Windows 8 i Ipada, musiałam zsynchronizować się poprzez telefon z kontem Play. Książki i tak nie udało się przeczytać z powodu mega skomplikowanych czynności technicznych. Nigdy nie łapałam się na takie "cudowne" promocje i szkoda, że uległam przy okazji Twojej książki. Widocznie nie jest mi dane ją przeczytać 🙂

Nie polecam…

Klaudia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

https://www.legimi.com/Content/files/drzwi-otwarte-regulamin.pdf
punkt 6. wystarczy przeczytać, nie warto tworzyć sobie problemów! ( szkoda, że nie masz dostępu do tej książki 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Żeby zakończyć abonament, wystarczy wdusić jeden przycisk. Ja nie miałam żadnych problemów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam teraz konto Legimi 300 i w sumie chciałabym z niego zrezygnować, a w moim "dostępie do ebooków" widzę tylko możliwość zmienienia karty, a przycisku z rezygnacją nie ma. No nic, napiszę do nich, ale minus za brak czytelności w tym względzie (choć nie wykluczam tego, że jestem ślepa :)) Nie za bardzo podoba mi się też to, że przy pakiecie na określoną liczbę stron nie jestem informowana, że już mi się skończył, a opłata pobiera się automatycznie (a przynajmniej powinna, nie wiem czy to błąd systemu, czy problem z moją kartą, bo jest tylko informacja o problemie ze ściągnięciem… Czytaj więcej »

Czarne Espresso
Gość

Ja mam Windows 7 i żadnych gadżetów typu kindle itp. więc nie skorzystam, a szkoda, bo kusi bardzo.
Ale pomysł na akcję bardzo fajny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak tylko pojawil sie post zrobilam to co napisalas i przeczytalam ksiazke 😉 a juz od dzis bede te rady wprowadzac w zycie , jeszcze raz czytajac i zapisujac cenne triki , cytaty 🙂 A jutro na obiad bedzie ryz if you know what i mean ; D

bognyprogram
Gość

Kiedyś jak nabędę jakiś tablet to na pewno skorzystam z podobnej akcji. Póki co nie uśmiecha mi się korzystać z ebooków na stacjonarnym:P

Mezalines
Gość

Dzięki Ania! Zaczynamy czytać 🙂

Agu
Gość
Agu

Czy komuś udało się wrzucić na Kindle?:> Nie widzi mi się czytanie na laptopie czy telefonie:P. No, ale jeśli będę musiała ..:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki, Aniu, za tę informację. Wczoraj jak tylko przeczytałam tego posta, zarejestrowałam się na stronie, ściągnęłam odpowiednią aplikację na komputer i 'sięgnęłam' po Twoją książkę. Przeczytałam całą w jakąś godzinę. Niektóre informacje były mi jako tako znane, bo, jak zauważyłam po przeczytaniu, oboje moich rodziców ma identyczne poglądy, więc wychowuję się wśród niektórych z 'zasad', które opisałaś. Część jednak była mi całkiem obca lub zrozumiałam niektóre rzeczy dopiero teraz. Wiesz, że dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu mam z rana dobry humor? I to nie jest zależne od dzisiejszego dnia- bo piątek- ale od (niewielkiej!) zmiany nastawienia. Patrząc przez… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy tylko u mnie nie działa żaden link afiliacyjny do legimi? 🙁
Tatiana

Nika
Gość

Legimi świetna sprawa, korzystam, a wybór w książkach jest naprawdę pokaźny. Co do bibliotek, nie pamiętam, kiedy ostatni raz w jakiejś byłam. Tak jak piszesz ich zbiory są strasznie ograniczone, a ja uwielbiam nowości. Księgarnie to mój drugi dom ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ok, może mam głupie pytanie, ale błądzę po ich stronie kolejną minute i nie wiem jak mam to zainstalować u siebie na kompie, z windowsem 7 – jest tylk opcja dla windows 8, iphonów, ipadów, androidów, a co ze zwykłymi użytkownikami starszych windowsów niż 8? Wie ktoś jak to działa? help 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu mozesz dokladnie napisac jak rezygnuje sie z 7 dniowego bezplatnego uzytkowania Legimi? Bylabym bardzo wdzieczna 😉

Remedy
Gość

Przyłączam się do pytania 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak klikam na twoja książkę to nie chce sie załadowac, a mam smartfona z androidem ..:<

Jola Góralczyk
Gość

pobrałam, przeczytałam i …. GOTUJĘ RYŻ!!!! 😀

karolcia
Gość

Szkoda, że nie działa na Kindle ani Windows 7 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czytając ten post byłam bardzo pozytywnie nastawiona, że przez tydzień będę mogła poczytać za darmo a później możne bym przedłużyła ważność konta. weszłam na stronę, założyłam konto i z wielkim podnieceniem przeglądałam książki które tam maja porównując z moja lista książek, które chce przeczytać. niestety, nie znalazłam tam żadnej z nich oprócz twojej… żadne tytuł mnie nie zaciekawił poza biografią jobsa i myślę, że na tej i twojej książce moja historia z legimi się zakończy.. a szkoda bo myślałam, że mają tam o wiele więcej książek. pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie nic nie mogę znaleźć, ale może to ja mam jakiś spaczony gust.. 😉 czaje się przede wszystkim na książkę "morfina" ale dzisiaj wybiorę się do księgarni bo w bibliotece nie maja. Przysiądę wieczorem i poszukam jeszcze raz, może coś mi się spodoba jednak. Polecasz ktoras z książek na ich stronie? 🙂

M.Ortycja
Gość

opcja fajna, szkoda tylko, że legimi wprowadza tyle ograniczeń, np. aplikację do czytania mogę pobrać jedynie na telefon, bo na komputer jest jedynie na win 8 (ja mam xp), a na kindle w ogóle nie ma. na telefonie nie lubię czytać dłuższych form niż smsy, więc odpada (w sumie na komputerze też książek nie lubię czytać, najlepszą dla mnie opcją byłby dostęp do aplikacji na kindle). ze strony legimi uważam to za dość dziwne posunięcie, bo tracą wielu potencjalnych klientów…

M.Ortycja
Gość

no po prostu – mogliby zrobić aplikację również na starsze wersje Windowsa i na inne czytniki, wydaje mi się, że Kindle raczej jest najpopularniejszą marką czytników, więc chociaż na nie mogliby ogarnąć aplikację

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ekstra, na pewno skorzystam:). Mam tylko pytanie: czy decydując się na najniższą opcję (legimi 300) starczy mi znaków w abonamencie, aby przeczytać Twoją książkę?
Malwina

creatives
Gość

Oczywiście też musiałam pobrać, ciekawi mnie bardzo, co takiego jest w tej książce 😉 Gdyby nie to, że nie lubię czytać na urządzeniach (jestem raczej zwolenniczką pierwotnych wersji książek), to pewnie zdecydowałabym sie na stały abonament 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki Aniu za ten wpis, bo uwielbiam czytać.Ogółem mówiąc fajnie że ktoś wpadł na taki pomysł. Teraz to będę prawdziwym molem książkowym:)

Previous
Makijaż: jak zamierzam sobie z nim poradzić :)
Jak czytać nowości  książkowe za darmo? Legalny sposób :)