Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Biały laptop do 2000 zł – jak sprawuje się mój Acer Aspire v13

Przyznam, że miałam szkic tego tego tekstu od dawna w kopiach roboczych, ale potem naszło mnie taki – WTF, kto chce czytać o białym laptopie? Hmm, ja bym przeczytała rok temu z ogromną radością, ale dla ile takich świrusek jak ja czyta tego bloga? Ku mojemu zaskoczeniu – trochę jednak ich jest!

Odkurzam więc na szybko szkic tekstu i jadę z koksem.
To mój czwarty laptop w życiu. Na pierwszy skrzętnie odkładałam przez całe wakacje a potem ze stypendium socjalnego na studiach. Stać było mnie na najtańszy model Dell n5030 kupiony na jakiejś promocji. Laptop był beznadziejny, ciężki, duży i nieporęczny, ale szybko na siebie “zarobił”. Dzięki niemu mogłam pracować podczas okienek na studiach, czy w trakcie wykładów, o ile sprowadzały się do przepisywania slajdów.  Jeśli interesuje Was temat, odsyłam do tekstu – jak zarabiać na pisaniu, moja historia. Pracowałam na nim dość długo bo wybawiona zostałam dopiero w 2014 roku, kiedy to dostałam się do finału pewnej akcji. Firma z okolic szukała młodych, zdolnych osób z osiągnięciami. Podczas finału zadawano nam różne pytania i jako osoba o naprawdę niewielkich potrzebach nie mogłam pochwalić się potrzebą specjalistycznego sprzętu do badań ani innymi rzeczami. Zamiast jakoś ściemnić by zapunktować,  moja wrodzona i nieuleczalna szczerość kazała mi powiedzieć, że jedyne co jest moją przeszkodą to koszmarnie ciężki laptop. Nagrodą główną było 10 tysięcy złotych. Byłam druga, ale wygrała lepsza osoba i nie mam żalu ;-). 
Widocznie moja szczerość miała jakiś sens, bo miesiąc później organizatorzy zaprosili nas jeszcze raz do biura i wręczyli po laptopie. Nam, czyli laureatom trzech kategorii. Byłam przeszczęśliwa.
Laptop był szybszy i lżejszy. Miał co prawda windows 8 i każdego dnia miałam ochotę wyrzucić go przez okno (nie cierpię windowsa) ale tak naprawdę byłam wdzięczna że go mam. Mogłam częściej zabierać go ze sobą, szybciej przycinać fotki na bloga i więcej pracować. Po jakimś czasie za 800 pln dokupiłam chromebook samsung  xe303c12 – link prowadzi do jego nowszej wersji bo tamtej nikt już nie sprzedaje. Po co był mi chromebook? To maleńki, lekki laptop o matowej matrycy, ale jego system operacyjnym jest…chrome OS. Był lekki jak piórko a ja 85% swojej pracy wykonuję w oknie przeglądarki. Korzystam z google docs, tak samo z ich odpowiednikiem excela i tak dalej. Matowa matryca rozwiązała wszystkie moje problemy z pracą na słońcu. Na tym sprzęcie powstała moja magisterka niemal w całości. Nosiłam go zawsze w torebce.  Do moich potrzeb był wystarczający. 
Wygrany wcześniej laptop służył za komputer stacjonarny i było naprawdę idealnie. 
Niestety bajki lubią się kończyć. Nagle w jednym tygodniu zepsuł mi się laptop  a chromebook wypluwał komunikat “Chrome OS is missing or damaged. Please insert a recovery USB stick or SD card”
Pracowałam wtedy nad dużym zleceniem i popłakałam się jak dzieciak. Serio. Naprawa laptopa okazała się niemożliwa, a chromebook nie raczył reagować na przywracanie systemu w żaden sposób.  Byłam już  w dużo lepszej sytuacji finansowej niż na pierwszym roku studiów, więc miałam jakiś zapas na koncie, ale wiecie jak jest. Nowy laptop to zagraniczne wakacje albo metr mieszkania.

Jak na złość miałam wtedy zapisane kary umowne za niedotrzymanie terminu. Podpisałam to, bo termin to dla mnie świętość i nigdy terminów nie zawalam. Uczelnia dowaliła mi dodatkową pracę, więc i tak niespodziewanie musiałam pracować po kilkanaście godzin dziennie. Szybko więc stwierdziłam, że nie mam czasu wydziwiać i muszę kupić nowy komputer NATYCHMIAST. 
Przez całą tą stresującą sytuację dosłownie niedobrze robiło mi się na myśl o pracy przed ekranem laptopa. Stwierdziłam więc, że musi być ładniutki. I biały.
Miej nóż na gardle i szukaj ładniutkiego laptopa. Brawo Aniu!
Mogłam wysupłać na niego 2 K, chciałam by nie był za duży, miał matową matrycę, nie miał windows 8 ani linuksa i był biały. No i w miarę lekki, bo zamierzałam nosić go na uczelnię.
W tamtym czasie istniał jeden taki. 
Acer Aspire V13 (dokładnie: V3-371-38M1)
Najbiedniejsza wersja jaka była. Kupiłam stacjonarnie za 2k bez złotówki. Najbiedniejszą wersję – 4GB DDR3.
Kocham ten sprzęt. No, może poza windowsem 10. Jest niebo lepszy od ósemki, ale mój chromebook NIGDY się nie zawiesił, nie zaktualizował się bez mojej zgody, nie kazał zakładać zakichanego konta microsoft i przesiadka na okienka była bolesna. 

Ale – laptop jest lekki, ma wygodną klawiaturę, nie zawiesza się. Na baterii na początku dawał radę 7 godzin przy niepełnej jasności, dzisiaj jakieś 5 i pół. Gdyby było więcej… ech.

85% czasu spędzam z otwartą przeglądarką – maile, pisanie tekstów zawodowo, pisanie bloga. Zdjęcia edytuję w darmowym photoscape więc nie wiem jak radzi sobie z photoshopem, ale The Sims, Youtube – bezproblemowo.

Nie mam żadnego związku z firmą Acer a w sumie robię im reklamę, więc linki które wstawiam będą afiliacyjne :). Krótko mówiąc – jeśli kupicie jakikolwiek sprzęt klikając wcześniej w mój link – dostanę od tego niewielki procent (1.15%) prowizji, co nie wpłynie na Waszą cenę w żaden sposób. I odwrotnie – jeśli bardzo mnie nie lubisz a planujesz zakup takiego laptopa – koniecznie wyczyść pliki cookies przed zakupem ;-).

Białe laptopy:

Specyfikacja mojego laptopa znajduje się tutaj

Czy kupiłaby go ponownie?

Mając na ten cel 2 tysiące – zdecydowanie tak.
Mając więcej pieniędzy – nie. Wtedy postawiłabym na  Acer Aspire s7 (tylko ten windows 8…. ;/) albo na jednego z ultrabooków ASUS – Ausowi też ufam, bo w domu jest stacjonarny komputer tej firmy (nie mój) i nie mam mu nic do zarzucenia :).

Podsumowując – jestem z laptopa zadowolona, chociaż to bardziej przyjaźń niż miłość. Za cenę którą zapłaciłam – jest dobrze. Byłabym przeszczęśliwa gdyby bateria działała dłużej a windows się ogarnął .
Kupowania laptopa który ma być ładniutki może wydać się dziecinne i niedojrzałe, ale chciałam z chęcią ładować go do torebki i pracować na nim z radością, nie wściekłością. Ostatecznie to właśnie na niego patrzę kilka, a czasem kilkanaście godzin dziennie.

Nie zarzynam go jednak na grach ;-).

Na koniec zebrałam dla Was różne linki:
Białe laptopy w mediamarkt
Białe laptopy w eMag.pl
Białe laptopy w OleOle.pl
Białe laptopy w RtvEuroAgd

Warto też sprawdzić gazetki, np. Komputronik czy Saturn

Ja najpierw zmacałam laptop w sklepie, a potem zamówiłam z dostawą do innego, w którym był tańszy o prawie dwie stówy.
Od jakiegoś czasu kusi mnie przesiadka na jabłuszko, ale potem przeliczam to na metry działki budowlanej albo tanie loty w ciepłe miejsca i jakoś się powstrzymuję :)).

chętnie odpowiem na pytania w komentarzach.

Inne teksty:
Jaki tablet na studia? Czy w ogóle się przydaje?
Smartfon z Aliexpress? Xiaomi Redmi 3
Jak nie marnować czasu w internecie

Korzystając z tego, że to taki trochę tekst od czapy – dostałam ostatnio gratis do zamówienia do Chińczyków taką oto kurtkę:

Zupełnie szczerze – co o niej sądzicie? Można ją obejrzeć tutaj. Ja nie wiem co o niej myśleć. Zostawić, sprzedać, oddać komuś? 
Okej, miałam szybko dokończyć tekst a znowu mi minęły ponad dwie godziny. Ech! Zapraszam jutro na mały konkurs, 6.10 to moje urodziny! :*
Mam nadzieję że komuś tym tekstem pomogłam podjąć decyzję.
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Dziwna akcja z winami i człowiek-pizza [TYGODNIK]
Biały laptop do 2000 zł – jak sprawuje się mój Acer Aspire v13