Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

10 powodów, aby nie czytać DUPELKA

Ostatnio trochę eksperymentowałam z moim życiem. Efekty są…smutne. Chciałam sprawdzić, czy moje życiowe zasady mają sens. Te, które opisałam w swojej książce i te, do których się stosuję, bo czuję taką potrzebę. Minęło własnie pół roku mojego masochistycznego projektu – robiłam wszystko na odwrót.

Oczywiście nie jednocześnie! Np. jeden tydzień poświęciłam na robienie wszystkiego na odwrót w sferze A, drugi w sferze B i tak dalej. Wystarczyło pół roku, abym się rozlazła, rozleniwiła, zaczęła przejmować pierdołami i chodziła poirytowana. Na pewno część z Was odczuła też spadek jakoś tego bloga.  Fakt, dopadła mnie mała frustracja. Nawet zwątpiłam w sens pisania bloga 😉 . Największym “winowajcą” jest eksperyment, którego wyniki opiszę tutaj 🙂

Na początku roku proponowałam 11 nawyków, które uczynią ten rok bardzo pozytywnym.

Jednym z nich było wyłączenie pudelka.


Oczywiście pod hasłem pudelek (dale: dupelek) kryją się w moim skrócie myślowym inne portale, typu kozaczek, lansik, afterparty, kotek, pomponik.

O istnieniu większości nie miałam pojęcia przed rozpoczęciem eksperymentu.

Przez 3 miesiące;kwiecień, maj i czerwiec, regularnie zaglądałam na portale plotkarskie. Regularnie, czyli przynajmniej 2 razy w tygodniu.

Część z Was pisała, że relaksuje się przy pudelku. Może tak się wydawać, jednak sądzę, że podświadomie rejestrowany przekaz jest całkowicie inny.


Oto powody, dla których doświadczenie było traumatyczne ;] Ok,nadużywam tego słowa, ale nie było to przyjemne.


  1. Zaczynają Cię obchodzić ludzie, którzy nigdy Cię nie interesowali. 
    Przez 3 miesiące dowiedziałam się kim jest Sara Mannei, Marcelina Zawadzka, Karolina Gilon i Maślak. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Nie jest to forma dissu, po prostu nie interesują mnie te kręgi. Dupelek promuje na siłę osoby, które chcą zostać celebrytami. Nie wierzę, aby sami z siebie pisali o kimś takim jak mister polski 😉
  2. Złe podejście do ciała
    Zawsze wydawało mi się, że ludzkie ciało stanowi jedność. Tymczasem Dupelek tytułuje teksty ” Piersi Kim Kardashian w Miami” “Tyłek Beyonce w Pcimiu”. Nie mówiąc już o “XXX CHWALI się biustem”. Se-rio?

3. Złe podejście do pieniędzy.

Wytykając innym zarobki, nigdy nie osiągniemy wolności finansowej. Sami wdrukowujemy sobie przekaz : pieniądze są złe. Tymczasem dupelek zagląda w portfele innych w sugerujący sposób np.
wydała na torebkę tyle, co niejedna rodzina ma na cały miesiąc. Tak samo sytuacja ze śniadaniem Anny Lewandowskiej. Ma zbiednieć i jeść taniej? Kto z Was, mając możliwości, nie jadłby najlepszych jakościowo produktów i nie podróżował po świecie?

Na szczęście znalazłam ostatnio komentarze, które przywróciły mi wiarę w ludzi:

4. Podprogowy przekaz, że świat jest zły
Portale piszą chętniej o rozwodach, tworząc iluzję, że “wszyscy się rozwodzą”. Jeśli piszą  o ślubach, to w celu wytknięcia jakiejś wpadki, podliczenia pieniędzy. To samo z tekstami typu “Ola WYGRYZŁA Kasię z prowadzenia programu”. A to nie był czasem zwykły casting?
5. Wchodzenie w czyjąś prywatność.
Jeśli są gwiazdy, które lubią zdjęcia – ok, ale jeśli Anna Przybylska sobie ich nie życzy, to znaczy, że nie chce być częścią tej celebry. Drążenie jest zwyczajnie złośliwe, szczególnie jeśli mówimy o ludziach chorych, albo tych, którzy chcą przeżyć ciążę czy rozstanie w spokoju.




6. Słowa, które ranią.

Portale tego typu stosują wredne docinki. Przemoc to nie tylko ciosy z pięści w twarz… Trzeba brać poprawkę na to, że są ludzie wrażliwi, np. nie słucham muzyki Ilony Węgrowskiej, nie podoba mi się jej image, ale mam wrażenie, że to bardzo wrażliwa dziewczyna, którą takie komentarze bolą. Jak każdego człowieka na świecie. To jest smutne….


7. Wywlekanie brudów, które mają kilka lat.

Ok, ktoś nakręcił porno 10 lat temu. Angelina brała kiedyś narkotyki. Ok, nikt nie jest święty, było , minęło, żyjmy teraźniejszością!


8. Mentalność Kalego

Kiedy portale i hejterzy jada po Jessice Mercedes K, że ma brzydką twarz, to wszystko jest ok. Kiedy ona powie to samo o nich, stosując ładniejsze słowa, wszyscy się oburzają. Gdzieś to czytałam , jak Kali ukraść krowę, to dobrze, ale jak ukraść krowę Kalemu, to już źle… Nie twierdzę,że dziewczyna zachowała się elegancko, ale podwójna moralność jest zwyczajnie słaba.


9. Kto nie lubi Anny Lewandowskiej?

Aż do eksperymentu, nie miałam pojęcia o jej istnieniu. Nie oglądam telewizji, nie śledzę czasopism. Nie znam dziewczyny. Zazwyczaj kiedy ktoś nie jest obecny w moim życiu, nie mam żadnych emocji względem tej osoby. Tymczasem widzę, że masa ludzi zaczęła czuć nienawiść do osoby, o której istnieniu wcześniej nie miała pojęcia. Brawo. Kolejne negatywne emocje do kompletu.


10. Brak proporcji między dobrym, a złym.

W liceum chodziłam na warsztaty dziennikarskie. Prowadził je były redaktor naczelny jednej z najpoczytniejszych gazet dawnych czasów. Na samym początku uprzedził, że ludzie najbardziej lubią czytać o : seksie, zbrodniach i tym, że się komuś nie udało. Patrząc po popularności dupelka – miał rację.


Efekty mojego eksperymentu : czułam się przytłoczona, niepewna. Częściej miałam głupie myśli (nienawiść przyciąga nienawiść!), byłam mniej spokojna.  W moje życie wkradł się chaos. Jest tyle piękniejszych sposobów relaksu!


Nie chodzi o to, żeby czytać tylko literaturę rosyjską XIX wieku. Szukanie głębi na siłę tez nie jest wyjściem. Ale Dupelki to zło, sam hejt i brak wartości pozytywnej. Czytając o kłamstwach, intrygach, zdradach, rozwodach, walkach o alimenty i “wygryzaniu się”, wysyłasz sobie komunikat, że świat jest zły i niebezpieczny, a mózg się do tego dostosowuje. Bez sensu takie wrzucanie granatu do własnego domu. Dla mnie te 3 miesiące były straszne!


Czytacie? Unikacie?



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –



 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

63
Dodaj komentarz

avatar
59 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
NatashaKrystynaCzmielAnonimowyAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja posłuchałam Cię w styczniu i zrezygnowałam z pudla i papilota. Wzrosło moe poczucie bezpieczeństwa, przestały interesowań mnie ploty i nie rozpoznałam żadnego z wymienionych przez Ciebie nazwisk 🙂 Nie zamierzam narabiać strat 😛

Izabela
Gość

Nie pamiętam kiedy ostatni raz zaglądnęłam na jakiś portal typu pudelek. Nie czuje potrzeby, nie interesuje mnie co tam piszą, nie wiem co mam zrobić z informacjami które tam się znajdują? Nie znam osób które wymieniłaś. Wywnioskowałam jedynie, że Anna Lewandowska musi być żoną piłkarza – Lewandowskiego. 😀
Tak na prawdę to nie wiem dlaczego nie wchodzę, po prostu o tym nie myślę i nie czuje potrzeby. Gdyby nie twój post to nawet bym o tym nie pomyślała. Nie orientuje się wcale co się dzieje w show-biznesie i jakoś nie przeszkadza mi to w funkcjonowaniu. 😀

Monika N
Gość

nie czytam takich pierdół 😛 nie interesuje mnie życie celebrytów, chyba, że usłyszę o tym w jakimś programie. O niektórych osobach, których wymieniłaś też nie miałam pojęcia do teraz 😛 choć i tak nie wiem kim za bardzo są 🙂

mjodzjo
Gość

Łoł… nie zgodziłabym się nigdy na taki eksperyment ;x zawsze te portale mnie dołowały, linki od znajomych czy przypadkowe artykuły podczas przeglądania neta, nadal nie wiem kim są osoby które wymieniłaś i nawet nie chcę wiedzieć ;x nie lubię tej szopki, tak samo nie rozumiem fanów pewnych postaci którzy tak skrupulatnie `wchodzą w zad` tych ludzi, jakby nie rozumieli, że są tacy sami jak my tylko częściej staja przed fleszem czy na scenie ; p

Aleksandra Niemiecka Sofa
Gość

Staram się nie zaglądać na te strony, ale czasem mi się to nie udaje. Jednak podpisuję się pod Twoim tekstem całą sobą. Na Pudelku nie ma nic pozytywnego, a potem się dziwimy sąd jest ten hejt i dlaczego Polacy ciągle narzekają.

Endorfinka
Gość

Nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam takie bzdury, uff 🙂
A stayfocused jest świetną wtyczką, która ogranicza mi facebooka. Niestety tylko na komputerze 🙁

Tanika i Wojtas
Gość

Nigdy nie zaglądam na portale plotkarskie, szkoda czasu i nerwów, nie obchodzi mnie omawianie cudzych " sukcesów " uważam, że każdy ma to, na co zapracował, w ten czy inny sposób, bez różnicy, warto skupić się na sobie, na swoim życiu i dążyć do tego, by być szczęśliwym, w każdym znaczeniu tego słowa 🙂
Masz racje, tam to tylko " piorą brudy " i nic więcej 😉

Mika
Gość

Nie znam osób, o których tu wspomniałaś. Ufff 🙂
Ja unikam czytania komentarzy na niemal wszystkich portalach (chyba tylko nie licząc blogów). Za dużo jadu, za mało pozytywnych emocji.

Karolina Franieczek
Gość

Nie zaglądam na portale plotkarskie. Po pierwsze strata czasu, a po drugie, po cholerę roztrząsać to, jak żyją inni. Jedni żyją tak, inni inaczej, jedni mają więcej, drudzy mniej. A co kieruje ludźmi, którzy na takich portalach plują żółcią, jadem i czym popadnie, nie mam pojęcia. Przecież w ten sposób swojego życia nie zmienią. Grunt to robić swoje, wtedy człowiek jest szczęśliwszy i nie zwraca uwagi na pierdoły. 🙂

Banshee Madness
Gość

Ja dzięki Tobie zrezygnowałam z czytania Pudelka. Nie wiem jak wcześniej mogłam tracić tyle czasu na czytanie tych bzdur… Masz rację, to wnosiło tylko negatywne emocje do mojego życia. Teraz jest o wiele lepiej 🙂 Bez plotek żyje się lepiej 😉
Pozdrawiam!!

Bilib World
Gość

Bardzo mądry wpis. Myślę, że są w sieci wartościowe strony przy których można się zrelaksować. Staram się unikać stron plotkarskich w których nie ma żadnych wartości. Szkoda na to mojego czasu.

Kinga Kornacka
Gość

Nie czytam, nie unikam, po prostu nie wchodzę 😉
A Kali być w Pustyni i w puszczy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tam tylko wchodzę, żeby przeczytać komentarze

gorzkakokoszka
Gość

Nie wchodzę na żadem z tym poratali, tych wszytskich celebrytów których wymienilaś (oprcz Lewandowskiej) nie znam. To tak jakby ktoś pisał o osobach z mojego miasta tylko innego osiedla. Co mnie to obchodzi? Moim zdaniem jak ktos czyta takie portale to znaczy ze ma strasznie nudne i smutne zycie,bo mnie by sie nie chcialo poświecać na to czasu. Te portale sa dobre dla niewyrzytych hejterów, tylko szkoda, że się Ci hejterzy zapominaja wchodząc na rozne blogi i normalne strony. Dno totalne 🙂 współczuje hejterom niskiego poczucia wartosci, musi być Wam ciężko w zyciu. 🙂

Ania Abakercja
Gość

kiedyś nagminnie czytałam dupelki. przestałam dopiero teraz, kiedy muszę, bo moja praca tego wymaga 😉 kiedyś się zaczytywałam, a teraz tematy celebryckie nudzą mnie i odrzucają. i nie rozumiem jak mogłam chcieć z własnej woli takie bzdury czytać.

Toyad Mordovnick
Gość

Pudel to taki smrodliwy kompościk, w którym pławią się, w przytłaczającej większości, zakompleksieni frustraci, nołlajfy i lołlajfy, żenujące mentalne przedszkole. Niektóre moje znajome deklarują, że je to relaksacyjnie odmóżdża – serio..? O ileż przyjemniej "mitrężyć" czas na scrollowaniu jakichś inspirujących blogów z pięknymi zdjęciami i dobrą energią! 🙂

Savannah Grey
Gość

Dobra! Przekonałaś mnie. Od dziś przestaję czytać pudelka (mimo że do tej pory robiłam to dość regularnie).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja trafiłam niedawno na wpis osoby która jest celem takich 'newsow' na portalach – http://hannalis.natemat.pl/105273,lapy-precz-od-moich-dzieci swietnie pokazuje jak takie ploteczki powstają – widzac mechanizm można dodac kolejny punkt do Twojej listy – po co karmic się kłamstwami? czy sami chcielibyśmy by nasze wypowiedzi trafialy do takiego 'głuchego telefonu'? jasne ze nie 🙂 czasami ludzie chca by się o nich plotkowalo, ale duza czesc staje się tak naprawdę ofiara wlasnie nakręcających to moich zdaniem czytelnikow (i dziennikarzy ale oni pisza pod czytelnika), którzy chcą podsycać swoje niezdrowe emocje – nie nakręcajmy kręgu wzajemnej nienawiści i sciemy. Sa inne sposoby na… Czytaj więcej »

Mila
Gość

Ja wchodzę na Dupelki (urocza nazwa) raz na dwa miesiące, może raz na trzy? Rzucam okiem na pierwsze dwie, trzy strony i już wiem co się wydarzyło przez ostatnie miesiące w showbiznesie ;D Ale jakoś nie pogarsza to jakości mojego życia, nie czytam komentarzy, czasami nawet nie czytam całego tekstu, tylko rzucę okiem na tytuł i zdjęcia.

Mila
Gość

A relaksuję się zazwyczaj na 9gag ;D może nie rozrywka najwyższych lotów, ale większość obrazków jest bardzo śmiesznych i trafnych

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja kilka miesięcy temu postanowiłam zrezygnować z odwiedzania stron, które wzbudzają u mnie negatywne emocje i przez długi czas konsekwentnie trzymałam się od nich z daleka. Potem jednak nadeszła sesja i pojawiła się chęć szybkiego 10-minutowego odmóżdżenia pomiędzy kolejnymi stronicami książek i znowu wyrobiłam sobie głupi nawyk sprawdzania pudla, tak jakby miało to dla mojego życia jakieś znaczenie. Czas spędzony na czytaniu tych bzdur uważam za tragicznie, bezpowrotnie stracony, ale dzięki temu "doświadczeniu" zauważyłam u siebie pozytywną zmianę sposobu postrzegania rzeczywistości :). Moja reakcja na "niusy" i myśli jakie pojawiają się bezpośrednio po ich przeczytaniu są inne niż wcześniej. Kiedyś… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ja z dumą ( a co 😀 ) przyznam się, że nigdy nie czytałam takich rzeczy… ale być może jestem po trosze dzikusem sieciowym: Twój blog jest jedynym, który czytam (poważnie, nie piszę tego aby Tobie schlebiać, trafiłam tu przypadkiem, wyszukując jakichś potrzebnych mi informacji i już zostałam na dobre), czasem podejrzę może jakieś blogi kulinarne jeszcze, aby poszerzać swoje "horyzonty smakowe"… Jednakże, teraz z ciekawości wyszukałam jakie to afery w świecie "szołbiz" Cię poruszyły (acz nie wiem czy jest to do końca adekwatne słowo), że o nich wspomniałaś i… Przyznaję Tobie rację. Strasznie dużo jest tam zaglądania ludziom… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z tego wszystkiego zapomniałam dopisać, że faktycznie jest to aż przytłaczające i… makabrycznie żrące czas. Przez bodaj 40 minut (które uleciało mi całkowicie nieświadomie) zdążyłam się nawet trochę zdołować – a przynajmniej popsuć sobie humor nieco.
Jednak nieświadomość/niewiedza bywa prawdziwym błogosławieństwem.

Justinee
Gość
Justinee

Dupelki itp to zdecydowanie bardzo dobre określenie. Kiedyś wchodziłam na takie strony i je czytałam teraz to dla mnie bezsensu. Jest wiele ciekawszych stron, niż czytanie o tym, że Pani X powiększyła sobie to, Pan Y zrobił to i tamto.. Szkoda na to czasu, dziękuję za ciekawy tekst!

MyMirrorOfBeauty
Gość

A ja wchodzę dla zdjęć 🙂 lubię wiedzieć co w modzie piszczy, podpatrywać makijaże, fryzury i stroje gwiazd bo mają oni największą styczność z najlepszymi markami więc mam pewność że są modnie ubrani. A typowo modowe portale nie są dla mnie bo tam skrajność przechodzi w jeszcze większą skrajność także pod tym względem pudelek jest dla mnie idealny i wchodzę prawie codziennie, ale treści praktycznie nie czytam 🙂

candyqueen
Gość

Na szczęście ja na takie strony nie wchodzę. Co mnie obchodzą jacyś obcy ludzie? Tym bardziej, że nie piszą o nich nic pozytywnego, tylko same negatywy. Każdemu przecież może podwinąć się noga i coś pójdzie nie po myśli. Nie warto przejmować się i czytać takich stron. Nic do naszego życia nie wnoszą, chyba że negatywnego.

blondynka w trampkach
Gość

Taki eksperyment dał mi trochę do myślenia. ,muszę zastanowić się jak ja spędzam czas wolny i czy przypadkiem to nie przez sposób w jaki sie relaksuje jestem i bywam tak poirytowana i niespokojna..

kaaiki
Gość

Nigdy nie czytałam i w ogóle mnie to nie kręci. Koleżanka raz na jakiś czas podsyła mi jakieś ploteczki stamtąd, ale czytam tylko po to, żeby wiedzieć o czym do mnie mówi. Informacje z takich stron są dla mnie kompletnie nieistotne i w praktycznie w każdej, którą przeczytałam, znalazł się jakiś fragment, który wydawał się kompletnie nierealny. Poza tym to życie tych ludzi i nikt nie jest święty i z pewnością 99% komentujących i przeważnie też "hejtujących" użytkowników nie chciałby, aby jemu tak zaglądało się w życie… I masz racje. Nawet jeden negatywny komentarz buduje jakieś złe kłębki emocji w… Czytaj więcej »

Gabrysia
Gość

Uważam, że media manipuluja ludźmi tak samo jak zasady w różnych religiach. Po co wciągać się w to na własne życzenie? Np. oglądając "ładne" obrazki na tmbrlrze, albo na zupie, czytając i oglądając zdjecia celebrytów. Przecież jesteśmy ludźmi, a photoshop to tylko narzędzie, nie wypotoszopujemy się w realu. Nie czytam. Bo to marnotrawienie czasu.

Janetta
Gość

Nie czytam pudelka już chyba od pół roku? Mniej więcej 'rzuciłam' go, gdy właśnie napisałaś '11 nawyków, które uczynią ten rok wyjątkowym…' nie wiem czy trochę przed jego publikacją, czy po. Nie ma to znaczenia, muszę się z Tobą w 100% zgodzić. Zawsze myślałam, co tam, przecież nic złego się nie stanie jak poczytam o tym jak żyją inni, jednak teraz widzę różnicę. Wydawałoby się, że to nic takiego, nie wchodzić na portale plotkarskie, ale dzięki temu mam więcej czasu i co ważniejsze patrzę na życie pod innym kątem. Staram się dostrzegać więcej zalet, niż wad. Ale to pewnie w… Czytaj więcej »

Szi
Gość
Szi

Prawda! 🙂 Moje życie wygląda całkiem inaczej odkąd staram się czytać i oglądać same pozytywne treści. To naprawdę daje kopa do działania 🙂

Szi
Gość
Szi

Mi się mocno zmieniło podejście do tego typu mediów. Jeszcze parę lat temu z przyjemnością oglądałam Magiel Towarzyski, teraz mnie przeraża ilość jadu jaka " sączy mi się z telewizora" kiedy obejrzę nawet 5 minut. Dla własnego zdrowia psychicznego chcę się otaczać pozytywnymi ludźmi, z fajnym nastawieniem do świata- takimi, którzy nie czują zawiści widząc dobrobyt innych. Na Dupelki nie ma miejsca w moim życiu 🙂

tonia
Gość

Hehe, pewnie nie uwierzysz, ale dopiero z twojego zdjecia widze jak to wyglada 😀 Nigdy nie wchodziłam- owszem slyszalam ze to strona plotkarska, ale to slowo "plotkarska" wlasnie zawsze mnie zniechęcało 😀

M.Ortycja
Gość

mam zbyt ciekawe życie, żeby marnować czas na takie bzdury jak pudelek 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Ja czasami przeglądam, ale nie dla treści tylko raczej po to, żeby wiedzieć jakie tematy są poczytne i "na topie" – taka wiedza jest mi potrzebna do pracy. Mam na to wszystko trochę inne spojrzenia niż Ty, ale to zapewne wynika z faktu, że postrzegam media jako mój "obszar pracy" teraz i na przyszłość. Interesują mnie pewne mechanizmy działania, same te informacje jako takie nie mają dla mnie znaczenia 😉 Co do Twoich punktów, to na pewno masz dużo racji, ale obawiam się, że niezależnie od ich prawdziwości i tak ludzie będą czytali te głupoty i nimi żyli, bo po… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie powiem że czytam, bo to nadużycie, ale przeglądam Pudelka od lat i mimo to nadal nie bardzo wiem kim są przytoczone przez Ciebie Panie 😀 nazwiska jeszcze kojarzę, twarzy już nie 😉 ale treści odbieram chyba dość neutralnie, bo doskonale zdaję sobie sprawę z rzeczy, które tu wypunktowałaś czytając choćby nagłówek, wiem, że to zabiegi na klikanie i jakoś mnie to.. nie rusza. Ale rzeczywiście Pudelek (np. w komentarzach) pokazuje, jak bardzo mamy nieświadome społeczeństwo jeżeli chodzi o kwestię zadbania o swoje życie – w sferach finansowych czy osobistych. I na koniec warto wspomnieć o dobrym aspekcie, bo już… Czytaj więcej »

Jula
Gość

Kiedys, gdy bylam mloda i glupia (lat mam 17, wiec mloda wciaz jestem, ale chyba glupota mi troche odeszla) na pudelka wchodzilam sprawdzajac poczte na o2.pl- tam takich reklam jest bez liku. Nie wiem czy wtedy mialo to na mnie jakis wplyw, ale nie spodobalo mi sie to co widzialam. Od tego momentu moj kontakt z dupelkami jest zerowy, nie ciągnie mnie tam, tematy gwiazd slabo mnie interesuja, z nazwisk ktorw wymienilas nikogo nie kojarze i jestem z tego dumna bo bylby to tylko kolejny niepotrzebny pożeracz czasu 😉 Wrocilam do ciebie po dluzszej przerwie, ciesze sie, ze cie znow… Czytaj więcej »

Pa Weroni
Gość

Dupelki omijam baaardzo szerokim łukiem, nie mają dla mnie sensu. Takie strony obrażają nie tylko bohaterów artykułów, ale i inteligencję czytelnika 🙂
Świetne podsumowanie portali plotkarskich 😀 Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja przestałam wchodzić na pudelka, lansika, kozaczka i czort wie, jakie jeszcze strony, w ramach internetowej diety oczyszczajacej 😉 kiedy pisałam, ekhm, usiłowałam pisać, pracę mgr, właśnie tak się nastrajałam, że właziłam po kolei na wszystkie pierdołowate strony, potem fora, pocztę i tak w kółko. Nie sądzę, by pudel działał na mnie podprogowo, ale po prostu to była taka rutyna odmóżdżająca i odciągająca od pisania. Teraz jak mi się nudzi w pracy – nigdy przenigdy tam nie włażę, szukam sobie odcienia lakieru do paznokci czy czegoś takiego, ale na pudla – ban 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Całe szczęście, że nie czytałam nigdy pudelka ani podobnych stron. Od ok. dwóch lat nie wchodzę na portale typu onet czy wp, bo upadły na dno. Tak samo TV – od dwóch lat też nie oglądam, jak już to jakiś konkretny film. Dzisiaj rano z ciekawości włączyłam telewizor i skakałam po kanałach i…nic nie było ciekawego. Albo powtórki, albo powtórki powtórek.

olala
Gość

Nie przeglądam. Fakt. Zdarzało mi się wejść dosłowniej kilka razy za namową koleżanki -Annę Lewandowską bardzo bardzo lubiłam. Po przeczytaniu kilku newsów o niej zauważyłam,że…jakby COŚ mi zaczęło mi zgrzytać i te myśli oo znowu ona. A prawda jest taka,że podprogowo mnie pudel zaprogramował,bo nagle się nie przestaje lubić świetnej blogerki. Zasadniczo na blogu przedstawia się całkiem fajnie a pudel zrobił z niej jakąś divę…I hmm tylko z powodu,że ma pieniądze/męża/pasję? Przerażają mnie komentarze ludzi tam zaglądających. Przeraża mnie ten cały hejt. Tylko jedną dobrą rzecz pudel zrobił-uświadomił mi skąd biorą się ludzie,którzy hejtują,zazdroszczą,wypominają,puszczają plotki. I że tacy ludzie są,po… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niestety zaglądam na pudła, albo raczej zagladałam, bo po Twoim wpisie mam zamiar już tego więcej nie robic!
Dzięki Aniu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na dupelki niestety zagladam od bardzo dawna i tak naprawde niewiem czemu to robie :/ Wlasnie to sobie uswiadomilam. Przeczytalam twoj tekst i wogole mnie on nie przekonal do tego zeby przestac.A to dlatego ze te portale nie maja na mnie zadnego wplywu. Ani zlego ani dobrego jedynie marnuja moj czas Wiem po co sa i jak funkcjonuja a mimo to wchodze i przegladam.Taka glupia rutyna. Te portale sa jak serialowe tasiemce. Uzalezniaja. Zobaczysz jeden odcinek i chocby byl niewiadomo jak glupi to chcesz zobaczyc nastepny. Marnowanie czasu jest zwyczajnie przykre i wlasnie dlatego od dzisiaj przestaje czytac dupelki! No… Czytaj więcej »

Ania z Primo
Gość

Odkąd przestałam oglądać telewizję, znacznie wzrosła moja samoocena. Nie mówię, że popadam w samouwielbienie, ani trochę! Po prostu realnie patrzę na siebie, bez porównań do nierealnych postaci z ekranu, przeważnie "zawsze idealnych". Częściej patrzę ludziom (żywym i realnym) w twarz, więcej rozmawiam, żartuję, śmieję się z siebie, śmieję się do innych. Zawsze wiedziałam dużo o manipulacji, w reklamach czy na pudelkach itp. mimo to podświadomie pewne obrazy ryją mózg, chcesz czy nie, wolisz Nivea od kremu X, bo to "60 lat tradycji". Obecnie patrzę na jakość, nigdy na cenę, bo ta podbita często reklamą. Czytam składy, wymagam jakości, nie patrzę… Czytaj więcej »

akwarelaplus
Gość

Masz całkowitą racje. Jednak przyznam się, że zaglądam na strony plotkarskie. Nie pałam nienawiścią do tych gwiazdeczek i celebrytów ani nie żyje ich życiem. Robię to z ciekawości,aby dowiedzieć się co teraz jest popularne u wielu i z chęcią czytam komentarze. Są nie raz idiotyczne lub mocno przygnębiające, ale jestem zainteresowana opinani innych. Nawet tymi ubarwionymi, bo pisanymi anonimowo.

madame raspberry
Gość

ja tam omijam takie bezsensowne portale z daleka. jakiś celebryta coś powie nawet w dobrym znaczeniu.. oni zaraz to przekręcą zrobią z niego nie wiadomo kogo, zjadą go i już w oczach świata jest tym złym. Szkoda czasu…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skoro każdy deklaruje, że nie czyta pudla i innych portali plotkarskich, to jak strony tego typu jeszcze egzystują w internecie?Nie twierdzę, że każdy dostosowuje się do tego, co napiszesz, ale co wpis, to masa popierających cię czytelniczek, którym w życiu by do głowy nie przyszło, żeby marnować swój czas na to, czegk nie popierasz.No i tak, pudel to masa bzdur, ale nie popadajmy w paranoję. Ja raz na 2-3 miesiące wchodzę, żeby przejrzeć, wiedzieć co się dzieje, tak samo jak oglądam (ale codziennie) wiadomości i czytam gazety, bo przez to czuję się pewniej, mam świadomość teho, co się dzieje w… Czytaj więcej »

owca
Gość

A ja zaglądam tam i nie uważam żeby to źle na mnie wpływało 😛

Karolina W
Gość

Od zawsze wiedziałam, że czytanie portali i gazetek plotkarskich ryje mózg. Nigdy nie czytałam tego typu stron, ale w gimnazjum zdarzało mi się na nie zaglądać. Nie wiem jak Ty wytrzymałaś te tortury przez tyle czasu 😉

malenka
Gość

Haha dlatego nie czytam tego portalu, a jeśli już to zajrzę tam sporadycznie, żeby ogarnąć kto to jest o kim huczą w radiu czy tv i kim jest osoba z nagłówków gazet 😉

Wreddu
Gość

Nie ciągnie mnie do portali typu pudelek czy plotek… W niemieckiej telewizji co rusz potykasz się o programy takiego pokroju, aż czasem masz ochotę schować się pod łóżko i nie wychodzić.

Osobiście wole chciałby jakiś quiz, lub strony z durnymi ciekawostkami. Przynajmniej dowiem się ile farby potrzeba do pomalowania całej wieży Eiffel'a! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu, jestem ciekawa "wyników" pozostałych eksperymentów, może chciałabyś o nich napisać 🙂 ?
Dominika

Dotee - Witaj Słońce
Gość

Słowa nie tylko ranią, ale też mają moc tworzenia rzeczywistości, takiej, w której górą jest ten, kto celniej wyszydzi i bezlitośnie oceni drugą osobę, często nieznajomą. To w ogóle tyczy się plotkowania o innych jako takiego, nie tylko stron plotkarskich. "Ludzie wybitni rozmawiają o problemach, ludzie przeciętni o wydarzeniach, ludzie mali o swoich bliźnich."-wiele jest wariacji tego cytatu w necie, ale ta mi się najbardziej podoba i chyba jest oryginalna- Jules Romains.

Previous
Czego o mnie nie wiecie – PART I