Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Szukanie głębi na siłę

   W niedzielę zazwyczaj robię sobie w głowie takie male podsumowanie tygodnia i czasami muszę pozbyć się jakiej myśli. Padło na bloga.
 Wczoraj rozmawiam sobie z koleżanką, rozmowa zeszła na książki 
– Czytam właśnie 50 shades of grey, wiem, że mało głębokie…
I coś tam dalej. Taki przykład pierwszy z brzegu, ostatnio co chwilę słyszę jak ktoś mówi że robi/czyta/słucha/ogląda cośtam , po czym szybko dodaje, że wie, że to nie jest głębokie.
   Czy wszystko do cholery musi być głębokie? Po co się usprawiedliwiać? Chcę przeczytać coś lekkiego i odmóżdżającego – czytam. Chcę obejrzeć serial – oglądam. Bez usprawiedliwiania się przed całym światem, bez zażenowania.
 Nie każda lektura musi oznaczać zastanawianie się nad sensem ludzkiej egzystencji, nie każda czynność musi być poprzedzona albo zakończona głęboką refleksją, najlepiej popartą cytatem arcygłębokiego Koeljo.

 Gdyby nasze społeczeństwo naprawdę było taaaaakie głębokie, to popularności nie zdobyła by jakaś śpiewana przez wyjątkowo obleśnego gościa piosenka “Ona tańczy dla mnie”. 

 Akurat ten kawałek wybitnie działa mi na nerwy, ale dżizys, jesteśmy ludźmi,, możemy robić też proste, błahe, przyjemne rzeczy, bez patetyzmu. Sama dałam się namówić i zatańczyłam ze znajomymi gangnam style, chociaż jak większość Polaków, nie wiem o co w tej piosence chodzi i z wszystkich słów rozumiem tylko hey…sexy lady!
 Równie dobrze to mogłaby być piosenka z wymyślonymi słowami.
 Powiem więcej – przeczytałam w gimnazjum wszystkie 47 tomów sagi o ludziach lodu.
Mało? Podobało mi się to! Ba, nadal uważam, że fajnie się czytało!
 Nie jestem Salvadorem Dali (którego cenię) i nie zastanawiam się jak wpłynie wielkość mojej kupy na proces twórczy danego dnia.
  Życie to nie liceum gdzie trzeba się zastanawiać (zgodnie z kluczem), co autor miał na myśli. 
Sądzę, że w wielu przypadkach myślał o tym samym co pizduś śpiewający Ona tańczy dla mnie. 

 Jasne, lubię przeczytać czasami coś ambitniejszego, analizować daną rzecz na tysiąc sposobów, pomedytować. Ale kiedy mam ochotę poleżeć z brzuchem do góry, butelką piwa  w ręku, ze wzrokiem wpatrzonym w film którego zakończenie mogę przewidzieć po pierwszej scenie, to po prostu to robię. Nie tłumacząc się nikomu, że wiem, to nie jest głębokie, ale głęboki film oglądałam wczoraj.


  Ostatnio lubię prostotę. Chcę mieć mniej rzeczy (bez nazwania tego minimalizmem), żyć wolniej (bez podpinania tego pod slow life) i nigdy, ale to nigdy nie dorzucać na końcu zdania usprawiedliwień.


Mądry człowiek nauczy się wiele ze wszystkiego, nawet słabego filmu. Głupiemu nie pomogą mądre książki.

Nie atakuję nikogo personalnie, ten post to taka myślodsiewnia.
 źródła zdjęć : 1,3 – tumblr, 2-merlin.pl
  

Uściski, Ania

59
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAsunaiMagdalenaAnonimowyHumorki Karolki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maxi A.
Gość

Oooo byłam wczoraj na imprezie przedostatkowej i leciało ona tańczy dla mnie:D No kurcze nikt "tego" nie słucha ale wszyscy bawili:d szał:D

Olgita
Gość

o dziewczyno, u mnie nie skończyło się na sadze o ludziach lodu. a królestwo światła to co? ;D

Mirielka
Gość

Ja mam wszystkie 3 Sagi. Co do książeczki. Znaczy moja mama ma, ale będą moje kiedyś 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mirielka – planujesz morderstwo? 😀 xD

Zielone Serduszko
Gość

Robię mnóstwo "niegłębokich" rzeczy i dobrze mi z tym 🙂 Świetny post!

luthienn
Gość

Notka trafia do mnie w 100% bo sama nie jestem zwolenniczką "głębokich" myśli/książek/muzyki/czegokolwiek i zawsze otwarcie to mówię, czym szokuję ludzi, haha 🙂
A Saga jest moją ukochana serią książek, którą właśnie kompletuję i będę czytać dopóki będę mogła! <3

Słonecznik
Gość

A ja jakoś tej Sagi nie czytałam jeszcze 🙁 Ale mam ją na kompie chyba.

Berciuch
Gość

A ja nie mogę się doczekać pójścia do kina na Zmierzch i też mi z tym dobrze 😀

Słonecznik
Gość

Ja idę dziś 😀

BogusiaM
Gość

właśnie dostałam tą książkę na urodziny:) od psiapsióły:) uważam, że życie jest wystarczająco poważne,że zasługujemy na lekką lekturę…

gosshaa
Gość

podpisuję się rękoma i nogami 😉 ludzie czasami podchodzą do życia zbyt serio i bezlitośnie (dla samych siebie) próbują być ambitnymi intelektualistami bez przerwy na czekoladę i hollywodzkiego gniota-odmóżdzacza.Why so serious?

marquisdered
Gość

Mi się ten utwór chcąc-nie chcąc już zawsze będzie kojarzył z wakacjami w Łebie, tak jak F*ck it Dody z poprzednimi!:D Ja tak samo zawsze tłumaczę się, że po powrocie z uczelni oglądam Rozmowy w Toku, jedząc kolację i kumulując siły przed nauką na kolejny dzień… W tym momencie chcę sobie po prostu pogapić się w ekran, niczym nie stresować i ze smakiem zjeść moje pyszne warzywka i owoce, które uwielbiam! Moim zdaniem emocje, które towarzyszą spożywaniu posiłku również są bardzo ważne:))) Czasami, gdy się zapędzę w rozmyślaniach mówię do siebie: luzuj poślady! albo Who cares? 😀

agata
Gość

bardzo mądre rzeczy piszesz, dziewczyno : )

Mirielka
Gość

A ja tego nie znam 🙁 Będąc na studiach, naszym "hymnem" był Biały Miś, a bawiliśmy się wszyscy przy Boysach czy coś. Po co robić coś, słuchać czegoś, skoro się tego wstydzi? Jaki to ma sens? A Ludzi Lodu ma moja matka i co jestem u niej na weekend pilnując ich psa, to siadam i czytam swoje ulubione tomy. Gangam style mnie bawi, chociaż nie umiem tańczyć, I nigdy nie nauczę się poprawnie wymawiać i zapisywać tej piosenki (a tutaj masz tłumaczenie: http://www.tekstowo.pl/piosenka,psy,gangnam_style.html). I tak, też czasami mam ochotę na prostotę, ale wszyscy wokół wymagają tej cholernej głębi. Na upartego… Czytaj więcej »

Kaja
Gość

bardzo dobrze napisane 😉

Remedy
Gość

Ja też nie lubie tej piosenki tak samo jak gangam style, po prostu moje uszy (czy też oczy jakby spojrzeć na teledysk) tego nie wytrzymują i koniec. I dzięki Tobie już chyba wiem czemu te 2 piosenki są takie popularne. W końcu nie zawsze trzeba słuchać piosenek pięknie zaaranżowanych, z pięknymi tekstami. Czasem faktycznie trzeba posłuchać czegoś co nie ma głębokiego sensu i nie wskazuje nam drogi życia którą powinniśmy podążać. Sama niedawno zaczęłam słuchać paru piosenek Nicki Minaj choć nie przepadam ani za nią, ani tym bardziej za jej piosenkami, po prostu teraz dotarło do mnie, że jakoś czasem… Czytaj więcej »

Bella Emigrantka
Gość

Bardzo dobrze napisane! Tez mnie od jakiegos czasu denerwuje to doszukiwanie sie glebi. Dojezdzam pociagiem na uniwerek, wokol mnie masa innych studentow. Ich przeklamane, 'glebokie' rozmowy sprawiaja czasem, ze ma sie ochote wyskoczyc oknem. Nie mowie, ze dotyczy to wszystkich, wielu ma faktycznie cos sensownego do powiedzenia, ale inni potrafia czlowieka na caly dzien wyprowadzic z rownowagi tymi swoimi wywodami o 7 rano…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

skąd ja to znam:P

Słonecznik
Gość

Bardzo fajnie to napisałaś 🙂
Ja uwielbiam proste rzeczy – seriale, "głupie" filmy, książki do czytania w autobusie (to taki typ książek przy których nie trzeba myśleć 😉 – życie wtedy jest o wiele prostsze, gdy robimy proste rzeczy.
Poza tym jeśli nas to cieszy to czemu mamy się nie uszczęśliwiać??!

elle
Gość

Zestawienie Sokratesa, Platona i Sinatry rządzi:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetna jesteś, świetny blog i świetne podejście. Czasem lubię przeczytać lub obejrzeć coś lekkiego. Nawet sagę 'Zmierzch' przeczytałam 😀 Ale nie polecam.

nikt_wielki_ona
Gość

Ja nie lubię się tłumaczyć (rzadko to robię) i nie lubię jak tłumaczą się inni.

Kasia
Gość

Uwielbiam Cie! 🙂
Po raz kolejny ujelas slowami to, co sama mam w glowie. Lepiej bym tego nie napisala 🙂

Grey'a jeszcze nie.czytalam, ale zrobie to na pewno, bez wzgledu na plytkosc i glebokosc tej ksiazki. Chce, to czytam. 'Ona tanczy dla mnie' to lekki imprezowy kawalek, lubimy go w naszej Bandzie, ale nikogo nie zmuszamy do slychania. Zyj, i daj zyc innym – prawdziwe slowa! 🙂

Po przeczytaniu tej notki postaram sie mniej tlumaczyc wszystkim naokolo z siebie samej, dzieki Aniu! 🙂

Kasia
Gość

Przeczytalam komentarze i czuje sie podniesiona na duchu tym, ze tak wiele osob – mlodych osob!!! – ma takie podejscie do zycia! :))) Piateczka dla wszystkich! :)))

Ziemolina
Gość

Myslę, że to kwestia dojrzałości i pewności siebie. Jeśli znasz swoja wartośc i nie musisz na każdym kroku jej sobie udowadniac, nie bedziesz miala problemu aby przyznać się, ze popełniłaś jakieś czytadło, ba, krzyknąć z entuzjazmem, ze w dodatku Ci sie ono podabało. Nie można ciągle czytac głebokich rzeczy bo mozna utoną:) Pisałam u siebie na temat książek mojego życia i sa to bardzo mądre poradniki rozwoju duchowego, ale post był na temat szukania swojej drogi, wcześniej zas pisałam, że właśnie pochłaniam kryminał.Ludzi lodu przeczytałam i to nie raz- wspaniała lektura i wcele nie taka płytka, można sie zielarstwa nauczyc,… Czytaj więcej »

Misza
Gość

GENIALNY POST! Jestem w pierwszej klasie liceum i ilość bzdur, jaką każą nam się nauczyć jest serio, nie do wytrzymania. Nauczyciele, chcą, żebyśmy się z każdego z 16 przedmiotów uczyli z lekcji na lekcję. Jakże głęboka pani z wiedzy o kulturze, każe nam się doszukiwać znaczenia obrazu, na którym jest niebieski kwadrat (TYLKO) i stawia za to ocenę, oczywiście źle to odebraliśmy i nie mieści się to w kluczu. Na innej kartkówce koleżanka nie dopisała jakimi kamieniami wysadzali faraonowi ślepia w rzeźbie- ma 2. Dodatkowo, cała gimbaza wkleja jakieś głębokie opisy o miłości, o tym, jak ciężkie mają życie. CO… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Saga o ludziach lodu 😀 <3

Balbina Ogryzek
Gość

Świetny komentarz do zachowania wielu osób 🙂 cięgle powtarzam, że trzeba żyć zgodnie z zasadą złotego środka. Wczoraj skończyłam czytać "Potop" (bo lubię, jest głęboki? :D) ale dziś mam ochotę oglądnąć American Pie, którąś część, wszystko jedno i zjeść chipsy 😉 Wydaje mi się, że ludzie, których oburza oglądanie American Pie mają w sobie zbyt wiele patosu. Takie udawanie mądrego.

Mudi
Gość

W gimnazjum też czytałam sage o ludziach lodu. Namiętnie ją czytałam 😀
Generalnie tez uważam że nie wszystko w życiu musi byc "głębokie" zresztą- po co? Oglądanie durnych seriali czy durnych książek (dla kogoś innego durnych, ja tam lubię rzeczy przy których nie trzeba myśleć) pozwala mi się odprężyć po całym myślącym, cięzkim dniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie ! dobre… Dlaczego każdy z nas wiąż na każdym kroku wszystko usprawiedliwia, żeby przypadkowo nie wyjść na idiotkę/płytką osobę/debila itd. … ? Też nie rozumiem … xD ja lubie seriale bo mnie odmóżdżają, taki mój mały odstresowywacz.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

powiem Ci, że to jest pułapką takie uciekanie w głebokie rzeczy. miałam taki czas, że wszystko proste było dla mnie banalnym, a ja byłam nieszczęśliwa (choć mi wydawało się, że jestem lepsza od innych, bo nie jestem taka przyziemna). gdy odpuściłam sobie, znudziła mi się moja przytłaczająca górnolotność, czułam się dziwnie – jakbym robiła coś złego. jak mogę być szczęśliwa, nie myśleć o nieistniejących problemach i nie filozofować, nie komplikować czasami sobie życia albo podejmować się zadań, których podejmują się inni śmiertelnicy. to było jak jakaś wstrętna choroba, teraz robię to, na co mam ochotę. czasami muszę się odmóżdżyć jakąś… Czytaj więcej »

Milka
Gość

Przeczytałam całą sagę dwa razy… Lubię ją i nie uważam się przez to za mniej wartościową:)

Ziemolina
Gość

Saga o krolestwie swiatla tez jesr bomba!

disette
Gość

Bardzo trafny wpis. Przypomniała mi się sytuacja, gdy kilka lat temu anglistka zapytała moją klasę o to, jakich wykonawców lubimy słuchać. Padały różne odpowiedzi, w tym odpowiedź jednego z moich kolegów, który stwierdził, że uwielbia Johnny'ego Casha. Oczywiście wielkie ochy i achy nad tym, jaki to wielki artysta. Tak się jakoś złożyło, że jakiś czas później udostępnił gdzieś linka do swojego profilu na stronie last.fm. Kilkuletnie, bardzo aktywne konto – ani śladu Johnny'ego; hehe, okazało się, że oboje słuchamy takiego samego badziewia. Po co wstydzić się tego, czego naprawdę się słucha, co się czyta i ogląda? To jasne, dla większości… Czytaj więcej »

Potworek
Gość

Ostatnio zapytana o książkę, która wywarła na mnie duże wrażenie powiedziałam – "Portret Doriana Graya", na co usłyszałam "Chyba 'Pięćdziesiąt twarzy Greya'", na co moja koleżanka już nic nie usłyszała, uśmiechnęłam się i stwierdziłam, że nie ma sensu się kłócić 😀
Szmirę też trzeba przyswajać, żeby mózg nie pracował na przyspieszonych obrotach const. Wystarczy mi czasem myślenia na uczelni, przychodzę do domu, chcę odpocząć – włączam serial albo kreskówkę.

Potworek
Gość

No, uśmiech był teoretycznie grzecznościowy, ale w środku niemalże się gotowałam ze śmiechu 😀 Moja twarz była łagodna i pełna współczucia, co prawdopodobnie moja rozmówczyni odebrała jako wyraz sympatii 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nic dodać nic ująć sama złapałam się na tym że czasem chcę się usprawiedliwić ale kogo obchodzi dlaczego coś robię czy nie robię to moja sprawa i kropka koniec z tym, a tak na marginesie to zauważyłam cytując ciebie "Ostatnio lubię prostotę. Chcę mieć mniej rzeczy (bez nazwania tego minimalizmem), żyć wolniej (bez podpinania tego pod slow life) i nigdy, ale to nigdy nie dorzucać na końcu zdania usprawiedliwień." dokładnie, zauważyłam że zawsze jest jakiś boom na np. bezgraniczny optymizm lub minimalizm, myślenie jestem najlepszy i wspaniały, ekologia i inne głupoty po co te mody nic nam nie dają równowaga… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na studiach po ciężkim tygodniu ulubionym wymóżdżaczem było oglądanie telenowel,sagę o ludziach lodu do tej pory lubię,czytałam wszystkie sagi Margit Sandemo.koleżanka z pracy lubi sobie harlekiny poczytać.wszystko dla ludzi tylko trzeba umiejętnie korzystać,Gabriella

jask-olka
Gość

zgadzam się – bez uzasadnienia i opisywania moich głębokich przemyśleń na ten temat 🙂

Mudi
Gość

Przypomniałaś mi o sadze o ludziach lodu! Z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz, tyle że nie mam pierwszych 11 tomów. W bibliotece nie mają ;(

Humorki Karolki
Gość

Saga wymiata 😀

Magdalena
Gość

Saga o Ludziach Lodu!!! Pierwsze 7 tomów przeczytałam w 7 dni będąc u cioci na wakacjach w gimnazjum. Wciągnęłam się na maksa! 😀 teraz postanowiłam sama zebrać całą starą serię. Wiem, że można na allegro trafić, ale moim celem jest kupienie wszystkich tomów na różnego rodzaju bazarach, kiermaszach itp. Na razie mam 14 tomów 😉 oczywiście nie po kolei 😀 Inne sagi też były super, ale nie pamiętam ich zbyt dokladnie.

Asunai
Gość

Mam jeden tomik z Sagi i tak mi się podobał, że co jakiś czas do niego wracam ;).
A co do tematu postu – kocham oglądać My Little Pony i Porę na Przygodę. I najchętniej ogłosiłabym to całemu światu, tak kocham te bajki! Ogólnie uwielbiam animacje bardziej niż filmy. Ale czasem też łapię się na krytycznym myśleniu, typu "jak ktoś może oglądać/czytać/robić takie żałosne/puste rzeczy?" A potem przypominam sobie, co ja lubię robić i jest mi wstyd 😉

Previous
WŁOSOWE INSPIRACJE (15 HAIR PROJECT :4 )
Szukanie głębi na siłę