Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Szukanie głębi na siłę

   W niedzielę zazwyczaj robię sobie w głowie takie male podsumowanie tygodnia i czasami muszę pozbyć się jakiej myśli. Padło na bloga.
 Wczoraj rozmawiam sobie z koleżanką, rozmowa zeszła na książki 
– Czytam właśnie 50 shades of grey, wiem, że mało głębokie…
I coś tam dalej. Taki przykład pierwszy z brzegu, ostatnio co chwilę słyszę jak ktoś mówi że robi/czyta/słucha/ogląda cośtam , po czym szybko dodaje, że wie, że to nie jest głębokie.
   Czy wszystko do cholery musi być głębokie? Po co się usprawiedliwiać? Chcę przeczytać coś lekkiego i odmóżdżającego – czytam. Chcę obejrzeć serial – oglądam. Bez usprawiedliwiania się przed całym światem, bez zażenowania.
 Nie każda lektura musi oznaczać zastanawianie się nad sensem ludzkiej egzystencji, nie każda czynność musi być poprzedzona albo zakończona głęboką refleksją, najlepiej popartą cytatem arcygłębokiego Koeljo.

 Gdyby nasze społeczeństwo naprawdę było taaaaakie głębokie, to popularności nie zdobyła by jakaś śpiewana przez wyjątkowo obleśnego gościa piosenka “Ona tańczy dla mnie”. 

 Akurat ten kawałek wybitnie działa mi na nerwy, ale dżizys, jesteśmy ludźmi,, możemy robić też proste, błahe, przyjemne rzeczy, bez patetyzmu. Sama dałam się namówić i zatańczyłam ze znajomymi gangnam style, chociaż jak większość Polaków, nie wiem o co w tej piosence chodzi i z wszystkich słów rozumiem tylko hey…sexy lady!
 Równie dobrze to mogłaby być piosenka z wymyślonymi słowami.
 Powiem więcej – przeczytałam w gimnazjum wszystkie 47 tomów sagi o ludziach lodu.
Mało? Podobało mi się to! Ba, nadal uważam, że fajnie się czytało!
 Nie jestem Salvadorem Dali (którego cenię) i nie zastanawiam się jak wpłynie wielkość mojej kupy na proces twórczy danego dnia.
  Życie to nie liceum gdzie trzeba się zastanawiać (zgodnie z kluczem), co autor miał na myśli. 
Sądzę, że w wielu przypadkach myślał o tym samym co pizduś śpiewający Ona tańczy dla mnie. 

 Jasne, lubię przeczytać czasami coś ambitniejszego, analizować daną rzecz na tysiąc sposobów, pomedytować. Ale kiedy mam ochotę poleżeć z brzuchem do góry, butelką piwa  w ręku, ze wzrokiem wpatrzonym w film którego zakończenie mogę przewidzieć po pierwszej scenie, to po prostu to robię. Nie tłumacząc się nikomu, że wiem, to nie jest głębokie, ale głęboki film oglądałam wczoraj.


  Ostatnio lubię prostotę. Chcę mieć mniej rzeczy (bez nazwania tego minimalizmem), żyć wolniej (bez podpinania tego pod slow life) i nigdy, ale to nigdy nie dorzucać na końcu zdania usprawiedliwień.


Mądry człowiek nauczy się wiele ze wszystkiego, nawet słabego filmu. Głupiemu nie pomogą mądre książki.

Nie atakuję nikogo personalnie, ten post to taka myślodsiewnia.
 źródła zdjęć : 1,3 – tumblr, 2-merlin.pl
  

XOXO

59
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAsunaiMagdalenaAnonimowyHumorki Karolki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maxi A.
Gość

Oooo byłam wczoraj na imprezie przedostatkowej i leciało ona tańczy dla mnie:D No kurcze nikt "tego" nie słucha ale wszyscy bawili:d szał:D

Olgita
Gość

o dziewczyno, u mnie nie skończyło się na sadze o ludziach lodu. a królestwo światła to co? ;D

Mirielka
Gość

Ja mam wszystkie 3 Sagi. Co do książeczki. Znaczy moja mama ma, ale będą moje kiedyś 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mirielka – planujesz morderstwo? 😀 xD

Zielone Serduszko
Gość

Robię mnóstwo "niegłębokich" rzeczy i dobrze mi z tym 🙂 Świetny post!

luthienn
Gość

Notka trafia do mnie w 100% bo sama nie jestem zwolenniczką "głębokich" myśli/książek/muzyki/czegokolwiek i zawsze otwarcie to mówię, czym szokuję ludzi, haha 🙂
A Saga jest moją ukochana serią książek, którą właśnie kompletuję i będę czytać dopóki będę mogła! <3

Słonecznik
Gość

A ja jakoś tej Sagi nie czytałam jeszcze 🙁 Ale mam ją na kompie chyba.

Berciuch
Gość

A ja nie mogę się doczekać pójścia do kina na Zmierzch i też mi z tym dobrze 😀

Słonecznik
Gość

Ja idę dziś 😀

BogusiaM
Gość

właśnie dostałam tą książkę na urodziny:) od psiapsióły:) uważam, że życie jest wystarczająco poważne,że zasługujemy na lekką lekturę…

gosshaa
Gość

podpisuję się rękoma i nogami 😉 ludzie czasami podchodzą do życia zbyt serio i bezlitośnie (dla samych siebie) próbują być ambitnymi intelektualistami bez przerwy na czekoladę i hollywodzkiego gniota-odmóżdzacza.Why so serious?

marquisdered
Gość

Mi się ten utwór chcąc-nie chcąc już zawsze będzie kojarzył z wakacjami w Łebie, tak jak F*ck it Dody z poprzednimi!:D Ja tak samo zawsze tłumaczę się, że po powrocie z uczelni oglądam Rozmowy w Toku, jedząc kolację i kumulując siły przed nauką na kolejny dzień… W tym momencie chcę sobie po prostu pogapić się w ekran, niczym nie stresować i ze smakiem zjeść moje pyszne warzywka i owoce, które uwielbiam! Moim zdaniem emocje, które towarzyszą spożywaniu posiłku również są bardzo ważne:))) Czasami, gdy się zapędzę w rozmyślaniach mówię do siebie: luzuj poślady! albo Who cares? 😀

agata
Gość

bardzo mądre rzeczy piszesz, dziewczyno : )

Mirielka
Gość

A ja tego nie znam 🙁 Będąc na studiach, naszym "hymnem" był Biały Miś, a bawiliśmy się wszyscy przy Boysach czy coś. Po co robić coś, słuchać czegoś, skoro się tego wstydzi? Jaki to ma sens? A Ludzi Lodu ma moja matka i co jestem u niej na weekend pilnując ich psa, to siadam i czytam swoje ulubione tomy. Gangam style mnie bawi, chociaż nie umiem tańczyć, I nigdy nie nauczę się poprawnie wymawiać i zapisywać tej piosenki (a tutaj masz tłumaczenie: http://www.tekstowo.pl/piosenka,psy,gangnam_style.html). I tak, też czasami mam ochotę na prostotę, ale wszyscy wokół wymagają tej cholernej głębi. Na upartego… Czytaj więcej »

Kaja
Gość

bardzo dobrze napisane 😉

Remedy
Gość

Ja też nie lubie tej piosenki tak samo jak gangam style, po prostu moje uszy (czy też oczy jakby spojrzeć na teledysk) tego nie wytrzymują i koniec. I dzięki Tobie już chyba wiem czemu te 2 piosenki są takie popularne. W końcu nie zawsze trzeba słuchać piosenek pięknie zaaranżowanych, z pięknymi tekstami. Czasem faktycznie trzeba posłuchać czegoś co nie ma głębokiego sensu i nie wskazuje nam drogi życia którą powinniśmy podążać. Sama niedawno zaczęłam słuchać paru piosenek Nicki Minaj choć nie przepadam ani za nią, ani tym bardziej za jej piosenkami, po prostu teraz dotarło do mnie, że jakoś czasem… Czytaj więcej »

Bella Emigrantka
Gość

Bardzo dobrze napisane! Tez mnie od jakiegos czasu denerwuje to doszukiwanie sie glebi. Dojezdzam pociagiem na uniwerek, wokol mnie masa innych studentow. Ich przeklamane, 'glebokie' rozmowy sprawiaja czasem, ze ma sie ochote wyskoczyc oknem. Nie mowie, ze dotyczy to wszystkich, wielu ma faktycznie cos sensownego do powiedzenia, ale inni potrafia czlowieka na caly dzien wyprowadzic z rownowagi tymi swoimi wywodami o 7 rano…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

skąd ja to znam:P

Słonecznik
Gość

Bardzo fajnie to napisałaś 🙂
Ja uwielbiam proste rzeczy – seriale, "głupie" filmy, książki do czytania w autobusie (to taki typ książek przy których nie trzeba myśleć 😉 – życie wtedy jest o wiele prostsze, gdy robimy proste rzeczy.
Poza tym jeśli nas to cieszy to czemu mamy się nie uszczęśliwiać??!

elle
Gość

Zestawienie Sokratesa, Platona i Sinatry rządzi:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetna jesteś, świetny blog i świetne podejście. Czasem lubię przeczytać lub obejrzeć coś lekkiego. Nawet sagę 'Zmierzch' przeczytałam 😀 Ale nie polecam.

nikt_wielki_ona
Gość

Ja nie lubię się tłumaczyć (rzadko to robię) i nie lubię jak tłumaczą się inni.

Kasia
Gość

Uwielbiam Cie! 🙂
Po raz kolejny ujelas slowami to, co sama mam w glowie. Lepiej bym tego nie napisala 🙂

Grey'a jeszcze nie.czytalam, ale zrobie to na pewno, bez wzgledu na plytkosc i glebokosc tej ksiazki. Chce, to czytam. 'Ona tanczy dla mnie' to lekki imprezowy kawalek, lubimy go w naszej Bandzie, ale nikogo nie zmuszamy do slychania. Zyj, i daj zyc innym – prawdziwe slowa! 🙂

Po przeczytaniu tej notki postaram sie mniej tlumaczyc wszystkim naokolo z siebie samej, dzieki Aniu! 🙂

Kasia
Gość

Przeczytalam komentarze i czuje sie podniesiona na duchu tym, ze tak wiele osob – mlodych osob!!! – ma takie podejscie do zycia! :))) Piateczka dla wszystkich! :)))

Ziemolina
Gość

Myslę, że to kwestia dojrzałości i pewności siebie. Jeśli znasz swoja wartośc i nie musisz na każdym kroku jej sobie udowadniac, nie bedziesz miala problemu aby przyznać się, ze popełniłaś jakieś czytadło, ba, krzyknąć z entuzjazmem, ze w dodatku Ci sie ono podabało. Nie można ciągle czytac głebokich rzeczy bo mozna utoną:) Pisałam u siebie na temat książek mojego życia i sa to bardzo mądre poradniki rozwoju duchowego, ale post był na temat szukania swojej drogi, wcześniej zas pisałam, że właśnie pochłaniam kryminał.Ludzi lodu przeczytałam i to nie raz- wspaniała lektura i wcele nie taka płytka, można sie zielarstwa nauczyc,… Czytaj więcej »

Misza
Gość

GENIALNY POST! Jestem w pierwszej klasie liceum i ilość bzdur, jaką każą nam się nauczyć jest serio, nie do wytrzymania. Nauczyciele, chcą, żebyśmy się z każdego z 16 przedmiotów uczyli z lekcji na lekcję. Jakże głęboka pani z wiedzy o kulturze, każe nam się doszukiwać znaczenia obrazu, na którym jest niebieski kwadrat (TYLKO) i stawia za to ocenę, oczywiście źle to odebraliśmy i nie mieści się to w kluczu. Na innej kartkówce koleżanka nie dopisała jakimi kamieniami wysadzali faraonowi ślepia w rzeźbie- ma 2. Dodatkowo, cała gimbaza wkleja jakieś głębokie opisy o miłości, o tym, jak ciężkie mają życie. CO… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Saga o ludziach lodu 😀 <3

Balbina Ogryzek
Gość

Świetny komentarz do zachowania wielu osób 🙂 cięgle powtarzam, że trzeba żyć zgodnie z zasadą złotego środka. Wczoraj skończyłam czytać "Potop" (bo lubię, jest głęboki? :D) ale dziś mam ochotę oglądnąć American Pie, którąś część, wszystko jedno i zjeść chipsy 😉 Wydaje mi się, że ludzie, których oburza oglądanie American Pie mają w sobie zbyt wiele patosu. Takie udawanie mądrego.

Mudi
Gość

W gimnazjum też czytałam sage o ludziach lodu. Namiętnie ją czytałam 😀
Generalnie tez uważam że nie wszystko w życiu musi byc "głębokie" zresztą- po co? Oglądanie durnych seriali czy durnych książek (dla kogoś innego durnych, ja tam lubię rzeczy przy których nie trzeba myśleć) pozwala mi się odprężyć po całym myślącym, cięzkim dniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie ! dobre… Dlaczego każdy z nas wiąż na każdym kroku wszystko usprawiedliwia, żeby przypadkowo nie wyjść na idiotkę/płytką osobę/debila itd. … ? Też nie rozumiem … xD ja lubie seriale bo mnie odmóżdżają, taki mój mały odstresowywacz.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

powiem Ci, że to jest pułapką takie uciekanie w głebokie rzeczy. miałam taki czas, że wszystko proste było dla mnie banalnym, a ja byłam nieszczęśliwa (choć mi wydawało się, że jestem lepsza od innych, bo nie jestem taka przyziemna). gdy odpuściłam sobie, znudziła mi się moja przytłaczająca górnolotność, czułam się dziwnie – jakbym robiła coś złego. jak mogę być szczęśliwa, nie myśleć o nieistniejących problemach i nie filozofować, nie komplikować czasami sobie życia albo podejmować się zadań, których podejmują się inni śmiertelnicy. to było jak jakaś wstrętna choroba, teraz robię to, na co mam ochotę. czasami muszę się odmóżdżyć jakąś… Czytaj więcej »

Milka
Gość

Przeczytałam całą sagę dwa razy… Lubię ją i nie uważam się przez to za mniej wartościową:)

Ziemolina
Gość

Saga o krolestwie swiatla tez jesr bomba!

disette
Gość

Bardzo trafny wpis. Przypomniała mi się sytuacja, gdy kilka lat temu anglistka zapytała moją klasę o to, jakich wykonawców lubimy słuchać. Padały różne odpowiedzi, w tym odpowiedź jednego z moich kolegów, który stwierdził, że uwielbia Johnny'ego Casha. Oczywiście wielkie ochy i achy nad tym, jaki to wielki artysta. Tak się jakoś złożyło, że jakiś czas później udostępnił gdzieś linka do swojego profilu na stronie last.fm. Kilkuletnie, bardzo aktywne konto – ani śladu Johnny'ego; hehe, okazało się, że oboje słuchamy takiego samego badziewia. Po co wstydzić się tego, czego naprawdę się słucha, co się czyta i ogląda? To jasne, dla większości… Czytaj więcej »

Potworek
Gość

Ostatnio zapytana o książkę, która wywarła na mnie duże wrażenie powiedziałam – "Portret Doriana Graya", na co usłyszałam "Chyba 'Pięćdziesiąt twarzy Greya'", na co moja koleżanka już nic nie usłyszała, uśmiechnęłam się i stwierdziłam, że nie ma sensu się kłócić 😀
Szmirę też trzeba przyswajać, żeby mózg nie pracował na przyspieszonych obrotach const. Wystarczy mi czasem myślenia na uczelni, przychodzę do domu, chcę odpocząć – włączam serial albo kreskówkę.

Potworek
Gość

No, uśmiech był teoretycznie grzecznościowy, ale w środku niemalże się gotowałam ze śmiechu 😀 Moja twarz była łagodna i pełna współczucia, co prawdopodobnie moja rozmówczyni odebrała jako wyraz sympatii 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nic dodać nic ująć sama złapałam się na tym że czasem chcę się usprawiedliwić ale kogo obchodzi dlaczego coś robię czy nie robię to moja sprawa i kropka koniec z tym, a tak na marginesie to zauważyłam cytując ciebie "Ostatnio lubię prostotę. Chcę mieć mniej rzeczy (bez nazwania tego minimalizmem), żyć wolniej (bez podpinania tego pod slow life) i nigdy, ale to nigdy nie dorzucać na końcu zdania usprawiedliwień." dokładnie, zauważyłam że zawsze jest jakiś boom na np. bezgraniczny optymizm lub minimalizm, myślenie jestem najlepszy i wspaniały, ekologia i inne głupoty po co te mody nic nam nie dają równowaga… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na studiach po ciężkim tygodniu ulubionym wymóżdżaczem było oglądanie telenowel,sagę o ludziach lodu do tej pory lubię,czytałam wszystkie sagi Margit Sandemo.koleżanka z pracy lubi sobie harlekiny poczytać.wszystko dla ludzi tylko trzeba umiejętnie korzystać,Gabriella

jask-olka
Gość

zgadzam się – bez uzasadnienia i opisywania moich głębokich przemyśleń na ten temat 🙂

Mudi
Gość

Przypomniałaś mi o sadze o ludziach lodu! Z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz, tyle że nie mam pierwszych 11 tomów. W bibliotece nie mają ;(

Humorki Karolki
Gość

Saga wymiata 😀

Magdalena
Gość

Saga o Ludziach Lodu!!! Pierwsze 7 tomów przeczytałam w 7 dni będąc u cioci na wakacjach w gimnazjum. Wciągnęłam się na maksa! 😀 teraz postanowiłam sama zebrać całą starą serię. Wiem, że można na allegro trafić, ale moim celem jest kupienie wszystkich tomów na różnego rodzaju bazarach, kiermaszach itp. Na razie mam 14 tomów 😉 oczywiście nie po kolei 😀 Inne sagi też były super, ale nie pamiętam ich zbyt dokladnie.

Asunai
Gość

Mam jeden tomik z Sagi i tak mi się podobał, że co jakiś czas do niego wracam ;).
A co do tematu postu – kocham oglądać My Little Pony i Porę na Przygodę. I najchętniej ogłosiłabym to całemu światu, tak kocham te bajki! Ogólnie uwielbiam animacje bardziej niż filmy. Ale czasem też łapię się na krytycznym myśleniu, typu "jak ktoś może oglądać/czytać/robić takie żałosne/puste rzeczy?" A potem przypominam sobie, co ja lubię robić i jest mi wstyd 😉

Previous
WŁOSOWE INSPIRACJE (15 HAIR PROJECT :4 )
Szukanie głębi na siłę