Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Czy można mieć ZBYT zuchwałe marzenia?

Lubię czasem poprzeglądać stare zdjęcia i przeróbki “graficzne” jakie robiłam w liceum (link wrzucę na koniec*). Dzięki powyższej mogę orientacyjnie ustalić, kiedy wpadła w moje ręce Biblia po angielsku. Może to zabrzmi śmiesznie, ale  moim odczuciu Biblia po angielsku jest łatwiejsza w odbiorze. Czytając w obcym języku myśli się nieco inaczej. Ale ja w zasadzie nie o tym.

Jak pewnie część z Was wie – generalnie nie oglądam telewizji. Ostatnio tak się złożyło, że bardzo wielu z pośród moich znajomych poleciło mi obejrzeć odcinek Kuby Wojewódzkiego na tvn.playerze, ten w którym pojawiła się Jessica Mercedes. I mam głowę pełną przemyśleń.Blogerka ta ma w sobie rzadko spotykaną pewność swoich marzeń i celów. Całkowicie urzekło mnie to,że bez ogródek mówi, że chce być redaktor naczelną Vogue Polska i będzie. Kiedy to usłyszałam, poczułam +100 do szacunku. Kocham taką postawę.

Jesteśmy wychowani w kulturze która raczej piętnuje mówienie o wielkich marzeniach. Brat mojej koleżanki został w klasie wyśmiany kiedy w kartach pracy dokończył pytanie o tym, kim chciałby być jak dorośnie słowami: najbogatszym człowiekiem w Polsce. Nauczycielka wstawiła przy tym minus (taki jak przy braku zadania) i napisała komentarz to miały być realne odpowiedzi **

A ja myślę – kurczę, czemu nie? Co jest nieodpowiedniego w tym marzeniu? Dlaczego sprowadzamy takie osoby na ziemię?

 Jest takie fajne powiedzenie :

Podobno te słowa wypowiedział Walt Disney. Człowiek, które swoje wielkie marzenia urzeczywistnił.

Dużo pracuję z dziećmi i widzę, mają one naprawdę wielkie marzenia. Nie ograniczają się, myślą z rozmachem. W trakcie ich dalszego życia to jest tępione w procesie socjalizacji aż całkiem zanika. Smutne.

Jest jeszcze drugie bardzo fajne powiedzenie:

I ja się z tym absolutnie zgadzam.
Moim zdaniem nie istnieje coś takiego, jak zbyt śmiałe marzenie. Marzenia mają to do siebie, że są najlepszą opcją z możliwych, the best of the best. Nie muszą być realistyczne! To, czy staną się rzeczywistością zależy TYLKO od nas. I jest zgodne z religią która większość z Was wyznaje, bo przecież pamiętacie, że na początku było słowo, a potem stało się ciałem ;)).
Kiedy wydałam swoją książkę, pojawiło się kilka maili i pytań – czy nie uważam, że mam za mało lat na pisanie książek? Hmmm, moim zdaniem bardziej budują nas przebyte doświadczenia niż wiek, a na realizację marzeń nigdy nie jest zbyt wcześnie. Nawet na te śmiałe.
Marzenia od tego są!
Zawsze szczerze kibicuję ludziom, którzy konsekwentnie zabierają się za realizację swoich marzeń. Lubię ludzi z tupetem, uporem i wyzbytych fałszywej skromności, tak pożądanej w naszej kulturze. Lubię ludzi, którzy nie boją się być outstanding.

Jakie jest Twoje podejście do tego tematu?

*obiecany link do licealnej galerii http://podajmidlon.deviantart.com/gallery/
** koleżanka opowiedziała mi o tej sytuacji, ponieważ wie, że ja też kiedyś udzieliłam niepoprawnie politycznej odpowiedzi na to pytanie :).

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

73
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
41 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Iwona M.smakpodniebieniaAniamalujeBilib Worldcoraz-mniej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Daisy K
Gość

Wreszzcie ktoś to napisał. Też nie rozumiem dlaczego u nas się tępi za marzenia. Jak marzyć to marzyć, amen. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, zapomnialas ze Michał napisał słowo Polski mała literą nauczycielka z emocji to przegapiła ^^

Mała Mi
Gość

Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty 🙂 przytoczyłaś świetne przysłowia. To drugie jest wręcz rozbrajające… Zrobiło na mnie ogromne wrażenie…

Udanego wtorku 🙂

Lisek
Gość

Kurczę, Aniu! Znów zgadzam się z Tobą w zupełności, choć patrząc na tytuł spodziewałam się zupełnie odwrotnego rozumowania i już zamierzałam skrytykować to podejście 😉

Aurora
Gość

Długo miałam na pulpicie słowa Disney'a aż w końcu poskutkowało i teraz planuję otwarcie mojej własnej czekoladziarni, jak ktoś chce mi w tym pomóc to proszę o wsparcie w glosowaniu na mój filmik 😀 https://www.youtube.com/user/BankMillennium/konkurs?x=334

Panna Emilka
Gość

Zagłosowane:-) Powodzenia!

Bebe
Gość

Marzenia powinny być śmiałe i trzeba o nich głośno mówić, tylko jedna mała uwaga. Osobiście mam tak, że jak zaczynam mówić o swoich marzeniach zanim się w nich trochę rozpędzę to tracę zapał 😉 A co do oglądania TV, nie lubię jak ludzie mówią "Nie oglądam TV", trąci to dla mnie fanatyzmem, każdemu wedle potrzeb 😉

Panna Emilka
Gość

Ja też nie oglądam TV, bo wolę książki, internet i mnóstwo innych rzeczy. Nie uważam się za fanatyczkę, po prostu telewizja mnie nudzi i moim zdaniem niewiele jej już zostało żywota, po prostu wyginie jak wyginęło już wiele innych form sztuki czy rozrywki.

Magda 3-styles City
Gość

Tak! A jeszcze jeśli ktoś działa żeby te marzenia wcielić w życie, to pełen szacun 🙂

hattu
Gość

zgadzam się w stu procentach 🙂 marzenia są po to, by je realizować 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj Aniu, właśnie zaczęłam zastanawiać się na nowo nad sensem słów "słowo ciałem się stało", dałaś mi do myślenia bardziej niż Ksiądz na niedzielnej Mszy 😉

Brzydkie kaczątko
Gość

Dużo w tym prawdy, po za tym często wydaje mi się, że moje marzenie jest nierealne. Najgorzej wkurza mnie, że muszę czekać na nowe terminy aby je spełniać zacząć. Musze marzenie zrealizować i nie pozwolę sobie zawalić terminów. A co do mniej realnego marzenia to jeśli mogła bym mieć jaką kol wiek pracę na świecie była bym profesjonalną Księżniczką. 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

A czemu nie? Nie martwić się o jedzenie, rachunki, a tylko o wspieranie fundacji, reprezentowanie jej i tym podobne. Fajne życie.

Brzydkie kaczątko
Gość

Zdaje sobie sprawę z wysokości poprzeczki do spełnienia, ale może było by warto nawet tylko dla siebie starać się wykrzesać 100%. 🙂 Realiami jednak trzeba wrócić na ziemie i przestać zawalać terminy.

Słonecznik
Gość

Dobry post i niestety prawdziwy. A ta szkolna sytuacja – brak słów 🙁

Karola S.
Gość

Nie ma to jak nauczyciel, który zmotywuje człowieka do działania… Ogólnie im śmielsze marzenie, tym człowiek szczęśliwszy, kiedy już ono się spełni. Trzeba mieć odwagę do wielkich marzeń. W końcu ludzie sukcesu są tacy sami jak inni. Tylko oni nie marzyli o bylejakiej pracy, bylejakim partnerze/partnerce i bylejakim życiu. Zamiast tego mieli wielkie cele 🙂

BERY
Gość

to ludzie ganią ludzi za duże marzenia odpowiadając:ty to masz pomysły m wymyslilabys cos realnego. spotykam sie z tym na codzien . wiec milo slyszec ze ktos ma w d i dązy i tak do swoich celów

perfect365.pl
Gość
perfect365.pl

Właśnie za to uwielbiam mentalność Amerykanów! Często zarzuca się im, że są zarozumiali i pewni siebie,ale tak kreatywnych i odważnych ludzi trzeba zwyczajnie doceniać. U nas w kraju niestety pokutuje przekonanie, że "pokorne cielę dwie matki ssie", na każdym kroku usłyszysz "po co się pchasz przed szereg" itd. My mamy być pokorni, skromni i nie mówić głośno o pragnieniach,bo "lepiej nie zapeszać". Po co marzyć, po co śnić- ciesz się tym, co masz, bo zaraz może być gorzej. I do tego trzeba dodać martyrologię narodową. W takim klimacie dorastają kolejne pokolenia Polaków przekonanych o tym, że nie ma co marzyć,bo… Czytaj więcej »

Dobry Ruch
Gość
Dobry Ruch

Ja się wychowałam w atmosferze "pokorne ciele dwie matki ssie", "nie wychylaj się, bo lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu"…i myślę, ze sporo osób z mojego pokolenia tak było uczonych przez rodzinę, nauczycieli. Stąd to podejście do odważnych marzeń, a zwłaszcza do głośnego o nich mówienia. Bo czyż pokorne ciele głośno muczy??? 😉

umyjpache
Gość

W takiej sytuacji jak u Twojego brata nauczyciele wykazują się brakiem kreatywności. Powtarzając anegdotę, historię przyuważoną w internecie: "-Kim chciałbyś być w przyszłości? – Chciałbym być szczęśliwym. – Nie zrozumiałeś pytania. – To wy nie zrozumieliście życia." Wszystko jest do spełnienia, o ile ktoś w to bardzo mocno wierzy i stara się z całych sił, aby osiągnąć cel. Poprzeczka może być ustawiona bardzo wysoko, ale silną pracą i kreatywnością można zdobyć wszystko. Ludzie, którzy proszą o bardziej realne marzenia pewnie sami postawili sobie nisko poprzeczkę i tak ambitne plany na przyszłość są dla nich marzeniem marzenia, bo nie potrafią wyobrazić… Czytaj więcej »

umyjpache
Gość

Wybacz przejęzyczenie. 🙂

ania notuje
Gość

Faktycznie łatwiej jest podcinać skrzydła niż pozwolić innym na nierealne marzenia. A przecież warto je mieć, a co ważne i realizować.

Coś Szykownego
Gość

oj tak – spotykałam wiele osób ktore ściagały mnie na ziemię. Ich zdaniem za bardzo sie wychylałam mialm nieralne podejscie do życia- ponieważ śmiało mowiłam o tym czego chce.
Niedawno sie przebudziłam na nowo i cieszę się – masz racje marzenia nigdy nie są zbyt wielkie – i co najwazniejsze wszystkie mogą sie spełnić! Marzmy śmiało !:)

Pauline
Gość

Zgadzam się z tym, co napisałaś. Dorzuciłabym jeszcze do tego jeden z moich ulubionych cytatów: "Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki" – Paul Zulehner. Pozdrawiam 🙂

Seira
Gość

Ja chciałam zostać archeologiem i odkrywać grobowce w Egipcie. Wszyscy się ze mnie śmiali i mówili, że to nierealne 🙂 pomyślałam sobie, kurcze, faktycznie, mieszkając w Polsce trudno zostać archeologiem (miałam jakieś 9 lat). A potem jak już było za późno, dowiedziałam się że w moim mieście faktycznie można studiować archeologię…Może nie egipską, ale słowiańską 😉 życie.

Summer Finn
Gość

Ale przecież Polacy zapisali się w historii egipskiej archeologii! Co prawda, było to jakiś czas temu, ale oni też pewnie w przedszkolu marzyli o tym, że zostaną archeologami 😉

Seira
Gość

Aniu, lepiej, bo ja żadnego zawodu jeszcze nie mam 🙂

Seira
Gość

Summer Finn, szkoda że nie wiedziała tego moja rodzina, może by mnie nie zniechęcali! 🙂 A tak szczerze, to już mnie to nie jara, prawdę mówiąc co roku jara mnie co innego, najpierw była filologia polska, potem gotowanie, potem prowadzenie bloga o książkach, do niedawna sport i zdrowe odchudzanie….Chyba mam słomiany zapał :<

Booklover
Gość

Każde marzenie jest dobre 🙂

Monika Gabas
Gość

A ja przyczepię się do czegoś innego. W ogóle nie lubię marzeń! Jestem zdeklarowaną przeciwniczką marzenia, a propagatorką stawiania sobie celów – z konkretną datą realizacji i możliwie najbardziej precyzyjnym przepisem:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

każdy ma marzenia, ale niektórych nie da się zrealizować:( Aniu, wybiegnę poza temat, czy mogłabyś wykonać wpis na temat ochrony włosów jesienią/ zimą- interesuje mnie, to jakich preparatów używać, aby ich kondycja nie 'podupadła', serdecznie pozdrawiam;)

Anne Mademoiselle
Gość

Nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego swojemu uczniowi… Mam zupełnie inne podejście do edukacji i pracy w szkole. Może dlatego nikt mnie nie chce zatrudnić 🙂

Berciuch
Gość

Zawsze wychodziłam z założenia, że marzenia są po to, aby je spełniać, a im bardziej są szalone i trudniejsze w realizacji, tym większa satysfakcja jak już dopniemy swego, więc Jessice życzę jak najlepiej i trzymam kciuki. 🙂

A jak już jesteśmy przy temacie zuchwałych marzeń – widziałaś kiedyś wykład motywacyjny Łukasza Jakóbiaka, podczas którego opowiadał o swoim spotkaniu z Lady Gagą? 🙂 Opadła mi kopara, to się nazywa upór w dążeniu do celu 🙂

Berciuch
Gość
M.
Gość

Jak mnie to wkurzało w szkole, jak nauczyciele oceniali MOJE ZDANIE zamiast np. stylu i ortografii w wypracowaniu na temat "otwarty", czyli właśnie jakiś życiowy, a nie książkowy, dla przykładu " co myślisz o eutanazji/małżeństwie/itd." Na dodatek takimi durnymi dopiskami na końcu zadania potrafili człowieka nieźle zdołować.

smakpodniebienia
Gość
smakpodniebienia

Marzenia trzeba spełniać i już!
Da się jeśli się tylko chce

Summer Finn
Gość

Im bardziej zuchwałe, tym lepsze! Bo czy można marzyć tak naprawdę, nie wychodząc ze swojej strefy komfortu? ;>

coraz-mniej
Gość

Genialny Freddie! Świetnie nadaje się jako szablon na koszulkę 😀

PS. Zapraszam na rozdanie z kosmetykami Balea 🙂
http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/10/147-rozdanie-z-kosmetykami-balea.html

Bilib World
Gość

Marzenia są po to by je spełniać! Nie po to by zapisywać je na kartce i o nich zapominać. Nie po to by się ich wstydzić. Nie po to by się ograniczać. Nie po to by kogoś oceniać. Najwspanialsze w marzeniach jest to, że są nasze, a spełniane dają niesamowitą motywację do działania, nie tylko do spełniania kolejnych ale i do przełamywania własnych barier i pokonywania słabości. Mogę zamarzyć sobie, że polecę na Księżyc. Nie ważne, że jak na razie nie mam na to funduszy i możliwości, ale nikt nie zabroni mi marzyć i to jest piękne. Spełniajcie marzenia! Nie… Czytaj więcej »

smakpodniebienia
Gość
smakpodniebienia

Polecam jedno. Nie pisać o marzeniach tylko je realizować.

Iwona M.
Gość

Dokałdnie, zgadzam się z tym, co napisałaś, a dodam tylko "Nic tak, jak marzenia, nie tworzy przyszłości!" 😀

Previous
Błyskawiczny konkurs – dwa tygodnie czytania e-booków bez limitów za darmo!
Czy można mieć ZBYT zuchwałe marzenia?