Tabletki, po których rosną włosy + wygraj kosmetyki o wartości 600 zł!

Pora na aktualizację włosów. Będzie o tabletkach, które brałam trzy miesiące i ich efektach, oraz
👉konkurs z MASĄ kosmetyków do wygrania
👉kody rabatowe z okazji black friday/cyber monday
Zapraszam! 🙂

Okej, to jedziemy!
Poprzednia aktualizacja włosów ukazała się w sierpniu🙈. Przez sierpień nie robiłam z włosami nic, lekko podcięłam końcówki. Od września brałam natomiast tabletki na porost włosów, a ich efekty miały być widoczne po trzech miesiącach. 
Stan z ostatniej aktualizacji jest tutaj:
Włosy przed biust, postrzępione. Lekko podcięłam końce i dałam sobie spokój z tym całym włosomaniactwem. Lato, piękna pogoda, tu Lwów, tam Malta… moje życie nabrało szalonego tempa i przez jakiś czas moje włosy wypadały.
Na targach kosmetycznych w Poznaniu otrzymałam pakiet prasowy, czyli mnóstwo ulotek i próbek PR. Było wśród nich opakowanie tabletek na włosy, ale rzuciłam je na stertę rzeczy, które oddaję innym w okolicy Świąt i Mikołajek.  Tak kończy większość niezobowiązujących przesyłek od firm :). Planowałam bowiem zrobić sobie kurację Placentą, której mam jedno opakowanie, lub ewentualnie kurację na wypadanie włosów Seboradin, którą też mam w domu. Do podjęcia małego wyzwania skłoniła mnie jednak Basia, która prowadzi   bloga 👉 http://barbeo.pl/.  Koniecznie tam zajrzyjcie!
Dzięki Basi otrzymałam od Hairvity 3 opakowania tabletek na porost włosów i i poprawę ich kondycji. Gdyby nie Basia, nawet bym tego nie rozważała, ale ma piękne włosy i postanowiłam jej zaufać :)).
Jak efekty?
Dawałam swoim włosom nieźle w kość! Mieliśmy piękny wrzesień i ostre słońce. Do tego byłam na Malcie a całkiem niedawno – na Cyprze. Przez wyjazdy kilka razy zapomniałam o tabletkach i dopiero skończyłam kurację. Jestem więc słabą testerką, za co przepraszam :). Pierwsze wrażenie nie było fajne. Tabletki pachną jak pomidory w ziołach. A konkretniej – jak chipsy o smaku pomidorow w ziołach 😀 Ot, cena za naturalny skład. Stwierdziłam że witaminy, biotyna, siarka czy kwas pantotenowy mi nie zaszkodzą więc starałam się regularnie łykać. 
Przez pewien czas byłam nawet na te tabletki zła, bo kilka dni wypadały mi włosy. Myślę, że żadne tabletki nie są w stanie zaradzić na moja chorobę, więc nie mam żalu, ale po kilku dniach włosy się uspokoiły, a zazwyczaj z wypadaniem walczę przynajmniej miesiąc. Nie chcę zatem myśleć jak wyglądałaby sytuacja, gdybym tabletek nie brała. Może miałabym trzy włosy na krzyż :).
Oprócz tego, że tabletki dość specyficzne pachną, to są ku mojemu zaskoczeniu – skuteczne. Włosy zdecydowanie podgoniły, dorobiłam się też grzyweczki z baby hair:
Mogłabym zrobić sobie z niej zaczeskę jak Donald Trump :). Zresztą pokazywałam Wam na snapie i instagram stories.
 Po drugie – włosy się wzmocniły. Po trzecie – urosły.
oczywiście takie akcje jak bad hair day też są obecne, np. słaby włosowy dzień  z z listopada:

 Porównajcie proszę kosmyk przy twarzy ze zdjęciem z sierpnia (początek wpisu!).
Włosy zdecydowanie częściej mają się dobrze, jak tu:

No i zdecydowanie urosły, bo zasłaniają biust 🙂

 Zobaczcie też ile mam nowych mocnych ciemnych włosków przy przedziałku!

Czerwony sweter kupiłam 💥TUTAJ💥

Podsumowując – teraz po trzech miesiącach pora na przerwę i coś innego. Pomysł ze ścięciem na boba mi z głowy uciekł, ale ze mną bywa różnie. Jeszcze tydzień temu nie naruszyłabym oszczędności na mieszkanie by spędzić Boże Narodzenie w Tajlandii. Dzisija mam już bilety. Life is tricky!

Tabletki można kupić na 👉 http://www.hairvity.pl/
Oprócz tabletek, zebrało mi się kilka ulubieńców. 
1. Szczotka Michel Mercier – rewelacyjna! Po Tangle Teezer miałam też Tangle Angel i kilka innych wynalazków. Szczotkę ze zdjęcia dostałam na warsztatach włosowych i jest cudna. Bardzo dobrze rozczesuje włosy i ich nie plącze. Nie skrzypią jak przy TT. Czaję się na wersję kompaktową, ta plastikowa szczotka jest niezniszczalna i szczerze ją uwielbiam :). Można je kupić w Douglas, a z okazji black friday jest 20% NA WSZYSTKO 
2. Phyto Plage, szampon do włosów i ciała – usuwa sól morską i neutralizuje chlor. Rewealcyjny dla osób chodzących na basen czy spędzających urlop w jakimś ciepłym miejscu. Uwielbiam 🙂
3. Hairvity – ale to już wiecie 🙂
4. Olejek do włosów Alterra – taniutki z rossmanna, ale bardzo go lubię. Chyba ciągle przewija się przez bloga :).
5. Argan oil of… kupiłam go mamie i ukradłam przez Cyprem. Teraz muszę kupić mamie drugi. Skład nie powala, ale moje końcówki go lubią 🙂
6. Phyto plage, spray chorniący włosy przed słońcem – również świetnie sprawdził się w ostrym słonku. Bardzo dobrze chorni włosy, to najlepszy tego typu produkt jaki kiedykolwiek stosowałam!
7. Cien – maska do włosów – tanizna z lidla a z kropelką dowolnego olejku u mnie sprawdza się rewelacyjnie. To kolejna perełka wśród bardzo tanich produktów. Ogólnie lidl czasem zaskakuje, jestem ciekawa kto zgadnie co 👉z tej strony najbardziej zwróciło moją uwagę.
Ale hej, obiecałam konkurs, prawda? W ankiecie którą kiedyś robiłam, 91% osób napisało, że podjęło jakąś decyzję lub dokonało zakupu pod wpływem bloga. To bardzo dużo i pokazało mi ciężar odpowiedzialności. Chcę lepiej poznać Wasze decyzje i pokazywać Wam tylko najlepsze rzeczy. Od jakiegoś czasu co miesiąc na moim instagramie można wygrać fajne nagrody w akcji #zpoleceniaaniamaluje. Listopad się kończy, a ja nie ogłosiłam jeszcze tej edycji, ale miałam obsuwę przez chorobę i wylot. Miałam skromniejszy plan, ale mam dla Was coś super od Hani ze sklepu 👉Hania.com.pl
Hania chciała wysłać mi prezent, ale ustaliłyśmy, że lepiej będzie jeśli jego połowa będzie prezentem dla kogoś z Was!
Oto co dostałam:
(sorki, światło dzienne mi uciekło :D) To moja druga przesyłka od Hani, a z poprzedniej nie wykorzystałam wsztystkiego. Pomyślałam, że świat to za mało. Znaczy okej – to myślę sobie prywatnie – w kontekście konkursu doszłam do wniosku, że połowa to za mało.
Co zatem dla Was mam?
Zmieniłam zapachy produktów yope oraz świeczki, a w miejsce produktów które wybrałam sobie, daję Wam 4 maseczki Tony Moly 
Zatem w paczce mamy:
5. Jajko Holika – 49.90
6. Cztery maseczki Tony Moly – po 16,90
7. Krem pod oczy Resibo – 89,90
8. Peeling Rituals – 51,90
9. swieca zapachowa – 29.99
10. Muffinka do kąpieli– 21.00
11. Naffi krem – 94.90
Sól zaplątała się przez przypadek, już ją otworzyłam, sorki! 🙂 Razem to zestaw o wartości prawie 600 zł!!!!
Regulamin akcji #zpoleceniaaniamaluje jest znany, ale na wszelki wypadek przypomnę 🙂
Przypomnij sobie coś, co zrobiłeś lub kupiłeś z mojego polecenia. Potem upewnij się, że lubisz mój profil na instagramie i dodaj fotkę oddającą ideę #zpoleceniaaniamaluje na instagram używając tego hashtagu. W akcji biorą udział zdjęcia opublikowane od 1.11.2016 do 30.11.2016. W tym miesiącu mam malutko zgłoszeń, bo jeszcze nie ogłaszałam konkursu. Mimo to kilka osób wystartowało. Możesz potraktować ich zgłoszenia jako inspirację.
Przykładowe #zpoleceniaaniamaluje – przeczytana pod wpływem mojej opinii książka, wypróbowany przepis, obejrzany film, kupiony tusz do rzęs :).
Liczę na Was! Nigdy nie wiem czy za serce chwyci mnie opis czy pomysł czy estetyka fotki. Może będzie mnie bolała głowa, może będe radosna, może będę miała nastrój na różowy – zawsze warto próbować :)). 
To jeszcze obiecane info promocyjne z okazji black friday i cyber monday. Podostawałam w mailach różne kody promocyjne i się nimi dzielę. Korzystajcie!
Psst, nawet jeśli znasz te kody a planujesz zakup – kliknij wcześniej w mój link. Dostaję symboliczny procent od pozytywnie zakończonej transakcji (bez zwrotu, czy reklamacji). 
👉 Answear.com do -50% w piątek
👉 Douglas – w black friday 20% na wszystko
👉Sephora – akcje na black friday

Do tego wielkie szaleństwo u moich Azjatyckich przyjaciół 🙂
Z okazji black friday, romwe ma wielką promocję:
Mamy więc dwie promki. Do -80% oraz kup jedno, otrzymaj drugie 90% taniej 🙂 To ten sklep, który czasami daj Wam bony po 50 i 100$, Czyli przy obecnym kursie 200 i 400 zł. Im częściej klikacie w linki, tym częściej takie akcje powstają. Tu nie ma dla mnie żadnej specjalnej korzyści.
Natomiast bezpośrednia konkurencja ma taką promocję 🙂
Klikając w linki jeden i lub dwa  dajecie mi punkty, które obniżą cenę ślicznych butów, które sobie upatrzyłam.
Kupiłam bilet do Tajlandii i jestem SPŁUKANA. Doszczętnie 😀
Podsumowując ten dłuuuugi tekst:
1.Moje włosy mocno urosły, głównie po Hairvity 🙂
2. Razem z Hanią chcę rozdać komuś kosmetyki warte prawie 600 zł. Dostaję mnóstwo przesyłek zarówno związanych z moją pracą jak i blogiem. Notorycznie wyciągam zbite świeczki, rozlane kremy, udziwnione wypełnienia z sianka lub pogniecionych gazet. Hania pakuje towar bardzo starannie i estetycznie, przesyłkę owija różowym stretchem, każda rzecz jest solidnie owinięta folią bąbelkową. Nie wstyd kupić na prezent. Polecam sklep Hani 🙂 U Hani też będzie Black Friday – śledźcie sklep!  Wierzę, że kosmetyki, które mi wysłała są rewelacyjne, ale wolę podzielić się swoją radością z Tobą. O ile weźmiesz udział w #zpoleceniaaniamaluje. Nie masz konta na instagramie? Możesz założyć specjalnie do takich akcji, dla mnie to bez znaczenia :).
3. Zarzucam Was linkami do promocji. W najbliższym czasie będzie tego jeszcze więcej! 🙂
Buziaki!
Przy okazji – kto mi wytłumaczy dlaczego ta skakanka TYYYYLE kosztuje?
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Wpis powstał we współpracy

Uściski, Ania

Podziel się

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o