Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Co warto przeczytać ?

Często o to pytacie, więc postanowiłam zrobić na szybko zestawienie książek które można zassać w abonamencie Legimi, korzystając z tygodniowego darmowego okresu bez podawania żadnych danych. Niektórzy skarżyli się, że nic tam nie ma ;-))Moim zdaniem w Legimi jest z czego wybierać. Moja filozofia czytania jest prosta – są książki którymi się delektuję na papierze, są też książki do czytania szybko, albo takie, za które w życiu nie zapłaciłabym pełnej ceny ;-)) Do czytania w autobusie, kolejce, na wykładzie polecam Legimi, bo to dobra inwestycja. Na razie jest ponad 5000 książek, a baza wciąż się powiększa onowe wydawnictwa 😉

Po lewej absolutny must-read każdego świadomego człowieka, Potęga podświadomości. Gorąco polecam, składa się z krótkich, malutkich rozdziałów i można czytać fragmentami.
Inną książką jest Blog Tomka Tomczyka. To przykład książki którą warto przeczytać jeśli blogujemy po to, aby np. dowiedzieć się jak nie dać się naciąć firmie z którą współpracujemy, ustalić kto ma prawa do tekstu sponsorowanego i tak dalej. Na pewno nie zapłaciłabym za książkę, a wypożyczenie jest dobrym pomysłem 😉 

Murakami – lubię czytać, ma fajny styl, ale czasami odnoszę wrażenie, że jest potwornie wtórny. Zrażona finałem roku 1Q84  nie czytam go więcej, ale jeśli nie znacie autora – sięgnijcie śmiało, ma niesamowicie lekkie pióro. Jak ktoś zna więcej niż 3 jego książki, może sobie odpuścić, bo jest wtórnie 😉


Obie książki Reginy Brett, raczej z gatunku czytanek w autobusie/ubikacji, kolejna książka za którą bym nie zapłaciła ale…nie żałuję, że przeczytałam ;-)))
Adios muchachos, zabawna powieść, czytałam latem na balkonie 😉

O, znowu Murakami, to jest właśnie ta bardzo wciągająca trylogia z bardzo rozczarowującym zakończeniem.

Książkę Kammela wciąż czytam. Zaczęłam w pociągu, a potem okazało się, że prowadził wydarzeniew którym uczestniczyłam. Na bieżąco sprawdzałam, czy stosuje się do swoich rad. Stosuje! Szacun, polecam, wartościowa publikacja 🙂


Książki Pani Pawlikowskiej. Hmmm, cenię postać, szanuję co przeszła, ale kiedy ktoś pyta mnie o co chodzi z tym, że wydawnictwa wymuszają rozdmuchiwanie objętości książki, mam przed oczami “w dżungli czegokolwiek”. To jest przeciwieństwo drogi którą ja idę (maksimum treści, minimum stron). Mimo wszystko , w abonamencie można poczytać ;-)) 


Webshows. Przeczytałam, bo jestem na Youtube. Bardzo wartościowa publikacja dla tych, którzy planują tam karierę albo chcą iść w profesjonalizm. ja nie chcę, ale i tak dowiedziałam się wiele 😉

Inne


Każdy znajdzie coś dla siebie, nie wszystko czytałam, chciałam pokazać różnordoność legimi – polecam biografie, Annę Kareninę, Idiotę, Start up bez pieniędzy, książki pani Miller. Nowa psychologia sukcesu jest ksiązką raczej naukową, ale również wartą uwagi, Kinga nie znam (!) Niekrytego przerwałam po kilku stronach, bo nie dałam rady 😀

Plus oczywiście polecam moje maleńkie dziecko :))


Kilka spraw technicznych :
Tydzień Drzwi otwartych kończy się w poniedziałek i daje 7 dni czytania bez limitu.

Wchodzimy na stronę Legimi, klikamy w drzwi otawrte, zakładamy konto i potwierdzamy na mailu.
Ściągamy aplikację (tylko na windows 8, Androida, Ipada/Iphone’a!) i logujemy się.
Już w aplikacji wybieramy pakiet (polecam największy) i opcję płatności bez podawania karty, która jest dostępna tylko w ramach drzwi otwartych.

Ta daaam, gotowe, przez 7 dni czytamy ile wlezie.

Ważne! Po tych 7 dniach nikt nam niczego z konta nie ściągnie. Jeśli nie zapłacimy, tracimy dostęp do książek i tyle. 

konta jako takiego nie usuwamy, aby zrezygnować wchodzimy na stronę legimi, profil->ustawienia->dostęp do książek.


Link do rejestracji 

PS. Przykro mi, ze użytkownicy starszych telefonów i sprzętów nie mają dostępu, jednak to pretensje nie do mnie ;-)) Ruch w związku z promocją jest wielki, więc czasami wyskakują błędy,wtedy odświeżamy. W razie co telefon do odpowiedniego działu i pomoc jest błyskawiczna ;-)) Na odpowiedź mailową przy takim zainteresowaniu trochę się czeka.


Ktoś z Was obczaił na Legimi jakąś książkę którą koniecznie powinnam przeczytać? 😀


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

60
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujedomizzzNatashaMałgosia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

o, widzę, że lubisz literaturę rosyjską, co poza Tołstojem i Dostojewskim? 😀

Nika.
Gość

Czytam Twoją książkę, jestem zachwycona <3 Nie doszłam niestety jak to ogarnąć na kindla, dlatego czytam na telefonie (z tabletem ostatnio się nie lubimy). I w sumie tylko to mnie hamuje przed zapłaceniem im za abonament 😉

Nika.
Gość

Aha, i bardzo chętnie kupię Twoje dziecko na papierze – mam potrzebę sobie tam popodkreślać i pozaznaczać 🙂 Tylko błagam, zmieńcie okładkę do druku 😛

Marginesowa
Gość

Czy jest jakieś ograniczenie w liczbie pobranych książek? Pobrałam parę i wyskakuje mi, że więcej już nie mogę.

Marginesowa
Gość

Już jest ok 😉 To po prostu jakiś błąd był 🙂

Pozytywka
Gość

Kilka tytułów, które podałaś już czytałam, inne nie. Zaciekawiła mnie książka "Blog" Tomka Tomczyka. Niestety nie mam Windows 8, a na telefonie nie bardzo wyobrażam sobie czytać… No trudno, pozostanę przy papierowych książkach, które czekają na półce na przeczytanie.

Pozytywka
Gość

Dla mnie to trochę za mały ekran. Próbowałam kiedyś ze ściągniętym pdfem chociaż zdaję sobie sprawę, że może w odpowiedniej aplikacji i przy odpowiednio dużym powiększeniu dałoby radę, bo z tym moim pdfem nie dało się powiększyć za bardzo. Zastanowię się jeszcze. 🙂

Kamila Ziel
Gość

Uwielbiam książki Pani Kasi Miller, przeczytałam wszystkie, a oczy na pewne kwestie otworzyła mi publikacją " Kup kochance męża kwiaty" – niesamowicie zmieniło mi się podejście do zdrady, a myślałam że nic nie jest w stanie przekonać mnie do zmiany nastawienia, w tym temacie zawsze wszystko było tylko czarne lub białe, ale to się zmieniło po przeczytaniu książki. Polecam każdej kobiecie, ale facetowi też 🙂
Kinga również lubię, ale nie wszystkie – natomiast Zielona Mila to piękna historia! Film zaliczam do jednego z moich ulubionych.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej. 🙂 Skąd pomysł na tak minimalistyczną okładkę? Nie myślałaś może o czymś bardziej oryginalnym, przyciągającym oko potencjalnego czytelnika? Bardzo lubię czcionki, kolorystykę itp. u Ciebie na blogu, natomiast okładka książki w ogóle do mnie nie przemawia.
Na pewno wrócę do proponowanych przez Ciebie pozycji.
Pozdrawiam, Marta

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Haha, to w takim razie jestem pełna podziwu, sądziłam, że było to z góry zaplanowane.
Trzymam kciuki za wersję papierową. 🙂

Karola S.
Gość

Kurcze, co jak co, ale znalazłam tam mnóstwo fajnych książek. Teraz siedzę i czytam, chociaż miałam ograniczyć czytanie na rzecz działania 😀 Twoją też "pochłonęłam" przy okazji – kupa dobrej roboty. Do części rad już wcześniej się stosowałam, dlatego mogę potwierdzić ich skuteczność. Eksperyment z wodą i ryżem zaskoczył mnie, bo nigdy o tym nie słyszałam, a teraz mówię "kocham cię!" do wody która podlewam kwiatki 😀 Może zaczną lepiej rosnąć 😀A to, że nie będzie tam wszystkich książek, które dana osoba chce przeczytać? Chyba nie ma takiego miejsca. Jak się komuś nie podoba, to rozwiązanie jest proste – nie… Czytaj więcej »

BlogBy Izis
Gość

Polecam książki Hosseini. Każda zostawiła w mojej duszy pewien ślad.

Bell
Gość

Hosseini'ego koniecznie ,,Chłopca z latawcem" albo ,,Tysiąc wspaniałych słońc" przy czym ta pierwsza chyba była dla mnie najciekawsza 🙂 Daj znać czy ci się spodobała jeśli przeczytasz 🙂

Płaszczoobrosła
Gość

Z książek Kinga świetna jest Misery, za to zawieść się można na Bastionie.

Płaszczoobrosła
Gość

Czemu?

Płaszczoobrosła
Gość

Pierwszą połową byłam zachwycona. Druga połowa (SPOILER – od momentu schodzenia się ludzi do ''obozu'' babci Abagail oraz do ''obozu'' Flagga zaczęło się robić coraz gorzej moim zdaniem – SPOILER).

Lady
Gość

Przeczytałam kilka (6,7?) książek St. Kinga już dawno temu, ale zawsze towarzyszył im "dreszczyk emocji", może trochę strach (np. Lśnienie). Przeczytałam też "Zieloną milę", a potem obejrzałam film. I tu jak zwykle – książka lepsza, choć film bardzo wzruszający… Dla oderwania się od codzienności, polecam 🙂

Cukrowy motyl
Gość

Właśnie byłam zdziwiona tym brakiem pytania o numer karty. 🙂 Dobrze, ze się o tym jednak dowiedziałam i w zasadzie jestem już po lektorze twojej książki. Uważam, że jest absolutnie godna polecenia. Kilka spraw otworzyło mi oczy, dziękuję.

kubekczekolady
Gość

Chciałam przeczytać Twoją książkę, ale może innym razem – zalogowałam się na Legimi, ale i tak nie mogę nic stamtąd pobrać – nie mam Windowsa 8.

Histeryczna
Gość

Kilka z tych książek czytałam. Faktycznie, są dobre "na szybko". Annę Kareninę oraz Idiotę koniecznie chciałabym mieć na półce! 🙂 Dzisiaj nabyłam (w formie papierowej) Metro 2033 i 2034, mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Milka
Gość

Chciałam przeczytać Twoją książkę ale niestety mam jeszcze windows 7, więc muszę obejść się smakiem. Czytałam "Potęgę podświadomości" kilka lat temu, ciekawa książka, ciągle leży mi na półce, muszę znowu po nią sięgnąć 🙂

Kinga Kornacka
Gość

A ja już przeczytałam jedną pozycję… Chyba zgadniesz jaką. Teraz może coś jeszcze zacznę, choć już raczej nie zdążę skończyć, bo większość jest dłuższa od tej ;p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja się chyba nigdy nie przekonam do ściagania książek. Kocham je kupować, czytać, mieć na półce i kiedy tylko zechcę do nich wracać :)! Dlatego niecierpliwie czekam na wydanie Twojej książki, bo czuję, że będzie warta powrotów!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobra, Twoją przeczytałam i jestem zachwycona! ;D Czekam tylko na wersję na papierze, by mieć ją całą dla siebie. :3 Zaznaczać, tarmosić kartki, czytać podczas robienia obiadu po raz trzydziesty. Co do ryżu… Może kiedyś. : > Ale robiłam inną wersję. Swojego czasu mówiłam do roślin które mam w domu podczas podlewania. Mają taką tendencję, że cieknie z nich, zła ziemia i te sprawy. Ale jak mówiłam do nich czule typu "Jesteś takim pięknym kwiatkiem, wierzę, że wszystko wypijesz" i żaden kwiatek nie puścił wody! To jest fenomenalne jaką moc mają nasze słowa! Czas wdrażać to w życie. ^^A drugą… Czytaj więcej »

Kangarooo
Gość

od razu dodalam pare na polki na lubimy czytac :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

przecztałam, w końcu , na atelefonie! wzbraniałam się rekami i nogami, zaczełam i przepadłam. na dłuższą mete meczy wzrok, ale bylo warto, bede polecac znajomym. mama banana na twarzy, wspaniala ksiazka, gratuluje

kreconowlosa
Gość

Czyli jak nie zdążę do końca tygodnia przeczytać Twojej książki, to mi ją zabiorą? 🙁
Mam teraz sporo nauki na studia, więc czasu mniej 🙁

aGwer
Gość

11 minut rewelacja, czytałam z zapartym tchem. Kominkowa książka mnie nie powaliła na kolana, ale przeczytałam coby do magisterki coś dorzucić.
Twoja książka czeka na czytniku na swoją kolej, ale póki co kończę sagę Gry o Tron potem zabiorę się za inne smakołyki 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super sprawa, ja na Legimi znalazłam biografię The Beatles, na którą w Epiku czaiłam się od pół roku, ale nigdy nie miałam na nią kasy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, w ostatnim poście pisałaś, że po zrezygnowaniu z usługi będę mogła dalej czytać książki które mamm na półce. Czy to się tyczy również Iphona? i jak to zrobić w takim razie:D
Pozdrawiam

malenka
Gość

Czytałam jedynie Zieloną milę i Blog, ale zamierzam sięgnąć też po inne pozycje 😉
Jednak ksiązkę Blog kupiłam ;]

Karolina W
Gość

Moja lista "książki do przeczytania" właśnie drastycznie wzrosła 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam Beatę Pawlikowską.Książki są super!Polecam Ci również Eckhart Tolle "Potęga teraźniejszości"

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie techniczne: czy ktoś wie, jak przejść do katalogu e-booków po wejściu w aplikację w Windows 8?
Mogę pobrać tylko te książki, które wyświetlają mi się jako przykładowe w Bestsellerach albo Nowościach, a po klinknięciu na napis 'Bestsellery' albo 'Nowości' przenosi mnie na stronę Legimi w przeglądarce internetowej. Katalogu wszystkich książek nie mogę znaleźć…

Na razie muszę stwierdzić, że obsługa Legimi w Windows 8 nie jest intuicyjna, niestety :/
(i to nie chodzi tylko o to, że nie mogę znaleźć katalogu e-booków)

Małgosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja jestem wybredna co do czytanie książek, a jesli znajde coś ciekawego to czytam rok jedną ksiażke

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem będzie to recenzja mój projekt ubrań czyli diy
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/topik-w-serca.html

littlebaby
Gość

kurcze zarejestrowałam się ale chyba jestem zbyt a techniczna na to 🙁 mam konto, mam aplikacje ale jak wybieram książkę to mogę ją tylko do koszyka włożyć i zapłacić..

Małgosia
Gość

Zalogowałaś się na stronie Legimi?
Po zalogowaniu się na stronie, mogę wybierać książki. Wybieram konkretną książkę, przy książce mam napis "pobierz na półkę". Klikam to i następnie przechodzę do aplikacji w Windows 8. Tam synchronizuję i książka pojawi się na mojej półce. Skomplikowane to i przede wszystkim nie widziałam instrukcji na stronie Legimi:/
W końcu sama do tego doszłam. Ale czy nie można było umieścić filmu albo instrukcji ze zdjęciami krok po kroku jak to zrobić?

Małgosia

littlebaby
Gość

kurcze zaraz tak spróbuję ale nie widziałam ta takiej opcji.. wyskoczyło tylko coś, że ta usługa darmowe czytanie jest dla pakietów z limitem a ja wybrałam bez limitu bo nikt tu nie pisał o takim wyjątku. zaraz zerknę czy da rade to zrobić wg Twojej instrukcji 🙂

littlebaby
Gość

już wie co jest nie tak.. Ania poleciła w tym poście książki do przeczytania tylko niestety część tych książek nie jest dostępna w ramach tej promocji.. chciałam przeczytać "jesteś cudem" i nie ma opcji pobierz na półkę, jak kliknęłam w książkę Ani to już taka opcja jest… szkoda bo najbardziej nie ta pierwsza zainteresowała i dlatego zalogowałam się na tej stronie.. no nic szukam dalej może znajdę jeszcze coś ciekawego 🙂

Małgosia
Gość

Na stronie głównej (www.legimi.com) w górnym prawym rogu jest przcisk "zarejestruj się" albo "zaloguj się".

Wcześniej nie mogłam znaleźć rozwiązania, bo myślałam, że książki pobiera się przez program zainstalowany na komputerze.

littlebaby
Gość

to wiedziałam, ale tak jak napisałam wyżej- nie wszystkie książki są dostępne 🙂

Małgosia
Gość

Masz rację:( Teraz też chciałam pobrać jedną i można ją tylko kupić.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A tam gadasz, że Murakami wtórny 😉 Mnie jego proza niesamowicie pasuje i idealnie się w niej odnajduję. Każda książka jest o czym innym i porusza inne tematy. Wiadomo – miłość, zdrada, czasem jakieś morderstwa i inne występki + zazwyczaj jakiś kot. Dlatego generalny schemat może i jest taki sam, ale zakończenia i przekazy bywają często różne. Mnie się właśnie to podoba – że kiedy otwieram nową książkę, to wiem do jakiego świata wchodzę i wiem, czego się mogę spodziewać. Nie wiem tylko jak daleko tym razem sięgnie wyobraźnia autora i jak bardzo dziwne wydarzenia będą miały miejsce – i… Czytaj więcej »

Natasha
Gość

Książka Tomka Tomczyka i "Jesteś cudem" to będą moje lektury na lato 🙂

domizzz
Gość

O widzisz, a ja Niekrytego pochłonęłam i byłam zachwycona 🙂 Muszę sobie w końcu sprawić drugą część! Reginy Brett "Bóg nigdy nie mruga" przeczytałam i też byłam bardzo zadowolona, ale po drugą boję się sięgać bo jakoś nie bardzo podoba mi się to co wyczytałam w recenzjach 😉
Rozważam właśnie sięgnięcie po "Adios muchachos", okładka mi się podoba 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jeśli interesują was książki dotyczące związków, relacji międzyludzkich polecam sięgnąć po książkę Intymnie. Głównym tematem poruszanym przez Izdebskiego i Wiśniewskiego jest życie seksualne. Trochę naukowo trochę z humorem podchodzą do tematu. Połączenia autorów sprawia, że czyta się ją świetnie.

Previous
Ulubiony tusz do rzęs : wibo growing lashes
Co warto przeczytać ?