Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak naturalnie pozbyłam się ostrej anemii

Anemia sok z pokrzywy



Najtańszy sposób ever! 🙂
Zacznę może króciutko od swojej historii – od lat (!) borykałam się z anemią. Każdy zainteresowany pewnie zna jej objawy. Ja aż za dobrze. Schemat zawsze ten sam : wyniki słabe lub bardzo słabe, wchłanianie w normie (dolne granice). Proponowane leczenie – łykanie żelaza.
Jestem osobą która bardzo źle znosi syntetyczne żelazo. A lekarze zawsze mieli to w poważaniu. Bolał mnie po nim brzuch, bolała głowa, czasami czułam ból przypominający ból menstruacyjny. Plus oczywiście wymioty, problemy z kupą. Normalka.
Najgorzej było, jak to żelazo podano mi dożylnie. Nigdy w życiu nie bolał mnie tak brzuch!
Po tygodniu wyniki bez zmian.
I tak w kółko.
Moja mama źle wchłania żelazo, była na niedoborze przez całą ciążę (mimo leczenia). Próbowano więc w tym szukać przyczyny.  Ale oczywiście nie zaproponowano nic innego jeśli chodzi o leczenie 🙂
Potem na skutek mojego pytania lekarz podchwycił moją myśl (sic!), że to być może anemia spowodowana przewlekłą chorobą (Anaemia of chronic diseases – ACD). Oczywiście innych propozycji leczenia wciąż brak.


Brałam żelazo w każdej możliwej formie, przetestowałam chyba wszystkie preparaty na rynku. Przyjmowałam żelazo w każdej możliwej postaci. Mam tu na myśli zarówno postać chemiczną, połączenia z innymi pierwiastkami i minerałami, a także postać tabletki. Przy okazji dużo płaciłam za wizyty u hematologów. Kolejki w NFZ każdy zna.

Kiedy pytają mnie : Jakie żelazo polecasz? Jakie jest najlepsze?
Odpowiadam: na rynku nie ma dobrego żelaza!

W końcu powiedziałam sobie DOŚĆ. Tak być nie może. (Anemia to tylko jeden malutki trybik w całej tej mojej machinie braku zdrowia).


Zainteresowałam się dietą. I wszędzie byłam bombardowana informacjami, że powinnam zjeść kotleta i te wszystkie anemie mi przejdą. Stwierdziłam, że nie ma co szukać informacji na forach internetowych, nawet traktują je jako uzupełnienie tego, co przeczytam w artykułach medycznych i fachowej literaturze (ze słownikami i leksykonami na kolanach!).
Przez jakąś broszurkę dla wegetarian wpadłam w manię posypywania ziemniaków pietruszką, zjadania dużej ilości papryki (wit C poprawia przyswajanie żelaza) i na buraki.


Zjadając buraka dziennie, lub lepiej – wypijając samorobiony sok z buraka i jabłka poprawiłam swoje wyniki. 

Trochę. Ale co ważniejsze – poprawiła się moja koncentracja i pamięć (zauważalnie!). No i po buraku nie bolał brzuch.
Jak nie chciało mi się robić soku, to kupowałam jednodniowy. Jak spaliłam sokowirówkę (God, why?!) zaczęłam pić szejki z tych samych składników.


Było dobrze…ale mogło być lepiej. Nie interesowało mnie poprawienie swoich wyników trochę. Interesował mnie tylko i wyłącznie całkowity brak anemii.


I znalazłam sposób. POKRZYWA!
Kiedy o niej przeczytałam, nie była to najlepsza pora na jej zbiórkę (poleca się maj i młode roślinki). Zadowoliłam się przerośniętymi, za to z dala od drogi. Było to we wrześniu, i nie wiem czemu nie wspomniałam o tym tutaj 🙂 

Sokowirówka już wtedy nie żyła. Wzięłam blender, dodałam troszkę wody i zrobiłam gęsty sok. Zakonserwowałam go odrobiną spirytusu i w ciemnej butelce trzymałam w lodówce. Piłam dziennie 2 łyżki stołowe przez dwa tygodnie (łyżka stołowa ma 15 ml). Na tyle starczyło mi “soku”.


Wyniki miałam w normie!!! 🙂



Przyszła zima. Ciut się pogorszyło i ostatecznie w lutym wróciłam niemal do swojego pierwotnego stanu 🙁 Więc kupiłam sok z pokrzywy w aptece. Za litr zapłaciłam 30 zł z hakiem. Smak prawie ten sam, ale piłam razem z mamą, więc starczyło na troszkę ponad 2 tygodnie. Problem rozwiązany! 🙂  Anemia znowu odeszła  w niepamięć. I u mnie i u mamy.
Spadek zanotowałam dopiero pod koniec kwietnia. Pokrzyw jeszcze nie było,w  ruch poszedł burak i jabłko. Znowu było ciut lepiej. Kiedy pojawiły się pokrzywy, dużo lepiej poczułam się już po 2 dniach 🙂 Bardzo żałuję, że soku nie można przechowywać długo. Robię sobie taką kurację w wersji tygodniowej profilaktycznie co miesiąc. Ostatecznie – sok z apteki też daje radę.


Uwaga : pokrzywa oczyszcza z toksyn, więc można po niej zaobserwować mały wysyp, szczególnie na czole. Szybciej rosną też włosy (u mnie tego nie zobaczycie, bo ciągle podcinam), pojawiają się baby hair, i co chwilę chce się siku 😉 Polecam pokrzywę każdemu kto ma problem z żelazem a źle toleruje leki na jego bazie. 


Nie rozumiem czemu lekarze nie polecają pacjentom tego sposobu. Przecież od tego są… chociaż, nie, rozumiem.
Kiedyś za nieuleczalną uchodziła niedokrwistość Addisona-Biermera.  Śmiertelność wynosiła ponad 95% wśród chorych (nie pamiętam na jaki artykuł się powołuję, sprawdźcie sami, chociaż nie wiem czy w polskiej literaturze znajdziecie coś na ten temat). Wtedy na scenę wkroczyła trójka lekarzy – Murphy, Minot, Shipple. Był to koniec lat dwudziestych. Ich metoda polegała na tym, żeby kupić  ćwierć funta (ponad 100 gram?) wątróbki i podzielić ją na dwie części. Jedną zmielić, drugą podsmażyć i jeść przez 3 dni. Zmieloną należało jeść po łyżce albo łyżeczce dziennie. Pacjenci zdrowieli! Cud? Oczywiście, że nie. W wątróbce jest dużo b12 i kwasu foliowego. Tzn. pewnie było, zanim wyzysk w przemyśle mięsnym stał się tak ogromny jak dzisiaj.


Myślicie, że Ci lekarze zdobyli fame and fortune? Chciałabym. Środowisko medyczne ich wykluczyło, ocenzurowało i wyśmiało! Dopiero w 1934 dostali Nobla. I słusznie! 🙂


Ja jednak ograniczam spożycie mięsa  ssaków do minimum i na wątróbkę nie miałam ochoty. Jak widać – potrafi ona wyleczyć anemię złośliwą 🙂 Opuszczając jednak podział na żelazo hemowe i niehemowe, budowę, przyswajalności i wszystkie te terminy chemiczno-biologiczno-medyczne powiem Wam, że można być wege i nie mieć problemów z żelazem. Ja je miałam nawet wtedy, kiedy jadłam mięso. Chociaż muszę przyznać, że bez mięsa wyniki były słabsze. Do czasu odkrycia pokrzywy 😉


Z całego serca polecam pokrzywę 🙂 Sok, nie herbatkę 🙂


Lektura tego wpisu nie zastąpi konsultacji medycznej! 

SOK z pokrzywy można często kupić w marketach typu netto, aptekach itp. Tutaj przegląd: sok z pokrzywy

Jeszcze jedno – na blogu jest też tekst o tym jak jeść pokrzywy a ja serdecznie zachęcam do odwiedzenia zakładki zdrowie – pisałam np. o naturalnych sposobach na przeziębienie, pryszcze, migreny 🙂 

XOXO

190
Dodaj komentarz

avatar
98 Comment threads
92 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
LilaaniamalujeKlaudia GrabowskaPaulinaJoanna Sikorska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Balbina Ogryzek
Gość

Na szczęście nigdy anemii nie miałam, choć podejrzewano mnie o nią odkąd pamiętam. Bladość, strasznie ciemne sińce pod oczami zawsze sugerowały anemię.

Sok z pokrzywy zaczęłam pić, gdy zaobserwowałam straszne wypadanie włosów. Piłam i używałam jako wcierki jednocześnie. Włosy przestały mi wypadać i przy okazji pojawiło się strrrrasznie dużo babyhairków. Zamierzam wrócić do soku na jesień, kiedy z reguły mam problem w wypadaniem.

Fajnie, że znalazłaś sposób na anemię. :))

tonia
Gość

Mnie niestety pokrzywa pomaga na krótko 🙁 Mój próblem polega na tym, ze organizm ciezko przywaja żelazo- tez to mam po mamie 🙁 (to z tabletek to zło tak jak dla ciebie- jeszcze źle wpływa na zęby:(
A co do wegetarian i miesa itd, to mam mnostwo znajomych wegetarian, ktore mają idelne wyniki, bo nauczyli sie prawidlowo odzywiac 😉
A z ciekawosći: jak mialaa problemy to ile mialas hemoglobiny?

tonia
Gość

Aaa, czyli jak ja 🙁 Najnizej mialam 5,9 🙁
Aile masz po kuracji? Moja norma to tak 9 – wtedy jest ok;)
Masz racje, ja leki juz odstawilam pare lat temu- dzialaly tylko chwilowo a na dluzsza mete bardziej niszczyly 🙁

tonia
Gość

Świetnie te wyniki poprawilas, chyba jednak jeszcze raz sprubuje 😉

Joaśś
Gość

Ja moją anemie mam i mam. Najniższy poziom hemoglobiny 3,1. Ogólnie czuje się dobrze, więc mówię iż nie mam anemii ale do lekarza jakoś mi nie po drodze… Rok temu miałam 6,4 hemoglobiny, więc i tak słabo… Najwyższa po lekach – 12,1. Spadła po tygodniu do 6,5. I nawet pokrzywa nie pomogła

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Joaśś musisz szybko iść do lekarza i poprosić o skierowanie do poradni hematologicznej!!!
Ty dziewczyno możesz mieć raka jelita i krew ucieka ci przez kał! Musisz zrobić badanie na krew utajoną w kale, a później iść do poradni hematologicznej!
Nie lekcewarz tego!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no to ja dorzuce trzy grosze – bralam wszystko, chelaty nie chelaty, musujace, ascoferr i wciąż nie było dobrze. Właśnie kończę opakowanie actiglobinu. Pójdę dzisiaj pobiegać, wezmę rękawice "wampirki" i nazrywam pokrzyw. Wrócę tu za miesiąc i napiszę o efektach. Zyskasz fankę lub hejterkę 😛 – Ala

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

A jak w smaku? Jestem wegetarianką, ale jakoś udaje mi się unikać anemii i nawet nie wiem, co dostarcza mi odpowiednich porcji żelaza. Aha ! jeżeli chodzi o żelazo, to podobno jest jeszcze mit szpinaku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja na anemie nigdy nie cierpialam – ale w tym roku nazbieralam mlodych pokrzyw i zrobilam z nich sok w sokowirowce, co dziennie dodawalam lyzke stolowa tego soku do mojego ulubionego smoothie- wtedy to byl banan i mleko – i czulam sie po tym tak jakby ktos mi dal skrzydla. Zadna kawa nie daje takiego zastrzyku energii jak sok z pokrzywy- chyba kupie w aptece albo znowu nazbieram tych mlodszych pedow i zaczne moze dodawac do salatek i robic sok.

Publiczna Pralnia
Gość

Ja przechodząc z wegetarianizmu na weganizm zapomniałam o anemii – ot tak, bez rewelacji. Po prostu jeszcze bardziej wzmaga się wówczas jedzenie warzyw, szczególnie zielone warzywa są cholernie zdrowe. Szkoda, że niewiele lekarzy wychodzi właśnie poza ramy syntetycznego żelaza i kotleta.

Aleksandrowa
Gość

mnie zawsze podejrzewali o anemię! 🙁 taka mała, chuda, blada i jeszcze ogromne sińce pod oczami! hahah a ja jak na złosc zawsze bez anemii 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a rozwinęła byś wątek wątroby?

Bebe
Gość

Przyznaję, właściwości pokrzywy są magiczne. Polecam detoks z pokrzywą, który powinno się przeprowadzać w marcu. Co do metod leczenia polecanych przez lekarzy: coraz częściej mam wrażenie, że leczenie ma się opłacać firmom farmaceutycznym, a nie pacjentom 🙂

ornitolog schizofrenik
Gość

wow, Twój wpis ratuje mi życie (no ok, przesadzam, ale zdrowie na pewno 😀 ) ! od zaaawsze borykam się z anemią i co prawda leki mi pomagają i większych skutków ubocznych nie ma, ale po co w kółko faszerować się chemią?
jeszcze raz dzięki!

Weronika
Gość

herbata z pokrzywy również działa 🙂 ja na szczęście dobrze znoszę tabletki a właściwie jem już tylko multiwitaminę

Emilka
Gość

U mnie cała zabawa z anemią zakończyła się na szpitalu i kroplówce, a potem tabsy przez pół roku i śladu nie ma:)
Ale kiedyś w szale włosomaniactwa zachciało mi się pokrzywy, nie wiem czy mam jakieś uczulenie czy o co chodzi, ale pewnego dnia po wypiciu łyżki miałam fazę, jak po jednym piwie za dużo.

bognyprogram
Gość

Świetny post! Nie miałam bladego pojęcia, że pokrzywa to takie źródło żelaza. A co deo przemysłu farmaceutycznego to… szkoda gadać:P Ja mam problem z nerkami i dopiero pewien homeopata doradził mi, jak powinnam zmienić swoją dietę. Ale i tak inni zdążyli wykończyć mój żołądek tonami leków:P
Obyś pokonała anemię na dobre:)

DorARTthea
Gość

Chciałam tylko powiedzieć, że do robienia soku z pokrzyw polecam nie sokowirówkę czy blender, tylko zwykłą maszynkę do mielenia. Potem tą zmieloną papaję trzeba odcisnąć przez szmatkę jak maliny na sok 😉
Sokowirówki o mało nie spaliłam przy próbach z pokrzywą.Za mało soczysta.

akwarelaplus
Gość

Grzech nie wypróbować tych sposobów :]
Szkoda, że herbata z pokrzywy tak dobrze nie działa. Zresztą swego czasu piłam tę herbatę regularnie, a jakiejś poprawy w wynikach nie zauważyłam.
Od 3 lat łykam Tardyferon/Tardyferon-Fol, nie pije kawy, herbatę (mleko) ostatnią kilka godzin przed braniem minerału, nie łączę z wapniem, wspomagam wit. C., a żelazo, mimo tabletek, jest w dolnej granicy normy. Dlatego muszę wypróbować soku z pokrzywy aptecznego lub tańszej wersji, czyli zrobić samemu.

Skoro szukasz naturalnych metod to próbowałaś kiedyś dziwacznej metody z wbijaniem w jabłka gwoździ, by potem po kilku godzinach ten owoc, już bez gwoździa, zjeść? ;D

akwarelaplus
Gość

Ale żeby syntetyk aż tak słabo był przyswajalny? 90 mg łykanego żelaza dziennie gdzie niby ucieka? 🙂

Czytałam, że osoby, które stosowały tą metodę widziały jakieś rezultaty. Ja nie mam odwagi wypróbować.

akwarelaplus
Gość

Łykam w postaci tabletek i do tego wit. C oraz w ciągu dnia mangan. Nie wiem jednak jak u mnie z zawartością wszystkich witamin i minerałów.

"Po cholerę poprawiamy naturę?" Aby dać zarobić farmaceutom i biznesmenom 🙂

Na tyle na ile zrozumiałym tekst ze podanej strony, to potwierdza to co piszesz, że sztucznie wytworzone żelazo dużo gorzej działa niż to z roślin.

rose vanilla
Gość

Przeczytałam od deski do deski za równo artykuł jak i komentarze i doszłam do wniosku, że sama spróbuję pokrzywy. Czytałam jakieś artykuły na ten temat i tam spotkałam się z opinią, że żelazo w produktach spożywczych pochodzenia roślinnego jest bardzo trudno przyswajalne (człowiek przyswaja ok 5%). Ale jak widać nijak się to ma do Twoich wyników. Nie zaszkodzi spróbować soku z pokrzywy 🙂

Robinsonowa
Gość

A czemu nie herbatka z pokrzywy? 🙂
Ja piję regularnie od 3-4 lat. Tak dla ogólnego zdrowia. Osobiście jestem za radzeniem sobie z różnymi kłopotami zdrowotnymi właśnie poprzez naturalne sposoby. Często popijam sobie różne ziółka jak bratek, skrzyp, lipa czy rumianek. Lepsze to niż zwykła czarna herbata 🙂 Na pewno lepsza dla zdrowia. Odkąd piję te różne zioła, piję tran czy olej lniany to nie mam żadnych problemów ze zdrowiem, nie choruję, a kiedyś było z tym gorzej, chorowałam minimum 3 razy w roku. Bardzo się z tego cieszę, bo wszelkie choróbska bardzo ciężko przechodzę i trwają bardzo długo.

Madie
Gość

Mi herbata z pokrzywy właśnie pomaga:) Wyniki zawsze dobre:)

Krufka
Gość

I znów mnie zaskoczyłaś! 🙂

nomissn
Gość

Moja koleżanka ma ciągły problem z anemią, może pokrzywa jej pomoże:)

Karolina
Gość

Również mam problemy z żelazem. Na początku faszerowali mnie tabletkami, kiedy właśnie bolał mnie po nich brzuch wymiotowałam przepisano mi zastrzyki ponieważ żelaza miałam malutko.
w kolejnych przypadkach przepisywano mi żelazo do picia to również pomagało, ale zęby bolały… Teraz po prostu staram się jadać produkty bogate w żelazo i jest ok 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fascynuje mnie Wasza reakcja na żelazo – ja w taki sam sposób reaguję na synetetyczny magnez, którego niestety mam wieczny niedobór..

Aurora
Gość

Wow, oświeciłaś mnie, serio! 😀

Kaarolinkaa1993
Gość

Przydatny artykuł!

mumumka
Gość

a ja jestem żywym przykładem, że będąc wege od prawie 10 lat można mieć żelaza we krwi w nadmiarze 😉

Olga Cecylia
Gość

Też mam kłopot z anemią – składa się na niego dieta, uwarunkowania genetyczne i antykoncepcja. Przez dłuższy czas byłam wege, później semi-wege (zero czerwonego mięsa, sporadycznie kura lub ryba). Niestety tak mam, że niehemowe żelazo (z roślin) przyswajam w bardzo niewielkich ilościach. Nawet nie próbowałam brać suplementów. Według mnie suplementacja niedoborów czegokolwiek tabletkami to tylko maskowanie problemu, jak nakrywanie słonia kołderką: zawsze coś będzie wystawać 😉 Antykoncepcji nie odstawię, uwarunkowań genetycznych nie zmienię – no to trzeba zmienić dietę. Więcej jajek, raz na 2 tygodnie wątróbka (kurza/drobiowa, innej nie tknę) albo chuda wołowina (na szczęście lubię), ryby 2x w tygodniu.… Czytaj więcej »

Klara od Teo
Gość

Czy ten sok z pokrzywy to coś w rodzaju aptecznego "Succus Urticae od Phytopharm"?

Klara od Teo
Gość

Czy ten sok z pokrzywy to coś w rodzaju aptecznego "Succus Urticae od Phytopharm"?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć, moim problemem zawsze był trądzik, trądzik na buzi był nie do zniesienia, każdy pryszcz wokół siebie budował zaczerwienienie i nieśmiałość w mojej osobie. Raz dermatolog gdy mnie zobaczył powiedział że tylko antybiotyk, a ja uciekłam w popłochu, bo wystraszyłam się że bez testów i na pierwszej wizycie chce mi go aplikować.Tym sposobem zostały wzięte sprawy w moje ręce. Medycyna alternatywna wyjaśnia że trądzik był spowodowany zbyt mocnym zanieczyszczeniem organizmu i lekarka zaleciła mi test metodą Volla (EAV).W tym teście okazało się że są toksyny, ubytki minerałów itd.. itd…Zalecono mi pić sok z pokrzywy, jeść Omegi 3 i 6, zmienić… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Może coś napiszę po całej kuracji, bardziej efektów nie ma na buzi szalonych, ale są w samopoczuciu 🙂

Czarne Espresso
Gość

A herbatka z pokrzywy nie ma takiego działania?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A wiecie moze cos o stosowaniu takiego soku w ciazy?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja wyleczyłam się z anemii także za pomocą pokrzywy, ale nie robiłam soków itp., tylko kupiłam suszone liście w aptece i parzyłam 3 napary dziennie. Faktycznie dobrze odtruwa organizm, przyspiesza wzrost włosów i paznokci, ale ma też jeden minus – hamuje powstawanie estradiolu z testosteronu, bo blokuje aromatazę, przez co można się nabawić nadmiaru testosteronu i np. owłosienia na brzuchu. Więc lepiej robić sobie pokrzywą krótkie kuracje np. na miesiąc.

Ola N.
Gość

Ja brałam żelazo (Tardyferon) przez 3 miesiące, byłam po operacji, miałam anemię i miałam do wyboru – albo przetoczenie krwi, albo duże dawki żelaza. Lekarz podjął decyzję, ze zostaniemy przy żelazie. Wyniki sie poprawiły, ale moja cera…. pobojowisko:( Wyleczyłam sobie buzię retinoidami, cera była gładka o równomiernym kolorycie. Branie żelaza plus inne leki wykończyły moją cerę – przez jakiś czas miałam taki ogromny wysyp pryszczy, zmian ropnych że nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze. Już poł roku nie biorę żelaza, a cały czas odczuwam skutki, cerę leczę cały czas, znowu jestem na retinoidach 🙁

Ola N.
Gość

A co do porostu włosów (jak wyżej Anonimowa koleżanka napisała) to owszem, rzęsika miałam bajeczne, włosy na nogach niestety też 🙂 ale po zaprzestaniu brania żelaza rzęsy powróciły do swoich rozmiarów, a może i nawet się zmniejszyły:( Teraz piję tylko herbate pokrzywową.

Jacek Piotr Pepłowski
Gość

Witam Wszystkich, znalazłem ten świetny Blog z komentarzami ponieważ stwierdzono w moich uszach…gronkowca złocistego :-(. Od kilku lat miałem postępujące problemy z niedosłuchem. Skorzystałem z porad kilku tzw. renomowanych laryngologów warszawskich ( Kasa Misiu, kasa… ) Żaden nie skorzystał z okazji, aby przeprowadzić test na obecność bakterii. Dopiero w grudniu 2013 roku, coś mnie tknęło i pobiegłem do Pracowni w Olsztynie. Wynik już opisałem. Wbiłem się w net, aby dowiedzieć się w jaki sposób pozbyć się tego świństwa i może chociaż częściowo odzyskać słuch i w ten sposób trafiłem na …Anię! Jestem zwolennikiem leczenia niekonwencjonalnymi, naturalnymi metodami. Staram się od… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Panie Jacku, naszego syna zakażono gronkowcem na oddziale noworodków (inne dzieci zresztą też). Pierwszymi objawami były potężne ropne czyraki na całym ciałku ( w przypadku kilkutygodniowego dziecka to koszmar). Doszło też do zakażenia przewodu pokarmowego, gdy syn miał 2 miesiące i wtedy ledwo uszedł z życiem, dzięki temu, że starej daty lekarz zastosował właśnie jakiś stary antybiotyk na własne ryzyko, ale to już była naprawdę ostateczność. Dziecko wyleczył, ale chciałam Panu napisać, że powiedział wtedy takie słowa "szkoda, że on jest taki malutki i nie możemy zastosować nalewki czosnkowej i okładów, bo czosnek działa na gronkowca jak niejeden antybiotyk". Proszę… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten artykuł dał mi nadzieję 🙂 Mam anemię z którą borykam się już wiele lat, również nie toleruje żelaza w tabletkach, mam po nim okropne bóle brzucha, po niektórych wymiotuję. Już długo zastanawiałam się czy nie uderzyć w soki z pokrzywy czy buraków, ale jakoś nie wierzyłam w ich skuteczność. Zaraz po przeczytaniu tego artykułu pobiegłam do zielarskiego i kupiłam obydwa soki plus sok z marchewki jednodniowy i zaczynam się kurować. Napiszę czy są efekty za jakiś czas!! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A właśnie… jak długo mogę pić tę pokrzywę? Myślałam o dwóch, trzech tygodniach kuracji, a potem przerwa tylko jak długa?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj nie wierze w to, bo ja mam anemie odkąd pamiętam. Wykrwawiam się podczas miesiączek. Liczę na to, że ta pokrzywa naprawdę pomoże. I nie będę już miała zmartwienia co z nią zrobić. Właśnie wypiłam trochę, smakuje okropnie 😛 Herbata z pokrzywy jest dużo lepsza 🙂 A w takim razie: czy pijąc sok z pokrzywy mogę pić też herbatę z pokrzywy? Czy lepiej dać sobie spokój żeby nie przedobrzyć? Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam jeszcze jedno pytanie co do Twojej diety Aniu 🙂 Czy podczas niej stosowałaś też jakieś żelazo w tabletkach? Czy sama dieta pozwoliła Ci wyzdrowieć?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, mam właśnie na myśli dietę buraczano-pokrzywową. To dobrze, bo ja mam to samo, a cała rodzina próbuje zmusić mnie do łykania żelaza, bo jak twierdzą sama dieta nic nie da bez farmakologii przy mojej anemii (ale z tego co widzę, moja anemia nie jest aż tak duża w porównaniu do Twojej – ja mam 9 HGB i 15 Fe)
Pozdrawiam:) Aga

:)
Gość

Jutro biegnę po pokrzywę.

emka
Gość
emka

hej. mam 22 lata od pewnego czasu źle sie czułam zrobiłam wyniki i wyszło,że mam niską hemoglobinę i żelaza tylko 22 . dostałam żelazo tardyferon fol biorę go już 12 dzień nie odczuwam jakiś uporczywych skutków ubocznych ale czasami jest mi niedobrze i boję sie przyjmowac tak długo żelazo w tabletkach moja pani doktor powiedziała ze przynajmniej pół roku a co jeśli okaze sie ze nie przyswajam . boje sie !! podpowiedzcie mi co robic moze faktycznie ta pokrzywa mi pomoze ? tylko czy moge przyjmowac te tabletki i pic ten sok z pokrzywy ?? dopiero pod koniec miesiaca bede… Czytaj więcej »

emka
Gość
emka

http://www.i-apteka.pl/product-pol-29589-POKRZYWA-99-8-Sok-bez-konserwantow-500ml.html zamówiłam dzisiaj ten sok 🙂 czekam na niego 🙂 mam nadzieje, że mi pomoże !! pytałam lekarza powiedział , ,,że można łączyć z tabletkami , ale to mi na pewno nie pomoże jednym słowem strata pieniędzy !,, ja jednak postanowiłam spróbować nie mam nic do stracenia a myśle że nawet wrecz przeciwnie 🙂 a jeszcze jeśli chodzi o dawkowanie to w przypadku tego soku wyczytałam że przynajmniej pół godziny przed jedzeniem . czy wy też tak stosujecie ?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja też mam skłonności do anemii, dawno nie badałam krwi, bo coś nie mogę się wybrać (i od 3 miesięcy powtarzam sobie "dostaniesz pracę to wyślą cię na badania…"). W każdym razie postanowiłam spróbować i od kilku dni piję pokrzywę, o dziwo systematycznie co u mnie praktycznie się nie zdarza! Wstaję rano i idę do lodówki walnąć sobie pokrzywkę 🙂

Co do pokrzywy z linka i-apteka.pl – strasznie droga… Ja tą samą 500ml kupiłam stacjonarnie za 14zł. Warto sprawdzać ceny w wielu aptekach w swoim mieście – można dużo zaoszczędzić 🙂
pozdrawiam, sodova

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam ponownie, tak jak obiecałam dwa tygodnie temu chcę napisać czy u mnie kuracja zadziałała. Właśnie odebrałam wyniki. I niestety na mnie to nie działa. Wyniki wciąż bardzo słabe, wcześniej HGB 9,2 teraz 9,8, wcześniej Fe 15, dziś 21. Liczyłam na konkretny efekt, a taką ilość HGB i Fe zdołałby uzbierać mój organizm sam przez te dwa tygodnie bez diety. Nie żałuję, że spróbowałam, nie ma tylko pomysłu co dalej i jest mi strasznie źle :/ Czemu akurat mój organizm musi być na wszystko aż tak oporny. W każdym razie życzę by w innych przypadkach dieta pokrzywowa i buraczana podziałała… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aga. Moja siostra cale zycie borykala sie z anemia. Nic nie pomagalo. Dopiero dieta bezglutenowa sprawila cuda. Od kad nie je glutenu wyniki ma reweleacyjne. Ale ten gluten musi byc calkowicie wyeliminowany. Moze wart sprobowac.

bartsimpson
Gość

Moja babcia, pasjonatka zdrowego zywienia, jeszcze do niedawna zawsze na wiosne zbierala pokrzywe i ja suszyla. Potem sciera na "proszek" i przechowuje w sloiczkach dlugi czas, ponad rok. Podobno zaleca sie przyjmowanie jednej lyzeczki raz dziennie i popijanie woda.

Inna Ania
Gość
Inna Ania

Do Agnieszki i innych. Dwa tygodnie to za mało na sprawdzenie skuteczności suplementacji. Przy dlugotrwałych niedoborach najpierw następuje stan wysycenia organizmu, poza tym brakuje innych mikroelementów odpowiedzialnych za skuteczne mechanizmy wchłaniania więc oprócz soku z pokrzywy lub/i syntetycznego żelaza warto o innej porze dnia suplementować dobrej jakości preparaty witaminowo-mineralne. Ważna jest też przewaga diety warzywno-białkowej i próba eliminacji glutenu, który często blokuje wchłanianie już na poziomie jelit. I na wyniki czekać minimum trzy miesiące. Inna Ania

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z tym, że ja nie przerwałam tej diety. Bo jednak jakiś tam wzrost nastąpił. A zdaję sobie sprawę, że dwa tygodnie to mało. Jak porównałam inne moje wyniki, to jednak widzę, że te 6 jednostek żelaza w moim przypadku (bez brania żelaza w tabletkach) w przeciągu dwóch tygodni to dużo. Nieraz miałam tak, że brałam tabletki, a żelazo stało w normie albo spadało!!! Zatem cały czas piję sok z buraka, jem dużo owoców, mięsa, nie piję czarnej herbaty, jem duużo mniej słodyczy. I będę jeszcze pisać w tym wątku 🙂 A jutro idę na pierwszy w życiu zastrzyk z żelaza.… Czytaj więcej »

Antonka
Gość

Nie mogę przełamać się do ziół tzn do herbat a w moc sproszkowanych nie bardzo wierzę 🙁 podobnie jak autorka nie mogę zbyt eksperymentować z syntetycznym żelazem bo czuję się po nim fatalnie… zostaje mi jeszcze jeden specyfik… zasugerowałam się wpisem z linkiem do apteki internetowej i znalazłam coś takiego jak szelazo. Jeszcze tego spróbuję. Zastrzyki z żelazem! mam nadzieję, że tego nie dożyję 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Antonka a próbowałaś stosować Biofer folic? Jest to jedyny suplement który posiada w swoim składzie żelazo w formie hemowej i niehemowej dzięki czemu jego przyswajalność jest trzykrotnie wyższa i niezależna od spożywanej diety. A u mnie poprawił wyniki bez jakiś problemów ze strony układu pokarmowego takich jak: bóle brzucha, biegunki, zaparcia.

Kasia Chmielińska
Gość

Ja tez biore Biofer i też się dobrze po nim czuje / żadnych mdłości i zaparć , które nękały mnie przy okazji przyjmowania innych preparatów z żelazem /

bippka od klaksonu
Gość

Mnie biofer też pomógł, z tym ze ja brałam wersję bez kwasu foliowego. Słyszę często od ludzi, że suplementy nic nie dają, a może to właśnie dlatego, ze mają to gorsze żelazo w składzie?

bippka od klaksonu
Gość

Mnie biofer też pomógł, z tym ze ja brałam wersję bez kwasu foliowego. Słyszę często od ludzi, że suplementy nic nie dają, a może to właśnie dlatego, ze mają to gorsze żelazo w składzie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyli rozumiem, że wciaż pijesz sok z pokrzywy czyli nie jesteś do konca wyleczona? Bo ja rozumiem, że wyleczenie polegałoby na tym, ze nie pijesz juz soku z pokrzywy i masz dobre wyniki…. Na anemię polecam również pyłek pszczeli, jak go biorę to nie mam problemów z żelazem. Niestety jak odstawie pyłek problem wraca eh:( Mania

Barbara C.
Gość

Witam Aniu! Przeczytałam po raz pierwszy Twój wpis i mam nadzieję, że sok z pokrzywy mi pomoże. U mnie anemię wywołały najprawdopodobniej leki . Leżę bez sił już dwa tygodnie, a wyniki badań krwi pokazują właśnie niedokrwistość. Baaaardzo byłabym Ci wdzięczna, gdybyś napisała w jaki sposób przyrządzasz samodzielnie sok z pokrzywy. Nadchodzi maj i niedługo będzie można ją znaleźć. Zerwać i co dalej? Zupełnie jednak nie wiem co z nią zrobić. Może masz na to jakiś przepis i chciałabyś się nim podzielić?

Barbara C.
Gość

Nie wiem, czy poprzedni komentarz się opublikował, zatem napiszę jeszcze raz. Z góry przepraszam jeśli pojawi się ten sam tekst. Mam kłopot z anemią z powodu brania leków. W wynikach krwi wyszła niedokrwistość. To dla mnie coś nowego, opadam z sił, leżę w łóżku i nie wiem co robić. Czy mogłabyś napisać w jaki sposób należy przygotować samodzielnie sok z pokrzywy? Nigdy o tym nie słyszałam, pokrzywa niedługo zacznie rosnąć i chciałabym robić taki sok. Mam nadzieję że w końcu coś mi pomoże. czy podzieliłabyś się przepisem na ów sok? Pokrzywę zerwać i co dalej?……

Barbara C.
Gość

czyli tak na surowo – bez gotowania?! Nie znam się kompletnie na pokrzywach , więc śmiesznie zabrzmi moje pytanie….. ale skoro pokrzywa parzy to czy soczek nie podrażni (nie "oparzy" ) wnętrzności 😉 ?? Z tego, co gdzieś wyczytałam pokrzywa działa oczyszczająco. Zdarzyło mi się kiedyś pić ziele uczepu , które także oczyszcza i efekt był taki, że "oczyściło" mnie z leków które muszę brać. Stąd moje pytanie, czy masz jakieś doświadczenie z łączeniem pokrzywy z różnymi lekami? Poza tym (powinnam to chyba napisać na początku) bardzo dziękuję, że odpisałaś. Przeczytałam kilka wpisów z Twojego blogu. Podziwiam Cię za siłę… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam pytanie: a ile tej pokrzywy trzeba zebrać by starczyło na 2 tygodnie kuracji? I ile dać spirytusu by zakonserwował, jakie proporcje? Tez mam anemię, z niedoboru źelaza – mam B silne krwawienia miesiączkowego.Biore tardyferon 160 mg dziennie ale obawiam sie jak ma sie do tego wątroba i jak długo organizm to jeszcze wytrzyma…na razie te zelazo biorę 1,5 mca ale ponoć musze wiele miesięcy…wolałabym jakoś naturalnej sie z tym uporać…Choć to leczenie niestety jest objawowo bo przyczyna leży w miesniaku…ktory powoduje te krwawienia jak krwotoki a one z kolei anemię ehhh. Pozdrawiam catty

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK : PÓŁROCZE
Jak naturalnie pozbyłam się ostrej anemii