Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Co myślą o Tobie inni? Motywacyjny poniedziałek :)

Był sobie pewien człowieko imieniu Alfred. Pewnego dnia, siedząc w Paryskiej restauracji i popijając poranną kawę, przeglądał gazetę. To, co zobaczył wprawiło go w takie osłupienie. Wielki nagłówek nekrologu krzyczał “król dynamitu umarł”. Ów król nazwany został też kupcem śmierci*. Artykuł głosił, że zmarł człowiek  który wzbogacił się na wynajdywaniu sposobów zabijania jak największej liczby ludzi.


Rzecz była wielką pomyłką, Bo Alfred Nobel żył jeszcze 8 lat. Jednak zdarzenie to miało dla niego bardzo wielkie znaczenie. Spędzało mu sen z powiek i gryzło go dniami i nocami. Oto co myślał o nim świat – jest człowiekiem który przyczynia się do śmierci wielu innych ludzi. Postanowił więc przeznaczyć swoją fortunę na nagordy dla wielkich ludzi. PR nazwiska udało mu się odczarować, bo Alfred Nobel kojarzy się raczej z prestiżowymi nagrodami niż ze śmiercią.

Ok,przegięłam z tym prestiżem, może był taki kiedyś, teraz to troszkę parodia  chociaż i kiedyś bywało różnie (Egas Moniz i lobotomia, serio?!). W każdym razie, nie o samą nagrodę tu chodzi 🙂


Nobel dostał szansę jaką niewielu z nas dostaje – dowiedział się, jak zostanie zapamiętany. Chyba nikt nie chciałby kojarzyć się ze swoimi złymi stronami, wpadkami, konskewencjami złych decyzji. Wstawiłam wcześniej gwiazdkę (*) bo niektóre wersje podawały, że chodziło o hurtownika śmierci. Przyznaję bez bicia, nie próbowałam nawet dotrzeć do tej gazety więc nie powiem jak było naprawdę 😉 

Przejrzałam właśnie prasowe doniesienia o śmierci różnych osób.Husajn nie dostał pięknych laurek (Europa, USA), Szymborską zapamiętano z “umrzeć – tego nie robi się kotu”, Jana Pawła II za wkład w pokój w Europie… Jak zapamięta się Ciebie?


Odsyłam do ćwiczenia które pomoże Ci to lepiej przemyśleć:
Jak chcesz być zapamiętany – ĆWICZENIE.
Każdego dnia decydujemy o tym, czy zapamięta się nas z robienia najlepszych pierogów w okolicy, usmiechu na twarzy i bycia cudowną matką, czy z posępnej miny i obgadywania wszystkich wokół.  Masz dzisiaj nowy, piękny dzień. Nie zmarnuj tego! 🙂


Na koniec dwa peesy:

Miało być podsumowanie tygodnia, będzie dzisiaj 😉
Cieszę się, że namówiłam tyle osób do czytania za darmo w legimi, wiem, że część z Was miala drobne problemy techniczne, sugeruję zadzwonić do dostawcy usługi bo niestety nie jestem w stanie pomóc każdemu z osobna.






Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

30
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
akwarelaplusPozytywkaAniamalujeparanoJaArtinowy Świat Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

i dzień musi być być dobry po takim starcie 🙂

akwarelaplus
Gość

Wzruszyłaś mnie samy cytatem wiersza Szymborskiej. Nawet nie wiedziałam, że ten utwór tak mnie porusza.
Nie dawno myślałam na tym z czego byłbym najbardziej dumna. Wyszło mi, trochę z przymrożeniem oka, że z otrzymania nagrody Nobla :). Chodziłabym wtedy z wysoko podniesioną głową. Jednak jakbym miała dostać za nic, tak jak Barack Obama, to już nie byłoby dobrze 😉 Ciekawe czy było mu głupio, czy raczej cieszył się, że ma kolejny punkt do listy osiągnięć, która pomoże mu się utrzymać w polityce
Co myślą o Tobie inni? Na pewno zastanowię się.

akwarelaplus
Gość

Byle by był 😀 Z literatury lub fizjologii/medycyny.
Z kotem wszystko jest lepsze 🙂

Szczypta Magii
Gość

A to ciekawe 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba chcę być zapamiętana takim człowiekiem jakim teraz jestem i mam nadzieję jeszcze lepszym w przyszłości. Na pewno nie chcę aby ludzie widzieli we mnie dawną panikarę na 100%, tak bardzo trzymających się swoich (czasami głupich?) zasad że aż zeby mnie bolały z zaciskania szczęki i mówienia:"to sa moje zasady i nie nagnę ich choćby nie wiem co", spinania się, zamknięcia w 4 kątach i udawania że coś robię. Chcę aby ludzie pamiętali mnie jako uśmiechniętą wariatkę( w dobrym tego słowa znaczeniu), wrrzucającą na luz od czasu do czasu, otoczoną ludzmi z każdej strony, idącą po swoje w życiu, kochającą… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość

Dobrze, że uwielbiam piec 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny post

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem będzie to fotorelacja z noc muzeum
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/fotoleracja-z-noc-muzeum.html

Jadzia Hr
Gość

dziękuję Ci za ten tekst! codziennie staram się pamiętać o tym, że nowy dzień to wielki dar a nie kara:) życzę wszystkim owocnych przeżyć:)!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć, Aniu, jestem właśnie w trakcie czytania Twojej książki, właśnie dzięki usłudze LEGIMI.. pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to mi teraz dałaś mi do myślenia…

Szara Wiewiórka
Gość

Znałam tę historię, choć nigdy się nad nią nie zastanawiałam pod tym kątem. Ale teraz jak o tym pomyślę, to wydaje mi się, że zostanę zapamiętana pozytywnie, ale jakoś tak bezbarwnie chyba. Bo jestem z tych, co wolą odpuścić niż się kłócić. I teraz dopiero zastanawiam się czy to dobrze.
A 'umrzeć-tego nie robi się kotu' był pierwszym 'dorosłym' wierszem, który przeczytałam, jeszcze jako przedszkolak, i do tej pory pamiętam jak wielkie wrażenie na mnie zrobił. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

można sobie zadać jeszcze jedno ważne pytanie – czy chcę być zapamiętana. O większości ludiz nikt nie pamięta kiedy umrą ich wnuki, to ostatnie pamiętające ogniwo 🙂 mi wystarczy, że nie zrobię nic na tyle złego, abym była z tego właśnie zapamiętana 🙂 bardzo ciekawy, krótki tekst w sam raz na dobry początek dnia.

recenzjatorka
Gość

No to mnie zmotywowałaś! 🙂 Nie znałam tej historii wcześniej, dobrze że o tym napisałaś. Pewnie żyłabym w nieświadomości. Zaraz chyba poczytam o tym coś jeszcze.
Zaczęłam czytać Twoją książkę w Legimi 🙂

Domino
Gość

Dzisiaj się uśmiecham. Piękna pogoda, notka napisana szybciej niż myślę, no i nadchodzi czas na kawkę.
Najpierw po tytule myślałam, że notka będzie o tym, żeby nie przejmować się co myślą o Tobie inni. A tu odwrotnie 😀

Chcę przeczytać Twoją książkę, ale mam dostęp tylko do laptopa z Windowsem starszym niż 8 🙁

LotsOfSources
Gość

Pytanie z cyklu: 'exegi monumentum' dotyka wielu, których nie obchodzi jedynie marna egzystencja 😉

Justinee
Gość
Justinee

Inspirujący post, a i pytanie warte przemyśleń.. Pozdrawiam i dziękuję, Aniu!

Anita Piątek
Gość

Zawsze się zastanawiałam jakby to było zobaczyć swój własny pogrzeb. Przyznam, że był czas kiedy bardzo często o tym myślałam. Jednak zawsze staram się żyć tak, aby każdy o mnie pamiętał dobrze. Chociaż nie ukrywam, że bardzo bym chciała dokonać czegoś, żeby zapamiętało mnie więcej osób niż tylko najbliżsi. Mam nadzieję, że się uda 🙂 Może pomoże mi mój blog 😉

Artinowy Świat
Gość

Ja dałam radę ogarnąć problemy techniczne 😉 I już jest wszystko w porządku 😉 Czytam sobie spokojnie i jestem bardzo zadowolona, że wreszcie mi się udało 😉

paranoJa
Gość

A czy Ty nie powtarzasz często, żeby nie oglądać się na to, co myślą o nas inni? 😉

Pozytywka
Gość

Tym postem doskonale wpisałaś się Aniu w mój jakże melancholijny dzień, choć przeczytałam go dopiero teraz. Chyba nasze myśli krążyły w podobnych rejonach, bo ja bardzo rozmyślałam dzisiaj o życiu i o tym jak postrzegają mnie inni i niestety nie były to zbyt wesołe myśli. Mam w sobie coś takiego, co czasami mi przeszkadza, bo mam wrażenie, że to coś odpycha ludzi, a ja chciałabym ich przyciągać. Chodzi o to, że czasami po prostu odczuwam wielką niechęć do całego świata wokół i staję się nieco dzika i niedostępna i prezentuję postawę "lepiej nic dzisiaj do mnie nie mów ani mnie… Czytaj więcej »

Pozytywka
Gość

Miało być "która umiała cieszyć się życiem."

Previous
Bardzo kreatywne opakowania
Co myślą o Tobie inni? Motywacyjny poniedziałek :)