Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Jak nie marnować czasu w internecie?

Znasz to uczucie, kiedy odpalasz przeglądarkę tylko na moment i po trzech godzinach okazuje się, że ten momencik był trochę za długi? Miałam kiedyś w liceum taki czas, że gdy wieczorem urządzałam sobie krótką “prasówkę” w necie, to o drugiej w nocy orientowałam się że przegięłam. Dlatego poszukałam konkretnych narzędzi i wdrożyłam plan naprawczy. Podziałał, więc dzisiaj podzielę się tymi narzędziami z Tobą.
Zapewne część z tych narzędzi doczekała się już swoich lepszych następców, ale ja jestem im wierna i nie szukam udoskonaleń. Czasami w prostocie tkwi siła.
Timecamp – gdy dawno temu korzystałam z tego programu, bardzo się zdziwiłam widząc ile czas zajmuje mi czytanie portali. I to tych, na które wchodziłam “na chwileczkę”. Kiedyś był bezpłatny, dzisiaj potrzeba chyba zostawić im swój adres e-mail, ale to bardzo sprytne rozwiązanie. Niczego nie zabrania, o niczym nie przypomina – po prostu pracuje w tle i zlicza ile czasu spędziłeś na rozrywce, a ile na pracy. Zestawienie dzienne nie robi wrażenia, ale w skali tygodnia…
Oryginalnie to narzędzie służy do monitorowania czasu jaki pracownicy spędzają przed komputerem (nikt nie chce płacić za czytanie pudelka), ale dla mnie było bardzo otrzeźwiające 🙂

Szukaj czegoś konkretnego – nigdy nie otwieram przeglądarki “ot tak” – staram się zawsze robić to po coś, nawet jeśli jest to rozrywka. Jasne, daję się ponieść odsyłaczom i linkom trafiając czasami w dziwne zaułki internetu, ale unikam szwędania się po sieci bez żadnego sensu 😉 Jeśli mam ochotę na poczytanie głupot czy viralowych treści – odpalam sobie w tle pomorodo. Odlicza mi 25 minut na zabawę – wbrew pozorom ten czas mija bardzo, bardzo szybko!  Wszystkie wtyczki do przeglądarek dopasowane są do chrome, któremu jestem wierna, ale na pewno istnieją odpowiedniki dla Opery czy Mozilli :).

Zakładki wizualne – niektóre treści rozpoznaję po obrazach – korzystam z wtyczki do zakładek google, ale np. różne zamówienia z sieci czy buty do których się ślinię wrzucam sobie w atavi – mam tam kilka katalogów, dzięki czemu szybko odnajduję szukane treści. Wiele osób zachwala trello, ale ja nie polubiłam się z tym narzędziem. Korzystam za to z pinterest – zapisuję tam to, co chciałabym poczytać później, ale nie jest to treść pilna.

Youtube – korzystam z dwóch ułatwień – ProxFlow, które oszczędza mi frustracji na widok “treści niedostępnej w moim kraju”, pozwalając na swobodny dostęp do wszystkiego, oraz… oglądam filmy z prędkością 2. W dole filmu mam mam koło zębate i zmieniam prędkość. Przez kilka sekund jest dziwnie, ale spróbuj ustawić na dwa, a potem na 1.5 – odczujesz ogromną różnicę bo i tak wszystko widzisz i rozumiesz, a spędzasz na tym dużo mniej czasu. Bardzo serdecznie polecam! Przydaje się szczególnie gdy oglądam coś po angielsku – muszę się bardziej wsłuchać 🙂
Google Keepo tej malutkiej, zwrotnej i lekkiej aplikacji mogłabym pisać peany. Jest rewelacyjna i w chwili obecnej zastępuje mi OneNote, Evernote i wszystkie aplikacje do zadań (np. Remember the milk czy wunderlist). Zapisuję sobie tam hasłami wszystko co chcę, mam opcję przypominajek i tagowania notatek. Bardzo przydatne i  w moim duchu, ponieważ od dawna mam zasadę notowania wszystkiego co mnie inspiruje  .
Pocket – masz mały pakiet danych, a lubisz czytać w drodze? jednym kliknięciem zapiszesz sobie ciekawe treści do poczytania później – zupełnie offline. Idealne w podróży czy poczekalni u lekarza. W ten sposób nie umykają mi treści, które uznałam za ciekawe ale z jakiegoś powodu nie zabrałam się od razu za ich czytanie :).
Google Docs – wszystkie prezentacje czy prace na studia robię sobie w bezpłatnych narzędziach google. Nie cierpię pakietu Office – ładuje się długo i mnie irytuje. Tak, open office też. Google Docs to wszystko czego potrzebuję – napisałam w nim licencjat i magisterkę :)).
Detoks od toksycznych stron – napisałam kiedyś tekst – 10 powodów, dla których nie warto czytać dupelka – traktuję tak każdy portal, blog i stronę, która wysysa ze mnie energię albo powoduje frustrację. Nie otaczam się treściami, które są dla mnie w jakiś sposób ponure albo denerwujące.  Pomaga mi w tym stay focusd – dawno nie musiałam korzystać z tego rozszerzenia, ale ustawiałam sobie maks. 3 minuty na “zakazane strony” i wtyczka blokowała mi do nich dostęp. W ten sposób pozbyłam się nawyku wpisywania w pasek adresów stron, które mi nie służą.
Awesome Screenshot – jeśli często potrzebujesz zrzutów ekranu a nie masz ochoty wrzucać ich potem w paint by usunąć zakładki – AS jest wtyczką dla Ciebie. Dla mnie przydatna wtedy, gdy podsyłam komuś szkic długiego tekstu – jeden screen potrafi mi zczytać całą stronę, a nie tylko to, co mieści się na ekranie :). 
RSS – więkoszość moich znajomych kocha Feedly – ja uparcie korzystam z Bloglovin,  – blogi czytam głównie na tablecie a BL pokazuje mi nagłówki lub całe notki z tych, które śledzę. Feedly też mam, ale tam zapisuję sobie treści branżowe :).  Bardzo wygodne rozwiązanie!
O takich oczywistościach jak Adblock czy antywirus nawet nie wspominam :). Pominęłam też usprawnienia do fejsa czy maila, bo to już całkiem inny temat.
Ach, jeszcze skracacz linków – korzystam z najprostszego https://goo.gl/ – dzięki temu wiem czy podobają się wam zamieszczane linki, czy może was denerwują :).

Aktualizacja: Dzięki marcie z bloga Urodaiwlosy.pl odkryłam edytor plików .pdf online – http://www.pdfescape.com/open/ – dzięki niemu praktycznie nie muszę już drukować i skanować dokumentów, bo nanoszę sobie wszystkie dane elektronicznie 🙂

*(jest piękna także z tyłu :))
PODOBNE JEDEN, DWA 
Może wydawać się, że jest tego bardzo dużo, ale w praktyce wszystkie się przydają – najbardziej zauważalne jest oglądanie video na youtube z prędkością 2.0 (poza muzyką :D) a ogromnym ułatwieniem swego czasu był dla mnie stayfocusd i timecamp, które oduczyły mnie bezmyślności. Na rozrywkę starcza mi jedno “pomodoro”. Niby to niewiele, ale i tak udaje mi się znaleźć dla was trochę inspirujących treści do tygodnika :). Ah, korzystam jeszcze z zasady “dwa ce”.
Mam nadzieję, że zgromadzone narzędzia okażą się dla Was inspirujące – wiem jednak, że to kwestia preferencji – niektórzy wolą Trello, inni lubią EverNote czy OneNote – każdy ma jakieś swoje upodobania :). Nie chciałabym, aby to był powód do kłótni – jeśli znasz jakąś ciekawą wtyczkę, zasadę czy usprawnienie pozwalające na korzystanie z sieci w sposób bardziej produktywny – śmiało dziel w się w komentarzach.
Miłego dnia!

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Czarownice, jak pozbyć się fobii i metamorfozy [TYGODNIK]
Jak nie marnować czasu w internecie?