Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Cudze chwalicie, swego nie znacie – o fajnym miejscu na ładowanie baterii


Każdy z nas czasem potrzebuje resetu i odpoczynku. Ja wyróżniam u siebie dwa jego rodzaje – całkowity reset i odcięcie się od spraw bieżących, albo przeniesienie się  z pracą w jakieś nowe miejsce. Lubię zmieniać raz na jakiś czas otoczenie, bo to pozwala mi utrzymać flow. Tak się składa, że chyba znalazłam miejsce które nadaje się do obu rodzajów ładowania baterii. Ciekawi?


Dwór Droblin to kompleks hotelowo-rekreacyjny usytuowany w województwie lubelskim. Ma bogatą historię sięgającą połowy XVI wieku – ten późnoklasycystyczny Dwór był zarówno siedzibą rodu Wężyków, jak i szkołą. Po jej zamknięciu zaczął podupadać – sami wiecie jak to jest kiedy za coś zabiera się Skarb Państwa ;)). Na szczęście obecnie Dwór jest odrestaurowany i cały kompleks czeka na gości którzy docenią jego urok.
Mnie urzekł sposób w jaki łączy tradycję z nowoczesnością.
Zerknijcie sami:





Co mnie urzekło?
Miejsce wydaje się piękne, nie widzę żadnej tandety, natomiast wspaniale przeplata się tu natura, tradycja i nowoczesność.


Jako osoba chcąca naładować baterie, zachwycona jestem huśtawkami (wiecie, że mam do nich słabość), otoczeniem i zielenią. Właśnie w takim otoczeniu wypoczywam najlepiej. Można korzystać z kajaków, wypożyczyć rower (albo kijki do nordic walkingu czy quada), łowić ryby czy uwaga – wędzić je w wędzarni! Zapach musi być cudowny 🙂 Do tego strzelnica, konie… jest w czym wybierać, a jak się człowiek zmęczy, to zawsze można z książką rzucić się na huśtawkę 🙂

Jako pedagog, doceniam moc atrakcji dla dzieci – oprócz typowych pobytów dla rodzin z dziećmi, w ofercie są też jednodniowe wycieczki szkolne. I to nie takie, że się siedzi na tyłku albo chodzi i umiera z nudy słuchając przewodnika – można zobaczyć, jak wygląda w praktyce praca w stajni, przejechać się wozem drabiniastym po okolicy czy zjeść kiełbaski z prawdziwego ogniska. Słowem – jest moc.
Baterie w tak malowniczym miejscu naładują też zwolennicy klasycznego odpoczynku. Pokoje hotelowe łączą klasykę z nowoczesnym udogodnieniami, całość jest w czterogwiazdkowym standardzie.

Dwór Droblin urzeka mnie tym, jak wspaniale wykorzystuje potencjał malowniczego południowego Podlasia. Mam wrażenie, że chłonie energię z otoczenia, podoba mi się to. Ogromnym plusem jest także elastyczna oferta – można wybrać pobyt samodzielny, romantyczny pobyt we dwoje, czy całorodzinną zabawę. Znajdzie się też miejsce na imprezy integracyjne, a Dwór organizuje także imprezy okolicznościowe, np. Andrzejki czy Sylwestra.



Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej:


A może ktoś z Was był już w Droblinie?

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :  

Follow on Bloglovin
lub polubisz na fejsie 😉
Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anne MademoiselleWiktoria ArdillaAniamalujeBerciuchKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kolejna osoba piszę o tym miejscu. Zapewne zafundowali Wam darmowy pobyt za reklamę…

kubekczekolady
Gość

Nie obraź się Aniu, ale jakiś sztuczny jest ten tekst, nie w Twoim stylu…

Coonfiesame
Gość

Faktycznie świetne miejsce 🙂 Sama chciałabym gdzieś się wyrwać, i po raz kolejny spróbować swoich sił w jeździe konnej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co skłania Cię do tak entuzjastycznej reklamy, byłaś tam?

Maxi
Gość

Pierwszy raz "źle" mi się Ciebie czytało. Tak jakbyś to nie Ty napisała tylko ktoś inny. Taki inny flow:) Czegoś brakuje.

Miejsce fajne. Zapiszę sobie w jakimś notatniku i może uda się w przyszłym roku wybrać:)

PS. Dobrą chwilę zajęło mi znalezienie opisu że to tekst sponsorowany:) Strasznie schowany:) Myślę że czytelniej by było albo w tytule albo zaraz na początku tekstu:)

Maxi
Gość

🙂

No może dlatego:)

Będzie lepiej:) Każdy ma prawo czuć się czasem źle nawet jak chciałby żeby cały czas było dobrze:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do mnie też napisali maila w sprawie reklamy (z tymi samymi zdjęciami), ale odmówiłem. Wg mnie to nie jest fair, że reklamuje się miejsce, o którego walorach poinformował nas zleceniodawca reklamy.
Wielki minus, nie spodziewałem się, że 'poczytniejsi' blogerzy przyjmą tę ofertę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hajs się musi zgadzać, rozumiem to. Fajnie, że masz odwagę się do tego przyznać.
Nie zgadzam się natomiast ze 'szczerym opisaniem odczuć odnośnie oferty', skoro piszesz na podstawie marketingowego tekstu, nigdy tam nie będąc.

Ale nie oceniam postępowania, bo każdy ma swoje motywy.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia 🙂

Wiktoria Ardilla
Gość

Nie rozumiem jednej rzeczy: jak ktoś ma inne zdanie niż Ty, i nie mówię tu o wyzwiskach, tylko o kulturalnym przedstawieniu poglądów, a dodaje komentarz anonimowy, ZAWSZE zwracasz na to uwagę, że przecież masz dystans do siebie, że nie trzeba się wylogowywać. Jestem w stanie zrozumieć, że trole piszą anonimowo, ale takim nie warto odpisywać, a jak kulturalny anonim zwraca Ci na coś uwagę w stosowny sposób, to chyba nie jest anonimem dlatego, że się Ciebie boi. No chyba, że podpalasz domy ludzi, którzy sie z Tobą nie zgadzają, a ja o tym nie wiem. Naprawdę, przy każdym anonimowym komentarzu,… Czytaj więcej »

Wiktoria Ardilla
Gość

"napisanie miłego komentarza po czym wylogowanie się i napisanie niemiłego jest zwyczajnie słabe" A, jak tak też robią, to zwracam honor. Nie prowadzę bloga, więc takie zachowanie ludzi jest mi obce, nie przyszło mi do głowy, że komuś się chce robić tyle zamieszania z wylogowaniem, żeby komuś 'dołożyć' 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Daj spokój, szafiarki też zamieszczają inspiracje ciuchów których nawet nie dotknęły. Dopóki wpis jest taką inspiracją, to jest ok. Przynajmniej nie reklamuje majonezu jak niektóre blogerki i oznaczyła post. Zwykłe przedstawienie oferty moim zdaniem jest ok, gorzej jak ktoś leci wazeliną albo nie pisze, ze dostał kosmetyk w ramach współpracy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mi pasuje, miejsce z wędzarnią zawsze spoko, ale wolę szynki niż ryby 😛
Dla mnie taki post jest w porządku, udostępniasz za darmo czwartki,książkę raz na jakiś czas możesz dać wpis sponsorowany, akurat jeśli chodzi o brak sprzedajności to komu jak komu, ale tobie ufam. Gdybyś nagle poleciła jakąś Hurghadę, to wtedy bym tego nie kupiła za grosz. Zdrówka!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie też jest ok, gorsza sto razy była ta kampania o słodzikach, jakbym tutaj przeczytała o dobrym aspartamie to już bym nigdy nie wróciła. Nie dlatego, że mam coś do słodzików, ale to by się gryzło z wcześniejszymi tekstami.
Z tego co napisałaś, to do mnie przemawiają quady 🙂

smakpodniebienia
Gość
smakpodniebienia

Można i tak. Ale miasto pobudza i odpręża najbardziej. Choć wiejskie klimaty też są dobre.

bialy krukk
Gość

Juz nie bądźcie tacy zawistni o jakies pewnie pare groszy, które Ania dostała… -.- Wg mnie firma powinna jej zaproponować jakiś fajny weekend w tym dworku, żeby autorka miała własną opinie i własne zdjęcia, a wtedy reklama bylaby bardziej wiarygodna. Wygląda na prawde ciekawie i gdyby nie ten wpis to nie miałabym pojęcia że gdzieś w Polsce jest tak pięknie wyremontowany budynek, który ma już swoją historie. Fajnie że ktoś zainwestował w takie polskie miejsce, a jak będę miała pare zbędnych stówek to sie tam wybiore, cya. Pozdrawiam złośników i życzę miłego dnia. 🙂

bialy krukk
Gość

Wgl jak przeglądałam galerie tego dworku, to wyobrażałam sobie swój ślub w tym miejscu, kareta z końmi i wiecie, wszystko w takim starym stylu połączonym z elementami nowoczesności. Łał! Rozmarzyłam się 😉

TheColourfulSummer
Gość

ah!
buziaki :*

Kasia
Gość

Z fajnych miejsc do ładowania baterii jakie ostatnio mi wpadły: http://www.bryla.pl/bryla/51,85301,14903175.html
Do najtańszych nie należy, ale na jeden dzień można sobie nocleg wykupić przy okazji pobytu w okolicy. 😉

Berciuch
Gość

Ktoś wcielił w życie moje marzenie z dzieciństwa *___*

Anne Mademoiselle
Gość

Miejsce wygląda na fajne. Jeszcze nie miałam okazji zwiedzić tych rejonów Polski. Szkoda tylko, że firma nie pomyślała o trochę innej kampanii reklamowej. Jednak autorska relacja ze zdjęciami danego blogera byłaby bardziej emocjonalna i ciekawsza w odbiorze. Ale to tylko moje zdanie 🙂

Previous
Rozwojowy czwartek : ćwiczenie które sprawi, że momentalnie poczujesz się bardziej szczęśliwy
Cudze chwalicie, swego nie znacie – o fajnym miejscu na ładowanie baterii