Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Cudze chwalicie, swego nie znacie – o fajnym miejscu na ładowanie baterii


Każdy z nas czasem potrzebuje resetu i odpoczynku. Ja wyróżniam u siebie dwa jego rodzaje – całkowity reset i odcięcie się od spraw bieżących, albo przeniesienie się  z pracą w jakieś nowe miejsce. Lubię zmieniać raz na jakiś czas otoczenie, bo to pozwala mi utrzymać flow. Tak się składa, że chyba znalazłam miejsce które nadaje się do obu rodzajów ładowania baterii. Ciekawi?


Dwór Droblin to kompleks hotelowo-rekreacyjny usytuowany w województwie lubelskim. Ma bogatą historię sięgającą połowy XVI wieku – ten późnoklasycystyczny Dwór był zarówno siedzibą rodu Wężyków, jak i szkołą. Po jej zamknięciu zaczął podupadać – sami wiecie jak to jest kiedy za coś zabiera się Skarb Państwa ;)). Na szczęście obecnie Dwór jest odrestaurowany i cały kompleks czeka na gości którzy docenią jego urok.
Mnie urzekł sposób w jaki łączy tradycję z nowoczesnością.
Zerknijcie sami:





Co mnie urzekło?
Miejsce wydaje się piękne, nie widzę żadnej tandety, natomiast wspaniale przeplata się tu natura, tradycja i nowoczesność.


Jako osoba chcąca naładować baterie, zachwycona jestem huśtawkami (wiecie, że mam do nich słabość), otoczeniem i zielenią. Właśnie w takim otoczeniu wypoczywam najlepiej. Można korzystać z kajaków, wypożyczyć rower (albo kijki do nordic walkingu czy quada), łowić ryby czy uwaga – wędzić je w wędzarni! Zapach musi być cudowny 🙂 Do tego strzelnica, konie… jest w czym wybierać, a jak się człowiek zmęczy, to zawsze można z książką rzucić się na huśtawkę 🙂

Jako pedagog, doceniam moc atrakcji dla dzieci – oprócz typowych pobytów dla rodzin z dziećmi, w ofercie są też jednodniowe wycieczki szkolne. I to nie takie, że się siedzi na tyłku albo chodzi i umiera z nudy słuchając przewodnika – można zobaczyć, jak wygląda w praktyce praca w stajni, przejechać się wozem drabiniastym po okolicy czy zjeść kiełbaski z prawdziwego ogniska. Słowem – jest moc.
Baterie w tak malowniczym miejscu naładują też zwolennicy klasycznego odpoczynku. Pokoje hotelowe łączą klasykę z nowoczesnym udogodnieniami, całość jest w czterogwiazdkowym standardzie.

Dwór Droblin urzeka mnie tym, jak wspaniale wykorzystuje potencjał malowniczego południowego Podlasia. Mam wrażenie, że chłonie energię z otoczenia, podoba mi się to. Ogromnym plusem jest także elastyczna oferta – można wybrać pobyt samodzielny, romantyczny pobyt we dwoje, czy całorodzinną zabawę. Znajdzie się też miejsce na imprezy integracyjne, a Dwór organizuje także imprezy okolicznościowe, np. Andrzejki czy Sylwestra.



Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej:


A może ktoś z Was był już w Droblinie?

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :  

Follow on Bloglovin
lub polubisz na fejsie 😉
Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anne MademoiselleWiktoria ArdillaAniamalujeBerciuchKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kolejna osoba piszę o tym miejscu. Zapewne zafundowali Wam darmowy pobyt za reklamę…

kubekczekolady
Gość

Nie obraź się Aniu, ale jakiś sztuczny jest ten tekst, nie w Twoim stylu…

Coonfiesame
Gość

Faktycznie świetne miejsce 🙂 Sama chciałabym gdzieś się wyrwać, i po raz kolejny spróbować swoich sił w jeździe konnej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co skłania Cię do tak entuzjastycznej reklamy, byłaś tam?

Maxi
Gość

Pierwszy raz "źle" mi się Ciebie czytało. Tak jakbyś to nie Ty napisała tylko ktoś inny. Taki inny flow:) Czegoś brakuje.

Miejsce fajne. Zapiszę sobie w jakimś notatniku i może uda się w przyszłym roku wybrać:)

PS. Dobrą chwilę zajęło mi znalezienie opisu że to tekst sponsorowany:) Strasznie schowany:) Myślę że czytelniej by było albo w tytule albo zaraz na początku tekstu:)

Maxi
Gość

🙂

No może dlatego:)

Będzie lepiej:) Każdy ma prawo czuć się czasem źle nawet jak chciałby żeby cały czas było dobrze:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do mnie też napisali maila w sprawie reklamy (z tymi samymi zdjęciami), ale odmówiłem. Wg mnie to nie jest fair, że reklamuje się miejsce, o którego walorach poinformował nas zleceniodawca reklamy.
Wielki minus, nie spodziewałem się, że 'poczytniejsi' blogerzy przyjmą tę ofertę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hajs się musi zgadzać, rozumiem to. Fajnie, że masz odwagę się do tego przyznać.
Nie zgadzam się natomiast ze 'szczerym opisaniem odczuć odnośnie oferty', skoro piszesz na podstawie marketingowego tekstu, nigdy tam nie będąc.

Ale nie oceniam postępowania, bo każdy ma swoje motywy.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia 🙂

Wiktoria Ardilla
Gość

Nie rozumiem jednej rzeczy: jak ktoś ma inne zdanie niż Ty, i nie mówię tu o wyzwiskach, tylko o kulturalnym przedstawieniu poglądów, a dodaje komentarz anonimowy, ZAWSZE zwracasz na to uwagę, że przecież masz dystans do siebie, że nie trzeba się wylogowywać. Jestem w stanie zrozumieć, że trole piszą anonimowo, ale takim nie warto odpisywać, a jak kulturalny anonim zwraca Ci na coś uwagę w stosowny sposób, to chyba nie jest anonimem dlatego, że się Ciebie boi. No chyba, że podpalasz domy ludzi, którzy sie z Tobą nie zgadzają, a ja o tym nie wiem. Naprawdę, przy każdym anonimowym komentarzu,… Czytaj więcej »

Wiktoria Ardilla
Gość

"napisanie miłego komentarza po czym wylogowanie się i napisanie niemiłego jest zwyczajnie słabe" A, jak tak też robią, to zwracam honor. Nie prowadzę bloga, więc takie zachowanie ludzi jest mi obce, nie przyszło mi do głowy, że komuś się chce robić tyle zamieszania z wylogowaniem, żeby komuś 'dołożyć' 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Daj spokój, szafiarki też zamieszczają inspiracje ciuchów których nawet nie dotknęły. Dopóki wpis jest taką inspiracją, to jest ok. Przynajmniej nie reklamuje majonezu jak niektóre blogerki i oznaczyła post. Zwykłe przedstawienie oferty moim zdaniem jest ok, gorzej jak ktoś leci wazeliną albo nie pisze, ze dostał kosmetyk w ramach współpracy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mi pasuje, miejsce z wędzarnią zawsze spoko, ale wolę szynki niż ryby 😛
Dla mnie taki post jest w porządku, udostępniasz za darmo czwartki,książkę raz na jakiś czas możesz dać wpis sponsorowany, akurat jeśli chodzi o brak sprzedajności to komu jak komu, ale tobie ufam. Gdybyś nagle poleciła jakąś Hurghadę, to wtedy bym tego nie kupiła za grosz. Zdrówka!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie też jest ok, gorsza sto razy była ta kampania o słodzikach, jakbym tutaj przeczytała o dobrym aspartamie to już bym nigdy nie wróciła. Nie dlatego, że mam coś do słodzików, ale to by się gryzło z wcześniejszymi tekstami.
Z tego co napisałaś, to do mnie przemawiają quady 🙂

smakpodniebienia
Gość
smakpodniebienia

Można i tak. Ale miasto pobudza i odpręża najbardziej. Choć wiejskie klimaty też są dobre.

bialy krukk
Gość

Juz nie bądźcie tacy zawistni o jakies pewnie pare groszy, które Ania dostała… -.- Wg mnie firma powinna jej zaproponować jakiś fajny weekend w tym dworku, żeby autorka miała własną opinie i własne zdjęcia, a wtedy reklama bylaby bardziej wiarygodna. Wygląda na prawde ciekawie i gdyby nie ten wpis to nie miałabym pojęcia że gdzieś w Polsce jest tak pięknie wyremontowany budynek, który ma już swoją historie. Fajnie że ktoś zainwestował w takie polskie miejsce, a jak będę miała pare zbędnych stówek to sie tam wybiore, cya. Pozdrawiam złośników i życzę miłego dnia. 🙂

bialy krukk
Gość

Wgl jak przeglądałam galerie tego dworku, to wyobrażałam sobie swój ślub w tym miejscu, kareta z końmi i wiecie, wszystko w takim starym stylu połączonym z elementami nowoczesności. Łał! Rozmarzyłam się 😉

TheColourfulSummer
Gość

ah!
buziaki :*

Kasia
Gość

Z fajnych miejsc do ładowania baterii jakie ostatnio mi wpadły: http://www.bryla.pl/bryla/51,85301,14903175.html
Do najtańszych nie należy, ale na jeden dzień można sobie nocleg wykupić przy okazji pobytu w okolicy. 😉

Berciuch
Gość

Ktoś wcielił w życie moje marzenie z dzieciństwa *___*

Anne Mademoiselle
Gość

Miejsce wygląda na fajne. Jeszcze nie miałam okazji zwiedzić tych rejonów Polski. Szkoda tylko, że firma nie pomyślała o trochę innej kampanii reklamowej. Jednak autorska relacja ze zdjęciami danego blogera byłaby bardziej emocjonalna i ciekawsza w odbiorze. Ale to tylko moje zdanie 🙂

Previous
Rozwojowy czwartek : ćwiczenie które sprawi, że momentalnie poczujesz się bardziej szczęśliwy
Cudze chwalicie, swego nie znacie – o fajnym miejscu na ładowanie baterii