Metamorfoza moich paznokci


Od kiedy prowadzę bloga, moje paznokci bardzo się zmieniły. Kiedyś były krótkie, okrągłe i szerokie jak łopaty, z widocznymi bruzdami  i bardzo suchymi skórkami. Dzisiaj wyglądają całkiem ok. Nie licząc krótkiej obecnej przerwy związanej z oczyszczaniem organizmu. Jak je “naprawiłam”? 🙂

Zacznę może od zdjęcia porównawczego :


Po lewej (zdjęcia z posta o lakierze Safari 101/102) paznokcie były szerokie, z wyraźnymi bruzdami, zaokrąglone i wierzcie mi – potwornie giętkie i łamliwe. Po prawej (zdjęcie z posta o lakierze Lovely nude 01 i topie confetti z essence ) kształt i wąska płytka którą noszę obecnie. Paznokcie dużo smuklejsze, węższe i przez to optycznie dłuższe i bardziej eleganckie. Szkoda, że lakier mi się poprał zanim cyknęłam fotkę. Niestety, nie mam żadnych zdjęć nagich paznokci z 2011 ani wcześniejszych lat, ale wierzcie mi – wolny brzeg zaczynał się gdzieś w 2/3 płytki…

Wolny brzeg to ta biała linia na mojej prymitywnej grafice 🙂 I ups, tak moje paznokcie chwilowo znów wyglądają słabiej, bo w najlepsze trwa u mnie intensywne oczyszczanie organizmu, więc tymczasowo wszystko się sypie, tj. włosy, paznokcie, cera. Tak jak wąż zrzuca skórę, tak ja pozbywam się z organizmu śmieci i przez to chwilowo wyglądam w całości gorzej.


Zanim dopadł mnie tzw “kryzys ozdrowieńczy”, moje paznokcie wyglądały tak :

zdjęcie  z posta tygodniowe love #1. Dosłownie chwilę potem spiłowałam je na krótko.
Obecnie wyglądają tak :

Trochę schował mi się obłączek (ten półksiężyc), ale niebawem wszystko wróci do normy i się pięknie zregeneruje, będzie jak na zdjęciu wyżej 😉


Dlaczego zaznaczyłam, że moje paznokcie wyglądały gorzej zanim założyłam bloga? Bo wtedy moja pielęgnacja była mniej świadoma – nakładałam dowolną odżywkę z drogerii, stosowałam papierowe i metalowe pilniki, agresywnie odsuwałam skórki i miałam zawsze pomalowane paznokcie, żeby nie było widać, że mój wolny brzeg zaczyna się prawie w połowie paznokcia. No i było widać te nieszczęsne bruzdy.


Na zmianę stanu moich paznokci wpłynęły 2 rzeczy :

– odstawienie leków i naturalne leczenie (w tym odżywianie)

– blogi


Tłumaczę :

Kiedy odstawiłam sterydy i inne “lekarstwa” nagle spłyciły mi się  bruzdy biegnące wzdłuż całych paznokci a te stały się twardsze. Same z siebie. Sama pielęgnacja + leki zaprowadziłyby mnie donikąd.


Blogi – miały duży wpływ i są dla mnie najrzetelniejszym źródłem w informacji. Nie ufam pod tym względem nierzetelnej, sponsorowanej bardzo nachalnie prasie (jeśli nie wiesz, czemu, odsyłam do tekstu blogi vs. czasopisma). Kiedy widzę efekty u konkretnej blogerki, firmującej wszystko swoją twarzą, imieniem i nazwiskiem wiem, że stawia na szali swój wizerunek i nie wciśnie mi ściemy.Zawsze mogę dopytać ją o coś w komentarzu i rozwiać swoje wątpliwości.


Te blogerki są trzy :

Ewalucja i jej tekst o transformacji paznokci który pokazał mi, że DA SIĘ

Paulina z Kosmetyczne Alter Ego i jej różne teksty, np. ten o przyrastaniu płytki

Idalia o olejowaniu paznokci (oraz inne jej teksty)


Jeśli ktoś uważa, że blogerzy nie mają wpływu i nie są opiniotwórczy, to nie uwierzę 😉 Moje paznokcie byłyby nadal całkiem be gdyby nie wpisy dziewczyn.


Jak zmieniła się moja pielęgnacja?

Wszystkie pilniki, obcinacze, polerki itp. zastąpiłam ostrym jak brzytwa, szklanym pilnikiem AnnCo. Jest najlepszy na świecie! Jestem pewna, że dowiedziałam się o nim od którejś z wymienionych blogerek, ale nie umiem teraz odszukać tej informacji. Wcześniej próbowałam podejść do szklanych pilników, ale najzwyczajniej – kupowałam za tanie – jeden stępił się po miesiącu i mogłam się nim głaskać, drugi po prostu pękł na pół. Pilnik z AnnCo kosztował trochę więcej, bo ok. 20 zł, ale jest cudowny. Ostry, ale nie raniący i nie zadzierający płytki. Polecam.


Krem. Zawsze kremuję ręce, a w zasadzie wmasowuję w nie olej kokosowy lub masło shea (ale mi się już skończyło :)). Ostatnio pokochałam jednak krem-maskę z Tołpy :

W Tołpie żaden składnik nie jest przypadkowy. Smaruję nim dłonie, paznokcie oraz skórki.

W skórki czasami wklepuję też maść z witaminą A którą staram się od długiego czasu “zdenkować” 🙂


Nakremowane, miękkie skórki delikatnie odsuwam patyczkiem drewnianym, lub peelinguję je cukrem 🙂 Nie wycinam, nie cisnę na siłę, nie odsuwam suchych.


Miałam też chwilowy romans (ponad rok temu) ze słynną odżywką Eveline Twarde Jak Diament :

Na początku moje paznokcie wyglądały po niej super, stały się twarde a potem….cienkie jak papier i musiałam bawić się w ich naprawę na nowo. Winowcają jest tutaj formaldehyd ale też… niewłaściwe używanie. Ktoś pamięta słowa, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo dawka czyni truciznę? Szczegółowo opisałam to w tekście o truciznach 🙂 Odżywka jest ok, ale na pewno nie stosowana dzień w dzień według zaleceń. Raz na dwa tygodnie i nikomu raczej nic się nie stanie, a paznokcie mogą się wzmocnić. Nawet zastanawiam się, czy znowu jej nie kupić jak lakier bazowy.


Obecnie nie stosuję jednak odżywek. Ograniczam się do olejowania paznokci olejek kokosowym z dodatkiem oleju rycynowego, umieszczonymi w starym opakowaniu po błyszczyku. Aplikatorem mogę mocniej “pomasować” skórki i przy okazji je odsunąć. 


Ale moja mieszanka się skończyła, a że dostałam kiedyś regenerum to chwilowo smaruję paznokcie i skórki nim :


Efekty są takie same, poza tym, ze regenerum jest bardziej higieniczne i mogę nosić je w torebce 🙂 Jak się skończy, sprawdzę czy da się odkręcić aplikator i wlać tam olejek kokosowy i rycynowy 🙂 Na razie końca nie widać.


Raz na miesiąc moczę też paznokcie w miseczce z ciepłą oliwą, albo z rozpuszczoną w ciepłej wodzie odrobiną żelatyny. Po jednym i po drugim paznokcie są bardziej twarde i elastyczne.


Na koniec kwestia zmywaczy (bo paznokcie normalnie maluję). Obecnie stosuję zmywacz Donegal z witaminą F:

Lubię zmywać paznokcie w ten sposób, bo po prostu wkładam palec, przekręcam i wychodzi czysty 🙂 Niestety, po jakimś czasie paznokcie brudzą się od pozostałych na gąbce innych lakierów.

Wcześniej stosowałam zmywacz nieznanej mi bliżej marki Porgress:

i sprawdzał się tak samo dobrze (chociaż słowo luksusowy na produkcie za jakieś 3 zł jest chyba żartem :)), jak się skończył, dolewałam do niego zmywacz z Isany :


Który też jest dość dobry.


Aha, zawsze suszyłam lakier w kilka sekund sztuczką z zimną wodą, obecnie stosuję wysuszacz z Delii :

Efekt jest taki sam, też muszę poczekać aż kropelki tego sprayu wyschną, ale jest to po prostu wygodniejsze, a sam psikacz jest bardzo ekonomiczny 🙂


To by było na tyle 😉

Z ciekawostek dodam, że french miałam raz w życiu, mój ulubiony lakier  kosztował 1,80 zł, z gęstymi lakierami radzę sobie rozcieńczalnikiem, a dzięki kilku krokom wszystkie lakiery trzymają się u mnie ok. 7 dni 🙂 Nigdy nie miałam przedłużanych paznokci, ani żelem, ani akrylem, nie miałam tez tipsów ani manicure hybrydowego, bo lubię zmieniać kolory 🙂


Macie jakiś super triki albo rady czego koniecznie unikać? 🙂

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

Podziel się

91
Dodaj komentarz

avatar
49 Comment threads
42 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Lucyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

przemiana rzeczywiście ogromna!

Emilia
Gość

Raz w życiu zdecydowałam się na hybrydę i byłam przerażona. Po pierwsze dlatego, że moje paznokcie bardzo szybko rosną i po niecałych dwóch tygodniach "odrost" sięgał już połowy paznokcia. A po drugie – pozbycie się tego! Nie mogłam wytrzymać, tego jak po tym czasie wyglądają więc przy pierwszej okazji weszłam do kosmetyczki, żeby zdjęła lakier. To w jakim stanie były później paznokcie zniechęciło mnie na dobre od wszelkich hybryd, akrylów itd

Kasia
Gość

Pierwszy raz żel na paznokcie położyłam mając jakieś 15-16 lat. Nosiłam kilka miesięcy, zdjęłam po powrocie z wakacji. Paznokcie były cieniutkie jak pergamin i bardzo delikatne. Obecnie noszę żel na paznokciach już ponad rok, regularnie uzupełniam. Mam położony żel na moją naturalną płytkę, bez żadnego przedłużania. Żel jest jasnoróżowy, bardzo naturalny, nie widać, że mam cokolwiek robione z paznokciami. Maluję je często różnymi lakierami. Dzięki żelowi mam ładne, kształtne paznokcie, wreszcie dłuższe, o jakich marzyłam całe życie. Niestety, kiedyś będę musiała ten żel zdjąć, zrobić przerwę, zregenerować pazurki. I tego się boję, bo znów będą pergaminowej grubości… Naturalne paznokcie mam… Czytaj więcej »

Olga Cecylia
Gość

A ja hybrydę bardzo dobrze wspominam. Przez to, że dużo robię w domu, często bez rękawiczek, miałam duży kłopot z paznokciami palców wskazujących i kciuków – rozwarstwiały się. Winowajcą była woda i detergenty. Po nałożeniu hybrydy odczekałam 3 tygodnie (nie wyglądało to zbyt pięknie, ale motywacja była). Paznokcie były jak nowe. Okropne jest tylko to zdejmowanie – nie znoszę odgłosu piłowania, brrr.

Patis Home
Gość

Przeczytałam cały post i jeszcze mnóstwo odnośników i powiem Ci szczerze, że jestem jeszcze bardziej głodna informacji! 🙂 Gratuluję Ci serdecznie tego, że nauczyłaś się świadomie pielęgnować paznokcie. Moje są w słabym stanie i ciągle je maluję, aby były twardsze i przede wszystkim lepiej wyglądały 🙂 Na pewno odgapię od Ciebie wiele kwestii. Całuję i przy okazji zapraszam na nowego posta:*

fellogen
Gość

Co do Regenerum to ja w grudniu skończyłam opakowanie. Da się wlać tam inny olej, ale trzeba to zrobić przez strzykawkę z igłą, bo otwór główny ma taką przegrodę w środku. Jak mi się uda, to dam Ci znać. Opakowanie jest super, naprawdę dobrze wykombinowane 🙂Moje paznokcie też się bardzo zmieniły, zupełnie ja u Ewalucji. A z tanich odżywek polecam Sensique Protein in Action. Kupiłam w Naturze jak miałam gorszy dzień i uważam, że naprawdę warto. Cena to chyba 7 zł, a działa super. Ja widzę dużą poprawę. No i u mnie koniecznie jest olejowanie, ale robię to od momentu,… Czytaj więcej »

illonky
Gość

Stosowałam kiedyś lakier Isany bez acetonu,ale nie polubiłam go, nadal stosuj ę Isanę z acetonem. Olejuję paznokcie, ale są łamliwe, zawsze w zimie tak mam. Patent z opakowaniem po błyszczyku muszę koniecznie u zastosować 😉 Długie paznokcie u innych lubię, sama nie mogę i nie podobają mi się moje długie szpony.

Balbina Ogryzek
Gość

U mnie 'naprawa' paznokci wciąż jest w toku. Będąc dzieckiem obgryzałam je do krwi, z czego nie jestem dumna, ale co zrobić. Przez to mam różne długości płytki i tez miałam 'łopaty' dużo większe niż Twoje 🙂 W styczniu zrobiłam podejście do odżywki eveline 8w1 ale w żden sposób mnie nie zachwyciła, więc ją odstawiłam. Nawet jestem w trakcie posta na jej temat. Teraz wróciłam do olejowania paznokci, bo dwa lata temu świetnie się to u mnie sprawdziło, ale z lenistwa przestałam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

masz piękne pazurki 🙂

Ola Rosińska
Gość

olejek rycynowy i maść z witaminą A to jest to 🙂 oczywiście wszystko dzięki blogom, mi wcześniej pomógł jeszcze wizaż.

thedarksideoflight
Gość

Oj chciałabym naturalnie mieć chociaż takie paznokcie jak Ty 'przed'. No ale natura dała cienkie jak papier i tragicznie rozdwajające się więc od tego trzeba startować. Próbowałam odżywek Eveline, nawet pokazywałam u siebie na blogu jak pięknie mi się wzmocniły paznokcie po miesięcznej kuracji, ale tydzień później zaczęły się łamać i tyle je widziałam 😉 Mniej się rozdwajają od kiedy leczę niedoczynność tarczycy i biorę co jakiś czas zestaw wit z grupy B, ale cienkie dalej są i nie ma co zapuścić. Prawie miesiąc temu kupiłam sobie zestaw do manicure japońskiego i to w nim pokładam teraz nadzieję – dokumentuję… Czytaj więcej »

Szara Wiewiórka
Gość

A mi się niedawno wszystkie obłączki (śmieszna nazwa) pochowały i nie zastanawiałam się co to znaczy, nawet się ucieszyłam, bo jednokolorowe paznokcie bardziej mi się podobają, a niedawno się dowiedziałam, że brak obłączka świadczy o chorobie. Wiesz coś więcej na ten temat? Muszę poczytać, bo od tutejszych lekarzy niczego się nie dowiem… A piłować paznokci nie znoszę! Mam szklany pilniczek i wcale nie używam, bo wiecznie się rozwarstwiają, co bym z nimi nie robiła, więc je obcinam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pewnie bedziesz miec malo komentarzy, bo wszyscy klikna w idalie,pauline czy ewalucje, ale podoba mi sie to ze mowisz co komu zawdzieczasz, rzadka cecha. Np. Jak natalia z blondhaircare albp anwen zapoczatkuja szał na jakas.metode, to prawie nikt nie napisze w notce skad o tym wie… smutne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam sie, zawsze podoba mi sie u Ani to, ze nie zgrywa mądrali tylko pisze skąd o czymś wie. Anwen zrzyna z wizazu i obcojezycznych blogow i slowkiem nie piśnie wiec zly przyklad, chociaz wlosomaniaczki tez zapomunaja powolac sie na na anwen.

Wiolucja
Gość

Uwielbiam odżywki Eveline.

Lena Poleska
Gość

Ja obgryzałam paznokcie przez długie lata. A jak w końcu przestałam, to KAŻDE były lepsze od obgryzionych. Nie narzekalam na ich stan, ale ostatnio zdecydowanie podupadł. Chyba mam jakieś awitaminozy zimowe bo i włosy i cera i samopoczucie siada. Dlatego uderzam w mój organizm magnezem i witaminami z różnych produktów żywnościowych 🙂 Postaram się wcierać oleje, bo one zawsze mi do wszystkiego służą… też używałam tej odżywki twarde jak diament, ale też po początkowej poprawie była jakaś katastrofa. Dlatego powinnam się skupić na bardziej naturalnych rzeczach. A myślę, że stan moich paznokci pogorszył się, bo ostatnio często malowałam je ciemnymi… Czytaj więcej »

Lena Poleska
Gość

Właśnie zauważyłam, że licznik się naprawił. 82! Więcej niż Macademian 😉

Magda
Gość
Magda

Nie wiem czemu, ale brzydzą mnie takie zapuszczone paznokcie :(. Kiedyś jak nie piłowałam ich na zero to nienawidziłam uczucia złamania paznokcia, może dlatego na widok takich paznokci (zapuszczonych) robi mi się niedobrze i sama zawsze mam maksymalnie krótkie :P. Ale skoro Tobie się podobają, to super :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niektorzy jak maja krotkie pazurki maja raczki jak 10 latka, np ja i tylko dlugie pazurki i jakis pierscionek dodaja szyku 🙂

:)
Gość

Radzę unikać jak ognia żeli i hybrydowego manicure. Na hybrydę dałam się skusić i moje paznokcie po jego zdjęciu wyglądały tragicznie. Mimo, że u mnie utrzymał się tylko ponad tydzień, a nie jak obiecała kobieta, która mi go robiła 3 tygodnie. Żele długotrwale noszone, całkowicie niszczą naturalną płytkę paznokcia. Lepiej co jakiś czas zdjąć niż ciągle uzupełniać.

Zyśka
Gość

Da się ponownie uzupełnić opakowanie po Regenerum 🙂 sama z tego skorzystałam i mam tam obecnie odżywkę Lovely:)

Karina
Gość

blogi faktycznie potrafią pomóc trochę zorientować się w temacie ; ) trochę się bawisz z tymi swoimi pazurkami, ale są efkety, więc bardzo fajnie! ja mam ogromne szczęście, że moje paznokcie są jakieś wytrzymałe same w sobie, tylko je maluję, piłuję i zmywam, więc raczej niczego nie mogę Ci poradzić. w każdym razie fajnie, że trafiłaś na produkty, które jakoś Ci pomagają i dobrze poznałaś swoje paznokcie, pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu wiem, ze masz dużo maili więc podziękuję Ci tutaj. Napisałam do Ciebie w sprawie okularów firmoo, prosiłaś, żebym się wstrzymała i spróbowała kontrowersyjnej metody Batesa. Ćwiczyłam jak szalona, bo nie chcialam nosic szkiel ze wzgledu na koszty i tryb zycia, ale juz chyba nie bede musiała, bo metoda działa i wróciłam dzisiaj od okulisty, mam zdrowe oczka. Aż się okulistka zdziwiła ale jak jej powiedziałam co stosowałam, to kazała mi nie robić sobie jaj 🙂 ale mam ją gdzieś ! Dziękuję, jesteś kopalnią wiedzy, mądrości pomysłów i chodzącą empatią. Dziękuję, Beata 🙂

Czarne Espresso
Gość

Powinnam się szerzej zainteresować tematem, bo moje paznokcie do najładniejszych nie należą, a ja traktuję je po macoszemu. Kształt jest nieładny, no i te okropne skórki…

Marianna Greenleaf
Gość

Zawsze podziwiam, gdy widzę tak długie paznokcie – ja dostaję szału przy połowie Twojej długości ze zdjęć! 😉 To na bank częściowo kwestia psychiki, bo dosłownie mnie "swędzą" i we wszystkim mi przeszkadzają. Inna sprawa, że często bawię się w rękodzieło a tutaj długie paznokcie nie są pożądane 😉
Gratuluję efektów i życzę dalszych sukcesów pielęgnacyjnych :))

Zzielona
Gość

A ja o swoje paznokcie zaczęłam dbać bo wstyd było na blogu takie paskudztwo pokazywać :D.

diverse attitude
Gość

Ja teraz zapuszczam paznokcie, bo po sylwestrze jeden złamał mi się w połowie. Postanowiłam obciąć wszystkie i zapuszczać znowu 🙂

Agnieszka Rumińska
Gość

Aniu, w kwestii paznokci jestem dyletantką, proszę o pomoc gdyż nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Szerokość płytki paznokcia można "zwęzić" odpowiednią pielęgnacją? Zawsze myślałam, że kwestia szerokości płytki jest wrodzona i nie mamy na to wpływu. Ii jeszcze jedno pytanie, jeśli mogę. Wielokrotnie spotkałam sie z opinią, że skórek się nie wycina, tylko nawilża i odsuwa za pomocą patyczka. Jednak co, jeśli po odsunięciu ze skórki tworzą się brzydkie "wałki" okalające paznokieć? Wygląda to bardzo nieestetycznie….

Wiolucja
Gość

Dziękuję bardzo!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem Aniu, jak Ty to robisz, ale zmuszasz mnie działania. Właśnie jestem po lekturze Twojego wpisu i tekstów, które podlinkowałaś, i ten komentarz piszę z pięknie opiłowanymi, pomalowanymi paznokciami. Nie są idealne ani perfekcyjne, ale dla mnie najładniejsze. Zresztą, od jakiegoś czasu słowa "idealny" czy "perfekcyjny" już na mnie nie działają. Dojrzałam. Kilka komentarzy wyżej natknęłam się na wpis dziewczyny, która zastosowała metodę Batesa. Sama jestem krótkowidzem z bardzo dużą wadą wzroku i przymierzałam się od dłuższego czasu do ww metody, ale z jakiś bliżej nieokreślonych przyczyn tego nie zrobiłam. Teraz nie ma odwołania 🙂 Jeśli pozwolisz, po jakimś… Czytaj więcej »

Blonde~bangs
Gość

Ile ja bym dała by mieć Twoje paznokcie :P. Niestety zniszczyłam paznokcie odżywką Eveline więc jestem w trakcie kuracji..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Muszę zakupić ten pilnik i zacząć dbać o pazurki bo obecnie maja kryzys… Co do Regenerum- da sie wyjąć zatyczkę;D swego czasu wlałam tam olej rycynowy 😉
Pozdrawiam,
Agnieszka ;))

freckledlittle
Gość
freckledlittle

Ja mam straszne paznokcie… Mimo olejowania od…sierpnia! 🙁 Używałam odżywki z Sally Hansen, a gdy nie pomagała, przerzuciłam się na GroMax z inglota, ale też nie dają efektów, a nawet jakby wręcz przeciwnie. Paznokcie nie tyle się rozdwajają, co ROZWARSTWIAJĄ do połowy płytki, mam na nich "mazy" (coś jak zdarcie lakieru z paznokcia, na pewno wiesz o co chodzi, tyle że…bez lakieru ;/), bruzdy i podłużne, i poprzeczne, a są miękkie i giętkie tak, że gdy wieczorem ścielę łóżko (czyli muszę dotknąć złożonej kołdry) wyginają się jak guma… Mam szklany pilnik z NailTeka (tani nie był -.-), nie wycinam skórek… Czytaj więcej »

freckledlittle
Gość
freckledlittle

Nie, to nie to… raczej tak cienkie paznokcie, że się może wyginają? Jak przejeżdżam palcem po paznokciu (zasadniczo tylko kciuku), to nie jest gładziutki, tylko… no takie wertepy 😛 Odżywiam się zdrowo, może mam nieco za mało tłuszczów, ale generalnie zdrowo, od tego w ogóle zaczęłam zmiany. Eh 🙁

JuicyBeige
Gość

Jeśli chodzi o odzywki z EVELINE, faktycznie, nie należy przesadzać i wszystko powinno byc ok. Ja stosuję ją jako bazę pod kolorowe lakiery, nakładam raz-dwa razy w tygodniu, z paznokciami nic się nie dzieje, są mocne i rosną i jak szalone:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Używałam odżywki eveline 8w1 i diamentowej i zawsze w trakcie malowania kaszlałam i piekły mnie oczy, do tego paznokcie bolały jakby mi ktoś młotkiem przywalił, nie wspominając już o palących skórkach.
Zdecydowanie maść z wit A wygrywa.

M.
Gość

Marzą mi się piękne i długie paznokcie.
Obecnie czekam, aż w Rossmannie pojawi się odżywka Loreal do paznokci 🙂 Tania nie jest, ale może przynajmniej działa, bo Eveline działa, jak się go używa, a jak tylko odstawiłam to paznokcie zrobiły się tragiczne 🙁

Marta
Gość

W przypadku moich paznokci olejowanie okazało się cudem 🙂 Wrzucałam zdjęcia, jeśli masz ochotę zobaczyć 🙂

ania notuje
Gość

Lubię Twoje wpisy za to, że jest w nich tak wiele informacji, że wrzucam je do zakładek żeby później do nich wrócić 😉 Sama mam ostatnio problemy z paznokciami. Przy okazji sesji łapią mnie niedobory żelaza tak duże, że paznokcie łamią i schodzą się od samego zadraśnięcia.

Agnieszka Rumińska
Gość

Dziękuję:-) Będę bardziej wytrwała i konsekwentna w olejowaniu:-)

Marniaczek
Gość

Fajna zmiana, ale paznokci aż tak szerokich nie miałaś, bez przesady, moich nie widziałaś 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Olejowanie rzeczywiście bardzo pomaga, przetestowałam na sobie. Po odżywkach typu Eveline potrzebowałam czegoś naturalnego i skutecznego. Napisz coś więcej o oczyszczaniu organizmu, ja coś tam próbuję ze względu na uporczywy trądzik ale jakoś nie widzę żeby było lepiej, a może nawet jest gorzej.

Melle Coccinelle
Gość

Dzięki Aniu, ja mam bardzo szerokie łopaty i zawsze myślałam, że po prostu tak mi matka natura dała więc z tym nic już nie zrobię (tym bardziej, że ja nigdy nie miałam problemu z obgryzaniem paznokci, więc myślałam, że niczego sama nie jestem sobie winna, i one po prostu tak mają). Węższe się pewnie nie staną, ale dzięki tekstom, które podrzuciłaś mam nadzieję, że i mnie uda się osiągnąć paznokciową metamorfozę i chociaż optycznie je wysmuklić 🙂 zadanie na najbliższy czas to znaleźć dobry szklany pilniczek (Ann Co we Francji nie widziałam, ale …nigdy też się nie rozglądałam), bo ostatni… Czytaj więcej »

Melle Coccinelle
Gość

nie wiem czy piłowanie na kwadraty jestem w stanie znieść 😛 nawet u Ewalucji widać, że to poszerza optycznie paznokcie, no ale spróbuję i zobaczymy czy wytrzymam 😉 poczytam jeszcze sobie więcej na ten temat, bo w życiu nie myślałam, że z tym można coś zrobić i będę działać 🙂

Paulina C
Gość

Cieszę się niezmiernie, że mój post okazał się dla Ciebie przydatny 🙂

mumumka
Gość

ja mam "łopaty", poprzeczne bruzdy, rozdwajają się i drą jak papier :/ spróbuję kilku Twoich patentów może po jakimś czasie będzie lepiej 🙂

Słonecznik
Gość

Dziękuję za post 🙂
Nie wiedziałam, że można olejować skórki. Moje są mega suche, bo w końcu przestałam je wycinać.

A spray wysuszający polecam z Avonu, jest w formie jakby olejku i dodatkowo nawilża skórki 🙂

Una
Gość

Świetne efekty!

Zgadzam się z tym, co napisałaś o prasie i zamieszczanych w niej "poradach". Co prawda na blogach też coraz więcej "marketingu szeptanego", ale dobre blogi nie dają się w to wciągnąć i mogą być bardzo przydatnym źródłem wiedzy.

Seldirima
Gość

Bosh…. znowu wypadnę negatywnie, ale… Geny moja droga 😉 Ja odziedziczyłam kształt paznokci (prawie co do palca!) i nie ma szans, żeby "łopatka" stała się nagle smukłym wąskim paznokciem 😉 Można co najwyżej zapuścić i opiłować i wtedy łopatkowatość nie rzuca się w oczy (do momentu kiedy paznokieć się złamie). Masz dobre geny – pielęgnacja i odstawienie złych czynników padły na podatny grunt 😉Olejowanie u mnie też się średnio sprawdza – paznokcie nadal się rozdwajają i łamią. Podejrzewam jakieś chroniczne niedobory, gdyż mam z tym problem od paru lat (a z rozdwajaniem się na dużych palcach stóp to już od… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

Ale były brzydkie, kiedy były krótkie? Bo u mnie owszem trochę płytka się zwęża, kiedy paznokieć jest długi, ale kiedy się złamie/zostanie obcięty, to wraca do poprzedniego stanu 😉 Niestety nie jestem w stanie ich utrzymać przez długi okres jako długich :/ Plus jeszcze to olejowanie – dlaczego na większość działa, a na mnie średnio? Cechy osobnicze? 😉

Seldirima
Gość

O, właśnie te wały są szerokie 😉 Tzn. kształt niektórych palców jest taki, że się rozszerzają na końcu. Co ciekawe – wały robiły się szersze, kiedy paznokcie były dłuższe. Jeśli zgniatanie nie robi źle paznokciom, to spróbuję, czasem tak próbowałam, ale się bałam, że sobie coś zdeformuję 😉 Na krzem i cynk są badania? Czy suplementuje się w ciemno?

Toyad Mordovnick
Gość

Jeżeli mogę coś od siebie jeszcze dorzucić – u mnie efekt wow wystąpił po 1,5 miesiąca suplementacji krzemem, po prostu NIE TE PAZNOKCIE. Dodatkowy bonus – wysyp nowych kłaczków na głowie :)))

Ewalucja
Gość

Bardzo bardzo mi miło Aniu, że moja metamorfoza cię zainspirowała. I dziękuję, że o mnie wspomniałaś:D A piliczek o którym piszesz mam od wielu lat i uwielbiam:) Super, że twoje paznokcie przeszły metamorfozę, tak trzymaj! :* Pozdrawiam cieplutko! 😀

Kasia
Gość

Jeszcze 2 lata temu stan moich paznokci był fatalny! Uratowałam je właśnie odżywką z Eveline – również uważam, że stosowanie jej z głową raczej nie zaszkodzi 🙂 Chociaż teraz jestem z paznokci ogólnie zadowolona, to chętnie wykorzystam Twoje rady Aniu. Nie zaszkodzą na pewno, a mogą poprawić tylko ich wygląd.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam 🙂 Mam pytanie, które chyba wcześniej nie padło:) Jak to jest, że Twój "wolny brzeg" zaczynał się w 2/3 dł. paznokcia i udało ci się to "wyleczyć" ? 🙂 Przykleiłaś go czy co?:P Moje paznokcie wyglądają tak, że "wolny brzeg" zaczyna się gdzieś w 1/2, płytka nie jest aż tak szeroka i zamiast być zaokrąglona do dołu jest prawie płaska i jeszcze odwija się do góry tworząc jeszcze większe "łopaty" :((( Masz jakąś radę ?:)

Ania
Gość

Niezwykłe! Uwielbiam zadbane paznokcie, niekiedy samej mi jest ciężko jest je utrzymać.

Lucyna
Gość
Lucyna

Dla zdrowych paznokci dieta i pielęgnacja to podstawa. Dodatkowo warto wspomagać się od wewnątrz skrzypem polnym, wspaniale wpływa także na włosy i skórę. Ja akurat stosuję jego wysoką dawkę. Działa świetnie, podejrzewam, że to kwestia bogatego składu. Moje paznokcie i włosy nigdy wcześniej nie wyglądały tak dobrze.

TheMiaMaMama
Gość

Już długo po dodaniu postu, ale ja i tak chciałabym zadać pytanie z nim związane. Jak myślisz, która dokładnie część pielęgnacji sprawiła, że paznokcie Ci się tak, "zeszły" – zwęziły? Moje są w miarę mocne i zdrowe, ale za dzieciaka bardzo obgryzałam skórki i teraz żałuję, bo od obłoczka "układają się" bardzo ładnie, a po bokach to jakaś masakra… Bardzo proszę o odpowiedź!