- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Jak czytać nowości książkowe za darmo? Legalny sposób :)

Dzisiaj przedstawię Ci sposób na legalne czytanie książek. Sposób jest całkowicie darmowy! No i sprawdza się także w przypadku mojej książki :)) Tym razem nie musisz podawać danych karty kredytowej. Ciekawy?Wyobraź sobie, że wchodzisz do księgarni i możesz wypożyczyć z niej dowolną książkę. A potem jeszcze zatrzymać ją na stałe, bo taką masz ochotę… brzmi fajnie, prawda? w dodatku słowo księgarnia nie jest tu przejęzyczeniem. Dla mnie biblioteki mają dwie zasadnicze wady : wolne reagowanie na nowości i mocno ograniczoną liczbę egzemplarzy. Jeśli znasz bibliotekę w której nowe i gorące książki pojawiają się tak często, jak świeże pieczywo w Lidlu – zazdroszczę! 🙂 

Nie wiem czy wiesz, że od dawna korzystam z dziką przyjemnością z Legimi. Jest to cudowna usługa pozwalająca na zrealizowanie marzenia o dostępie do wielu tytułów. Jeśli mam ochotę, mogę zdecydować się na abonament, jeśli nie – wystarczy, że za 6 zł kupię dostęp do książki kosztującej np. 50 🙂  Jest to o tyle fajne, że wszystko odbywa się w 100% legalnie!

Zawsze marzyłam o jakiejś zdrowej alternatywie dla chomika. I oto sen się ziścił 🙂


Mam wielką przyjemność poinformować, że Legimi ogłosiło drzwi otwarte. Teraz za darmo można czytać także bez podawania danych karty kredytowej. To dobry news dla osób które jeszcze jej nie posiadają albo boją się skorzystać. Całkowicie to rozumiem i cieszę się, że mogę uczestniczyc w tym projekcie!



W Legimi znajduje się też moja książka. Aby ją przeczytać, wystarczy komputer (chyba z windows 8), smartfon, tablet lub kindle. Wchodzisz na stronę legimi, klikasz w “drzwi otwarte” i rejestrujesz się według instrukcji. A potem wpisujesz w wyszukiwarkę moje nazwisko lub tytuł i czytasz książkę za darmo 😉 Jeśli nie chcesz wpisywać, kliknij w zakładkę bestsellery 😉

To nie koniec niespodzianek! Książka zostaje z Tobą tak długo, jak tylko chcesz. Oznacza to tyle, że po zakończeniu okresu darmowego czytania, możesz zatrzymać plik z e-bookiem. Także na czytniku! 


Przypomnę, że dzięki takim osobom jak Ty, moja książka zdobyła tytuł e-booka roku 2013

najświeższa opinia na lubimyczytać brzmi tak:
Sprawiła mi ogromną radość!
Pisząc książkę miałam tylko jeden cel – zmienić coś na plus u chociaż jednej osoby która ją przeczyta. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania!
Pozostałe opinie i recenzje znajdziecie tutaj

Na koniec krótkie FAQ

Kiedy druk?
Na tym etapie nie jest to zależne ode mnie, biurokaracja 😉

Dlaczego nie wrzucisz książki na jakiegoś chomika?
Z Twojego punktu widzenia może to brzmi banalnie, ale tak nie jest. Każda książka ma unikalny numer i zabezpieczenie (nie znam się na tym, więc nie wiem jak to działa). Jeśli ktoś wrzuci książkę lub screen na jakiś portal, jest ścigany nie przeze mnie, a przez wydawcę. Chroni to też interesy dystrybutorów i jest wymagane kiedy książka znajduje się np. w empiku, a moja tam jest. Po drugie, wrzucając książkę na dowolny portal nie mam dostępu do żadnych statystyk i nie wiem ile egzemplarzy przeczytano. Jest to dla mnie bardzo istotne! 😉 Dlatego niezmiernie cieszę się, że jestem maleńką częścią Legimi, że mogę udostępnić Ci książkę za darmo i jednocześnie wiedzieć, ile książek przeczytano i ile przekartkowano bez czytania :)) 


Skrócona instrukcja:
1. Wchodzisz na stronę księgarni-wypożyczalni Legimi
2. Klikasz w drzwi otwarte
3. Postępujesz według instrukcji i wybierasz książkę. Jest Twoja!

Szczegóły akcji określa regulamin. Ja dodam jeszcze tylko tyle, że jeśli nie interesuje Cię moja książka, możesz przeczytać inną, np. ostatnio recenzowaną ksiażkę Facet idealny, jak znaleźć, zdobyć i utrzymać przy sobie mężczyznę 🙂 przezabawna pozycja 😉 

PS. Po 7 dniach usługa przedłuża się automatycznie na normalnych zasadach, dlatego jeśli nie zamierzasz czytać dalej, musisz w regulaminowym czasie zrezygnować 🙂 

Jeśli nudzi Cię ten tekst, pocieszam – nowy wieczorem.
Poprzedni dostępny po kliknięciu w obrazek:


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

95
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
52 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyM.OrtycjacreativesRemedy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

no i prawidłowo, teraz mogę poczytać 🙂 Jestem maturystką i nie mam karty 😀 Zajmę się tym rano, pora spać #nieśpiębomatury 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czyli mogę teraz sobie pościągać tyle książek ile dusza zapragnie i będę miała je zawsze nawet jak te 7 dni się skończy ?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wszystko jest w regulaminie, właśnie skorzystałam 😉 trochę inaczej to wygląda, na stałe masz jedną ksiażkę, jeśli korzystasz za darmo

Ma J.
Gość

Wielkie dzięki. Przez tydzień zdążę co nieco przeczytać a i potem abonament nie jest zbyt wysoki więc kto wie może skorzystam. Twoja książka już zagościła na mojej wirtualnej półce i jutro zabieram się za czytanie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

z nieba mi spadasz, mam chorobowe do poniedziałku 🙂 będę miała co czytać

KINGA TESTUJE RECENZUJE POLECA
Gość

Strasznie mnie ciekawiła Twoja książka! Na pewno ją przeczytam. Choćby dlatego, aby sprawdzić czy i ja będę mieć codziennie dobry humor!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twoja książka miała zaczekać do października bo wtedy będzie mi potrzebne założenie konta bankowego, ale skoro tak… Jutro zaraz po maturze z chemii wpiję się w nią niczym wampir w ofiarę 😀

BlogBy Izis
Gość

Akurat ta którą chciałam przeczytać jest niedostępna.

Mila
Gość

Chętnie przeczytam Twoją książkę, fajnie, ze jest taka możliwość 🙂 A co do kupowania książek to nigdy ich nie kupuję – po prostu wiem, że do książki, którą przeczytałam nie wrócę (a jeżeli nawet to za kilkanaście lat), szkoda mi papieru na jednorazowe przeczytanie i po prostu szkoda mi też pieniędzy – jedna książka to 30, 40 zł, jeżeli czytam 4 -5 książek miesięcznie to suma robi się dosyć pokaźna. Uwielbiam biblioteki a mam jeszcze to szczęście, że moja biblioteka jest na bieżąco z nowościami, a do tego ma także filię z książkami dla dzieci i młodzieży, książkami ekonomicznymi i… Czytaj więcej »

LotsOfSources
Gość

Fajna opcja- dorzucę coś do kolejki na kindlu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niestety na moj czytnik nie działa – Legimi przesłałąo mi informacje ze tylko 2 " preferowane" e czytniki sa zsynchronizowane z portalem 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zalogowałam się i pobrałam twoją książkę 'na półkę' co mam zrobic dalej aby pobrać ją na komputer aby móc zacząc czytać? KTOŚ POMOŻE?? 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam dokładnie ten sam problem… czy do przeczytania książek z półki na legimi konieczny jest iPhone, iPad? nie można przeczytać jej zwyczajnie na komputerze?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jest aplikacja na win 8 a czy na inne systemy to nie wiem. 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wielka szkoda 🙁

Nika.
Gość

Da się czytać na kindlu?

tlusta_papuzka
Gość

W którejś zakładce jest opcja 'automatycznie przesyłaj pobrane książki na Kindle' (czy jakoś tak) i tam podajesz adres Kindelka. Z tym, ze może to być płatne.

Agga
Gość

A ja lubię płacić za książki. Uważam, że autorowi należy się wynagrodzenie za pracę, jaką włożył w powstanie książki i w moim pojęciu, płacąc za ebooka, w jakimś stopniu przyczyniam się do tego wynagrodzenia. Z chomika korzystam tylko wtedy, jeśli naprawdę chcę coś przeczytać a nie ma tego w ebookowych księgarniach. Jednak jeśli tylko mam możliwość – nabywam książki legalnie.
Legimi to fajne rozwiązanie, o ile autorzy książek mają z tego co przeczytane profit. Jak to jest Aniu? Czy dla Ciebie jako autorki jest finansowa różnica między książką kupioną a przeczytaną za pośrednictwem Legimi?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Cena uslugi po okredie próbnym wynosi 29.99 zl i bedzie naliczana automatycznie " 🙁

anioł
Gość

Hmm, a w jaki sposób będzie naliczana, skoro nie podawałam nigdzie numeru konta? I zrezygnować = usunąć konto?

anioł
Gość

Odpowiem sama sobie, ja nie podawałam nigdzie numeru konta, więc z tego, co rozumiem, dopiero gdy chciałabym przedłużyć pakiet, muszę to zrobić – a nie odwrotnie, usunąć, by nie zjadało mi z konta.
Jest napisane na moim profilu:
"Twój pakiet: Legimi bez limitu (darmowy okres próbny)
Ważny do: 22.05.2014
Sposób przedłużenia: podaj metodę płatności / dane karty"

Więc chyba w tym wypadku niczym się nie martwię 😉
Mógłby mi to ktoś jeszcze potwierdzić, bym byłą spokojna, choć nie podając nigdzie danych, to chyba mogę..

Słonecznik
Gość

Super!! Ja się nie mogłam tam zarejestrować, bo nie mam takiej karty, a teraz może się uda 🙂

Słonecznik
Gość

No jednak z przesyłaniem na Kindle jest trochę problemów :/

Katarzyna Kędzierska
Gość

Bardzo jestem ciekawa Twojej książki. Idę przeczytać 🙂

kubekczekolady
Gość

Czy po tych 7 dniach za darmo mogę normalnie zrezygnować ?

blueblondie
Gość

Super, że dałaś znać o tych drzwiach otwartych! Na pewno skorzystam i przeczytam Twoją książkę i "Faceta idealnego" 😀 Akurat tego potrzebuję żeby całkiem nie zwariować przy pisaniu pracy licencjackiej:P

Adrianna Kaac
Gość

Tej drugiej nie moge znalezc 🙁 mogla bys podac link? Prosze 🙂

Banshee Madness
Gość

Dzięki, już ściągnęłam Twoją książkę 🙂
Pozdrawiam!!

paranoJa
Gość

A ja już czytałam. Również na Legimi. 🙂

Gabrysia
Gość

Do kitu, mam windowsa 7 a na telefonie nie umiem niczego zainstalować, zresztą tam są jakieś 2 programy i nie wiem nawet który wybrać. Mój nastrój po raz kolejny uległ pogorszeniu, Legimi be. Foch.
=D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nosz kurde! ja to nigdy nie przeczytam tej twojej ksiazki, zawsze czegos nie mam 🙁

Kinga Kornacka
Gość

No i jest to, czego chciałam. Szkoda tylko, że wybrałam złą opcję. Mam nadzieję że prośba do administracji pomoże 😉

Kinga Kornacka
Gość

O, ale w sumie to mam jeszcze jeden problem… byłabym wdzięczna za poinstruowanie mnie jak w ogóle otworzyć książkę do przeczytania na aplikacji w telefonie, ponieważ póki co nie potrafię zobaczyć nic poza okładką. Może tutaj ktoś odpowie szybciej 😉

anioł
Gość

Może nie umiesz po prostu przewrócić strony? ;d Też się z tym męczyłam, może przycisk głośności będzie przewracać Ci strony, możesz to potem zmienić w ustawieniach na zwykłe klikanie 😉

Kinga Kornacka
Gość

Nie, nie umiem wybrać książki z półki… Czy w ogóle powinnam zaczynać czytanie w innym miejscu?

Kinga Kornacka
Gość

Chyba mi się udało to ogarnąć.. Zobaczymy jak będzie gdy jutro spróbuje coś otworzyć ;p

Ale mam już pytanie.. jak bardzo wyczulony słuch ma ryż? Bo nie wiem czy balkon to dla niego dobre miejsce czy wręcz najgorsze z możliwych?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dałam się wreszcie skusić na Twoje wszechobecne zachęty i żałuję. Ani to legimi teraz wyłączyć (nie da się usunąć konta) ani nic. Jeszcze się boję o opłaty, bo z braku Windows 8 i Ipada, musiałam zsynchronizować się poprzez telefon z kontem Play. Książki i tak nie udało się przeczytać z powodu mega skomplikowanych czynności technicznych. Nigdy nie łapałam się na takie "cudowne" promocje i szkoda, że uległam przy okazji Twojej książki. Widocznie nie jest mi dane ją przeczytać 🙂

Nie polecam…

Klaudia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

https://www.legimi.com/Content/files/drzwi-otwarte-regulamin.pdf
punkt 6. wystarczy przeczytać, nie warto tworzyć sobie problemów! ( szkoda, że nie masz dostępu do tej książki 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Żeby zakończyć abonament, wystarczy wdusić jeden przycisk. Ja nie miałam żadnych problemów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam teraz konto Legimi 300 i w sumie chciałabym z niego zrezygnować, a w moim "dostępie do ebooków" widzę tylko możliwość zmienienia karty, a przycisku z rezygnacją nie ma. No nic, napiszę do nich, ale minus za brak czytelności w tym względzie (choć nie wykluczam tego, że jestem ślepa :)) Nie za bardzo podoba mi się też to, że przy pakiecie na określoną liczbę stron nie jestem informowana, że już mi się skończył, a opłata pobiera się automatycznie (a przynajmniej powinna, nie wiem czy to błąd systemu, czy problem z moją kartą, bo jest tylko informacja o problemie ze ściągnięciem… Czytaj więcej »

Czarne Espresso
Gość

Ja mam Windows 7 i żadnych gadżetów typu kindle itp. więc nie skorzystam, a szkoda, bo kusi bardzo.
Ale pomysł na akcję bardzo fajny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak tylko pojawil sie post zrobilam to co napisalas i przeczytalam ksiazke 😉 a juz od dzis bede te rady wprowadzac w zycie , jeszcze raz czytajac i zapisujac cenne triki , cytaty 🙂 A jutro na obiad bedzie ryz if you know what i mean ; D

bognyprogram
Gość

Kiedyś jak nabędę jakiś tablet to na pewno skorzystam z podobnej akcji. Póki co nie uśmiecha mi się korzystać z ebooków na stacjonarnym:P

Mezalines
Gość

Dzięki Ania! Zaczynamy czytać 🙂

Agu
Gość
Agu

Czy komuś udało się wrzucić na Kindle?:> Nie widzi mi się czytanie na laptopie czy telefonie:P. No, ale jeśli będę musiała ..:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki, Aniu, za tę informację. Wczoraj jak tylko przeczytałam tego posta, zarejestrowałam się na stronie, ściągnęłam odpowiednią aplikację na komputer i 'sięgnęłam' po Twoją książkę. Przeczytałam całą w jakąś godzinę. Niektóre informacje były mi jako tako znane, bo, jak zauważyłam po przeczytaniu, oboje moich rodziców ma identyczne poglądy, więc wychowuję się wśród niektórych z 'zasad', które opisałaś. Część jednak była mi całkiem obca lub zrozumiałam niektóre rzeczy dopiero teraz. Wiesz, że dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu mam z rana dobry humor? I to nie jest zależne od dzisiejszego dnia- bo piątek- ale od (niewielkiej!) zmiany nastawienia. Patrząc przez… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy tylko u mnie nie działa żaden link afiliacyjny do legimi? 🙁
Tatiana

Nika
Gość

Legimi świetna sprawa, korzystam, a wybór w książkach jest naprawdę pokaźny. Co do bibliotek, nie pamiętam, kiedy ostatni raz w jakiejś byłam. Tak jak piszesz ich zbiory są strasznie ograniczone, a ja uwielbiam nowości. Księgarnie to mój drugi dom ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ok, może mam głupie pytanie, ale błądzę po ich stronie kolejną minute i nie wiem jak mam to zainstalować u siebie na kompie, z windowsem 7 – jest tylk opcja dla windows 8, iphonów, ipadów, androidów, a co ze zwykłymi użytkownikami starszych windowsów niż 8? Wie ktoś jak to działa? help 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu mozesz dokladnie napisac jak rezygnuje sie z 7 dniowego bezplatnego uzytkowania Legimi? Bylabym bardzo wdzieczna 😉

Remedy
Gość

Przyłączam się do pytania 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak klikam na twoja książkę to nie chce sie załadowac, a mam smartfona z androidem ..:<

Jola Góralczyk
Gość

pobrałam, przeczytałam i …. GOTUJĘ RYŻ!!!! 😀

karolcia
Gość

Szkoda, że nie działa na Kindle ani Windows 7 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czytając ten post byłam bardzo pozytywnie nastawiona, że przez tydzień będę mogła poczytać za darmo a później możne bym przedłużyła ważność konta. weszłam na stronę, założyłam konto i z wielkim podnieceniem przeglądałam książki które tam maja porównując z moja lista książek, które chce przeczytać. niestety, nie znalazłam tam żadnej z nich oprócz twojej… żadne tytuł mnie nie zaciekawił poza biografią jobsa i myślę, że na tej i twojej książce moja historia z legimi się zakończy.. a szkoda bo myślałam, że mają tam o wiele więcej książek. pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie nic nie mogę znaleźć, ale może to ja mam jakiś spaczony gust.. 😉 czaje się przede wszystkim na książkę "morfina" ale dzisiaj wybiorę się do księgarni bo w bibliotece nie maja. Przysiądę wieczorem i poszukam jeszcze raz, może coś mi się spodoba jednak. Polecasz ktoras z książek na ich stronie? 🙂

M.Ortycja
Gość

opcja fajna, szkoda tylko, że legimi wprowadza tyle ograniczeń, np. aplikację do czytania mogę pobrać jedynie na telefon, bo na komputer jest jedynie na win 8 (ja mam xp), a na kindle w ogóle nie ma. na telefonie nie lubię czytać dłuższych form niż smsy, więc odpada (w sumie na komputerze też książek nie lubię czytać, najlepszą dla mnie opcją byłby dostęp do aplikacji na kindle). ze strony legimi uważam to za dość dziwne posunięcie, bo tracą wielu potencjalnych klientów…

M.Ortycja
Gość

no po prostu – mogliby zrobić aplikację również na starsze wersje Windowsa i na inne czytniki, wydaje mi się, że Kindle raczej jest najpopularniejszą marką czytników, więc chociaż na nie mogliby ogarnąć aplikację

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ekstra, na pewno skorzystam:). Mam tylko pytanie: czy decydując się na najniższą opcję (legimi 300) starczy mi znaków w abonamencie, aby przeczytać Twoją książkę?
Malwina

creatives
Gość

Oczywiście też musiałam pobrać, ciekawi mnie bardzo, co takiego jest w tej książce 😉 Gdyby nie to, że nie lubię czytać na urządzeniach (jestem raczej zwolenniczką pierwotnych wersji książek), to pewnie zdecydowałabym sie na stały abonament 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki Aniu za ten wpis, bo uwielbiam czytać.Ogółem mówiąc fajnie że ktoś wpadł na taki pomysł. Teraz to będę prawdziwym molem książkowym:)

Previous
Makijaż: jak zamierzam sobie z nim poradzić :)
Jak czytać nowości  książkowe za darmo? Legalny sposób :)