Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Co warto przeczytać ?

Często o to pytacie, więc postanowiłam zrobić na szybko zestawienie książek które można zassać w abonamencie Legimi, korzystając z tygodniowego darmowego okresu bez podawania żadnych danych. Niektórzy skarżyli się, że nic tam nie ma ;-))Moim zdaniem w Legimi jest z czego wybierać. Moja filozofia czytania jest prosta – są książki którymi się delektuję na papierze, są też książki do czytania szybko, albo takie, za które w życiu nie zapłaciłabym pełnej ceny ;-)) Do czytania w autobusie, kolejce, na wykładzie polecam Legimi, bo to dobra inwestycja. Na razie jest ponad 5000 książek, a baza wciąż się powiększa onowe wydawnictwa 😉

Po lewej absolutny must-read każdego świadomego człowieka, Potęga podświadomości. Gorąco polecam, składa się z krótkich, malutkich rozdziałów i można czytać fragmentami.
Inną książką jest Blog Tomka Tomczyka. To przykład książki którą warto przeczytać jeśli blogujemy po to, aby np. dowiedzieć się jak nie dać się naciąć firmie z którą współpracujemy, ustalić kto ma prawa do tekstu sponsorowanego i tak dalej. Na pewno nie zapłaciłabym za książkę, a wypożyczenie jest dobrym pomysłem 😉 

Murakami – lubię czytać, ma fajny styl, ale czasami odnoszę wrażenie, że jest potwornie wtórny. Zrażona finałem roku 1Q84  nie czytam go więcej, ale jeśli nie znacie autora – sięgnijcie śmiało, ma niesamowicie lekkie pióro. Jak ktoś zna więcej niż 3 jego książki, może sobie odpuścić, bo jest wtórnie 😉


Obie książki Reginy Brett, raczej z gatunku czytanek w autobusie/ubikacji, kolejna książka za którą bym nie zapłaciła ale…nie żałuję, że przeczytałam ;-)))
Adios muchachos, zabawna powieść, czytałam latem na balkonie 😉

O, znowu Murakami, to jest właśnie ta bardzo wciągająca trylogia z bardzo rozczarowującym zakończeniem.

Książkę Kammela wciąż czytam. Zaczęłam w pociągu, a potem okazało się, że prowadził wydarzeniew którym uczestniczyłam. Na bieżąco sprawdzałam, czy stosuje się do swoich rad. Stosuje! Szacun, polecam, wartościowa publikacja 🙂


Książki Pani Pawlikowskiej. Hmmm, cenię postać, szanuję co przeszła, ale kiedy ktoś pyta mnie o co chodzi z tym, że wydawnictwa wymuszają rozdmuchiwanie objętości książki, mam przed oczami “w dżungli czegokolwiek”. To jest przeciwieństwo drogi którą ja idę (maksimum treści, minimum stron). Mimo wszystko , w abonamencie można poczytać ;-)) 


Webshows. Przeczytałam, bo jestem na Youtube. Bardzo wartościowa publikacja dla tych, którzy planują tam karierę albo chcą iść w profesjonalizm. ja nie chcę, ale i tak dowiedziałam się wiele 😉

Inne


Każdy znajdzie coś dla siebie, nie wszystko czytałam, chciałam pokazać różnordoność legimi – polecam biografie, Annę Kareninę, Idiotę, Start up bez pieniędzy, książki pani Miller. Nowa psychologia sukcesu jest ksiązką raczej naukową, ale również wartą uwagi, Kinga nie znam (!) Niekrytego przerwałam po kilku stronach, bo nie dałam rady 😀

Plus oczywiście polecam moje maleńkie dziecko :))


Kilka spraw technicznych :
Tydzień Drzwi otwartych kończy się w poniedziałek i daje 7 dni czytania bez limitu.

Wchodzimy na stronę Legimi, klikamy w drzwi otawrte, zakładamy konto i potwierdzamy na mailu.
Ściągamy aplikację (tylko na windows 8, Androida, Ipada/Iphone’a!) i logujemy się.
Już w aplikacji wybieramy pakiet (polecam największy) i opcję płatności bez podawania karty, która jest dostępna tylko w ramach drzwi otwartych.

Ta daaam, gotowe, przez 7 dni czytamy ile wlezie.

Ważne! Po tych 7 dniach nikt nam niczego z konta nie ściągnie. Jeśli nie zapłacimy, tracimy dostęp do książek i tyle. 

konta jako takiego nie usuwamy, aby zrezygnować wchodzimy na stronę legimi, profil->ustawienia->dostęp do książek.


Link do rejestracji 

PS. Przykro mi, ze użytkownicy starszych telefonów i sprzętów nie mają dostępu, jednak to pretensje nie do mnie ;-)) Ruch w związku z promocją jest wielki, więc czasami wyskakują błędy,wtedy odświeżamy. W razie co telefon do odpowiedniego działu i pomoc jest błyskawiczna ;-)) Na odpowiedź mailową przy takim zainteresowaniu trochę się czeka.


Ktoś z Was obczaił na Legimi jakąś książkę którą koniecznie powinnam przeczytać? 😀


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

60
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujedomizzzNatashaMałgosia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

o, widzę, że lubisz literaturę rosyjską, co poza Tołstojem i Dostojewskim? 😀

Nika.
Gość

Czytam Twoją książkę, jestem zachwycona <3 Nie doszłam niestety jak to ogarnąć na kindla, dlatego czytam na telefonie (z tabletem ostatnio się nie lubimy). I w sumie tylko to mnie hamuje przed zapłaceniem im za abonament 😉

Nika.
Gość

Aha, i bardzo chętnie kupię Twoje dziecko na papierze – mam potrzebę sobie tam popodkreślać i pozaznaczać 🙂 Tylko błagam, zmieńcie okładkę do druku 😛

Marginesowa
Gość

Czy jest jakieś ograniczenie w liczbie pobranych książek? Pobrałam parę i wyskakuje mi, że więcej już nie mogę.

Marginesowa
Gość

Już jest ok 😉 To po prostu jakiś błąd był 🙂

Pozytywka
Gość

Kilka tytułów, które podałaś już czytałam, inne nie. Zaciekawiła mnie książka "Blog" Tomka Tomczyka. Niestety nie mam Windows 8, a na telefonie nie bardzo wyobrażam sobie czytać… No trudno, pozostanę przy papierowych książkach, które czekają na półce na przeczytanie.

Pozytywka
Gość

Dla mnie to trochę za mały ekran. Próbowałam kiedyś ze ściągniętym pdfem chociaż zdaję sobie sprawę, że może w odpowiedniej aplikacji i przy odpowiednio dużym powiększeniu dałoby radę, bo z tym moim pdfem nie dało się powiększyć za bardzo. Zastanowię się jeszcze. 🙂

Kamila Ziel
Gość

Uwielbiam książki Pani Kasi Miller, przeczytałam wszystkie, a oczy na pewne kwestie otworzyła mi publikacją " Kup kochance męża kwiaty" – niesamowicie zmieniło mi się podejście do zdrady, a myślałam że nic nie jest w stanie przekonać mnie do zmiany nastawienia, w tym temacie zawsze wszystko było tylko czarne lub białe, ale to się zmieniło po przeczytaniu książki. Polecam każdej kobiecie, ale facetowi też 🙂
Kinga również lubię, ale nie wszystkie – natomiast Zielona Mila to piękna historia! Film zaliczam do jednego z moich ulubionych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej. 🙂 Skąd pomysł na tak minimalistyczną okładkę? Nie myślałaś może o czymś bardziej oryginalnym, przyciągającym oko potencjalnego czytelnika? Bardzo lubię czcionki, kolorystykę itp. u Ciebie na blogu, natomiast okładka książki w ogóle do mnie nie przemawia.
Na pewno wrócę do proponowanych przez Ciebie pozycji.
Pozdrawiam, Marta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Haha, to w takim razie jestem pełna podziwu, sądziłam, że było to z góry zaplanowane.
Trzymam kciuki za wersję papierową. 🙂

Karola S.
Gość

Kurcze, co jak co, ale znalazłam tam mnóstwo fajnych książek. Teraz siedzę i czytam, chociaż miałam ograniczyć czytanie na rzecz działania 😀 Twoją też "pochłonęłam" przy okazji – kupa dobrej roboty. Do części rad już wcześniej się stosowałam, dlatego mogę potwierdzić ich skuteczność. Eksperyment z wodą i ryżem zaskoczył mnie, bo nigdy o tym nie słyszałam, a teraz mówię "kocham cię!" do wody która podlewam kwiatki 😀 Może zaczną lepiej rosnąć 😀A to, że nie będzie tam wszystkich książek, które dana osoba chce przeczytać? Chyba nie ma takiego miejsca. Jak się komuś nie podoba, to rozwiązanie jest proste – nie… Czytaj więcej »

BlogBy Izis
Gość

Polecam książki Hosseini. Każda zostawiła w mojej duszy pewien ślad.

Bell
Gość

Hosseini'ego koniecznie ,,Chłopca z latawcem" albo ,,Tysiąc wspaniałych słońc" przy czym ta pierwsza chyba była dla mnie najciekawsza 🙂 Daj znać czy ci się spodobała jeśli przeczytasz 🙂

Płaszczoobrosła
Gość

Z książek Kinga świetna jest Misery, za to zawieść się można na Bastionie.

Płaszczoobrosła
Gość

Czemu?

Płaszczoobrosła
Gość

Pierwszą połową byłam zachwycona. Druga połowa (SPOILER – od momentu schodzenia się ludzi do ''obozu'' babci Abagail oraz do ''obozu'' Flagga zaczęło się robić coraz gorzej moim zdaniem – SPOILER).

Lady
Gość

Przeczytałam kilka (6,7?) książek St. Kinga już dawno temu, ale zawsze towarzyszył im "dreszczyk emocji", może trochę strach (np. Lśnienie). Przeczytałam też "Zieloną milę", a potem obejrzałam film. I tu jak zwykle – książka lepsza, choć film bardzo wzruszający… Dla oderwania się od codzienności, polecam 🙂

Cukrowy motyl
Gość

Właśnie byłam zdziwiona tym brakiem pytania o numer karty. 🙂 Dobrze, ze się o tym jednak dowiedziałam i w zasadzie jestem już po lektorze twojej książki. Uważam, że jest absolutnie godna polecenia. Kilka spraw otworzyło mi oczy, dziękuję.

kubekczekolady
Gość

Chciałam przeczytać Twoją książkę, ale może innym razem – zalogowałam się na Legimi, ale i tak nie mogę nic stamtąd pobrać – nie mam Windowsa 8.

Histeryczna
Gość

Kilka z tych książek czytałam. Faktycznie, są dobre "na szybko". Annę Kareninę oraz Idiotę koniecznie chciałabym mieć na półce! 🙂 Dzisiaj nabyłam (w formie papierowej) Metro 2033 i 2034, mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Milka
Gość

Chciałam przeczytać Twoją książkę ale niestety mam jeszcze windows 7, więc muszę obejść się smakiem. Czytałam "Potęgę podświadomości" kilka lat temu, ciekawa książka, ciągle leży mi na półce, muszę znowu po nią sięgnąć 🙂

Kinga Kornacka
Gość

A ja już przeczytałam jedną pozycję… Chyba zgadniesz jaką. Teraz może coś jeszcze zacznę, choć już raczej nie zdążę skończyć, bo większość jest dłuższa od tej ;p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja się chyba nigdy nie przekonam do ściagania książek. Kocham je kupować, czytać, mieć na półce i kiedy tylko zechcę do nich wracać :)! Dlatego niecierpliwie czekam na wydanie Twojej książki, bo czuję, że będzie warta powrotów!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobra, Twoją przeczytałam i jestem zachwycona! ;D Czekam tylko na wersję na papierze, by mieć ją całą dla siebie. :3 Zaznaczać, tarmosić kartki, czytać podczas robienia obiadu po raz trzydziesty. Co do ryżu… Może kiedyś. : > Ale robiłam inną wersję. Swojego czasu mówiłam do roślin które mam w domu podczas podlewania. Mają taką tendencję, że cieknie z nich, zła ziemia i te sprawy. Ale jak mówiłam do nich czule typu "Jesteś takim pięknym kwiatkiem, wierzę, że wszystko wypijesz" i żaden kwiatek nie puścił wody! To jest fenomenalne jaką moc mają nasze słowa! Czas wdrażać to w życie. ^^A drugą… Czytaj więcej »

Kangarooo
Gość

od razu dodalam pare na polki na lubimy czytac :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przecztałam, w końcu , na atelefonie! wzbraniałam się rekami i nogami, zaczełam i przepadłam. na dłuższą mete meczy wzrok, ale bylo warto, bede polecac znajomym. mama banana na twarzy, wspaniala ksiazka, gratuluje

kreconowlosa
Gość

Czyli jak nie zdążę do końca tygodnia przeczytać Twojej książki, to mi ją zabiorą? 🙁
Mam teraz sporo nauki na studia, więc czasu mniej 🙁

aGwer
Gość

11 minut rewelacja, czytałam z zapartym tchem. Kominkowa książka mnie nie powaliła na kolana, ale przeczytałam coby do magisterki coś dorzucić.
Twoja książka czeka na czytniku na swoją kolej, ale póki co kończę sagę Gry o Tron potem zabiorę się za inne smakołyki 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super sprawa, ja na Legimi znalazłam biografię The Beatles, na którą w Epiku czaiłam się od pół roku, ale nigdy nie miałam na nią kasy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, w ostatnim poście pisałaś, że po zrezygnowaniu z usługi będę mogła dalej czytać książki które mamm na półce. Czy to się tyczy również Iphona? i jak to zrobić w takim razie:D
Pozdrawiam

malenka
Gość

Czytałam jedynie Zieloną milę i Blog, ale zamierzam sięgnąć też po inne pozycje 😉
Jednak ksiązkę Blog kupiłam ;]

Karolina W
Gość

Moja lista "książki do przeczytania" właśnie drastycznie wzrosła 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam Beatę Pawlikowską.Książki są super!Polecam Ci również Eckhart Tolle "Potęga teraźniejszości"

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie techniczne: czy ktoś wie, jak przejść do katalogu e-booków po wejściu w aplikację w Windows 8?
Mogę pobrać tylko te książki, które wyświetlają mi się jako przykładowe w Bestsellerach albo Nowościach, a po klinknięciu na napis 'Bestsellery' albo 'Nowości' przenosi mnie na stronę Legimi w przeglądarce internetowej. Katalogu wszystkich książek nie mogę znaleźć…

Na razie muszę stwierdzić, że obsługa Legimi w Windows 8 nie jest intuicyjna, niestety :/
(i to nie chodzi tylko o to, że nie mogę znaleźć katalogu e-booków)

Małgosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja jestem wybredna co do czytanie książek, a jesli znajde coś ciekawego to czytam rok jedną ksiażke

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem będzie to recenzja mój projekt ubrań czyli diy
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/topik-w-serca.html

littlebaby
Gość

kurcze zarejestrowałam się ale chyba jestem zbyt a techniczna na to 🙁 mam konto, mam aplikacje ale jak wybieram książkę to mogę ją tylko do koszyka włożyć i zapłacić..

Małgosia
Gość

Zalogowałaś się na stronie Legimi?
Po zalogowaniu się na stronie, mogę wybierać książki. Wybieram konkretną książkę, przy książce mam napis "pobierz na półkę". Klikam to i następnie przechodzę do aplikacji w Windows 8. Tam synchronizuję i książka pojawi się na mojej półce. Skomplikowane to i przede wszystkim nie widziałam instrukcji na stronie Legimi:/
W końcu sama do tego doszłam. Ale czy nie można było umieścić filmu albo instrukcji ze zdjęciami krok po kroku jak to zrobić?

Małgosia

littlebaby
Gość

kurcze zaraz tak spróbuję ale nie widziałam ta takiej opcji.. wyskoczyło tylko coś, że ta usługa darmowe czytanie jest dla pakietów z limitem a ja wybrałam bez limitu bo nikt tu nie pisał o takim wyjątku. zaraz zerknę czy da rade to zrobić wg Twojej instrukcji 🙂

littlebaby
Gość

już wie co jest nie tak.. Ania poleciła w tym poście książki do przeczytania tylko niestety część tych książek nie jest dostępna w ramach tej promocji.. chciałam przeczytać "jesteś cudem" i nie ma opcji pobierz na półkę, jak kliknęłam w książkę Ani to już taka opcja jest… szkoda bo najbardziej nie ta pierwsza zainteresowała i dlatego zalogowałam się na tej stronie.. no nic szukam dalej może znajdę jeszcze coś ciekawego 🙂

Małgosia
Gość

Na stronie głównej (www.legimi.com) w górnym prawym rogu jest przcisk "zarejestruj się" albo "zaloguj się".

Wcześniej nie mogłam znaleźć rozwiązania, bo myślałam, że książki pobiera się przez program zainstalowany na komputerze.

littlebaby
Gość

to wiedziałam, ale tak jak napisałam wyżej- nie wszystkie książki są dostępne 🙂

Małgosia
Gość

Masz rację:( Teraz też chciałam pobrać jedną i można ją tylko kupić.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A tam gadasz, że Murakami wtórny 😉 Mnie jego proza niesamowicie pasuje i idealnie się w niej odnajduję. Każda książka jest o czym innym i porusza inne tematy. Wiadomo – miłość, zdrada, czasem jakieś morderstwa i inne występki + zazwyczaj jakiś kot. Dlatego generalny schemat może i jest taki sam, ale zakończenia i przekazy bywają często różne. Mnie się właśnie to podoba – że kiedy otwieram nową książkę, to wiem do jakiego świata wchodzę i wiem, czego się mogę spodziewać. Nie wiem tylko jak daleko tym razem sięgnie wyobraźnia autora i jak bardzo dziwne wydarzenia będą miały miejsce – i… Czytaj więcej »

Natasha
Gość

Książka Tomka Tomczyka i "Jesteś cudem" to będą moje lektury na lato 🙂

domizzz
Gość

O widzisz, a ja Niekrytego pochłonęłam i byłam zachwycona 🙂 Muszę sobie w końcu sprawić drugą część! Reginy Brett "Bóg nigdy nie mruga" przeczytałam i też byłam bardzo zadowolona, ale po drugą boję się sięgać bo jakoś nie bardzo podoba mi się to co wyczytałam w recenzjach 😉
Rozważam właśnie sięgnięcie po "Adios muchachos", okładka mi się podoba 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli interesują was książki dotyczące związków, relacji międzyludzkich polecam sięgnąć po książkę Intymnie. Głównym tematem poruszanym przez Izdebskiego i Wiśniewskiego jest życie seksualne. Trochę naukowo trochę z humorem podchodzą do tematu. Połączenia autorów sprawia, że czyta się ją świetnie.

Previous
Ulubiony tusz do rzęs : wibo growing lashes
Co warto przeczytać ?