Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Rozwojowy czwartek : ćwiczenie które sprawi, że momentalnie poczujesz się bardziej szczęśliwy

Jestem autorką książki o tym, jak stać się szczęśliwym człowiekiem. W związku z tym co chwilę dostaję jakieś pytania o jedną jedyną radę na sam początek. I zawsze mam problem, bo a) nie lubię radzić, b)większość znanych mi działających metod wymaga wkładu własnego w postaci pracy, cierpliwości i czasu.

Jest jednak sposób który sprawi, że natychmiast poczujesz się szczęśliwszy. I nie – nie są to narkotyki.Alkohol też nie :)).

Ćwiczenie to praktykuję codziennie na nieco mniejszą skalę, ale przerobiłam je kiedyś w dokładnie takiej wersji.

Impuls? Badania na temat wdzięczności. Czytałam ich wiele, wrzucę krótkie opisy dwóch pierwszych z brzegu.

Badacze z University of Michigan doszli do wniosku, że starsi ludzie czujący wdzięczność (np. do Boga) czuli się dużo szczęśliwsi od sąsiadów mieszkających w podobnych warunkach, którzy wdzięczności nie czuli (link). Inny artykuł z Psychological Science  przytacza badania Dr. Wong Wing-Sze, który porównywał efekty wdzięczności i snu u osób z przewlekłym bólem. Na korzyść wdzięczności.

Ćwiczenie na dzisiaj ma 3 warianty. 

a) zrobisz to na kartce 

b) w komentarzu

c) napiszesz mi w mailu

Zachęcam do poświęcenia chwilki na znalezienie dużej kartki i czegoś wygodnego do pisania.

Potrzebny jest Ci też budzik ustawiony na 3 minuty. Na pewno masz, może być w komórce, a jeśli nie – odpal jakąś stronkę z budzikiem.

Gotowe?

Twoje zadanie polega na tym, aby wypisać w tym czasie maksymalną ilość rzeczy za które jesteś wdzięczny. Nie ograniczaj się, możesz być wdzięczny za to, że żyjesz, że urodziłeś się w czasach stabilizacji, że nie umierasz z głodu, ze autobus przyjechał dzisiaj na czas, że masz sprawne ręce, pracę, że internet Ci się nie tnie… pisz co chcesz :))

Zachęcam do nadsyłania mi zdjęć, skanów czy napisanych na komputerze powodów do wdzięczność. Jestem ciekawa za co jesteście wdzięczni i dlaczego, oraz kto wymyśli najwięcej.

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

 a jeśli spodobał Ci się artykuł ucieszę się, jak polubisz na fejsie 😉

CZAS, start!

Grafika mojego autorstwa z obrazków CC

UWAGA! JEŚLI PRZESZEDŁEŚ TU Z ROZWOJOWEGO CZWARTKU O SZUKANIU PASJI, KLIKNIJ TUTAJ
Uściski, Ania

54
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyNiedopowiedzianeMałgorzata RitaŚliwka Kompot Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aleksandrowa
Gość

super ćwiczenie! czas start…jestem wdzięczna za: szwankujące zdrowie, za cudowną rodzinę i przyjaciół, za to że mogę codziennie zjęść ciepły posiłek, za swoja silną psychikę, za inne blogi, które motywują do działania i dodają wiary w siebie, za cudowne rodzeństwo, za szkołę dzięki której zdobywam wiedzę i rozwijam sie w różnych aspektach życia, za doświadczenia życiowe, nawet te nieprzyjemne, wdzięczna na rozwojowe czwartki :), że mogę żyć spokojnie że nie muszę walczyć, że mogę sama dokonywac wyborów i decydować o swojej przyszłości, że kocham i jestem kochana 🙂 jestem wdzięczna za to ze nawet zerkając czasami w lusterko czuję się… Czytaj więcej »

Marniaczek
Gość

jestem wdzięczna za: życie w czasach dostatku, potrafię docenić co mam, za kochających, wspierających rodziców, za moją drugą, życiową połówkę, wspaniałych przyjaciół i znajomych, nieskazitelne zdrowie, sprawność fizyczną i umysłową, możliwość rozwoju i uczenia się w super LO, posiadanie świetnego nauczyciela matematyki, dostęp do wiedzy, inspiracji i doświadczeń innych ludzi, dobrą sytuację materialną, dom i ogród w którym mieszkam, rodzinę, małych najukochańszych kuzynów, przyzwoity własny wygląd, odwiedzone miejsca, zdobyte doświadczenia, każdy miło spędzony czas, każdą nową muzykę, przeczytaną książkę, kupioną rzecz, każde pójście do kina, teatru, na lody, za czekolade która leży na moim biurku i ja teraz pochłaniam, za… Czytaj więcej »

BlogBy Izis
Gość

Czekałam na ten post 🙂

Niemoralna
Gość

Jestem wdzięczna za życie:) That's all.

Szuszi
Gość

jestem wdzięczna za to, że żyję! to najlepsze co mogło mi się przytrafić! 😀 jestem wdzięczna za zdrowie, za to, że jestem ładna, za swój rozumek, który kocham, bo jest tylko mój! za miłość i za wytrwałość, która pozwoliła mi znieść wiele prób tej miłości! za wspaniałą siostrę, która jest moją najlepszą przyjaciółką! za mamę, która jest najlepszą mamą na świecie! za babcię, z którą zawsze mogę porozmawiać, naprawdę o wszystkim! jestem wdzięczna za książki – kiedyś co wieczór w modlitwie dziękowałam Bogu za KSIĄŻKI! 🙂 niesamowity "wynalazek" 🙂 jestem wdzięczna też za materialne rzeczy, które tak umilają moje życie!… Czytaj więcej »

Karola S.
Gość

Tak, to ćwiczenie pomaga pomaga być szczęśliwszym 🙂 Wdzięczność to uczucie pełne pozytywnej energii, które po prostu "niszczy tą" negatywną 🙂
A ja jestem wdzięczna za: to, że nie doświadczyłam wojny i głodu, za mojego ukochanego Połówka, za to, że jestem zdrowa i mogę cieszyć się pięknem tego świata, za to, że jestem całkiem mądrą kobitką, za to, że sport i dieta dają już efekty, za mojego psa i psa Połówka również, za czekoladę kawową gorzką 🙂 i za to, że znowu mogę zrobić mostek :)))) no i za wszystkich mądrych i pełnych humoru ludzi, którzy mnie otaczają i inspirują :)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

spróbowałam na kartce, założyłam teczkę rozwoju i się tego trzymam, wyszło osobiście i więcej niż sądziłam. Wybacz, że nie podzielę się zdjęciem, ale to dość prywatne.W tym momencie jestem Ci wdzięczna za ćwiczenie :*

PiszącDniem ♥
Gość

Kurcze ale ty masz fajnego tego bloga i tak ciekawe piszesz, ze az si chce czytać 🙂

Pozdrawiam i obserwuje 🙂

Daisy K
Gość

Miejsca by tu zabrakło do opisania za co jestem wdzięczna. 🙂 Fajnie tak zwrócić na to uwagę kiedy coś nie idzie po naszej myśli. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kiedy zadzwonił budzik, byłam zła, bo nie zdążyłam wypisać wszystko. Co za emocje 😀 dokończyłam już bez budzika, to działa, niesamowite ćwiczenie. Najgorzej wypisać pierwsze 2-3 rzeczy, potem idzie z górki.

Avenindra Rosjaneczka
Gość

No to start.
Jestem wdzięczna za: za to, ze mieszkam w pięknym pokoju na poddaszu, za przyjaciół, za chłopaka, który bardzo mnie kocha i daje ogromne wsparcie, za to że mam co jeść, za piękną pogodę jesienią, za zdrowie, za kontakt z innymi ludźmi, za to że udało mi się dzisiaj wrzucić nowy post na bloga, za to że mam prawo jazdy i mogę robić to co kocham, czyli jeździć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kopara mi opada od efektów, kocham ten blog za takie rzeczy! Wyrwę do Ciebie autograf jak już będzie papierowa wersja książki ;]

Mała Mi
Gość

🙂 uwielbiam to ćwiczenie! Ja jestem wdzięczna za zdrowie, za dwie ręce i dwie nogi, za to, że widzę, za to, że codziennie mogę napić się kawy, że mogę wybrać co chcę zjeść, za ludzi, których spotykam, za Przyjaciół, za Bardzo Mądrego Mężczyznę, za to, że ma się w co ubrać, za swoją pracę, za przyjemności na które mogę sobie pozwolić, za czas na czytanie książek i pisanie, za to, że odnalazłam swoje pasje, za ciepłe łóżko, za perspektywę posiadania własnego domu, jestem też wdzięczna za to, że mam jak dojechać do pracy i mogę podczas podróży czytać 🙂 za… Czytaj więcej »

Ola O.
Gość

już od dawna praktykuję bycie wdzięcznym. Świetna sprawa 🙂

Olga Cecylia
Gość

Tylko trzy? Ja szybko piszę 😉

rocktechnika
Gość

Jestem wdzięczna zaKochających rodziców, którzy zawsze mnie wspierają, za przyjaźń i miłość mojego chłopaka, który wybaczył mi moje złe decyzje, jest przy mnie zawsze i jest pierwszą osobą, do której dzwonię, gdy jest źle oraz mogę mu wszystko powiedzieć, a on stara się mnie zrozumieć, jestem wdzięczna mojej siostrze za to, że mimo różnicy lat tak dobrze mnie rozumie i choć patrzy na świat z perspektywy osoby 10 lat starszej, to wie, co czuję i pamięta, co czuła, gdy była w moim wieku, jestem wdzięczna lekarzom ze szpitala w Pleszewie za szybie i trafne postawienie diagnozy, która umożliwiła dalsze leczenie,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Za mojego Księcia, za brata, rodzinę i przyjaciół. Wsparcie, które otrzymuję. Zdrowie moje, przyjaciół, rodziny. Jestem wdzięczna za to, że mam pasje. Za mieszkanie, że w dorosłe życie wchodzę bez długów w postaci kredytu mieszkaniowego. Jestem wdzięczna za to, że jestem kochana. Za to, że ludzie proszą mnie o radę. Za to, że ponownie podjęłam studia. Za dobre życie, moje, mojej rodziny i przyjaciół. Za święty spokój i codzienny uśmiech na twarzy. Za to, że mój książę mnie kocha i za to, że ja kocham jego 🙂 No i jestem wdzięczna za wszystkie fajne okazje, które stwarza mi życie 🙂Nie… Czytaj więcej »

maroccanmint
Gość

Za miłość, jaką dostaję i mogę dawać; za to, że mogę się stale czegoś nowego uczyć; że mam sprawne ręce realizujące moje pomysły; że mam sprawne połączenie między oczami, rękami i głową, więc wszystkie manualne rzeczy sprawiają mi tyle radości; za to że moje ciało jest sprawne i piękne; za miękkie futerko kota, który ufa mi bezgranicznie; za wygodna sofę po trudnym dniu; za pokrzepiający smak herbaty w ulubionej filiżance i za dłonie, które mi ta herbatę zaparzą; za przyjemność czerpaną z codziennych dni; za rodzinę będącą podporą i zmorą :); za kolory, które mnie otaczają; za cudowny kontratenor mojego… Czytaj więcej »

Seira
Gość

Za co jestem wdzięczna losowi i SOBIE:– W pierwszym roku życia miałam wodonercze i usunięcie jednej nerki, mimo to a) żyję pełnią życia, nie mam dializb) mimo zapewnień mojej lekarzy w latach 90', że NIGDY nie bedę mogła mieć dzieci, urodziłam zdrowego synac) jest tak dobrze, że nie muszę brać tabletek, mogę pić alkohol i nic mi się nie dzieje – Mój syn miał problemy z rodzeniem się, będąc już główką prawie na zewnąć, tętno zaczeło spadać, zaczął się dusić, na szczęście żyje i jest zdrowya) Krzyś, mój synek, jest czasem irytujący, ale jest całkowicie zdrowy. Ile jest na świecie… Czytaj więcej »

Seira
Gość

Aniu, o tym rozwojowym czwartku wspomniałam na moim blogu, mam nadzieję że nie masz nic przeciwko, pomogło mi to bardzo i mam nadzieje że w ten sposób dotrze do większej ilości osób. Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem wdzięczna za: to, że dzisiaj dojechałam do domu cała i zdrowa, za to, że moja rodzina jest zdrowa, za przepiękny wschód słońca, który ostatnio widziałam aż dwa razy, za wspaniałą pogodę, za seminarium, na które się dostałam, za znajomych ludzi z roku i z grupy, za współlokatorkę, za miły uśmiech kierowcy, gdy wracałam z dworca do domu, za wiatr, za osoby poznane przez forum internetowe, za piosenki, które słuchałam, za rybki, które jak zwykle dostarczają wiele radości, za pyszny obiad, zakładki, dzięki którym "uporządkowałam" książkę z finansów, za zdrowie, za dzisiejszy serial, który obejrzałam, za zapach świeżego pieczywa prosto… Czytaj więcej »

Przyjaciółka Ani
Gość

Kilka miesięcy temu czytałam książkę "Sztuka szczęścia w trudnych czasach" Rozmowy z Dalajlamą. Opowiadał tam, że szczęśliwi ludzie są wdzięczni za to wszystko co ich otacza. Było tam też jedno ćwiczenie, które zapamiętam chyba do końca życia. Zastanów się za co możesz być wdzięczny, na przykład za komputer na którym czytasz teraz bloga. Ile osób musiało pracować na to byś mógł teraz z niego korzystać? Zacznij od tego skąd go masz? Dostałeś go od rodziców, super, oni musieli iść do sklepu gdzie obsługiwała ich jakaś miła pani, do sklepu komputer musiał ktoś przywieść, z jakiegoś magazynu, w którymś jakiś inny… Czytaj więcej »

Panna Licho
Gość

Zaczęłam robić to ćwiczenie przed snem, teraz jeszcze trzeba to wdrożyć z rana i naaaprawdę to pomaga 🙂

ważki
Gość

Świetna sprawa! Ale kartkę zachowam dla siebie!:)

apteka marzenie
Gość

-za rodzinę, za ładną twarz, za znajomych, za dom
za pieniądze, za wiarę, za możliwość nauki, za ciepły kocyk
za życie, za wiosnę, za lato, za miłość, za wspólnotę,
za podróżowanie, za muzykę, za internet, za uśmiech
za kartę multisport, za świeczki, za uśmiechniętych ludzi,
za moje włosy, za ciszę i spokój, za działanie żołnierzy wyklętych 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

za niezwykle miłe popołudnie i wieczór w pracy. za to, że się wyspałam. za to, że trafiłam na Twojego bloga. za to, że sama chcę go założyć. za to, że jadłam dzisiaj zdrowo. za to, że tak ładnie dzisiaj wyglądałam. za to, że miałam dzisiaj piękną cerę. za każdy uśmiech. za miłych kolegów w pracy. za zdrowie. za luz, który czuję. za to, że jestem aktualnie szczęśliwa "bez konkretnego powodu". za swoje plany. za to, że nie wiem do końca dokąd idę, ale wiem, że w dobrym kierunku i będę szczęśliwa.

Śliwka Kompot
Gość

jestem wdzięczna: za to, że żyję, że mam rodzinę, że mam przyjaciół, że mam ręce, nogi i jestem samodzielna, za pracę lekarzy, którzy próbują mi pomóc, za słowa, które słyszę od ludzi, za to, że mam dom, co zjeść. świetne ćwiczenie. i od razu uświadamiasz sobie, jaki z Ciebie szczęściarz. 🙂

Małgorzata Rita
Gość

Okej, jestem wdzięczna za zdrowie, za moją spapraną rodzinę, za zdolności, które dał mi Bóg, czuję się wdzięczna, że mam u mojego boku wyjątkowego mężczyznę, mimo, że dziś się pokłóciliśmy znowu. Czuję wdzięczność za to że jest, że wytrzymuje ze mną, czuję wdzięczność wobec moich przyjaciół za to że są i mnie wspierają, za ustępowanie mi kolejki w sklepie przez obcych ludzi gdy mam jedną bułkę i 3 minuty do odjazdu autobusu, wobec wszelkich starszych ludzi, których mijam i którzy przypominają mi że młodość mija, a na końcu zostaną czyny, jestem wdzięczna za zwykłe ludzkie dobro które codziennie spotykam, a… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem wdzięczny, za zdrowie, za sprawne auto, za rodzinkę, za moją dziewczynę, za kondycję, za pracę, za problemy, za dystans do świata, za radio od mojego kolegi z pracy, za klientów, za kawę,

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem wdzięczna za:
zdrowie, rodzinę, narzeczonego, za to że mam dach nad głową, że mam co jesc, ze mogę studiować, że stać mnie na fajne ciuchy, że nie jestem jakimś brzydkim pasztetem:) że jestem przez znajomych uważana za "fajną", że mam swój pokój, że żyję na wolności, że nie panuje wojna, że mogę czytać, uczyć się, kształcić, że mam dostęp do informacji, wiedzy, że mam dobry kontakt z rodzicami, że mam prawo jazdy

Niedopowiedziane
Gość

Odesłało mnie tutaj z dzisiejszego wpisu, także nastawiam budzik i działam 🙂 Jestem wdzięczna za: to, że jest na razie w miarę w porządku z moją siatkówką, za to, że otrzymałam dzisiaj wypis ze szpitala 1, 5 godziny wcześniej niż miał być, za to, że już dzisiaj zjem kolację w domu, a nie w szpitalu, za miłą panią doktor, za fajną współlokatorkę w szpitalu, za wyprzedaże w New Yorkerze (kupiłam świetną bluzkę 😉 ), za to, że znalazłam sposób, aby moje włosy się kręciły (nic oprócz papilotów dotychczas nie działało), za to, że bezpiecznie wróciłam do domu, za to, że… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem wdzięczna za wolność względną, za życie, zdrowie, względną urodę, kasę której nie mam zbyt wiele, wieczną nadzieję, bunt, nerwy, podążanie do nieokreślonego celu, bo dzięki temu wędrówka ma milion kolorów, odcieni i smaków. Za smutek, niezrozumienie, brak snu, słońca, obecność w moim życiu mnóstwa osób "pomimo wszystko". Za brak czasu, niewywiązywanie się, braki, niedociągnięcia, wady, bo one są mną a ja nimi.

Ala

Previous
Dlaczego gwałcę język
Rozwojowy czwartek : ćwiczenie które sprawi, że momentalnie poczujesz się bardziej szczęśliwy