Instagram has returned invalid data.

Jak zrobić smoothie?

How to make smoothie? Recipes
Co lepsze, wyciskane soki, czy smoothie?
Jak zrobić smoothie?
Jaki blender wybrać?
No i jaki przepis?
wreszcie – co blendować?!
Postaram się wyczerpująco odpowiedzieć na wszystkie pytania 😉

Smoothie to zblendowane na gładko owoce lub warzywa z dodatkiem jakiegoś płynu, np. wody czy soku. Teoretycznie gdy płynem jest mleko, mówimy, że to shake. W praktyce stosuje się to często zamiennie, więc dla uproszczenia będę stosować słowo smoothie. :).
Smoothies są moją codziennością i wypijam przynajmniej szklankę dziennie. A nierzadko więcej! Wypicie takiej bomby witaminowej to najszybszy sposób na dostarczenie sobie przeciwutleniaczy i składników odżywczych. W jednej szklance możemy “upchać” bardzo dużo i niepostrzeżenie wsuniemy na śniadanie garść jarmużu, jabłko i banana ;-).
Zasada jest bardzo prosta  – do blendera wrzucamy garść owoców (świeżych lub mrożonych) i zalewamy to dowolnym płynem.
Przykładowo :
  • Mleko – krowie, kozie, sojowe, ryżowe, migdałowe, kokosowe – jakie nam tylko pasuje. U mnie to albo mleko roślinne, albo krowie bez laktozy. Jeśli preferujemy gęste i treściwe smoothie, można użyć kefiru, maślanki albo jogurtu naturalnego.
  • Zielona herbata – pasuje do lekkich smoothies i czasami warto nią zastąpić wodę :)).
  • Soki – np. pomarańczowy czy z grejpfruta. Można użyć trochę, można użyć dużo.
  • Woda – są zwolennicy wody przegotowanej, mineralnej,źródlanej, filtrowanej i strukturowanej. Każdy ma swoje preferencje i najlepiej jest wybrać taką, jak nam odpowiada ;).
Niektóry używają też kawy mrożonej albo lodu.
Po wrzuceniu składników do blendera, po prostu blendujemy na gładki płyn. Odpowiednio dobierając proporcje składników płynnych i stałych, sami decydujemy jak rzadki lub gęsty będzie.
Tyle podstawy.
Czym to się różni od świeżo wyciskanego soku?
No właśnie – świeżo wyciskane soki są super i są np. podstawą diety Gersona (znana dieta wspomagająca leczenie nowotworów i ciężkich chorób). Prawdziwie wartościowy sok wymaga specjalnej wyciskarki dwuślimakowej. Można oczywiście stosować zwykłe, ale soki nie są już tak zdrowe. Ja osobiście preferuję jednak smoothies.
Od kiedy spaliłam swoją sokowirówkę (pozdrawiam mało soczystą pokrzywę ;-), nie kupiłam już drugiej i przerzuciłam się na blendowanie. Pierwsze wrażenie? Wow, nic się nie marnuje! Cała “pulpa” zostaje w smoothie, nie ma żadnych odpadków, wszystko jest wykorzystane. To też super sposób na przetwarzanie mało soczystych zielonych liści ;
Szpinaku, pokrzywy, jarmużu i rukoli (moje ulubione).
Nie zrozumcie mnie źle – są na rynku profesjonalne wyciskarki, które przetwarzają jabłka z ogonkami i gniazdami nasiennymi. Jednak wolę od czasu do czasu skoczyć na taki sok do bydgoskiej sokowirowni i zapłacić za niego 3 zł. Bez uciążliwego mycia sprzętu i drżenia o to, czy marchewka nie jest za mało soczysta i nie spali mi sprzętu ;-).
Podstawową różnicą między klasycznymi wyciskarkami i sokowirówkami (pomijam dwuślimakowe, profesjonalne, których cena zaczyna się od 2000 zł) jest właśnie pulpa. Czyli włókno.
W praktyce :
– sok szybciej się przyswaja i natychmiastowo odżywia organizm
– smoothie uwalnia składniki odżywcze wolniej, dłużej daje uczucie sytości 
Nie ma tu lepszego i gorszego wyboru, bo w zależności od potrzeb, jedno lub drugie może być zarówno wadą jak i zaletą ;-). 
Ja doceniam stopniowe uwalnianie substancji odżywczych. Smoothie spodoba się osobom na diecie – to takie trochę pereptum mobile –  z jednej strony syci na długo, więc nie mamy ochoty podjadać,  z drugiej – zawiera sporo błonnika, więc robi dobrze na przemianą materii :).
Jaki blender wybrać?
Obecnie wciąż mam blender ręczny. Jest to trochę kłopotliwe, bo muszę go cały czas trzymać, jest bardzo głośny a pojemnik nie jest zbyt wygodny jeśli chodzi o przechowywanie smoothie w lodówce – jest po prostu bardzo wysoki.
Wygląda dokładnie tak:
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 16 Cze, 2014 o 1:32 PDT
 Aby się napić, i tak muszę przelać do mniejszego pojemnika. W praktyce do mycia mam :
– ostrze
– pojemnik w którym blenduję
– szklanki lub kieliszki
 Jak na szybki poranny dodatek do posiłku, to trochę słabo. Ja na szczęście mam elastyczne godziny pracy a przez chorobę i tak spędzam dużo czasu w kuchni, ale enough is enough – pora na zmiany ;-).

Jeśli chodzi o cenę, taki blender jest najbardziej ekonomicznym i wszechstronnym sprzętem. Dyskonty często mają na nie promocje (np. obecna za 49 zł, klik!). W zestawie końcówka do ubijania, części do rozdrabniania i duży pojemnik. Ja mam akurat nieco droższy lidlowski model, ale chyba różni się tylko liczbą dostępnych prędkości :)). Takim blenderem zrobimy zarówno pyszne pesto, jak i posiekamy drobno cebulę.

Jednak ręczne blendowanie stało się dla mnie uciążliwe, a mycie naczyń mocno mnie wnerwiało z rana 😀 Skoro i tak blenduję codziennie i wiem, że sprzęt nie będzie się kurzył, postanowiłam zainwestować w sprzęt typu smoothie to go.
Bardzo chciałam upolować go na promocji w Netto, ale ostatecznie cieszę się, że była niewypałem i dostępna była jedna sztuka na sklep (serio?!, wielka pała dla tego, co planował promocję:)).
Kupiłam więc taki :

Mój kosztował 150 zł, ale miałam bon rabatowy, więc wyszłam na tym lepiej. Kupiłam go na westwing ;-).  Polecam zaglądać tam na akcje -70%, bo można kupić tanie i fajne rzeczy, począwszy od maszyny do waty cukrowej, po markową lokówkę za 50 PLN :)).  W razie co – mam jeszcze bon zniżkowy na 50 zł przy zakupie za więcej niż 250 zł do końca maja. Osoby, które wcześniej się zgłosiły, nie odpowiedziały na moje wiadomości, więc oddam pierwszemu, który zgłosi się w komentarzu :).  Za darmo ;-).

Jak to działa?
Tak :

Mój powinien dotrzeć do mnie w okolicach 13 maja, także jeszcze na niego trochę poczekam. Bardzo podobne można dostać na allegro ;-).

Ale jeszcze fajniejszy sprzęt lada dzień pojawi się w innym dyskoncie.

Wygląda kosmicznie, ale możliwości tego cuda mnie zachwycają – zerknijcie na filmiku :

Gdzieś w połowie dwunastej minuty pokazuje, co potrafi zrobić z kawą *.*. w dodatku cena jest baaaaaardzo zachęcająca! No i gwarancja, że będzie ich dużo więcej niż jedna sztuka na sklep – tutaj link do oferty (klik). Dla mnie jedno wielkie WOW 😀 W sumie, to trochę żałuję zakupu swojego, chociaż jeszcze nie dotarł :).

Każdy sprzęt ma wady i zalety, a to co wybierzemy zależy od naszych preferencji. Na początek spokojnie wystarczy blender ręczny :).

Smoothie zamiast deseru?
Jasne! Gdy mam ochotę na lody, blenduję je z garścią owoców lub owoców mrożonych. Nie jest już to super zdrowy deser (w końcu lody 😛 ), ale zawsze lepsza opcja niż same ez prawdziwych owoców. Ja uwielbiam w tym celu blendować te wielkie (2,5 litra) waniliowe z lidla. Ze względu na smak, nie skład.
Zdrowiej jest zblendować mrożonego banana :).

Smoothie dla zdrowia? 
Nie ma problemu!
Można zrobić zielony koktajl 40% liści (szpinak, jarmuż, rukola, inne zielsko) i 60% innych rzeczy, np, woda, pomarańcza, co nam pasuje. Chlorofil, antyoksydanty – super sprawa.
Czym jeszcze można podkręcić smoothie?

  • masło orzechowe
  • płatki owsiane
  • sok z pokrzywy (więcej o nim tutaj i tutaj) – dobry na anemię, dodaje energii
  • imbir – podkręca metabolizm, więcej o imbirze tutaj 
  • białko serwatkowe
  • spirulina
  • chlorella
  • daktyle
  • pyłek pszczeli
  • siemię lniane
  • len mielony
  • jagody goji
opcja ekstra :
  • olej lniany lub kokosowy – aby przyswoić witaminy rozpuszczalne w tłuszczu (K, E, D, A)
  • tran – nie będzie czuć jego smaku
  • stewia – zamiast cukru
  • ksylitol – najzdrowszy cukier :))
  • miód
  • cynamon
  • esktrakt waniliowy
  • zioła
W zależności od tego, co wrzucimy do pojemnika, uzyskujemy różne właściwości.
Moje ulubione receptury :

Banan+ garść owoców leśnych mrożonych + mleko bez laktozy
mniam!

Banan+dwie łyżeczki masła orzechowego + mleko roślinne lub bez laktozy (to opcja bardzo sycąca)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 21 Cze, 2014 o 12:50 PDT

Truskawki + trochę wody (niektórzy też słodzą).

Truskawki + lody waniliowe (*.*)

Analogicznie poziomki, jagody, maliny ;-).

Zaawansowane :

  • liście pokrzywy + mięta + garść truskawek + łyżeczka oleju kokosowego = bomba witaminowa!!!
  • 2 banany + zielenina + woda
  • banan + pietruszka + lód + woda
Każdy ma swoje ulubione receptury ;-). Ja często działam spontanicznie, dodaję też łyżkę soku z pokrzywy i trochę imbiru.
Tutaj mała ściągawka :

W sumie to jestem trochę głupia, bo kupiłam blender a i tak korci mnie ten, który robi kawę po wiedeńsku *.* (klik)


Jeśli zapomniałam odpowiedzieć na jakieś pytanie, piszcie śmiało.
No i zachęcam do dzielenia się ulubionymi przepisami na smoothies ;-).

dopisek 13.08.2015 – w lidlu znowu są fajne blendery w niskiej cenie (klik)

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JagodaAlaN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
AlaN
Gość
AlaN

Ja często robię smoothie z tego przepisu https://www2.braunhousehold.com/pl-pl/porady-kuchenne/jak-zrobic-smoothie dobre 😉

Jagoda
Gość

Uwielbiam smoothie tak bardzo, że przygotowuję sobie taką bombę witaminową prawie codziennie 🙂 Fantastycznie się po takim koktajlu czuję, zero problemów żołoądkowo – jelitowych. Jeżeli chodzi o urządzenie do przygotowywania smoothie, to kupiłam sobie ostatnio nawet blender do koktajli warzywnych Braun- bardzo dobrze się sprawuje 🙂

Previous
Czy warto jeść zielsko, co wyprawia mój kot i jak minął ten tydzień?
Jak zrobić smoothie?