Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Jak zrobić miód z mlecza? (mniszka lekarskiego) : przepis

dandelion honey recipe

Jak zrobić miód z mniszka lekarskiego – mlecza


O miodzie z mlecza dowiedziałam się rok temu z bloga Anwen. Narwałam wtedy trochę mleczy na próbę i zrobiłam “miodek”. Wyszedł tak pyszny, że szybko zrobiłam kolejne porcje. W tym roku wręcz wyczekiwałam momentu, kiedy łąki się zażółcą.

Miód z mlecza nie jest tak naprawdę miodem, ale przypomina go smakiem i konsystencją, dlatego tak się go nazywa. W rzeczywistości jest to syrop z mniszka lekarskiego. Ma wiele dobrych dla zdrowia właściwości, więc warto mieć go w domowej spiżarni 🙂

Zawiera:

  • Witaminy A, B*, C i D. Oczywiście mam na myśli witaminy z grupy B, stąd gwiazdka. Bardzo łatwo zapamiętać, że chodzi o witaminy z pierwszych czterech liter alfabetu :))
  • garbniki – stąd właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, znieczujące i przeciwświądowe
  • flawonoidy – działanie antyoksydacyjne 
  • minerały : potas, magnez, żelazo i krzem
  • triterpeny – im syrop zawdzięcza działanie detoksykacyjne. Obniżają też poziom cholesterolu, niszczą wirusy i grzyby oraz nadają mleczom działanie przeciwbólowe
  • asparaginę – pobudza procesy myślowe
  • inulinę  – to błonnik którego nie trawią nasze enzymy.Wzmacnia układ odpornościowy, chroni jelita przed różnego rodzaju infekcjami. O ile się nie mylę, obniża też poziom cukru we krwi 🙂
  • kwasy : krzemowy, oraz polifenolowe: kawowy, cykoriowy, chlorogenowy
Jeśli o czymś zapomniałam, piszciew komentarzach :)) 

Jeśli chodzi o zażywanie syropu, zalecany jest umiar. Chociaż jest bardzo pyszny, powinno się ograniczać do dwóch-trzech łyżeczek dziennie. Unikać powinny go osoby o problemach żołądkowych. Szczególnie chodzi o wrzody oraz nadkwaśność. Miodek mogą sobie podarować także cukrzycy, którzy z mniszka powinni korzystać raczej pod inną postacią. Nie wiem czy poza niedrożnymi drogami żółciowymi oraz nieszczelnymi jelitami są jeszcze jakieś przeciwskazania. Jeśli nie jesteś pewien, czy możesz zażywać “miodek”, skonsultuj się z lekarzem 🙂


Jak go zrobić?

Składniki na miód z mleczy




1000 kwiatów mlecza
2 kg cukru
2 litry wody
4 cytryny

Szukamy czystej, ładnej łąki z dala od samochodów i terenów przemysłowych. Ja znalazłam takie piękne miejsce jak na zdjęciu wyżej.
Ponieważ mlecze brudzą, możemy założyć rękawiczki. Warto też mieć…nożyczki. W ten sposób “zrywanie” idzie dużo, dużo szybciej 🙂
W Internecie krąży masa przepisów na miód z mniszka. To, z którego skorzystasz, zależy rzecz jasna od Ciebie. Polecam też  zerknąć na post linkowanej wyżej Anwen. Zastosowała nieco inną metodą niż ja i korzystałam z jej przepisu za pierwszym razem.

Przepis na miód z mniszka lekarskiego




Mój przepis dotyczy tysiąca kwiatów, bo tyle ostatnio nazrywałam. A pisząc kwiaty, myślę o samych główkach z zieloną “koroną”, bez łodyżek.

Rozkładamy je na białym papierze, najlepiej na świeżym powietrzu i w bezwietrzny dzień. Czekamy spokojnie aż wyjdą te wszystkie czarne “żuczki” i inne robaczki 🙂
Po dwóch godzinach zbieramy kwiaty, jeszcze raz przeglądamy i wrzucamy do dużego garnka. 1000 kwiatów zalałam dwoma litrami wody. Dodałam sok z czterech cytryn i gotowałam około godzinki. W tym czasie mieszanka pachnie dość specyficznie, chociaż ja bardzo lubię ten zapach (ok, lubię też zapach brukselki, więc moje wrażenia się nie liczą :)). Po godzinie odstawiłam garnek na noc.
Rano odcedziłam płyn przez pieluchę (małymi porcjami, bardzo dokładnie) i oczyszczony przelałam do garnka. Dodałam dwa kilogramy cukru i gotowałam 3 godziny na wolnym ogniu, bez przykrycia
Im dłużej gotujemy, tym bardziej gęsty robi się “miodek”. Ja chciałam, by przypominał konsystencją ten prawdziwy, stąd aż trzy godziny gotowania :))
 Ostatnim krokiem jest przelanie ciepłego miodu do słoików w ten sam sposób, w jaki robimy to z domowymi dżemami.
PYCHA :-))

Uwielbiam słodzić w ten sposób herbatę albo dodawać zamiast klasycznego miodu do ciast. Taki miodek z ładną etykietą może być też drobnym prezentem dla kogoś bliskiego – w zeszyłm roku rozdałam w ten sposób kilka słoików 🙂

Z tysiąca kwiatów wyszło mi 8 słoików po 200 ml 🙂
Kto z Was próbował? 🙂 A może znacie jeszcze inne przepisy? U mnie syrop z mniszka stał się ulubionym syropem na wszystkie gardłowe sprawy w sezonie infekcyjnym 🙂

Póki maj, polecam też tekst o tym, jak jeść pokrzywy i czekam na moment, kiedy pojawi się czarny bez 🙂




Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

60
Dodaj komentarz

avatar
36 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
FokaAkaszaAnia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BlingAlley
Gość

Moja babcia taki robi i jest pysznym więc z chęcią jem go dla samego smaku.

fitblogerka
Gość

O wow, ale pomysł 🙂 Pierwszy raz się spotkałam.

Agata Szymczak
Gość

O tak, też robiliśmy, jak byłam jeszcze dzieckiem 🙂 Teraz już od dawna nie, a szkoda, bo był pyszny.

Artinowy Świat
Gość

Ojej,nigdy nie próbowała, wprawdzie słyszałam, że mlecze można jeść, ale nigdy się nie odważyłam 😀

Magda
Gość
Magda

Świetnie, jak się zmotywuję do zebrania tylu kwiatów to wypróbuję. Albo po prostu zmniejszę porcję, wystarczy mi jeden słoik. Naprawdę świetne. Dzięki z rozprzestrzenienie pomysłu.

Magda
Gość
Magda

A jeszcze chciałam dopytać, chodzi dokładnie o gatunek mniszka lekarskiego tak?

Magda
Gość
Magda

Ok dzięki :). Nie zauważyłam tytułu i nie spojrzałam na obrazek :D. Jak znajdę wolny dzień to się przejadę w takie miejsce i pozbieram.

Wreddu
Gość

Z tymi garbnikami to trzeba uważać, bo przez nie utrudnione jest przyswajanie którejś z witamin lub jakiegoś minerału, ale na chwile obecna nie jestem w stanie powiedzieć co to jest dokładnie. Jak zajrze do notatek z żywienia to od razu napisze 🙂

Wreddu
Gość

Co prawda w notatki nie patrzyłam, ale spojrzalam na wikipedii w języku niemieckim: "Bei Langzeitanwendung können Gerbstoffe hepatotoxisch (leberschädigend) sein. Bei zu hohen Dosen kann es zu Magenschleimhautentzündung oder Brechreiz kommen. Gerbstoffe vermindern die Resorption basischer Arzneimittel sowie mancher Mineralstoffe wie Eisen. Die Anwendung von Gerbstoffen bei Verstopfung, trockenen Ekzemen oder trockenen Schleimhäuten wird üblicherweise nicht empfohlen."http://de.m.wikipedia.org/wiki/Gerbstoffe Uwaga będę tłumaczyć:Przyjmowanie garbników przez długi czas jest hepatotoksyczne. Przedawkowanie garbników moze doprowadzic do zapalenia błony śluzowej żołądka oraz wymiotów. Garbniki osłabiają przyswajanie leków o zasadowym pH i niektórych minerałów jak żelazo.Zażywanie garbników przy zapraciach, zapaleniach skóry o suchym charakterze i przy wysuszonych… Czytaj więcej »

Wreddu
Gość

Na prawdę nie ma nic lepszego od czytania rzeczy, które były mi potrzebne do matury miesiąc temu, o pierwszej w nocy… :0
I nie ma za co 🙂 może się komuś to tutaj przyda 🙂

Magda
Gość
Magda

Napar rooibos nie zawiera garbników :P. I ma smak miodu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiamy go. Niestety w tym roku pozbierałam kwiaty a na nich mnóstwo kleszczy . Okropieństwo przez nich nie mam miodku a robię co roku. A u ciebie nie było Aniu kleszczy ?

Szczypta Magii
Gość

Śledzę oba blogi 🙂 Twój i Anwen i jakos umknął mi u niej ten przepis a teraz chyba jużza późno aby szukać mleczy… zwłaszcza w krakowie 🙂 Ale przeps zapisuję w kajeciku i czekam do przyszłego roku 🙂

Virtual_girl933
Gość

A czy taki miód można dodawać do masek do włosów i twarzy?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

u podlinkowanym wpisie na blogu Anwen jest napisane: "Nadaje się oczywiście również na włosy :)) Wspaniale nawilża i odżywia. Tak jak zwykły miód możemy dodawać go do masek albo płukanek"

Cute Old Lady
Gość

U mnie miód zwany jest syropem i wcinamy go zwłaszcza przy przeziębieniach. 😉
Mam jeszcze zapasy z tamtego roku, ale w tym tygodniu robię nową partię bo uwielbiam ten smak.

fikusowo
Gość

Czy myslisz ze cukier mozna zastapic miodem np wielokwiatowym?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie sądzę 🙂

Matrelsy
Gość

Co roku robię go razem z mamą. Jest niezastąpiony przy przeziębieniach 🙂

wielokropka
Gość

Może kiedyś się skuszę, lecz na razie, póki mam nadkwasotę, zapalenie dwunastnicy i resztę przypadłości żołądka i okolic wolę nie ryzykować. 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Musi być aż tyle cukru? I to tego najgorszego rafinowanego? Zawsze mnie to zastanawia, w syropach leczniczych, w pastylkach na gardło, ten cukier okropieństwo ;/ czy to jeszcze leczy? bo ten biały cukier upośledza trawienie, obniża odporność itd…… wiele innych złych rzeczy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

skąd wiesz, że to rafinowany? akurat o tym,, dlaczego leki robi si ę w postaci syropu uczy się każde dziecko na chemii 🙂 chcesz, to spróbuj mniejszej ilości. 2 łyżeczki dziennie nie są w stanie nikogo zabić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdyby w przepisie był brązowy trzcinowy inny, to byłoby to zaznaczone, więc uznaję, że biały/rafinowany. I teraz pytanie, jeśli jestem na diecie bezcukrowej, nierafinowanego cukru też nie używam, więc małe ilości nie wchodzą w grę, a chcę się wspomóc mniszkiem, to bez cukru czy innego słodzika ani rusz? Nie umrę od niego śmiercią nagłą 😉 ale już małe dawki zniweczą leczniczą dietę… cóż zrobić.

Patrycja Kania
Gość

Jeeejku 🙂 nie wierzę! Ostatnio o tym myślałam, by zrobić taki miód. I proszę-przepis. To tzw. "Efekt synchroniczności"- jest o tym książka o tym samym tytule, którą bardzo polecam. Humor od razu się poprawił. Pozdrawiam serdecznie :°)

Puszyslawa Kot
Gość

Zrobię, już kiedyś go jadłam. Przepis znalazła mama, wieki temu, pewnie w jakimś kalendarzu. Albo dziadek? Chociaż przyznaję, że wolałabym syrop sosnowy. Tylko że chyba już na to za późno.

Histeryczna
Gość

Nigdy nie próbowałam. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że można zrobić miód z mniszka (nigdy nie interesowałam się takimi rzeczami). Jak dobiję kiedyś do własnego mieszkania, swojej kuchni, to pewnie zrobię, bo uwielbiam miód! 🙂

Niemoralna
Gość

Jeszcze o czymś takim nie słyszałam! A na łące tyle mleczy… 😀

Kocie oko
Gość

Jest stałym bywalcem w moim domu. Babcia robi go od lat

Maria Mazur
Gość

Bardzo ciekawy przepis, w przyszłym tygodniu zabieram się za zrywanie mleczy 🙂

Guess_Who
Gość

Wypatrzyłam go właśnie u Anwen rok temu, tylko w momencie publikacji posta było właściwie po mleczach… w tym roku w poniedziałek wielkanocny zbierałam kwiatki i w spiżarni już jest kilka buteleczek (ja mam wersję bardziej płynną, więc butelki po sokach są idealne). Jest pyszny do herbaty 🙂
Podobno mlecze kwitną w dwóch partiach więc powinny się jeszcze pojawić w tym roku.

Fitterka
Gość

Kurde, nigdy o nim nie słyszałam. Aż mi się zachciało wrócić na wieś do rodziców i pocudować w kuchni. Mam nadzieję, że w czercwu znajdę jakąś łąkę z mleczami, bo chyba dopiero wtedy będę w domu rodzinnym 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Wow, super pomysł 🙂

Czarne Espresso
Gość

Aż mam ochotę go zrobić 🙂

LotsOfSources
Gość

Jako dzieciak miałam zakaz zrywania mleczy, bo podobno soczek z łodyg może szkodzić oczom…

Słonecznik
Gość

Dzięki za wpis, bo właśnie zbieram się za zrobienie tego miodku, ale może najpierw z połowy porcji, a później się zobaczy 🙂

Lekko Chaotyczna
Gość

Nie nazwałabym miodem czegoś do czego pakuje się 2kg białego cukru 🙂
Zrobiłam kiedyś to cudo i dla mnie jest niejadalne niestety 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zrobiłam wczoraj miód, wyszedł super 🙂 Pytanie moje dotyczy witamin – czy gotowanie nie niszczy wszystkich składników odżywczych? Czy te witaminy są odporne na wysokie temperatury? Bo co do wit. C mam poważne wątpliwości.

ps. o wiele ładniejsza nazwa to "miód majowy" 🙂

Magda
Gość
Magda

Zebrałam dziś rano mlecze, już ugotowałam, teraz odstawione, jutro dokończę robotę :).

Gosia Kurowska
Gość

Moja mama też go stosuje od kilku lat. Jest bardzo dobry na uciążliwy kaszel (tylko NIE spożywać na noc).
Z domowych specyfików jest również dobry syrop z czosnku.
Składniki:
– 0,5 l wody przegotowanej (ciepłej, żeby miód się rozpuścił)
– 4 łyżki miodu
– 2 cytryny (sok)
– 1 główka czosnku (polskiego)
Wykonanie:
Do dużego słoika wlać 0,5l ciepłej i przegotowanej wody, dodać miód, sok z cytryny, wyciśnięty czosnek, wymieszać.
Zostawić na 24h, następnie odcedzić i zostawić sok.
Może stać dość długo, ale jak się go pije na noc to schodzi w przeciągu miesiąca.
Nie raz mamcia uratowała nas tym specyfikiem, a ja stosuję go dalej 🙂

Marzena Reglińska
Gość

Czy cukier biały można zastąpić trzcinowym.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pewnie Pani która zapytała powyżej już nie zaglądnie, a już na pewno zna odpowiedź, że tak! 😉 JAK NAJBARDZIEJ MOŻNA ZASTĄPIĆ CUKIER BIAŁY TRZCINOWYM. W moim przepisie od zawsze on widnieje. Tak w ogóle, to wspaniały blog! Pozdrawiam Anię Malarkę 😛 i wszystkich którzy robią domowe miody tudzież syropy 😉 Po przeczytaniu tej strony zastanawiam się, nad własnymi proporcjami. Bowiem w Twym przepisie Aniu jest 500 kwiatków na każdy litr wody i kilogram cukru. Ja do tej pory na 300 kwiatków dawałem kilogram cukru brązowego i litr wody. Zastanawia mnie, co wyjdzie gdy zwiększę ilość tych żółtych kwiatków. Pewnie coś… Czytaj więcej »

Foka
Gość
Foka

Wydaje mi się, że po 3 godzinnym gotowaniu z witamin tam nic nie zostanie są bardzo wrażliwe na temperaturę przecież 😀 Ale z przyjemnością będę szukać łąki mleczy 🙂

Akasza
Gość

Pst: Roślina o której mówisz w poście to mniszek lekarski i nie ma on nic wspólnego z mleczem – to dwie różne rośliny. To ludzie błędnie nazywają mniszka – mleczem 😉

Ania
Gość
Ania

Moja babcia odkąd pamietam co rok przygotowywała ten syrop i jak tylko usłyszała, ze kaszle (a bardzo często
miałam problem z gardłem) to dawała mi nowy słoiczek. Uwielbiam jego smak, choć już tak dawno nie jadłam.

Previous
Metoda na ludzi którzy nas denerwują
Jak zrobić miód z mlecza? (mniszka lekarskiego) : przepis