Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Jak przeczytać moją książkę za darmo

Bez kruczków i haczyków. Tłumaczę krok po kroku 🙂 Jak wspominałam – na kasę pazerna nie jestem, mam jedynie alergię na robienie ze mnie frajera. Sama wiem jak jest z czytelnictwem w Polsce. Ludzie nie czytają książek, bo te zwyczajnie są drogie! Nie każda biblioteka inwestuje w nowości. Sama staram się książki kupować, ale większość jednak pożyczam i wypożyczam.

Od kiedy mam tablet, zaczęłam częściej czytać e-booki. Tych na darmowej licencji za wiele nie ma, a pozostałe kosztują niemal tyle samo co ich papierowe odpowiedniki. I nie jest to chciwość autora – znaczną większość tych pieniędzy pożerają wydawca, dystrybutor, księgarnie (a więc marże) i podatek który na e-booki jest wyższy niż na książki papierowe.

Tak przedstawia to np. wydawnictwo Czytnia

http://www.czytnia.pl/onas.html

Jakiś czas temu znalazłam sposób na tanie czytanie. Jest to abonament w Legimi

Ja wybrałam opcję czytaj przez miesiąc za 19.90 zł bez limitu. Czyli płacę jedynie 20 zł, a mogę przeczytać w ramach tej kwoty tyle książek, ile dusza zapragnie 🙂 Za czytanie na samym smartfonie płaciłabym jednie 9.90 zł 🙂 Do czytania e-booków internet nie jest potrzebny, książki czyta się w aplikacji legimi. Łącze internetowe potrzebne jest jedynie do pobrania książki na wirtualną półkę.

Ale uwaga! Legimi oferuje nowym abonentom 7 dni okresu testowego całkowicie za darmo. Wszystko co trzeba zrobić, to kliknąć  w ten link, wybrać opcję która Cię interesuje (smartfon lub smartfon+tablet) Teraz chyba jest jeszcze opcja z czytaniem na komputerze, musicie sprawdzić 😉

Jest jeden “kruczek”, który kruczkiem nie jest. Legimi jest tak pewne usługi, że po 7 dniach automatycznie Ci ją przedłuża. Dlatego musisz zweryfikować w systemie swoją kartę płatniczą (Visa, Master Card, Maestro) lub potwierdzić konto PayPal. Jeśli siódmego dnia stwierdzisz, że usługa Cię jednak nie interesuje, bez problemu rezygnujesz i żadna kwota bez Twojej wiedzy z konta ściągnięta nie będzie.

To wszystko, pobierasz aplikację, wstukujesz tytuł mojej książki w wyszukiwarkę aplikacji i czytasz 🙂

Jeszcze raz podaję link CZYTAJ BEZ LIMITU 7 DNI ZA DARMO.

Jeśli nie interesuje Cię moja książka, w Legimi jest masa innych ciekawych pozycji do czytania bez limitu. Są książki Kinga, biografia Jobsa… 😉

Szczerze polecam i zachęcam do pobierania mojej :-). W siedem dni na pewno się wyrobisz, książka ma jedynie 150 stron a5 – chciałam, żeby to była esencja i książka do ćwiczenia, nie czytania. System o prawda pokazuje stron 104, ale liczone jakimś innym formatem :). Można ją także kupić normalnie, z księgarni internetowych nie zniknęła (Link do empiku).

Dla mnie jest to genialna alternatywa dla piractwa. czytelnik za książkę fizycznie nie płaci (lub płaci grosze jeśli zdecyduje się czytać w abonamencie dłużej). Autor dostaje z tego ułamek kwoty którą dostałby w normalnych warunkach. Są to dosłownie grosze, ale nie ma to dla mnie żadnego znaczenia :). Myślę, że wypożyczenie e-booka jest fajną alternatywą dla czekania na druk (który ukaże się w pierwszym kwartale 2014 roku). 

Polecam 🙂

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Agifra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Subiektywna Vera
Gość

Nie wiedziałam o takiej możliwości. Chętnie sprawdzę, jak to działa 🙂

Anwen
Gość

też nie miałam o tym pojęcia :)) dzięki Aniu!

Beauty_Station
Gość

O, ciekawa alternatywa 🙂 Ja jednak jestem staroświecka i cenię sobie książki papierowe, które mogę gromadzić w mojej osobistej biblioteczce. Twoją książkę mam na swojej liście i czekam kiedy tylko pojawi się w sprzedaży w papierowej wersji 🙂

Beauty_Station
Gość

Nie jestem przeciwniczką ebooków. Wręcz przeciwnie, bywają niezastąpione w wielu sytuacjach. Nie mniej jednak niesamowitą radość sprawia mi książka trzymana w ręce i możliwość powąchania świeżego wydruku (takie moje małe odchylenie ;).

Słonecznik
Gość

Bardzo ciekawa strona 🙂 Muszę sprawdzić jak działa z czytnikami 🙂

katarina555
Gość

No to faktycznie koszty są strasznie drogie.

Agata Tarkowska
Gość

Dzięki dzięki <3 przyda się bo płakałam już, że chcę przeczytać a mam 20 zł do końca miesiąca hahhaha 😀 *STUDENT LIFE*

Aqulla
Gość

Ja tam wole wersje tradycyjna ksiazki, ale Twoja zakupiłam w formie e-booka przez Empik i przeczytalam w jeden dzien 😉 oczywiscie goraco wszystkim polecam, mnie popchnęła do nieco odważniejszych działań w życiu i na pewno pomogla w staniu sie bardziej szczęśliwym czlowiekiem!

OjKarola
Gość

Świetna opcja, bo fundusze na książki pożerają zwykle materiały potrzebne mi na uczelnię. I tym sposobem zostaję z samymi naukowymi pozycjami.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja chyba jednak poczekam na papierową wersje Twojej książki, bo wydaje mi się że będzie warto ją mieć w swoich zbiorach 🙂

BogusiaM
Gość

nie wiedziałam o tym portalu ale fajnie, że coś takiego istnieje;)

Eveline
Gość

Jesteś niezastąpiona! Dzięki zmianie dowiedziałam się też o Spotify ;)))

Safona
Gość
Safona

Zawsze będę wolała papierową wersję, a zwłaszcza po wczorajszej zakończonej lekturze "Nowy,wspaniały świat"(polecam!).Nie chcę doczec czasów kiedy książki nie będą istniały…no ale wszystko wskazuje na to że to się już dzieje, że tak będzie.Nie mówię nie e-bookom ale nie mówię też tak.Czekam na papierową wersję Twojej książki.

GoodForYouDP
Gość

Ja jednak wolę papierowe książki. Lepiej mi się czyta i odprężam się przy takich książkach. A przy tych na kompie nie mogę:P

Agata Ucińska
Gość

O, super, że Twoja książka jest na Legimi, bo korzystam 🙂

Katar(z)ynka
Gość

Świetny pomysł z tym abonamentem :D. Dzięki Aniu 🙂

Katar(z)ynka
Gość

Teraz będę "pożerać" jeszcze więcej książek 😀

M.
Gość

Wow, dzięki za tego posta! Jak policzę, ile w ciągu roku wydaję na książki to wychodzi niezła sumka. Tylko, że ja mam takie dziwne przyzwyczajenie, że uwielbiam gromadzić przeczytane książki na półce 😛 Lubie szelest i zapach papieru, jego fakturę. Nie wiem, czy przestawie się na ebooki. I gratki za Twoją książkę!

Anna
Gość

No pomysł fajny 🙂 Chociaż wolę w wersji papierowej, czasem i taką nie pogardzę i sięgam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy wiesz może jak sprawić, żeby legimi nie pobieralo kwoty z konta?

keepcalmandliveyourlifethewayyouwanna
Gość

muszę podreperować budżet 🙂

Anna Mateja
Gość

Aniu gdzie bedzie do kupienia twoja ksiażka??

Deathfriend
Gość

Jeśli mogę, zalinkuję do swojego bloga. Wyjaśniam jak czytać ebooki legimi na zwykłym komputerze:
http://michalsniezynski.pl/post/66785817149/jak-czytac-bez-limitu-na-komputerze

hurija
Gość

Wow, genialny abonament,za 20 zl za miesiąc! Toć to cena jednego szampnu np. 😉

Aneta D.
Gość

uwielbiam te twoje posty, bardzo pomocne 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super, strasznie fajnie, że o tym napisałaś 🙂

aGwer
Gość

A ja sobie kupiłam w empiku! A co, w końcu też możesz sobie coś na tym zarobić 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego od razu trzeba płacić, jeżeli to ma być darmowe?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie próbowałam próbować i nic sie nie da. Jak inaczej moge przeczytać twoją książkę?

Lusterko Em
Gość

Czy już wiadomo, kiedy pojawi się druk? 🙂

Kinga Kornacka
Gość

A książki, które ściągnę w czasie tych 7 dni zapewne po tym czasie przepadają? Nie mogę ich sobie jakoś doczytać już po zakończeniu okresu próbnego?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy ukaże się Twoja książka w formie papierowej i gdzie będzie ją można kupić?

Ma J.
Gość

Chciałam kupić dostęp ale nie wiem czemu nie jest to możliwe na legimi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, wiadomo już coś o wydaniu papierowym?

Ewa Janicka
Gość

Dziękuję że podpowiedziałaś mi o tej opcji czytania książek.
Jestem jednak wielbicielką szeleszczącego papieru, herbatki i koca na jesienno/zimowe wieczory 😉
I Twoja książka jest na liście do zakupu 😉
Nie omieszkam jednak kiedyś z tej strony o której piszesz spróbować 😉
Serdecznie pozdrawiam ! 😉

Agifra
Gość
Agifra

Aniu czy oprócz Legimi, gdzie mogę przeczytać Twoją książkę jest jeszcze jakaś wirtualna księgarnia, która sprzedaje ją w formacie e-booka? Nie ukrywam, że chciałabym wracać do tej lektury a nie mam teraz tyle czasu żeby korzystać na bieżąco z Legimi po wykupieniu dłuższego abonamentu, ponieważ zajmuję się innymi rzeczami i większość czasu wolnego spędzam w kuchni i na siłowni. Lato już mnie dogoniło, ale lepiej zacząć późno niż jeszcze później 😉 Na przyszłe wakacje będę mieć super figurę 🙂

Previous
Czas na ZMIANĘ!
Jak przeczytać moją książkę za darmo