To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Nie jesteś byle kim – nie traktuj się byle jak

Wracasz do domu po pracy. Wieszasz klucze i płaszcz, rzucasz torbę na stolik. Robisz sobie kawę i na szybko ogarniasz coś do jedzenia. Pizza z mrożonki? A może gotowe danie z mikrofali? Dla jednej osoby “nie opłaca się gotować”, tak to sobie tłumaczysz. Padło na pizzę.
Siadasz z telefonem w ręku i scrollujesz fejsa. Ktoś się zaręczył, jakaś koleżanka zmieniła profilowe. Przyglądasz się i nie masz pojęcia kim ona jest. Może to ktoś z podstawówki?
Za oknem szaro, nie masz ochoty nigdzie wychodzić. Coraz częściej zostajesz w pracy klepać nadgodziny, bo w sumie nie masz nic lepszego do roboty.
Odpalasz instagram.
 Kaśka znowu była na wakacjach. Tej to się w dupie poprzewracało! Wiecznie wyjazdy i wyjazdy. Wzięłaby się za coś pożytecznego. Co ona sobą w ogóle reprezentuje? Skończyła tylko technikum fryzjerskie i jakieś kursy paznokci. Nie ten poziom co Ty, po studiach. Jakie to niesprawiedliwe, zawsze miała gorsze oceny niż Ty.
A mimo to, patrząc na jej uśmiechniętą twarz na wspólnym zdjęciu z mężem coś Cię kłuje.
Scrollujesz dalej. 
Owsianka z poukładanymi pięknie bananami, malinami i orzechami. Kto ma na to czas? Kto ma pieniądze na orzechy nerkowca?
Prawdziwi ludzie tak nie żyją. Przecież idealne życie z instagrama nie ma sensu.
Fit-laska pręży brzuch. No ładny ładny, ale to pewnie geny. Klikasz w jej profil, a tam 5 tysięcy serduszek pod zdjęciem z jej przemiany- po lewej kulka 20kg większa niż ta fit-laska z dzisiaj.
KURWA.
Scrollujesz dalej, bo co masz lepszego do zrobienia dzisiaj? Zaraz odpalisz po raz kolejny “Plotkarę”, ale jeszcze chwilka.
Jakaś blogerka znowu w tropikach, inna dziewczyna robi sobie zdjęcie w pięknej sukience.
Phi, pewnie zrobiła fotkę i przeskoczyła w coś wygodnego. Kto w ogóle ma czas i pieniądze na te hybrydy, sukienki, kto chodzi w szpilkach?
Sfrustrowana wyciągasz pizzę z piekarnika i zasiadasz przed kolejnym odcinkiem serialu, zastanawiając się nad niesprawiedliwością tego świata.
Dlaczego ich życie jest takie udane, a Twoje nie? 
Ustawiasz rano trzeci raz drzemkę i niezbyt szczęśliwa rzucasz się pod prysznic. Za długo spałaś- trudno, w ruch idzie dzisiaj suchy szampon. Znowu nie zdążyłaś zrobić śniadania – w końcu “jeszcze tylko jeden odcinek” i jakoś tak zeszło, że obejrzałaś trzy. No ale ten Chuck Bass, on jest taki przystojny! Powinnam mieć takiego faceta! – myślisz, ale złośliwy krytyk w głowie przypomina ci, że nie ta liga. Schodzisz myślami na ziemię i wsiadasz do autobusu. 
Skąd się biorą ci wszyscy ludzie?! Znowu nie ma gdzie usiąść. 
W biegu kupujesz gotową kanapkę za 3,50 i szukając drobnych zdzierasz sobie lakier z paznokcia. Prosisz kasjerkę o 30 sekund i porywasz z półki randomowy lakier w odcieniu zbliżonym do tego, co masz na sobie w tej chwili.
Uf, chyba się udało.
W pracy jak to w pracy. Podczas przerwy obgadasz z Olką Zosię z działu obok, Olka obgada ciebie do Zosi. Dzień jak co dzień.
Wracając do domu kupujesz gazetę za 4.99 – poczytasz w drodze powrotnej. Niestety jak na złość – przyjechał pełny. Stojąc piszesz na szybko status o tym, jak to ludzie się nie myją i śmierdzą. W odróżnieniu od Twojego nowego profilowego – zbiera mnóstwo lajków. Odświeżasz fejsa całą drogę, obserwując przybywające reakcje.
Przekręcasz klucz w drzwiach, rzucasz torbę, ściągasz buty. Zaraz odpalisz kolejny odcinek serialu. Jeszcze tylko zmywając makijaż staniesz w łazience na wadze i stwierdzisz, że od jutra przechodzisz na dietę. Odpalasz instagram, w myślach krytykujesz beznadziejne życie na pokaz. Ale jakaś mała część ciebie krzyczy, że to twoje życie jest beznadziejne.
Chcesz uciszyć wewnętrznego krytyka kolejnym odcinkiem serialu, ale Magda z Tomkiem pytają na messengerze, czy mogą do Ciebie jutro wpaść. Omiatasz wzrokiem mieszkanie z przerażeniem, ale odpisujesz szybko “TAK!”. 
Zanim się rozmyślą. 
Porzucasz serial, musisz zacząć sprzątać, bo wstyd. Wyskakujesz do sklepu po składniki na muffinki i kurczaka w curry. Z tyłu szafki wyciągasz ładne talerze i ozdobne filiżanki. Skaczesz nad tym cały wieczór.
Ozdabiasz muffinki tą posypką, której zawsze było ci szkoda i wkładasz je w ładne papilotki z serduszkami.
Gdy przychodzą goście, przepraszasz za bałagan (mieszkanie wysprzątane na błysk) i serwujesz im misternie przygotowany posiłek (Och, to nic takiego, często piekę muffinki). Po wyjściu gości znowu chowasz ładne talerze na tył szafki i plujesz sobie w brodę, że nie zrobiłaś im zdjęcia- zmarnowałaś posypkę zupełnie bez sensu. Ciekawe ile miałoby lajków?
Wskakujesz w wyciągnięty t-shirt i idziesz spać. Jutro czeka cię kolejny, przeciętny i przewidywalny dzień. Tylko dlaczego czujesz, że masz beznadziejne życie?
A może to nie życie jest beznadziejne, a Twoje wybory?
Poor choices → poor life. 
____
Miałam kiedyś koleżankę, której rodzice nie mieli hajsu z powodu trudnej sytuacji losowej kiedyś i życiowej nieporadności później. Nigdy nie narzekała, że nie stać jej na piękne ubrania – wyszukiwała perełki w lumpeksach. To jedna z bardziej stylowych osób, jakie kiedykolwiek znałam. Stawiała wyłącznie na klasyki – białe koszule oraz czerń, szarości i granat. Wyglądała elegancko i z klasą, nikt nie odgadł by jej statusu społecznego ani pochodzenia. Całą swoją postawą życiową zdawała się śpiewać What the hell am I doing here? I don’t belong here.… I rzeczywiście – szkoła rejonowa była przymusowym przystankiem w jej życiu. Poszła dużo wyżej – nigdy nie uwierzyła, że jej historia już została przez kogoś napisana. Od zawsze zachowywała się tak, jakby zasługiwała na coś więcej. 
Może Twoje zakupy na poprawę humoru, czyli sweterek kupiony zupełnie bez celu i sensu i kolejna torebka, która rozpadnie się po trzech miesiącach, to są właśnie “poor choices”? Moja “blogowa siostra” kupuje perełki w lumpach, chociaż nosi torebkę Prady (w linku przykładowe). Jaki był jej plan aby kupić pierwszą markową? Sprzedać wszystkie sieciówkowe i chodzić z ekotorbą. Tu nie chodzi o pieniądze, a o życiowe wybory.
Zobacz też : 

7 wskazówek jak szybciej podejmować decyzje

Może jednak te hybrydy, to wcale nie taki głupi pomysł? Przelicz ile lakierów masz w szufladzie i ile mogły kosztować. Zużyjesz je wszystkie? Może korzystniej wyjdzie zestaw na spółkę z koleżanką?
Czy wszystko trzeba posiadać na stałe? Może czasami rozsądniej jest kupować dostęp do usługi? Abonament na książki albo na muzykę zamiast płyt. Kiedyś przeliczyłam, że posiadanie drukarki zupełnie mi się nie kalkuluje a ja nie drukuję aż tyle, by koszt eksploatacji się zwrócił. Drukuję w punkcie ksero, nie mam daleko.
Ile takich czasopism “do pociągu” kupiłaś w zeszłym roku?
Oszczędzasz na orzechach do owsianki, by chwilę później kupić kanapkę za 3,50. Czy widzisz w tym logikę?
Zrobienie kanapki to nie jest wielka filozofia. Wystarczy wstać na czas. I(tak, w tej sekundzie jestem hipokrytką, bo jest 26 minut po północy, ale generalnie się staram) jutro na śniadanie zjem ładne kanapki.
Właśnie po to scrolluję instagram – by motywować się na wesoło.  I nawet nie wiecie jaka to radość, gdy jednego dnia wrzucam na stories swoje frytki z batata, a potem dostaję 14 wiadomości na priv, że dzisiaj też jedliście.
Chciałabym żyć tak, jakby codziennie wbijali do mnie goście. 
Wstyd Ci przed gośćmi? Okej, ale przed sobą już nie jest ci wstyd?
Wrzesień to mój miesiąc walki z bylejakością.
Nie jestem byle kim. Nie będę traktować się byle jak.
Czy ktoś kojarzy jeszcze moje wyzwanie 100 dni bez spodni? 
To teraz czeka mnie 30 dni walki z byle jakim życiem.
Życie jest za krótkie na bawełniane gacie. To metafora, która idealnie oddaje moją życiową filozofię. Bawełniane majtki też są przecież spoko, o ile nie są gaciami.
Nie mówię o tym, by nosić szpilki każdego dnia. Być może najlepiej czujesz się w koszuli i jeansach – super! Idź w to i zakładaj najlepsze ubrania bez okazji. Ja czasami zakładam płaskie buty*, wielki sweter i zwykłą spódniczkę – w wersji codziennej też mogę czuć się kobieco. 
Ten miesiąc to dla mnie drobne zmiany, które razem powinny złożyć się na większy efekt:
– smoothie każdego dnia (pite z ładnej szklanki, butelki albo kieliszka)
– upieczenie przynajmniej 2 x ciasta lub babeczek
– zapiekanki i inne dania na szybko max. 3 x w ciągu całego miesiąca. Jeśli nie mam czasu ugotować – zjem coś dobrego na mieście.
– kino, muzeum, inne przygody z kulturą – minimum 4x
– szminka, makijaż – codziennie
– ruch fizyczny – codziennie, a jak nie mogę – 10 tys. kroków
– mniej czasu przed komputerem 
Plan uznam za zrealizowany, jeśli wykonam 80%.
Kto jest ze mną? :))
Zasługujesz na to, co najlepsze.
Traktuj się jak najlepszego gościa.
Warto!
Sukienka (klik)
Polecam też 

10 rzeczy do zrobienia we wrześniu

*przez Refunder taniej

Znasz kogoś, kto żyje tak jak w tekście? Udostępnij lub polub -może zobaczy, przemyśli, wejdzie do gry :*



Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gingerwanderings
Gość
gingerwanderings

Świetny, niezwykle inspirujący wpis Aniu 😊 i święta racja! Tak łatwo jest nam popaść w beznadziejność dnia codziennego! A przecież zazwyczaj niewiele potrzeba, aby odmienić swoje życie na lepsze, czyż nie? Wstanie te 15 min wcześniej, aby przygotować zdrowe śniadanie (zdrowe wcale nie oznacza drogie!) tylko nam zaprocentuje w przyszłości. Kiedy zaś otaczają nas ładne rzeczy, mamy dużo lepszy humor, a wtedy cały świat wydaje się nam sprzyjać! Mnie zrozumienie tego zajęło parę dobrych lat.Teraz wiem już jak ważne jest docenianie tych małych rzeczy i chwil, z których przecież w większości składa się nasze życie. Nie ma sensu na nich… Czytaj więcej »

Ewa R
Gość
Ewa R

Tekst może stary ale nadal aktualny. Dał mi kopa w tyłek w tym momencie bo trochę się taka stałam.
Czas z tym powalczyć. Jesteś taką inspirującą osobą. Pisz dalej 😉 Pozdrawiam Cię serdecznie Aniu. Pokazujesz, że można żyć na własnych zasadach i to zależy tylko od nas samych.

Joa
Gość
Joa

Hej. Twojego posta czytałam już rok temu, ale po jego przypomnieniu zrobiłam rachunek sumienia. Porządki- jestem bałaganiarzem od zawsze, ale od jakiegoś czasu staram się żeby było „jako tako”. Burdel zaczął mnie frustrować. Ze względu na pracę, po której czasem ledwo palcem ruszę , jem sporo gotowców , ale zauważyłam ze to mi nie służy i staram się wybierać gotowce z lepszym składem lub gotować np zupę, która wystarczy na dwa dni. Paznokci nie mogę malować również ze względu na pracę, ale mam na sobie chociaż minimalny makijaż. Myślę, ze trudno przeskoczyć od razu z bylejakości do jakości poziom plus… Czytaj więcej »

Sylvia Cantante
Gość
Sylvia Cantante

Tekst daje do myślenia aczkolwiek przeraza mnie ten dzisiejszy zagubiony instagramowy styl życia.

aniamaluje
Gość

co masz przez to na mysli? ;0

Pati
Gość
Pati

Ja wyznaje filozofię sukienkową, nic tak nie robi dnia jak odrobina pewności siebie i dobra kiecka

Szpiila
Gość
Szpiila

Jaaa! Wchodzę w to! Oczywiście przygotuje swoją listę walki z #bylejak 😎✌️

Agnieszka
Gość

Jestem z Tobą! <3 Może nie narzekam na życie, a wręcz jestem z niego całkiem zadowolona, ale po urwaniu się worka z gośćmi mam ochotę tylko leżeć i oglądać True Blood, więc motywacja do działania się przyda. ^^

Karolina Kułakowska
Gość
Karolina Kułakowska

Na Instagramie obserwuję Cię już od jakiegoś czasu, ale dopiero dziś weszłam [ponownie] na bloga…i trafiłam na tekst, który idealnie odzwierciedla mój obecny stan umysłu. Przestałam wydawać pieniądze na hybrydę u kogoś [za 40zł, czyli i tak o połowę taniej niż w lokalu) i..sama zainwestowałam w zestaw z lampą. I jestem mega szczęśliwa, bo to ogromna oszczędność zarówno pieniędzy jak i czasu. No i mogę sobie poprawiać wszystko tak jak chcę 🙂 Poza tym, wybrałam się w końcu na basen i zainwestowałam w naukę – a takie rzeczy zawsze się zwracają. W sumie dużo oszczędzam na ubraniach, bo też w… Czytaj więcej »

Previous
Początek września – nowy początek 👑
Nie jesteś byle kim – nie traktuj się byle jak